Gość: magaa IP: *.attu.pl 13.02.07, 12:27 jestem ciągle głodna.. w zasadzie to niemożliwe, bo ciągle jem.. ale.. czuję potrzebę narąbania się jedzeniem... rozumiem tydzień przed okresem.. ale w kółko? ( jak wyleczyć się z uzależnienia od żarcia? help... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: koko Re: głód... :( IP: *.chello.pl 13.02.07, 12:37 możliwe, ze troche źle jesz, np jesz same małe posiłki i podjadasz i jesz dużo cukrów (one powodują apetyt) - najlepsza recepta na wieczny głód. jak jesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magaa Re: głód... :( IP: *.attu.pl 13.02.07, 12:54 no tak, masz rację, wiem, że źle się odżywiam, ale nie umiem przerwać tego.. to błędne koło.. jak zjem coś słodkiego to jest mi za słodko i mam ochotę na coś konkretnego.. a jak coś konkretnego to potem coś słodkiego.. chociaż ostatnio jest przewaga konkretnych rzeczy.. to chyba przez to że jest zima czasem to jak bulimia.. z tym, że nie wymiotuję... kompulsywne jedzenie? nałóg? cukier? hormony? ktoś rzucił urok? ) ( Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: głód... :( 13.02.07, 15:31 Jakbym czytała o sobie Przeszło mi po ciąży, teraz się zmuszam, by cokolwiek zjeśc, bo 1/ nie umiem zjeśc dużo na raz 2/ mogę chodzic głodna cały dzień i nie przeszkadza mi to.Naprawdę nie do pozazdroszczenia A w ciąży to byla naprawdę niezła jazda! Bez przerwy odczuwałam ogromny głód, nawet jak czułam, że już więcej nie zmieszczę potwornie ssało mnie w brzuchu Spróbuj nie myślec tyle o jedzeniu - wyjdź na daleki spacer, zajmij się czymś co całkowicie Cię pochłonie,długo przygotowuj jedzenie, ale tak z finezją i sercem(ale raczej nie podjadaj), jedz WOLNO (sygnał z żołądka do mózgu idzie 20'!), delektuj się jedzeniem, jedz małe danka, nie od razu pełen talerz, pij dużo różnych napoi - żołądek wciąż będzie pełen i głodu nie powinnaś tak bardzo odczuwac. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: głód... :( IP: *.chello.pl 13.02.07, 16:08 magaa, cukeir-tak, hormony-może... ale jesli cię to męczy, albo tyjesz to opowiem ci jak aj sobie z tym poradziłam, bo ja pytałam o to jak jesz, dlatego że ja też tak jadłam i niby "mało" jadłam, ale za to ciągle, bo zaspakajałm głód na pół godziny. W rezultacie tyłam więc musiałm schudnąc i przeszłam na jedyną dietę, która miała szanse mi pomóc (mam duże doświadcznei w dietach ) i rzeczywiście pomaga. To jest montignac. Jesć trzeba dużo, ale tylko trzy/cztery razy dziennie i nie trzeba się bać, zę od tych ilości się utyje, bo na niej się nie tyje no i NIE wolno jesć cukru ,chlip chlip :`( Chyba głównie dział brak cukru bo jak jadłam regularnie ale z cukrem to miałam chcice na rózne świństwa, a teraz (regularnie, bez cukru) nawet moje niegdysiejsze nałogi(paszteciki, KFC, przekąski, przekąski, przekąski) mnie nei kuszą. Jeśli nie czujesz potrzeby na diete (montignac to raczej sposób odzywiania, a nie dieta, bo nie trzeba na niej chudnąc, zlezy jaka wersję się stosuje) to "po prostu" jedz regularnie i bez słodyczy - zmuś się przez tydzień, potem organizm ci się przestawi. Odpowiedz Link Zgłoś
elettra Re: głód... :( 13.02.07, 18:09 Hm... tak bywa u niektórych przed okresem. Może do tego dochodzić pora roku, że jest Ci ciągle zimno i potrzebujesz energii. Na Twoim miejscu albo ćwiczyłabym silną motywację albo poradziłabym się dietetyka. Odpowiedz Link Zgłoś
paddinktun Re: głód... :( 13.02.07, 18:32 www.anonimowizarlocy.org Na stronie jest kwestionariusz pozwalajacy ustalic czy jestes uzalezniona od jedzenia. Strona proponuje tez terapie uzaleznienia analogiczna do terapii AA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magaa Re: głód... :( IP: *.attu.pl 13.02.07, 23:44 dzięki za odpowiedzi, może jutro mi się uda nie jeść, co do picia - piję jak smok, ciągle.. ale to nie wystarcza mojemu żołądkowi - sprytna bestia, nie da się oszukać. idę na stronke anonimowych żarłoków - cukier poprawia humor ehh Odpowiedz Link Zgłoś