Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 16:52 Czy ktoś brał Cital w czasie leczenia nerwicy? Z jakim skutkiem i jakie są ewentualne objawy niepożądane? Czy mocno uzależnia? Czy z tym lekiem należy brać jeszcze inne? Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
frygamfs Re: Cital-czy ktoś brał? 19.09.06, 18:24 zgłoś się z tym pytaniem na forum depresja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jago Re: Cital-czy ktoś brał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 21:03 Ja brałam na depresję. Działa powoli, ale skutecznie tzn. sama nie wiem kiesy poczułam sie lepiej, bo np. po fluoksetynie to po dwóch tygodniach czułam sie jak na haju. Power straszny, energia mnie wprost rozpierała. Nimy OK, ale na dłuższą metę męczące. Skutków ubocznych w zasadzie żadnych tylko w pierwszym tygodniu brania i odssawiania takie mroczki - dreszcze na całym ciele. Uzależnień nie zaobesrowowałam a brałam długo - ponad rok. Z innych leków brałam w tym okresie nasenne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Cital-czy ktoś brał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 23:47 dzięki za info JAGO, a powiedz mi jeszcze proszę czy miałaś jakieś problemy przy odstawieniu? Zmniejsz dawkę i już czy może inczej? Pozdawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jago Re: Cital-czy ktoś brał? IP: 213.25.20.* 20.09.06, 07:40 Normalnie brałam po jednej tabletce, jak zaczęłam odstawiać to po pół przez miesiąc, potem przez dwa tygodnie - po pół co drugi dzień. I to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Cital-czy ktoś brał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 14:27 Dzięki, ostatnie pytanie- w sumie jak długo go brałaś zanim Ci pomógł? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika do jago IP: *.chello.pl 20.09.06, 15:30 ja tez chcialam o ten Cital dopytac jesli mozna. Mozesz cos wiecej powiedziec o swojej chorobie? Bo ja ten lek mam przepisany na stany lękowe, agorafobie i elementy depresji. Teraz wygląda to tak ze na nic po prostu nie mam sily, czuje sie kompletnie bez zycia. Nie mam sily fizycznie i brak tez mi motywacji jesli chodzi o psychike. Chcialabym wiec wiedziec czy mialam podobne objawy i jak szybko ten lek Ci pomogl. Czy lęki ustapily calkiem czy tylko sie zmniejszyly? I czy wrocila chęc do zycia, motywacja? I jeszcze jedno-mialas nasilenie lękow w pierwszych dniach brania? Bardzo sie tego boję...Pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jago Re: do jago IP: 213.25.20.* 21.09.06, 07:13 Cital brałam na depresję - przez ponad rok. Poprawę odczułam po ok. 3 - 4 tygodniach. Jesli chodzi o objawy: to smutek, brak chęci do zycia, poczucie zmęczenia, senność w czasie dnia, i bezseność w nocy, natręctwo myslowe - myślenie o złych i smutnych rzeczach jakie mnie spotkały, poczucie, że nie dobrego w życiu się nie zdarzy i że najchętniej poszłabmym spać i żebym się już nie obudziła (umarła, stany lękowe - zwłaszcza nad ranem - w sumie to nawet nie wiem czego się bałam, ala czasem miałam wrażenie,ze nie jestem w stanie wstać z łóżka, poczucie beznadziei. Był to kolejny nawrót depresji - trzy lata temu. Jak napisałam wczesniej sama nie wiem kiedy po Citalu zaczęłam czuć się lepiej czyli normalnie, zaczęłam się uśmiechać, zaczęło mi się chcieć wychodzić z domu, spotykać z ludźmi. Lęki i inne objawy ustąpiły. W pierwszym okresie brania leku nie miałam nasilenia stanów lękowych ani żadnego innego pogorszenia objawów, ale to oczywiście może zależec od osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: do jago 21.09.06, 07:29 też brałam cital, bo stwierdzono u mnie zespół lęku napadowego. Ten lek pomół mi bardzo, choć pierwszy miesiąc był okropny, bo nasiliły mi się objawy (lęk, że coś mi się stanie, że umrę jak zasnę, kłopoty z zasypianem, drżenie rąk, ogólne rozdygotanie i niechęć do życia, okropny ból głowy). Po miesiącu po pierwsze poczułam, że jestem głodna i może bym coś zjadła. Potem udało mi się zejść samej po schodach na podwórko (wcześniej nie potrafiłam wyjść sama dalej niż za próg mieszkania). Zaczęłam zasypiać bez tabletek nasennych i przesypiać całą noc. Odstawiłam go po roku. Przez 6 tygodni zmniejszałam stopniowo dawkę z jednej do 1/2 tabletki, by któregoś dnia nie wziąć już nic. Od miesiąca nie biorę citalu. Czuję się bardzo dobrze. Lęk ustąpił. Odpowiedz Link Zgłoś