witam
mam problem i nadzieje ze ktos mi cos doradzi:8,10,2007 tego dnia
zaczełam krwawic(podejrzewam poronienie w ok 11 tyg ciazy),tydzien
pozniej zgłosiłam sie do szpitala(nadal krwawiłam)-lekarz
stwierdził ze "mam okres",ze "nic sie nie dzieje" i ze "ciazy mi nie
wyczaruje".na pytanie czym jest spowodowane krwawienie nie potrafił
odpowiedziec

krwawiłam kolejny tydzien.w trzecim tyg krwawienie
zmieniło sie w plamienie.po tych 3 tygodniach był prawie tydzien
przerwy po czym znowu zaczełam krwawic.myslałam ze to okres ale
ponownie trwało to min tydzien,pare dni przerwy i znow plamienie...i
tak do dzis.czym to moze byc spowodowane?czy ktoras z was tak miała?
po 2 tyg od momentu jak zaczełam krwawic zrobiłam test ciazowy ale
wynik był negat.czy to obecne krwawienie moze byc spowodowane tym ze
w macicy moga byc jakies "pozostałosci"po ciazy?jesli komus
przychodzi cos do głowy to prosze piszcie.moj nr gg 10313769
pozdrawiam