Gość: młoda IP: 212.2.99.* 29.10.06, 08:53 mam 17 lat. zaszłam w ciążę. jak mam o tym powiedzieć rodzicom? nie boję się samej ciąży i odpowiedzialnośći. tylko własnie przekazania tej nowiny Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnieszka.krak Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? 29.10.06, 09:50 hmm po prostu powiedz, uwierz mi to najłątwiejsze przed wszystkim co Cie czeka, wiem bo tez miałam 17 lat gdy musiałam oznajmic taka włąsnie nowine, nie mowilam obojgu rodzicom, na poczatek tylko mamie, jakos było mi łatwiej. Dzis moj syn ma 15 lat. Napewno nie oczekuj zachwytów, pewnie bedzie niemiło na poczatku, ale sytuacja sie wyklaruje.Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia06_73 Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? 29.10.06, 09:53 Młoda im szybciej to zrobisz tym lepiej.Po prostu pojdz do nich i powiedz.Nie ukladaj przemowien ani dlugich wstepow do tematu bo to napedzi tylko twoj stres.Pisze to osoba ktora musiala w zyciu przekazac rodzinie kilka podobnych rewelacji.Nie mowie tu co prawda o ciazy ale np:rzucam szkole wychodze za maz.twoj chlopak wie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młoda Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? IP: 212.2.99.* 29.10.06, 09:57 macie racje tak tak, mój facet wie, oczywiście. z reszta to jego decyzja o zostaweniu ciąży. ja przez chwile myslalam o aborcji. ale jestem z Nim szczesliwa i wiem ze bedzie przy mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 22:36 powiesz dziecku za kilka, kilkanascie lat, ze chcialas zeby sie nie urodzilo? i ze znalazlo sie na tym swiecie dzieki decyzji ojca? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? 30.10.06, 09:13 > powiesz dziecku za kilka, kilkanascie lat, ze chcialas zeby sie nie urodzilo? i > > ze znalazlo sie na tym swiecie dzieki decyzji ojca? Mogę się założyć, że tak zostało na świecie z 40% nas. I jakoś nie nienawidzimy za to swoich rodziców. Matka mojej koleżanki kiedyś otwarcie wyznała jej, że istnieje na świecie, bo ciąża była przez pierwsze 3 miesiące z "miesiączkami" i było za późno na aborcję. Koleżanka mówi, że to dziwne uczucie wiedzieć, że się żyje przez przypadek, ale i matka, i córka kochają się. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia06_73 Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? 29.10.06, 10:05 Jak ma takie podejscie to jeden problem z grzywki.Przelknij sline i do dziela! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młoda Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? IP: 212.2.99.* 29.10.06, 13:47 powiemy to razem, we dwoje jak będzie ze mną mój facet, będzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? 30.10.06, 09:11 I to jest najlepsze wyjście Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tom-ix Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? 30.10.06, 10:55 Rewelacyjny pomysł. Dziecko - córka pokazuje matce faceta który ją zerżnął, i to skutecznie. Nie dziw się jak nawet twoi rodzice stracą do ciebie szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? 30.10.06, 11:22 > Dziecko - córka pokazuje matce faceta który ją zerżnął, i to skutecznie. > Nie dziw się jak nawet twoi rodzice stracą do ciebie szacunek. tom-ix, ty się dobrze czujesz??? Dla mnie byłoby nawinością myśleć, że moja 17-to letnia córka spotykająca się chłopakiem, trzyma się z nim tylko za rączkę! A, że zawiodła przy myśleniu o antykocepcji - trochę rozczarowania, ale trudno. Dla ciebie najlepiej gdyby uciekła z domu i przysłała im widokówkę z domu samotnej matki. Dojrzałość to nie tylko umiejętnośc uprawiania seksu, ale i umiejętność stawienia czoła jego konsekwencjom + umiejętność stawienia z tymi konsekwencjami czoła otoczeniu. A dziewczyna właśnie chce to zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 22:57 hm.. ja w wieku 17 lat nie uprawialam sexu ze swoim chlopakiem.. lilith nie generalizuj. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? 31.10.06, 09:03 Nie generalizuję, ani nie oceniam według wieku utraty dziewictwa. Piszę tylko, że trzeba - mając córkę - przyjąć i taką możliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
magdam26 Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? 30.10.06, 10:59 heh.. jakie to ludzie mają kłopoty - własnej roboty. Wiecej szacunku do siebie i do Boga, oraz zwykłej przyzwoitosci - a człowiek nie skomplikuje sobie młodości (dzieciństwa!?) w taki sposób. Smród potem całe życie ciągnie sie za taką dziewczyną. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? 30.10.06, 11:56 > Wiecej szacunku do siebie i do Boga, oraz zwykłej przyzwoitosci - a człowiek > nie skomplikuje sobie młodości (dzieciństwa!?) w taki sposób. > Smród potem całe życie ciągnie sie za taką dziewczyną. Więcej wiedzy o antykoncepcji i rozsądku. Sądzę, że takie wypowiedzi jak twoja i wyżej tomix tylko napędzają klientelę podziemiu aborcyjnemu. Chyba nie to wam chodziło... Odpowiedz Link Zgłoś
neurona Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? 30.10.06, 12:22 Przeciez Bog to malutkie dziecko powolal na swiat!!!! Jak mozesz tak pisac o rodzacym sie zyciu, tak jak na koncu Twojego wpisu? Nie bede uzywac tego slowa, bo nie chce takich zdan budowac. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? 30.10.06, 13:01 > Jak mozesz tak pisac o rodzacym sie zyciu, tak jak na koncu Twojego wpisu? To, że boi się powiedzieć o tym rodzicom, to jakaś obraza dla dziecka i zhańbienie poczętego życia??? Niektóre powinny się konsultować w życiu nie tylko z proboszczem. Odpowiedz Link Zgłoś
neurona Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? 30.10.06, 13:21 Zhanbieniem poczetego zycia jest napisanie, ze "smrod sie ciagnie do konca zycia". Nie wolno tak pisac, po prostu nie wolno! Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? 30.10.06, 13:02 > Przeciez Bog to malutkie dziecko powolal na swiat!!!! Na świat powołali je rodzice. Gdyby na świat dzieci powoływał Bóg, to nie robiłby to w rodzinach, gdzie od razu są skazane na wyskrobanie, FAS, śmierć głodową, czy skatowanie z ręki wyrywnego tatusia. Nie mieszajmy Boga do ludzkiej woli i ułomności, bo to mu uwłacza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neurona Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? IP: *.ghnet.pl 30.10.06, 13:18 Ja wierze w to, ze Bog powoluje ludzi na swiat. A pisalam nie do mlodej, a w jej obronie. To byla moja odpowiedz na tekst, ze dziecko zostalo poczte z braku szacunku do Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? 30.10.06, 13:41 To przepraszam. Obie jesteśmy po stronie tej dziewczyny. Zawsze lepiej zacytować fragment, który się komnetuje, bo potem wychodza z tego nieporozumienia Odpowiedz Link Zgłoś
neurona Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? 30.10.06, 13:49 Nic sie nie stalo. Masz racje, powinnam byla zacytowac i zwykle tak robie, tylko tym razem trudno mi bylo, bo krew mnie zalala jak przeczytalam to zdanie. Chcialam wyjasnic to nieporozumienie, bo od dluzszego czasu czytam Twoje wpisy i bardzo Cie polubilam Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdam26 Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 14:25 >To byla moja odpowiedz na tekst, ze dziecko zostalo poczte z braku szacunku do Boga. < Szacunek do Boga....hmm... Gdyby ta dziewczyna miała szacunek do Boga - to miałaby szacunek do własnego ciała, do bożych przykazań. W tym przypadku - to co piszesz -to absurd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pati Re: jak powiedzieć rodzicom o ciąży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 11:22 Jak czytam niektore komentarze "straznikow moralnosci" to mi sie rzygac chce!! Mloda trzymaj sie i nie zwracaj uwagi na nieszczesliwych,zakompleksionych i zazdrosnych debili!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdam26 do Pati: 30.10.06, 11:58 Chyba coś ci się pomyliło... Gdzie tu jest miejsce na zazdrość??? Kto ma zadroscić dziewczynie tragedii?? Napisałaś to pod moim postem - wiec prawdopodobnie mie uważasz za "debila"... Mam pytanie: - czy ja młoda męzatka l.26 ( 4 m-ce po ślubie)- skonczone studia, dobra praca, kochajacy mąż( również kilka lat po studiach ,świetna praca)mam zazdroscić tej dziewczynie/dziecku sytuacji w jakiej się znalazła...?? Mam mieć w stosunku do niej kompleksy? A fakt , że w kilka miesiecy po ślubie jestem BARDZO szczęśliwa - nie podlega dyskusji . Byliśmy parą przez 6 lat. Małżeństwo stało się spełnieniem naszej miłości... Zastanów siętroszkę jak cośkomentujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: do Pati: 30.10.06, 12:08 To dlaczego obrażasz autorkę wątku? To jakaś nowinka w temacie "miłości bliźniego"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pati Re: do Pati: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 12:22 Najpierw zobacz dokladnie w ktorym miejscu znajduje sie moj poprzedni wpis...to nie bylo tylko do ciebie!Skad ty mozesz wiedziec czy Ona jest nieszczesliwa i ze to dla niej tragedia??Zastanowilas sie??Moze jej sie w zyciu lepiej ulozy niz Tobie!!Czy myslisz ze maz,wyksztalcenie i dobra praca to sa najwazniejsze sprawy??Masz 26 lat i piszesz takie glupoty!A moze uwazasz ze to inni powinni zazdrosic tobie??Dziecko nie przekresla szans na udane zycie,nawet w tak mlodym wieku!!Nie zawsze wszystko uda sie zaplanowac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bec Re: do Pati: IP: *.ghnet.pl 30.10.06, 12:26 Pati, moze faktycznie ta laska nie jest nieszczesliwa i wcale nie zazdrosci mlodej dziecka, ale debilem to jest na pewno! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kas_1 Re: do Pati: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 14:25 magdam 26- wlasnie swoja wypowiedzia udowodnilas ze albo jestes zazdrosna, albo nieszczesliwa, albo po prostu wredna. i nie sadze ze jak tyle lat bylas z facetem to dziewictwo po slubie stracilas... wiec z takimi tekstami nie wyjezdzaj... ja urodzilam dziecko jak mialam 18 wtedy tez wyszlam zamaz. skonczylismy studia,jestesmy z mezem szczesliwi. synek podrosniety, mamy oboje prace dobra. moj maz jest prezesem duzej firmy. ja pracuje w firmie szkoleniowej. i dla dziecka czasu mamy duzo. wyjezdzamy na wakacje do egozotycznych krajow... itd. a wiesz co jest dla mnie najwazniejsze? moj synek. i wiem ze nawet gdybysmy nie mieli nic to bylabym szczesliwa wlasnie dzieki niemu.... zastanow sie wiec co piszesz... ps. pozdrawiam wszystkich ktorzy staneli w odronie zalozycielki postu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: denna Re: do Pati: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 14:58 Powiem tak: dobrze w tej calej sytuacji, ze chcesz o tym powiedziec Rodzicom i dobrze ze sie do tego odpowiednio przygotowujesz, dobrze również, ze Twój chłopak także chce brac odpowiedzialność za Wasze dziecko (bo nie każdego na to stać...) Szkoda tylko, że tak wcześnie to dziecko wkroczy w Wasze życie.... Nie pochwalam tak wcześnie rozpoczętej aktywności seksualnej, ale skoro już sie stało... Bardzo dobrze, że myslisz o przyszłym życiu poważnie - mam nadzieję, że przy pomocy Rodziców uda sie Wam wychować dziecko jak najlepiej i stworzyć mu rodzinę. Wielki egzamin z odpowiedzialności i dojrzałości teraz przed Wami, a lekko nie będzie i zdawać go bedziecie do końca życia... Ale - życze powodzenia, co sie stało, to sie nie odstanie, budujcie dziecku dobrą przyszłość i sobie dobry zwiazek! A kwestia szacunku do własnego ciała i do Boga - cóż, ja zostałam wychowana inaczej niż to dzisiaj widać np. na teledyskach... ale potępiać Cię nie będę - bo wpojono mi też szacunek do Bliźniego... Niech ta sytuacja będzie dla Was nauką. Trzymam za was kciuki i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janka Re: do Pati: IP: *.ghnet.pl 30.10.06, 15:27 Moja przyjaciolka ze studiow urodzila coreczke kiedy miala 18 lat. Ma wspanialego meza, facet ja doslownie nosi na rekach (sa malzenstwem od 10 lat). Z jego pomoca, ale przede wszystkim dzieki sobie, Ewa skonczyla studia tylko rok pozniej niz rowiesnicy. Potem znalazla dobra prace. Ja nie mam jeszcze swojej rodziny i bardzo zazdroszcze Ewie. Ma cieply, wspanialy dom, kochajacego meza. Jej corcia to najmilsze dziecko na swiecie, jest b grzeczna i madra. Mlodzi ludzie tez potrafia zbudowac dobry zwiazek, co wiecej, potrafia dobrze wychowac dziecko, a to duzy sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młoda Re: do Pati: IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 30.10.06, 17:22 no i powiedzieliśmy a teraz kilka słów do osób, które mnie atakują: - jestem niewierząca, więc pozycja Boga i wartości Kościoła na mnie nie działają - nie uważam tego dziecka za tragedię. jest moje i faceta którego kocham. - nie zaszłam w ciążę przez niewiedzę. pomimo antykoncepcji wpadliśmy. to wszystko. - będę dobrą matką, bo wspiera mnie rodzina i chcę tego dziecka. poza tym ma ojca, który nie uciekł. dziekuję tym, ktorzy służyli dobrą radą - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neurona do mlodej IP: *.ghnet.pl 30.10.06, 18:02 Bardzo sie ciesze, ze rodzice dobrze przyjeli te wiadomosc. Wspaniale, ze sie usmiechasz. Ja tez usmiecham sie do Ciebie szeroko i zycze wszystkiego najlepszego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młoda Re: do mlodej IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 30.10.06, 20:58 dzięki pozdrawiaMY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdam26 Re: do Pati: IP: *.fut-core.lama.pl 30.10.06, 21:12 Owszem. Dziewictwo straciłam PO ślubie. Co pewnie dla Ciebie , a tym bardziej założycielki wątku wyda się nie mozliwe.Byliśmy parę miedzy 20 a 26 rokiem zycia - ale seks rozpoczał się po ślubie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewma do magdam26 30.10.06, 21:48 Gość portalu: magdam26 napisał(a): > Owszem. Dziewictwo straciłam PO ślubie. Co pewnie dla Ciebie , a tym bardziej > założycielki wątku wyda się nie mozliwe.Byliśmy parę miedzy 20 a 26 rokiem > zycia - ale seks rozpoczał się po ślubie A z tym dziewictwem to mamy cie pochwalić czy współczuć że dopiero po ślubie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: do Pati: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 07:08 jezeli to prawda to nigdy w zyciu nie uwierze ci ze jest wam tak super dobrze skoro wspolzyjecie ze soba od kilku miesiecy!!Kobieta potrzebuje czasu,zeby wszystko jej sie "poustawialo"!!A tak przy okazji Ty tez bylas jego pierwsza i co Wy robiliscie przez te 6 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: do Pati: 31.10.06, 09:05 magdam26, gratuluję życia według wartości, bo to rzadkie w dzisiejszych czasach. Staraj się jednak nie oceniać innych - bo tego nie robił nawet Jezus Chrystus i JP2. Ludzi oceniajmy po podejściu do konsekwencji ich czynów - autorka wątku zachowała się bardzo dojrzale w obliczu trudności życiowych. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek dedykowane magdam26 31.10.06, 00:37 Ignacy Krasicki Dewotka Dewotce słóżebnica w czymsiś przewiniła Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła. Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny, Mówiąc właśnie te słowa: „... i odpuść nam winy, Jako my odpuszczamy", biła bez litości. Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamil Re: dedykowane magdam26 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 09:13 Slowo od faceta. szczerze powiedziawszy to albo sciemniasz albo ty i twoj facet jestescie dziwni. facet ktory jest z laska 6 lat i tylko trzymaja sie za raczki jest.... ok powstrzymam sie. ale nie czcialbym przebywac w towazystwie takich ludzi. bez urazy ale nie moja bajka. ja tez nie lubie panienek an 1 raz i nigdy takiej nie mialem. ale zwiazek,ktory trwa jakis czas i jest powazny (bo ja nie uznaje przelotnych milosci- poprostu szukam 2 polowki)do czegos zobowiazuje. kazdy facet ( kobieta raczej tez- przynajmniej w wiekszosci przypadkow)ma swoje potrzeby. chyba lepiej zeby je razem zaspokajac a nie w tajemnicy " samemu sobie radzic". i nie wyjezdzajcie z wiara bo nie tylko sex jest grzechem bo to barziej chodzi o erotyzm, czyli calowanie sie z podtekstem erotycznym to taki sam grzech. pozdrawim Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: dedykowane magdam26 31.10.06, 09:34 moze to taka dziewica jak ta co miala tylko stosunki analne zeby byc do slubu czysta.. Venus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lalka Re: dedykowane magdam26 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 09:36 byl t5aki film o prostytutce, co tylko analnie dawala bo dziewictwo do slubu trzymala... i wszystko jasne.... Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: dedykowane magdam26 31.10.06, 09:50 Sorry, ale jeden z moich bardzo dobrych kumpli i jego żona są katolikami, ale takimi na serio, nie jak reszta z nas z promocji w supermarkecie. Ślub brał mając 30 lat, żona 28 lat i wtedy też był ich pierwszy raz. Nie oceniam ich, szanuję za siłę i konsekwencję życiową. On za to szanuje moje życie i nie ocenia związku z rozwodnikiem i odejścia do Kościoła. Czym się różnicie od magdym26 pisząc takie słowa??? Nie jesteście lepsi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qba Re: dedykowane magdam26 IP: *.ghnet.pl 31.10.06, 11:48 Byla tu dziewczyna, ktora napisala, ze sexu w mlodym wieku nie pochwala, zrobila to kulturalnie i nikt jej nic nie zarzucil. Czym się różnicie od magdym26 pisząc takie słowa??? Tym sie roznia, ze to magdam zaczela obrazajac autorke watku itd. Jesli skin bije zwyklego chlopaka, to zwykly chlopak ma prawo uderzyc skina i im wiecej sie znajdzie osob, ktorzy sie ciosowi skina sprzeciwia, tym lepiej! Przeciw nietolerancji trzeba sie buntowac. Mnie bardzo cieszy ten odzew, bo to znaczy, ze ludzie na tym forum nie sa obojetni kiedy sie komus dzieje krzywda. Na pewno mlodej bylo przykro, gdy przeczytala wpis magdym i na pewno poczula sie lepiej, kiedy znalazlo sie kilka osob, ktore zaczely ja bronic przed nietolerancja. Ty wybralas grzeczniejsza forme rozmowy z magdam, ale moim zdaniem to troche tak, jakby kogos kto Cie uderzy, ladnie uswiadamiac, ze zle zrobil. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: dedykowane magdam26 31.10.06, 12:25 OK. Trochę te wpisy mogły byc - dla odmiany - zostać z przykrością odebrane przy tych, którzy odkładają inicjację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: denna Re: dedykowane magdam26 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 12:33 No dokładnie. Tak jakby to wstydem wielkim było przestrzeganie zasad - nie narzuconych, ani sztucznie utworzonych na pokaz, tylko wypływających z wewnętrznego przekonania tych czekających do nocy poślubnej... Jak to sie poprzestawiało w dzisiejszym świecie, no, no. O tempora, o mores))) Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: dedykowane magdam26 31.10.06, 12:50 Masz słuszność. Niektóre wypowiedzi napiętnowały nie to co należy w postach magdam26. Ja nie czepiam się jej wyborów życiowych, jej wartości i postępowania - tylko tego, że się z tego powodu wywyższa, stawia na piedestale, a innymi pogardza. Podobnie Krasicki wcale nie krytykuje pobożności w swojej fraszce. Dodam jeszcze, że my z mężem też czekaliśmy do ślubu, ale nie uważam się z tego powodu lepsza od 17-letniej autorki wątku. Kto wie, może dziewczyna będzie umiała tak pokierować swoim życiem, że będzie ono bardziej wartościowe a ona szczęśliwsza od nas wszystkich tu razem wziętych. A może nie - ale nie nam o tym wyrokować. A magdam26 może nawet bardziej niż ta niewzruszona czystość seksualna, przydałoby się trochę pokory. Bo dziewczyna grzeszy pychą. I jeszcze mam drugą dla niej dedykację: przypowieść o miłosiernym Samarytaninie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qba Re: dedykowane magdam26 IP: *.ghnet.pl 31.10.06, 13:45 Macie racje dziewczyny! Niektore wypowiedzi byly za mocne, to fakt, ale zbily magdem skutecznie z pantalyku, a to bdb. Niestety mogly sprawic przykrosc osobom czekajacym z seksem do slubu i to jest zle. Balszany dzwoneczku, swietny cytat z Krasickiego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niezapominajka Re: dedykowane magdam26 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 14:46 witam. Rzeczywiscie zrobilo sie niezbyt milo... Blaszany_dzwoneczek ma racje. jak najbardziej popieram. ja np. gdy zaczelam wspolzyc z moim chlopakiem ( jeszcze wtedy ) bylam przekonana ze my i tak sie pobierzemy. nie moglismy tego zrobic jeszcze wtedy. ale po 3 latach pobralismy sie. on byl moim pierwszym i ja jego pierwsza. teraz jestesmy malzenstwem i juz kilka lat. mysle ze nie powinno sie oceniac negatywnie ludzi ktorzy zaczynaja wspolzycie przed slubem, jesli sie kochaja i chca byc razem...a moze zalozycielka watku rowniez byla (jest) w powaznym zwiazku. przeciez jesli chca byc razem to to dziecko to dar. szybciej sie pobiora. wiadomo ze laczy sie o z duza odpowiedzialnoscia, ale moze sa na to gotowi.... widac ze to mlodzi ale powazni ludzie i jestem przekonana ze sobie poradza... trzymam za nich kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młoda Re: dedykowane magdam26 IP: 212.2.99.* 31.10.06, 16:51 mam nadzieję, że będziemy dobrymi rodzicami. na razie się nie pobierzemy, po prostu. taka decyzja. a wiecie co? teraz jak już wiem, że rodzice i mój facet są ze mną zawsze, w każdej sytuacji, to ja CIESZĘ SIĘ Z TEGO MALEŃSTWA. naprawdę. i mam nadzieję, że będzie zdrowiutkie mam 17 lat, ale lekarz powiedział, że bardzo silny organizm, więc mam nadzieję że dziecko odziedziczy zdrowie po mamie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamila Re: dedykowane magdam26 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 17:52 na pewno wszystko bedzie dobrze. pozdrawiam cieplutko i 3 mam za was kciuki. ja bylam w identycznej sytuacji jak ty, tylko mialam 18. moj synus ma teraz 2 latka skonczone i cala nasza trojka jest baaaardzo szczesliwa. mam nadzieje ze u was bedzie tak samo. buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: dedykowane magdam26 01.11.06, 00:33 >>OK. Trochę te wpisy mogły byc - dla odmiany - zostać z przykrością odebrane przy tych, którzy odkładają inicjację<<< a co sadzisz o tym wpisie?: >>>Wiecej szacunku do siebie i do Boga, oraz zwykłej przyzwoitosci - a człowiek nie skomplikuje sobie młodości (dzieciństwa!?) w taki sposób. zwlaszcza to: Smród potem całe życie ciągnie sie za taką dziewczyną. <<< .... bo ja ze- to moherowy swir, moralnie bardziej smierdzacy niz "taka dziewczyna"... a sam wpis moze byc z przykroscia odebrany przez tych co inicjacji nie odkladaja... Venus Odpowiedz Link Zgłoś
indianprincess Re: dedykowane magdam26 01.11.06, 21:57 Mloda ciesze się, że wszystko sie ułożyło i masz takich tolerancyjnych rodziców, to niestety nadal rzadkośc w naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zz Re: dedykowane wszystkim IP: *.core.lanet.net.pl 02.11.06, 13:36 ta dyskusja jest potrzebna skoro trwa i podnoszę ja dalej ,może jeszcze parę osób przeczyta i napisze coś dobrego młodym ludziom ,choć i słowa niemiłe tez pewnie sie zdarzą, A może jeszcze jedna "młoda" przeczyta i coś z tego zrozumie, skorzysta. -wiekszość z nas ma swoje grzeszki młodosci a "smród po nich" już dawno zginął. Odpowiedz Link Zgłoś