Dodaj do ulubionych

Moje pytania związane z cp

08.08.07, 20:13
1. To takie wszystko na świeżo, kilka dni temu wyszłam ze szpitala
po laparo w celu usunięcia cp, dzisiaj dopiero zdjęłam szwy.
Ciąża została dosć szybko wykryta także obyło się bez pęknięcia
jajowodu mimo to gin powiedział, że nie radzi się już z tej strony
starać. Nawet jeśli HSG wykarze drożność tego jajowodu on mówi, żeby
lepiej nie starać się z tej strony. Czy ten jajowód naprawdę do
końca życia już będzie niesprawny? Czy jeślibym sie podjęła prób za
kilka lat to nie byłoby żadnej szansy na zdrową ciążę z tej strony?
Jakie są opinie Waszych lekarzy w tej kwestii?
2. Czy po laparo miałyście plamienia/krwawienia, jeśli tak to jak
długo?
3. Po jakim czasie beta spadła do 0?

Obserwuj wątek
    • aw1103 Re: Moje pytania związane z cp 09.08.07, 09:29
      Tymonka
      1. Ja miałam usuniętą c.p w kwietniu. Ale mój gin, nic mi nie mówił, żebym już
      z tej strony się nie starała.Trochę mnie tym przeraziłaś, bo ja nie zawsze wiem,
      z której strony mam owulkę.U mnie kazał poczekać 3 miesiące i znowu rozpocząć
      starania. A na moje pytanie, czy nie porobią sie tam zrosty, powiedział, ze tego
      gwarantować nie może , ale według niego to nie.
      2. U mnie krwawienie było i trwało nawet dość długo, coś koło 3 lub 4 tyg.
      Tylko, ze ja miałam 3 dni wcześniej robione łyżeczkowanie, bo myśleli, że to
      może obumarła ciąża, wiec może to krwawienie trwało z tego powodu tak długo.
      3.Niestety tego Ci nie powiem, bo nie badałam bety już po zabiegu.
      • tymonka30 Re: Moje pytania związane z cp 09.08.07, 10:31
        Dzięki aw za odpowiedzi. Mi się to wydaje trochę dziwne, że niby ten
        jajowód do końca życia miałby być felerny, przecież czas potrafi
        wiele ran zagoić (fizycznych ran), może teraz na swieżo byłoby takie
        niebezpieczeństwo. W szpitalu wszyscy zgodnie to samo mówili. Ale
        będę musiała to jeszcze skonsultować z kimś innym. Bo uważać do
        końca życia z sexem, żeby czasem nie trafiła się owu z tamtej strony
        to przerąbane. W sumie to dla mnie to norma, bo mam PCO więc przy
        staranaich hormony i monitoring ale przecież nie całe życie tak będę.
        Pozdrawiam.
        • aw1103 Re: Moje pytania związane z cp 09.08.07, 11:46
          Hej tymonka. Ja tez mam PCO. Brałaś clo?
          • tymonka30 Re: Moje pytania związane z cp 09.08.07, 13:48
            Pewno big_grin Clo, duph., pregnyl, wcześniej jeszcze bromek i
            dexamtethason. Faszeruję się tym gównem od 4 lat, w tym jedna zdrowa
            ciąża.
            Jestem stałą bywalczynią Niepłodności, nie wiedziałam, że jeszcze tu
            mnie przywieje, bo na Poronieniu niestety też już byłam. Ale szybko
            uciekłam, bo tam smutno strasznie.

            • aw1103 Re: Moje pytania związane z cp 09.08.07, 16:48
              Ja oczywiście clo, później pregnyl, ale duhastonu mój gin nie mi każe brać
              profilaktycznie. Może dlatego, ze progesteron u mnie wychodzi ładnie?! Ach i
              jeszcze brałam metformax, to na insulinoporność. I właśnie w takim cyklu (znaczy
              z tymi medykamentami)zaszłam w ciażę, niestety pozamaciczną. Ale mam dziecko
              trzyletnie, które poczęło sie i urodziło bez żadnych wspomagaczy.
              Jesli dobrze zrozumiałam, to Ty tez masz już dzieciatko i starasz sie o
              rodzeństwo?
              • tymonka30 Re: Moje pytania związane z cp 09.08.07, 17:13
                Tak, ale pierwsza ciąża też była stymulowana, drugą poroniłam a
                trzecia pozamaciczna, masakra! Metm. nigdy nie brałam, nie było
                potrzeby.
                A kiedy u Ciebie była ta cp? Ile przerwy robisz? I co potem znowu
                będziesz na clo?
                Bardzo bym chciała, żeby w końcu się udało ale tak wreszcie bez
                żadnych komplikacji, bez leżenia, żeby w końcu się udała z tej
                stymulacji zdrowa ciąża!
                • aw1103 Re: Moje pytania związane z cp 09.08.07, 21:43
                  Ja też marzę o zdrowej ciąży. Ciesze sie ,że Tobie ta pierwsza się udała. To dla
                  mnie nadzieja, ze mnie sie też uda. Ile Twoje dzieciątko ma lat? Córcia czy synuś?
                  Ja mam trzyletnią dziewunię i w listopadzie zaczęlismy sie starać o rodzeństwo.
                  Przez trzy (ale z przerwami) cykle brałam clo + pregnyl, ale nic z tego nie
                  wychodziło. Wtedy mój gin wpadł na pomysł dołączenia metformaxu, bo podobno u
                  PCOsi często występuje insulinooporność. No i w takim cyklu udało się,ale
                  niestety pozamaciczna sad. To było pod koniec marca, a laparo miałam robioną 4
                  kwietnia. 3 tygodnie leżałam w szpitalu, bo nigdzie nie mogli jej znaleźć, a ona
                  ukryła sie w prawym jajowodzie, ale do końca jej nie widzieli. robili mi zabieg
                  trochę na ślepo, bo pewni nie byli tylko podejrzewali. Ale trafili. Ja do dnia
                  zabiegu czułam sie super, tylko plamiłam. Dopiero w dzień zabiegu rano zaczęło
                  mnie boleć. Okazało sie, ze rozpoczęło sie już poronienie i pewnie pękłby mi
                  jajowód. Zdążyli w ostatnim momencie.
                  ja już zaczęłam starania. Na razie bez wspomagaczy, bo w wakacje zrobiłam sobie
                  wolne. Ale we wrześniu wraca mój gin i idę po receptę i biorę sie ostro i
                  poważnie do pracy. Bardzo tylko się boję, żeby historia sie nie powtórzyła.
                  • tymonka30 Re: Moje pytania związane z cp 10.08.07, 07:27
                    Widzę, że więcej nas łączy - też mam córę 3 lata wink
                    Podobnie leżałam w szpitalu aż tą cp umiejscowią, bo mieli problem,
                    też ją znaleźli w prawym jajowodzie! wink Z tym, że ja się b.źle
                    czułam, b.słabo, miałam zawroty głowy, nie mogłam jeść, wszystko mi
                    kołatało, bałam się zasnąć, bo myślałam, że się nie obudzę. Taki
                    całkiem nietypowy stan.
                    W sumie teraz już po wszystkim a ja dalej nie czuję się za dobrze.
                    Dlatego chcę dzisiaj zrobić bete, uspokoić się, że spada.
                    Mój plan jest taki, że odpoczywam 3 cykle. W tym 3 cyklu robię HSG,
                    biocenoze, toxo, chlamydie a jak już zacznę stymulacje to na pewno
                    progesteron po owu.
                    Także pewnikiem zejdzie mi do końca roku....

                    • aw1103 Re: Moje pytania związane z cp 10.08.07, 10:05
                      Suuuper.
                      Ja też miałam zalecone 3 cykle odpoczynku. Przez dwa brałam marvelon. W czerwcu
                      zakończyłam i w lipcu wzięłam się do pracy,ale bez wspomagaczy. Niestety nic na
                      razie nie wyszło i pewnie gdyby nie urlop mojego gina, to już w sierpniu
                      brałabym clo. Trochę goni mnie czas, bo ja mam już 35 lat! Więc zostało mi
                      jakieś 2 latka.
                      Mój gin nie zlecił mi żadnych badań. Czy Tobie te badanka kazał zrobić gin, czy
                      sama je sobie zleciłaś?
                      Dlaczego jesteś zdecydowana na ten progesteron po owu? Wcześniej też brałaś?
                      Czy Twój gin, nie proponował Ci kauteryzacji jajników?

                      Jako ciekawostkę, powiem ci, ze moja koleżanka miała usuniętą c.p. w 13
                      tygodniu. Lekarz powiedział,że to cud, ze tyle wytrwała i jej jajowód nie pękł.
                      To była jej pierwsza ciąża. Teraz już ma półroczną dziewunię, ale też musiała
                      niemal całą ciążę leżeć.
                      • tymonka30 Re: Moje pytania związane z cp 10.08.07, 11:22
                        Gin kazał zrobić tylko HSG, toxo i biocenoze, która w sumie przyda
                        się do samego HSG + witaminki i jazda, ale ja myślę, że warto
                        jeszcze w moim przypadku sprawdzić tą chlamydie, bo jest ona zarówno
                        przyczyną poronień jak i cp. Ja mam b.długie cykle więc z II fazą
                        jest coś na pewno nie tak (cała gospodarka jest zahwiana w sumie)
                        stąd o ten progesteron się obawiam a jak za mało to dla ciąży źle.
                        Więc na pewno sprawdzę. Przy stymulacji hormonalnej przeważnie się
                        go podaje. Gin nie proponował mi kauteryzacji.
                        Z tą koleżanką nieźle - daje nadzieję.

                        Nieźle z tą koleżanką.
                        • aw1103 Re: Moje pytania związane z cp 10.08.07, 15:04
                          Mój niestety nic mi nie kazał robić, może dlatego, ze ta pierwsza ciąza była
                          zupełnie bez wspomagania i bez problemów.
                          Ja zastanawiałam się, czy nie zrobić tych badań,a le z kasa było krucho,a
                          wszystko musiałabym prywatnie. Cały czas jednak waham się nad tymi chlamydiami.
                          Ja też mam długi cykle, a tak naprawdę potrafię nie mieć @ nawet kilka miesięcy,
                          jeśli nie wspomogę sie luteinka.
                          O kauteryzację pytam, bo jak byłam w szpitalu to leżała ze mna dziewczyna, która
                          miała robioną te kauteryzację, bo miała trudnosci z zajściem, a wczesniej 2
                          poronienia. Dodatkowo mężowi wyszły słabe wyniki. Teraz jest w 16 tyg. ciąży i
                          trzymamy kciuki, zeby nadal było dobrze. Mój też mi nie proponował, ale
                          następnym razem go o to spytam
                          • tymonka30 Re: Moje pytania związane z cp 10.08.07, 19:20
                            Aw1103 moje cykle też czasem dochodziły do pół roku, kiedyś przez
                            rok nie miałam @, ostatnio przed tą cp coś się uregulowało, bez
                            hormonów @ przychodziły co 1,5 mies., ale to szczeście trwało
                            krótko. Nie wiem jak będzie teraz, bo hormony szaleją. Beta spadła
                            do 50 czyli nadal jestem w I tc - co za absurd! grrrr...
                            Poczekam do 6 tyg., jeśli @ nie porzyjdzie to udam się do gina po
                            duph.
                            A chlamydie chyba naprawdę warto. Warto zbadać chociaż jak kasy nie
                            ma te częstsze przyczyny, bo wszystkiego chyba też nie ma sensu, w
                            końcu mamy na koncie 1 zdrową ciążę wink

                            • aw1103 Re: Moje pytania związane z cp 11.08.07, 00:17
                              Tymonka, nie martw sie tą betą. Ona dość długo spada. Ja nie sprawdzałam u
                              siebie, ale czytałam na forum, jak takimi informacjami dzieliły sie dziewczyny.
                              Sprawdzaj tylko, czy spada. Jeśli tak to wszystko jest ok. Po porodzie podobno
                              też tak jest, że powolutku spada.
                              • tymonka30 Re: Moje pytania związane z cp 11.08.07, 08:35
                                Wiem wiem, aw1103 wyjeżdżam na tydzień, trza odpocząć
                                po 'wydarzeniach', na pewno jeszcze pogadamy po powrocie.
                                Papatki....
                                • tymonka30 Re: Moje pytania związane z cp 11.08.07, 08:37
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=66895800
                                  Jeszcze Ci podrzucam jeden wątek z 'N', może Ci się przyda do
                                  rozważań o drożności jajowodu po cp.
                                  Papa.
                                  • aw1103 Re: Moje pytania związane z cp 11.08.07, 16:29
                                    Tak, tak odpocznij. Należy Ci się porządny odpoczynek. smile
                                    A za linka dziękuję, na pewno poczytam.
                                    Pa, pa.
                                    • tymonka30 Re: Moje pytania związane z cp 21.08.07, 07:57
                                      Hej hej smile Ale się wybyczyłam. Jak starania? Może się naturalnie
                                      udało? Czy masz już wizytę wrześniową zaplanowaną?
                                      • aw1103 Re: Moje pytania związane z cp 21.08.07, 18:59
                                        Zazdroszczę odpoczynku smile
                                        Naturalnym sposobem to chyba sie już nie uda. Wiesz, ze u osób z PCO to wielka
                                        rzadkość. Jak raz sie udało to chyba drugi raz nie mogę liczyć na taki cud.
                                        Wizytę wrześniową już mam zaplanowaną. Idę do mojego profesora 3 września i
                                        pewnie od nowa clo, pregnyl i te inne specyfiki. Teraz miałam trochę problemów,
                                        bo @ nie było (co akurat nie jest u mnie nic nowego), ale bardzo bolały mnie
                                        jajniki. Wystraszyłam sie, ze to może być torbiel albo druga c.p. Ale okazało
                                        się, ze nic takiego nie ma, więc odetchnęłam z ulgą.
                                        • tymonka30 Re: Moje pytania związane z cp 21.08.07, 21:10
                                          To już za bardzo niedługo! smile Będe Ci kibicować, żeby szybko się
                                          udało, żebyś ładnie na stymulację reagowała itd., i żeby się
                                          zagnieździło gdzie powinno.
                                          • tymonka30 aw co u Ciebie ????????????????????????????? 15.09.07, 17:44
                                            • aw1103 Re: aw co u Ciebie ????????????????????????????? 16.09.07, 21:49
                                              Witaj Tymonka! Właściwie to nic ciekawego. Dzidzi na razie nie ma sad. Byłam u
                                              swojego gina i zlecił mi badanie hsg. Właśnie skończyła mi sie @, więc koło
                                              środy, czwartku stawie sie na badanie. Ciekawa jestem, co tam wyjdzie. Boję sie,
                                              ze po laparo porobiły się zrosty. Po tym badaniu mój gin zadecyduje, co dalej.
                                              Nie wiem, co on planuje, może kauteryzację jajników, a może znowu clo.
                                              A jak tam u Ciebie. Zaczynasz już staranka?
                                              • tymonka30 Re: aw co u Ciebie ????????????????????????????? 17.09.07, 14:24
                                                Ja jeszcze nie. Do końca roku przerwa ale cały czas myślę o tym co
                                                robić dalej. Rozmawiałam swego czasu z dziewczynami z Niepł. na ten
                                                temat i się dowiedziałam np., że jak się ma w wywiadzie cp to jest
                                                to przeciwskazanie do brania clo a w moim mieście na tym leku kończy
                                                się leczenie niepłodności niestety. Clo spowalnia perystaltykę
                                                jajowodu - nie wiedziałam. I opcje są 2. Pierwsza, że daję sobie
                                                ostatni raz szanse z clo jak tylko miną te przymusowe miesiące
                                                przerwy. A druga, że jadę do W-wy do Novum. Cały czas o tym myślę w
                                                sumie. Czas szybko leci więc chcę podjąć słuszną decyzję.
                                                Póki co czekam cały czas na @, bo na razie już 1,5 mies. po laparo a
                                                ta franca nie przychodzi. Będę musiała isć do gina. I widzisz nie
                                                mam na razie za sobą ani jednego cyklu przymusowej przerwy tak
                                                naprawdę. Bez sensu z tym PCO sad
                                                Jednak HSG. Mnie też to czeka ale mam jeszcze trochę czasu do tego
                                                badania. Zrób je, pewnie Ci coś podadzą przeciwbólowego jak będzie
                                                bardzo boleć choć zależy to od szpitala tak naprawdę.
                                                Pozdrawiam.
                                                • aw1103 Re: aw co u Ciebie ????????????????????????????? 18.09.07, 22:52
                                                  Tymonka, ja też biję się z myślami. U mnie w mieście, to wogóle jak powiedziałam
                                                  Pani, ze mam PCO i chciałbym drugie dziecko, to dała mi luteinkę. I koniec. Wiec
                                                  pojechałam troszkę dalej, do profesora, który przyjeżdża do pobliskiego
                                                  miasteczka. I to on mi dał to clo.
                                                  Właśnie ja tez biję sie z myślami, bo też czytałam o tym, ze w c.p łatwiej zajść
                                                  przy indukowanych cyklach. Zastanawiam się, ale na razie zrobię hsg, pojadę z
                                                  wynikami do tego mojego profesorka , zobaczę co on na to powie
                                                • lidek0 Re: aw co u Ciebie ????????????????????????????? 19.09.07, 06:49
                                                  Ja miałam cp i brałam Clo. Co do sprawności jajowodu to faktycznie
                                                  unikałabym starań przy owu z niego, moga porobić się zrosty a szansa
                                                  na kolejna cp jest niestety większa niż u kobiet, które wogóle jej
                                                  nie miały.
                                                  • tymonka30 Lidek i aw 19.09.07, 08:16
                                                    Lidek czy Ty się starasz o drugie dziecko? Mam do Ciebie pytanie,
                                                    tak mi się wydaję, że właśnie Ty kiedyś napisałaś chyba na boćku, że
                                                    zrobiły Ci się zrosty po poronieniu na macicy i przez to była cp?
                                                    Nie pomyliłam Cię z kimś? Ja miałam również poronienie i się tak
                                                    zastanawiałam czy jeśli są takie zrosty to zarodek może się cofnąć
                                                    do połowy jajowudu z powodu tego, że nie może się zagnieździć w
                                                    macicy?
                                                    Boję się powtórki, HSG nie stwierdzi zrostów w macicy więc w sumie
                                                    wniesie mi niewiele, bo podczas laparo usuwającej cp ordynator
                                                    stwierdził, że niby drugi jajowód drożny. To jeśli drożny to po co
                                                    inni mi mówią, żeby zrobić to HSG jak z drugiej strony wiem, że nie
                                                    mogę się starać.
                                                    Aw koniecznie daj znać po badaniu. Takie to leczenie w dziurach, ja
                                                    nawet z większego a i tak nie ma z kim gadać, echhh porażka. Na
                                                    razie chyba jestem w menopauzie, nie mogę spać, mam uderzenia
                                                    gorąca, biały śluz i @ niet. Musze iść do gina, koniecznie. Hormony
                                                    szaleją.

                                                  • aw1103 Re: Lidek i aw 19.09.07, 15:30
                                                    Tymonka jestem już po . Badanie nieprzyjemne, bardzo bolało. Miałam mieć ze
                                                    znieczuleniem, ale w końcu wyszło, ze bez. Jajowody są drożne obydwa, wiec
                                                    wszystko ok. W poniedziałek jadę do swojego gina, to coś tam postanowi. Nie
                                                    wiem, pewnie znowu clo.
                                                    Ja po laparo też miałam długo nie miałam @ i dostałam od gina nawet luteinę na
                                                    wywołanie

                                                    Do Lidek.
                                                    To właściwie po co brać clo, jak według ciebie lepiej wówczas się nie starać. Ja
                                                    rozumiem, ze clo może upośledzać ruch jajowodów, ale nie zawsze sie tak dzieje.
                                                    Właśnie piszę z dziewczyna, która zaszła przy pomocy clo. Choć ja też boje
                                                    sie,że historia może sie powtórzyć
                                                  • tymonka30 Re: Lidek i aw 19.09.07, 17:41
                                                    Zuch dziewczyna big_grinDD
                                                    I jajowody drożne, no to pięknie smile
                                                    Pewnie tak się stanie, że będę musiała wywoływać, w przyszłym
                                                    tygodniu idę do gina, niech już daje ten progesteron. Zanim
                                                    wywołam.... w którym cyklu po cp robiłaś to HSG dokładnie?
                                                    Kolejny krok do przodu big_grin
                                                  • aw1103 Re: Lidek i aw 19.09.07, 23:23
                                                    Tymonko, laparo miałam robioną na początku kwietnia, to jakby mój piąty cykl.
                                                    Choć u mnie trudno mówić o jakiś cyklach wink. Myślę, ze pewnie miałabym robione
                                                    to badanie wcześniej, ale cały sierpień mój gin był na urlopie, a w lipcu, to
                                                    urlop zrobiłam sobie ja.
                                                  • lidek0 Re: Lidek i aw 20.09.07, 06:52
                                                    Tak, pisaLam na boćku, że zrosty po łyżeczkowaniu były przyczyną cp.
                                                    Ja robiłam min.HSG i polecam. Zrosty u ujśćia jowodów do macicy moga
                                                    powodować, że zarodek do macicy się wogóle nie dostanie. Ale jeżeli
                                                    po laparo gin stwierdził, że drugi jajowód drożny to nie wiem czy
                                                    warto, chociaż po zamym laparo zrosty też moga być. Ja robiłam
                                                    histeroskopię, laparo i na końcu HSG.
                                                    Po urodzeniu Maćka miałm kolejną cp /ale już po pierwwszej szanse na
                                                    drugą są niestety większe/ i teraz wchodzi w grę jedynie invitro do
                                                    tego dochodzi niechęć starań mojego mężą /ale to inna historia/ i
                                                    starań już nie będzie.
                                                  • tymonka30 Re: Lidek i aw 21.09.07, 09:26
                                                    Dzięki za odp. Lidek. To jest wszystko bez sensu, bo jeśli po samej
                                                    laparo mogą się zrosty zrobić to jest to niekończąca się historia,
                                                    bo w sumie po każdej laparo trzebaby zrobić laparo wink)
                                                    Muszę iść w końcu do gina....
                                                    Aw pytam, bo się zastanawiam czy robić już w 3 cyklu, czy się
                                                    wszystko dobrze zagoiło, bo jak ma boleć to niech chociaż trochę
                                                    mnie boli. O matko, co my się mamy z tymi sprawami smile
                                                  • lidek0 Re: Lidek i aw 24.09.07, 08:01
                                                    Mniej inwazyjne od laparo jest HSG
                                                  • marzycielka3 Re: Do Tymonki 26.09.07, 16:04
                                                    Cześć Dziewczyny!Też jestem po cp,ale miałam laparotomię.U mnie tez niejest
                                                    wesoło właśnie jestem po clo i czekam...Cp miałam w marcu potem hsg,a
                                                    wcześniej(przed cp)też hsg i histeroskopię.Jeden jajowód mam niedrożny, a cp-
                                                    pech chciał usadowiła się w tym drugim!Ale po ostatnim hsg podobno jest wszystko
                                                    w porządku(w tym gdzie była cp)i działamy zobaczymy co z tego będzie,jestem
                                                    dobrej myśli.Chciałabym już dzidzię bo jestem po 30-stce,a to by była pierwsza
                                                    dzidzia!Pozdrawiam Was wszystkie gorąco!!!!
                                                  • tymonka30 Re: Do Tymonki 26.09.07, 16:48
                                                    Witaj smile Marzycielka a wiesz już czy reagujesz na ten lek ?????
                                                    Czy jeszcze nie byłaś na USG?
                                                  • mirinda74 Re: Do Tymonki 27.09.07, 10:39
                                                    Witam.Ja też jestem po cp laparoskopię miałam 04.08 ,@dostałąm 03.09
                                                    i byłam na kontroli u lekarza.Zlecił mi hsg i clo 2x1 od 3dc a potem
                                                    ok.10,11dc mam mieć hsg.Hsg też już miałam bo 2 razy poroniłam
                                                    ostatnio 2 lata temu.Choruję też na tarczycę ale hormony mam
                                                    oki.Miałam również 7 lat temu operowaną macicę dwurożną także
                                                    nazbierało mi się tego.Mam 33 lata i 7lat za sobą staranek ale
                                                    wierzę ciągle że w końcu się uda.Pozdrawiam i cieszę się że jesteście
                                                  • marzycielka3 Re: Do Tymonki 27.09.07, 15:40
                                                    Cześć Tymonko!Teraz jestem juz po usg,po stwierdzeniu big pęcherzyka wzięłam
                                                    pregnyl.Na clo reaguję ok(tzn pęcherzyki rosną) i dobrze się czuję.Zobaczymy co
                                                    z tego wyniknie.Pozdrawiam
                                                  • marzycielka3 Re:Do Mirindy 27.09.07, 15:51
                                                    Hej!Zawsze myślałam,że ja to jestem jedna na świecie do której się przyczepiły
                                                    wszystkie plagi egipskie,dopiero jak znalazłam te strony to tak jakos mi sie
                                                    raźniej zrobiło.Teraz wiem,że potrzeba dużo siły,wsparcia i dobrego nastawienia
                                                    do tego wszystkiego.Trzymam za nas wszystkie kciuki i mam nadzieję,że już
                                                    wkrótce każda z nas będzie się cieszyła z upragnionej fasolki!!!!
                                                  • tymonka30 Re:Do Mirindy 27.09.07, 17:57
                                                    Mi też miło, że nas tu więcej choć powód to do radości żaden wink)
                                                    Ja póki co robię przerwę w staraniach do grudnia, postanowiłam to w
                                                    tym tyg., po wizycie u gina, w szpitalu, u ogólnego, organizm mój
                                                    musi po prostu odpocząć, bo najzwyczajniej w świecie mi się buntuje.
                                                    Ale clo już w swoim życiu sporo zjadłam smile
                                                    Będę za was trzymać kciuki, bo wiem jakie przy tym są emocje.
                                                    kiss***

                                                  • marzycielka3 Re:Do Tymonki 27.09.07, 23:02
                                                    Hej!To prawda,że powód do radości żaden,ale wsparcie z Waszej strony
                                                    wielkie.Tymonko, przez jesień relaksuj się,nabieraj sił i bądź dobrej
                                                    myśli.Pozdrawiam gorącosmile))!!!
                                                  • tymonka30 Re:Do Tymonki 30.09.07, 16:41
                                                    Może przyszły rok będzie łaskawszy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka