arnika15
28.08.07, 10:27
Witam,
5 miesiecy temu urodziłam córeczkę. Po połogu byłam u gina na
kontroli. Podobno wszystko wyło w porządku. Teraz zmieniłam lekarza
(lekarz o b.dobrych opiniach) i dowiedziałam się, że mam mega
nadżerkę. Leczenie farmakologiczne nie sprawdzi się. Pozostaje krio
lub laser. Jednak lekarka najpier zleciła wykonanie kolposkopii.
Lekarz wykonujący badanie stwierdził, że ... nie mam nadżerki (choć
gołym okiem tak to może wyglądać). Według niego wygląda to na
zakażenie wirusem HPV. Pobrano fragmenty śluzówki, z niepokojem
czekam na wyniki...
Czy któraś z Was miała podobny problem?
Wiem,że to nie jest zaraz wyrok śmierci, ale przecież ktos w końcu
choruje na raka szyjki macicy...
Jeśli to HPV to nie wiem jak się mogłam zarazić. Do męża mam 100%
zaufanie...Jedyne co mi przychodzi do głowy to zakażenie szpitalne
(rodziłam w wodzie)...