Dodaj do ulubionych

uda się czy nie...

IP: 83.19.97.* 30.08.06, 15:15
hej forumowiczki, tak mnie zastanawia (ponieważ jako młode małżeństwo na razie
cieszymy sie sobą) ze kochamy sie bez zabezpieczeń a w czas owulacji stosujemy
bardzo krytykowany stosunek przerywany. Jak myślicie - długo nam się tak
jeszcze upiecze? Ja to bym się nawet ucieszyła z takiej "niespodzianki" smile
Obserwuj wątek
    • netty2 Re: uda się czy nie... 30.08.06, 15:17
      No to zycze zeby sie szybko "nie udalo " smile))
    • to_jaaa Re: uda się czy nie... 30.08.06, 15:19
      Nie rozumiem - albo chcesz zajść, albo nie. Bo cieszenie sie sobą nie wyklucza
      stosowanie antykoncepcji. I naprawde nie wiemy, jak dlugo jeszcze bedzie sie
      wam piekło.
    • lilith76 Re: uda się czy nie... 30.08.06, 15:23
      (ponieważ jako młode małżeństwo na razie
      > cieszymy sie sobą)

      Zaręczam, że po trzech latach też można się cieszyć sobą wink
      To zależy jak podoba ci się to cieszenie. Jak przyjdzie dziecko, cieszenie się skończy, a zaczną obowiązki.
      • the_kami Re: uda się czy nie... 30.08.06, 15:25
        lilith76 napisała:

        > Zaręczam, że po trzech latach też można się cieszyć sobą wink
        > To zależy jak podoba ci się to cieszenie. Jak przyjdzie dziecko, cieszenie się
        > skończy, a zaczną obowiązki.

        Sugerujesz, że mając dziecko nie da się już cieszyć sobą? Oj nieeee...
        • lilith76 Re: uda się czy nie... 30.08.06, 15:46
          Ależ pewnie można.
          Ale widziałam już sporo par z malutkim przychówkiem i "cieszenie się sobą" schodzi na daleki plan, przeważa proza życia.
          Tak na prawdę te chwile spędzone tylko we dwoje, w takiej właśnie postaci, już nigdy nie wrócą. Dopiero jak dzieci opuszczą gniazdo.
          • Gość: gość Re: uda się czy nie... IP: 83.19.97.* 31.08.06, 12:41
            to zalezy ale są szanse, a z tym cieszeniem się sobą - jak jest dziecko to
            wszystko schodzi na dalszy plan - widzę to po koleżankach
    • blaszany_dzwoneczek Re: uda się czy nie... 31.08.06, 12:44
      Jak mawia mój mąż:
      Zawsze są dwa uda: albo sie uda albo się nie uda. smile))
    • kalina.tt Re: uda się czy nie... 31.08.06, 13:10
      Mnie się udawało przez pięć lat smile))Pierwsze dziecko juz mieliśmy, drugie
      chcieliśmy ale odkładałam to na później i później, po pięciu laach śwadomie
      zaszłam bo dalsze odkładanie było bez sensu smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka