Dodaj do ulubionych

Spóźniona pigułka - klasyczny dylemat.

02.12.02, 12:03
Witam Panią Doktor i Was Forumowiczki,

Aż wstd mi pisać, ale strach jest większy więc...

Biorę Minulet od 2 lat bez przerwy (toleruję bardzo dobrze). W ostatni
czwartek miałam drobne sensacje gastryczne (ale bez torsji, no "to drugie"
tez bez przesady). Tabletki brałam. W piątek wzięłam jak zwykle o 22:00 (no
mniej więcej), w sobotę, hmmm, nie było mnie w domu i wzięłam dopiero w
niedzielę o ca 13:00 (ca 15 godzin spóźnienia!) a w międzyczasie - SEX!

I teraz popadam w panikę. Czy powinnam się nie przejmować i brać prochy jak
zwykle zakładając, że nic się nie stało. Czy wręcz przeciwnie - lecieć po
Postinor. Stosunek miał miejsce 13 dnia brania pigułek (czyli 17 dniu od
pierwszego dnia krwawienia).

Dziękuję za szybką odpowiedż (z myślą o Postinorze)!

Babe007
Obserwuj wątek
    • babe007 Re: Spóźniona pigułka - klasyczny dylemat. 02.12.02, 13:38
      TIK - TAK, zegar tyka!

      Może któras z Was podzieli się ze mna swoimi doświadczeniami (tak w
      miedzyczasie, jak czekam na odpowiedź p. Doktor)?
    • wadera2 Re: Pani Doktor-Bardzo prosimy... 02.12.02, 14:41
      o odpowiedź w tej sprawie! Miałam kiedyś identyczny problem. Pewnie nie ja
      jedna - powstaje też wtedy pytanie czy jeżeli jestem w ciąży i jednak decyduję
      się ją utrzymać, to czy zażywając dalej pigułkę mogę zaszkodzić dziecku?
    • tess10 Re: Spóźniona pigułka - klasyczny dylemat. 04.12.02, 16:46
      dokładnie przeżywam aktualnie takis sam dylemat!!!! (wątek "opóźnienie w
      przyjmowaniu pigułki") i mam nadzieje, że ktoś nas wesprze psychicznie zanim
      nie zwariujemy do reszty z nerwów!!!! trzymam za nas kciuki! smile)))
    • lucylda Re: Spóźniona pigułka - klasyczny dylemat. 05.12.02, 16:12
      Wg moich doswiadczen (pigulki biore juz od prawie 4 lat) opoznienie w zazyciu
      pigulki ma znaczenie szczegolnie w przypadku pierwszych pigulek. Szczegolne
      znaczenie ma zazycie w terminie pierwszej pigulki. Ja jestem straszny cykor
      jesli chodzi o nieplanowane zajscie w ciaze i kilkakrotnie jak nie zazylam
      przezywalam katusze (nie chcialam brac postinoru). Nic takiego sie jednak nie
      zdarzylo. Na podstawie moich obserwacji dziewczyny ktore biora pigulki maja
      pewien okres przystosowania sie do zajscia w ciaze po okresie odstawienia
      pigulek. Zazwyczaj w ciaze zachodza dziewczyny po ok. 6 miesiecy od odstawienia
      pigulek. W zwiazku z tym nie wydaje mi sie, ze po nie zazyciu jednej tabletki a
      po dwoch tygodniach regularnego przyjmowania zajdziesz w ciaze (aczkolwiek
      pewnie jest jakis maly procent ze moze sie tak zdarzyc), ja bym sie jednak nie
      przejmowala i zazywala jak normalnie. Ale jak napisalam sa to bardziej moje
      wlasne doswiadczenia i obserwacje niz podstawy medyczne (moze gdzies sa). O
      wiele bardziej balabym sie takich sytuacji gdy np. podczas infekcji lekarze
      zlecaja Wam antybiotyk do brania , ktory jak wiadomo wchodzi w interakcje z
      pigulkami.

      Pozdrawiam
      Lucy
      • tess10 Re: Spóźniona pigułka - klasyczny dylemat. 05.12.02, 17:03
        no to co ze mna jesli spoznilam sie z 5ta tabletka???!!!! i to kurcze pieczone
        pierwszy raz w zyciu w mojej wieloletniej historii brania tabletek! no i jesli
        nie wzielam postinoru to lekarz moze cos jeszcze w ogole pomoc? czy juz tylko
        zostalo mi katowac sie przez pozostalych 8 dni kiedy to bede mogla wykonac
        wiarygodny test ciazowy?
        • babe007 do tess 05.12.02, 17:07
          Tess, odpowiedziałm Ci w Twoim drugim wątku, więc teraz tylko zacytuję.

          No cóż, powiem Ci tyle, że na wszelki wypadek przeszłabym sie do lekarza
          (niewirtualnego). Ja nie dostałam żadnej odpowiedzi od forumowej p. Doktor, a
          problem miałam podobny i "postinorowy" zegar tykał, więc poleciałam do lekarza.
          W moim przypadku wszystko okazało sie być OK, no i przy okazji dowiedziałam
          się, że jest podobno taka zasada. Jeżeli od rozpoczęcia opakowania było co
          najmniej 7 tabletek to nie ma się czym przejmować i w zależności od tego, czy
          tabletek do końca jest więcej, czy mniej niż 7, albo brać tak jakby się nic nie
          stało (z normalną przerwą), albo w przypadku gdy było ich mniej - nie robić
          przerwy, tylko zacząć nowe opakowanie.

          W twoim przypadku tabletek było 5 - regułka nie działa - wiec do lekarza marsz!
          (może ktoś Ci przynajmniej coś powie przez telefon?)

          Trzymaj sie i podziel się otrzymaną diagnozą. Świetnie uzupełni moją! smile

          Pozdrawiam

          B.

          • tess10 Re: do tess 06.12.02, 00:39
            no wiec udalo mi sie skonsultowac telefonicznie z lekarzem! - bardzo mila pani
            doktor z medicoveru.
            no wiec:
            1) po pierwsze primo pani doktor orzekla, iz jesli przyjmuje juz od paru lat
            bez przerwy tabletki, wiec moj poziom hormonow jest na tyle wysoki, ze w
            zasadzie nic nie powinno sie stac,
            2) aczkolwiek w przyrodzie wszystko jest mozliwe, wiec byc moze, mimo iz ona
            uwaza ze w ciazy nie jestem, moglabym przyjac dodatkowo postinor - dziala az do
            TRZECH dob po wpadce!!!!!!
            3) poniewaz tu gdzie jestem postinoru nie znajde raczej, ponoc przyjecie
            jednorazowe 4 tabletek antykoncepcyjnych ma skutek podobny, szkoda ze nie
            moich sad( i nie wiem jakich innych bo juz sie nie dopytalam
            4) potem gdy wyjawilam, iz natchnieta przez matke boska sama z siebie
            zaaplikowalam sobie podwojna dawke swoich tabletek gdym sie zorientowala w mym
            fatalnym errorze, pani doktor sie uspokoila, ze jak tak, to wszystko ok. ponoc
            istnieje kolejna regula, ze jesli sie zapomnie zjesc jednej tableki, to nalezy
            raz przyjac dawke podwojna, jesli sie zapomni o 2 tabletkach - dwa razy dawke
            podwojna, jesli o 3 - trzy razy dawke podwojna. 4 to juz chyba po ptokach smile

            no wiec konkludujac - wg niej, w ciazy byc nie moge. i mam nadzieje, ze sie nie
            pomylila!!!!!
    • monika.antepowicz Re: Spóźniona pigułka - klasyczny dylemat. 08.12.02, 18:53
      To kest trudny dylemat- chyba raczej postinor nie- przyjąć jak najszybciej
      spóźnioną pigułje, ale przez kolejne 7 dni-konieczne dodatkowe zabezpieczenie.
      co do niebezpieczeństwa ciąży- na pewno jest ono niewielki8e, bo minu;et jest
      dość silną piogułką i powoduje zmiany zanikowe błony śluzowerj macicy, a
      zastosowanie postinoru mogłoby prowadzić do zawirowań z miesiączkami. na drugi
      raz zalecałabym jak najszybszy kontakt z lekarzem chociażby telefon zaufania
      dla kobiet czynny pięć dni w tygodniu- zawsze w informatorze Gazety wyborczej
      lub na stronie Federacji na Rzecz obiet i Planowania Rodziny)wreszcie infolinia
      postinorowa!
      • tess10 Re: Spóźniona pigułka - klasyczny dylemat. 09.12.02, 16:09
        a czy harmonet jest równie silny jak menuet? jestem w podobnej sytuacji do bebe
        tyle, ze ja biore harmonet.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka