Dodaj do ulubionych

popęd płciowy

17.06.03, 13:27
To pytanie (problem) skierowane jest do Pani Doktor jak i do wszystkich
pozostałych bywalców forum.
Otóż problemem jest popend płciowy mojej żony, stwierdziła że nie czuje
popendu płciowego. Seks nie sprawia jej przyjemności, takiej przyjemności jak
chociażby mnie. Ilekroć się kochamy żona przeżywa orgazm, orgazm
łechtaczkowy. Natomiast jeszcze niegdy nie siągneła satysfakcji w trakcie
zbliżenia. Faktu nie zmieniaja różne pozycje czy długość stosunku czy
urozmaicona gra wstepna. Po urodzeniu dziecka sprawa jeszcze się pogorszyła.
kochamy się dosyć często ale wiem, że żona nie robi tego dlatego, że lubi się
kochać ale robi to z miłości do mnie. Ta sytuacja męczymnie i to coraz
bardziej. Jak każdy meżczyzna chciałbym dawać żonie maximum rozkoszy, ale
niestety...
Proszę o rady co mam robić, czy to jest odosobniony przypadek, czy są jakieś
pigółki, czy zioła pobudzające.
Dodam jeszcze że żona nigdy nie stroniła i nie stroni od sexu.
Obserwuj wątek
    • kreska11 Re: popęd płciowy 17.06.03, 16:03
      Jesli Twoja zona nigdy nie stronila i nie stroni od seksu tzn,ze jest O.K. A po urodzeniu dziecka tak sie zdarza.
      W czasopismie"Twoj Styl" numer 6(czerwiec)jest artykul bardzo ciekawy-"Nasz kwiat bez sekretu".
      Warto przeczytac.Pozdrawiam.
    • an_ni Re: popęd płciowy 17.06.03, 16:05
      to normalne ze kobiety maja raczej orgazm lechtaczkowy niz pochwowy nawet
      podczas penetracji (gdy genitalia ocieraja sie o lechtaczke)
      orgazm lechtaczkowy nie jest gorszy od pochwowego! dla mnie wrecz przeciwnie smile)
      facet moze tego nie rozumiec wink
      moze sprobuj piescic palcem jej lechtaczke podczas stosunku
    • szymanka Re: popęd płciowy 17.06.03, 18:02
      Bardzo często zdarza się że, kobiety po porodzie nie odczuwają popędu płciowego.
      Skąd wiem ?
      Z autopsji i z babskich rozmów smile(między innymi) Osobiście przez jakieś 6
      miesięcy po urodzeniu naszego synka nie odczuwałam żadnej potrzeby współżycia z
      mężem, wręcz niechęć do zbliżeń. Tak jakby nagle ten facet, z którym do tej
      pory było mi cudownie w łóżku, (i który teraz jeszcze bardziej się starał) stał
      się kimś obcym, żeby nie powiedzieć wstrętnym.
      Myślałam nawet bardzo poważnie, o wizycie u seksuologa. Ale z upływem czasu, to
      uczucie zaczęło zanikać. I wszystko wróciło do normy smile
      Jestem wdzięczna mojemu mężowi za wyrozumiałość i cierpliwość smile.
      Nie wiem jaki to jast czas (od porodu) w Waszym przypadku, ale może warto
      zastanowić się nad konsultacją lekarską?
      Inna sprawa to sam temperament seksualny. Wiadomo że ludzie obdarzeni są różnym
      temperamentem. Być może Twoja żana należy akurat do tych słabiej
      useksualnionych smile Czy Wy rozmawiacie na te tematy? Jakie jest zdanie żony?
      PS Co do rodzajów orgazmu, w zupełności zgadzam się z przedmówczyniami
    • staszek15 Re: popęd płciowy 18.06.03, 14:15
      Nasza córka ma w tej chwili 16 miesięcy. PO porodzie kochaliśmy się bardzo
      rzadko, bo żona - tzn. jej ciało - dosyć długo dochodziła do siebie.
      Rozmawiamy o tym, ale jak na razie na niewiele się to zdaje. Boję sie
      powiedzieć żonie że czuję się coraz bardzoej sfrustrowany, nie chcę jej ranić.
      Ona wie że nie jest dobrze, ale nie wie jak jest źle. Może jak zona wróci do
      pigółek to jej libido sie podniesie, zniknie obawa związana ze stosowaniem
      prezerwatyw. Wogóle to mi się wydaje że problem leży po stronie psychki. Może
      się mylę, nie wiem.
      • linkamocwiatru Re: popęd płciowy 21.06.03, 09:53
        To i tak dobrze, bo moja córa ma 5 lat i od jej urodzenia nie mam ochoty na
        sex, po prostu czasem sie zmuszam, maz ma pretensje, a dla mnie sex moze nie
        istniec.problemy ze zdrowiem dziecka, problemy materialne powodują, że nie
        mogę się wyluzować i myśleć o takich "bzdurach".Dla mnie brak sexu nie jest
        istotny, ale dla faceta jak najbardziej, bywało ze uprawialiśmy go raz na 3
        miesiące
      • piegoosek Re: popęd płciowy 21.06.03, 10:30
        moj maz zawsze powtarza, ze od kiedy jest ze mna, wie, ze najwazniejsza u
        kobiety jest psychika, i ja sie z nim zgadzam w 100%! najlepiej sex
        nam "wychodzi" w weekandy, albo na urlopie...
        pozdrawiam
        piegoosek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka