Dodaj do ulubionych

pigulki a problemy zoladkowe

IP: *.pool8288.interbusiness.it 05.03.06, 09:38
wasz ulubiony temat...
moje pytanie: wszedzie jest napisane ze skutecznosc pigulek maleje jak sie ma
problemy zoladkowe. teraz moje pytanie: co mozna nazwac BIEGUNKA? czy np
lekka niestrawnosc po sniadaniu (biorac pigulke rano) juz sie kwalifikuje?
czy chodzi o to zeby caly dzien spedzic na kibelku?
chodzi o to ze mi sie przydazylo (przy 16 pigulce) ale nie bylo jakos
STRASZNIE, po prostu delikatna niestrawnosc, no i wczoraj byl fajny seksik
(minelo juz 4 dni od tamtego) no i NIBY powinnam przez 10-14 dni sie
dodatkowo zabezpieczac no ale sie NIE zabezpieczylam... mam sie czym martwic?
ogolnie schiz nie miewam, pigulki biore od 7 lat...
Obserwuj wątek
    • Gość: marta Re: pigulki a problemy zoladkowe IP: 83.168.106.* 05.03.06, 14:11
      zadnym exprtem od biegunek nie jestem smile ale ja bym sie nie martwila ta lekka
      niestrawnoscia po sniadaniu.
      moze sie myle (jesli tak, to niech mnie ktos poprawi), ale biegunka to nie
      jedno bardziej wodniste "posiedzenie" w WC wink (chyba cos takiego mialas na
      mysli?). biegunka to raczej kilkukrotne, męczące bieganie w owe miejsce smile
      • Gość: paula Re: pigulki a problemy zoladkowe IP: *.pool8288.interbusiness.it 06.03.06, 10:32
        DZIEKI wlasnie o to mi chodzilo. skonsultowalam z mama i ona tez twierdzi
        ze 'biegunka' to wiecej niz jedno posiedzenie, takie raczej uciazliwe - a nie
        lekka niestrawnosc. wiec nie mam sie czym martwic big_grin najwyzej mi sie wchlonelo
        50% pigulki hehe. pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka