Witam, tym razem w roli zakladajacej watek

Mam pytanko: od niepamietnych czasow okres zjawia mi sie z dokladnoscia
szwajcarskiego zegarka: zawsze co 28 dni o 7.00 - 8.00 rano.
Ostatnio jednak dostalam po 23 dniach.
Dzis powinien byc kolejny, bo minelo 28 dni, ale nie ma, tylko brzuch mnie
pobolewa jakby juz byl.
Czy mozna to sobie wytumaczyc ze skoro tamten przyszedl za wczesnie to
ten "nadrobi" i przyjdzie za pozno?
Aha, nie mialam zadnego stresu, zmiany diety, zmiany klimatu, nic. Tamten
okres ktory pojawil sie po 23 dniach, pojawil sie zaraz po wizycie u
ginekologa, ktory mi "recznie" badal jajniki.