Dodaj do ulubionych

i o co chodzi?

23.07.03, 16:05
kochane..no nie rozumiem..drugi raz zmianiam tabletki anty ze względu na
znaczne obniżenie libido.najpierw była Diane35, zmiana na Regulon - ginekolog
wyraźnie zapytana powiedziała, ze normalnie robić 7-dniową przerwe upewniałam
sie na forum i wyraźnie "usłyszałam" ze żadnej przerwy nie robić. nie
zrobiłam.
dziś byłam na wizycie i znowu zmiana tym razem na Logest. znowu sie wyraźnie
pytam czy brać po przerwie (tym razem nie mam wyjścia bo dostałam sie na
wizyte dopiero w 6 dniu przerwy, ale musze wiedziec czy będe zabezpieczona
czy tez nie) no i odpowiedź- tak normalnie po przerwie. porównałam zawartość
estrogenów no i w logeście jest wszystkiego mniej (o ile mnie wzrok nie myli)
czyli z tego co słyszałam to przerwy nie powinno byc .
Powiedzcie co o tym wszystkim myślicie? jak to jest, że lekarz tak lekko
każe robić przerwy, kiedy prawdopodobnie nie powinno ich być??..no i czy bedę
zabezpieczona czy nie jesli między Regulonem a Logestem miałam 7-dniową
przerwe?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • annuczek Re: i o co chodzi? 23.07.03, 22:47
      Ja na Twoim miejscu spokojna bylabym dopiero przy kolejnym cyklu. Na pewno
      przez 7-14 dni stosowalabym dodatkowe zabezpieczenie. Jednak tych hormonkow tu
      jest mniej i do owulacji jednak moze dojsc. Lepiej dmuchac na zime. Troche nie
      rozumiem decyzji Twojego lekarza.
      • burza_gradowa a najciekawsze, że to dwie różne lekarki 24.07.03, 15:53
        juz sie zastanawiam, że moze skoro dwie lekarki tak beztrosko zalecają przerwy
        mimo, ze teoretycznie nie powinny, to moze cos w tym jest i nie jest to az tak
        ryzykowne.. sama nie wiem
    • burza_gradowa Re: i o co chodzi? 27.07.03, 23:37
      podciagam, bo jest to dla mnie dość intrygujący temat wink
    • myszka77 Re: i o co chodzi? 28.07.03, 16:40
      miałam podobną "przygodę".
      brałam Cilest, który zmieniłam na Logest - mniej estrogenów. lekarka kazała mi
      zrobić normalną 7 dniową przerwę, na forum wyczytałam, że nie wolno, mimo to
      zrobiłam wink
      w ciąży nie jestem, dodatkowych zabezpieczeń nie było.
    • justy1 Re: i o co chodzi? 28.07.03, 23:03
      niw wiem, jak to wyjasnić, szczególnie nie podważając kompetencji lekarzy. Wiem
      natomiast, że w internecie można znaleść przynajmniej 2 miejsca, gdzie lekarze
      piszą o właśnie takim zmienianiu pigułek. Jedno miejsce to to forum, a drugie
      to www.baba.org.pl - jest tam duże archiwum odpowiedzi gunekologa (z tym, że
      tamten lekarz raczej peoponuje łykanie pigułki od pierwszego dnia krwawienia)-
      poczytaj, warto.
      • burza_gradowa nie podważać kompenetncji lekarzy.. 29.07.03, 10:32
        z jednej strony nie podważac..a z drugiej ..nie moge zrozumieć skad
        róznica między opisywanymi tu procedurami badań ginekologicznych a tymi, z
        jakimi ja sie spotkałam.
        pierwszy raz bylam u ginekologa całkiem niedawno(lekarka wiedziała, ze to moja
        pierwsza wizyta, mam 23 lata, chodziło o sprawdzenie czy wszystko okej i
        przepisanie tabletek anty). od tamtej pory odwiedziłam 3 lekarzy(przedłużanie
        i zmiany tabletek) w moim ZOZie. Żaden nie zbadał mi piersi(moze bada sie
        tylko starszym kobietom?), przepisujac tabletki antykoncepcyjne zrobiono
        minimalny wywiad (wiek, data ostatniej miesiączki i moze costam jeszcze).
        ponieważ byłam dziewicą z badaniem za pomocą wziernika czekali az pozbędę sie
        błony, bo i tak mialo to niebawem nastąpić -to akurat rozumiem.
        ..no i przy zmianie tabletek każą robic przerwy jak nie powinno ich być.
        to nie do końca zgadza sie z moim wyobrazeniem wizyt u gina nabytym tu na
        forum, ale moze to właśnie jest norma i nie ma co sie czepiać?

        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka