maialina1
25.01.07, 09:30
Tym razem występuję w roli zakladającej wątek, ponieważ się wystraszylam.
Historia wygląda tak: opiekowalam sie przez tydzien kotem moich znajomych,
jestem jednak alergiczką i dotykanie kota lub samo przebywanie w jego poblizu
powoduje u mnie caly zestaw "efektow specjalnych": swędzenie skory, lzawienie
i swedzenie oczu, potworny katar, trudności z oddychaniem, podrażnione
śluzówki nosogardzieli. Podczas pobytu kota bralam tabletki przeciw alergii
ktore nic nie pomagaly.
Kot odjechal, posprzątalam cale mieszkanie (wszystko wymylam, podlogi, meble,
wypralam firanki i wszystkie ubrania) zeby wyeliminować alergeny, a tu
wieczorem koszmarna niespodzianka: zaczelam się doslownie dusić, chcialam
nabrac powietrza ale nie moglam, mialam wrazenie jakby mi się "oderwalo
urządzenie do nabierania powietrza", jakby pluca byly oddzielone od reszty
ukladu oddechowego, tak jakbym nie miala do nich dostepu, a zamiast nabierać
powietrze tylko cos gwizdalo w gardle gdzieś tam niżej.
Rozumiem ze to byl jakis objaw alergii, mimo ze po kocie nie bylo juz w moim
domu sladu, ale przypomnialo mi sie wczoraj ze tak wyglada moja ciocia ktora
cierpi na astme, tak jej wlasnie gwizdze w gardle jak probuje nabrac
powietrze.
Czy to moze byc to?
Jakie są objawy astmy?
Mogla się wziąć z alergii?
PS. Za odpowiedzi typu "idz do lekarza" z gory dziekuję. Na razie chce tylko
uzyskac kilka informacji od osob ktore mają do czynienia z tą chorobą.