Dodaj do ulubionych

usg przezpochwowe

IP: *.smgr.pl 05.03.07, 22:22
Czy to usg jest bardzo nieprzyjemne i bardzo krępujące?
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: usg przezpochwowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 22:24
      nie bardziej niz zwykla wizyta u ginekologa
      • Gość: yyy Re: usg przezpochwowe IP: *.chello.pl 05.03.07, 22:26
        powiedzialabym ze nawet mniejwink nie jest zle! nie boli, wlasciwie sam moment
        wlozenia glowicy jest taki...specyficzny,ale poza tym-ok.
    • Gość: aga Re: usg przezpochwowe IP: *.tpnet.pl 05.03.07, 22:27
      jak dla mnie - ZDECYDOWANIE mniej nieprzyjemne i krepujace niz badanie na
      fotelu ginekologicznym, badanie krotsze, nie boli i bywa ciekawe, gdy lekarz
      pokazuje i omawia to, co widzi na ekranie.
      • Gość: sarah Re: usg przezpochwowe IP: *.smgr.pl 05.03.07, 22:32
        Przecież to badanie też może być na fotelu.
        • Gość: gosc Re: usg przezpochwowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 22:36
          i w zwiazku z tym?
          • Gość: sarah Re: usg przezpochwowe IP: *.smgr.pl 05.03.07, 22:38
            W związku z tym jest zapewne równie krępujące lub nawet bardziej krępujące.
            • Gość: gosc Re: usg przezpochwowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 22:41
              dlaczego tak sadzisz?
              • Gość: sarah Re: usg przezpochwowe IP: *.smgr.pl 05.03.07, 23:01
                Dwuznaczne skojarzenia.
                • Gość: aga Re: usg przezpochwowe IP: *.tpnet.pl 05.03.07, 23:04
                  coz, za chore skojarzenia nie odpowiadamy.
                  • Gość: sarah Re: usg przezpochwowe IP: *.smgr.pl 05.03.07, 23:26
                    Ależ nie musisz "odpowiadać".
                    I dlaczego "chore skojarzenia"?
                    • Gość: aga Re: usg przezpochwowe IP: *.tpnet.pl 05.03.07, 23:41
                      z tego, co wiem, badanie USG robi sie zazwyczaj na kozetce! nie na fotelu!
                      do tego facet nie zaglada ci w pochwe, a jedynie manipuluje glowica, ktora w
                      niej jest. Do tego mozesz widziec, co jest przedmiotem badania i widziec swoje
                      wnetrze.
                      co strasznego w tym badaniu?

                      • Gość: sarah Re: usg przezpochwowe IP: *.smgr.pl 05.03.07, 23:53
                        Badanie może być przeprowadzone na fotelu i na kozetce. Większa dokładność-jeśli
                        na fotelu.
                        Co strasznego? Strasznego to nic. Obawa przed bólem i skrępowaniem.
                        • Gość: aga Re: usg przezpochwowe IP: *.tpnet.pl 06.03.07, 00:05
                          Gość portalu: sarah napisał(a):

                          > Większa dokładność-jeśli na fotelu.

                          bzdura!
                          Pozycja nie ma znaczenia - wszystko zalezy od lekarz i sprzetu! A z tego, co
                          czytalam - wiekszosci lekarzy robi USG na kozetce, a nie na fotelu
                          ginekologicznym!


                          > Co strasznego? Strasznego to nic. Obawa przed bólem i skrępowaniem.
                          Skrepowanie? Jak to przy wizycie u ginekologa. a nie trzeba tak szeroko
                          rozkladac nog jak do badania ginekologicznego.
                          Ból? dla mnie duuuuuuuuuuuuuuuuuuuzo mniejszy niz przy wkladaniu wziernika.
                          • Gość: sarah Re: usg przezpochwowe IP: *.smgr.pl 06.03.07, 00:11
                            Usg przezpochwowe na fotelu-lepsza dostepność do narządu rodnego-większa
                            dokładność badania. A przy okazji: dziewczyno nie krzycz.
                            • Gość: aga Re: usg przezpochwowe IP: *.tpnet.pl 06.03.07, 00:15
                              Gość portalu: sarah napisał(a):

                              > Usg przezpochwowe na fotelu-lepsza dostepność do narządu rodnego-większa
                              > dokładność badania. A przy okazji: dziewczyno nie krzycz.

                              po pierwsze: piszesz kompletne bzdury! Nie trzeba lezec na fotelu zeby miec USG
                              miarodajne i prawidlowe! Co innego badanie wziernikiem, a co innego USG!!!
                              Mialam robione USG w wielu gabinetach i NIGDY na fotelu! ZAWSZE to byla kozetka!

                              po drugie: nie jestem dziewczyną tylko kobietą

                              po trzecie: po co pytasz o to USG, skoro niby sie na tym znasz (choc piszesz
                              kompletne bzdury!)
                              • Gość: sarah Re: usg przezpochwowe IP: *.smgr.pl 06.03.07, 19:20
                                > po pierwsze: piszesz kompletne bzdury!
                                A skąd ty to możesz wiedzieć? Może zapytaj swojego lekarza i zobaczysz co ci
                                odpowie. Śmieszne jest dla mnie,jeśli ktoś,kto się kompletnie na czymś nie
                                zna,wypowiada pseudofachowe opinie.

                                > po drugie: nie jestem dziewczyną tylko kobietą
                                "Kobieta to brzmi dumnie". Nie wystarczy być TYLKO płci żeńskiej.

                                > po trzecie: po co pytasz o to USG, skoro niby sie na tym znasz (choc piszesz
                                > kompletne bzdury!)
                                Nie pytam o sposób przeprowadzenia badania,lecz o doznania temu badaniu
                                towarzyszące. A to bardzo istotna różnica.

                                Przy okazji: nie ma NIGDY,nie ma ZAWSZE. Zapamiętaj to,przyda się na
                                przyszłość.I może trochę herbatki z melisy. wink
                                • Gość: aga Re: usg przezpochwowe IP: *.tpnet.pl 06.03.07, 19:34
                                  Gość portalu: sarah napisał(a):
                                  > Śmieszne jest dla mnie,jeśli ktoś,kto się kompletnie na czymś nie
                                  > zna,wypowiada pseudofachowe opinie.

                                  dla mnie tez to jest smieszne.. nie znasz sie i piszesz kompletne bzdury...

                                  >"Kobieta to brzmi dumnie". Nie wystarczy być TYLKO płci żeńskiej.
                                  moze ty jestes samica. ja jestem kobieta.

                                  > Nie pytam o sposób przeprowadzenia badania,lecz o doznania temu badaniu
                                  > towarzyszące. A to bardzo istotna różnica.

                                  ty nie pytasz tylko sama stwierdzasz, jak jest, chociaz nigdy nie mialas tego
                                  badania.. schizofrenia? zaburzenia osobowosci? glupota?

                                  a meliska ci nie zaszkodzi.
                                  • Gość: sarah Re: usg przezpochwowe IP: *.smgr.pl 06.03.07, 20:19
                                    Oj przeliczyłam się z tą melisą! A chciałam dobrze...
                                    A okazuje się,że w twoim przypadku to tylko phlebonarcosis będzie skuteczne... smile
                                    • Gość: aga Re: usg przezpochwowe IP: *.tpnet.pl 06.03.07, 21:17
                                      Gość portalu: sarah napisał(a):

                                      > Oj przeliczyłam się z tą melisą! A chciałam dobrze...
                                      > A okazuje się,że w twoim przypadku to tylko phlebonarcosis będzie
                                      skuteczne...
                                      > smile

                                      NIe zdaje sie na diagnozy i leki zalecane przez idiotki smile
                                      • Gość: sarah Re: usg przezpochwowe IP: *.smgr.pl 06.03.07, 21:32
                                        > NIe zdaje sie na diagnozy i leki zalecane przez idiotki smile

                                        W mojej wypowiedzi nie ma diagnozy,nie ma leków.
                                        Ponieważ w twoich postach brak jest sensownych argumentów(jedyne
                                        odpowiedzi,jakie widzę,to odpowiedzi typu: "nie bo nie"),kipią natomiast one od
                                        niewybrednych epitetów obrażonej pseudokobiety,to jest mój ostatni post na ten
                                        temat.
                                        Życzę więcej życzliwości i pokory. Tak się będzie łatwiej żyć tobie i ludziom,z
                                        którymi będziesz miała jakikolwiek kontakt.
                                        • Gość: aga Re: usg przezpochwowe IP: *.tpnet.pl 06.03.07, 21:40
                                          a ja tobie radze, zebys sluchala odpowiedzi, jesli zadajesz pytanie.
                                          a jesli masz gdzies odpowiedzi ludzi - nie zadawaj pytania!
                                          do tego radze wiecej pokory i rozumu.. i mniej bzdur smile
                            • Gość: yyy Re: usg przezpochwowe IP: *.chello.pl 06.03.07, 08:48
                              nie rozumiem po co zalozylas ten watek,skoro nasze tlumaczenia i tak nie zmienia
                              twego zdania- Ty uwazasz ze badanie jset bolesne i krepujace,choc go nie mialas,
                              my myslimy inaczej- wiec po co pytasz jesli pozniej nie sluchasz? wiadomo,sa
                              kobiety dla ktorych wizyta u ginekologa to pryszcz,sa i takie dla ktorych te
                              procedury sa ktrpujace i nieprzyjemne. ja nie naleze do pierwszych,jadnak przy
                              badaniu usg lekarz byl bardzo dyskretny i przemily- i skupil sie naprawde na tym
                              co widac na monitorze a nie na pozycji w jakiej ja leze (a propos- bad.odbylo
                              sie na kozetce). wiesz,nie kazdy lekarz ma "dwuznaczne skojarzenia"jak to
                              nazwalas (a moze Ty je masz...?). ja chodze do takich ktorzy nie maja i traktuja
                              mnie jak pacjentke a nie kobiete z "rozlozonymi nogami". pozdrawiam.
            • Gość: aga Re: usg przezpochwowe IP: *.tpnet.pl 05.03.07, 22:41
              Gość portalu: sarah napisał(a):

              > W związku z tym jest zapewne równie krępujące lub nawet bardziej krępujące.


              NIEPRAWDA!
              Nie jest na pewno bardziej krepujace.
              No, chyba ze ktos sie rumieni, kiedy ginekolog wklada w niego glowice niewiele
              grubsza od kciuka, obleczona w prezerwatywe... dla moherowego bereta to
              rzeczywiscie moze byc szok - prezerwatywa!!!!
        • Gość: aga Re: usg przezpochwowe IP: *.tpnet.pl 05.03.07, 22:39
          moj lekarz wykonuje je na kozetce. Tak wygodniej smile

          Chodzilo mi o to, ze jak lekarz robi zwykle badanie ginekologiczne - "wglad w
          sprawe" ma tylko on. TYmczasem na USG dopochwowym mozna zobaczyc macice,
          jajniki, i inne ciekawe rzeczy smile
    • Gość: Ania Re: usg przezpochwowe IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.03.07, 22:32
      ogolnie rzecz biorac - nie towrzyszyly mi zadne emocje:] Patrzylam sobie w
      ekran i ogladalam jajniki:]
    • jopowa Re: usg przezpochwowe 06.03.07, 14:07
      normalne
      • jopowa Re: usg przezpochwowe 06.03.07, 14:08
        na fotelu
        • monia0074 Re: usg przezpochwowe 06.03.07, 18:18
          u mnie jest zawsze na fotelu, krepuje mnie to tak samo jak wziernik, palce itd-
          czyli w ogole. to jest lekarz. pozdrawiam
          • jopowa Re: usg przezpochwowe 06.03.07, 21:18
            wziernik i palce nierobia usg
            • Gość: ???? Re: usg przezpochwowe IP: *.tpnet.pl 06.03.07, 21:32
              jopowa napisała:

              > wziernik i palce nierobia usg

              no, to bardzo odkrywcze.. jak na to wpadlas?
              • styga.gdy Re: usg przezpochwowe 06.03.07, 22:34
                Zazwyczaj badanie odbywa się w gabinecie usg czyli kozetka + urządzenia. Jeśli
                tak ci to krępuje to zmień płeć lekarza. Czytając to twoje posty mam
                wrażenie,że jesteś tak podminowana tym badaniem,że sama sobie z tym nie
                radzisz. Pomyśl o porodzie lub gastroskopi czy kolanoskopi i zaraz ci
                wszystkie obawy przejdą. Czy jest jakieś badanie które można zaliczyć do
                przyjemnych? Ja bym wolała pięć razy te usg niż jedną malutką wizytkę u mojej
                cudownej pani stomatolog przy znieczuleniu. Ale mimo swoich lęków nie kęce
                afery na forum. Bardziej skupiłabym się jaki wyjdzie wynik badania niż na samym
                jego przebiegu, które trwa ok 5 min.
            • monika0074 Re: usg przezpochwowe 07.03.07, 12:22
              hehe, no jezeli krepuje Cie to, ze lekarz patrzy na Ciebie "od środka"...smile
              • yellowpeach Re: usg przezpochwowe 07.03.07, 12:36
                dla mnie bardziej krepujace jest "z zewnatrz" wink)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka