Dodaj do ulubionych

Poronienie

IP: 213.98.18.* 31.10.01, 22:30
Mam pytanie pol roku temu poronilam bedac w 2 miesiacu ciazy. (prawde mowiac
wciaz nie moge sie pozbierac) Mysle ze w tym przypadku przyczyna moglabybyc
niekompetencja lekarza. Zaczelam krwawic po pierwszej wizycie u ginekologa
ktory postanowil mi zrobic cytologie. Zalozyl mi wziernik i same wiecie jak to
jest. Nastepnego dnia zaczelam krwawic na ostrym dyzuze lekarka nakazala mi
lezec. Nastepnego dnia juz bylo po wszystkim. Zrobilam wszelkie mozliwe badania
i wszystkie wyszly wzorcowe. Jednemu lekarzowi wymknelo sie cos na temat
naruszonej szyjki ale wiekszosc bez komentarza . Od jednej uslyszalam Bog tak
chcial i ze jest to normalne. Co Wy o ty sadzicie. bede wdzieczna za kazda
opinie. Nie wiem czy dam rade przejsc przez to jeszcze raz. Jest mozliwosc ze
sie powrorzy??
Obserwuj wątek
    • monika.antepowicz Re: Poronienie 04.11.01, 16:51
      Nie ma możliwości spowodowania poronienia przez pobranie cytologii.mA
    • Gość: Noemi Re: Poronienie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 15:52
      Droga Moniko,

      napisalam Ci juz jeden list, tylko komputer sie zawiesil i nie wyslal na Forum.
      Teraz dopiero mam okazje znowu pisac. Nie wiem, czy przeczytasz, a jednak pisze.
      Ja mialam jedno poronienie i prawdopodobnie jeszcze jedno wczesne urwanie
      ciazy, jeszcze bez krwi. "Prawdziwe" poronienie tez nastapilo bardzo wczesnie.
      Nawet nie bylam pewna, czy to ciaza, az bylo juz po wszystkim. Myslalam bowiem,
      ze miesiaczka sie spoznia, a moje przeczucia sa zludne. Test, ktory kupilam,
      byl zepsuty, a ja myslalam, ze OK, nie jestem w ciazy. Biegalam wiec i
      wysilalam sie, az nastapilo to, na moje wlasne oczy. To bylo straszne. Mysle,
      ze tylko ta osoba, ktora tez przeszla przez to wszystko, moze to zrozumiec.
      Lezalam, cierpialam, czulam sie jakby oddzielala mnie szyba od
      swiata "normalnych" ludzi. Nie moglam zrozumiec, z czego sie ciesza. Minelo
      poltora miesiaca. Czasami mysle, ze sie juz wyleczylam psychicznie - bo
      fizycznie jeszcze oczywiscie nie, wszystko mnie meczy, czasami mam bole albo
      leciutkie krwawienia - ale to nieprawda. Jak sie w mojej obecnosci rozmawia o
      ciazy lub o malych dzieciach, nie moge powtrzymywac lez. JEstem osoba wierzaca,
      a jednak nie rozumiem, dlaczego to sie stalo. Czasem mowie sobie, ze Syn Bozy
      Jednorodzony tez nie mial latwego zycia na tej ziemi, ale to tez nie zawsze
      pomaga. Obwiniam na zmiane siebie i pania ginekolog, u ktorej bylam tydzien po
      poczeciu. Nie rozpoznala ciazy, oczywiscie, i dosyc mnie ugniotla podczas
      badan. Najbardziej pocieszajaca jest jeszcze filozofia mojej mamy, ktora mowi,
      ze czesc jablek spada jeszcze przed dojrzaniem, to jest prawo natury. Niestety.
      Teraz, zeby nie myslec o tym wszystkim i o innych problemach zyciowych, ubieram
      sie elegancko, bylam u kosmetyczki, u fryzjera, dbam o siebie. W ten sposob
      staram sie czuc kobieta. Ale wiem, ze tylko wtedy sie wylecze kompletnie, jak
      urodze zdrowe dziecko. Do tego czasu trzeba jakos wytrzymac, przeciez teraz
      jeszcze nie mozna. Jesli jestes osoba wierzaca, prosze, modl sie za mnie. Ja
      tez sie modle za Ciebie i wiedz, ze duzo mysle o Tobie. Zycze Ci, zebys wrocil
      do normy jak najwczesniej. Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie

      Noemi
      • Gość: sylwia27 Re: Do Noemi IP: *.starachowice.sdi.tpnet.pl 21.11.01, 19:48
        Twoją historie przeczytałam jak swoją.Ja przeszłam przez to pół roku temu po
        dziś dzień nie mogę się pozbierać.Wprawdzie fizycznie jestem juz gotowa ale
        psychicznie jakoś jeszcze nie .Mam strasznego cykora.
        Ale na pewno nam się uda.Pozdrawiam.Sylwia
        • Gość: Noemi Do Sylwii IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.01, 10:22
          Dzieki, ze odpisalas. Mysle o Tobie i zycze Ci, zebys sie zdecydowala kiedys i
          zeby to Ci sie udalo. Pozdrawiam serdecznie

          Noemi
    • Gość: Roma Re: Poronienie IP: 194.181.36.* 21.11.01, 10:24
      Witaj Monika. Ja w zeszłym roku poroniłam na początku 2-go miesiąca. Lekarze w
      szpitalu powiedzieli, że za wcześnie zrobiłam usg (4 tydzień), rzeczywiście
      następnego dnia po wizycie u lekarza zaczęłam krwawić ale może to był przypadek
      i tak by do tego doszło. Teraz staram się o drugą ciążę i bardzo się boję
      powtórki. Lekarz mówi, że nie potrzebne są dodatkowe badania, bo wszystko w
      normie ale czasami myślę, że może lepiej zrobić badania genetyczne, żeby nie
      narażać się po raz drugi na taki koszmar.Życzę Ci powodzenia przy drugiej
      próbie.
      • Gość: JOANNA Re: Poronienie IP: 195.13.162.* 22.11.01, 22:26
        Mam 25 lat.Bylam trzy razy razy w ciazy,poronilam pierwsza i trzecia.Za drugim
        razem udalo mi sie urodzic syna.Powod poronien podobno naturalny,samoistny i
        nie ma sie czym martwic,ale czy to sie nie powtorzy ,tego niewiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka