Dodaj do ulubionych

boli w dole....

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 17:34
kegosłupa.Tak nisko na wysokości kości ogonowej tylko z prawej strony.Przy
schylaniu, teraz nawet jak leże i siedze.Nie boli tylko jak leze na
brzuchu.Idzie mi nawet w pośladek i czasami czuje jak idzie do nogi ale
rzadko. Nie wiem od czego to uncertainBoli jakies 1,5 miesiąca.Nie jest to ból
niedowytrzymania nie musze brac zadnych środków przeciwblowych ale dyskomfort
czuje.Od nerek to nie jest.Troche ostatnio miałam siedzącej pracy.Na uczelni
siedzenie w domu praca przy kompie mozliwe ze to od tego?Ja myslicie?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: martta Re: boli w dole.... IP: *.dolsat.pl / 85.219.248.* 23.02.06, 17:39
      a skąd wiesz ze to nie od nerek? robiłaś jakies badania?
      oprócz tego do ginekologa sie sprawdzić bo może coś cie boli od tego strony,
      no i od siedzenia też może tak boleć
      no i mogą boleć korzonki a z nimi to nie ma żartów więc wizyta u ogólnego też
      by sie przydałasmile
      • Gość: chio Re: boli w dole.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 17:43
        Nerki-wydedukowałam samasmile nie sikam często nie mam żadnych bóli.U ginekologa
        była 1,5 miesiąca temu kontrolnie nie z powodu pleców-wszytko OK.Hmm pozostają
        korzonki?indifferent
        Pozdrawiam
        • Gość: martta Re: boli w dole.... IP: *.dolsat.pl / 85.219.248.* 23.02.06, 17:51
          mój wujek mial podobne bóle, tyle ze on pracuje jako kierowca w PKS czyli caly
          czas siedzi i też mowił ze na początku go tylko bolało, że nie mógł usiedzieć,
          później zaczęło go bolec jeszcze bardziej aż w końcu w ogóle nie mógł sie
          ruszać i musiał jeździć na rehabilitacje a skończył na stole operacyjnym z
          powodu przepukliny na kręgosłupie... to bardziej taki ostry przypadek i na
          pewno rzadko spotykany, ale jak widać zdarza sie, więc bez panikismile
          a może cie gdzies przewiało?
          a jeśli to kręgosłup to spróbuj sie ruszać, biegać, basen, spacery, w pracy
          krótkie przerwy, w domu to samo moze przejdzie?
    • kwietniowe_cappuccino Re: boli w dole.... 23.02.06, 17:54
      Czy nie zakładałaś takiego samego wątku jakiś miesiąc temu?
      • Gość: chio Re: boli w dole.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 17:59
        Nie zakładałam.Dziękuje za odpowiedzi
        Pozdrawiam
        • Gość: mis Re: boli w dole.... IP: *.swidnica.mm.pl 23.02.06, 18:45
          Dołożę jeszcze staw biodrowo lęźwiowy, przynajmniej u mnie tak to dohtor nazwał. Zaczęłam sie pilnować by siedzieć starannie , znaczy symetrycznie,zwłaszcza przy komputerze, w samochodzie kierownica we dwóch rękach a nie jak panisko, boczkiem, troche pomogło, ale czeka mnie leczenie sad
          • Gość: chio Re: boli w dole.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 18:55
            A co u ciebie było powodem tego?
            Pozdrawiam
            • zoraz Re: boli w dole.... 24.02.06, 12:54
              W zasadzie nie wiem kiedy i od czego pojawiły się zmiany zwyrodnieniowe, ale pamiętam, że od zawsze siadałam i stałam asymetrycznie. Byc może powodem tego była pewna drobna wada wrodzona w kręgosłupie, a może coś zupełnie innego. W każdym bądź razie zawsze przenosiłam ciężar na jeden bok. Uświadomił mi to dopiero mój obecny małżonek, który spytał, czemu zawsze jak stoje to się na nim zawieszam. Przejrzałam zdjęcia, faktycznie od dziecięctwa musiałam mieć taką przypadłośc. Podejrzewam więc że wyrobiłam sobie te bóle wadą postawy, która była znowu prawdopodobnie skutkiem wady kręgosłupa.
              Bo kręgosłup to podstawa. Znajoma z powodu kręgów szyjnych omdlewa, kolega ma bóle barków, drętwienie rąk, bóle głowy a ja wypracowałam sobie przez lata bóle w okolicy lędźwiowej.
              Paskudna i bolesna sprawa. Jedyne co moge poradzić to koniecznie daj sobie obejrzeć przez fachowca, dobrego ortopedę czy rechabilitanta. A z tym tonie jest łatwo, poczytaj:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=35482778&a=35482778
              Ja też w pierwszej kolejności zgłosilam się do gina, a ten wykluczył choroby kobiece, choć powiem szczerze że niektóre fazy cyklu sprzyjały większej bolesności a i ból przypominał troszeczkę niegdysiejsze zapalenie jajników.

              Zyczę zdrowia
              • zoraz Re: boli w dole.... 24.02.06, 12:56
                Acha, ten miś to byłam ja bez logowania smile
    • Gość: Moniczka:) Re: boli w dole.... IP: *.osiedle.net.pl 24.02.06, 14:16
      Są to ewidentne objawy rwy kulszowej,popularnie nazywanej "korzonkami"(dodam,ze
      błędniewink)Zgłoś sie do lekarza,bo nie warto cierpieć.Później ból może bardziej
      postępować i będziesz miała gorsze problemy...Zaleci Tobie pewnie jakies
      zabiegi fizykoterapeutyczne.Będzie dobrze.Pozdrawiam
      • Gość: chio Re: boli w dole.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 14:52
        Dziękuje bardzo za odpowiedzi.A co jest powodem rwy kulszowej?Dodam ze jestem
        dos młoda smile(22 lata) więc jakies zwyrodnienie czy cos to chyba nie wchodzi w gre?
        Pozdrawiam
        • aleksandra1977 Re: boli w dole.... 24.02.06, 15:03
          zajrzyj tutaj:
          medycyna.linia.pl/ischias.html
        • zoraz Re: boli w dole.... 24.02.06, 16:25
          Ja tak dałam sobie wmówić doktorom, że młoda jestem, że nic mi nie będzie, że boli, bo musi boleć, i wogóle z tym się żyje,a oni maja na głowie staruszki z poważnymi zmianami i zawracanie głowy, a teraz się krzywią, że zapóźno, że wiele juz nie pomogą.

          Krótko mówiąc weź się za to i nie daj się zbyc byle czym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka