Dodaj do ulubionych

endometrioza?

16.04.03, 00:29
Witam Panią Doktor i wszyskie dziewczyny!
Od jakiegoś dłuższego czasu obserwuję u siebie:
- ból jajników przed miesiączką (nie jest uciążliwy, ale ciągły)
- bardzo(!) silne bóle menstruacyjne + mdłości, wymioty, biegunka w czasie
miesiączki
- ból przyz stosunku (tylko w niektórych pozycjach, przy głębszej penetracji)
- bardzo bolesne bóle w czasie owulacji (czasem nawet muszę przykucnąć)
trwające pare godzin
- nabrzmiały brzuch w czasie owulacji
- cykle (w ciągu ostatniego roku) 23-35 dniowe
- miesiączki 4-5 dniowe, niezbyt obfite (krew skrzepowata, w końcówce ciemna,
brunatna)

Co z wymienionych przeze mnie rzeczy może wskazywać na endometriozę?
czy mam się czym martwić? czy w ogóle jest ona możliwa w wieku 21 lat
(przeczytałam gdzieś, że dotyczy kobiet między 25 a 40 rokiem życia, ale może
zdarzają się też młodsze "przypadki" wink?
czy da się ją stwierdzić w inny sposób niż tylko laparaskopowo? Lekarz po
zbadaniu mnie (nie miałam robionego usg) przepisał mi jedynie tabletki anty
na złagodzenie bólu, ale musiałam je odstawić za względu na skutki uboczne.
Czy szybkie zdiagnozowanie endometriozy ma wpływ na skuteczność jej leczenia?
Czy jest sens w ogóle się nad tym zastanawiać, skoro dziecko planuję za 3-4
lata? (oczywiście plany zawsze mogą ulec zmianie w razie czego smile )
Opowiedzcie proszę, bo ja to trochę panikara jestesm smile

Pozdrawiam sredecznie!
A.
Obserwuj wątek
    • misia.j Re: endometrioza? 16.04.03, 16:08
      ettess napisała:

      Na wstępie zaznaczam NIE JESTEM LEKARZEM, natomiast mam endometriozę.

      > Co z wymienionych przeze mnie rzeczy może wskazywać na endometriozę?

      Bóle przy stosunku, bolesna miesiączki

      > czy mam się czym martwić? czy w ogóle jest ona możliwa w wieku 21 lat
      > (przeczytałam gdzieś, że dotyczy kobiet między 25 a 40 rokiem życia, ale może
      > zdarzają się też młodsze "przypadki" wink?

      tutaj nie mam dokładnych informacji, ja mieszczę się w podanej przez Ciebie grupiesmile

      > czy da się ją stwierdzić w inny sposób niż tylko laparaskopowo? Lekarz po
      > zbadaniu mnie (nie miałam robionego usg) przepisał mi jedynie tabletki anty
      > na złagodzenie bólu, ale musiałam je odstawić za względu na skutki uboczne.

      Tylko laparoskopia może potwierdzić diagnozę - reszta to tylko "gdybanie". Tabletki antykoncepcyjne blokują owulację i przez to też powodują wyciszenie choroby. Estrogeny, które powodują wzrost endometrium, powodują jego wzrost również poza jamą macicy, stąd sprzyjają rozwojowi endometriozy. Dobry lekarz może zobaczyć na USG symptomy, które mogą świadczyć o endometriozie, ale (nie jestem pewna) chyba już w stadium zaawansowanym (obecność torbieli czekoladowych w jajniku).

      > Czy szybkie zdiagnozowanie endometriozy ma wpływ na skuteczność jej leczenia?
      > Czy jest sens w ogóle się nad tym zastanawiać, skoro dziecko planuję za 3-4
      > lata? (oczywiście plany zawsze mogą ulec zmianie w razie czego smile )
      > Opowiedzcie proszę, bo ja to trochę panikara jestesm smile

      Nie ma co panikować, jesteś rzeczywiście młoda. Endometriozy tak do końca nie da się wyleczyć, ale warto zacząć wcześniej, zwłaszcza, jeżeli planujesz dzieci, bo nieleczona endometrioza może (i najczęściej prowadzi) do powstawania zrostów w jajnikach i jajowodach, co upośledza ich funkcję w sposób mechaniczny. No i przede wszystkim sprawia Ci ból.
      Jednak pamiętaj, że objawy, o których pisałaś, niekoniecznie świadczą o endometriozie, przyczyna może leżeć gdzie indziej. Moim zdaniem nie ma co wpadać w panikę, ale trzeba iść z tym do lekarza, który zrobi dobre USG i wykluczy inne przyczyny.

      Jak chcesz, mogę Ci podesłać kilka linków o endometriozie.
      Powodzenia!
      • ettess Re: endometrioza? 16.04.03, 16:55
        Dzięki za odpowiedź!
        Posłucham Twojej rady i poproszę lekarza o usg, bo te bóle naprawdę są
        uciążliwe.
        Byłabym wdzięczna, gdybyś przysłała mi linki na adres ettess@gazeta.pl albo
        aga.n@poczta.fm
        Z góry dziękuję.
        Pozdrawiam!
        • misia.j Re: endometrioza? 16.04.03, 17:25
          Wysłałamsmile
      • kamila_6 Re: endometrioza? 17.04.03, 08:32
        Czy ja takze moglabym dostac te linki o endometriozie? Pol roku temu po badaniu
        USG padlo podejrzenie tej choroby u mnie. Pol roku staran o dziecko i nic...
        Stad moje zaintersowanie wszystkim co jej dotyczy. Bardzo prosze o te linki na
        skrzynke kamila_6@gazeta.pl
        • misia.j Re: endometrioza? 17.04.03, 18:53
          Ponieważ są zainteresowani, a to nie tajemnica, wklejam linki tutaj. Jakby ktoś znalazł coś innego ciekawego, chętnie poczytamsmile

          www.resmedica.pl/ffxart2004.html
          www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/04/09.html
          www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/04/15.html
          www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/22/03.html
          www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/22/05.html
          www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/22/06.html
          www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/22/12.html
    • starlette Re: endometrioza? 16.04.03, 20:31
      Mam identyczne objawy,pytałam o to każdego lekarza u którego byłam i wszyscy
      mówili że ' to taka uroda'
      • ettess Re: endometrioza? 16.04.03, 21:28
        No właśnie ja też słyszałam coś takiego, ale wolałabym sie nie dowiedzieć za
        parę lat, że to jednak coś więcej niż taka uroda, bo wtedy mogę sobie "pluć w
        brodę", że nie starałam się o dziecko wcześniej...
        Ale jestem dobrej mysli smile
        • ela1001 Re: endometrioza? 07.05.03, 09:16
          ettess napisała:

          > No właśnie ja też słyszałam coś takiego, ale wolałabym sie nie dowiedzieć za
          > parę lat, że to jednak coś więcej niż taka uroda, bo wtedy mogę sobie "pluć w
          > brodę", że nie starałam się o dziecko wcześniej...
          > Ale jestem dobrej mysli smile

          Muszę Cię zmartwić - endometrioza to paskudztwo, które dość często prowadzi do
          niepłodności. Dlatego , jeżeli możesz - nie odkładaj starań o dziecko.
          W razie problemów z zajściem w ciążę masz czas na ewewntualne próby in vitro,
          których powodzenie jest związane niestety z wiekiem. Im wcześniej tym lepiej.

          Jestem ofiarą endometriozy i niekompetencji niektórych lekarzy do których
          zwracałam się o pomoc.
          Od kiedy zaczęłam miesiączkować cierpiałam tak jak Ty - bóle brzucha w trakcie
          okresu, wymioty, biegunki itd.
          Lekarze zwalali winę na młody wiek i tyłozgięcie macicy.
          Po wyjściu zamąż z prozaicznego powodu braku własnego mieszkania odkładałam
          decyzję o ciąży - stosowałam antykoncepcję hormonalną.
          W czasie kontrolnych wizyt sygnalizowałam lekarzom problem bardzo bolesnych
          miesiączek i również słyszałam , że to "taka moja uroda" lub " przejdzie po
          dziecku".

          W końcu trafiłam na ginekologa ( a miałam już 28 lat), który w trakcie
          palpacyjnego badania wymacał guza !
          Z miejsca skierował mnie do szpitala na zabieg.
          W klinice do której trafiłam lekarze załamali ręce traktując mnie jak ciemną
          babę i bez końca zadawali mi pytania w rodzaju "Jak mogłam się z czymś takim
          uchować w mieście wojewódzkim?".
          Okazuje się , że można!
          Co ciekawe , guz ( 12 cm) został stwierdzony 2 tygodnie po badaniach
          okresowych przeprowadzonych w mojej zakładowej przychodni przez ginekologa!
          Poddałam się operacji usunięcia torbieli czekoladowych. Potem przez 6 miesięcy
          leczono mnie danazolem no i zalecono zajście w ciążę jako antidotum na
          endometriozę ( w trakcie ciąży ogniska endometriozy zanikają).
          Tylko, że niestety się nieudało.
          Przeszłam całą masę badań m.inn. na drożność jajowodów - bezpośrednio po
          operacji było o.k. ale żadnych rezultatów .
          Leczono mnie latami hormonami - niestety ogniska endometriozy pozostały i dalej
          siały spustoszenie . Po latach powstały zrosty, które aktualnie uniemożliwiają
          zajście w ciążę w normalny sposób.
          Jeyną metodą pozostaje in vitro, z tym że lekarze nie dają mi zbytnich nadziei
          z powodu mojego wieku ( skończyłam 40 lat).
          Pozostało mi pogodzić się z faktem mojej bezpłodności.
          Na szczęście mam kochającego męża dla którego dziecko nie jest jedynym i
          podstawowym warunkiem szczęścia w małżeństwie.
          Czy mam do kogoś pretensje o stan swojego zdrowia?
          Owszem, mam do lekarzy do których się zwracałam o pomoc, również prywatnie.
          Niestety bardzo wielu lekceważy podstawowe objawy chorób, których zaniedbanie
          prowadzi do takich konsekwencji- i byli to lekarze z wieloletnią praktyką w
          klinikach, którzy za konsultacje brali niemałe pieniądze.
          Ja nie uzyskałam prawdziwie fachowej pomocy w odpowiednim czasie .

          Ty masz jeszcze czas na ewentualne leczenie.
          Już teraz poszukaj dobrego lekarza , który Cię odpowiednio pokieruje. Może na
          forum?
          Internet to świetna sprawa...
          Pozdrawiam serdecznie
          Ela



    • monika.antepowicz Re: endometrioza? 21.04.03, 22:48
      Objawy moga wskazywać na endometriozę , a to czy chce Pani się leczyć zależy od
      tego, bna ile dolegliwości sprawiaja Pani kłopot i dyskomfort. Ideałem jest
      najpierw przeprowadzenie laparoskopii w celu postawienia dignozy i zniszczenia
      większych ognisk, a potem kontynuacji leczenia farmakoterapią
      • ela1001 Re: endometrioza? 07.05.03, 09:30
        monika.antepowicz napisała:

        > Objawy moga wskazywać na endometriozę , a to czy chce Pani się leczyć zależy
        od
        >
        > tego, bna ile dolegliwości sprawiaja Pani kłopot i dyskomfort. Ideałem jest
        > najpierw przeprowadzenie laparoskopii w celu postawienia dignozy i
        zniszczenia
        > większych ognisk, a potem kontynuacji leczenia farmakoterapią

        Uważam , że koniecznie powinnaś leczyć ewentualną endometriozę. Nie jest to
        sprawa wyłącznie dolegliwości i "dyskomfortu" - po moich doświadczeniach
        absolutnie nie zgadzam się z Panią Doktor.
        Endometrioza nie wyklucza zajścia w ciążę - leżąc w klinice miałam kontakt z
        matką 4 dzieci u której endometriozę stwierdzono "przy okazji" zabiegu
        usunięcia mięśniaków.
        W moim przypadku endometrioza usytuowała się w jajowodach powodując zrosty - a
        to już jest poważny problem . "Dyskomfort" wobec bezpłodności to pestka.
        Ela

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka