Dodaj do ulubionych

strasznie się boję

IP: 213.134.182.* 05.08.07, 09:20
musze to z siebie wyrzucić, jestem w ciąży zupełnie nieplanowanej i
nieoczekiwanej, mam załozoną wkładkę wewnątrzmaciczną i mimo to... wiem wiem
żaden srodek nie jest 100% skuteczny.na dodatek bardzo boje się że jest to na
tyle zaawansowany stan że nikt nie zgodzi się zrobić mi zabiegu, boże
pozostaje mi tylko skoczyć z mostu albo pod pociąg, tylko co da mi gwarancję
100% powodzenia. nie mam siły żyć, nie mam siły wychowywać kolejnego dziecka,
nie przeżyję tego, wiem że jestem samolubna nie myslę o rodzinie,ale mam
nadzieję że mąż sobie jakoś da radę,nie wyobrażam sobie urodzic i oddać do
adopcji,nie mogłabym zyc z taką swiadomością,muszę umrzeć.dlaczego bóg mnie
opuścił??? nie jestem ciemną babą, nie radzę sobie tylko z życiem, jak ja się
boję...
Obserwuj wątek
    • Gość: ??? Re: strasznie się boję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 09:34
      zdaje sie, ze potrzebujesz wielu sesji u psychologa
      a co ma do tego bóg? i dlaczego lepiej jest utłuc dziecko pod pośpiesznym niż
      oddac do adopcji? jesteś niedzielnym trollem?
      • Gość: gość Re: strasznie się boję IP: 213.134.182.* 05.08.07, 09:43
        masz rację bóg nic do tego nie ma teraz to już powinnam wiedzieć, sesji u
        psychologa potrzebuję od dawna ale nie biorę, jeden z licznych błędów jakie
        popełniłam nie pierwszy i nie ostatni. nie wierzę w pomoc psychoterapii,
        pozatym w polsce to raczkująca dziedzina sztuki, nie jestem trollem chociaż
        wolałabym żeby ta sprawa nie dotyczyła mnie. na cudzej d... wrzód nie boli,
        muszę to z siebie wyrzucić a łatwiej mi anonimowo
    • Gość: mama Re: strasznie się boję IP: *.chello.pl 05.08.07, 09:36
      gościu!
      sama mam 4 dzieci, trzecie urodziło się ze spiralą.Rozumiem Cię, mnie też było
      ciężko, różne miałam myśli... Czy mąż wie o ciąży, ile macie dzieci?
      Napisałaś, że nie oddałabyś dziecka do adopcji, wolałabyś je zabić?
      Wiem, że się boisz, ale z doświadczenia wiem, że to co wydaje się sytuacją bez
      wyjścia z czasem sie klaruje i jest ok. Pozdrawiam
      • Gość: gość Re: strasznie się boję IP: 213.134.182.* 05.08.07, 09:47
        mam dwójkę dzieci 4 i 1,5 roku, nie chcę więcej.nigdy nie chciałam, mąż wie ale
        jest w delegacji, próbuje wspierać mnie na odległość, z marnym skutkiem...
        ryczę, nie spię nie jem wkoło dzieci robię tylko to co muszę, karmienie,
        przewijanie itd, tak bardzo nie chce mi się żyć... powsztrzymuje mnie tylko to
        że nie mogę zostawić samych dzieci... dzisiaj
      • Gość: gość Re: strasznie się boję IP: 213.134.182.* 05.08.07, 09:50
        wolałabym zabić bo nie musiałabym nosić, rodzić i widzieć.
        • Gość: majka Re: strasznie się boję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 09:55
          urocze wink idz, dziecino do psychiatry, albo nie trolluj
          • Gość: gość Re: strasznie się boję IP: 213.134.182.* 05.08.07, 10:00
            byłaś w podobnym stanie? i co psychiatra ci pomógł? jeśłi tak to gratuluję
            trafiłaś na specjalistę.
            • Gość: majka Re: strasznie się boję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 10:01
              a ty byłaś u kogokolwiek?
              • Gość: gość przechodziłas podobny stan? IP: 213.134.182.* 05.08.07, 10:07
                niesądze,
                • Gość: majka Re: przechodziłas podobny stan? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 10:19
                  kobieto, masz ewidentną depresję (może nawet ciągle baby blues) i załamanie
                  nerwowe - to się naprawdę leczy skutecznie
      • Gość: gość Re: strasznie się boję IP: 213.134.182.* 05.08.07, 10:25
        mama! wyklaruje się jutro na usg, kiedy będę wiedzieć który to tydzień, czy
        mogę jechać na zbieg czy... szukać innego radykalnego rozwiązania. wiem że mam
        depresję/niezdiagnozowaną oficjalnie/ przechodzę załamanie ale musze to
        zrobić... pozostaje tylko kwestia wyboru sposobu i chwili odwagii.
        • Gość: Alicja Re: strasznie się boję IP: 82.139.58.* 05.08.07, 10:47
          Wiem co czujesz, sama przez to przechodzilam. Dzisiaj mój syn ma 20 lat. Patrzę
          na niego i dziękuję losowi że jest, i ciągle mam wyrzuty sumiwnia, że mogło go
          nie być. Jakoś się to unormuje, nie rób głupstw. Mnie też było bardzo ciężko
          zaakceptowac sytuację z przed lat.Jesteś w szoku,nie dziwi mnie to, ale masz
          dzieci, pomyśl o tym. Spróbuj się uspokoić.Wyżal sie mądrej koleżance, idz do
          psychologa, jeżeli możesz szukaj pocieszenia i akceptacji u męża, to
          pomaga.Przytulam Cię cieplutko, będzie dobrze.
          • Gość: gość Re: strasznie się boję IP: 213.134.182.* 05.08.07, 11:09
            Alicja, dziękuję, nie mam mądrej koleżanki dlatego jestem tutaj, czytam, pisze
            i cały czas ryczę, jeśli twój syn jest jedynym synem to się nie dziwię, ja
            sobie nie daję rady z posiadaną dwójką- psychicznie, emocjonalnie , finansowo i
            fizycznie,z dnia na dzień jest coraz gorzej pomimo pomocy i wsparcia męża,
            bardzo nie chce mi się żyć, zasnąć i się nie obudzić to moje marzenie, pomimo
            dzieci i męża. nie jestem dobrą matką, ani żoną, nie jestem dobrym człowiekiem
            bo chcę zabić, jestem nikim
    • rachela27 Re: strasznie się boję 05.08.07, 11:12
      A ja cibie nie rozumiem.Dlaczego tak bardzo nie chcesz tego dziecka?
      Mąż go nie chce czy może nie stać was na nie.
      Ja chciałabym mieć chociaż jedno, a niestety nie mogę.
      Nie masz prawa odbierać mu życia, po prostu nie masz prawa.

      A może to nie jest dziecko twojego męża?
      • Gość: gość Re: strasznie się boję IP: 213.134.182.* 05.08.07, 11:20
        w ciązy jestem z moim mężem, nie planowaliśmy kolejnych dzieci stąd ta wkładka,
        nie zrozumiesz bo masz inny problem.Nie chcę tego dziecka bo widzę jaką jestem
        matką dla tych które mam, gdybym wiedziała wczesniej że się do tego nie nadaję
        pewnie tez bym ich nie chciała, ale tego nie mozna sprawdzić wczesniej,
        macierzyństwo mnie przerosło, nie radze sobie z wychowaniem,prowdzeniem domu,
        pracą. nie stać nas na nie niestety nie potrafię sobie przetłumaczyć że napewno
        jakośto się ułoży, a mam prawo odebrać życie sobie?? dasz mi takie prawo tak
        bardzo chcę z niego skorzystać. ja nie miałam prawa tego życia mu dawać. nie
        miałam ... ja nie mam praw mam tylko obowiązki...
        • rachela27 Re: strasznie się boję 05.08.07, 11:36
          Może próbujesz za bardzo być idealna, moe warto trochę sobie odpuścić.
          Odebranie sobie życia niczego nie rozwiąże.Zostawisz na tym świecie istotki,
          którym jesteś potrzebna i które cię kochają taką jaką jesteś.
          Bardzo chciałabym ci pomóc,gdybym tylko mogła.

          Człowiek po śmierci zostawia po sobie żal i smutek w oczach ludzi, którzy go
          kochali.
          Bóg dał ci życie i twoim dzieciom i tylko on może je odebrać.
          Nie tobie o tym decydować.
          Smutno się czta takie posty jak twój.

          • rachela27 Re: strasznie się boję 05.08.07, 11:40
            Dlaczego zakładasz, że jesteś złą matką?
          • Gość: gość Re: strasznie się boję IP: 213.134.182.* 05.08.07, 11:50
            Rachela, zrozumiałaś że nie jestem trollem, jestem zrozpaczona, zdaję sobie
            prawę z tego że sprawię im ból, ale tego który jest we mnie nie mogę znieść,nie
            potrafię.pomóc ? pomóc moze mi ktoś kto podejmie się usuniecia bez względu na
            czas, wtedy bedę mogła zostać z moją rodziną, jeśli nie jest za późno... tak
            bardzo sie boję... czemu B.wystawia mnie na taką próbę, myśle że to jego
            misterny plan i cokolwiek się stanie, nawet jeśli zostawię po sobie smutek to
            dzieci nie będą tego długo pamietały
        • charlotte_de_corday Re: strasznie się boję 05.08.07, 11:46
          spokojnie kobieto, nie rób głupstw. Nie myśl o samobójstwie, masz przecież
          dzieci, którym jesteś potrzebna. Ja rozumiem, że jest Ci ciężko, że to głównie
          na Tobie spoczywa obowiązek wychowywania dwójki małych dzieci. Rozumiem, masz
          prawo być przemęczona, zniechęcona, mieć wszystkiego dość.
          Nie wierzę, że jesteś złą matką, po prostu jesteś zmęczona, bo za duży ciężar
          wzięłaś na swoje barki. Ale zobaczysz, dzieci szybko rosną i za kilka lat
          będziesz miała już dużo mniej uciążliwych obowiązków, a dużo więcej dumy z
          dużych już dzieci.

          Co do obecnej ciąży, zróbcie z mężem naradę, kiedy wróci, czy faktycznie nie
          będziecie w stanie wychować kolejnego dziecka. Aborcja trochę kosztuje, ale
          może faktycznie lepiej będzie to zrobić, niż gdybyś urodzenie na siłę miała
          przypłacić kompletnym załamaniem nerwowym. Tylko musisz być absolutnie pewna,
          że udźwigniesz ten ciężar. Jeżeli natomiast traktujesz już tę ciążę jako
          dziecko, to absolutnie nie decyduj się na aborcję, bo do obecnych problemów
          dojdzie Ci dodatkowo syndrom postaborcyjny.
          Przytulam wirtualnie i życzę podjęcia na spokojnie mądrej decyzji.
        • Gość: majka Re: strasznie się boję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 11:48
          no, i jestesmy w domu, zarobiona matka Polka

          przestań sie mazac, koebieto, tylko weź sie w garść
          tu sobie podyskutuj o podobnych depresantkach
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=41607
          tu sobie znajdź specjalistę
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=36038178
          potencjalna aborcja dopiero cie wpedzi w dół
          a jak mąż powroci z wielkiego świata, to go zagoń do garów, a sama sobie pojedź
          na wakacje
    • ice-tea Re: strasznie się boję 05.08.07, 11:49
      Myślę, że potrafię Cię zrozumieć, sama jestem po 2 nieplanowanych ciążach, z
      tym, że druga przez bardzo długi czas była wręcz niechciana.Zaszłam w ciążę jak
      moje pierwsze dziecko miało 7 miesięcy,a ja właśnie zaczynałam staż, (nawet nie
      prac),więc finansowo kiepsko, nie mieliśmy(zresztą dalej nie mamy własnego
      mieszkania, mieszkamy z moją mamą).Potem okazało się, że to bliźniaki,to już w
      ogóle prawie wszyscy nam współczuli.Najgorszy był pierszy rok,nikt mnie ni
      rozumiał, sugerował, że sama jestem sobie winna, że jesteśmy patologią. Mam
      całkowity wstręt do ciąży,nerwicę seksualną, dalej jest ciężko, choć jest już
      dużo lepiej-po prostu przyzwyczajenie, czas robią swoje. Napisz do mnie jeśli
      masz ochotę.
    • Gość: wiejska baba cięzkie dylematy wrażliwej kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 11:52
      nie bede Cie pocieszac bo to nie ma sensu.Wiedz tylko,że życie niesie z sobą
      tyle samo radosci co i smutku.Mam znajomą która miala podobne przejscie ze
      swoim 5 dzieckiem , dzis Bogu dziękuje ,że ono jest .....bo tylko ono o niej
      pamięta! Głowa do góry, bedzie dobrze.
      • Gość: gość Re: cięzkie dylematy wrażliwej kobiety IP: 213.134.182.* 05.08.07, 11:55
        nawt gdybym miała skończyć w domu starców bez opieki moich dzieci trudno mi
        uwierzyć że bedzie dobrze, nie będzie bo nie jest,
        • Gość: Alicja Re: cięzkie dylematy wrażliwej kobiety IP: 82.139.58.* 05.08.07, 12:00
          kochana-wszystkie posty które przeczytałam sa bardzo mądre bo piszą tu osoby po
          podobnych przejściach uwierz w to wszystko. wiem, ze to bardzo trudne, ale
          takie jest życie.
    • Gość: Alicja Re: strasznie się boję IP: 82.139.58.* 05.08.07, 11:56
      Może za bardzo chcesz zeby było wszystko idealnie.Odpuść sobie. Idz z dziećmi
      na spacer. One tego potrzebuja i ty tez. Siedząc w domu dołujesz sie, i jeszcze
      nakręcasz.Ja też miałam juz 2 dzieci odchowanych, męża który robił kariere
      zawodową, popijał wódkę, wyliczał pieniadze na jedzenie, był wielki,a ja takie
      nic nie znaczące w domu.Urodziłam 3 dziecko po bardzo trudnej akceptacji
      ciąży.Pokochałam go jak był po tej stronie i dziekuje losowi że jest.Poszłam
      do pracy po macierzyńskim, odnalazłam sie.Proszę spójrz trzeżwiej.Dzieci nie
      wybaczą Ci tego co chcesz zrobic.MUSISZ żyć dla nich.
      • Gość: Alicja Re: strasznie się boję IP: 82.139.58.* 05.08.07, 12:09
        przeczytaj jeszcze raz post charlotte de corday. nic dodac nic ując.przemysl to
        przytulam wirtualnie
        • Gość: bronka Re: strasznie się boję - nie ma czego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 12:35
          rozejżyj sie wokół , czy nie ma w Twojej okolicy instytucji czy osoby która
          może Ci pomagac.Myslę ,że Tobie jest potrzebna dwojaka pomoc jedna tylko Tobie
          a 2 całej rodzinie .Poszukaj kochana zanim podejmiesz jakas decyzje.Może u
          Ciebie jest ksiądz wart zaufania?może jakis lekarz w przychodni który poradzi
          gdzie sie masz udac?Wiem ,że w Kazdej gminie jest osrodek wspierania roddzin ,
          może tam sie udaj.Ja nie wiem jak to działa ale może trafisz na uczciwe osoby
          które Ci pomogą. POWODZENIA, nie jestes sama i miej odwagę poprosic albo
          upomniec sie o pomoc Tobie i Twoim dzieciom.A matka jestes dobrą skoro
          cierpisz ......Siły!!!!
      • Gość: gość Re: strasznie się boję IP: 213.134.182.* 05.08.07, 12:28
        "musisz żyć,musisz urodzić, nie wolno ci, nie ty decydujesz", a mogę umrzeć???
        charlotte dzięki, mąż mnie wspiera akceptuje wszystko co zrobię, boi się tylko
        tego że zostanie sam z dziećmi, ja naprawdę jestem zdesperowana czarna godzina
        nadchodzi z kosztami zabiegu się liczę tylko gdzie się teraz jeździ żeby to
        zrobić bezpiecznie>??? boje się,
    • Gość: Alicja Re: strasznie się boję IP: 82.139.58.* 05.08.07, 12:44
      W tym momencie współczuję tez twoim dzieciom.One wyczuwają, że jest coś nie
      tak. One sie boją. Spójrz na nie . Nie rób im tego.One potrzebują poczucia
      bezpieczeńatwa.Jutro będzie lepiej.Musi być.Kochana otrząśnij się.Dla ciebie
      też zaświeci słońce. Przyjedzie mąz, idż do lekarza.
      • Gość: gość Re: strasznie się boję IP: 213.134.182.* 05.08.07, 13:10
        oby zaświeciło, bo jak nie to zgaśnie na wieki.nie potrafie dać moim dzieciom
        poczucia bezpieczeństwa niestety, boją się, na pytanie czemu mama płacze
        odpowiadam że bardzo boli mnie głowa. tak tak oszukuję, mamie tłumaczę że ie
        przyjadę na obiad b za dużo mam w lodówce i się zamrnuje jak nie zjemy tego co
        jest, chwyciło,na spacer nie mogę nie mam tak duzych okularów zasłaniających
        opuchlizne mojej twarzy po bezssenej noocy i dwóch dniach ryków,pozatym małe
        chore.nie daję rady się otrząsnąć,szukać pomocy u księdza? świetna rada, w
        mopsie? jeszcze lepsza... instytucje nie zrobią mi zabiegu
        • Gość: ola Re: strasznie się boję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 13:27
          oby zaświeciło, bo jak nie to zgaśnie na wieki.
          instytucje nie zrobią mi zabiegu

