Gość: Monika
IP: 213.98.18.*
31.10.01, 22:30
Mam pytanie pol roku temu poronilam bedac w 2 miesiacu ciazy. (prawde mowiac
wciaz nie moge sie pozbierac) Mysle ze w tym przypadku przyczyna moglabybyc
niekompetencja lekarza. Zaczelam krwawic po pierwszej wizycie u ginekologa
ktory postanowil mi zrobic cytologie. Zalozyl mi wziernik i same wiecie jak to
jest. Nastepnego dnia zaczelam krwawic na ostrym dyzuze lekarka nakazala mi
lezec. Nastepnego dnia juz bylo po wszystkim. Zrobilam wszelkie mozliwe badania
i wszystkie wyszly wzorcowe. Jednemu lekarzowi wymknelo sie cos na temat
naruszonej szyjki ale wiekszosc bez komentarza . Od jednej uslyszalam Bog tak
chcial i ze jest to normalne. Co Wy o ty sadzicie. bede wdzieczna za kazda
opinie. Nie wiem czy dam rade przejsc przez to jeszcze raz. Jest mozliwosc ze
sie powrorzy??