Nie wiem co mi jest dzisiaj, załpał mnie jakiś ból po środku klatki
piersiowej, mam wrażenie jakby mnie ktoś tam porządnie walnął, ciężko określić
czy boli w środku czy na zewnątrz, ale nie wiem od czego miałaby boleć na
zewnątrz nie uderzyłam się ani nic. Ciężko mi wziąść głębszy oddech, czasem w
nerwowym okresie życia miewałam uczucie kłucia w sercu, krótkie ale dosyć
ostre i paraliżujce (wrażenie, że jak się ruszysz to coś ci tam pęknie) moja
mama mówi że to nerwica i że też tak czasem ma.
Co to może być? Czy jest sens z tym iść do lekarza, czy się nie wygłupiać, bo
to nic powaznego? Macie coś podobnego. Dodam, że mam 21 lat więc chyba zawał
mi nie grozi