IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.05, 11:52
czy w wawie latwo kupic postinor?
Obserwuj wątek
    • Gość: zuza Re: po...72 h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 11:54
      jak masz receptę
    • Gość: kaja Re: po...72 h IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.05, 13:25
      a ile to kosztuje?
      • Gość: anka Re: po...72 h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 13:28
        naprawdę nie umiesz zdobyć takich podstawowych informacji?
        wrzucasz w google i masz je podane jak na dłoni
        • Gość: kaja Re: po...72 h IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.05, 13:46
          dziekuje ci bardzo wypchaj sie!!!
          • fraaszka Re: po...72 h 18.12.05, 13:52
            pięknie...
            a już miałam ci odpowiedzieć
      • Gość: kaja Re: po...72 h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 13:59
        ale co kosztuje? wizyta u lekarza? postinor?
        a poza tym - po 72 h to już po herbacie
        działa do 72 h
        • Gość: kaja Re: po...72 h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 14:08
          ty tesz się wypchaj
          • Gość: kaja Re: po...72 h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 14:12
            kup sobie słownik ortograficzny z pakiecie z postinorem
    • Gość: kaja Re: po...72 h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 14:14
      Przyznaję, jestem głupia... smile

      i nie znam sie na ortografii!
      • Gość: K Re: po...72 h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 15:17
        To lek na receptę. Kosztuje ok 60 zł, ale takie samo działanie jest, gdy zażyje
        się 4 czy 5 (nie pamiętam) tabletek steridilu, rigevidonu lub microgynonu (a te
        tabletki kosztują od 3 do 10 zł). Jeżeli potrzebujesz antykoncepcji po, to
        szybko biegnij do lekarza po receptę.
        • natka110 Re: po...72 h 19.12.05, 14:16
          taaaaaa, 5 czy 10, dziewczyna wezmie dla pewnosci 25 i wyladuje na plukaniu
          zoladka...a steridil i wszystkie horm,ony sa na recepte.
          A generalnie to postinor to najgorszy pomysl na swiecie na antykoncepcje
          hormonalna,rozwala caly organizm, wiec moze idz do gina ZANIM ci bedzie
          potrzebny.
          a jak byl potrzebny teraz - to po ptaach, bo to nie zacyzna dzialac po 72 h,
          ale konczy, potem juz tylko zostaje modlic sie albo zbierac na pieluchy.
        • lilith76 Re: po...72 h 19.12.05, 14:41
          ale takie samo działanie jest, gdy zażyje
          >
          > się 4 czy 5 (nie pamiętam) tabletek steridilu, rigevidonu lub microgynonu (a
          te
          >
          > tabletki kosztują od 3 do 10 zł).

          metoda Yuzpe:
          www.antykoncepcja.pl/index_pliki/yuzpe.htm
          nadal potrzebna recepta od lekarza...
          • Gość: K Re: po...72 h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 22:01
            Na tej stronie sa błędne informacje, ponieważ tabletka po nie powoduje
            poronienia, tylko nie dopuszcza do zapłodnienia, a to bardzo duża różnica.
            • Gość: adsf Re: po...72 h IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.05, 22:34
              To Ty masz bledne informacje, bo nedopuszczenie do zagniezdzenia sie zarodka to
              z medycznego punktu widzenia nie jest poronienie, ale tak czy siak zarodek jest
              (polaczyl sie plemnik z komorka jajowa, zaczelo rozwijac sie zycie), a Ty go
              unicestwiasz.
              • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 11:02
                Gość portalu: adsf napisał(a):

                > zarodek jest
                > (polaczyl sie plemnik z komorka jajowa, zaczelo rozwijac sie zycie), a Ty go
                > unicestwiasz.

                Unicestwia? Plemnika i komórkę? Znaczy, że masturbacja chłopców powinna być
                zabroniona a co miesiąc kobiety w czasie owulacji powinny się biczować, jeśli
                nie zapładniają komórki, która po kilkudziesięciu godzinach obumrze.
                Powinny się też biczować te, które nie zajdą w upragnioną ciążę - a najlepiej
                niech się zapłaczą straszliwie, bo ich dwudniowa komórka połączona z plem,nikiem
                nie zagnieździła się... (mam tu na myśli płacz z powodu straty a nie z powodu
                nieudanej próby zaciążęnia).
                Dziewczyno, każdy ma własne sumienie ale wszyscy żyjemy w XXI wieku.
                To nie jest ani poronienie ani unicestwienie tylko niedopuszczenie do
                zagnieżdżenia, czyli żadna zbrodnia.
                • izabelaela Re: po...72 h 20.12.05, 11:51
                  > To nie jest ani poronienie ani unicestwienie tylko niedopuszczenie do
                  > zagnieżdżenia, czyli żadna zbrodnia.

                  A od kiedy jest zbrodnia?
                  • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 12:30
                    Już napisałam - kwestia sumienia.
                    Jeśli mowa o płodzie - zbrodnią wg mnie jest unicestwienie istoty czującej ból.
                    • izabelaela Re: po...72 h 20.12.05, 12:35
                      Czyli - kiedy?
                      I dlaczego akurat to?
                      • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 12:38
                        Kiedy? Od "około" 12tego tygodnia życia kiedy to powstaje część mózgu
                        odpowiedzialna za odczuwanie bólu.
                        Dlaczego akurat to? Dlatego, że wcześniej płód jest wg mnie takim samym
                        organizmem/organem jak wątroba czy jelito - różni się tym, że będzie
                        człowiekiem. Nie bez przyczyny organizm ten nazywany jest płodem człowieka a nie
                        człowiekiem (to już też kwestia przekonań). W chwili aktualnej - jeśli nie czuje
                        bólu - jest tylko zlepkiem komórek różnie nazywanym przez przyszłe matki
                        zależnie od ich przekonań, wychowania i podejścia do organizmu, które w sobie noszą.
                        • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 12:44
                          I nie myśl proszę, że jestem zimną, nieczułą osobą - w tej chwili wypowiadam się
                          z wyłączeniem emocji bo chodzi o uogólnienie kwestii zbrodni kiedy - dlaczego.
                          Dla mnie dziecko od pierwszych chwil jest dzieckiem, nie płodem, nie zarodkiem,
                          nie zlepkiem komórek - ale mam na uwadze, że nie wszystkie kobiety tak myślą i
                          mój pogląd na ciążę nie daje mi prawa do tego, by pod tym kątem sądzić podejście
                          innych osób.
                          Kwestia człowieczeństwa jest sprawą sporną i nic nie jest "jasne jak słońce".
                          Dlatego też uważamn, że nazywanie czegoś ewidentnie zbrodnią, dobrem lub złem -
                          w tym wypadku jest nie na miejscu.
                          • izabelaela Re: po...72 h 20.12.05, 13:01
                            Oryginalne podejściewink))
                            I wygodne - raz od 12 tygodnia, raz od samego początku ...

                            La donna e mobile - pozdrawiamsmile))
                            • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 13:32
                              Cóż... myślę, nże to kwestia wygody, owszem - dla eni piszę nic co mijałoby się
                              z prawdą.
                              Dla mnie moje dziecko jest dzieckiem i jednocześnie wszystkie organizmy żywe w
                              łonie matki poniżej 12tego tygodnia życia są... po prostu są. Jak jajnik. Jak
                              wątroba. Co nie zmienia faktu, że mogę przecież kochać swój jajnik, prawda? wink
                              Mogę marzyć, że kiedyś wyrośnie z Niego chłopak rozrabiaka albo mała
                              rozczochrana dziewuszka. Dzielę ciążę na 2 strony - medyczną i emocjonalną.
                • Gość: sg Re: po...72 h IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 15:55
                  nie osobno plemnika i komórkę, ale POŁĄCZONE, czyli coś, z czego ROZWIJA SIĘ
                  ŻYCIE. Więc daruj sobie argumenty o masturbacji chłopców, bo w tym momencie
                  wychodzi że albo masz braki w wiedzy albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem,
                  skoro dla Ciebie nie ma różnicy między plemnikiem a zapłodnioną komórką jajową.
                  • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 16:04
                    Gość portalu: sg napisał(a):

                    > nie osobno plemnika i komórkę, ale POŁĄCZONE, czyli coś, z czego ROZWIJA SIĘ
                    > ŻYCIE. Więc daruj sobie argumenty o masturbacji chłopców, bo w tym momencie
                    > wychodzi że albo masz braki w wiedzy albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem,
                    > skoro dla Ciebie nie ma różnicy między plemnikiem a zapłodnioną komórką jajową.

                    Tak samo będziesz bronić połączonej komórki jajowej i plemnika niedźwiedzia?
                    Nie widzę u siebie problemów ze zrozumieniem natomiast u ciebie widzę wyraźne
                    problemy z logicznym rozumieniem, agresję i chęc dowalenia dlatego, że ktoś ma
                    inne poglądy.
                    Trwaj więc w swoim przekonaniu i nie zmuszaj nikogo do zmiany własnych jeśli
                    podajesz argument mający miejsce w sferze każdego życia na ziemii.
                    Jesz mięso? A.. dla Ciebie to pewnie jest różnica. Więc dlaczego mi odmawiasz
                    prawa do postrzegania różnic między zapłodnioną komórką jajową a człowiekiem?
                    • Gość: sd Re: po...72 h IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 16:28
                      niedźwiedzice się nie skrobią.
                      Komórka połączona z plemnikiem to życie. Zapłodniona komórka jajowa staje się
                      człowiekiem. Ciebie znaleźli w kapuście?
                      • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 16:40
                        Gość portalu: sd napisał(a):

                        > niedźwiedzice się nie skrobią.

                        - No nie, nie skrobią się. One po prostu zagryzają swoje potomstwo po
                        narodzeniu, jeśli te ma wady jawne lub ukryte. Świetne porównanie

                        > Komórka połączona z plemnikiem to życie. Zapłodniona komórka jajowa staje się
                        > człowiekiem. Ciebie znaleźli w kapuście?

                        - Pytam ponownie - jesz mięso?
                • Gość: er Re: po...72 h IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 15:57
                  ps. jest spora roznica między naturalnym poronieniem, a aborcją. Cofnij się do
                  podstawówki, jeśli jej nie zauważasz. Tak samo jak jest różnica między
                  naturalną śmiercią ze starości, a zabójstwem.
                  • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 16:02
                    Gość portalu: er napisał(a):

                    > ps. jest spora roznica między naturalnym poronieniem, a aborcją. Cofnij się do
                    > podstawówki, jeśli jej nie zauważasz. Tak samo jak jest różnica między
                    > naturalną śmiercią ze starości, a zabójstwem.

                    Gdybyś czytał(a) uważnie to byłoby od razu wiadomo, że o poronieniu można mówić
                    dopiero, gdy komórka się ZAGNIEŹDZI do czego postinor NIE DOPUSZCZA a nie USUWA
                    ZAGNIEŻDŻONĄ KOMÓRKĘ jajową.
                    To SPORA różnica.
                    • ela696 Re: po...72 h 20.12.05, 16:25
                      Tak czy inaczej, życie zaczyna sie od momentu poczęcia. Biorąc taka pigułkę
                      niszczy się poczete życie.Rozpatrując ten aspekt w kwestii naszej wiary jest to
                      również moment, w którym zostaje stworzona dusza.
                      • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 16:45
                        ela696 napisała:

                        > Tak czy inaczej, życie zaczyna sie od momentu poczęcia.

                        - Fakt

                        > Biorąc taka pigułkę niszczy się poczete życie.

                        - Fakt. Należy jednak nadal pamiętać o tym, że życie nie zawsze równa się
                        człowiek (patrząc pod kątem innych zwierząt, czy pod kątem ludzi ale mieszając w
                        to sprawy religijne)

                        > Rozpatrując ten aspekt w kwestii naszej wiary jest to
                        > również moment, w którym zostaje stworzona dusza.

                        - Cóż. To kwestia sporna. Raz, że nie poruszam spraw wiary stricte religijnej bo
                        nie jestem katoliczką. Dwa - można to rozumieć dwojako - jeśli wg Twojej wiary
                        religijnej poczęte życie jest człowiekiem i ma duszę - dlaczego zapłodniona
                        komórka jajowa nie ma pogrzebu? Trochę śmieszny przykład ale jakby nie patrzeć -
                        adekwatny do argumentów jakie podałaś w ostatnim zdaniu - albo - dlaczego nie
                        można pochować płodu, który obumarł dajmy na to - w trzecim miesiącu ciąży?
                        Wg mnie Twoja wiara sama sobie zaprzecza ale mogę się mylić (jeśli gdzieś
                        popełniłam błąd w logicznym - wg mnie - odczytywaniu tego co napisałaś - popraw
                        mnie proszę).
                    • Gość: sadf Re: po...72 h IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 16:26
                      a z tej zapłodnionej komórki co powstaje? Paznokieć?
                      • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 16:47
                        Misiaczek, zajączek, króliczek... jesz mięsko? wink
                        • Gość: fg Re: po...72 h IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 18:20
                          człowiek a kura - widzisz różnicę?
                          • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 18:36
                            Usunięcie zagnieżdżonej komórki a nie dopuszczenie do zagnieżdżenia. Widzisz
                            różnicę? Jałowa dyskusjha, posłuż się proszę głębszą interpretacją tematu.
                            • Gość: sdf Re: po...72 h IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 18:37
                              a czym się różni komórka zagnieżdzona od niezagnieżdżonej? Powstaje życie tak
                              czy siak, postinor je przerywa.
                              • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 18:43
                                Gość portalu: sdf napisał(a):

                                > a czym się różni komórka zagnieżdzona od niezagnieżdżonej? Powstaje życie tak
                                > czy siak, postinor je przerywa.

                                Postinor NIE DOPUSZCZA do zagnieżdżenia się komórki, nie można tego porównać do
                                PRZERWANIA życia. Nie ma różnicy?
                                W takim razie nie ma też różnicy między nie dopuszczeniem do popełnienia
                                przestępstwa a przerwaniem dokonywanego już przestępstwa.
                                Idąc dalej - mamy kolejny "Raport mniejszości" - zamknąć zanim popełni
                                przestępstwo, którego jeszcze nie popełniono = nie brać pigułki zanim usunie
                                ciążę, której jeszcze nie ma.
                                • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 18:46
                                  nglka napisała:

                                  > nie można tego porównać do PRZERWANIA życia.

                                  Miało być rzecz jasna "do przerwania ciąży" a nie życia.
                                  Mówiąc życie możemy pod to podczepić wyrwanie roślinki z ziemii a to już paranoja.
                                  • Gość: et Re: po...72 h IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 19:03
                                    kobieto, idz sie wyspij i sprobuj jutro na spokojnie przeanalizowac roznice
                                    kwiatek a dziecko.
                                    • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 19:05
                                      nie dziecko, tylko zapłodniona komórka jajowa, która jeszcze się nie zagnieździła
                                      Jeśli każesz mi iść się rpzespać tylko dlatego, że nie pojmujesz różnic i nie
                                      znasz faktów - to chyba nie ma sensu dalej dyskutować?
                                      • Gość: se Re: po...72 h IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 22:31
                                        a niby kto dal ci prawo oceniac od ktorego momentu zycie jest zyciem? Polaczona
                                        komorka jajowa i plemnik to juz zycie. I wedruje sobie do macicy zeby sobie
                                        spokojnie rosnac.
                                        Niektorzy twierdza ze zycie sie zaczyna dopiero w 12tc. A jeszcze inni ze
                                        dopiero, kiedy dziecko wyda z siebie krzyk, wiec zatykają mu po porodzie usta i
                                        zabijają poki nie jest czlowiekiem.
                                        Relatywizm to bardzo niebezpieczna rzecz.

                                        ps. i wiem ze ip mi sie nie zmienia, zazwyczaj w nicku wpisuje losową
                                        kombinacje klawiszy i tyle.
                                        • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 22:43
                                          Gość portalu: se napisał(a):

                                          > a niby kto dal ci prawo oceniac od ktorego momentu zycie jest zyciem?

                                          - Nikt. Przeczytaj moje posty jeszcze raz. Tym razem ze zrozumieniem. Życie jest
                                          życiem od samego początku - co innego kiedy jest człowiekiem.

                                          > I wedruje sobie do macicy zeby sobie
                                          > spokojnie rosnac.

                                          - Zygota nie ma celu.

                                          > Niektorzy twierdza ze zycie sie zaczyna dopiero w 12tc.

                                          - Nie życie, tylko człowiek. Zasadnicza różnica.

                                          > A jeszcze inni ze
                                          > dopiero, kiedy dziecko wyda z siebie krzyk, wiec zatykają mu po porodzie usta
                                          > i zabijają poki nie jest czlowiekiem.
                                          > Relatywizm to bardzo niebezpieczna rzecz.

                                          - A umiejętność czytania ze zrozumieniem to bardzo przydatna rzecz. Dodatkowo -
                                          jakby nie patrzeć, kolega (trzeźwo myślący) poniżej podał dokładnie jak działa
                                          Postinor - zapobiega połączeniu się komórki jajowej z plemnikiem. Jaką wersję
                                          teraz obmyślisz? Że komórka jajowa jest człowiekiem?

                                          • Gość: sfd Re: po...72 h IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 22:57
                                            To powiedz mi geniuszko, skad Ty wiesz kiedy czlowiek staje sie czlowiekiem?
                                            Fascynuje mnie Twoja madrosc, bo do tej pory tyle dyskusji na swiecie i ludzie
                                            nie potrafia dojsc do porozumienia, ale widze ze posiadlas jakąs wyjatkową
                                            wiedze.
                                            Zygota nie ma celu? Rozumiem ze jej powstanie jest bezcelowe? Nic z niej nie
                                            powstaje? Aha, dobrze wiedziec. Trzeba mnostwo podrecznikow z biologii napisac
                                            od nowa.
                                            Komorka jajowa nie jest czlowiekiem. Ale posnitor, kiedy jesli juz za pozno na
                                            inne metody, bo doszlo do zaplodnienia - niszczy to, co wlasnie staje sie
                                            powoli czlowiekiem.
                                            • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 23:03
                                              Gość portalu: sfd napisał(a):

                                              > To powiedz mi geniuszko, skad Ty wiesz kiedy czlowiek staje sie czlowiekiem?
                                              > Fascynuje mnie Twoja madrosc, bo do tej pory tyle dyskusji na swiecie i ludzie
                                              > nie potrafia dojsc do porozumienia, ale widze ze posiadlas jakąs wyjatkową
                                              > wiedze.

                                              - No więc właśnie, a Ty kolejny raz masz problem z rozumieniem. Nie mam ochoty
                                              na jałowe dyskusje. Nigdzie nie napisałam, że człowiek zaczyna się "tu" a kończy
                                              "tu" co powinno dać ci sporo do myślenia.

                                              > Zygota nie ma celu? Rozumiem ze jej powstanie jest bezcelowe? Nic z niej nie
                                              > powstaje? Aha, dobrze wiedziec. Trzeba mnostwo podrecznikow z biologii napisac
                                              > od nowa.

                                              - Wystarczy logicznie myśleć. Cel może mieć wyłącznie istota myśląca (pierwsza
                                              lepsza definicja się kłania, zachęcam by zajrzeć do słownika).

                                              > Komorka jajowa nie jest czlowiekiem. Ale posnitor, kiedy jesli juz za pozno na
                                              > inne metody, bo doszlo do zaplodnienia - niszczy to, co wlasnie staje sie
                                              > powoli czlowiekiem.

                                              - Nie staje się powoli - tylko BYĆ MOŻE STANIE SIĘ PÓŹNIEJ. Zmnaczna różnica.
                                              Zygota człowiekiem NIE JEST inaczej nie byłaby nazywana zygotą.
                                              • Gość: sd Re: po...72 h IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 23:08
                                                wlasnie - byc mzoe stanie sie pozniej. A skoro moze sie stac, skoro istnieje
                                                taka mozliwosc, to nalezy chronic to zycie.
                                                • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 23:18
                                                  Gość portalu: sd napisał(a):

                                                  > wlasnie - byc mzoe stanie sie pozniej. A skoro moze sie stac, skoro istnieje
                                                  > taka mozliwosc, to nalezy chronic to zycie.

                                                  Ja uważam, że będać obrońcą tylko człowieczegożycia i przy okazji jedząc mięso i
                                                  roślinki - to jedna wielka sprzeczność.
                                                  Ty twierdzisz, że trzeba coś jeść a ja twierdzę, że trzeba jakoś żyć.
                                                  Ty powiesz, że wiele osób może oddać dziecko do adopcji (i całe życie myśleć o
                                                  tym jak żyje - ale to już nie Twoja sprawa, prawda?) i... zajmujesz się własnym
                                                  życiem w niczym palców nie maczając. A ktoś Ci powie, że możesz żywić się
                                                  powietrzem i... zajmie się własnym życiem bo co go obchodzi co się z Tobą stanie?
                                                  Widzisz, większość pro-lifeowców (większość, powtarzam - nie wszyscy) myślą
                                                  tylko o tym, by chronić zygotę - a niekt nie myśli o tym, by chronić nowo
                                                  narodzone dzieci, by stworzyć im warunki do rozwoju, by miały co jeść - nikt nie
                                                  myśli też o matkach. 1000 zł becikowego? Hahaha przez wielkie "H" - to wyprawka
                                                  kosztuje więcej
                                                  Można się rozwodzić na ten temat.
                                                  I owszem, uważma, że należy chronić życie ale NA PIERWSZYM MIEJSCU te, które już
                                                  istnieje, myśli i czuje! A jest dokładnie na odwrót i nie powiesz mi, że to jest
                                                  logika.
                                                  • Gość: sdfg Re: po...72 h IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 23:32
                                                    Są instytucje pomagające matkom. Nie działają jak powinny - to fakt, ale to nie
                                                    powód, żeby zabijać dzieci. Domy opieki też nie działają jak powinny -
                                                    pozabijajmy więc emerytów.
                                                    Moja rodzina do diaska też była biedna, też do ciężkiej cholery jadłem wiele
                                                    razy chleb z cukrem bo nic innego nie było I CO Z TEGO. ŻYJĘ. Dziś mam żonę i
                                                    córkę, a teoretycznie powinienem zgodnie z Twoim tokiem myślenia skończyć w
                                                    zlewie. Jak ktoś jest biedny, to niech nie powołuje dzieci na świat. Niehc się
                                                    do diaska zabezpiecza.
                                                  • nglka Re: po...72 h 21.12.05, 00:04
                                                    Gość portalu: sdfg napisał(a):

                                                    > Są instytucje pomagające matkom. Nie działają jak powinny - to fakt, ale to nie
                                                    > powód, żeby zabijać dzieci.

                                                    - Same sprzeczności. Przed chwilą napisałaś, że zygota to nie człowiek a teraz
                                                    piszesz o zabijaniu ndzieci (niedopuszczenie do implantacji zarodka jest więc
                                                    zabójstwem dziecka?).

                                                    > Domy opieki też nie działają jak powinny -
                                                    > pozabijajmy więc emerytów.

                                                    - Emeryt myśli, czuje, ma swpomnienia, marzenia itp. Mówimy o implantacji
                                                    zarodka!!!! Idź się prześpij wink
                                                    Reszty nie skomentuję bo NIJAK ma się do implantacji zarodka czy do NIE
                                                    odczuwania bólu, do NIE MYŚLĄCEGO 10cio tygodniowego płodu. Nie rozumiesz albo
                                                    nie chcesz zrozumieć - nie wnikam. Ale jeśli tak jest to nie ma sensu,
                                                    zwyczajnie go nie ma - dopisujesz zarodkowi definicje równe pełnoprawnej istocie
                                                    ludzkiej, która czuje i myśli. Zamiast chronić życie istniejące, zamiast skupić
                                                    się na ochronie ciąży zaawansowanej Ty skupiasz się na implantacji zarodka i
                                                    porównujesz to do tego, że miałeś biedę?
                                                    Trudno..
                                                  • Gość: asdf Re: po...72 h IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.12.05, 00:08
                                                    bo niedopuszczenie do zagnieżdżenia zarodka, jak to się mówi, jest właśnie
                                                    przerwaniem rozwijającego się życia ludzkiego.
                                                  • nglka Re: po...72 h 21.12.05, 00:13
                                                    Przerwaniem życia. Ludzkiego - piszesz. O ludziach - człowieku przeiceż nie
                                                    można mówić mając na myśli zygotę (plemnik + komórka) - sam tak przecież napisałeś.
                                                    Więc jak jest w końcu?
                        • matyldan Re: po...72 h 20.12.05, 18:27
                          rozumiem że uważasz, że wegetarianie nie usuwają ciąż, a mięsożercy tak?
                          Zwierzęta są po to, żeby dawać nam jedzenie, ubrania, opiekę/bezpieczeństwo.
                          • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 18:34
                            matyldan napisała:

                            > rozumiem że uważasz, że wegetarianie nie usuwają ciąż, a mięsożercy tak?
                            > Zwierzęta są po to, żeby dawać nam jedzenie, ubrania, opiekę/bezpieczeństwo.

                            O ile sobie przypomnę mówimy o Postinorze, dlaczego odbiegasz od tematu?
                            Usunięcie ciąży to usunięcie zagnieżdżonej komórki czy już płodu. Postinor nie
                            dopuszcza do zagnieżdżenia. Widzisz różnicę? Ja tak.

                            To Ty twierdzisz, że zwierzęta są po to, by dawać nam pożywienie i ubrania, wg
                            mnie jest trochę inaczej ale to nie temat na tutaj. Uważam, że jeśli ktoś zabija
                            jedno życio (bezpośrednio - sam czy pośrednio - przez popyt na mięso) nie ma
                            prawa bronić życia. Nie można stać jednocześnie po dwóch stronach.
                            • Gość: d Re: po...72 h IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 18:38
                              ok, powiem tak - BRONIĘ ŻYCIA LUDZKIEGO.
                              Lepiej?
                              • nglka Re: po...72 h 20.12.05, 18:45
                                Jasne, że lepiej ale mi chodziło o troszkę coś innego - nikomu nie zabraniam
                                mieć stanowiska by bronić życia ludzkiego - ja tylko próbuję uzmysłowić, że nie
                                dla każdego człowiek jest człowiekiem już w chwili zagnieżdżenia się komórki w
                                ścianie macicy. To kwestia wiary a to wg mnie nie jest powód, by spierać się o
                                to kto ma rację bo to ślepa uliczka.. Moze jej nie mieć nikt, mogą mieć i dwie
                                strony.
                          • Gość: zuza Re: po...72 h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 19:04
                            Zwierzęta są po to, żeby dawać nam jedzenie, ubrania, opiekę/bezpieczeństwo.


                            ciekawe, co powiedziałaby krowa, gdyby w wyniku ewolucji ona stała na szczycie
                            drabiny... łykowate te człowieki?
                            • re-flex do gościa z Wrocławia 20.12.05, 19:41
                              nie chce sie bawic w admina, ale zdecyduj sie może na jednego nicka, dobrze?
                              Myslisz, ze nie widac Twojego IP za kazdym razem jak zmieniasz nazwe?
                              No, chyba, ze masz rozdwojenie jaźni...

                              • Gość: K Re: do gościa z Wrocławia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 20:33
                                Postinor uniemożliwa plemnikom (czy jednemu plemnikowi) dotarcie do komórki
                                jajowej, czyli zapłodnienie. Nie ma tu więc mowy o przerywaniu czegokolwiek,
                                ponieważ nic się jeszcze nie zaczęło. Do zapłodnienia nie dochodzi podczas
                                stosunku, ale najczęściej dopiero po ok 72 godzinach- tyle mniej więcej
                                plemniki potrzebują, by dotrzeć do komórki jajowej. Postinor zagęszcza śluz
                                uniemożliwiając to dotarcie. Nie można tu więc mówic ani o poronieniu, ani o
                                aborcji, ani o przerywaniu życia ludzkiego... ponieważ żadnego życia jeszcze
                                nie ma. I dlatego też postinor najlepiej zażyć jak najszybciej, ponieważ
                                czasami pleminiki mogą dotrzeć do komórki jajowej szybciej niż w ciągu 72 h,
                                jeżeli tak się stanie- postinor nic nie zdziała.
                                • Gość: ad Re: do gościa z Wrocławia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 22:29
                                  wez sobie ulotke i przeczytaj o dzialaniu postinoru. Jednym z ich jest
                                  niedopuszczenie do zagniezdzenia ZARODKA w macicy. Czyli jest to przerwanie
                                  czegos, co juz sie zaczelo - polaczyla sie komorka jajowa z plemnikiem -
                                  zaczyna powstawac maly czlowiek.
                                  • nglka Re: do gościa z Wrocławia 20.12.05, 22:46
                                    Gość portalu: ad napisał(a):

                                    > wez sobie ulotke i przeczytaj o dzialaniu postinoru. Jednym z ich jest
                                    > niedopuszczenie do zagniezdzenia ZARODKA w macicy.

                                    - Jednym, czyli nie jedynym.

                                    > Czyli jest to przerwanie
                                    > czegos, co juz sie zaczelo - polaczyla sie komorka jajowa z plemnikiem -
                                    > zaczyna powstawac maly czlowiek.

                                    - Pod warunkiem, że do połączenia dojdzie. A z połączonej komórki dopiero
                                    POWSTANIE człowiek a NIE zaczyna powstawać. Zaczyna to powstawać zygota, potem
                                    płód itp itd.
                                    Wiesz, że około 80% ciąż kończy się poronieniem jeszcze przed 5tym tygodniem
                                    ciąży? Nie piszę tego w formie argumentu ale aż mi się ciśnie na język w chwili,
                                    kiedy piszesz takie bzdury jak powyżej.
                                    • Gość: rtg Re: do gościa z Wrocławia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 22:54
                                      z tymi procentyami moze i masz racje. Ale to przebiega naturalnie. Nie widzisz
                                      roznicy miedzy naturą a postinorem ktory jest podawany w tym celu świadomie i
                                      celowo?
                                      • nglka Re: do gościa z Wrocławia 20.12.05, 23:05
                                        Różnica dla mnie żadna. Chodzi o NIE DOPUSZCZENIE DO CIĄŻY bez względu na sposób.
                                        Zrobi Ci różnicę fakt, że straciłaś nogę bo wpadłaś pod pociąg a nie pod
                                        spadające drzewo?
                                        • Gość: sd Re: do gościa z Wrocławia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 23:08
                                          Mam swietny sposob - trzymanie nóg razem.
                                          • nglka Re: do gościa z Wrocławia 20.12.05, 23:19
                                            A dlaczego ktoś ma sobie odmawiać seksu jeśli istnieje postinor jako
                                            antykoncepcja ALARMOWA? Bo Ty twierdzisz, że jest złe? I masz monopol na prawdę?
                                            • Gość: sdfg Re: do gościa z Wrocławia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 23:29
                                              dzieci się biorą z seksu.
                                              Nie chcesz dzieci - nie uprawiaj seksu
                                              Albo się zabezpiecz. łykaj pigułki. Nie zawiodą. Jak się porzygasz weź drugą.
                                              Jak bierzesz antybiotyk stosuj gumkę.
                                              Wypadki zp ostinorem to najczęściej obudzenie się z palcem w nocniku par które
                                              już po wykotłowaniu się przypomniały sobnie, że się nie zabezpieczyły, albo
                                              użyły tylko prezerwatywy, która niestety bywa zawodna. Łącz dwie metody i
                                              będzie dobrze.
                                              Albo trzymaj nogi razem.
                                              • nglka Re: do gościa z Wrocławia 21.12.05, 00:11
                                                Gość portalu: sdfg napisał(a):

                                                > Nie chcesz dzieci - nie uprawiaj seksu

                                                - A jak nie chcę morderstw to mam pozabijaćw wszystkich morderców? wink Taka jest
                                                ta logika...

                                                > Albo się zabezpiecz. łykaj pigułki. Nie zawiodą. Jak się porzygasz weź drugą.

                                                - Nie wszyscy mogą brać pigułki, nie zawsze się o nich pamięta, zapominanie jest
                                                rzeczą LUDZKĄ, niekiedy pękają gumki - PO TO jest postinor.

                                                > Wypadki zp ostinorem to najczęściej obudzenie się z palcem w nocniku par które
                                                > już po wykotłowaniu się przypomniały sobnie, że się nie zabezpieczyły, albo
                                                > użyły tylko prezerwatywy, która niestety bywa zawodna. Łącz dwie metody i
                                                > będzie dobrze.
                                                > Albo trzymaj nogi razem.

                                                - Poczytaj o tych, które nie mogą stosować puigułek z różnych powodów. Nie każdy
                                                ma takie szczęście, że jest zdrowy i może sobie "pozwolić" na antykoncepcję
                                                hormonalną.
                                                Piszesz "najczęściej" - skąd masz te dane? Przedstaw mi proszę badanie
                                                statystyczne stwierdzające o tym, że większość zastosowań Postinoru jest wśród
                                                par, które się nie zabezpieczyły.
                                                Co to znaczy TYLKO prezerwatywy? Prezerwatywa jest środkiem antykoncepcyjnym i
                                                nie Tobie decydować kto jaką antykoncepcję obrał.
                                                Pigułki również nie dają 100% pewności (wspomniałam o tym, że nie każdy może),
                                                ani gumki, ani spirala (do zastosowania po pierwszym porodzie) ani globulki (na
                                                które gro osób ma uczulenie).

                                                Już napisałam - ochrona życia w przypadku, kiedy chronisz tylko jedno życie -
                                                ludzkie - jest dla mnie nic nie warta.
                                                • Gość: dfsg Re: do gościa z Wrocławia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.12.05, 09:20
                                                  śmieszna jesteś z tymi marchewkami i mięsem. Jeśli porównujesz życie człowieka
                                                  do życia kury to naprawdę tylko współczuć...
                            • ela696 Re: po...72 h 20.12.05, 21:19
                              Zapłodniona komórka jajowa - zagnieżdżona czy jeszcze nie - to rozpoczete życie.
                              Niektórzy jednak o tym nie wiedzą.


                              • lilith76 Re: po...72 h 21.12.05, 09:32
                                Postinor nie jest w 100% skuteczny (widziałam wpisy o ciążach pomimo jego
                                zażywania), więc nie demonizujcie tak niemożności zagnieżdżenia się zarodka.
                                ważne aby wziąć go natychmiast po wpadce - wtedy żadnego zapłodnienia nie
                                będzie.

                                PS: jestem ciekawa, co przeciwniczki Postinoru sądzą o zapłodnieniu in vitro -
                                aby powstało jedno życie skazuje się na śmierć kilkanaście...
    • natka110 Re: po...72 h 21.12.05, 09:38
      Cos sie za filozoficznie tu zrobilo... moze idzcie z tymi dyskusjami na rozwoj
      duchowy??? tam laski orzmawiaja z nienarodzonymi dziecmi, i generalnie zamist
      testu ciazowego i USG propaguje medytacje, bo po co robic analizy krwi, skoro
      dziecko samo ci powie czy zdrowe...
      A co do Postinoru: 1000 razy bylo tlumacozne jego dzialanie, na forum, jesli
      dla kogos to zabojstwo, to niech nie bierze, jesli komus pasuje jako ostatnia
      deska ratunku to niech bierze, dajcie spokoj z dyskusjami, kazdy ma swoje
      sumienie.
      • lilith76 Re: po...72 h 21.12.05, 10:56
        fakt, opowiadanie o tym, że dwudniowy zarodek przemawia do medytującej matki,
        albo kilkunastotygodniowe dziecko decyduje jakie chce mieć imię, to dla mnie
        najbardziej hard corowy wątek stulecia.

        > A co do Postinoru: 1000 razy bylo tlumacozne jego dzialanie, na forum, jesli
        > dla kogos to zabojstwo, to niech nie bierze, jesli komus pasuje jako ostatnia
        > deska ratunku to niech bierze, dajcie spokoj z dyskusjami, kazdy ma swoje
        > sumienie.

        zgadzam się w 100%!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka