Dodaj do ulubionych

Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy

08.02.07, 09:04
Jestem w czternastym tygodniu ciazy i chciałabym juz pójść na
zwolnienie.Byłam u dwóch ginekologów i oni nie wyrażają zgody na zwolnienie
na tak wczesnym etapie. Ewentualnie po 20-stym tygodniu. A ja naprawdę
chciałabym odpocząć od stresującej pracy i poświęcić się mojemu
nienarodzonemu jeszcze dziecku.
Czy znacie jakiegoś ginekologa, który da mi zwolnienie na takim etapie ciąży?
Nie mam żadnych powikłań, tylko boli mnie brzuch na samą myśl o pójsciu do
pracy i tłumaczeniu się mojej dyrektorce ze wszystkiego.
daria.g@wp.pl
Obserwuj wątek
    • 5_monika Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 08.02.07, 09:09
      no właśnie to tylko kwestia lekarza jak zwykle.
      lekarz gdzie ?
    • Gość: blurp Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: *.jmdi.pl 08.02.07, 09:12
      ale nie piszesz z jakiego jesteś miasta, zobacz jeszcze f ciąża i poród forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=585
    • Gość: m Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 09:25
      Nie chce dać, bo ciąża (jeśli nie ma powikłań i nic się nie dzieje) to nie choroba!
    • daria1.g Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 08.02.07, 09:30
      Zapomniałam napisać, że jestem z Opola
      daria.g@wp.pl
      • wredna.suka Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 08.02.07, 09:38
        Kobieta ma prawo iść na zwolnienie od pierwszego dnia poczęcia.
        • la_veuve_noire Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 08.02.07, 09:44
          smile
          Kreatywne to forum: nowa medycyna, nowe prawo...
        • to_jaaa Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 08.02.07, 10:00
          wredna.suka napisała:

          > Kobieta ma prawo iść na zwolnienie od pierwszego dnia poczęcia.

          hohohohohohohhoo
          najlepiej prosto z łóżka lecieć po zwolnienie
          nawet zanim założy wątek - ratunku, czy to ciąża????
          • wredna.suka Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 08.02.07, 10:26
            Możesz sobie kpić, ale od momentu kiedy została wykryta ciąża masz prawo do
            zwolnienia.
            Właśnie przez takie odciąganie pójścia na zwolnienie mnóstwo ciąż nie jest
            donoszonych.
            • un1 Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 08.02.07, 12:19
              wredna.suka napisała:

              > od momentu kiedy została wykryta ciąża masz prawo do zwolnienia.

              Podaj, proszę, powód zaświadczenia lekarskiego o niezdolności do pracy i
              przepis kodeksu pracy, na którym opierasz swoje przekonanie.
        • Gość: sz.m.ś. Nie wiem czy prawdziwe, ale realne: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 09:10
          wredna.suka napisała:

          > Kobieta ma prawo iść na zwolnienie od pierwszego dnia poczęcia.

          Do tramwaju wsiada staruszka. Ponieważ wszystkie miejsca są zajęte, prosi
          _uprzejmie_ jakąś dziewczynę o ustąpienie jej miejsca.
          = Nie ustąpię pani, bo jestem w ciąży i też mam prawo siedzieć! odpowiada
          dziewczyna.
          = Pani jest w ciąży? - pyta zaskoczona staruszka - przepraszam, zupełnie tego
          nie widać... Od jak dawna?
          = Od 15 minut. Jeszcze mi się nogi trzęsą...

          Jak myślicie, czy tej "ciężarnej" też należałoby się "zwolnienie lekarskie od
          chwili poczęcia"?
    • agatka_to_ja Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 08.02.07, 09:58
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18090
      • Gość: n Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 10:02
        A potem płacz, że nie chcą zatrudnić, że wredni pracodawcy itp.
    • eyes69 Naciagara!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! n/t 08.02.07, 11:31

    • karolinka251 a nie przyszło ci do głowy że to jawne oszustwo??? 08.02.07, 11:32

      • Gość: ewka Re: a nie przyszło ci do głowy że to jawne oszust IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 11:52
        Chcesz jawnie oszukiwać . Zablokować etat na -no właśnie na ile?
        Rozumiem że nie chce ci sie pracować . Poprostu zrezygnuj z pracy.
        Minimum przyzwoitości. Jesli ty oszukujesz ciebie kiedyś tez ktos oszuka ( gdy
        bedziesz sie tego najmniej spodziewać).
        • saskiaplus1 Re: a nie przyszło ci do głowy że to jawne oszust 08.02.07, 12:09
          Ewka, ty się tak nie ekscytuj. Po pierwsze, teraz przepisy pozwalają na
          zatrudnienie pracownika na zastępstwo, więc to nie blokada etatu. A po drugie,
          to ciąża nie jest wprawdzie chorobą, ale jednak stanem dość obciążającym nawet
          zdrowy organizm i wierz mi, czasem trzeba odpocząć. Jestem teraz w 24 tygodniu i
          musiałam niedawno pójść na dwa tygodnie zwolnienia, choć nie mam żadnych
          powikłań, ale po prostu musiałam odpocząć, żeby móc dalej pracować, a nie
          drzemać przed komputerem.
          I daj sobie spokój z tymi teoriami "ty oszukujesz - ciebie ktoś oszuka". To
          dobre dla ofiar losu, które tak się pocieszają. Może sama jesteś taką ofiarą, że
          taką niechęć do drugiego człowieka wylewasz anonimowo przez internet?
          • asiara74 Re: a nie przyszło ci do głowy że to jawne oszust 08.02.07, 12:41
            Znalazły się mądre, które pewnie nie wiedzą co to być w ciąży a jedna mądrzejsza
            od drugiej. A ty Daria idz do lekarza i zwyczajnie powiedz że czujesz się
            zmęczona, obawiasz sie o swoje i dziecka zdrowie i po prostu chcesz iśc na L4.
            Przysługuje ci ono bo jesteś w szczególnym okresie swojego życia i kichaj na
            idiotki które cię wyzywają od naciągaczek. Ja kilka razy poroniłam więc wiem co
            mówie. Bądż teraz egoistką.
            • babe007 Re: a nie przyszło ci do głowy że to jawne oszust 08.02.07, 13:09
              Ja mam dwójkę dzieci więc DOKŁADNIE wiem co to znaczy być w ciąży. I popieram
              wszystkie te, które uważają postawę Darii za naganną. Moje ciąże były bez
              powikłań. Praca ani fizyczna, ani w niebezpiecznych warunkach. W związku z tym
              pracowałam normalnie. Owszem, w ciągu tych 9 miesięcy zdarzyły mi się ze dwa
              (no może 3)zwolnienia "żeby odpocząć", ale zakładanie, że się "zachodzi" i
              idzie na zwolnienie do końca ciąży, "bo mi się nie chce pracować, chcę się
              teraz poświęcić tylko maluszkowi". To infantylne, egzaltowane i nieuczciwe (bo
              takiej dziewczynie pośrednio płacę JA, a tego sobie nie życzę). Rozumiem bycie
              na zwolnieniu kogoś, kto rzeczywiście ma problemy (praca na siłę w takim
              przypadku jest bardzo nie rozsądna), ale takie leniwe i pieszczące się pannice
              wkurzają mnie na maxa.

              PS. Później są posty pełne oburzenia, że po urlopie macierzyńskim (lub
              wychowawczym) nie było dokąd wracać. Ja z powrotem na to samo stanowisku po
              urodzeniu dzieci nie miałam problemu. Bo jeżeli szanujesz swojego pracodawcę to
              i on szanuje Ciebie.
              • asiara74 Re: a nie przyszło ci do głowy że to jawne oszust 08.02.07, 13:19
                Dziewczyna jest już w 4 m-cu więc nie chce przez całą ciąże nie pracować. Ma
                prawo iść na zwolnienie i nikt nie ma prawa jej za to potępiac. Najbardziej
                dziwi mnie fakt,że to właśnie kobiety sa tak pełne oburzenia skoro ciąża i
                wszystko co się z nią wiąże dotyczy właśnie nas.
                Więcej zrozumienia nawet jeśli wszystko, bebe007, poszło ci tak gładko w trakcie
                twoich ciąz.
                • babe007 Re: a nie przyszło ci do głowy że to jawne oszust 08.02.07, 13:31
                  Ale zrozumienia dla czego, bo nie kumam? Dziewczyna sama pisze, ze nie ma
                  żadnych problemów, tylko nie lubi chodzić do pracy. Uważasz, że to jest
                  dojrzałe podejście do życia? Mam prawo ją potępiać, bo z moich składek płacony
                  będzie jej zasiłek chorobowy, który to dziewcze ma zamiar pobierać przez
                  kolejnych 5 miesiecy. Ponadto nie wiem czemu dziwi cię oburzenie właśnie
                  kobiet. To właśnie kobiety m.in. przez takie jak Daria (zdrowa, ale leniwa) są
                  traktowane przez pracodawców z ogromna rezerwą (czytaj - kobieta w
                  wieku "rozwojowym" może mieć problemy ze znalezieniem pracy, bo pracodawca
                  widzi w niej potencjalną "darię", która błyskawicznie zaciąży i jak najszybciej
                  pójdzie na zwolnienie). Podkreslam jeszcze raz, spędzenie choćby i 9 miesięcy
                  na zwolnieniu kiedy jest to konieczne - jak najbardziej TAK. 6 czy 5
                  miesięczny "urlop", bo przyszła mama nie lubi swojej przełożonej (i pracy
                  generalnie) NIE!
                  • Gość: asiara74 Re: a nie przyszło ci do głowy że to jawne oszust IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 14:46
                    A skąd ty wiesz że ona nie lubi pracy lub jest leniwa? Bo jest w ciązy i chce
                    się skupić na sobie? Nic w tym złego. Na ogół kobiety zasuwają na 2 lub 3
                    etatach więc przez te 9 m-cy moga sobie na trochę lenistwa pozwolić, a nawet
                    jest to wskazane.
                    W miejscu gdzie ja pracuję jeszcze żadna kobieta nie chodziła w ciązy do 8, 9
                    m-ca, na ogół ida na zwolnienie ok. 5 m-ca. A ta twoja troska o publiczne
                    pieniądze no no chyba medal ci się nalezy.
                    • to_jaaa Re: a nie przyszło ci do głowy że to jawne oszust 08.02.07, 15:01
                      Gość portalu: asiara74 napisał(a):

                      A ta twoja troska o publiczne
                      > pieniądze no no chyba medal ci się nalezy.

                      publiczne pieniądze to nasze podatki
                      niektórzy czasami interesują sie ich losem
                      • asiara74 Re: a nie przyszło ci do głowy że to jawne oszust 08.02.07, 15:16
                        Dlatego też koleżance medal się należy za nieskazitelnosć charakteru. Jednak
                        osoby, które pracują w pewnym momencie mają chyba prawo z tych pieniędzy
                        skorzystać skoro wcześniej z ich składek opłacano inne cele. A patrząc na to jak
                        te publiczne pieniądze są traktowane przez władze, naprawdę będąc w ciąży nie
                        miałabym skrupułów. W końcu moje dziecko jest potencjalnym podatnikiem
                        utrzymującym nas -kiedyś dziadków. Taki mamy system niestety (to tak na marginesie)
                • fraaszka Re: a nie przyszło ci do głowy że to jawne oszust 08.02.07, 13:39
                  dziewczyna to ma chyba problem z samą pracą i przełożonymi
                  a wcześniejsze zwolnienie ma być ucieczką od tego, niestety...

                  przez całe życie dario uciekać od problemów i migać się nie możesz
                  a po urodzeniu, co?


                  ps. a "poświęcania się" dla dziecka też nie traktuj dosłownie - dzieci nie są
                  szczęśliwsze gdy mają matki -cierpiętnice
                  ale to tak przy okazji i poza tematem wink
              • monika.d.s Przeczytajcie koniecznie przyszłe Mamy !!! 14.02.07, 11:45
                Witam !
                Widzę, że tu większość mądrych, praworządnych, że trzeba szanować
                pracodawcę.... itd.
                No to co powiecie na to...
                Zachodzę w ciążę - mam 32 lata, więc chyba mam prawo...??? Ponieważ moja praca
                polega na zarządzaniu dwoma obiektami turystycznymi odległymi od mojego miejsca
                zamieszkania jeden 350, drugi 600 km, troszkę się niepokoję co będzie z
                jeżdżeniem samochodem i pracą w ogóle. Mój Szef (sam będąc ojcem) na wiadomość
                o mojej ciąży przekazaną mu w 6 tygodniu (czyli dokładnie dwa dni po tym, jak
                ja się dowiedziałam-chciałam być lojalna) przemawia do mnie tym tonem -
                "no nie dobry moment sobie pani wybrała, pani Moniko. Łączyłem z Panią takie
                plany - chciałem przekazać Pani całą firmę do prowadzenia, jest Pani
                prawnikiem, zna się Pani na branży... No nie dobry moment... Zaskoczyła mnie
                Pani".
                Moje tłumaczenie, że przecież nie jestem ciężko chora, tylko w ciąży, a
                ewentualna absencja w pracy trwać bądzie nie dłużej niż urlop macierzyński, bo
                potem moje dziecko zostanie z babcią, nie poprawiła humoru Panu prezesowi.
                Natomiast już miesiąc później zaproponował, żebym poszła na zwolnienie, bo to
                dla firmy będzie oszczędność. A w pracy była tylko tyle na ile mi samopoczucie
                pozwala... Tak - PRAWIE PRZEZ CAŁĄ CIĄŻĘ PRACOWAŁAM BĘDĄC NA ZWOLNIENIU
                LEKARSKIM. Oczywiście szef był miły, prosił, żebym wcześniej wychodziła, jeżeli
                się źle czuję, ale nie zatrudnił nikogo na moje zastępstwo i zlecał mi zadania
                do wykonaia.
                Ja pracowałam (byłam na tabletkach podtrzymujących ciążę) prawie do
                rozwiązania, pilnując, aby na żadnym dokumencie nie podpisać się swoim
                nazwiskiem, bo byłoby jasne, że jestem w pracy...
                Nie mówicie, że to moja wina - jestem prawnikiem i dokładnie znam swoje prawa,
                ale życie nie jest już takie kodeksowe, jak się wszystkim wydaje. Miałam
                nadzieję, że po urlopie macierzyńskim wrócę do pracy - lubiłam ją, a szef był
                ze mnie zadowolony (ale tylko kiedy byłam w 100% oddana firmie), już
                planowałam, jak się organizować na wyjazdy służbowe z dzieckiem.
                Po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego poinformowałam szefa, że wracam do
                pracy - powiedział mi :
                "Dla mnie jest Pani teraz przede wszystkim matką, nie pracownikiem. Ja nie
                bardzo widzę teraz Panią w pracy - ma Pani zaległy urlop - proszę sobie iść
                jeszcze na zwolnienie (nie ma Pani lekarza, to ja to załatwię), przecież na
                dziecko też pani przysługuje płatne zwolnienie...
                itd.
                Wiedziałam już, że nie mam dokąd wracać. Rzeczywiście mały chorował (3
                zachłystowe zapalenia płuc), bo urodził się z dużym refluksem żołądkowo-
                przełykowym. Zajęłam się opieką nad dzieckiem.
                A szef nie przedłużając mi umowy, powiedział "no bardzo żałuję, że to się tak
                stało, ta ciąża, to dziecko... pokazała Pani w naszej firmie nową jakość
                pracy... takie miałem z Panią plany związne... coż)
                A JA NIE ŻAŁUJĘ !!! - MAM 3 LETNIEGO PIĘKNEGO MĄDREGO SYNKA, PRAWIE DWA LATA
                KARMIŁAM GO PIERSIĄ, A OD ROKU JESTEM PREZESEM NIE NAPISZĘ JAKIEJ FIRMY, BO
                CHCĘ POZOSTAĆ ANONIMOWA...
                Nie dajcie się wykorzystać - ciąża i dziecko są najważniejsze - idź na
                zwolnienie, jak tylko czujesz, że właśnie tego potrzebujesz, pracodawca i tak
                nie doceni tego, że z opuchniętymi nogami, zgagą, lecącą z nosa krwią (z
                osłabienia) i ogólnie kiepskim samopoczuciem, pędzisz tramwajem do pracy lub co
                gorsza prowadząc samochód.
                PRZEPRASZAM Z GÓRY WSZYSTKICH PRACODAWCÓW, KTÓRZY PRZED NAZWISKIEM ZAMIAST
                SŁOWA PREZES MAJĄ - CZŁOWIEK. (jest ich niewielu...)
          • Gość: ewka Re: a nie przyszło ci do głowy że to jawne oszust IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 13:28
            Tak samo jestem anonimowa jak wszyscy na tym forum. Naprawde nie rozumiem ,
            dziewczyna przyznaje sie ,że chce oszukac a wy to pochwalacie ???. .Czy jesli
            ktos ukradnie z biura parę długopisów bo wiekszość tak robi to nie nazywa sie to
            kradzież? Hmmm - oszustwo to oszustwo -usprawiedliwione czy tez nie.
    • Gość: Marta Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 13:01
      To wszystko prawda, tylko na prawdę nie miej później pretensji, ze nie bedzie
      dla Ciebie miejsca po porodzie. Wszyscy wiemy, ze prawo pozwala zatrudniać
      pracowników na zastępstwo. Wiemy równiez jaka jest mentalość pracodawców.
      Nie lepiej zostawić sobie tą możliwość pójścia na zwolnienie na trochę
      późniejszy czas, kied na prawdę bedzie Ci ciężej?
      • asiara74 Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 08.02.07, 13:11
        Ale to nie ma większego znaczenia czy pójdzie na zwolnienie 5, 3 czy 1 miesiąc
        przed porodem. Tak czy siak w czasie macierzyńskiego będzie to zastępstwo. To
        czy będzie dla niej stanowisko zalezy od rodzaju umowy, a jesli ta jest na czas
        okreslony to od dobrej woli pracodawcy czy też zapotrzebownia na dane stanowisko
        pracy.
    • Gość: anka Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 13:07
      daria1.g napisała:
      Nie mam żadnych powikłań, tylko boli mnie brzuch na samą myśl o pójsciu do
      pracy i tłumaczeniu się mojej dyrektorce ze wszystkiego.


      jakie tłumaczenie masz na myśli?
      a pochwaliłaś się już w pracy, że będziesz mamą?
    • lilith76 Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 08.02.07, 13:20
      Powiedz lekarzowi, że w pracy masz stresującą atmosfęrę, co wpływa na kondycję ciąży - bóle brzucha, itp.
      Nie jestem zwolenniczką brania zwolnienia dla komfortu, ale tylko wtedy gdy ciężko jest już pracować.

      ylko boli mnie brzuch na samą myśl o pójsciu do
      > pracy i tłumaczeniu się mojej dyrektorce ze wszystkiego.

      Może problemem jest praca/firma? Dzieckiem i ciążą nie będziesz się zasłaniać do końca życia.
      • mulka1 Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 08.02.07, 13:54
        Dario ,bardzo to nie dojrzałe. Masz być przecież matką. A gdy po paru miesiącach
        dziecko cie zmeczy to tez weźmiesz zwolnienie lekarskie.Powiesz ,że to co
        innego.NO nie wiem .Matką jest sie 24 godź a pracownikiem tylko kilka godzin.
        Nad problemem kłamstwa wolę nawet sie nie zastanawiać.
    • eyes69 Na ilu forach jeszcze pytasz? 08.02.07, 14:01
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=56946799
      • Gość: olka Re: Dario -przeczytaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 14:33
        Widzę ,że jestes zdesperowana. W moim oś.zdrowia idzie sie do ginekologa ,mówi
        sie że potrzebujesz pare dni odpocząć i chcesz dwa tyg zwolnienia poczym
        przesuwasz po biurku ksiażeczke zdrowia z wystającym banknotem w kierunku
        lekarza. Nasz lekarz jesli kwota jest niewystarczajaca bębni palcami w biurko i
        wtedy trzeba dołozyć.
        Kilka lat temu gdy byłam w ciąży w 6 m-ce przytrafiła mi sie "przygoda".Spadłam
        ze schodów. Poleciałam do gin. on zbadał mnie dokładnie, sprawdził akcje serca
        dziecka , powiedział że z ujściem nie jest dokładnie tak jak powinno i powinnam
        leżeć- zwolnienia jednak nie dał.
        Poszłam do internisty ( kierownika osrodka)powiadomiłam o sprawie i poprosiłam o
        zwolnienie. Nakrzyczał na mnie mówiąc ,że nie bedzie wchodził w kompetencje gin
        i takie tam słowa. Gdy sie rozpłakałam dostałam 3dni zwolnienia z uwagą ,że po
        dalsze zw. do ginekologa. Od tego czasu minęło kilka lat, ale od ginekologa bez
        książeczki "z wkładką" nikt nie dostanie ani zwolnienia ani skierowania na
        badania choćby sie należało. ( mieszkam daleko od miasta wiec wybór gin nie jest
        mozliwy). Oczywiście nie popieram oszustwa - bo to zawsze oszustwo .
        • Gość: anka Re: Dario -przeczytaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 14:37
          w jakim celu to napisałaś??
          dzielisz się z nami swoimi wspomnieniami czy radzisz darii?????
          • Gość: olka Re: Dario -przeczytaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 15:04
            Trzema umieć czytac tekst-Daria potrzebuje rady.Inaczej mówiąc zapłać a bedzie
            zwolnienie.
            • Gość: anka Re: Dario -przeczytaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 15:09
              Gość portalu: olka napisał(a):
              Oczywiście nie popieram oszustwa - bo to zawsze oszustwo

              > Trzema umieć czytac tekst-Daria potrzebuje rady.Inaczej mówiąc zapłać a bedzie
              > zwolnienie.

              oprócz umiejętności czytania ze zrozumieniem - w życiu potrzebna jest również
              konsekwencja (która u ciebie jak widać, nie jest nawet w fazie szczątkowej)
              • Gość: olka Re: Dario -przeczytaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 16:21
                Hmmm ,trzeba umiec czytać tekst , przeczytaj jeszcze raz ( pewno i tak nie
                zrozumiesz, to może szkoda czasu)
                • Gość: anka Re: Dario -przeczytaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 16:24
                  to może w takim razie TY postaraj się zrozumieć to o czym teraz ci napiszę:
                  ty sama nazywasz ten proceder oszustwem
                  to się jednak nazywa inaczej - łapówkarstwo jest PRZESTĘPSTWEM inteligentna olu
                  krótko mówiąc, namawiasz darię do udziału w przestępstwie
                  jasne?
                  czy pani życzy jeszcze raz kawę na ławę?
                  • Gość: olka Re: Dario -przeczytaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 16:40
                    Ech Aniu! Krzyczysz i krzyczysz a jakaś nie kumata jesteś . Czy ja napisałam
                    przeczytaj ANIU??!!!!
                    • Gość: anka Re: Dario -przeczytaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 16:44
                      do wymiany prywatnej korespondencji służą maile
                      forum jest otwarte dla każdego
                      jeszcze coś?
                      b/o
                      • Gość: Adam Re: .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 16:50
                        Ale jesteście pyskate. Anka ,załuz nowy post.
                        • Gość: anka Re: .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 16:52
                          co to jest zaluz?
                        • Gość: ola Re: .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 20:16
                          to sie nazywa - uczciwe
                          chyba powinno być - "załuz nowy wątek"?
    • Gość: beta Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 14:44
      Najlepeij leżeć dziewieć miesięcy (tłuszczyk się ładnie odklada wtedy) a po 9
      miesiacach "żadać" cesarki, bo nie mam sił na rodzenie. Ja to bym się chyba
      zanudziła tyle czasu siedząc w domu, tylko dlatego że mi się tak podoba.
      • draugdur do darii!!!!!znalazlam dla ciebie wyjscie z tej... 08.02.07, 16:06
        jakze trudnej sytuacji
        bidulko,w ciazy jestes,nie chce ci sie pracowac,nie masz sily papierkow
        przerzucac i z szefem sie klocic?
        lekarz nie chce dac zwolnienia...
        no nic tylko usiasc i plakac-jaka ja biedna!ojojoj!nikt juz nie szanuje kobiet
        w odmiennym stanie!!!ojojojoj!!biada mi biada!!!

        ale JA Ci pomoge JA Ci doradze!
        uwaga:
        <fanfary><czerwony dywan>
        oto rada:
        ZWOLNIJ SIE!!!!!!!!
        ew.WEZ BEZPLATNY URLOP!!!!!!!

        bo ja NIE MAM najmniejszej ochoty placic Ci za lezenie do gory brzuchem jak nie
        musisz!!!
    • Gość: Matka 3 dzieci wez bezplatny urlop leniu IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.02.07, 13:03
      jw
    • paulaula Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 09.02.07, 14:25
      Choruję na nadciśnienie, pomimo młodego wieku i kiedy byłam w ciąży ginekolog
      sam zaproponował mi zwolnienie, powiedział jednak, abym świadoma była tego, że
      przy każdym trwającym ponad\miesiąc zwolnieniu będę wzywana do ZUS-u na
      kontrolę, czy to zwolnienie na pewno jest uzasadnione, podobnie jak często
      lekarze. Powiem Wam, że bardzo się bałam komplikacji w ciązy, bo trudno z
      nadciśnieniem ją donosić, a leki musiałam odstawić na tak długo, jak będzie to
      możliwe. Na zwolnienie po prostu bałam się pójść, bo dobrze się czułam, było
      o.k. i nie chciałam prowokować losu. Szczęśliwie urodziłam, ciąża przebiegła
      super, pomimo, że 3 miesiące wymiotowałam po kilka razy dziennie, ale nie było
      żanych powikłań. Też uważam, że jeśli kobieta nie wkonuje pracy zagrażającej
      dziecku powinna żyć normalnie i zwolnienie do niczego nie jest potrzebne i nie
      kusić złośliwego losu aby je uzasadnił.
    • ingapol Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 10.02.07, 07:32
      a może daria ma uciążliwą pracę ?? czy ktoś ją zapytał gdzie pracuje ???
      • Gość: majka Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 15:07
        na pewno nie jest suwnicową
        ale mozesz ją oczywiście zapytać
        • asiara74 Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 10.02.07, 20:12
          A może jest nauczycielką w gimnazjum? Kto to wie?
      • Gość: zdziwiona Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 16:07
        ciaza to nie choroba!!! od razu zanzacze ze przypadki w ktorych zdrowie dziecka
        lub matki jest zagrozone to zupelnie inna bajka.
        a pracowac sie nie chce? to sie nazywa lenistwo.
        kobiety z biednych rodzin sa w ciazy, pracuja. i nie skarza sie na swoj los.

        ale ty oczywiscie jestes delikatna i nie mozesz sie przepracowywac. dlatego idz
        na zwolnienie i nie wychodz z lozka bo mozesz sie zmeczyc. aha, o zadnych
        przyjemnosciach typu zakupy itp nie ma mowy bo to bardzo stresujace i wymaga
        wiele wysilku.
        • kol.3 Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 11.02.07, 09:42
          Co za głupoty. Byłam 2 razy w ciąży: w pierwszej czułam się znakomicie, byłam
          bardzo ambitna, na zwolnienia nie chodziłam, natomiast mój dyrektor chodził na
          zwolnienia - na paluszek, na oczko. Mój głupi ginekolog twierdził, że ciąża nie
          choroba itd. Urodziłam w 8 miesiącu, co tego durnia niezmiernie zdziwiło, byłam
          po prostu przepracowana. Kobieta w ciąży powinna się oszczędzać.
          Autorce wątku doradzam, aby postraszyła ginekologa, że w razie wcześniactwa
          poda go do sądu. Niech złoży na niego skargę do kierownika przychodni.
          • Gość: majka Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 10:39
            Autorce wątku doradzam, aby postraszyła ginekologa, że w razie wcześniactwa
            poda go do sądu. Niech złoży na niego skargę do kierownika przychodni.


            fajnie
            chodzcie dziewczyny, bedziemy straszyc
            ja na przykład poprosze o zwolnienie, bo co będzie jak zajdę w ciążę? trzeba
            się zabezpieczać
            • Gość: anka Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 11:28
              jaki pan, taki kram
              zastraszanie i skarżenie modne u nas ostatnio ;-(
              • asiara74 Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 11.02.07, 14:43
                Niewiele chyba jeszcze przeżyłyście w swoim życiu skoro macie takie dziwaczne
                podejście do kobiety w ciązy.
                • Gość: Ewa Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 15:10
                  Nie stawiałabym kobiety w ciąży na piedestale.
                  Ciąża to nie jest choroba, to nie jest jakiś stan patologiczny, chorobowy.
                  Naucz się odróżniać leni i lawirantów od osób chorych korzystających ze
                  zwolnienia lekarskiego.
                  • kol.3 Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 11.02.07, 15:26
                    Gdyby faceci chodzili w ciąży, tak by sobie zorganizowali system socjalny że
                    byliby 9 miesięcy na zwolnieniu płatnym w 200%.
                    Kobiety nie mają rozumu, jedna drugiej podstawia nogę. Dlatego, drogie panie,
                    jesteście ciągle wykorzystywane i zajmujecie pozycję osób II gat. zwłaszcza w
                    Polsce. Nauczcie się solidarności, tak jak nasi panowie. Oni lepiej zarabiają
                    ale mniej pracują, wysługują się Wami, bo się rzucacie na robotę nawet w ciąży.
                    • asiara74 Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 11.02.07, 15:32
                      Nic dodać nic ująć. Szanujmy się kobietki bo faceci na pewno tego dla nas nie
                      zrobią.
                      • Gość: bazyli Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 18:36
                        No właśnie dlaczego baby są takie niesolidarne i paskudne dla siebie nawzajem?
                        Zawsze mnie to ciekawiło.
                        • asiara74 Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 11.02.07, 19:29
                          Nie mam pojęcia dlaczego tak jest. Może to wynika z faktu, że skoro ja
                          przechodzę przez wszystkie nieprzyjemne kobiece dolegliwości to dlaczego innej
                          miałoby być lżej. Z tego też powodu nigdy nie pójdę do kobiety ginekologa.
                          Faceci maja więcej wyczucia są delikatniejsi smile
                          • Gość: zaraz_zaraz Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: 62.121.129.* 12.02.07, 09:43
                            To jakieś zupełnie pokraczne wyobrażenie i o etyce i o solidarności kobiecej.
                            Czy jakby autorka wątku ukradła Pampersy w hipermarkecie, to też powinnam ją
                            zrozumieć, bo jest ciężarna i kieruje się troską o dziecko?

                            Jeżeli chce zostać w domu i "poświęcić się nienarodzonemu dziecku" (cokolwiek by
                            to miało znaczyć - skarpety na drutach będzie mu robić czy gromadzić zapasy
                            Bebika? - nieistotne), może wziąć bezpłatny urlop. Jeśli udaje chorobę, a chora
                            nie jest, popełnia zwyczajne oszustwo. Powinnam niby popierać oszustwo, bo
                            oszust jest tej samej płci, co ja?

                            Tym dziwaczniejsze jest to poczucie kobiecej solidarności w kontekście zdania:
                            "nigdy nie pójdę do kobiety ginekologa.
                            > Faceci maja więcej wyczucia są delikatniejsi smile".

                            No proszę. To kobiety w ogóle mogą być ginekologami? Przecież mają mniejsze mózgi...

                          • kol.3 Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 12.02.07, 18:45
                            Dokładnie, asiaro, dokładnie, programowo nie bywam u kobiet ginekologów. Jest
                            to wbrew naturze.
                            • Gość: zaraz_zaraz Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: 62.121.129.* 12.02.07, 18:56
                              To ja już nie śmiem zapytać, czego takiego w harmonii z naturą kol. dokonuje z
                              tymi ginekologami...
                              • kol.3 Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 13.02.07, 20:51
                                Nie manipuluj, baranku, bo nie zamierzam Ci tego wyjaśniać. Normalna kobieta
                                wie o co chodzi.
                                • Gość: zaraz_zaraz Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: 62.121.129.* 14.02.07, 16:46
                                  Racja.
                                  Doczytałam w googlach - ośrodki delikatności, jak powszechnie wiadomo, znajdują
                                  się w męskich narządach płciowych, dlatego kobieta-ginekolog nie może być
                                  delikatna. Zresztą co ja sobie myślałam - kobieta do kobiety? Chore! Dobrze, że
                                  teraz już wiem - będę normalną kobietą, jak Ty.
                    • Gość: Ewa Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 15:36
                      Solidarność to w tym przypadku zbiorowa zrzuta na lenia. Nie chcę w takich
                      zrzutach uczestniczyć.Niech każdy pije za swoje.
    • iberia.pl "dzieki" Tobie Dario takie sytuacje maja miejsce : 11.02.07, 19:30
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=56504706
      • Gość: ola Re: "dzieki" Tobie Dario takie sytuacje maja miej IP: 172.28.252.* 11.02.07, 19:42
        koleżanka z pracy zamierzała się zwolnić; zanim jednak doszła do kadr - zaszła
        no, to zamiast do kadr, pobiegła do lekarza i ZAŁATWIŁA sobie zwolnienie
        przez prawie 9 miesięcy zdrowa jak byk byczyła się na kanapie (i jeszcze była
        bardzo dumna ze swojego chytrego postępowania, czego nie ukrywała)
        naprawdę, myślicie, że w takiej sytuacji powinna obowiązywać solidarność
        jajników?
        • iberia.pl Re: "dzieki" Tobie Dario takie sytuacje maja miej 11.02.07, 20:11
          ja ostatnio zbieram baty za to, ze mowie NIE slepej solidarnosci jajnikow.
    • to_jaaa pan płaci, pani płaci... 12.02.07, 14:45
      Kontrole ZUS w 2006: Co dziesiąte zwolnienie bezpodstawneWedług Zakładu
      Ubezpieczeń Społecznych, co dziesiąty chory z 279 tys. osób skontrolowanych w
      2006 roku, przebywał na zwolnieniu lekarskim bezpodstawnie. Z powodu wykrytych
      nieprawidłowości ZUS wstrzymał w ubiegłym roku wypłatę świadczeń o łącznej
      wartości 72 mln zł. (nat, PAP)
      • iberia.pl Re: pan płaci, pani płaci...-link 12.02.07, 22:38
        zeby nie bylo, ze tekst przedmowcy jest z kosmosu :
        firma.onet.pl/1484191,wiadomosci.html
        "
        • ipola Re: pan płaci, pani płaci...-link 13.02.07, 14:38
          Znam takie kobiety, które zachodzą w nastepną ciążę, kiedy kończy im się
          wychowawczy, biorą zwolnienie, byle tylko nie wracać do pracy, tak można przez
          kilka lat. Ja część ciąży przeleżałam w domu, ale jak tylko lekarz pozwolił,
          wróciłam do pracy, choć wszyscy wokół byli "zgorszeni", że nie chcę korzystać
          ze zwolnienia. Czułam się lepiej wśród ludzi, fajnie było w ciąży chodzić do
          pracy. Dziwię się kobietom, które zamykają się w domach z tego powodu.
    • monika.d.s Przeczytajcie koniecznie wszystkie przyszłe Mamy 14.02.07, 11:55
      Witam !
      Widzę, że tu większość mądrych, praworządnych, że trzeba szanować
      pracodawcę.... itd.
      No to co powiecie na to...
      Zachodzę w ciążę - mam 32 lata, więc chyba mam prawo...??? Ponieważ moja praca
      polega na zarządzaniu dwoma obiektami turystycznymi odległymi od mojego miejsca
      zamieszkania jeden 350, drugi 600 km, troszkę się niepokoję co będzie z
      jeżdżeniem samochodem i pracą w ogóle. Mój Szef (sam będąc ojcem) na wiadomość
      o mojej ciąży przekazaną mu w 6 tygodniu (czyli dokładnie dwa dni po tym, jak
      ja się dowiedziałam-chciałam być lojalna) przemawia do mnie tym tonem -
      "no nie dobry moment sobie pani wybrała, pani Moniko. Łączyłem z Panią takie
      plany - chciałem przekazać Pani całą firmę do prowadzenia, jest Pani
      prawnikiem, zna się Pani na branży... No nie dobry moment... Zaskoczyła mnie
      Pani".
      Moje tłumaczenie, że przecież nie jestem ciężko chora, tylko w ciąży, a
      ewentualna absencja w pracy trwać bądzie nie dłużej niż urlop macierzyński, bo
      potem moje dziecko zostanie z babcią, nie poprawiła humoru Panu prezesowi.
      Natomiast już miesiąc później zaproponował, żebym poszła na zwolnienie, bo to
      dla firmy będzie oszczędność. A w pracy była tylko tyle na ile mi samopoczucie
      pozwala... Tak - PRAWIE PRZEZ CAŁĄ CIĄŻĘ PRACOWAŁAM BĘDĄC NA ZWOLNIENIU
      LEKARSKIM. Oczywiście szef był miły, prosił, żebym wcześniej wychodziła, jeżeli
      się źle czuję, ale nie zatrudnił nikogo na moje zastępstwo i zlecał mi zadania
      do wykonaia.
      Ja pracowałam (byłam na tabletkach podtrzymujących ciążę) prawie do
      rozwiązania, pilnując, aby na żadnym dokumencie nie podpisać się swoim
      nazwiskiem, bo byłoby jasne, że jestem w pracy...
      Nie mówicie, że to moja wina - jestem prawnikiem i dokładnie znam swoje prawa,
      ale życie nie jest już takie kodeksowe, jak się wszystkim wydaje. Miałam
      nadzieję, że po urlopie macierzyńskim wrócę do pracy - lubiłam ją, a szef był
      ze mnie zadowolony (ale tylko kiedy byłam w 100% oddana firmie), już
      planowałam, jak się organizować na wyjazdy służbowe z dzieckiem.
      Po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego poinformowałam szefa, że wracam do
      pracy - powiedział mi :
      "Dla mnie jest Pani teraz przede wszystkim matką, nie pracownikiem. Ja nie
      bardzo widzę teraz Panią w pracy - ma Pani zaległy urlop - proszę sobie iść
      jeszcze na zwolnienie (nie ma Pani lekarza, to ja to załatwię), przecież na
      dziecko też pani przysługuje płatne zwolnienie...
      itd.
      Wiedziałam już, że nie mam dokąd wracać. Rzeczywiście mały chorował (3
      zachłystowe zapalenia płuc), bo urodził się z dużym refluksem żołądkowo-
      przełykowym. Zajęłam się opieką nad dzieckiem.
      A szef nie przedłużając mi umowy, powiedział "no bardzo żałuję, że to się tak
      stało, ta ciąża, to dziecko... pokazała Pani w naszej firmie nową jakość
      pracy... takie miałem z Panią plany związne... coż)
      A JA NIE ŻAŁUJĘ !!! - MAM 3 LETNIEGO PIĘKNEGO MĄDREGO SYNKA, PRAWIE DWA LATA
      KARMIŁAM GO PIERSIĄ, A OD ROKU JESTEM PREZESEM NIE NAPISZĘ JAKIEJ FIRMY, BO
      CHCĘ POZOSTAĆ ANONIMOWA...
      Nie dajcie się wykorzystać - ciąża i dziecko są najważniejsze - idź na
      zwolnienie, jak tylko czujesz, że właśnie tego potrzebujesz, pracodawca i tak
      nie doceni tego, że z opuchniętymi nogami, zgagą, lecącą z nosa krwią (z
      osłabienia) i ogólnie kiepskim samopoczuciem, pędzisz tramwajem do pracy lub co
      gorsza prowadząc samochód.
      PRZEPRASZAM Z GÓRY WSZYSTKICH PRACODAWCÓW, KTÓRZY PRZED NAZWISKIEM ZAMIAST
      SŁOWA PREZES MAJĄ - CZŁOWIEK. (jest ich niewielu...)
      • justynnka Re: do darii 15.02.07, 11:46
        na początek - masz dziwnego lekarza- mnie od jakieogś 16 tygodnia za każdym
        razem ( a chodziłam na wizytę co 2 tygodnie) pytał czy nie chcę iśc na
        zwolnienie odpocząć. idz poprostu do ginekologa, powiedz ze masz zawroty
        głowy,ze czujesz się osłabiona,ze masz stresującą prace. normalnemu - czytaj
        prywatnie przyjmującemu - lekarzowi to wystarczy. a na marginesie -te
        wszystkie mądralińskie które pewnie w ciązy nie są i nie były biorą
        zwolnienie przy katarze i stanie podgorączkowym. a kobieta w ciązy ma swoje
        prawa ibyłaby głupia gdyby z nich nie korzystała w pełni. ja pracowałam w ciązy
        długo - po koniec ciązy jesli nie przyjeżdzał po mnie do pracy mąz to szefl ub
        któyś z koleógw odwoził mnie do domu. kiedy żle sięczułam mogłam zadzwonić i
        powiedzieć ze nie przyjdę , jesli była pilna sprawa kierowaca przywoził mi
        dokumenty do domu. dla jasności - ogromna firma,monopolista.
    • iberia.pl czyzby ten watek to prowokacja?skoro autorka 03.03.07, 16:40
      nie raczyla z nami podyskutowac.....
    • troll.master Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 03.03.07, 18:19
      twoj post laduje w ZUS-ie...a oni maja prawo scigac takich jak ty z URZEDU!!!
    • Gość: aga Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: *.chello.pl 06.03.07, 00:29
      Ale z Was parszywe suki... Dziewczyna swoje przepracowała, płaciła składki na
      ZUS ze swojej pensji to też ma prawo skorzystać ze zwolnienia. A najbardziej
      wkurza mnie tekst typu " nie będę pracować na lenia" itd., itp. A
      zastanowiłyście się nad tym kto np. co miesiąc dostaje rente z waszych składek
      ?? A może też bezpodstwanie została przyznana ?? Idż dziewczyno na zwolnienie
      jak masz ochotę, a te zawistne, nadgorliwe idiotki niech charują jak nie
      potrafią korzystać ze swoich praw.
      • babe007 Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy 06.03.07, 09:49
        No to ci odpowiem - idiotko - (pardon, ale to twój styl wypowiedzi). Gdyby
        prawem zdrowej, ciężarnej kobiety było siedzenie w domu od momentu poczęcia do
        rozwiązania (i dłużej) to tak by to było zapisane w przepisach wszelkich - a
        nie jest. Bycie na (lewym)zwolnieniu przez całą ciążę zdrowej ciężarnej nie
        jest "korzystaniem z praw" tylko nadużyciem, oszustwem i.t.p. Tak samo jak
        pobieranie nienależnej renty. Oszustwo jest oszustwem, bez względu na to czy
        popełnia je lump, czy dama.
        • Gość: ewa41178 Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 20:52
          jesteście boskie - Wy, broniące podatków, ZUSu i innych pierdół..
          po pierwsze Daria nie napisała, że bedzie się byczyła na kanapie następne 8
          miesęcy, tylko to, że ma stresującą pracę i chciałaby od niej odpocząć.. to
          chyba dyskretna różnica..
          jeśli jest w ciązy i ma stresującą pracę, to ma również prawo, żeby iść na
          zwolnienie i od tej pracy odpocząć, ponieważ SĄ RZECZY WAŻNE I WAŻNIEJSZE!
          a najważniejsze jest dziecko, które w niej rośnie.
          i chyba drogie panie chyba po prosru tego nie wiecie jeszcze..

          a jeśl człowiek (niezależnie od płci) pracuje, to ma prawo do korzystania do
          wszystkich praw z tym związanych, bo również płaci sporą częśc swojego
          wynagrodzenia na podatki..
        • Gość: aga Re: Chcę na zwolnienie - jestem ciąży-pomocy IP: *.chello.pl 06.03.07, 21:17
          O jakim poczęciu mówisz?? Przecież dziewczyna jest w 4 miesiącu ciązy a to
          zasadnicza różnica.Sresująca praca lub praca fizyczna to wystarczający powód do
          zwolnienia lekarskiego, bo nie wiem czy wiesz że stres czy wysiłek fizyczny
          również może być przyczyną powikłań w ciąży. Pomyśl dziewczyno, że nie każdy ma
          super świetną pracę, w której zbija bąki i się relaksuje a i szefowie bywają
          różni (wiem z własnego doświadczenia). A tak swoją drogą chyba nie wierzysz w
          to, że ZUS jest uczciwą instytucją ???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka