Kochane, dziś rano zrobiłam test, wyszły dwie kreski, serce mi zaczęło bić
jak oszalałe, w taką wpadłam histerię, bo to byłaby moja pierwsza ciąża (a
mam już prawie 33 lata)!
Ale już za moment uspokoiłam się i myślę sobie, że suuuper!
Tylko wiecie co? Przestałam trochę myśleć racjonalnie i zrobił mi się mętlik
w głowie. Co mam teraz zrobić, gdzie się udać, jak żyć? Aha, mąż jeszcze nie
wie, powiedzieć mu już teraz czy zaczekać?
I w ogóle czy wstrzymać się jeszcze z ogłoszeniem wieści np. w rodzinie, czy
nie jest jeszcze za wcześnie?
O rany, ale się porobiło

...