Witam Panią Doktor i wszyskie dziewczyny!
Od jakiegoś dłuższego czasu obserwuję u siebie:
- ból jajników przed miesiączką (nie jest uciążliwy, ale ciągły)
- bardzo(!) silne bóle menstruacyjne + mdłości, wymioty, biegunka w czasie
miesiączki
- ból przyz stosunku (tylko w niektórych pozycjach, przy głębszej penetracji)
- bardzo bolesne bóle w czasie owulacji (czasem nawet muszę przykucnąć)
trwające pare godzin
- nabrzmiały brzuch w czasie owulacji
- cykle (w ciągu ostatniego roku) 23-35 dniowe
- miesiączki 4-5 dniowe, niezbyt obfite (krew skrzepowata, w końcówce ciemna,
brunatna)
Co z wymienionych przeze mnie rzeczy może wskazywać na endometriozę?
czy mam się czym martwić? czy w ogóle jest ona możliwa w wieku 21 lat
(przeczytałam gdzieś, że dotyczy kobiet między 25 a 40 rokiem życia, ale może
zdarzają się też młodsze "przypadki"

?
czy da się ją stwierdzić w inny sposób niż tylko laparaskopowo? Lekarz po
zbadaniu mnie (nie miałam robionego usg) przepisał mi jedynie tabletki anty
na złagodzenie bólu, ale musiałam je odstawić za względu na skutki uboczne.
Czy szybkie zdiagnozowanie endometriozy ma wpływ na skuteczność jej leczenia?
Czy jest sens w ogóle się nad tym zastanawiać, skoro dziecko planuję za 3-4
lata? (oczywiście plany zawsze mogą ulec zmianie w razie czego

)
Opowiedzcie proszę, bo ja to trochę panikara jestesm
Pozdrawiam sredecznie!
A.