zojkaojka
12.01.07, 11:47
Dziewczyny róbcie ją raz na trzy lata! Moja teściowa właśnie poszła do
ginekologa po 35 latach- rak szyjki macicy, ostatnie stadium, przerzuty do
wszystkiego, jakieś kilka, kilkanaście miesięcy życia i to nie wiadomo w
jakiej formie, czy nie będzie cierpieć. A wcześnie wykryty jest w pełni
uleczalny!!!! Ona chodowała sobie toto około 20 lat- tak powiedział gin.
Wszyscy ją mieliśmy za hipochondryczkę, bo stękała, kwękała, a do lekarza
żadnego iść nie chciała, a wyglądała ok. Ale od ostatnich 3 lat widać było że
coś się z nią dzieje, a nie dała się ani zabrać do lekarza, ani sprowadzić go
do domu...A teraz to już tylko chemia paliatywna...Badajcie się dziewczyny! I
same się domagajcie, bo nie wszyscy ginekolodzy robią cytologię rutynowo.