rybka_79_79 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 13.03.06, 18:36 Kask jak zdrówko Twoje i maluszka? Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 21.03.06, 16:00 rybko, dziekuje, trzymamy sie jakos. Wyglada na to, ze zagrozenie minelo. Ciagle tylko biore antybiotyki i denerwuje sie tym (od 10 lutego z 10 dniowa przerwa.. )Zrobil mi sie jakis ropien i ostatecznie trzy dni temu mi go wycięli. Biedne to moje dzieciatko...ciagle jakis przejscia i ciagle leki. Ale wierze, ze wszystko zmierza ku lepszemu.. Ciagle nie moge uwierzyc, ze po tych wszystkich przejsciach zaszlam naturalnie w ciaze wewnatrzmaciczna. Ciesze sie, ze posluchalam lekarza! Pozdrawiam!!! kask Odpowiedz Link Zgłoś
rybka_79_79 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 22.03.06, 13:49 Twoj maluszek jest bardzo silny i bardzo chce do mamusi i jak widac nic mu nie przeszkadza)) Odpowiedz Link Zgłoś
dziurki-ma do Kask 28.03.06, 22:39 Ja z prośbą o poradę do Ciebie. minęły 3 miesiące od cp drugiej. Lekarz- drugi każe czekać do pół roku z staraniami a jeszcze proponuje zrobienie hsg i branie tab. anty przez kolejne miesiące. Sama nie wiem co myśleć, bo od lekarza, który mnie operowaał usłyszałam 3-4 miesiące i można się starać a badania nie potrzebne, bo to przypadek. Napisz proszę co Ty robiłaś aby zajść w ta cudną ciąże. Troche mnie to podłamało, ze trzeba czekac jeszcze tyle i te badania. Kurcze a sytuacja w mojej pracy robi sie nieprzyjemna i pózniej może byc róznie. Pewnie już pisałaś o tym ale nie mogę tego znależ. A jak się czujecie ?? Maluch kopie bardzo?? Pogłaszcz brzuszek od cioci. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: do Kask 29.03.06, 13:39 Dzieki1 Brzucho poglaskane i odpowiada porozumiewawczym kopniaczkim malej Darii i jej mamie! Wiec sprawa wyglada tak, ze wszystko zalezy od sposobu rozwiazania ciaz pozamacicznych, wiem, ze mialas laparo, ale czy wiesz jak zostaly usuniete ciaze? To znaczy, czy pekl jajowod, czy zostal usuniety caly lub tylko jego fragment. A moze jajopwod tylko nacieto i usunieto ciaze. Sposob rozwiazania ma tu znaczenie w dalszym postepowaniu. Napisz jak bylo u ciebie. To, ze miedzy ciazami pojawila sie mala Daria dobrze wrozy, boto wyklucza rzadkie, ale mozliwe problemy genetyczne powodujace wczesne zagniezdzenie w jajowodzie. Wiec pewnie czynnik mechaniczny wchodzi w gre (jajowodowy). Napisz, czy Malutka urodzila sie przez cesarke czy dolem.Sprobuje cos podsunac, ale ja nie jestem lekarzem i musisz sluchac diagnoz lekarzy-bo to oni tu najlepiej doradza, nie my na forum. Jak opiszesz szczegoly to napisze ci co radzil moj lekarz, bo moze mialaysmy podobny przebieg ciaz. Pozdrawiam kask z Malym Chlopcem lub Dziewczynką Odpowiedz Link Zgłoś
dziurki-ma do Kask 29.03.06, 22:47 Wszystko wyjaśniam. Pierwsza c.p w lewym jajowodzie (2003) nacięty tylko jajowód i ciąża usunięta bez kłopotów. Ciaża 2004 normalna - poród 2005 drogami natury. Prawdopodobnie Daria jest z lewego jajowodu. Druga c.p. 2005 grudzień prawy jajowód i też nacięcie a tak dokładnie to ciąża umiejscowiła się w leju jajowodu i miałam szczęście, bo była duża i nie uszkodziła jajowodu. W tej laparoskopii sprawdzili mój lewy jajowód i podobno jest bez zarzutów czyli ok. Tak właśnie wygląda moja historia ciąż. Najwspanialsza jest ta środkowa. Tobie też życzę takiego cudnego dziecka a wcześniej takie jak ja porodu. Rozumiem, że jeszcze nie znasz płci maluszka. My poznaliśmy dwa tyg przed porodem i tak była niespodzianka. Całuski od nas dla Was. Monika i Daria Odpowiedz Link Zgłoś
silje0 Re: do Kask 30.03.06, 08:53 Druga ciocia dołącza się do pozdrowień dla Ciebie Kask i Twojego Maluszka Dołączam się tez do zapytania Moniki. Pierwsza c.p w prawym jajowodzie (12.2005), nacięty (laparo) jajowód. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka_79_79 Re: silje i Moniki 30.03.06, 15:08 Wiem ze pytalyscie Kask ale ja swoje 5groszy tez wcisneMialyscie dziewczyny tylko i az naciety jajowod i usunieta ciaze,ja mialam w maju cp pekniety jajowod lewy,plastyke i zostal on zachowany.Nie maialam laparo tylko bylam cieta bo juz lekarzom odplywalam i nie bylo na to czasu.Miesiac po cp zaczelam tabl.anty,bralam 2-mce,znow m-c przerwy i zaczete starania.OM 26listopada wiec 6m-cy po cp bylam w ciazy))I zeby bylo smiesznej ciaza z lewego jajnika a poza tym mialam podobno nie miec owulacji bo na prawym byla torbiel.Dzis 18tc) Anita Odpowiedz Link Zgłoś
dziurki-ma do rybka 30.03.06, 16:55 Anitko dzięki za swoje 5 droszy. To chyba było mi potrzebne. Jeszcze miesiąc i się znów staram. A nie jakieś 6 miesięcy kwarantalne. Tak postanawiam. Musi być dobrze. w końcu kto ma mieć dzieci jak nie my wspaniałe kobiety z bagazem doświadczeń. Bardzo Tobie gratutulę 18 tyg dzidzaszka. To już spory brzuszek dzwigasz. Ale nawet się nie zorientujesz a brzuszek będzie leżał w łóżeczku a potem chodził i broił.Znam to z autopsji. Pogłaszcz brzunio od cioci i koleżanki Darii. Pozdrawiamy M&D Odpowiedz Link Zgłoś
silje0 Re: do Rybki i Moniki 31.03.06, 13:11 Bardzo, bardzo dziękuję Ci Rybko za Twój optymistyczny post, potrzeba nam takich informacji. Muszę wziąść się w garść! ściskam i całuję Ciebie i Maluszka Silje Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: do silje0 30.03.06, 18:50 Dzieki za pozdrowienia dla nas!!!! Sluchaj, po nacieciu jajowodu w laparokopii jest szansa, ze wyszlas bez szwanku z tych klopotow (fizycznie, nie psychicznie...wiem to dobrze... ) Dlatego, jezeli zabieg mialas w grudniu, to mnie lekarz radzil zrobic ureaplasme i chlamydie (bywa przyczyna ciaz ektopowych i jest tez niebezpieczna dla plodu, eic warto zrobic). Prawdopodobie sprawdzili ci jajowody w laparoskopii, wiec warto zapytac lekarza, czy jest sens robic hsg. Polecam hsg ultrasonograficzne. Ale jest to zabieg niosacy tez ryzyko dla jajowodow i organizmu w ogole, wiec nie ma co go robic na zapas. W tej kwestii sluchalabym lekarza. Jak bedzie odradzal robienie tego badania to wtedy zacisnac zabki i do dziela, wierzac, ze sprawa sie juz nie powtorzy. To trudne, ale do zrobienia...ja tak zrobilam...i udalo sie!Pozdrawiam kask Odpowiedz Link Zgłoś
silje0 Re: do kask 31.03.06, 13:27 Kask, dzięki za odpowiedź. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że Tobie się udało, na prawdę. Trzymam kciuki za Ciebie i za innne dziewczyny z forum. Wasz sukces pomaga mi rozgonić najczarniejsze myśli. Mój lekarz (on przeprowadzał laparo) dał mi skierowanie na HSG, ale nie chce mi nic powiedzieć, mówi, że decyzja o HSG należy do mnie. Pytałam go jak będzie lepiej, czy zrobić to badanie, czy nie, ale on tylko wzrusza ramionami. Troszkę się boję, że mi tam na knocili, bo oprócz usunięcia cp. po drugiej stronie wsadzili mi dren (właśnie tego się obawiam, żeby po tej drugiej stronie nic mi nie schrzanili przypadkowo). Lekarz mi mówił, że z tym HSG to bywa różnie, czasami może być skurcz jajowodu i kontrast się nie przeciśnie a drugim razem może wyjść żw wszystko jest ok. Zdecydowałam z mężem, że nie robię tego HSG, przynajmniej na razie, zaoszczędzę sobie nerwów. Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: do Moniki 30.03.06, 18:43 Moniczko, podkreslam, ze nie jestem lekarzem, wiec moge tylko radzic tak jak radzono mnie. Mysle, ze moj lekarz radzilby Ci podjac proby bez dodatkowych badan. Ewentualnie mozesz zrobic hsg ale najlepiej nie to rentgenowskie tylko metoda HyCoSy, przy pomocy usg. Jest mniej obciazajace. Wtedy zobacza, czy ten prawy jajowod tez jest ok po ostatniej laparo. Mysle jednak, ze to badnie droznosci u ciebie wyjdzie dobrze (drozne) i w tej sytuacji (u mnie tak wlasnie bylo), lekarz powiedzial, ze musze po prostu podjac starania i tyle, bez celowania na prawa czy lewa strone. Pamietaj, zeby zrobic posiew przed ewentualnym bgadaniem droznosci i sprawdz chlamydie, bo tez bywa ona przyczyna ciazy ektopowej.Czy Daria urodzila sie przez cesarke? Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Rada ogolna! 30.03.06, 19:01 Dziewczyny, prawda jest taka, ze zaden lekarz nie powie nam:"Prosze zrobic tak i tak i na 100% ciaza pozamaciczna sie nie powtorzy". Nikt nam tak nie powie. Choc to okropne, to trzeba sie pogodzic z mysla, ze probuje, bo marze o dziecku, ale wiem, ze sprawa moze sie znowu powtorzyc...i wtedy trudno! Sama mialam z tym problemy, ale trzykrotnie sie zdecydowalam.. I warto bylo..Tymbardziej trudne, ze z powodow hormonalnych nie moglam utrzymac wczesnej ciazy i ten horror i strach przed kolejna ciaza ektopowa pojawial sie co miesiac przez dlugi czas. Ale warto bylo! Teraz maly kask kopie na calego a ja wlasnie minelam polmetek! Radze trzymac sie jednego lekarza, do ktorego macie zaufanie. Najlepiej tego, ktory usuwal ciaze pozamaciczna, bo on wie najlepiej co sie tam dzialo w srodku i jak przebiegl zabioeg-wiec latwiej jest mu doradzic. Stosujcie sie do zalecen jednego lekarza...lepiej nie zmieniac lekarza co pol roku. Tu wazny jest ten dlugofalowy obraz i postepowanie. No i motywacja! Wkalkulujcie ryzyko kolejnej ciazy ektopowej i sprobujcie z tym zyc, starajc sie o nastepna ciaze. Jestescie bogatsze o smutne doswiadczenie...ale tez w razie czego wiecie na co uwazac zeby uniknac powieklan. To juz duzo!! Powodzenia!!! teraz sie wymadrzam...ale same wiecie, ze w pewnym momencie nie bylo dla mnie nadziei i sie zalamalam...ale teraz wiem, ze wato bylo cieprpiec! kask Odpowiedz Link Zgłoś
dziurki-ma do Kask 30.03.06, 23:14 Dzięki za wszystkie Twoje słowa. Ja też tak sobie tłumaczę, że jak zaszłam w trzy ciąże fakt, ze dwie był c.p. to moje jajowody są ok. Poprostu tak miało być A hsg to kurcze niezbyt miłe badanie. Wiem, że warto próbować z kolejną ciążą, bo wszystko ma swój sens w życiu. Moja Daria przyszła na świat drogami natury i wszystko było ok po porodzie. Tak sobie myślę, że te fluidy od Was zaciążonych ślecie po forum bez końca i z nadejściem wiosny dotrą do nas wszystkich oczekujących. Buziaki M&D Odpowiedz Link Zgłoś
akasz12 Re: do Kask 31.03.06, 12:28 Chciałabym mieć tyle optymizmu co ty Kask. Ty pomimo tylu c.pozam. masz wszystkie organy, ja, niestety, po jednej c.p. miałam usunięty jajowód (wcześniej nie miałam objawów c.p., a gdy pojawił się już okropny ból, to jajowod już pękł i nic już z nim nie dało się zrobić). Teraz i tak jest już za późno, aby mieć np. pretensje o lekarzy, że nie próbowali ratować tego jajowodu. Jeśli dobrze pamiętam Rybcia także miała usunięty jajowód i zaszła, więc jestem dobrej myśli, tylko co zrobić z tym strachem? Pozdr. dla Ciebie i innych Dziewczyn , a także waszych Maluszków. Oby ta wiosna i innym dobrze posłużyła. Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: do akasz 31.03.06, 18:12 Akasz, biedaku... Glowa do gory! Pretensji do lekarzy nie mozesz mic absolutnie! Musieli usunac jajowod, bo pekl. Takie nacinanie jajowodu jest tylko mozliwe w przypadku, kiedy ciaza jest w jajowodzie, ale jest mala i nie naruszyla jajowodu. Jak peknie, to po zawodach! To bardzo niebezpieczne, bo bardzo krwawi-wtedy trzeba jak najkszybciej wyciac jajowod i zlikwidowac krwawienie. Nie dalo sie nic innego zrobic. Kochana, strach cie nie opusci.. Musisz go zaakceptowac, nie walczyc z nim. Po prostu traktuj go jako element walki. BNo nie da sie go pozbyc...mozna tylko nie myslec o nim...ale nie wyeliminujesz go. Badz dzielna. W przypadku jednego jajowodumasz dwie opcje. Albo IVF od razu, albo proby. Jak niedaj Boze skoncza sie kolejnym niepowodzeniem, wtedy jeszcze zostaje opcja IVF. Dlatego probuj smialo!!! Uda sie, zobaczysz! Odwagi! Celem jest maluszek... Trzymam za Ciebie i za wszystkie dziewczyny kciuki!!!!Wierze, ze juz niedlugo Wam sie uda! To forum to tylko "poczekalnia".. kask Odpowiedz Link Zgłoś
akasz12 Re: do kask 03.04.06, 11:18 Ja nie mam pretensji do lekarzy, bo operowała mnie moja lekarka, która po rozpoznaniu c.p. od razu dała mi skierowanie do szpitala, a operację miałam ok 36 godz po rozpoznaniu (a nie miałam wcześniej żadnych objawów - ból pojawił się w dniu wizyty u gin). I po operacji wszystko mi powiedziała i wytłumaczyła. Teraz pytanie do Ciebie, co to jest to IVF, bo nigdy z tym się nie spotkałam. Moja lekarka wychodzi z założenia, że c.p. może niekiedy się zdarzyć, więc żadnych dodatkowych badań nie kazała mi robić, tylko próbować zachodzić naturalnie. Dotychczas nie miałam do niej zastrzeżeń, ale może powinna mi dać skierowania na jakieś badania? Ponadto wierzę, że to miejsce to tylko "poczekalnia", a każda z nas doczeka się swojego małego Skarbu. Przypomnij sobie siebie sprzed kilku miesięcy, a teraz nosisz pod sercem swoje Słoneczko. Jesteś dla nas, innych Dziewczyn, Przykładem, że i nam się uda!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: do akasz 03.04.06, 17:03 akasz, IVF to in vitro. Ale wyglada na to, ze masz swietna lekarke! Moj lekarz tez mial takie podejscie i uwazal, ze w moim przypadku, c.pozamaciczne byly zlym losem na loterii i mam sie starac do skutku. Dlatego polecam ci starania naturalne, sluchaj lekarza i nie potrzebne ci badania, skoro lekarz mowic "prob owac" to probuj do skutku, tak jak ja! Jak widac, pomimo kolejnej porazki, w koncu sie udalo! Oczywiscie nie kazda dziewczyna po c.pozamacicznej moze starac sie bez badan, bo kazda sytuacja zdrowotna jest inna. Ale zawsze, tylko lekarz moze o tym zadecydowac. Dlatego dzialac i sluchac lekarza! Powwodzenia!!! Strzez sie akaszku, bo iwdzialam wczoraj krazące bocki! kask Odpowiedz Link Zgłoś
akasz12 Re: do kask 05.04.06, 22:04 Hej !!! Tak myślałam, że to in vitro. Ale nie byłam pewna i wolałam się upewnić. Jak to mówią kto pyta nie błądzi. Co do lekarki to mam o niej zaufanie. Odbierała mój poród, chociaż nie była wtedy jeszcze "moją lekarką". W tym samym roku dostała jedno z pierwszych miejsc w akcji "Rodzić po ludzku". Po kilku latach okazało się, że przyjmuje w przychodni, do której ja chodzę. I jestem z niej zadowolona, chociaż niekiedy chciałabym usłyszeć jeszcze opinię od jakiegoś innego lekarza. Ja najbardziej obawiam się nie samej c.p., tylko, że gdyby takowa była, to usunięcie mojego jedynego jeszcze jajowodu mogłoby mnie skazać na koniec starań naturalnych. Bo jak mi powiedział jeden lekarz, gdy w sierpniu musiałam iść do szpitala (było to poronienie lub puste jajo płodowe): jak to będzie pozamaciczna to trzeba będzie usunąć drugi jajowód i już ciąży nigdy nie będzie. A mówił mi to z-ca ordynatora na izbie przyjęć. Tak mnie gnojek nastraszył.Ale staram się myśleć pozytywnie!!! Co do boćków to mam nadzieję, że teraz dolecą i do mnie, a przede wszystkim, że jak już dojdzie do ciąży to będzie to ciąża w prawidłowym miejscu Trzymajcie się zdrowo, pogłaskaj brzuszek od cioci,a mężowi pogratuluj, bo chyba ze szczęścia to cię nosi na rękach i rozpieszcza do granic możliwości. Pozdr. O. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna1975 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 04.04.06, 10:56 kask, Co prawda, z lekkim opóżnieniem , bo wczoraj dopiero odnalazłam to forum i napisałam 1 post - ale GRATULUJE CI Z CAŁEGO SERCA Ja uwielbiam takie historie , to znaczy , że jednak naprawde się udaje . Będąc w szpitalu, co prawda słyszałam różne historie, ale były one na zasadzie "moja znajoma, mówiła , że jej kolezanka" , a ja zdecydowanie wolę - historie "od żródła" , a Twoja historia daje nadzieje Kochana , dbaj bardzo o siebie i pozwól się rozpieszczac męzowi Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna1975 Re: do kask77 04.04.06, 11:08 Kask, Jako założycielkę tego forum - ośmielę się zapytać, czy nie widziałabyś potrzeby, aby stworzyć także nowy ( niezależny wątek)pt. np. "Lista szczęśliwych ciąż - czyli balsam na naszej duszy" albo coś pokrewnrego . Taki wątek stanowiacy podsumowanie wszystkich szczęsliwych ciąż dawałby nadzieję takim dziewczynom jak ja , że może się naprawde udać . Nie wiem jak inne dziewczyny, ale ja uwielbiam czytać , że komuś mimo tej tragedii się udało Potem można aktualizować jak maluszki bedą się rodziły W tym wątku wpisywałyby się dziewczyny ( uczestniczki forum) którym się własnie udało , ze skrótową historią, takie podsumowanie . Co o tym myslisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: do kask77 06.04.06, 18:22 katarzyna 1975, zalozylam juz taki watek. Twoj post zadecydowal, bo chociaz kilkakrotnie rozne osoby p[isaly do mnie w tej sprawie, zawsze mialam mieszane uczucia i wydawalo mi sie, ze taki watek moze dzialac dołujaco... Pozdrawiam i dziekuje! kask Odpowiedz Link Zgłoś
jolusl Re: do kask77 09.05.06, 16:51 Hej kask co u ciebie slychac? Jak malenstwo,rosnie?? A co bedzie juz wiesz?? Ja ide w piatek na usg tez juz sie denerwuje,czy dzidzia zdrowa,czy cala i mam nadzieje ze zobacze co nosze pod serduszkiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 06.04.06, 18:25 dziekuje wam za wszystkie cieple slowa i pozdrowienia. No...mąż jakos ostatnimi czasy mnie nie rozpieszczal....Jakos tak podchodzi do tej ciazy jak do jeża....wiem, ze sie cieszy...ale jeszcze nawet nie czul jak sie rusza Małe. Dalej nie wiem czy to chlopak czy dziewczynka-jutro wiecorem mam usg-moze cos sie wyjasni. kask Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 09.05.06, 17:57 u mnie wszystko w porzadku! Wreszcie... Nie myslalam, ze kiedys to napisze... Wyglada na to, ze mam w brzuchu dziewuszke... Ale mala wiercila sie okropnie, wiec lekarz powiedzial, ze on stawia na dziewczynke, ale 100% pewnosci bede miala jak urodze... Fajnie, zwloaszcza, ze mam juz wiekszosc ciuszkow -dla dziewusi... A tymczasem zaczyna sie 26 t.c. !!! Jeszcze tylko (lub az...) 3 miesiace! Pozdrawiam was bardzo serdecznie! kask Odpowiedz Link Zgłoś
basiula1111 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 12.05.06, 07:32 Kask, Tak sie ciesze, ze sie odezwalas! A jeszcze bardziej cieszy mnie, ze wszystko w porzadku z Twoja coreczka! Gratuluje Ci z calego serca i trzymam kciuki za ostatnie 3 miesiace. Daj nam czasem znac jak mala broi w brzuszku. A imie juz masz? Pozdrawiam goraco. Basia Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 13.05.06, 10:44 Basiu, dziekuje! Bede sie odzywac.. No z tym imieniem to tak roznie..jest pare propozycji dla dziewczynki, dla chlopca tez awarynie.. Ale negocjacje z mezem trwaja i boje sie, ze beda trwaly do porodu Pozdrawiam! kask Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 14.05.06, 15:04 dziołcha będzie he? DD no i dobrze)))) ciesze się..)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aga2811 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 18.05.06, 17:14 Gratuluję, u mnie prawdopodobnie też dziewczynka. Na kiedy masz termin porodu? Ja na 26 sierpnia. Pozdrawiam, Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 22.05.06, 18:50 Dzieki dziewczynki!Termin porodu wedlug OM mam na 23 sierpnia. Ale usg wskazuje roznie. Jutro ide na usg, wiec zobaczymy... Troche jestem spieta, bo małe sie mniej rusza od dwoch dni. A w zeszlym tygodniu fikalo jak dzikie! Troche jestem spieta przed tym usg...zawsze sie przed nim denerwuje...Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
akasz12 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 24.05.06, 01:10 Nie martw się na zapas. Dzidziuś jest już coraz większy i ma mniej miejsca, więć się nie dziw, że i ruszać JEJ się za bardzo nie chce. Daj znać co po USG. Odpoczywajcie i mniej nerwów Kochana, pozdr. O. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka_79_79 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 23.05.06, 19:48 A u mnie synuś) Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 24.05.06, 16:41 Dzieki dziewczynki! Rybka, gratuluje syneczka!!! No ja juz po usg, no i nie bylabym kask, gdyby cos sie znow nie zaczelo chrzanic... Lekarz zrobil usg, corcia wyglada na zdrowa. Ale potem zobaczyl, ze rozwiera sie szyjka. Zaraz mnie zbadal na fotelu i faktycznie, szyjka krotka i miekka. Biore fenoterol i leze. Jestem spieta, bo w dodatku okazalo sie, ze ciaza mlodsza niz z OM, wiec porod teraz-to calkowity dramat... Bardzo sie zdenerwowalam...Mam lezec i brac leki-a za tydzien do kontroli. No i zobaczymy. Ech... kask jak kask...ciagle pod gorke... Pozdrawiam! kask Odpowiedz Link Zgłoś
dziurki-ma Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 24.05.06, 22:55 Witaj Kask na Fenoterolu. Kurczę znam ten scenariusz ciąży. Dokładnie też tak się działo u mnie tylko ja na fenoterolu jechałam od 16 tyg o szyjka od 25 tyg się szykowała na poród. Czyli i u Ciebie wszystko będzie dobrze. Tylko jak patrze na energię życia mojej córci to dochodzę do wniosku, że może to po fenoterolu jest taka podniecona życiem. Kurcze a co by było jak ja w tej ciąży bym normalnie funkcjonowała a nie leżała 80% ciąży plackiem??? Chyba trzeba było ją poić melisą. Czyli już wiesz jakie są córeczki po fenoterolu i ciąży przeleżanej??Energiczne, biegające non stop, gadające w swoim języku non stop i to cały czas z uśmiechem na twarzyczce i zero zmęczenia. Całuję Was kochane dziewczyny. Monika, Daria i maleńki GROSZEK Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 25.05.06, 10:58 Moniczko! Dziekuje za slowa otuchy! Oj. bardzo mi byly potrzebne.. Mam jakie fatalne wizje perzedwczesnego porodu na tym etapie to raczej katastrofa... Ale podbudowalas mnie. Czy pamietasz ile bralas tego fenoterolu? Ja trzse sie po nim jak galareta i mam kolatania serca...Czy szyjka moze sie jeszcze zamknac i cofnac?? Czy moze sie juz tylko zatrzymac jej rozwieranie? Pozdrawiam Ciebie, mala Darie i Groszka! kask 2w 1 Odpowiedz Link Zgłoś
dziurki-ma Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 25.05.06, 22:04 Kask Kochanie!! Tak działa niestety ten fenoterol. Ja brałam 3 razy dziennie. Ale na początku brałam najpierw Isoptin a po 15 min fenoterol po troszku tzn po połówce aby nie kołatało. Jak wzięłam tylko całą tabletkę naraz to miałam drgania jak na kacu. Ale pod koniec ciąży to już łykałam oba leki na raz i po całej tabletce i nic się nie działo do takiej wprawy doszłam. Musisz łykać po połówce tego cudnego leku. Szyjka mnie się nie zmieniła do końca ciąży. Co badanie to miałam już rozwarcie. Troszkę kazali mi uważać. Ale po 38 tyg to już robiłam wszystko w domu tzn na co mi olbrzymi brzucholek pozwalał i Daria się urodziła w 40 tyg i to dość szybko. A od 35 tyg miałam odstawione leki. Czyli końcowy scenariusz już znasz - szybki i łatwy poród. Tego Ci życzę z głębi serca. A jakie macie propozycję imion dla Cóci??? Całuski od nas dla WAS. Odpowiedz Link Zgłoś
jovanka76 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 25.05.06, 08:29 Z całego serca mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Wypoczynek, wypoczynek i jeszcze raz wypoczynek. napewno ci nie napisze abyś sie nie denerwowala bo to i tak nic nie zmieni - poporstu bedziesz sie denerwowac, tak jak ja teraz. Ale wypoczywaj, to napewno dobrze robi. Trzymam kciuki za Ciebie i za córcie. Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 25.05.06, 10:59 Dzieki jovanka! ja tez trzymam kciukasy za ciebie! kask Odpowiedz Link Zgłoś
nestorka1 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 25.05.06, 13:10 Kask nie martw się ja brałam fenoterol ale do kompletu lekarz dał isoptin na kołatanie serca i wtedy jest ok. Zapytaj na następnej wizycie. Nie pamiętam ile brałam ale brałam do końca. Trzy tyg przed terminem lekarz stwierdził że dziecko za mała i brać do oporu żeby jak najdłużej w brzuchu była. Jak minął termin sama odstawiłam i jeszcze tydzień poczekałam na narodziny. przecież nie ma żadnych skurczy a krótka szyjka może być ale leż plackiem. Nie martw się tylko odpoczywaj i dbaj o to złotko. Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 26.05.06, 09:56 estorka, dziekuje!!!! Takie posty jak twoj sa mi bardzo potrezebne... Pozdrawiam! kask Odpowiedz Link Zgłoś
nestorka1 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 26.05.06, 20:56 Zapomniałam dodać,że leżenie dobrze wpływa na rozwój bo jest lepszy przepływ krwi przez łożysko. Jeżeli wiek ciąży nie zdadza się z oceną z USG to się nie przejmuj bo wystarczy że lekarz o milimetr się pomyli w ustawieniu kursora i już są znaczne odstępstwa. Mój gin (dobry fachowiec) też tak myśli i to tylko orientacyjna ocena. Mój mały miał taki obwód głowy przed porodem że powininien ważyć ponad 4kg a ważył 2750- do dziś ma łep jak sklep. Dziecko najwięcej rośnie na końcu, więc wszystko przed tobą. Urodzisz dorodną dziewczynkę za 3 mies. Od początku trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 27.05.06, 13:15 nestorka....dziekuje! kask Odpowiedz Link Zgłoś
rybka_79_79 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 31.05.06, 13:57 Witaj w klubie Kask!!!Nie dośc że idziemy prawie łeb w łeb to jeszcze mamy takie same problemy Ja 2 tyg temu dowiedzialam sie ze moje szyjka sie skrucila i obniżyła i tez mam sie oszczedzać.Biore narazie tylko nospe i magne B6.A co do ciązy to zgadza sie z osttnią miesiaczką(to znaczy wymiary z usg sie zgadzaja) Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 03.06.06, 11:25 oj rybko...przykro mi ze ciebie tez to spotkalo. ja jade na fenoterolu i magnezie z asparginem...Oby do sierpnia!!! Jetstem teraz w polowie 29 tygonia ciazy. Ktory to wlasciwie miesiac?Pogubilam sie w tych rachunkach... pozdrawiam i trzymam za was kciuki!! kask Odpowiedz Link Zgłoś
rybka_79_79 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 04.06.06, 20:12 Leż kochana i wypoczywaj jak najwiecej,tak jak ja U mnie polowa 28tyg i jak dla mnie to juz siodmy mieciac.Kask daj mi stronke z sierpniowkami jak mozesz Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 05.06.06, 12:49 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=38267 Odpowiedz Link Zgłoś
dowa do kask 12.07.06, 23:57 Tak czytam i aż oczom nie wierzę że ten czas tak leci. Jeżeli nie odezwałabym się do Twojego porodu to chciałabym już teraz życzyć Ci udanego rozwiazania. Wiem co to cc bo sama to przeszłam więc nie masz czym się martwić. Narazie poglaszcz córeczkę od wirtualnej ciotki . Moja Dianka skończyła tydzień temu 3 miesiace. Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 12.07.06, 20:58 dzis zaczynam 35 t.c. Coreczka wazy ok 2 kg i jest nieststy mlodsza niz wskazuje wiek ciazy. Troche mnie to martwi, bo ciaza z innych przyczyn ma byc rozwiazana w 38 t.c. cesarka. Jestem gruba jak balon a upaly totalnie mnie dobijaja. Oj dziewczyny, jak czytam moje posty z zeszlego roku...nic tego nie zapowiadalo. A jednak! Dla wszystkich watpiacych: Glowa do gory!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dziurki-ma Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 13.07.06, 09:20 Kask kochanie!! To już prawie tuż, tuż i brzuszek będzie leżał w łożeczku. Faktycznie czas leci niesłychanie szybko. Odpoczywaj teraz dużo, bo potem może być rożnie. Trzymam kciuki. U mnie wszystko dobrze. Wczoraj byliśmy na Usg i ok - to już 12 tydz. zuję się bardzo dobrze aż dziwne ale oby tak dalej. Buziaki dla Was kobietki Monika z Groszkiem i Darią Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 Re: jestem w ciąży;-))..z pewną taką nieśmiałości 21.07.06, 11:40 Dzieki! Ja juz padam z upalu! Czuje sie jak baleron! W dodatku same stresy, bo dwa dni temu bardzo bliska mi osoba dostala wylewu..bardzo to przezywam, choc staram sie uspokoic dla małej. Malutka roznie, ale wolno..jest troche za mala jak na swoj wiek.. Oj, mam nadzieje, ze bedzie dobrze! Pozdrawiam i zycze dalej spokojnej ciazy! Ale heca ! To juz 12 tydzien! Alez to leci! kask Odpowiedz Link Zgłoś
aga2811 Kask, co u Ciebie? 03.08.06, 17:12 odezwij się, jeszcze jesteś 2 w 1 czy już z maleństwem w objęciach. Odpowiedz Link Zgłoś
dziurki-ma Co u Was dziewczynki?? 03.08.06, 23:10 No własnie, my czekamy razem z Tobą. Daj koniecznie sygnal co u Was. U mnie normalnie czyli kłopty, zastrzyki, leki i leżenie. Znasz ten scenariusz ciąży?? Ale i to przetrzymamy. Czekamy na wiesci od Was. Buziaki Monika i groszek 15 tydz Odpowiedz Link Zgłoś
jovanka76 Re: Co u Was dziewczynki?? 04.08.06, 12:51 Właśnie Kask odezwij się bo czekamy z niecierpliwośćią na wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
kask77 URODZIŁAAAM!!!!!! :-)) 12.08.06, 13:59 Dziewczynki, dzieki za zainteresowanie. No wiec urodzilam mala Zoche! Mialam planowane cc, jednak zacelam miec skurcze po odtawieniu Fenoterolu (natychmiast!!!) i dwa dni skrecalam sie z bolu co 3-4 minuty. Wiec na poczatku 38 tc zrobili mi ciecie. Jako ze zaszlam w ciaze pozniej, to mala byla w 36tc, jest wiec malutka 2540g (po porodzie waga spadla do 3200g) i miala troche cech wczesniactwa. Od dwoch dni jestesmy w domu! W trakcie zabiegu usunieto mi cyste zostawiajac zaledwie 2/3 jajnika, jedynego, ktory zadzialal, po stronie jajowodu, ktory szczesliwie "przepuscil" ciaze. Usunieto rowniez miesniaka. Wiem, ze po tym moge miec znowu te same problemy z zajsciem w ciaze w macicy i ogromne szanse na c.p w przyszlosci. Ale wiem, ze nie nalezy sie poddawac i wiem, ze bede walczyc o drugie dziecko. Dziewczyny, NIEMOŻLIWE STALO SIE MOZLIWE!!!!! Po trzech c.ektopowych i wielokrotnych wczesnych poronieniach zaszlam w naturalna ciaze, ktora pomimo krwawien, skurczow, komplikacji dotrwala do konca i mam swoj maly cud w domu, malenką Zosie. Cale moje zycie!!!! Dziekuje Wam za wsparcie przez caly ten okres i zycze Wam, tym zaciazonym i tym na poaczatku tej zmudnej drogi- wytrwalosci i osiagniecia upragnionego celu- dzieciatka! kask Odpowiedz Link Zgłoś