Dodaj do ulubionych

żylaki-operacja

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:46
Mój problem to żylaki. Nogi bolą i żle wyglądają.Zdecydowałam się na
operację,problem w tym, że nie wiem komu zaufać... jestem z Poznania, czy
jest tam ktoś godny polecenia.? Co sądzicie o prof.P.Chęcińskim?Będę bardzo
wdzięczna za ewentualne opinie.
Obserwuj wątek
    • pantarejka Re: żylaki-operacja 11.01.07, 17:11
      Hej,
      miałam wycinanego żylaka 4 lata temu przez dr Oszkinisa (Poznań, pracuje w
      szpitalu na Długiej, przyjmuje w prywatnym gabinecie). Jestem bardzo
      zadowolona, wszystko ok.

      Inny, który też był dobry, to dr Błachowiak (ze szpitala na Lutyckiej - ja
      byłam u niego prywatnie - wpisz w wyszukiwarkę, na pewno znajdziesz).

      O wspomnianym przez Ciebie profesorze nie słyszałam. Natomiast w trakcie
      rekonwalescencji nasłuchałam się opowieści kobiety, której spaprał zabieg jakiś
      profesor (nie znam nazwiska) i musiała przechodzić kolejne operacje. W
      przypadku zylaków lepiej jest się oddać w ręce kogoś, kto wykonuje te
      zabiegi "taśmowo", niż w ręce naukowca. Ale - tak, jak piszę - nic nie wiem o
      wspamnianym przez ciebie lekarzu.

      Zanim zdecydowałam się na zabieg odwiedziłam chyba 4 neurochirurgów. Trzeba
      uważać, bo część z nich specjalizuje się w wyciąganiu forsy. Ci, których Tobie
      podałam, zrobili na mnie najlepsze wrażenie.
      • Gość: mimi752 Re: żylaki-operacja IP: *.proxy.aol.com 11.01.07, 19:26
        ja mialam wycinane zylaki na obu nogach bo byly paskudne a mam dopiero 30
        lat.po 2 latach efekt jest taki ze nogi jak bolaly tak bola, zylakow wprawdzie
        nie mam ale za to w kilku miejscach zaczynaja pekac mi naczynka. to dziedziczne
        i gdybym sie miala drugi raz zdecydowac to nie wiem czy warto chociaz w opinii
        lekarzy to tak.no ale to juz taki urok wszystkiego na jedno dobre a na drugie
        nie.nie znam nikogo z poznania.operacje mialam w krakowie przez b dobrego ponoc
        specjaliste
        • Gość: Marysia Re: żylaki-operacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 19:51
          Mimi, jeżeli chodzi o ten ból,że nic się nie zmniejszył po operacji,to mnie
          zmartwiłas. U mnie do tego bólu w ciągu dnia ,dochodzi nieznośne gorąco w nogi
          (szczególnie w stopy)podczas snu w nocy.W sypialni musi być chłodno i jeszcze
          do tego odkrywam nogi.
      • Gość: Marysia Re: żylaki-operacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 19:39
        Wielkie dzięki za radę i przestrogę, o forsę też chodzi, szczególnie, że ja
        tych żylaków mam więcej.Pamiętasz ile Ciebie to kosztowało ? Wydaje mi się ,
        że na Fundusz Zdrowia nie ma co liczyć bo pewnie bardzo odległe terminy
        oczekiwania na zabieg,a mnie te nogi tak bolą,że aż się płakać chce.W porze
        letniej też takie operacje nie są wskazane więc trzeba się spieszyć...
        • pantarejka Re: żylaki-operacja 11.01.07, 22:39
          Z tego co pamiętam to i tak potrzebowałam skierowanie do neurochirurga od
          lekarza rodzinnego. Taka była procedura. Wydaje mi się, że pozwala to
          neurochirurgowi wyciągnąć trochę pieniędzy z NFZ. Oprócz tego musiałam dopłacić
          za robotę od ręki ok 600zł (1 noga, żylak podudzia cięty od pachwiny, rok
          2003). Inny neurochirurg oferował się wykonać tę operację za 2000zł. Jak
          poczekasz, to możesz to także zrobić darmowo. Jak widzisz jest to dość znaczna
          rozpiętość cenowa.

          Mogę Cię jednak pocieszyć - nie mam żadnych problemów z żylakami. Nogi mnie nie
          bolą, nie drętwieją (a tak się działo w tej nodze z żylakiem) i wyglądają
          estetycznie (małe blizenki wielkości główki od szpilki, jak się przypatrzysz).

          Aha - mam 26 lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka