Dodaj do ulubionych

bardzo chcę dziecka a mąż nie

11.07.03, 09:36
Mam 26 lat i od 3 lat jestem w stałym związku, od ponad roku mezatka.
Jakiś czas temu bardzo zapragnęłam dziecka jednak mój partner nie chce o tym
słyszeć bo twierdzi że nie dorósł do roli ojca (25 lat). Ostatnio odbylismy
zasadnicza rozmowę i ostatecznie on przez najbliże 2 lata nie chce dzieci.
od tego czasu stałam się apatyczna, nie mogę spać, "zacięłam" się w sobie i
postanowiłam że jak on tak to ja nie chcę dzieci i jak on bedzie chciał to
wtedy zobaczy. Postanowiłam poświęcić się pracy zawodowej (chce być typem
karierowiczki) i jeżeli wogóle zechcę dziecka to dopiero po 30. Poza tym mam
wstręt do męza i nie mam ochoty kochać się z nim. Do zbliżeń dochodzi tylko z
jego inicjatywy i bez żadnej przyjemnosci dla mnie. Najchętniej nie
kochałabym się z nim wcale. Postanowiłam schudnac i bardziej zadbać o siebie,
elegancko ubieram się do pracy. Robię to wszystko po to aby mąż był o mnie
zazdrosny bo wie że podobam się mezczyznom. Co mi jest i co zrobić aby nie
być taką dla męza?
A może ja mam racje. Już nie wiem co mam robić. Dla mnie to najlepszy moment
na urodzenie dziecka. Bardzo prosze o pomoc.


Obserwuj wątek
    • wronka8 Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 11.07.03, 10:12
      Ja miałam bardzo podobny problem. Mąż twierdził ciągle że jeszcze nie dorósł,
      że nie jest gotowy i każda nasza rozmowa na temat dziecka kończyła się kłótnią
      i "cichymi" dniami. Jakieś 3 miesiące temu znowu rozmawialiśmy o tym i znowu to
      samo... Poczułam się bardzo nieszczęśliwa, nie widziałam za bardzo sensu w tym
      małżeństwie, chodziłam smutna, nie chciało mi się z nim w ogóle rozmawiać i
      nagle cud - mąż powiedział że już jest gotowy, że bardzo chce mieć dziecko.
      Jakież było moje zdziwienie i ogromne szczęście. Nie wiem czy to po prostu
      musiał przyjść taki czas, że on dojrzał czy po prostu zauważył jaka jestem
      nieszczęśliwa - myślę że bardziej podziałało to drugie. Teraz staramy się o
      dziecko ale jak się przekonaliśmy wcale nie jest to takie proste.
      Bardzo dobrze Cię rozumiem i wiem jak cierpisz. Moja rada dla Ciebie: daj
      odczuć mężowi jak bardzo Ci na tym zależy, jak bardzo jesteś nieszczęśliwa z
      tego powodu. Nic nie można zrobić na siłę a więc cierpliwie czekaj aż on
      stwierdzi że również tego pragnie (wiem że to trudne). Życzę powodzenia i
      wytrwałości.
    • starlette Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 11.07.03, 10:27
      Wiesz, szczerze mówiac jestem w stanie go zrozumieć, tak naprawde facet 25
      letni może czuć się niedojrzały do roli ojca, ogromna większość moich kolegów
      w tym wieku nie dorosła do małżenstwa, a co dopiero ojcostwa. Nie powinnas
      obrazac się na męża, nie jesteście razem tylko po to żeby zaspokoic twoją
      potrzebę macierzyństwa,powinniećie obydwoje tego chciec i powinnas uszanowac
      jego racje. Jestes jeszcze młoda, nic się nie stanie jeśli poczekacie jeszcze
      rok, nawet dwa. Przez ten czas niech się oswaja ze świadomością że może byc
      fajnie być tatusiem.
    • magda010 Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 11.07.03, 10:45
      Ja tez mysle, ze to samo przyjdzie i to szybciej, niz Ty i maz sie spodziewacie. Prawie kazdy czuje sie swego czasu niedojrzaly do dziecka, czy malzenstwa, ale to sie zmienia duzo szybciej, niz sie przewiduje. Ja jeszcze rok temu mysl o malzenstwie odsuwalam na iles lat, a dzis jestem pewna, ze tego chce i nastapi to juz za kilka miesiecy. Jezeli maz mowi, ze za 2 lata, to prawdopodobne jest, ze dojrzeje do tej decyzji wczesniej. Daj mu troche czasu, niech sie oswoi z ta mysla, na pewno nic na tym nie stracisz.
    • moboj Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 11.07.03, 11:02
      wydaje mi się, że powinnaś sobie wyobrazić odwrotną sytuację: ty nie chcesz
      dziecka, uważasz, że nie jesteś jeszcze gotowa na ciążę, a to twój partner
      stara się na Tobie wymóc urodzenie dziecka. kiedy Ty się nie zgadzasz, on
      urządza demonstracje "jestem nieszczęsliwy i teraz to ja ci dopiero pokażę".
      czułabys się wtedy dobrze, czy uznałabyś, że twój mąż po prostu nie potrafi Cię
      zrozumieć, że nie jest wyrozumiały wobec twoich decyzji itp.
      tak ja to widzę.
    • eps Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 11.07.03, 11:12
      Bardzo dziękuję za słowa wsparcia. Może rzeczywiście przesadzam. Poczekam aż
      się zdecyduje. Ale boję się że później to ja naprawdę nie będę chciała z
      czystej wygody (przyzwyczaję się do spokoju w domu). Poza tym jak "ustawię się"
      zawodowo to nie wiem czy będę chciała całych tych problemó z ciażą,
      macierzyńskim. Mój małżonek powiedział że on chce za dwa lata i to dwoje dzieci
      jedno po drugim. Ja w życiu się na to nie zgodze bo ja chcę drugie dopiero z 3-
      4 lata. Na tym tle też mamy konflikt. Dla niego nie ma żadnego problemu że
      dzieci byłyby jedno po drugim. Dla mnie to duzy problem. Pracuję w takim
      zawodzie że nie mogę sobie pozwolić na 2 lata wyłączenia z pracy zawodowej
      (niewykluczając problemów z np. utrzymaniem ciąży, urlopem macierzyńskim). To
      też jest jeden z powodów że chcę teraz bo przecież jak urodzę 1 dziecko za 2-3
      lata to przy drugim (o ile wogóle się uda) urodzę mając 35 lat???? Nie
      obrażając nikogo ale wydaje mi się że będę trochę stara.
      Tak czy owak poczekam cierpliwie.
      Dzięki raz jeszcze.
      • monika.zdz Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 11.07.03, 11:40
        Wiesz,co ile dzieci,kiedy i w jakim odstępie będziecie mieli zdecyduje życie,bo
        nie zawsze jest tak ,że jak się chce to się je ma albo ,że jak się nie chce to
        ono się nie pojawi.Ty dziecka chcesz i takie sztuczne zapieranie się albo
        robienie z tego broni przeciwko mężowi (jak on będzie mnie teraz prosił o
        dziecko to ja mu pokażę!,teraz to sobie poczeka!)jest dziecinne (choć czasmi
        kuszące).Chłopak jest według mnie dosyć młody i może jeszcze poczekać,zresztą
        ty chyba też,oboje powinniscie dojrzeć do tej roli.Trzydzestka jest naprawdę
        niezłym wiekiem na rodzenie dzieci i mając urodzić kolejne dziecko w wieku 35
        lat naprawdę nie będziesz za stara. Narazie ci się tak wydaje bo masz 26 i
        typowe dla tego wieku przeświadczenie,że po trzydziestce osiąga się wiek
        emerytalny.To nie jest prawda.Za chwilę zobaczysz,bo ani się obejrzysz jak tą
        trzydziestkę osiągniesz.Ciesz się życiem,kochaj z mężem ,a dziecko się pojawi i
        twój mąż napewno będzie szczęśliwy bo generalnie widzę ,że przeciwko dziecku
        nie jest.
    • magda010 Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 11.07.03, 11:53
      Ja wlasnie chcialabym 2 dzieci prawie jedno po drugim, bo wydaje mi sie, ze latwiej jest wtedy zajac sie dziecmi, ktore sa w tym samym prawie wieku. No i w pracy wydaje mi sie, ze tez jest latwiej, jak sie raz a porzadnie poswieci dzieciom, a potem wroci na dlugo do pracy.
      • mausi12 Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 11.07.03, 12:04
        Po pierwsze to Ty bedziesz siedziala z dzieckiem w domu,a nie on.Po drugie to
        wyglada na to,ze on rzadzi w domu,a jak zechce dziecka to wskoczy do lozka?
        Powiem Ci jedno - nic zlego nie robisz i nie myslisz,a to naturalne,ze chcesz
        dziecka.Gdybyscie o tym porozmawiali przed slubem,a on podjal taka decyzje to
        nie jestem pewna czy chcialabys slubu i tak szybko podjela decyzje o slubie.On
        mysli tylko o sobie.
        • moboj Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 11.07.03, 12:35
          mausi12 napisała:

          > Po pierwsze to Ty bedziesz siedziala z dzieckiem w domu,a nie on.

          a dlaczego facet nie miałby siedzieć w domu z dzieckiem? teraz jest takla
          możliwość i własnie moja znajoma to teraz wprowadza w zycie - ona pracuje, on
          siedzi w domu i jest gosposiąsmile

          On
          > mysli tylko o sobie.

          a ona, domagając się dziecka tu i teraz, bo jak nie "to ja mu jeszcze pokażę",
          nie myśli tylko o zaspokojeniu własnych macierzyńskich potrzeb?
    • zalotnica Re: mam pytanie.... 11.07.03, 14:58
      eps napisała:

      > Mam 26 lat i od 3 lat jestem w stałym związku, od ponad roku mezatka.
      > Jakiś czas temu bardzo zapragnęłam dziecka jednak mój partner nie chce o tym
      > słyszeć bo twierdzi że nie dorósł do roli ojca (25 lat). Ostatnio odbylismy
      > zasadnicza rozmowę i ostatecznie on przez najbliże 2 lata nie chce dzieci.


      Bardzo mnie ciekawi jak sie MAZ zabezpiecza przed niechciana ciaza...?
      ...i juz dziekuje za odpowiedz.
      • frozena To nie ma NIC wspolnego z tematem 11.07.03, 15:44
        • zalotnica Re: ponawiam pytanie... 11.07.03, 16:04

          eps napisała:

          > Mam 26 lat i od 3 lat jestem w stałym związku, od ponad roku mezatka.
          > Jakiś czas temu bardzo zapragnęłam dziecka jednak mój partner nie chce o tym
          > słyszeć bo twierdzi że nie dorósł do roli ojca (25 lat). Ostatnio odbylismy
          > zasadnicza rozmowę i ostatecznie on przez najbliże 2 lata nie chce dzieci.


          Bardzo mnie ciekawi jak sie MAZ zabezpiecza przed niechciana ciaza...?
          ...i juz dziekuje za odpowiedz.



          • frozena Czy to nie obsesja? 11.07.03, 16:28
            ...sprowadzanie wszystkich zagadnien do jednego tematu (i jedynego "slusznego"
            wniosku)
            • zalotnica Re: ...Tobie juz dziekuje... 11.07.03, 19:31

              ...ale , czy to nie jest interesujace...?
              • olasawa Re: ...Tobie juz dziekuje... 11.07.03, 20:09
                zalotnica napisała:

                >
                > ...ale , czy to nie jest interesujace...

                nie jest, ale Ty chyba masz problem, może zmień forum?
                • zalotnica Re: ...Tobie juz dziekuje... 11.07.03, 23:47
                  olasawa napisała:

                  > zalotnica napisała:
                  >
                  > >
                  > > ...ale , czy to nie jest interesujace...
                  >

                  > nie jest...

                  ...czyzbys sadzila, ze juz wszyscy mezczyzni ida na "latwizne"...?



              • annuczek Re: ...Tobie juz dziekuje... 11.07.03, 20:11
                Zalotnico - to chyba jednak jest jakas obsesja. I tylko prosze - nie mow mi, ze
                sugerujesz Eps, zeby nie stosowala zadnego zabezpieczenia! Bo nie tedy droga do
                dojrzalego i szczesliwego zwiazku!!!

                Eps - wyposaz sie w odrobine cierpliwosci. Niech to dziecko bedzie Wasza
                wspolna decyzja. A jezeli maz mowi, ze chce - no to juz chyba dobrze. A ze za
                dwa lata - to tez nie jest az tak duzo czasu. Ani sie obejrzysz, a juz mina.
                Poza tym - sprobuj spokojnie przemyslec jego argumenty. Porozmawiajcie o tym
                raz jeszcze za jakis czas - ale bez nerwow, bez wymuszania, humorow (i z
                Twojej i jego strony), ale z wyraznym zaznaczeniem swoich racji.

                I rzeczywiscie - nie planuj az tak precyzyjnie: tu jedno dziecko, za iles tam
                lat kolejne. A co, jezeli akurat urodza sie bliznieta? A co jezeli te kilka lat
                pozniej cos - odpukac - innego stanie Wam na przeszkodzie.

                Zycze jak najszybszego wspolnego podjecia decyzji (a moze kompromis: zaczac
                proby za rok??? zastanawialas sie nad takim rozwiazaniem?). Oby obie strony
                byly szczesliwe i kochaly dzieci, ktore sie urodza. Pozdrawiam.
                • zalotnica Re: ...Tobie juz dziekuje... 11.07.03, 23:52
                  annuczek napisała:

                  >...I tylko prosze - nie mow mi, ze
                  >sugerujesz Eps, zeby nie stosowala zadnego zabezpieczenia! ...

                  ...alez wypraszam sobie takie posadzenia, to tylko zwykla ciekawosc...
                  ...ach, Ci mezczyzni...o;
                  • melmire Re: ...Tobie juz dziekuje... 12.07.03, 01:01
                    Bedzie smiesznie jak okaze sie ze maz stosuje prezerwatywy (na jego miejscu, i
                    na miejscu wszystkich facetow ktorzy zdecydowanie nie chca miec dziecka i
                    ktorzy nie ufaja partnerce tak bym robila) big_grin
                    • zalotnica Re: ...ale smieszne 13.07.03, 14:24
                      melmire napisała:

                      >Bedzie smiesznie jak okaze sie ze maz stosuje prezerwatywy (na jego miejscu, i
                      > na miejscu wszystkich facetow ktorzy zdecydowanie nie chca miec dziecka i
                      > ktorzy nie ufaja partnerce tak bym robila) big_grin

                      a co Cie tak rozsmieszaja te prezerwatywy ? a czy tez Cie rozsmieszy
                      sytuacja , jesli to ON nie chce miec dziecka...a to ONA wlasnie "lyka"...?
                      Dobrze byloby jeszcze aby nie miala po nich jakichs widocznych skutkow
                      ubocznych...
                      • jop Re: ...ale smieszne 13.07.03, 14:41
                        zalotnica napisała:

                        > Dobrze byloby jeszcze aby nie miala po nich jakichs widocznych skutkow
                        > ubocznych...

                        A niewidoczne może mieć?

                        MSPANC,

                        JoP
                        • zalotnica Re: ...ale smieszne 13.07.03, 15:20
                          jop napisała:

                          > zalotnica napisała:
                          >
                          > > Dobrze byloby jeszcze aby nie miala po nich jakichs widocznych skutkow
                          > > ubocznych...
                          >
                          > A niewidoczne może mieć?

                          To dziewczyny caly czas twierdza, ze nie maja zadnych WIDOCZNYCH
                          skutkow ubocznych, wiec wszystko jest u nich OK.
                          ...a jakie sa niewidoczne...o;
                          • jop Re: ...ale smieszne 13.07.03, 22:28
                            zalotnica napisała:

                            > ...a jakie sa niewidoczne...o;

                            To JAKIE konkretnie mogą być te niewidoczne?

                            J.
                            • zalotnica Re: ...????? 14.07.03, 18:51
                              jop napisała:

                              > zalotnica napisała:
                              >
                              > > ...a jakie sa niewidoczne...o;
                              >
                              > To JAKIE konkretnie mogą być te niewidoczne?

                              sorry, ale sami lekarze rozkladaja rece, wiec ja Ci tez nie odpowiem...
                              moze za 10-20 lat ?
                              • jop Re: ...????? 14.07.03, 23:27
                                zalotnica napisała:
                                > sorry, ale sami lekarze rozkladaja rece,

                                Ciekawe, moi nie rozkładają, tylko spytani podają liczby albo podpowiadają
                                słowa kluczowe do szukania w Medline.

                                >wiec ja Ci tez nie odpowiem...
                                > moze za 10-20 lat ?

                                Od wprowadzenia tabletek antykoncepcyjnych minęło ponad 40 lat. No i?

                                JoP
                                • zalotnica Re:...to oswiec nas...n/t 15.07.03, 00:42
                                  jop napisała:

                                  > zalotnica napisała:
                                  > > sorry, ale sami lekarze rozkladaja rece,
                                  >
                                  > Ciekawe, moi nie rozkładają, tylko spytani podają liczby albo podpowiadają
                                  > słowa kluczowe do szukania w Medline.
                                  >
                                  > >wiec ja Ci tez nie odpowiem...
                                  > > moze za 10-20 lat ?
                                  >
                                  > Od wprowadzenia tabletek antykoncepcyjnych minęło ponad 40 lat. No i?
                                  >
                                  > JoP
                                  • jop Re:...to oswiec nas...n/t 15.07.03, 07:48
                                    Masz do dyspozycji całe zasoby Intrenetu. Dlaczego ktoś ma odrabiać za Ciebie
                                    zadanie domowe? W końcu to Ty straszysz tymi mitycznymi skutkami ubocznymi. To
                                    może podasz w końcu jakie są i jakie jest prawdopodobieństwo ich wystąpienia?

                                    JoP
                      • melmire Re: ...ale smieszne 13.07.03, 16:33
                        Bedzie smiesznie, bo ty z gory zakladasz ze on ja "zmusza" do stosowania
                        pigulek tongue_out
                        • zalotnica Re: ...ale smieszne 13.07.03, 17:15
                          melmire napisała:

                          > Bedzie smiesznie, bo ty z gory zakladasz ze on ja "zmusza" do stosowania
                          > pigulek tongue_out

                          ...wiec wytlumacz mi , ze jest inaczej...
                          • melmire Re: ...ale smieszne 14.07.03, 09:05
                            Jak mam ci wytlumaczyc, skoro sama nie wiem ( w przeciwienstwie do ciebie?)
                            Dziewczyna musialaby sie wypowiedziec.
                            • zalotnica Re: ...a szkoda... 14.07.03, 18:48
                              melmire napisała:

                              > Jak mam ci wytlumaczyc, skoro sama nie wiem ( w przeciwienstwie do ciebie?)
                              > Dziewczyna musialaby sie wypowiedziec.

                              Szkoda, ze autorka watku nas tak zostawila same, a temat naprawde jest
                              ciekawy. Musi sie czuc jednak samotna w swoim zwiazku, poniewaz to samo
                              pytanie zadala na forum depresja...
    • blum Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 12.07.03, 10:07
      daj mezowi czas!!!chyba ze chcesz zeby zwial gdzie pieprz rosnie od hormonalnie
      i psychicznie odmienionej przez ciaze i karmienie kobiety z ktora dopiero co
      zaczal prawdziwie wspolne zycie. Najlepszy ojciec dziecku to dojrzaly do tego
      ojciec. Moj maz ma 43 lata mamy 4 letniego synka, w podobnym wieku jest kilku
      znakjomych tatusiow, najczesciej facetow po przejsciach, ktorych pierwsze
      dzieci urodzily sie gdy mieli 20 lat. Ojcostwo i im i jak sie zdaje ich
      dzieciom smakuje najlepiej dopiero teraz...
      Radze poczekac no moze nie do 40, ale ze 2-3 lata na pewno.
      I wsluchaj sie w to co chce Ci powiedziec Twoj maz.
      pozdrowienia
      blumstein
      • mausi12 Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 12.07.03, 14:22
        Jak sie nie ufa partnerce to nie bierze sie slubu,a poza tym jesli on nie jest
        JESZCZE gotowy do posiadania dziecka to chyba nie byl gotowy do ozenienia
        sie.To normalne,ze kobieta w wieku 26 lat chce dziecka,a nie bedzie czekala do
        30 lat!Jest tez jedno "ale".Wiele par,ktore odkladaja decyzje "na
        potem"...tego "potem"juz nie ma,albo zaczynaja sie prawdziwe schody,bo kobieta
        nie moze zajsc w ciaze!Do tego dochodza stresy i...kolo sie zamyka.
        • mausi12 Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 12.07.03, 14:24
          No nie wiem czy facet po 40 urodzinach jest lepszym ojcem....
          • moboj Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 12.07.03, 14:34
            mausi12 napisała:

            > No nie wiem czy facet po 40 urodzinach jest lepszym ojcem....

            a sądzisz, że to, czy sie jest lub nie jest dobrym ojcem zalezy od wieku tegoż?
            bo mnie się wydaje, że zalezy po prostu od charakteru ojca i jego podejścia do
            dziecka.
            a poza tym: sądzisz, że zawarcie związku małżeńskiego równa się chęci
            natychmiastowego posiadania dziecka? bo mnie się wydaje, że nie.
            • mausi12 Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 12.07.03, 22:37
              A mi sie wydaje,ze tak,bo wlasnie tego chce ta dziewczyna.Gdyby wiedziala
              przed slubem,ze facet nie chce dziecka to nie wiem czy tak szybko wzieliby
              slub tym bardziej,ze ona ma przez to awantury juz teraz.Kazda ich rozmowa o
              dziecku konczy sie awantura.
              To czy facet,ktory jest w wieku 40 lat-jest dobrym czy - nie - tata-moglabym
              AKURAT duzo powiedziec,ale nie w rozmowie z toba,bo widac,ze masz nosek
              zadarty do gory i jestes jeszcze szczypior.
              • moboj Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 13.07.03, 01:10
                mausi12 napisała:

                > A mi sie wydaje,ze tak,bo wlasnie tego chce ta dziewczyna.Gdyby wiedziala
                > przed slubem,ze facet nie chce dziecka to nie wiem czy tak szybko wzieliby
                > slub tym bardziej,ze ona ma przez to awantury juz teraz.Kazda ich rozmowa o
                > dziecku konczy sie awantura.

                też bym się awanturowała, gdyby mój partner wymagał ode mnie urodzenia dziecka
                wtedy, kiedy ja na to nie jestem gotowa i nie mam na to ochoty. postaw się w
                miejscu kobiety, której facet wybiera moment na urodzenie dziecka i nie
                przyjmuje sprzeciwu do wiadomości.

                > To czy facet,ktory jest w wieku 40 lat-jest dobrym czy - nie - tata-moglabym
                > AKURAT duzo powiedziec,ale nie w rozmowie z toba,bo widac,ze masz nosek
                > zadarty do gory i jestes jeszcze szczypior.

                zycie mnie tak pokopało, że ani mi w głowie zadzierac nosa. moi przyjaciele,
                którzy akurat obok mnie siedzą nieźle się ubawili czytając tę Twoją diagnozę.
                piszę to, co wiem z własnego doświadczenia - zarówno życiowego, jak i tego
                zawodowego. a pracuję w takim zawodzie, że mam kontakt i z dziećmi, i z ich
                rodzicami (jestem nauczycielem i logopedą).
                a co do wieku rodziców: przychodzą do mnie rodzice w różnym wieku. swego czasu
                była nawet para, której dziecko urodziło się, kiedy mieli 16 - 18 lat. nigdy w
                zyciu nie widziałam równie zaangażowanych i troskliwych rodziców. są i starsze
                osoby - to też wspaniali rodzice. a co do czterdziestoletnich rodziców: mój
                partner urodził się, kiedy jego mama miała 38 lat, a jego tata 40. i wiesz co?
                zawsze mu zazdrościłam rodziców. to świetni ludzie. moi rodzice mieli 21 - 23
                lata, kiedy ja sie urodziłam i chętnie zmieniłabym rodziców na jakis innych.
                wiek naprawdę nie jest wyznacznikiem dobrego rodzicielstwa.
                a co to znaczy "szczypior"? bo u nas na polonistyce jakos tego słowa sie nie
                używało...
                • mojmisiek0 Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 13.07.03, 20:27
                  czytam sobie ten twój liścik i trochę cię rozumiem, bo tak się składa, że ja
                  też chcę mieć dziecko chociaż ta moja chęć pojawiła się dopiero niedawno, kiedy
                  rozmawiałam z mężem /a jesteśmy po ślubie cztery lata, ja mam 29lat/to wydawało
                  mi się że on też tego chce, ale niestety, tak naprawdę to mężczyzna chyba żadko
                  wie tak dokładnie kiedy jest ten właściwy moment na posiadanie dziecka, boi się
                  odpowiedzialności za dziecko,tym bardziej jeżeli nigdy wcześniej nie był ojcem,
                  zwyczajnie nie ma pojęcia czym to się je. Ja co prawda też nie mam tak naprawdę
                  pojęcia, ale chyba działają hormony ,,macierzyństwa,,. Nie miej mężowi za złe,
                  że nie do końca jest na to gotowy, ale pozwól mu się do roli ojca przygotować.
                  Tak naprawdę to na pewno nawet za 2 lata nie do końca będzie pewien czy tego
                  naprawdę chce i czy to już ta pora? Moze powinnaś zadziałać przez zaskoczenie.
                  Znajomi którzy nie planowali dziecka i tak jakoś wyszło, zgodnie teraz
                  przyznają, że gdyby mieli planować to też sokńczyłoby się na tym że odwlekaliby
                  tę decyzję w nieskończoność, bo przecież zawsze jest coś ,,ważniejszego,,
        • starlette Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 12.07.03, 14:30
          To co proponujesz? ma się z nim rozwieść czy zajść podstępnie?
    • mausi12 Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 12.07.03, 22:41
      Rozwiesc sie czy zajsc podstepnie w ciaze teraz nie ma sensu z prostej
      przyczyny- takie rzeczy-wazne rzeczy - zalatwia sie przed slubem,bo potem jest
      tak jak u ciebie.
      • starlette Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 12.07.03, 23:33
        tak jak u mnie? a jak jest u mnie?
      • jop Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 13.07.03, 12:40
        mausi12 napisała:

        > Rozwiesc sie czy zajsc podstepnie w ciaze teraz nie ma sensu z prostej
        > przyczyny- takie rzeczy-wazne rzeczy - zalatwia sie przed slubem,

        Nie wiemy, czy i jakie były ustalenia przedślubne inicjatorki wątku. Być może
        założyła domyślnie, że przyszły mąż chce mieć dzieci, "no bo wszyscy chcą"
        (duży błąd), albo usłyszała, że chce, ale jeszcze nie teraz, i uznała, że po
        roku zachce. Też duży błąd, bo u większości ludzi "nie chcę jeszcze dziecka"
        oznacza "jeszcze nie wiem, czy chcę mieć dzieci", z czego może się ostatecznie
        wyklarować "nie, nie chcę". I do takiej decyzji każdy ma prawo, a wtedy druga
        strona musi sobie odpowiedzieć, na czym zalezy jej bardziej - na byciu z tą
        osobą czy duplikacji własnych genów.

        > bo potem
        > jest tak jak u ciebie.

        Nie konfabuluj. Albo rozróżniaj rozmówców.

        JoP
        • mausi12 Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 13.07.03, 20:50
          Bzdury piszesz.Nie chodzi o duplikacje genow,chyba ze ty chcesz tylko z tego
          powodu posiadac dziecko!,ale o to,ze prawie kazda kobieta chce dziecka.To jest
          naturalne i normalne.Jak urodzilam dziecko to wcale mi nie chodzilo o
          duplikacje genow!!!Zastanow sie co ty piszesz!Wlasnie przed slubem rozmawia
          sie o takich powaznych sprawach,bo to jest powazna sprawa.
          • jop Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 13.07.03, 22:25
            mausi12 napisała:

            > Bzdury piszesz. Nie chodzi o duplikacje genow,chyba ze ty chcesz tylko z tego
            > powodu posiadac dziecko!,ale o to,ze prawie kazda kobieta chce dziecka.

            Z ostatnich badań, którymi zachłystywało się "Wprost" wynika, ze 1/5 kobiet
            dzieci mieć nie chce. Więc pojęcie "prawie" masz, jak widzę, dość obszerne.

            > To jest
            > naturalne i normalne.

            Tak samo, jak naturalna i normalna jest niechęć do posiadania.

            > Jak urodzilam dziecko to wcale mi nie chodzilo o
            > duplikacje genow!!!

            Przepraszam, ale naprawdę kompletnie mnie nie obchodzi, czy masz dziecko
            dlatego, że chcesz unieśmiertelnić swoje geny czy po to, żeby miał Ci ktoś
            szklankę wody podać na starość. Twój problem. Nie o tym rozmawiamy.

            >Zastanow sie co ty piszesz!

            Obawiam się, się w przeciwieństwie do Twojego histerycznego tonu moje
            wypowiedzi są przemyślane i wyważone.

            > Wlasnie przed slubem rozmawia
            > sie o takich powaznych sprawach,bo to jest powazna sprawa.

            Rozmawiać oczywiście trzeba, ale właśnie usiłuję Ci wytłumaczyć, że rozmowy te
            mogą się nie na wiele przydać, bo ludzie różnie sobie różne rzeczy interpretują
            (przeważnie tak, że wyszło na ich), a poza poglądy na różne rzeczy ewoluują.
            (Znam co najmniej 2 osoby, które na początku związku chciały mieć dziecko,
            potem im przeszło. Akurat na szczęście w obu przypadkach partner zdanie
            podzielał. A gdyby nie? Wot, probliem. "No przecież mówiłaś, że chcesz...")

            J.
    • iwona_ar Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 13.07.03, 20:34
      Kopnij go w tyłek i znajdź sobie faceta, który Cie zrozumie
      • mausi12 Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 13.07.03, 20:52
        "jop" ja do ciebie nie pisze,a najpierw uwaznie czytaj!Dobry dalas sobie
        pseudonim-jopa masz niezlego!
        • jop Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 13.07.03, 22:32
          mausi12 napisała:

          > "jop" ja do ciebie nie pisze,a najpierw uwaznie czytaj!

          Właśnie czytam uważnie i dalej nie mogę wydedukować, kogo miałaś na myśli
          pisząc "jak u ciebie". Mnie na pewno nie, bo wtedy nie brałam udziału w tym
          wątku. Starlette? Ona o swojej sytuacji nic nie pisała. Więc kogo?

          J.

          P.S. W języku polskim zdania zaczyna się wielką literą, a po znakach
          przestankowych daje spację. Czy może jakaś reforma pisowni mi umknęła?
          • mausi12 Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 14.07.03, 13:32
            Tak myslalam,ze dalej nie wiesz o co chodzo,ale jak ktos zatrzymal sie na
            poziomie wieku mojego dziecka to sie nie dziwie...Tak jak pisalam
            wczesniej "jop" pasuje do ciebie jak najbardziej.Wiem jak pisac poprawnie,a
            do"osob" takich jak ty-pisze na innym poziomie jesli mozna w ogole
            powiedziec,ze ty masz jakis poziom!!!Opanuj chociaz dobrze dwa inne jezyki jak
            ja to pogadamy,ale na takim poziomie na jakim ty sie zatrzymalas-nic z ciebie
            i tak nie bedzie.Wlasnie zauwazylam,ze tylko ty na tym forum nie masz nic
            interesujacego do powiedzenia,ale jak ktos ma zakalec w glowie to
            normalne.Zacznij sie uczyc tumanie,bo jak przyjedziedz do kraju,w ktorym
            mieszkam-bedziesz musiala isc na kurs jezyka dla idiotow.
            • moboj Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 14.07.03, 13:36
              mausi12 napisała:

              > Tak myslalam,ze dalej nie wiesz o co chodzo,ale jak ktos zatrzymal sie na
              > poziomie wieku mojego dziecka to sie nie dziwie...Tak jak pisalam
              > wczesniej "jop" pasuje do ciebie jak najbardziej.Wiem jak pisac poprawnie,a
              > do"osob" takich jak ty-pisze na innym poziomie jesli mozna w ogole
              > powiedziec,ze ty masz jakis poziom!!!Opanuj chociaz dobrze dwa inne jezyki
              jak
              > ja to pogadamy,ale na takim poziomie na jakim ty sie zatrzymalas-nic z ciebie
              > i tak nie bedzie.Wlasnie zauwazylam,ze tylko ty na tym forum nie masz nic
              > interesujacego do powiedzenia,ale jak ktos ma zakalec w glowie to
              > normalne.Zacznij sie uczyc tumanie,bo jak przyjedziedz do kraju,w ktorym
              > mieszkam-bedziesz musiala isc na kurs jezyka dla idiotow.

              a Tobie polecam kurs dobrego wychowania. no i może jeszcze sztuki konwersacji
              na odpowiednim poziomie i bez wyzwisk.
            • moboj Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 14.07.03, 13:38
              mausi12 napisała:

              > Tak myslalam,ze dalej nie wiesz o co chodzo,ale jak ktos zatrzymal sie na
              > poziomie wieku mojego dziecka to sie nie dziwie...Tak jak pisalam
              > wczesniej "jop" pasuje do ciebie jak najbardziej.Wiem jak pisac poprawnie,a
              > do"osob" takich jak ty-pisze na innym poziomie jesli mozna w ogole
              > powiedziec,ze ty masz jakis poziom!!!Opanuj chociaz dobrze dwa inne jezyki
              jak
              > ja to pogadamy,ale na takim poziomie na jakim ty sie zatrzymalas-nic z ciebie
              > i tak nie bedzie.Wlasnie zauwazylam,ze tylko ty na tym forum nie masz nic
              > interesujacego do powiedzenia,ale jak ktos ma zakalec w glowie to
              > normalne.Zacznij sie uczyc tumanie,bo jak przyjedziedz do kraju,w ktorym
              > mieszkam-bedziesz musiala isc na kurs jezyka dla idiotow.

              i jeszcze jedno: zdaje się, że jeszcze niedawno mi zarzuciłaś zadzieranie nosa
              (choć nie poparłas tego żadnym cytatem z moich wypowiedzi, ale w sumie mało
              mnie to obchodzi), a to Ty sama wypowiadasz się w tonie "co to nie ja".
              • jop Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 14.07.03, 15:02
                moboj napisała:

                > i jeszcze jedno: zdaje się, że jeszcze niedawno mi zarzuciłaś zadzieranie
                > nosa (choć nie poparłas tego żadnym cytatem z moich wypowiedzi, ale w sumie
                > mało mnie to obchodzi), a to Ty sama wypowiadasz się w tonie "co to nie ja".

                Wyluzuj, nie wiem, kim jest to coś, ale sprawia wrażenie sfrustowanej
                nastolatki, której rodzice płacą za internet i wydaje jej się, że jak jest
                (pozornie) anonimowa, to może sobie wpaść i nabluzgać.

                Szkoda czasu na dyskusję z kimś, kto nie opanował nauki czytania ze
                zrozumieniem na poziomie podstawowym (na pytanie "kogo właściwie miałaś na
                myśli pisząc 'jak u ciebie'" nie doczekaliśmy się odpowiedzi) i kto na
                uprzejmie zadane pytanie odpowiada stekiem obelg i nieuprawionych spekulacji.

                J.
                • moboj Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 14.07.03, 15:12
                  jop napisała:
                  > Wyluzuj, nie wiem, kim jest to coś, ale sprawia wrażenie sfrustowanej
                  > nastolatki, której rodzice płacą za internet i wydaje jej się, że jak jest
                  > (pozornie) anonimowa, to może sobie wpaść i nabluzgać.
                  >
                  > Szkoda czasu na dyskusję z kimś, kto nie opanował nauki czytania ze
                  > zrozumieniem na poziomie podstawowym (na pytanie "kogo właściwie miałaś na
                  > myśli pisząc 'jak u ciebie'" nie doczekaliśmy się odpowiedzi) i kto na
                  > uprzejmie zadane pytanie odpowiada stekiem obelg i nieuprawionych spekulacji.
                  >
                  > J.

                  co racja, to racja. pozdrawiamsmile
      • mojmisiek0 Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 13.07.03, 20:55
        jeżeli można ustosunkować się do listu iwony_ar, to zastanawiam się czy masz
        męża? Przyczyny konfliktów w małżeństwie są różne, najważniejsze umieć
        dochodzić do porozumienia.
        • mausi12 Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 15.07.03, 01:24
          Za internet place sobie sama nie po to konczylam studia,a nastolatka dawno juz
          nie jestem.Z tego co wiem to mialas doradzic osobie tutaj pytajacej,a nie
          zajmowac sie ortografia.Uderzajaca jest twoja glupota.Tobie nawet zostanie
          matka nie pomoze zmadrzec.
          Ty nawet nie potrafisz zrozumiec,ze dziewczyna chce dziecka,bo ty bedziesz
          czekac jak pies,az ci facet POZWOLI zajsc w ciaze.Pozostaniesz sterylna jak
          dlugo on bedzie chcial.Myslisz,ze kogos mozesz obrazac?Przykro mi,ale trafilas
          na osobe,ktora sobie nie da.Ucz sie jezykow tumanie,bo pozniej przyjezdzaja do
          nas takie tumany z Polski i udaja,ze sa madre...
          • awnee Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 15.07.03, 01:42
            Kobieto! Więcej kultury, luzu i dystansu wobec własnej
            siebie. Nie wiem ile masz lat ale piszesz jak nastolatka.
            I naprawdę, to gdzie mieszkasz nie ma żadnego znaczenia.
            Przestań to podkreslać, z łaski swojej. Aż przykro się
            Twoje posty czyta...

            moboj, jop - serdeczne pozdrowionka! big_grin
            --
            Pozdrawiam.
            awnee.

            "Wszystkie marzenia się spełniają..."
            • elodia Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 15.07.03, 02:16
              "Ty nawet nie potrafisz zrozumiec,ze dziewczyna chce dziecka,bo ty bedziesz
              czekac jak pies,az ci facet POZWOLI zajsc w ciaze.Pozostaniesz sterylna jak
              dlugo on bedzie chcial."


              Jasne najlepiej zajść nie biorąc pod uwagę jego zdania a potem... gdy odejdzie
              pozbawić to wymarzone dziecko ojca . Jak słyszę , że jakaś kobieta mówi , że to
              nic takiego bo ona zastąpi dziecku ojca i matkę to mi sie coś robi !!! Wiem ,
              że niektóre zostały samotnymi matkami wbrew swojej woli aleee czy wy wiecie ,
              że ponad 90% samobójców to ludzie , którzy w dzieciństwie nie mieli kontaktu z
              ojcem , mieli ten kontakt zły lub... ich ojcowie niedojrzali do roli taty ?
              Właśnie ojciec swoją akceptacją i miłością ojcowską daje tą niesamowitą
              odporność , która zostaje na całe życie . Inna jest rola matki - inna ojca więc
              tak jak nie można być jednocześnie pacyfikatorem i pacyfistą tak nie można być
              i ojcem i matką . Odradzam jakiegolwiek nieuczciwe podstępy !
              Dobrze , że facet ma odwagę przyznać się , że jeszcze nie dojrzał , dobrze , że
              w ogóle zdaje sobie z tego sprawę !!! Znam przypadki kiedy wychodziło to już po
              przyjściu na świat potomka i oczywiście najgorzej na tym wychodziło dziecko .
              Radzę cierpliwość lecz jeśli sytuacja będzie się przeciągać to po kilku latach
              czekania - wizytę u psychologa . Nie widzę natomiast sensu by udawać cokolwiek
              lub robić na złość .
          • jop Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 15.07.03, 08:00
            Zrozum, nikogo nie obchodzi, skąd piszesz i kto płaci za Internet pozwalający
            Ci wyładowywać imigranckie kompleksy. Widzisz, ja nie spekuluję, kim jesteś i
            co robisz, choć kultura i poziom Twoich wypowiedzi sugerują, że szorujesz gary
            w jakiejś spelunie w Szikagowie. I nie chodziło mi o ortografię, tylko ogólną
            estetykę pisania - to jest wyraz Twojego szacunku dla rozmówców (lub w tym
            przypadku jego braku). A co do języków - proszę bardzo, możemy przejść na
            angielski albo niemiecki, ale czy nie sądzisz, że człowiekowi udającemu
            wykształconego wypada najpierw umieć sklecić poprawnie zdanie ojczystym języku?

            Zaś merytorycznie: dopuszczasz taką myśl, że niektórzy ludzie mogą nie chcieć
            mieć dzieci (teraz, w ogóle), czy też główka na taką myśl za mała? Albo jesteś
            w stanie sobie wyobrazić, że dla niektórych bycie z tym konkretnym partnerem,
            który dzieci mieć nie chce jest ważniejsze niż chęć posiadania dzieci?
            • hibou Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 15.07.03, 12:09
              Dajcie sobie kobiety spokój z tą durną dziwką. Niech siedzi sobie tam gdzie
              siedzi i zdycha w poczuciu własnej wyższości.
        • iwona_ar Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 25.07.03, 23:11
          mojmisiek0 napisała:

          > jeżeli można ustosunkować się do listu iwony_ar, to zastanawiam się czy masz
          > męża? Przyczyny konfliktów w małżeństwie są różne, najważniejsze umieć
          > dochodzić do porozumienia.

          Mam narzeczonego. Nauczyłam sie, ze związek to sztuka kompromisu. Najwyrażniej
          mąż tej dziewczyny tej sztuki nie opnanował.
          • moboj Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 26.07.03, 00:37
            iwona_ar napisała:

            > Mam narzeczonego. Nauczyłam sie, ze związek to sztuka kompromisu.
            Najwyrażniej
            > mąż tej dziewczyny tej sztuki nie opnanował.

            wątek juz wygasł, ale skoro sie odezwałaś to mam pytanie: a czy uważasz, że ta
            dziewczyna umie pójść na kompromis? ona dość dziecinnie stwierdziła, że "teraz
            i juz, a jak nie to ja ci dam popalić" - to jest dojrzałość? wiesz, mnie by się
            bardzo nie podobało, gdyby mój partner przyszedł i powiedział, że właśnie teraz
            chce miec dziecko i koniec kropka.
          • melmire Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 26.07.03, 00:38
            Albo ona. Decyzji o dziecku nie podejmuje sie metoda kompromisow, moim zdaniem
            przynajmniej. Osobiscie mam zamiar poczekac az moj luby do tego dorosnie.
    • eps Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 15.07.03, 07:24
      Cze!
      Przez weekend spokojnie poromawialismy z męzem i doszliśmy do porozumienia.
      Zaczniemy się starać za rok a kiedy się dzidziuś urodzi to zobaczymy jak nam
      będzie szło. Dzięku za porady.
      • mausi12 Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 15.07.03, 11:51
        Prosze bardzo,mozesz pisac po niemiecku i angielsku.Tak sie sklada,ze gdybys
        mowila choc w jednym opcym jezyku to wiedzialabys w jakim kraju
        mieszkam.Wybacz,ale w niemieckim mi nie dorownasz.Ty nawet nie wiesz jak
        poprawnie wymawia sie Hannover!Uczylas sie w Polsce jezyka,a potem wyjezdzasz
        za granice i My musimy sie wstydzic za Polakow,od
        ktorych "paruje"nieumiejetnosc poprawnej rozmowy!Przykro mi,ale garow nie
        musze szorowac,a zdziwilabys sie jak dobrze zyje.Ty myslisz,ze jak Polacy
        wyjezdzaja za granice to im sie ZAWSZE nie udaje?!Ty jestes jakas chora,a przy
        okazji-zazdrosna.Siedzisz w Polsce,biede klepiesz,a swoje totalne bzdury
        wynosisz na forum internetu!Wez sie do roboty,a nie pouczaj inne osoby.Nie
        dziwie sie,ze tutaj o takich Polkach jak "ty" mowia zawsze to samo...
        Ja mam to gdzies co ty piszesz,bo najnormalniej w swiecie "bije"od ciebie
        zazdrosc spowodowana twoja bieda.Prowokuje ciebie caly czas tym co pisze.Widac
        jaki masz poziom,bo gdybys byla inteligentna to w ogole nie odpisywalabys na
        moje posty!No tak,ale...prawda boli!Nie zycze sobie,aby "takie zero" jak ty
        pisalo do mnie,a nie mam zamiaru odpisywac tobie wiecej,bo nie bede znizala
        sie do poziomu panienki,ktora-aby zarobic na internet-stoi na autostradzie.
        • elodia Re: bardzo chcę dziecka a mąż nie 16.07.03, 00:17
          Dobry Boże daj zdrowie bo na rozum za późno .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka