Co to za cholera?
Ze względu na ciągle i okropnie spuchnięte nogi (od kostek do połowy ud) maj
ginkowa odstawiła mi Jasmin i dała skierowanie na USG narządów rodnych.
Miałyśmy dopasować innę metodę antykoncepcji. A tu bomba ! Na USG Pan doktor
mi mówi, że na jednym jajniku mam takie coś o rozmiarze 2.5 cm. Mam za 2
miesiące stawic sie na kontrolę, ale raczej oswoic z myslą, że laparoskopia
mnie nie minie. To coś jest bardzo brzytkie

(tak to mój żartowniś
określił) a na opisie jest tylko "struktura heteroechogenna..."
Podobno jest bardzo dobrze widoczne i ograniczone.
Ale co to może być? Nie chciał mi więcej powiedzieć, a mnie z niewiedzy
skreca.