supernova27
11.10.07, 12:37
Juz drugi miesiac mam infekcje. Na poczatku myslalam naiwna, ze przejdzie, ze
to moze jakas reakcja na prezerwatywy, chociaz do tej pory tak na nie nie
reagowalam. Ale nie przeszlo, robi sie coraz gorzej. Piecze mnie i swedzi caly
srom i w okolicach odbytu. Dodatkowo od kilku dni nasilaja sie uplawy koloru
zoltawego lub brudno-zoltawe-zielonkawe w postaci grudek. Nigdy sie z czyms
takim nie spotkalam. Boli mnie strasznie po stosunku i gdy oddaje mocz. Wizyte
u gina mam dopiero za dwa tygodnie. Mam nadzieje, ze jakos wytrzymam. Martwie
sie tylko, czy to cos powaznego. I skad to sie przywleklo. Od prawie 4 lat mam
stalego partnera, na punkcie higieny osobistej mam bzika- nie tylko zmieniam
co kilka dni reczniki, ale tez je prasuje (bo gdzies tam kiedys slyszalam, ze
tak jest bardziej higienicznie), prasuje tez bielizne. Zaczynam juz
podejrzewac partnera o skok w bok. Ale nawet jesli, to przeciez uzywamy
prezerwatyw... Kilka miesiecy temu w trakcie brania pigulek rowniez mialam
infekcje, ale wowczas wygladalo to troszeczke inaczej. Bylam przekonana, ze to
grzybica. Lekarz wowczas sprawdzil wymaz i stwierdzil, ze grzybica to chyba
nie jest (albo po prostu za wczesnie na jej rozpoznanie), ze widzial jedynie
jakies bakterie (jakis rodzaj kokow). Dal mi jednak leki na grzybice i objawy
ustapily. Czy myslicie, ze jest jakis zwiazek pomiedzy tamta infekcja a tym,
co sie ze mna teraz dzieje?
Prosze o powazne odpowiedzi.