Gość: paula
IP: *.pool8288.interbusiness.it
05.03.06, 09:38
wasz ulubiony temat...
moje pytanie: wszedzie jest napisane ze skutecznosc pigulek maleje jak sie ma
problemy zoladkowe. teraz moje pytanie: co mozna nazwac BIEGUNKA? czy np
lekka niestrawnosc po sniadaniu (biorac pigulke rano) juz sie kwalifikuje?
czy chodzi o to zeby caly dzien spedzic na kibelku?
chodzi o to ze mi sie przydazylo (przy 16 pigulce) ale nie bylo jakos
STRASZNIE, po prostu delikatna niestrawnosc, no i wczoraj byl fajny seksik
(minelo juz 4 dni od tamtego) no i NIBY powinnam przez 10-14 dni sie
dodatkowo zabezpieczac no ale sie NIE zabezpieczylam... mam sie czym martwic?
ogolnie schiz nie miewam, pigulki biore od 7 lat...