Dodaj do ulubionych

nie potrafie sie uczyc :(

IP: *.loonar.pl 26.02.07, 21:21
Moim drodzy moze Wymi pomozecie.

nie potrafie sie uczyc. Zabieram sie zato i nie moge nic zapamietac. za chwile
zapominam. Jak czytam jakas lekture to mysle o czym zupelnie innym... staram
sieskupic ale nie potrafie. Ostatnio siedzialam nad ksiazkami 3 godziny i
jak chcialam powtorzyc material to nic nie pamietalam.. jezyka tez mi sie
ciezko uczy nie wiem co sie dzieje jak tak dluzej pojdzie nie zdam matury. sad
biore magnez nic nie pomaga. Odzywiam sie zdrowo. Chodze na spacery ale to nic
nie daje. Nie wiem moze jakies tabletki na poprawe koncentracji?
W ogole w dzien jestem senna. chyba zaczne pic kawe. Mam niskie cisnienie moze
mi pomoze. Czy myslicie ze powinnam isc do lekarza?
Obserwuj wątek
    • nat.ka Re: nie potrafie sie uczyc :( 26.02.07, 21:25
      ja mam tak cały semestr i nagle mi sie odmienia na 2 tyg przed sesja smile musisz
      miec odpowiednia motywacje i plan, jeżeli chcesz sie sytematycznie uczyc. tzn
      pomyśl sobie i wejdź sobie na ambicje, że danego dnia zrobisz tyle i tyle.
      potem masz z tego satysfakcje i to Cie nakręca do dalszego działania.
      a może jestes przemeczona i niewyspana? moze w zlych porach dnia siadasz?
      • maialina1 Re: nie potrafie sie uczyc :( 26.02.07, 22:47
        Zgadzam sie z przedmowczynia: przede wszystkim uloz sobie plan. W przeciwnym
        razie wydaje się ze zakres materialu do nauki jest powalający i nie wiadomo za
        co sie zabrać.
        Poza tym nie ucz sie kiedy popadnie, tylko wyznacz sobie dokladne godziny, tak
        jakbys byla w szkole: o 14.00 "dzwonek" i zasiadasz bezwzględnie do nauki.
        Nastaw sobie też budzik na zakonczenie nauki, i wyznacz sobie tez czas na
        zajęcia zupelnie z nauką nie związane.
        (ta 14.00 to tylko przyklad)
        Na czas nauki przygotuj sobie, zeby bylo w zasiegu reki, coś do picia i
        chrupania, tak żebys nie musiala się odrywać, bo to rozprasza.
        Poza tym z zasady niewiele daje siedzenie po nocach. Lepiej pojsc spac o 22.00
        i obudzic sie na naukę o 5.00 rno, niz siedziec do 3.00 i wstac przemeczona o
        8.00.

        No i jak wiadomo najlepszą metodą przyswajania wiedzy jest zainteresowanie
        tematem. Wiadomo ze nie kazdego interesuje chemia czy jezyk angielski, ale
        trzeba chyba przynajmniej sprobowac sobie wyobrazic ze to jest ciekawe.
        Ja jak bylam w liceum (dawne czasy, hehehe) i nie moglam sie czegos nauczyc, to
        sobie wyobrazalam ze to nie jest mi potrzebne do szkoly tylko ze przygotowuję
        się do jakiegos teleturnieju z super nagrodami i ze ta dziedzina ma chwilowo
        być moją ulubioną. Na mnie to dzialalo!
        Powodzenia! wink
    • sisigma Re: nie potrafie sie uczyc :( 27.02.07, 00:09
      Nie siedź nad książką ale rób coś - czytaj na głos, powtarzaj, zakreślaj, rób
      notatki, rysunki, pisz na kolorowych karteczkach i rozklejaj po mieszkaniu, ucz
      się z kimś (ale nie plotkuj, tylko się uczcie!!!), poproś kogoś żeby Cię
      przepytał - mobilizuje jak cholera! Sprawdzaj jakie elementy tego co uczysz się
      obecnie wiążą się z tym co już wcześniej widziałaś, staraj się kojarzyć - nie
      ucz się "ciurkiem". Segreguj materiał: przyczyny - skutki - znaczenie. Elementy
      - funkcje. Definicja - interpretacje. Dziel na etapy, fazy, segmenty, porównuj,
      rób sobie streszczenia albo fiszki. Jak będziesz się kiwać i patrzeć na stronę -
      nigdy się nic nie nauczysz. Rozwiązuj testy i ćwiczenia, postaraj się o jakies
      próbne pytania z matur - teraz tego pełno. Nie omijaj pytań z podręczników,
      ciekawostek i ilustracji - spróbuj poświęcić im więcej czasu - nawet sobie nie
      uświadamiasz jak bardzo pomoże Ci to zapamiętać materiał!!! Szukaj zastosowania
      swojej wiedzy w codziennym świecie - kiedy słuchasz radia czy oglądasz telewizję
      próbuj kojarzyć informacje - jest mnóstwo powiązań! Tak samo w świecie przyrody,
      chemii czy fizyki.
      Myślę że nie musisz iść do lekarza - zima trochę osłabia, a nauka jest
      monotonna. To normalne że jesteś rozkojarzona.
      Kawa jakiś czas pomaga, ale zielona herbata jest zdrowsza, możesz otworzyć okno
      albo uciąć sobie drzemkę pół godzinną - później pójdzie Ci dwa razy szybciej.
    • Gość: karolina18 Re: nie potrafie sie uczyc :( IP: *.loonar.pl 27.02.07, 15:45
      Nie nie zrozumialyscie mnie. to nie jest tak ze ja sie nie ucze. Przeciwnie ucze
      sie. robie sobie notatki, podkreslam, slowka zawsze przyklejam w miejscach
      widocznych. ale gdy np mam nauczyc sie interpretacji wierszy to niby wiem a
      potem wszystko mi ucieka. W domu umiem w szkole kompletnie nic sad Słowek to
      samo.. cos tam kojarze ale nie mowie poprawnie uncertain Pije duzo zielonej herbaty
      bardzo ja lubie. Ja sie poprostu nie potrafie skoncentrowac na danym
      przedmiocie. Nawet przy zwykle ksiazce jestem rozkojarzona.. i to nie trwa
      krotko. to juz dosc dlugo mnie meczy. Slyszalam, ze dobrze jest robic sobie
      przerwe co 40 min przewietrzyc pokoj, gimnastykowac sie i tak tez robie ale po
      takiej przerwie to mam dziure w glowie. Kiedys bylo inaczej uczylam sie 20 min
      przed snem i bylo super teraz takich prostych materialow nie moge opanowac.
      pewnie to przez stres. Bardzo sie denerwuje kazdym nadchodzacym dniem... nie
      wiem czemu uncertain
      • martynka1210 Re: nie potrafie sie uczyc :( 27.02.07, 16:20
        Magnez zażyj
        • Gość: karolina18 Re: nie potrafie sie uczyc :( IP: *.loonar.pl 27.02.07, 16:28
          lykam codziennie 2 tableki czasami nawet 4
          • maialina1 Re: nie potrafie sie uczyc :( 27.02.07, 21:35
            No bo sie denerwujesz wlasnie niepotrzebnie.
            • Gość: karolina108 Re: nie potrafie sie uczyc :( IP: *.loonar.pl 27.02.07, 22:17
              wiem. ale co mam poradzic na to? taka juz jestem nerwowa, niesmiala. Probuje z
              tym walczyc i tak jest lepiej niz kiedys sad
              • maialina1 Re: nie potrafie sie uczyc :( 27.02.07, 22:21
                Jak na oj gust to twoim problemem (zreszta jak sama piszesz) sa wlasnie nerwy,
                i najprawdopodobiej związane z dwiema rzeczami:
                - denerwuje cie nadmiar materialu ("kiedy ja sie tego wszystkiego naucze?" -
                czyli BEZSILNOSC, i reakcja obronna, nerwy)
                - denerwuje cię sam widok książek i ćwiczen, fakt ze "teraz masz siedziec i to
                robic", a przeciez nie lubisz. Coz, tego nie zmiesz, do dentysty tez trzeba
                chodzic a sie nie lubi, wiec pogodz sie z tym bo i tak nic nie zmienisz. Po
                prostu nie przezywaj tego, potraktuj to ze "tak juz jest i trudno". Pomysl
                sobie ze na studiach bedziesz sie wreszcie uczyc tego co lubisz, ze to jest
                tylko "etap", ktory niedlugo sie skonczy.
                • maialina1 Re: nie potrafie sie uczyc :( 27.02.07, 22:24
                  Aha, no i wg mnie sposobem na nadmiar materialu jest dzielenie go na mniejsze
                  czesci.
                  Jesli przeraza cie 500-stronicowa ksiazka, to kopiuj sobie jej kawalki (tak
                  zebys podczas nauki nie widziala reszty), albo oddzielaj papierkami od ktorej
                  do ktorej strony sie uczysz, i nawet jesli masz danego dnia ochote na wiecej,
                  to nie dokladaj, raczej powtorz to samo. I ucz sie w przekonaniu ze "tylko tyle
                  co sobie wyznaczylam mam sie nauczyc" - chocby to byly dwie strony! (jesli są
                  naprawde trudne)
    • ba-ja Re: nie potrafie sie uczyc :( 28.02.07, 00:22
      Miewam podobne problemy, choc mature zdawalam dawno temu. Jestem pewna, ze jest
      to scisle zwiazane z niskim cisnieniem, o ktorym wspominasz. Kawa troche
      pomaga, ale na krotko. Przeciez mozesz sprawdzic. Lepiej na mnie dziala ACTIV z
      firmy Zdrowit. Dawniej byl w tabletkach do ssania, teraz tylko rozpuszczalny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka