Gość: yola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 21:53 nie miałyście okresu? i co było tego przycznyną? - interesuje mnie także - jak okres przywróciłyście? bardzo proszę o odpowiedz - i z góry serdecznie dziekuje! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mis z okienka Re: ile najdłużej, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 22:01 urodziłyśmy Odpowiedz Link Zgłoś
nick_jednorazowy Re: ile najdłużej, 21.02.06, 22:09 Zaklęcia nie pomogą. Do lekarza trzeba iść... 1. 4 miesiące 2. PCOS 3. Proverą Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek_mysiulek Re: ile najdłużej, 21.02.06, 22:35 9 miesięcy nie miałam okresu, na skutek przyjmowani\a neuroleptyków (moja pani psychiatra się tym nie przejmowała), przywrócili mi zmianą leku i Bromergonem w połączeniu z Luteiną. Potem gdzieś przeczytałam, że jak przez ponad rok nie masz okresu, to osteoporoza gwarantowana...a co śmieszniejsze, ginekolog, do którego poszłam kiedy nie miałam okresu stwierdził, że wróci mi jak zakończę kurację neuroleptykiem i skasował za "wykrycie przyczyny braku okresu" 100PLN! Odpowiedz Link Zgłoś
maialina1 Re: ile najdłużej, 21.02.06, 22:36 Piecdziesiat kilka dni. Sam wrocil kiedy w koncu uwierzylam ze nie jestem w ciazy Stres mi zablokowal okres, i po zrobieniu kilku (negatywnych) testow i dalszym opoznianiu sie okresu, dalej panikowalam. Az w koncu pewnego pieknego dnia jak stwierdzilam ze "dobra, niech juz bede w tej ciazy, trudno" moj poczciwy przyjaciel okres powrocil Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yola Re: ile najdłużej, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 23:10 moja przyjaciólka nie ma okresu od ok. 8 miesięcy...!!! i nie chce isc do ginekologa... bardzo sie martwie - nie wiem jak mam jej pomóc? Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_to_ja Re: ile najdłużej, 21.02.06, 23:14 Nastraszyc ją, ze moze miec bardzo powazne klopoty z tego powodu.. zreszta to nie bedzie straszenie tylko szczera prawda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf Re: ile najdłużej, IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.02.06, 23:23 moja przyjaciolka tez nie chce isc do gina, chociarz na cykle 60 - 70 dniowe. Straszenie nic nie daje, mowi ze i tak nie chce miec dzieci, a tez nie lubi miec okresow, wiec sie cieszy.. bez sesu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IZA Re: ile najdłużej, IP: *.uz.zgora.pl / *.uz.zgora.pl 22.02.06, 00:29 około 100 dni. Pomogła liteinna, innym razem zastrzyki progesteronu, a jeszcze innym po 3 miesiącach sam się pojawił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka 3 miesiace - niedozywienie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 08:39 zaczelam wiecej jesc i okres wrocil. Odpowiedz Link Zgłoś
anulkau Re: ile najdłużej, 22.02.06, 09:05 A może Twoja przyjaciółka intensywnie się odchudza? A może to już anoreksja? To by wyjaśniało sprawę... Ja też kiedyś intensywnie się odchudzałam i do anoreksji miałam tylko maluteńki kroczek... Nie miałam okresu pół roku... Potem miesiące leczenia, żeby przywrócić miesiączki - luteina, klimonorm, duphaston... Nic nie pomagało. Zaczęłam odżywiać się normalnie, przytyłam i po wielu miesiącach okres wrócił. Na początku baaardzo nieregularny (zresztą podobnie jest dzo dziś), ale teraz jestem już mamą 16 miesięcznego bobasa. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik 94 dni... IP: *.promax.media.pl 22.02.06, 17:06 ... czekałam i czekałam,az zdecydowałam się na wizytę u ginekologa. okazało się, że jest kilka powodów: przede wszystkim stres w pracy, stres na studiach i odchudzanie- miałam niedowagę. dostałam tabletki, nakaz przybrania na wadze i dostałam okre. był trochę ciemniejszy, ale poza tym wszystko normalnie. teraz wiem, że nie powinno się czekać, bo grozi to bezpłodnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tullia Prawie 2 lata IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.02.06, 23:33 Czy nie jest to przypadkiem kwestia odchudzania. Zaczęło się jak miałam 19 lat -odchudzałam sie, schudłam kilkanaście kilo. Nie byłam niby specjalnie wychudzona - jakieś 54 kilo przy 166 wzrostu, więc nikt nie podejrzewał mnie o anoreksję. Okazało się jednak, że z taką wagą nie jestem w stanie prawidłowo funkcjonować. Okres zniknął. Leczono mnie długo i różnorodnie: hormonami doustnie (tabletki Rigevidon) - wywoływały okres, ale jak przestawałam brać, nie pojawiał się ponownie. Przeszłam też przez hormony w plastrach. Robiono mi USG, i wyszło "źle" - nie widać aktywności jajników. Lekarka stwierdziła, że nie wie co ze mną robić, i że może problem "tkwi w psychice". Beznadziejna kobieta - zmieniłam lekarkę. Kolejna ginka zaserwowała mi zastrzyki - o ile mnie pamięć nie myli, z progesteronu. Również okres wrócił jednorazowo - i potem nic. Ale po pewnym czasie - zaczęłam tyć. I okazało się, że kiedy moja waga przekroczyła 60 kilo - okres wrócił. Od tej pory mineły już prawie 3 lata i nie mam żadnych problemów ginekologicznych. Sprawa wydawała się bardzo ciężka - a okazało się po prostu, że była to kwestia powrotu mojego organizmu na właściwe mu tory. Odpowiedz Link Zgłoś