          wiesz co? strasznie jesteś melodramatyczna
          można pomagać i radzić, ale osobom, które chcą rad słuchać, a nie ciągle
          szantażują nas jak nie samobójstwem, to aborcją

          i tak widzę, ze podchwytujesz każdy wątek i rozwijasz go dramatycznie i
          rozdzierająco
    • Gość: lisa Re: strasznie się boję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.07, 13:04
      Kobieto, opamiętaj się! Jesteś matką, masz dzieci, które Ciebie potrzebują, to
      nie ich wina że jesteś tak słaba, dlaczego mają cierpieć z braku matki! Nie
      potrafisz wg siebie być dobra matką, to sie postaraj!. Nie myśl o sobie bo mi,
      bo ja, chcesz iść na wbrew pozorom największą łatwiznę,zabić się? Ludzie są w
      gorszych sytuacjach ale walczą a nie zawieszają broń! Masz kochającego męża,
      cudowne dzieci i co dla nich nie warto żyć? A jak to dziecko się urodzi to co?
      Co stracisz? Rozejrzyj się wokoło, jest mnóstwo ludzi którzy Ci pomogą.
      Zrób coś w końcu dla swoich bliskich, idź do psychologa, psychiatry-wykaż że
      chcesz coś zmienić. Pamiętaj że w momencie gdy stałaś się matką jesteś
      odpowiedzialna za swoje dzieci bardziej niż za siebie.
      Podejmij odpowiednie dla siebie kroki ale zacznij w końcu być dojrzała i
      odpowiedzialna!
      • Gość: Alicja Re: strasznie się boję IP: 82.139.58.* 05.08.07, 13:50
        Pamiętaj że w momencie gdy stałaś się matką jesteś
        > odpowiedzialna za swoje dzieci bardziej niż za siebie.
        > Podejmij odpowiednie dla siebie kroki ale zacznij w końcu być dojrzała i
        > odpowiedzialna!
        Tak to PRAWDA
        • Gość: Gośka Re: strasznie się boję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 14:03
          Ludzie to jakiś troll,rzeczywiście zdesperowana osoba nie pisałaby tak
          poprawnie-przecinek ,kropka,zapytajnik wszystko tam gdzie trzeba.Poza tym ta
          dramaturgia!Troll troll troll......
          • garraretka A jak nie troll? 05.08.07, 14:20
            A co jeśli nie jest to troll - samobójcy zwykle wysyłają wcześniej znak, że są
            bliscy pozbawienia się życia. Może to właśnie apel o pomoc? Może należałoby się
            zastanowić jak dotrzeć do tej osoby, jak powiadomić jej męża, matkę, znajomych?

            MOŻE TRZEBA POTRAKTOWAć TO JAK NAJBARDZIEJ POWAżNIE!
            • Gość: gosc Re: A jak nie troll? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 17:14
              a jak nie troll, to lenka8
              mozesz z nia nawet porozmawiac na gg
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=66966920&a=66966920
        • Gość: gość Re: strasznie się boję IP: 213.134.182.* 05.08.07, 14:13
          jestem nieodpowiedzialna. i dziękuję tym które odpowiedziały sercem.na łzy.
          • Gość: ??? Re: strasznie się boję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 14:15
            dziękuję tym które odpowiedziały sercem.na łzy.


            TROLL!!!
            • Gość: wiejska baba albo robisz z nas balona albo sie lecz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 14:39
              kobieto nie oczekuj,że ktos zdejmie z Twoich barek odpowiedzialnosc za to co
              zrobisz i nie oczekuj rozgrzeszenia za swoje słabosci. Każda z nas ma chwile
              zwątpien -ja jestem stara i wiem co mówie i co przeżyłam. Może ciesz się
              tym ,że masz te dzieci i że sa zdrowe.A teraz zawin rękawy i upiecz im kawałek
              ciasta -tak mówiła moja tesciowa która przeżyła 4 razy stanie pod sciana do
              rozwałki razem z dziecmi i Bóg ja ocalił i potem kilka lat na nieludzkiej
              ziemi.Nigdy nie pozwoliła sobie okazac zwątpienia i strachu.nie każdy musi byc
              silny ale odpowiedzialny każdy.Przepraszam ,że na Ciebie nakrzyczałam ale może
              wlasnie tego Ci trzeba.Gdybys nas nie interesowala to żadna z nas nie
              odpowiedziała by na Twój post,pozdrawiam
      • Gość: gosciu Re: strasznie się boję IP: *.fastnet.pl 07.08.07, 09:34
        Też nie mam siły mam 3 dzieci :4 lata , 8 miesięcy wcześniaczka i
        jego brata bliźniaka aniołka...zastanawiam się właśnie co bym
        zrobiła gdybym była w ciąży 100% urodziłabym ...też mam niełatwą
        sytuację nie pracuję wypałata męża marna, kredyt, dzieci dają w kość
        śpię po 5 godzin max na dobę, młodszy miał operację będzie jeszcze
        jedna , starszy nic nie je kompletnie, jestem ciągle zmęczona
        bałagan w domu, krzyczę na dzieciaki, ale nigdy nie dopuszczam do
        siebie myśli o aborcji ..nie ma mowy!!!zdaję sobie sprawę, że może
        być gorzej ...i wtedy szukam pozytywnych aspektów mojej
        sytuacji...myślę sobie,że będę ryczącą trzydziestką, a dzieci
        odchowane i wtedy będzie można poszaleć...pójść do pracy wyjechać
        gdzieś z mężem...będzie dobrze!Bądź dzielna
    • Gość: Iwona Re: strasznie się boję IP: *.chello.pl 05.08.07, 16:26
      Po przeczytaniu wszystkiego mam wrażenie, że Twój problem może mieć gdzie
      indziej przyczynę.
      Zastanów się, spróbuj koniecznie, na spokojnie, czego NAPRAWDĘ Ci brak w Twoim
      życiu. Bo wydaje mi się, że nie czerpiesz z życia radości, z żadnej jego
      części. I dlatego właśnie prawdopodobnie nie znajdujesz radości w dawaniu i
      braniu macierzyńskim...
      Dusisz się z powodu jakiegoś braku w życiu, prawdopodobnie wcale nie z powodu
      istnienia dzieci i bycia złą matką...

      Taka jest moja hipoteza (!) na podstawie tego, co przeczytałam o Tobie, mogę
      się mylić... Podejrzewam jednak, że tak właśnie jest, mam w spr.psychologii
      spore doświadczenie.

      Musisz pamiętać o tym, co Ci poprzedniczki napisały : MUSISZ BYĆ
      ODPOWIEDZIALNA ! Twoje dzieci są, potrzebują Ciebie !
      Poza tym z tego co czytam NIE JESTEŚ SAMA. Jest Twój mąż, który, jak sama
      piszesz, próbuje Cię wspierać. Prawdopodobnie mało skutecznie, bo nie wie, JAK
      Ci pomóc. CZY TY SAMA WIESZ, CZEGO CI NAPRAWDĘ POTRZEBA ?... Jeżeli nie, on nie
      jest w stanie skutecznie pomóc...

      Nie mam pojęcia, jaki odczuwasz brak... Może potrzebujesz więcej przestrzeni
      dla siebie, może ludzi, pasji lub swojej pracy?
      Może czegoś od Twojego męża?
      Zastanów się zanim zrobisz jakiekolwiek głupstwo.
      W emocjach o nie najłatwiej.
      Nogi do miski z zimną wodą i zastanów się raz jeszcze nad tym wszystkim...

      Pozdrawiam Cię serdecznie !
    • Gość: nieważne kto Re: strasznie się boję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.07, 16:38
      poszłam do ginekologa, który prowadził moją pierwszą ciążę, jak tylko okazało
      się, że jestem w drugiej. Zapytałam, co dalej. 1400 zł zabieg, gdybym
      zdecydowała nie kontynuować. Sądzę, ze wielu jest takich ginekologów.
      Ja się w końcu nie zdecydowałam, moje dziecko nie będzie jedynakiem, ale żałuję
      tej ciąży strasznie, żałuję tego, że się przed nią nie uchroniłam.
    • smolkowicz_a Re: strasznie się boję 05.08.07, 16:56
      Słuchaj, myślę, że masz klasyczne objawy depresji. I nie sądzę, żeby dzieci
      były tu jakimś powodem. Idź do lekarza, opowiedz mu o swojej sytuacji,
      bezsilności. Lekarz przepisze ci leki, po których naprawdę lepiej się
      poczujesz, zaleci pewnie terapię. Życzę ci z całego serca, żeby wszystko się
      ułożyło, żebyś odzyskała lepsze samopoczucie i wiarę w siebie! Pamiętaj, myślę
      o tobie i trzymam kciuki.
      • lenka8 Re: strasznie się boję 05.08.07, 17:03
        smolkowicz_a napisała:

        > Słuchaj, myślę, że masz klasyczne objawy depresji.
        depresje mam
        I nie sądzę, żeby dzieci
        > były tu jakimś powodem.
        tylko ciąża
        Idź do lekarza, opowiedz mu o swojej sytuacji,
        > bezsilności. jutro idę na usg
        Lekarz przepisze ci leki, po których naprawdę lepiej się
        > poczujesz, zaleci pewnie terapię. do psychiatry nie pójdę w pierwszej
        kolejności, po jeśli będę żyła napewno pójdę
        Życzę ci z całego serca, żeby wszystko się
        > ułożyło, żebyś odzyskała lepsze samopoczucie i wiarę w siebie! Pamiętaj,
        myślę
        > o tobie i trzymam kciuki.
        dzięki
        • Gość: gość Re: strasznie się boję IP: 213.134.182.* 05.08.07, 17:06
          dzięki za wszystkie słowa
          • alpepe Re: strasznie się boję 05.08.07, 17:08
            lenka, trzeba było się nie logować, a na pewno błędem było założenie na FK wątku
            o zagranicznych klinikach ginekologicznych.
            • Gość: gosc Re: strasznie się boję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 17:18
              no, dlaczego? lenka chce po prostu pojechac na wycieczkę aborcyjną i oczekuje
              ciekawych propozycji od biur podróży wink
            • Gość: gość Re: strasznie się boję IP: 213.134.182.* 05.08.07, 18:48
              internet bywa natchnieniem, niektóre z was były bardzo pomocne, otrząśnij
              się... zaczęła szukać na zimno, bo moralizowania mam dosyć, nie znajdę bedzie
              jeszcze gorzej niz dzisiaj
              • Gość: gosc Re: strasznie się boję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 18:54
                Gość portalu: gość napisał(a):

                > internet bywa natchnieniem


                hehehehehehehehehe
                • Gość: gosc Re: strasznie się boję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 18:57
                  Gość portalu: gosc napisał(a):

                  > Gość portalu: gość napisał(a):
                  >
                  > > internet bywa natchnieniem
                  >


                  jeszcze raz
                  hehehhehe, nie wiem, czy panie radzące ci zmianę postawy życiowej miały na
                  myśli aż taką radykalną zmianę i wzięcie losu w swoje ręce
                  • Gość: anka Re: strasznie się boję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 19:05
                    dajcie jej spokój!
                    co zrobi -to sprawa jej sumienia
                    zajrzyjcie pod swoje podszewki, nic nie macie brudnego? zawsze byłyście tak
                    kryształowo czyste? nigdy nie miałyście żadnych zakrętów i potknięć?
                    jeśli nie -to cieszcie się
                    jeśli tak -to nie udawajcie lepszych i świętszych niż jesteście
                    • Gość: gość Re: strasznie się boję IP: 213.134.182.* 05.08.07, 19:11
                      niech się cieszą Ci co mogą, nikomu, najgorszemu wrogowi nie życzę żeby znalazł
                      się w takiej sytuacji jak moja, mnie też to miało nie dotyczyć, stało się
                      inaczej, psychoza maniakalno depresyjna ma swoją cykliczność, płakać
                      przestałam, na tą chwilę.
                      • Gość: majka Re: strasznie się boję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 19:14
                        psychoza maniakalno depresyjna ma swoją cykliczność

                        A ty ją tak czule hodujesz czy jednak sie leczysz?
      • Gość: banały Re: strasznie się boję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 17:07
        Lekarz da leki(a najlepiej ciężkie antydepresanty) i będzie cudownie!
        I dzieciątko urodzi się wówczas wyjątkowo radosne.
        A później wszyscy będą żyć długo i szczęśliwie ze świadomością, że ktoś o nich
        myśli i trzyma kciuki.
    • rachela27 Re: strasznie się boję 05.08.07, 17:04
      Kobieto musisz zrozumieć, że jesteś chors, a każdą chorobę się leczy.
      Przecież śmierć nic nie rozwiązuje.
      Potrzebujesz pomocy psychologa i leków.
      Wierzę, że dasz radę.
    • 77misia1 Re: strasznie się boję 05.08.07, 18:00
      nie ma takich problemow z ktorymi czlowiek by soebie nie poradzil...szczegolnie
      kobieta
      • Gość: ;-)))))) Re: strasznie się boję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 18:02
        Jasne. na przykład tu popłakuje a gdzieindziej na zimno i fachowo szuka
        kliniki. wink
    • Gość: krushyna Re: strasznie się boję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 18:44
      czego właściwie się boisz? i dlaczego tak bardzo nie chcesz tego dziecka???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka