Dodaj do ulubionych

lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 16:02
Poprostu wierzyć mi się nie chce! Niedawno byłam na kontrolnych badaniach u
pana lekarza z medycyny pracy. Przyszłam ze zdjęciem płuc, które jest
obowiązkowe. Facet patrzył na mnie wzrokiem zboczeńca i kazał mi się rozebrać
do połowy łącznie ze stanikiem. Zapytałam co on chce badać i powiedziałam że
badam się u ginekologa. Ale on nalegał i koniecznie chciał obejrzec sobie czy
pomacac moj biust! Wkurzyłam sie i powiedziałam że on ma obejrzec moje
zdjęcie płuc a nie moje cycki! Stary zbok! Jestem w szoku, czy któraś z was
miała podobne doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • iga.kal Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 20.02.07, 16:36
      Do osłuchiwania serca i płuc pacjent płci żeńskiej powinien zdąć stanik.
      Osłuchiwanie kobiety ubranej w stanik nie jest prawidłowo przeprowadzonym badaniem.
      • Gość: Ania Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.02.07, 16:38
        oczywista bzdura.
        • iga.kal Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 20.02.07, 16:43
          Czy jesteś lekarzem,że tak twierdzisz?
    • Gość: Ania Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.02.07, 16:37
      Wiesz co, ja bym napisała skargę. Niedobrze mi się robi, jak myślę o czymś
      takim. Jak miałam ok. 13 lat, byłam u lekarza, miałam na sobie staniczek, byłam
      z mamą, a lekarz kazał mi go ściągąć. Spojrzałam na mamę, która słowem się nie
      odezwała w obronie (chociaż przed gabinetem prosiłam, żeby nie pozwoliła na to,
      abym musiała się rozbierać - lekarz miał wśród moich koleżanek opinię
      obmacywacza, sama doświadczyłam tego parę razy), no i rozebrałam się.
      Napisz skargę. Niech sobie nie wyobraża, że mu wszystko wolno!
      • Gość: zniesmaczona :(((( Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 16:56
        Dokładnie tak zrobię. A ten stary zboku nie chciał zbadac mego serca tylko
        pomacac i jeszcze zebym sie nago przechadzała po sali! Kretyn.
        • Gość: zniesmaczona :(((( Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 17:25
          Może innym kobietom nie przeszkadza to że, stary pierdziel podający sie za
          lekarza je obmacuje, ale ja tak tego nie zostawie uncertain
    • toffie Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 20.02.07, 17:41
      Tyś chyba upadła na głowę smile. Będziesz pisać skargę, bo lekarz Cię zbadał? Jak
      nie badają to źle, jak badają to jeszcze gorzej.
      Lekarze medycyny pracy i lekarz medycyny rodzinnej mają obowiązek wykonać
      badanie piersi każdej dorosłej kobiecie i badanie per rectum każdemu dorosłemu
      mężczyźnie. Pominięcie tych badań jest błędem w sztuce lekarskiej.
      Napisałabym skargę odnośnie tych, którzy Cię wcześniej nie badali.

      Ludzie!!!Sami nie wiecie czego chcecie. Polakom to się już chyba niestety
      poprzewracało w głowach. Nie dogodzisz...

      A co do badania w staniku - takie badanie jest nieobiektywne. Do osłuchiwania
      zawsze trzeba zdejmować stanik. Moje pacjentki zdejmująsmile))Czy zatem jestem
      zboczeńcem moja droga?
      • Gość: Ewa Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.elpos.net 20.02.07, 18:08
        zniesmaczona masz zle pod sufitem ,jak lekarz ma Cie badac?Postawa tez swiadczy
        o chorobie,moja znajoma przy poczatkowym raku pluc miala wciagniete sutki .Moim
        zdaniem robisz z igly widly.
        • Gość: ala Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 19:00
          Nie robisz z igły wideł, byłam wiele razy u róznych lekarzy, medycyna pracy,
          rodzinny i nikt nigdy mi nie kazał stanika ściągać, rozebrac sie do pasa ale
          bez stanika! Piersi powinien badac lekarz ginekolog, no chyba ze kobita zgłosi
          jakies watpliwosci innemu. Ja bym sie tez nie rozebrała
      • Gość: zniesmaczona :(((( Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 20:55
        Ale co Ty piszesz, facet nawet nie spojrzał na moje wyniki badań i na zdjęcie
        płuc! I to ma być lekarz? To jakaś paranoja...
        • Gość: zniesmaczona :(((( Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 20:57
          To było do toffie
      • Gość: rubik Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.olsztyn.mm.pl 21.02.07, 12:14
        MAJĄ OBOWIĄZEK???? pierwsze słyszę. że mają prawo to i owszem, ale na pewno nie
        obowiązek!!!
        • toffie Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 21.02.07, 12:21
          No to dobrze, że wkońcu słyszysz. Mają obowiązeksmile Możesz się nie zgadzać, mnie
          uczyli inaczej - ja to robię z obowiązku (bo na pewno nie z przyjemności, jak
          niektórzy zarzucają). Powtarzam po raz 150 - pominięcie tych badań w gabinecie
          lekarza pierwszego kontaktu jest błędem w sztuce medycznej. I już więcej nie
          będę tego pisać, bo widzę, że nie dociera.
          • Gość: gość Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 14:42
            To chyba do Ciebie nie dociera bo panna pisze tu wyraznie że lekarz pominąl
            podstawowe badania-krew ,mocz i płuca.Zignorował te winiki więc to nie jest dla
            Ciebie błędem w sztuce medycznej? Ale twoim zdaniem błędem jest nie zdjęcie
            stanika przy badaniu serca. No to juz wiadomo, że z Ciebie taki lekarz jak z
            koziej dupy trąba smile
            • toffie Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 21.02.07, 16:32
              Jakoś nie chce mi się wierzyć, że lekarz nie spojrzał na wyniki badań (nie
              spojrzałaś kiedyś???). Jednego tylko nie rozumiem - jak się pacjenta nie bada,
              to źle, a jak się bada, to zboczeniec. Nie bardzo tylko rozumiem dlaczego
              stajesz po drugiej stronie barykady....

              Dobrze wiesz, że lekarz obejrzał te wyniki. Nie spotkałam się jeszcze z
              sytuacją, w której by tego nie zrobił. Za to bajkopisarstwo jest domeną
              pacjentów i służba zdrowia jest tu wdzięcznym tematem, bo nie ma świadków.

              Nie obrażaj mnie, bo niczym Ci się nie naraziłam. Doskonale za to wiesz (jeśli
              lekarzem faktycznie jesteś), że mam rację. Ja osobiście nigdy nie spotkałam się
              z nadużyciem ze strony lekarza, czy z jakimkolwiek zaniedbaniem, ale świadkiem
              zarzutów i pretensji jestem codziennie. Dlatego jakoś trudno mi się z tego nie
              śmiać.

              Ale koleżanka oczywiście może pisać skargę. Tylko, że nic to nie zmieni.
              Najwyżej narazi się na śmieszność, bo wiadomo, że lekarz się z tego wybroni. I
              słusznie (paradowanie nago po gabinecie? Może to tylko bujna wyobraźnia).

              Zastanówcie się ludzie, czego chcecie od służby zdrowia. Człowiek, w moim
              przekonaniu, jest zawsze na pierwszym miejscu, ale jak mi ktoś staje w drzwiach
              i zaczyna wymyślać czy wytykać błędy, których nie popełniłam, to zamykam mu je
              przed nosem, bo nie lubię się szarpać z pacjentami i ich wyimaginowanymi
              problemami. Zawsze proponuję zmianę lekarza, jak się nie podoba. I tu radzę
              zrobić to samo.
        • Gość: ania Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.net.autocom.pl 21.02.07, 19:21
          nigdy przenigdy lekarz medycyny pracy nie badał moich piersi, ginekolog owszem.
    • Gość: gość Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.range217-43.btcentralplus.com 20.02.07, 19:20
      Zawsze możesz odmówić poddania się badaniu, lekarz to sobie poprostu zanotuje w
      Twojej karcie i już. Poza tym istnieje instytucja pielęgniarki, która dobrze się
      sprawdza w takich sytuacjach i można o to poprosić.
      Ja również badam pacjentki rozebrane do pasa, bo inaczej nie mogę obiektywnie
      się wypowiedzieć. I jeśli któraś nie zdejmuje stanika to proszę żeby to zrobiła.

      P.S. Ciekawa jestem czy u ginekologa też zostawiasz majtki i czułabyś się
      zniesmaczona jakby zwrócił Ci uwagę, że nie może przeprowadzic prawidłowo badania?
      • Gość: gosciowa Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 20:35
        ale akurat ginekolog bada to co jest pod majtkami a nie powiesz chyba ze stanik
        uniemozliwia osluchanie pacjentki, mnie tylko kardiolog kazala sciagac stanik
        zeby serce dobrze slyszec ale jakby to byl facet to nie wiem
        • Gość: gość Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.range217-43.btcentralplus.com 20.02.07, 20:49
          Oświecę Cię w takim razie, tak stanik uniemożliwia właściwe osłuchanie pacjenta.
      • Gość: zniesmaczona :(((( Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 20:59
        Ten lekarz nie był ginekologiem więc nie miał prawa kazać mi sie rozbierac do
        naga bez mojej zgody!
        • Gość: zniesmaczona :(((( Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 21:02
          Skoro wcześniej ani lekarz medycyny ani ogólny nie kazał mi zdjąc stanik do
          badania to znaczy że mamy w naszym kraju samych konowałów?
          • Gość: gość Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.range217-43.btcentralplus.com 20.02.07, 21:45
            Nie przeginaj, nawet jeżeli jesteś anonimowa, to obowiązuje Cię pewien poziom
            dyskusji. A co do badania: lekarz zrobił je pobieżnie, z grubsza czy jak tam
            wolisz. Zdarza się i tak.
            • dagma73 Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 20.02.07, 22:00
              hallo. popieram cie zniesmaczona . ok ginekolog to ktos inny niz lekarz medycyny pracy , ma obowiazek i prawo wykonywac okresilone badania (mowie o badaniu piersi) ale nie lekarz medycyny pracy . ok zdjecie stanika do osluchania serca ok ale nie macania ponich( takie badanie moze zlecic ginekologowi). niektozy lekarze mysila ze im wszystko wolno .czasy komuny sie skoniczyly ze nikt nie mial nic do powiedzenia ale nie teraz.a jeszcze chce powiedziec ze lekarz zawsze bedzie bronil lekarza przeciesz mieszkamy w Polsce . a w tym kraju lekarze nie popelniaja bledow i wszystko im wolno . Ludzi daleko nam jeszcze do europy . a zlozenie skargi to dobry pomysl ale nie ma sesu bo i tak cie nikt nie wyslucha . pozdrawiam
              • Gość: zniesmaczona :(((( Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 22:20
                dagma73 dzięki za wsparcie smile
                Ja nikogo nie chce tu urazić ale widze, że co niektórzy mają problemy z
                czytaniem ze zrozumieniem. Ja nadal nie rozumiem czemu ten lekarz nie raczył
                zerknąc na moje wyniki tylko chciał żebym przechadzała się nago po sali.
                Ponadto wcześniej była u niego moja znajoma, sporo starsza odemnie i dziwne, że
                jej nie kazał zdejmować stanika.
                • toffie Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 21.02.07, 10:51

                  > Ja nikogo nie chce tu urazić ale widze, że co niektórzy mają problemy z
                  > czytaniem ze zrozumieniem. Ja nadal nie rozumiem czemu ten lekarz nie raczył
                  > zerknąc na moje wyniki tylko chciał żebym przechadzała się nago po sali.
                  > Ponadto wcześniej była u niego moja znajoma, sporo starsza odemnie i dziwne,
                  że jej nie kazał zdejmować stanika.

                  Nie wierzę Ci jakoś.....Ale może wobec Twoich obaw o własne zdrowie zmień
                  lekarza na takiego, który leczy długopisem - bo jak bada to zboczeniec. Tylko
                  później nie płacz, że nikt nie znalazł Ci guzka w piersi czy nie wsyłuchał
                  zapalenia płuc.
              • Gość: Sonia Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.smgr.pl 21.02.07, 08:22
                przeciesz mieszkamy w Polsce . a w tym kraju lekarze nie po
                > pelniaja bledow i wszystko im wolno . Ludzi daleko nam jeszcze do europy

                W wielu krajach jak piszesz "Europy" badania ginekologiczne i badania piersi
                przeprowadzają lekarze rodzinni.
                • dagma73 Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 21.02.07, 14:31
                  hallo wiesz ale mieszkalam 7 lat za granica i nigdy badan ginekologicznycz nie przeprowadzal mi lekarz domowy a przedewszystkim nigdy nie badal mi piersi zawsze dostawalam skierowanie do ginekologa . nawet jak lekarz podejrzewal cos z spraw ginekologicznych nigdy mnie nie badal tylko natychmiast dawal skierowanie do gina a nawet sam robil mi termie . pozdrawiam
              • toffie Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 21.02.07, 10:43

                > hallo. popieram cie zniesmaczona . ok ginekolog to ktos inny niz lekarz
                medyc
                > yny pracy , ma obowiazek i prawo wykonywac okresilone badania (mowie o
                badaniu
                > piersi) ale nie lekarz medycyny pracy . ok zdjecie stanika do osluchania
                serca
                > ok ale nie macania ponich( takie badanie moze zlecic ginekologowi).
                G.... wiesz o prawach i obowiązkach lekarza, za to bardzo wiele wiesz o prawach
                pacjenta (tylko trochę je naginasz). Lekarz pierwszego kontaktu, lekarz
                medycyny pracy i każdy inny lekarz mają prawo, bo są lekarzami, badać piersi.
                Powtarzam jeszcze raz, że pominięcie tego badania w gabinecie lekarza
                pierwszego kobtaktu czy lekarza medycyny pracy jest błędem w sztuce. Dotarło?
                Czy jeszcze musisz się z tym przespać? Ja badam swoim pacjentkom piersi i
                zawsze osłuchuję je bez stanika- nie czuję się zboczeńcem. Mężczyznom wykonuję
                badanie odbytnicy - nie jest to dla mnie nic przyjemnego, ale zaraz ktoś mi
                zarzuci, że czerpię z tego seksualne przyjemności.
                Wam potrzebny jest lekarz, tylko trochę innej profesji...

                niektozy le
                > karze mysila ze im wszystko wolno .czasy komuny sie skoniczyly ze nikt nie
                mial
                > nic do powiedzenia ale nie teraz.a jeszcze chce powiedziec ze lekarz zawsze
                be
                > dzie bronil lekarza przeciesz mieszkamy w Polsce . a w tym kraju lekarze nie
                po
                > pelniaja bledow i wszystko im wolno .
                No właśnie niestety popełniają błędy nie wykonując rutynowych badań - np.
                badania piersi. Nie trzeba być laryngologiem, żeby zajrzeć w gardło prawda?
                Zatem nie trzeba być ginekologiem, żeby zajrzeć w majtki jeśli jest taka
                konieczność. Ja w swojej profesji mam też pacjentów pediatrycznych. Czasem
                muszę zbadać im narządy płciowe, żeby zaobaczyć, jak się rozwijają - niekiedy
                odchyleń rozwojowych nie widać na pierwszy rzut oka. Zrobicie ze mnie poedfila
                za moment!! Ludzie, co za Ciemnogórd.

                >Ludzi daleko nam jeszcze do europy . a zl
                > ozenie skargi to dobry pomysl ale nie ma sesu bo i tak cie nikt nie
                wyslucha .
                No faktyczniesmileDalego nam do Europy. Najpierw tacy jak Ty muszą opuścić ten
                kraj. Wtedy może się poprawi. Tylko wyjedź gdzieś do Środkowej Afryki, żeby
                zachować naturalną równowagę. Pozrawiam
                • dagma73 Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 21.02.07, 14:49
                  hallo . tak jak to napisalan wczesiniej lekarz zawsze bedzie bronil lekarza. tak jak pani pisze rutynowe badanie piersi ale u ginekologa tylko na prozibe pacjeta lekarz pierwszego kataktu bada piersi.a od badan ginekologicznych jest ginekilog.niech sie pani tak nie denerwuje po pierwsze a podrogie do europy nam jeszcze daleko jak ktos taki jak pani (wyksztalcony )wysyla kogos do afryki . najlepiej wyslac wszystkich tam ktorzy bronia praw czlowieka i kultury osobistej.pani mysili ze jak jest lekarzem to pani wolno wszystko to sie pani grubo pomylila , te czasy sie skoniczyly. pozdrawiam
          • Gość: L Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.07, 21:59
            Lekarze w naszym kraju pracują szybko i byle jak, i do tej bylejakośći się
            przyzwyczajamy. Myślę, że przesadzasz. Podejrzewam, że mojego gina, który raz w
            roku poza badaniem przez pochwę i usg bada mnie również per rectum i zbiera
            wywiad odnośnie pracy jelit też byś uznała za zboczeńca, bo inni tego nie
            robią, a ja podziwiam,że mu się jeszcze chce w tym bajzlu zrobić badanie
            profilaktyczne, za które mu dodatkowo nie płacę i z z którego nikt go nie
            rozlicza. Co do stanika, to może przeszkadzć.Nie jestem lekarzem, ale spotkałam
            się z sytuacją, w której stanik przeszkadzał mojej lekarce rodzinnej w
            osłuchaniu moich płuc, jak osłuchała mnie bez to stwierdziła, że mam zajęte
            płuco a nie tylko oskrzela czego wcześniej nie słyszała.
          • toffie Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 21.02.07, 10:33
            Droga zniesmaczona!! Jak na to wpadłaś? Genialne!!

            A jeszcze mogą Ci napisać, że zastawki serca (dokładnie dwie z czterech)
            osłuchuje się mniej więcej tam, gdzie przeciętna kobieta ma fiszbinę od
            stanikasmile. Może powiesz mi, jak obiektywnie osłuchać serce, jeśli takowego
            stanika się nie zdjmie?

            Myślisz kategoriami 5-latki. A czy na serio uważasz, że lekarz ma się na co
            napalać?Stań przezd lustrem i odpowiedz sobie na to pytanie, ale szczerze. Wiem
            z doświadczenia, że gdybym była meżczyzną-lekarzem, najwyżej na dwóch
            pacjentkach w roku mogłabym zawiesić okosmile Przemyśl to sobie...
            • venus22 Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 21.02.07, 10:39
              """ Może powiesz mi, jak obiektywnie osłuchać serce, jeśli takowego
              stanika się nie zdjmie? """


              moj lekarz po prostu PODNOSI fiszbin i tam przyklada sluchawke. niewatpliwe
              wygodniej jest badac bez stanika i byc moze Zniesmaczona troche za bardzo sie
              przejela ale juz nie pleccie ze w staniku nie da sie zbadac.
              stanik to nie stalowa zbroja rycerska, ma tylko pare paskow i miseczki pod
              ktore sluchawka wszedzie dotrze.

              Venus

              • toffie Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 21.02.07, 10:47
                Ależ proszę Cię....
                Niekiedy kobieta ma bardzo duże piersi i podniesienie fiszbinów niewiele
                wniesie do badania. Czasem moje pacjentki sciągają stanik i muszę im unieść
                całą pierś, żeby dobrze przyłożyć stetoskop i wysłyszeć, co trzeba. Nie
                rozumiem tylko dlaczego nie mogę pracować tak, jak jest mi wygodnie. Bo ktoś ma
                urojenia?? To jest chore.
                • Gość: Dosia Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: 12.129.83.* 21.02.07, 20:00
                  Bo wygodnie to ma byc w pierwszej kolejnosci Twojej pacjentce, a nie Tobie. Co
                  najwyzej mozesz jej kulturalnie wytlumaczyc dlaczego uwazasz za konieczne, zeby
                  zdjela stanik, a nie wydac rozkaz. Ewentualnie zaproponowac, ze jezeli ja to
                  krepuje to mozecie zaprosic do gabinetu pielegniarke - to powinno rozwiac
                  pacjentki watpliwosci i sprawic, aby poczula sie swobodnie, ewentualnie
                  zaproponowac pacjentce specjalny fartuch, lub pozostanie w bluzce.

                  W Stanach, gdy bylam badana ginekologicznie, w gabinecie obecna byla
                  pielegniarka (i nawet nie mialam specjalnie nic do gadania, bo taka byla
                  procedura i tyle). Do badania piersi zdjelam stanik, ale zostalam w bluzce -
                  lekarz wsadzil mi reke pod bluzke i w ten sposob zbadal piersi. I powiem
                  szczerze, ze dla mnie byla to sytuacja bardzo komfortowa.
            • dagma73 Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 21.02.07, 14:58
              pani ma rozum 5-latki piszac cos takiego jako lekarz . ma pani bardzo wysokie mniemanie o sobie jako lekarzu ale to co pani pisze w tym poscie swiadczy o pani braku kultury osobistej .LEKARZ PONAD WSZYSTKO tylko biedny czlowiek sie nie liczy .pozdrawiam
    • Gość: aada Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: 80.53.21.* 21.02.07, 11:04
      mój lekarz facet zresztą podczas badań okresowych nie bawi się co prawda w
      ginekologa ale badanie jest bardzo dokładne, pracuję w dużej firmie o profilu
      spożywczym, badania mamy co pół roku do badania trzeba rozebrać się do samych
      majtek bez skarpet oględziny skóry włosów plus osłuchiwanie żadnego obmacywania
      piersi ,wszystko to bardzo krępujące ale przechodzą to wszyscy pracownicy
      produkcji bez względu na wiek, powiem jedno pierwszy raz najgorszy myślałam że
      zapadnę się pod ziemię jak usłyszałam rozebrać się do majtek , ale już raz u
      mnie znalazł jakąś skazę skóry, nie jest tak źle
      • Gość: denna Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 13:35
        Rozumiem konieczność dokładnych badań lekarskich i tu nie ma co dyskutować.
        Ale zniesmaczona napisała, że ten lekarz polecił jej spacerować z gołym biustem
        po gabinecie jemu przed oczami. No to juz chyba do badania lekarskiego nie
        nalezy.....
        I w dodatku nawet nie spojrzał na przyniesione wyniki badań. Tez bym sie czuła
        zaniepokojona takim podejściem.
        • Gość: magda Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 14:26
          Miałam podobną sytuację z lekarzem (męzczyzną). Do badania serca konieczne było
          zdjęcie stanika (to był lekarz medycyny pracy). Zdjełam ten stanik ale kiedy
          mnie przebadał a trwało to dość długo powiedział, że zmierzy mi ciśnienie.
          Zrobił to kiedy nadal byłam bez stanika bo nie pozwolił mi się ubrać. W sali
          było zimno a ja czułam się okropnie.
          • Gość: zniesmaczona :(((( Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 17:15
            badanie ciśnienia pacjentce bez bielizny?
    • zebra12 Poszłam kiedyś na operację nogi... 21.02.07, 15:23
      I gdy już byłam przyjęta na oddział, lekarz zaprosił mnie do gabinetu i chciał
      zbadać piersi. Mnie ścieło, bo myslałam, że jak idę z nogą to piersi nikogo nie
      interesują. To był taki starszy lekarz. Chyba widział moja głupia minę, bo
      spytał czy chcę, żeby zbadał mnie ktoś młodszy smile Oczywiście powiedziałam, że
      nie! Zbadał mnie bardzo delikatnie i nawet potem USG piersi zrobił. Miło sobie
      cały czas gawędziliśmy i tak jak Toffi mówi lekarz mi wyjaśnił, że każdy lekarz
      powinien badać kobiecie piersi! I że może to zrobić nawet dentysta! Pamiętam
      jego słowa!
      • dagma73 Re: Poszłam kiedyś na operację nogi... 21.02.07, 15:59
        poszla baba do dentysty z bolacym zebem a on narpierw zbadal cycki i stwierdzil ze ma grype hehheeheheheh. kobieto o czym ty mowisz .( Pamietam te slowa) .Ludzie z taka ciemnota naprawde daleko nam do europy . pozdrawiam
    • Gość: podobna Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.olsztyn.mm.pl 21.02.07, 16:01
      Ja również miałam podobne doświadczenia z lekarzem medycyny pracy i nie tylko.
      Otż w ósmej klasie szkoły podstawowej a raczej na jej koniec byłam na wizycie u
      lekarza medycyny pracy celem stwierdzenia braku przeciwskazań do dalszej
      kontynuacji nauki. Jako, że wchodziłam pierwsza(konieczna była obecność rodzica-
      u mnie była to mama)nie wiedziałam co mnie czeka. No i oczywiście padło z ust
      gburnego lekarza żeby ściągnąć :to też, tzn. stanik. Czułam się bardzo
      skrępowana, zwłaszcza,że podczas badania była obecna jeszcze pielęgniarka, a
      badanie odbywało się w przychodni, w której pracowała moja mama i znała się z
      nimi. Badanie lekarza polegało tylko na przykładaniu stetoskopu do sutek i nic
      więcej. Dla mnie było to straszne!!!
      • brudna_harriet Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 21.02.07, 16:15
        Po pierwsze lekarz wypełnił swój obowiązek Po drugie jest wrecz zalecane żeby
        przy badaniu zwłaszcza osoby niepełnoletniej była pielęgniarka, matka nie
        wystarczy bo nie jest bezstronna Ktoś w końcu musi być świadkiem na korzyść
        lekarza w razie jakis oskarżeń, zwłaszcza w ostatnich czasach Jednym słowem
        mądry facet który robi wszystko jak należy
    • Gość: lala Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.olsztyn.mm.pl 21.02.07, 16:08
      Dziwi mnie, że u jednych lekarzy konieczne jest ściągnięcie stanika do badania
      a u innych możliwe jest osłuchanie serca bez jego ściągnięcia. Ostatnio będąc
      przeziębiona i korzystając z porady lekarskiej pani doktor kazała mo rozebrać
      się do pasa, na co ja niewiele myśląc pokiwałam głową,że nie. Nie wiem to był
      taki mój pierwszy odruch, pierwsza myśl, zaskoczenie bo nigdy mi nie kazała
      tego robić.Osłuchała mnie w staniku, tylko powiedziała, że ona też jest
      przecież kobietą i tyle. Może odmówiłam będąc świadoma tego, że koZetka i
      miejsce do badania jest na wprost drzwi a parawanik naprawde niewiele zasłania
      pacjenta w momencie, gdy do gabinetu wpada pielęgniarka z kartami w dłoni i coś
      zawsze rozmawia z lekarzem, a pacjent stoi sobie rozebrany (ostatnio na moje
      nieszczęście 2 razy tak miałam).
      • Gość: zniesmaczona :(((( Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 17:13
        Przy kobiecie lekarzu nie miałabym podobnych wątpliwości (chyba ze tez
        chciałaby patrzec na mnie jak przechadzam sie nago po sali) ale zachowanie tego
        faceta było dla mnie bardzo dziwne.
    • Gość: zaraz_zaraz Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: 62.121.129.* 21.02.07, 17:32
      Te wszystkie "skromnisie", które nie chcą ściągać stanika do osłuchiwania klatki
      piersiowej i uważają, że jedymym lekarzem, który może badać piersi jest ginekog
      nie mają racji. Prawidłowo przeprowadzone osłuchiwanie klatki piersiowej powinno
      się odbywać bez ubrania. Można to w niektórych wypadkach zrobić pobieżnie ze
      stanikiem, ale nie będzie to badanie dokładne i przeprowadzone zgodnie z
      regułami sztuki. Gabinet lekarski nie jest miejscem na poczucie wstydu i jeżeli
      nawet ktoś takie ma niezwykle wybujałe, powinien posłuchać rozumu a nie emocji -
      wizyta lekarska służy postawieniu rozpoznania i leczeniu, nie jest wizytą
      towarzyską.

      Oczywiście powinny być w trakcie takiego badania zapewnione odpowiednie warunki
      i niedopuszczalna jest sytuacja, kiedy personel wchodzi do gabinetu w trakcie
      badania otwierając drzwi do poczekalni z innymi pacjentami.

      Z drugiej strony lekarze to ludzie i zdarzają się wśród nich, chociaż
      niezmiernie rzadko, tacy, którzy ten zawód wykonują, choć nie powinni. Jeżeli
      kobieta jest przekonana, że coś w zachowaniu lekarza nie jest takie, jak być
      powinno, może zrezygnować z badania i poddać się mu u innego lekarza, a jeśli
      stało się coś, co definitywnie wykracza poza ramy zachowania lekarza
      (niestosowne komentarze, niestosowne miny) - złożyć skargę.

      Jeszcze raz - badanie piersi przez lekarza, także mężczyznę innej specjalizacji
      niż ginekologiczna, jest absolutnie normalne, a zważywszy na to, że rak piersi
      jest główną przyczyną zgonów z powodów chorób nowotworowych u kobiet w Polsce -
      bardzo wskazaną.

      • Gość: erta Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.chello.pl 21.02.07, 19:37
        Ładnie to opisane naprawdę tylko jako pacjentki dokładnie się orientujemy w
        czasie badania kiedy pewne normy są przekraczane. Niestety nie możemy pogodzić
        się z faktem,że lekarzowi z racji wykonywanego zawodu wszystko wolno. W praktyce
        okazałoby się,że wielu z lekarzy nie trafiło na specjalizację na której im
        zależało. Idąc z wynikiem rtg płuc i widząc brak zainteresowania problemem ale
        nadmierną ciekawość innym "aspektem" naszego zdrowia mamy prawo być
        zaniepokojone dziwnym zachowaniem lekarza. Gdyby lekarz był kulturalny zapytałby
        czy pacjentka jest zainteresowana badaniem sutków. W moim przypadku miało to
        miejsce u internisty, który wyjaśnił mi, że jest po szkoleniu w Centrum
        Onkologii(!).Przystałam na badanie i wykonał go gdy byłam w staniku(!). Minęło
        kilka lat od tamtej wizyty i być może do badania bezwzględnie należy zdjąć
        stanik? Nie wiem bo trafiłam na panią-ginekolog, która badań osobiście nie
        wykonuje, wystarcza jej wynik usg(!) na które to dostaję skierowanie raz w roku.
        • Gość: zaraz_zaraz Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: 62.121.129.* 21.02.07, 20:12
          Erto, to nie prawda, że lekarzowi wszystko wolno.
          Owszem, lekarz powinien poinformować pacjentkę, że chciałby jej zbadać piersi,
          nie od rzeczy byłaby także, przynajmniej w niektórych wypadkach, informacja w
          jakim celu się to badanie wykonuje i powinien zapytać o zgodę.
          I to nie jest tak, że jak boli noga, to już badanie piersi jest absolutnie
          podejrzane - przy każdym przyjęciu do szpitala pacjent powinien być zbadany i
          opisany od stóp do głów - w praktyce często się to całościowe badanie zaniedbuje
          i potem ktoś leży w szpitalu z chorą nogą i nikt nie zauważa guza piersi, który
          jest dużo groźniejszy niż choroba nogi.

          Myślę, że każdy z nas jakoś tam czuje, kiedy zachowanie drugiej osoby jest
          niestosowne. W każdej chwili można odmówić dalszego badania, można też złożyć
          skargę, jak napisałam - jeżeli skarga będzie pojedyncza, można przypuszczać, że
          była wynikiem czyjegoś przewrażliwienia. Jeżeli będzie ich więcej - kierownik
          placówki z pewnością się tym zainteresuje.

          Natomiast zszokowałaś mnie informacją o tym badaniu piersi przez biustonosz i to
          przez kogoś rzekomo przeszkolonego onkologicznie - sama pomyśl - to jak badanie
          ręki przez rękawiczkę albo nogi w rajstopach - jak można zauważyć towarzyszące
          niektórym nowotworom zmiany skórne? Jak można coś w ten sposób wyczuć? Nie
          sądzę, żeby standardy się przez kilka czy nawet kilkadziesiąt lat zmieniły -
          ubrane pacjentki badało się od XIX w w dół!

          A jeśli chodzi o Twoją obecną panią ginekolog - badanie USG jest dużo bardziej
          dokładne. Jeżeli masz je wykonywane regularnie, nie ma potrzeby wykonywania
          badania palpacyjnego. Badanie palpacyjne jest badaniem zgrubnym, przesiewowym -
          chodzi w nim głównie o wyłapanie pacjentek z większymi guzami, które "nie widzą
          problemu" (a uwierz mi, są takie), bo w zakresie profilaktyki jest niezbyt
          skuteczne - większość zmian jakie się nim wykrywa to zmiany łagodne.
    • czerwonaherbata mialam podobny przypadek 21.02.07, 19:38
      lekarz chcial zbadac moj brzuch i kazal mi zdjac biustonosz. Bez tego nie mogl?
      Ok, moze nie mogl. Chcialam bluzka zakryc piersi ale powiedzial, ze to bedzie
      przeszkadzalo w badaniu!
      • Gość: gosc Re: mialam podobny przypadek IP: *.range217-43.btcentralplus.com 21.02.07, 20:39
        A ile masz lat dziewczynko? Może z Mamą należało pójść?
        • venus22 Re: mialam podobny przypadek 21.02.07, 22:38
          """"lekarz mi wyjaśnił, że każdy lekarz
          powinien badać kobiecie piersi! I że może to zrobić nawet dentysta!""


          nie tylko dentysta, nawet moj mechanik samochodowy moze mi zbadac piersi.
          taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.

          nie twierdze ze jedynie ginekolog ma prawo do badania piersi bo lekarz rodzinny
          tez to potrafi ale juz nie przesadzajcie.


          Venus
          • Gość: niunia badanie piersi dla doświadczonego gin. IP: *.biblpubl.waw.pl 22.02.07, 08:30
            hmmm...
            Mocno watpię w to, by lekarz, który sporadycznie bada piersi pacjentek i nie
            jest ginekologiem potrafił wykryć zmainy w piersiach. Mój gin powiedział mi, że
            on dopiero po pół roku pracy w centrum Onkologii i po "przemacaniu" setek
            piersi jest w stanie wykryć nawet niewielkie zmiany podczas badania bo do tego
            potrzeba praktyki.. I najlepiej wyczuwa się wszystko w małych piersiach,
            większe najlepiej dobadać Usg. Jest świetnym specjalistą więc zapewne wie, co
            mówi. Ja na pewno nie dałabym sobie zbadać piersi przez lakarza pierwszego
            kontaktu bo on ma taki kaprys.
            • venus22 Re: badanie piersi dla doświadczonego gin. 22.02.07, 09:02
              """Mój gin powiedział mi, że on dopiero po pół roku pracy w centrum Onkologii i
              po "przemacaniu" setek piersi jest w stanie wykryć nawet niewielkie zmiany """

              ale to nie znaczy ze lekarz rodzinny albo pierwszego kontaktu nie moze tego
              zrobic. oczywiscie ze jesli pacjentka nie ma na to ochoty bo woli swojego
              ginekologa z jakiegokolwiek powodu lekarz nie powinien nalegac.

              Venus
    • Gość: ala Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: 80.53.21.* 24.02.07, 10:24
      szkoda że temat tak szybko padł
      • Gość: erta Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.chello.pl 24.02.07, 17:56
        Wszystkich, którzy zainteresowani wątkiem przeczytali treść powyższych
        wypowiedzi pragnę uspokoić. Badanie w biustonoszu nie oznaczało "badania przez
        biustonosz", są różne wzory (a nie sznurowane gorsety), także takie co pozwalają
        wsunąć rękę pod spódsmile.
        Powracając do badania usg sutków, w moim przypadku zdarzało się,że lekarz
        podawał w opisie,że wykonywał badanie ręczne niezgodnie z prawdą. Na moim
        miejscu domagałybyście się jego? Nigdy tego nie zrobiłam!
        Miałam przypadek takiego "ręcznego wycisku piersi" w czasie badania usg w
        zaciemnionym pokoju, które sprawiło mi wielki ból,że wyszłam z łzami w
        oczach(!). Dodam,że uczyniła to lekarka w zaawansowanym wieku, która zapewne już
        od kilku lat powinna być na emeryturze.
        Zdaje sobie sprawę jak często rak piersi u kobiet jest przyczyną śmierci.
        Sąsiadka zmarła właśnie z jego powodu, mając duże piersi wstydziła się je badać.
        Raka wykryto w dużym stopniu zaawansowania gdy dał przerzuty do kręgosłupa i z
        powodu jego bólu nie mogła pracować a następnie nawet chodzić.
        • Gość: gość Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.07, 14:35
          Badanie piersi to także ich oglądanie, w tym przy zmieniajacej się pozycji
          ciała.
          • Gość: magi Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.sggw.waw.pl 25.02.07, 18:45
            to ja mam dosyc prosty i wydaje mi się jednoznaczny przykład(no chyba.że się
            mylę) ginekolog który głaska po udach oraz ortopeda która sprawdza wygląd moich
            włosów łonowych...Hm...byłam w soku...
            • Gość: sotie Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.ztpnet.pl 25.02.07, 20:08
              mialam badane piersi przez lekarkę na badaniach okresowych i nie widzę w tym
              nic dziwnego.

              zyczylabym sobie, żeby i ginekolog, i lekarz rodzinny bez proszenia badali mi
              je na każdej wizycie. bo zrobią to lepiej niż ja.
              po każdym takim badaniu oddycham z ulgą.
              i gdyby bylo ono bardziej powszechne więcej z nas zachowaloby obie piersi.
              • Gość: case Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 00:04
                Ludzie, przecież wy albo jesteście nienormalni, albo zielonego pojęcia nie
                macie, jak powinna wyglądać wizyta u lekarza! To co tutaj piszecie to takie
                bzdury, że aż wierzyć mi się nie chce!
                Studiuję medycynę i akurat wiem, jak prawidłowe badanie powinno wyglądać.
                Powinno się ono odbywać wtedy gdu pacjent jest CAŁKOWICIE rozebrany. Tzn. nie
                ma na sobie nawet majtek, że o staniku nie wspomnę. To, że w praktyce się tak
                nie robi, wynika TYLKO z taktu lekarza i chęci zapewnienia komfortu pacjentowi -
                bo lekarz doskonale wie, że pacjent się wstydzi. W każdej książce, publikacji
                medycznej, zawsze są zalecenia, by pacjenta badać BEZ UBRANIA. I lekarz, nie
                robiąc tego, po prostu ryzykuje. Bo jeśli nie wykryje przez to np. chłoniaka
                umijscowionego w pachwinie czy guza odbytu, to będzie za to odpowiadał. Jeśli
                pacjent go zaskarży, to czym, wyobrażacie sobie, lekarz ma się tłumaczyć - że
                nie chciał, by pacjent się wstydził?! Zostałby wyśmiany przez całą komisję
                lekarską. Co za brednie! Zamiast się cieszyć, że ktoś przykłada się do badania,
                chcecie jeszcze składać skargę? Świat się do góry nogami przewraca! Wyobraźcie
                sobie, że lekarz pierwszego kontaktu to też specjalista - specjalista chorób
                wewnętrznych. I jak najbardziej ma on uprawnienia, by badać CAŁEGO pacjenta.
                Możecie wypisywać tu całe strony bredni - tego faktu nie zmienicie. On ma
                uprawnienia, by to robić! Jeśli się to komuś nie podoba, moze odmówić badania,
                najlepiej w formie pisemnej - wtedy lekarz nie będzie odpowiadał za to, czego
                nie mógł zbadać. Powtarzam, to że nie musicie się rozbierać do naga przy każdej
                wizycie wynika wyłacznie z taktu lekarza!
                A, jeszcze słówko o sytuacji za granicą. Np. w USA potrafią przywieźć pacjenta
                na OIOM, rozebrać do naga, w pomieszczeniu gdzie kręci się 20 osób, i jeszcze
                to wszystko sfilmować i pokazywać w telewizji. U nas co do poszanowania
                godności i intymności jest jeszcze sielanka. Ale któż by to docenił, skoro mamy
                tak ciemne społeczństwo? Do tej pory nie uświadamiałam sobie, ze aż TAK ciemne.
                Myślę, że po skończeniu studiów wszyscy lekarze powinni wyjeżdżac za granicę,
                bo tam ich ciężką pracę się DOCENIA. A i społeczeństwa są trochę na innym
                poziomie, jeśli chodzi o wiedzę medyczną. Dosłownie nie wierzę w to, co
                przeczytałam w tym wątku. Jutro zwrócę na niego uwagę wszystkim koleżankom i
                kolegom z roku. Będą mieć ubaw po pachy!
                • venus22 Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 28.02.07, 04:43
                  alez nie podniecaj sie tak.

                  """A, jeszcze słówko o sytuacji za granicą. Np. w USA potrafią przywieźć
                  pacjenta
                  na OIOM, rozebrać do naga, w pomieszczeniu gdzie kręci się 20 osób, i jeszcze
                  to wszystko sfilmować i pokazywać w telewizji.""


                  a skad wiesz???

                  Venus
            • Gość: L Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.07, 19:23
              Głaskanie grzbietami dłoni wewnętrznych powierzchni ud jest najprostrzym
              zalecanym w podręcznikach medycznych sposobem zlkwidowania u pacjentki napięcia
              w obrębie miednicy w celu umożliwienia przeprowadzenia prawidłowo badania.
              Większość lekarzy tego nie robi bo wiedzą, że pacjentki są stuknięte i bedą
              wymyślać im od zboczeńców, wiec badaja spięte kobiety i zasługuja na forum na
              miano brutali. Dotyk jakiejś intymnej, ale mniej intymnej niż narządy płciowe,
              częsci ciała jest też informacją o potencjalnej reakcji pacjentki na
              wprowadzenie wziernika (będzie odruch obronny czy nie). Wskazane jest też
              dotknięcie jakiejś części ciała np. ramienia, uda przed badaniem piersi, bo
              ułatwia ocenę tego co w strukturze tkanek pacjentki jest typowe a co nie. A co
              do owłosienia łonowego u ortopedy to stan kośćca, np. niska gęstość kości w
              stosunku do wieku jest mocno związany z układem hormonalnym a owłosienie łonowe
              daje wstępną informację o pracy tego układu. Jak czytam ten wątek mam wrażenie,
              że powinnam widzieć ulice pełne Polek noszących burki, a tymczasem widzę gołe
              brzuchy, tyłki oraz piersi. Zastanówcie się nad sobą kobiety, skąd to
              przeświadczenie, że lekarz który ogląda około 60 ciałek dziennie świadomy tłumu
              kłębiacego się pod drzwiami jest taki spragniony obmacywania was.
    • garfield30 Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 28.02.07, 07:22
      Gość portalu: zniesmaczona sad((( napisał(a):

      > Poprostu wierzyć mi się nie chce! Niedawno byłam na kontrolnych badaniach u
      > pana lekarza z medycyny pracy. Przyszłam ze zdjęciem płuc, które jest
      > obowiązkowe. Facet patrzył na mnie wzrokiem zboczeńca i kazał mi się rozebrać
      > do połowy łącznie ze stanikiem. Zapytałam co on chce badać i powiedziałam że
      > badam się u ginekologa. Ale on nalegał i koniecznie chciał obejrzec sobie czy
      > pomacac moj biust! Wkurzyłam sie i powiedziałam że on ma obejrzec moje
      > zdjęcie płuc a nie moje cycki! Stary zbok! Jestem w szoku, czy któraś z was
      > miała podobne doświadczenia?

      Następnym razem idź do lekarza z mężem, może wtedy lekarz będzie czuł respekt i
      nie będzie patrzył na twoje CYCKI, albo powiedz niech Cię zbada jak jesteś
      ubrana.
    • Gość: iga34 Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? IP: *.proxy.aol.com 01.03.07, 16:29
      a ja jestem za granica i moja znajoma ktora ma 75 lat poszla do lekarza
      rodzinnego.oczywiscie kazal sie jej rozebrac do pasa a potem powiedzial ze
      chcialby zeby jego matka tak wygladala.ja sama bylam u lekarza rodzinnego i tu
      on np.pobral mi wymaz z pochwy.nie przesadzajcie z ta zagranica bo wszystko
      zalezy od lekarza a te bzdury przy rozbieraniu sie gdy wkolo kreci sie 20
      innych osob to przesada, ktos naogladal sie za duzo filmow.wszedzie obowiazuje
      prawo do prywatnosci.
    • oxy_gen_86 Re: lekarz medycyny pracy-zabawa w ginekologa? 01.03.07, 21:48
      Za kazdym razem kiedy jestem u pulmonologa musze sie rozebrac do badania. I
      jeszcze nigdy nie podejrzewalam lekarza o probe molestowania. To chyba normalne,
      ze lekarz musi "osluchac" czy nie ma zadnych szmerow itp.
      • Gość: maggi Dzięki droga/drogi L IP: *.sggw.waw.pl 04.03.07, 17:51
        nie uważamże ktoś chce mnie molestować...ale swoją droga dziwne to jest dla
        mnie...może wyszłam na ciemnogród..hm..ale Pan doktor też mógł cokolwiek
        wytłumaczyć dlaczego robi to co robi i nie byłoby nieporozumień...w sumie bardzo
        się cieszę,że to jest postepowanie ze wszech miar słuszne pod względem
        medycznym.PS u ortopedy chodzilo o stany zwyrodnieniowe,gęstość ma się mało do
        tego(chyba) jeżeli nie to proszę o sprostowanie
        • Gość: magi Re: Dzięki droga/drogi L IP: *.sggw.waw.pl 04.03.07, 18:19
          poza tym głaskanie nie zewnętrzną a wewnętrną stroną dłoni najpierw po
          zewnętrznej a potem po wewnętrznej stronie uda,na końcu reka lekarza zatrzymała
          się tam gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę,nie zwyzywałam lekarza bo
          myślałam,że tojest w celach diagnostycnych...pozatym wceśniej cos dziwnie
          komentował dosyć dwuznacznie
        • jeanne72 Re: uprawnienia lekarza 04.03.07, 18:23
          Ja również studiuję medycynę. I prawie na każdym przedmiocie, który mamy,
          wykładowcy zwracają nam uwagę, by każdej kobiecie zgłaszajacej się do nas (
          obojętnie, czy będziemy ginekologami, lekarzami rodzinnymi, internistami) badać
          piersi. I by robić to jak najczęściej. Właściwie to lekarz ma taki obowiązek.
          Oczywiście nie zawsze to robi, powody są różne - brak czasu, obawa przed
          posądzeniem o molestowanie.Ale profesorowie właśnie ubolewają nad tym, że
          badanie piersi jest często pomijane. Tym bardziej, że ginekolodzy również nie
          kwapią się do przeprowadzania tego badania. No i nie wszystkie kobiety,
          zwłaszcza starsze, chodzą regularnie do ginekologa na kontrole. Lekarz rodzinny
          odpowiada całościowo za zdrowie pacjentki. I powinien takie badanie
          przeprowadzać przynajmniej raz w roku...
          Dziwią mnie niektóre posty w tym wątku. Jako pacjentki powinnyśmy wręcz domagać
          się badania piersi. I tego, by było ono porządnie przeprowadzone - nie "pod
          bluzką", nie w staniku, tylko tak, jak być powinno - najpierw oglądanie, itd.
          Wszelkie zmiany na skórze w obrębie piersi, "skórka pomarańczowa" - wszystko
          jest ważne. Czasem zmiana wielkości piersi... Tego nie da się zrobić "na
          chybcika". Oczywiście, jeśli pacjentka sobie takiego badania nie życzy, nie
          musi się na nie godzić. Zawsze może też poprosić lekarza, by przy badaniu
          obecna była pielęgniarka.
          Smuci mnie trochę takie nastawienie kobiet do lekarzy internistów. Owszem,
          zdarzają się - jak w każdym zawodzie - "czarne owce", ale naprawdę większość
          lekarzy chciałaby jak najlepiej wykonywać swój zawód. Potem dopiero często się
          zdarza, że do onkologa trafiają kobiety wtedy, gdy rak piersi jest już bardzo
          zaawansowany i nic nie można zrobić.
          Poszanowanie intymności jest bardzo ważną rzeczą. Zawsze bardzo mnie drażniły,
          np. na praktykach, na oddziale ginekologii, badania wykonywane w obecności
          tłumu lekarzy i studentów. Zawsze wychodziłam, jako studentka, gdy czułam, że
          ktoś nie życzy sobie mojej obecności. Ale czy badanie przez lekarza w
          przychodni jest jakimś uchybieniem? Kto, jesli nie lekarz, ma zająć się naszym
          zdrowiem? Tym bardziej że, jak tu już ktoś napisał, rzeczywiście jest prawdą,
          ze pacjent do badania powinien być całkowicie rozebrany. Tylko w ten sposób da
          się wychwycić niektóre np. zaburzenia hormonalne. Oczywiście wszystko musi się
          odbywać z poszanowaniem godności, to prawda. I zawsze mamy prawo się tego
          domagać. Jednak sam lekarz przy badaniu musi być obecny... A kobiety, które
          wstydzą się rozbierać przed mężczyznami, zawsze mogą wybierać na swojego
          lekarza kobietę.
          • jeanne72 Re: uprawnienia lekarza 04.03.07, 18:32
            Aha, i jeszcze słówko do Maggi. W podręcznikach badanie ginekologiczne
            rozpoczyna się od dotknięcia wewnętrznej strony ud pacjentki. Ma to na celu
            rozluźnienie, jak również zasygnalizowanie pacjentce rozpoczęcia badania. Jeśli
            lekarz stażysta nie wykonałby tego kroku, miałby odjęte punkty za niepełne
            przeprowadzenie badania ginekologicznego.
            • Gość: magi Re: uprawnienia lekarza IP: *.sggw.waw.pl 04.03.07, 21:26
              dotknięcie nie jest równoznaczne głaskaniem opisałam jak mniej więcej to
              wyglądało,gdyby lekarz mnie dotkął nie miałabym wątpliwości,nie miałabym również
              gdyby wytłumaczył mi cokolwiek to nie była moja pierwsza wizyta dlatego się
              zdziwiłam...
              • Gość: aaa Re: uprawnienia lekarza IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.14, 23:25

                Ostatnio tez mnie to spotkało ze strony lekarza medycyny pracy .Baba się uparła zeby badać mi piersi mimo że nie chciałam.Oczywiście coś tam wykryła.W nosie to mam ,jakbym chciała wiedzieć czy coś się tam kluje sama poprosiłabym o badanie, a ja protestowałam i nie dotarło.Pytania o ciąże ,ilość poronień i parę innych które nie powinny jej interesować. Lekarz medycyny pracy ma stwierdzić czy nadaję się do pracy tzn .mam sprawne ręce ,nogi, oczy, słuch ale po co mu wiedza na tematy ginekologiczne nie wiem ,nie pracuje w burdelu. Nadmienię Czułam się upokorzona . To nie mój lekarz wybrał go zakład pracy nie ufam mu, a on włazi w moje życie z buciorami.Chętnie bym mu podpisała brak zgody na niepotrzebne badanie piersi .Cycki raczej do pracy nie służą macica też nie! Jak będę chciała się badać pójdę sobie do lekarza którego wybiorę i któremu ufam nie życzę sobie diagnozowania na siłę.
                • Gość: ppr Re: uprawnienia lekarza IP: *.as13285.net 26.06.14, 09:45
                  Ty sie puknij lapiej w glowe.I co zgwalcila cie? Jezu masakra jakas....Poza tym krzyczysz w poscie sprzed 7miu lat...
    • Gość: gosc lek medycyny pracy nie ktorzy przeginaja... IP: *.ip.oxynet.pl 21.08.14, 21:45
      pczeczytajcie sobie rzecznik praw pacjenta i tam pisze tez mialam robione takie badanie i ze lekarz medycyny pracy nie ma prawa kazac ci sie rozbierac od tego jest lekarz ginekolog czy inny lekarz... do wybranej specjalizacji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka