Dodaj do ulubionych

Leczycie skutki a nie przyczyne!!!

IP: *.centertel.pl 17.12.07, 09:13
Nie zastanawiałyście się nad tym,dlaczego się tak dzieje,że ma się
problemy np.z układem moczowym z pokarmowym z wypadaniem
włosów,problemy ze skórą,tyciem bez przyczyny czy nawet zaburzenia w
miesiączce itd....Szukamy na tym forum trafnych porad i środków,a
nie pomyślimy co jest tak naprawdę tego powodem.Nic się przecież nie
dzieje bez przyczyny,a wydawanie kasy na kremy,trafne lub nie
badania,leki,wizyty to naprawdę strata czasu noi pieniędzy.Piszę to
z własnego doświadczenia.W końcu wybrałam się do irydologa(badanie
chorób z dna oka) i wszystko się wyjaśniło.Znalazłam przyczyne i
rozpoczęłam leczenie.Polecam!!!
Obserwuj wątek
    • jola427 Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 17.12.07, 09:18
      O..., czytałam kiedyś o irydologii, ale ma ona opinię niezbyt
      poważną. Zastanawiałam się nad tym.
      Proszę powiedz mi ile może kosztować wizyta u irydologa i czy jest
      ktoś taki wogóle w Warszawie?
      • doral2 Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 17.12.07, 11:07
        gdyby irydologia była lekiem na całe zło, irydolodzy byliby lekarzami pierwszego
        kontaktu....nie zastanowiłaś się nad tym?
        • jola427 Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 17.12.07, 19:42
          doral2 napisała:

          > gdyby irydologia była lekiem na całe zło, irydolodzy byliby
          lekarzami pierwszeg
          > o
          > kontaktu....nie zastanowiłaś się nad tym?
          >

          Doral, nie wiem czy to było do mnie. Ale jeżeli tak, to odpowiadam.
          Nie wszystko na świecie jest czarne albo białe. Są też inne barwy.
          tak samo jest ze wszystkim innym. Ja jestem oczywiście gorącym
          zwolennikiem leczenia się u lekarzy medycyny w przychodniach. Jednak
          kilka razy w życiu przekonałam się, że są też inne metody leczenia,
          a raczej wspomagania leczenia (tak, to jest odpowiednie określenie)
          i one czasami (podkreślam czasami) dają efekt. Mam tu na myśli np
          ziołolecznictwo, bioenergioterapię itd. Irydologia z tego co się
          orientuję (ale nie mam pewności) jest dosyć młodą dziedziną - jest
          więc oczywiście mniej znana.
          Nigdy w życiu nie potraktowałabym wizyty u irydologa, czy
          bioenergoterapeuty jako lekarstwo na swoją chorobę, czy
          dolegliwości. Uważam natomiast że taka wizyta może (choć nie musi)
          podsunąć pomysł na to co się dzieje w organizmie. Dzięki temu mogę
          później iść do przychodni i zrobić badania na tą rzecz, na którą
          zwrócił mi uwagę dany irydolog.
          Wiadomo, zdrowemu człowiekowi nie przychodzi do głowy nawet jak
          ciężko jest o diagnozę prawidłową, kiedy objawy są po pierwsze takie
          jak przy każdym schorzeniu, a po drugie gdy wyglądają tak jakbyśmy
          je sobie sami wmawiali. Wtedy bardzo często lekarze pukają się w
          głowę i każą iść do domu, a Ty wiesz, że coś jest nie tak, że jest
          coraz gorzej. Wtedy możesz sobie iść i zrobić prywatnie serię badań
          na wszystko co się da. Tyle, że to przecież nie tędy droga.
          Podkreślam jeszcze raz nie uważam, że taki irydolog może zastąpić
          lekarza, ale może się okazać, że to co powie, skieruje Cię na dobry
          tor w podróży po zdrowie.
          Mam nadzieję, że da się zrozumieć moje stanowisko, bo trochę się
          rozpisałam.
          • jola427 jeszcze jedno zdanie 17.12.07, 19:48
            Nigdy nie byłam u irydologa, nie wiem też czy kiedykolwiek się
            wybiorę. Wiem natomiast, że nie wykluczam tego, zresztą "nigdy nie
            mów nigdy". Myślę, że nikt z nas nie wie jak zachowa się w różnych
            sytuacjach życiowych, jakie decyzje będzie zmuszony podjąć.
            • doral2 Re: jeszcze jedno zdanie 17.12.07, 20:03
              skoro już tyle nam powiedziałaś, to zdradź nam, cóż to za tajemnicza i ciężka
              choroba cie dopadła, której nie mógł rozpoznać żADEN lekarz, a wykrył
              pseudomedyk, irydolog?

              bo może i ktoś z nas będzie potrzebował takiej porady, kto wie?
              • jola427 Re: jeszcze jedno zdanie 17.12.07, 23:11
                No i proszę. Przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź i powiedz mi w
                którym momencie napisałam, że cytuję: " a wykrył pseudomedyk,
                irydolog". Nie mam zamiaru z Tobą dyskutować, bo nawet nie potrafisz
                czytać ze zrozumieniem. No ale właśnie tego się spodziewałam pisząc
                tamtego posta.
                Natomiast moja choroba nie jest ciężka - Nigdzie tak nie napisałam.
                Jest natomiast bardzo dokuczliwa, ma mnóstwo objawów ze strony
                różnych organów. Mimo, iż choruje na to mnóstwo ludzi, lekarze
                ciągle są do tyłu w tej dziedzinie.
                A jak bardzo Cię interesuje co to jest, to polecam poczytać sobie o
                chorobach tarczycy.
      • Gość: dona Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! IP: *.centertel.pl 17.12.07, 19:03
        Niestety nie jestem z okolic Warszawy, więc nie mogę ci nikogo
        polecić,tylko powiem,że kosztowało mnie to 50zł, ale naprawdę warto
        było.Dowiedziałam się wszystkiego na temat całego układu
        pokarmowego,układu kostnego,hormonalnego,nerwowego,tarczycy,alergi.
        Można również wykryć grzyby,pasożyty i to napewno szybciej niż z
        badań kału(trudne są przecież jak wiemy do wykrycia)itd...
    • jeanne72 Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 17.12.07, 18:29
      .W końcu wybrałam się do irydologa(badanie
      > chorób z dna oka) i wszystko się wyjaśniło.

      Jeśli już, to z tęczówki.
      Badania nie potwierdziły przydatności oceny tęczówki do rozpoznawania chorób.
      Innymi słowy, irydologia nie jest uznaną dziedziną medycyny.
      A badanie dna oka to coś zupełnie innego i przeprowadza je okulista lub neurolog.
      • Gość: dona Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! IP: *.centertel.pl 17.12.07, 18:54
        Racja z tęczówki!A dlaczego nie jest uznaną dziedziną medycyny?
        Wydaje mi się ,że lekarze z innych dziedzin poprostu nie mieli by co
        robić i nie lubią gdy ktoś stara się być mądrzejszy od nich.Wiem
        doskonale,że nie biorą pod uwagę takich badań, a jednak mogę
        powiedzieć, że tego rodzaju diagnoza pokrywa się w 100% z
        rzeczywistością.
        • jeanne72 Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 17.12.07, 23:27
          a jednak mogę
          > powiedzieć, że tego rodzaju diagnoza pokrywa się w 100% z
          > rzeczywistością.

          To, co Ty dziecko możesz powiedzieć na podstawie swojego pojedynczego
          doświadczenia, absolutnie nikogo nie interesuje. Żadne badanie przeprowadzone w
          sposob OBIEKTYWNY nie potwierdziło skuteczności irydologii w wykrywaniu chorob.
          Jest to zwyczajne oszustwo i wyłudzanie pieniędzy. To, że ktoś akurat ci
          "trafił" w chorobę, jeszcze o niczym nie świadczy.
          • green_land Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 19.12.07, 10:48
            > nie potwierdziło skuteczności irydologii w wykrywaniu chorob.
            Ale medycyna uznaje zmiany w tęczówce jako pomoc w diagnozowaniu
            niektórych chorób.
            Może po prostu medycyna patrzy na irydologię zbyt wąsko? Kiedyś
            wyśmiano tych, co kazali myć ręce przed zabiegami a zrobiła to
            właśnie medycyna tradycyjna.

            Może lepiej nie wyrokować, że to totalna bzdura, bo większość
            lekarzy posługuje się do dziś witaminą C w leczeniu przeziębień, a
            ŻADNE badanie tego nie potwierdziło. Trzeba uznać wszystkich lekarzy
            za oszustów i naciągaczy z tego powodu?
            • jeanne72 Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 20.12.07, 20:07
              > Może lepiej nie wyrokować, że to totalna bzdura, bo większość
              > lekarzy posługuje się do dziś witaminą C w leczeniu przeziębień, a
              > ŻADNE badanie tego nie potwierdziło. Trzeba uznać wszystkich lekarzy
              > za oszustów i naciągaczy z tego powodu?

              Ludzie nie moga zrozumieć, że przeziębienie nie wymaga leczenia - że przejdzie
              samo. Wyobraź sobie sytuację, ze pacjent idzie do lekarza przeziębiony i
              wychodzi bez żadnej recepty. Niestety przykra rzeczywistość tak wygląda, że
              pacjentowi TRZEBA coś przepisać, bo inaczej uzna, że ten lekarz to żaden
              specjalista. W dodatku trudno jest walczyć z przesądami, ktore pokutują u nas od
              lat. Inna sprawa, że niektorzy zwłaszcza starsi lekarze nie patrzą przychylnie
              na żadne nowości i odkrycia - leczą tak, jak robili to 40 lat temu. I dobrze by
              bylo, by skończylo się tylko na "problematyce" witaminy C.
              A propos, zwróć uwagę, jak często lekarze przepisuja antybiotyki w sytuacji, gdy
              są one calkowicie niepotrzebne. Tak się "utarło" - pacjent od lekarza wychodzi z
              receptą. Inaczej to żaden lekarz wink
              • green_land Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 21.12.07, 09:31
                Zgadza sięsmile Tylko skoro lekarze są tacy niereformowalni, to co
                wymagać od pacjentówsmile

                Lekarze są różni. Ale wszystkim i tak się nie dogodzi, zawsze
                pretensje będą, że a to lekarz nie wczuwa się, a to oschły, a to nie
                dobrał odpowiednio leku... A tłumaczenie, że dobrać np. lek na serce
                jest czasmi bardzo trudno, bo każdy ma inaczej reagujący organizm to
                jak gadanie do ściany.

                > Niestety przykra rzeczywistość tak wygląda, że
                > pacjentowi TRZEBA coś przepisać
                Właśniesmile Zalecenia - leżenie, w cieple, herbatki itd to dla
                pacjenta fanaberiesmile
                Mojej kuzynce lekarz powiedział kiedyś: prosze panią, prosze do mnie
                się zgłosic, jak pani rzuci palenie.
                Wyszła w szoku, ale przyznała rację lekarzowismile
                Parę dni temu usłyszałam, że: "kamienie rosną". Dosłownie. Kobieta
                starała się mnie za wszelką cenę przekonać że tak jest. Rosną i
                tyle. Wystarczy zakopać kamień i odczekac kilka lat, a on urośnie!
                Tłumaczenia, że ruchy górotwórcze, że prace polowe i tak dalej nic
                nie dały - kamienie rosną i tyle. Więc co tu mówić dopiero o
                leczniusmile
    • travka1 Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 17.12.07, 18:57
      tak szczgolnie polecam dr wszelakiego z wawy ten to pieknie czyta z
      teczowki a jeszcze piekniej wyciaga kase , dona polecam pewnie
      jeszcze niejedna chorobe i przyczyne Ci znajdzie - gwarantujesmile
      • Gość: dona Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! IP: *.centertel.pl 17.12.07, 19:21
        Każdy ma prawo do swojej opini na ten temat.Być może jeszcze tydzień
        temu w podobny sposób bym do tego podchodziła ,ale obecnie jestem
        innego zdania.To nie tak,choroby mi nie musiała szukać,poprostu ja
        już dolegliwości miałam, tylko nie mogłam znalez powodu.Wydałam
        sporo kasy na różne badania ,lekarz rodzinny nie widział problemu a
        mój organizm fiksował coraz bardziej.Nie życzę ci tego,ale gdybyś
        nie mogła juz normalnie funkcjonować sama szukałabyś tego przyczyny
        nawet w taki sposób.
        • Gość: gosc Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! IP: 89.175.178.* 17.12.07, 19:38
          a czy zdradzisz nam swoją przerażającą, tajemniczą chorobę, ktorej nikt, oprócz
          czarodzieja I., nie mógł wykryć?
          • Gość: eeeeeeee Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! IP: *.tpnet.pl 17.12.07, 20:05
            zapewne nie zdradzi, bo takowej nie miala
          • jeanne72 Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 17.12.07, 23:23
            Pewnie candida, oczywiście rozsiana po calym organizmie, a może nieodczynność
            tarczycy smile
            Przeprowadzano badania naukowe po tym kątem. Pacjentów z rozmaitymi chorobami
            przedstawiano irydologom. Jakoś nie potrafili oni wykryć tych chorob u tych
            pacjentów. Nie sztuką jest stwierdzić ( nawet nie widząc pacjenta na oczy), że
            60 - letni mężczyzna ma nadciśnienie, młoda kobieta anemię, itd. Podobnie wróżka
            może śmiało powiedzieć młodej dziewczynie, że właśnie przeżywa zawód miłosny wink
            • Gość: dona Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! IP: *.centertel.pl 18.12.07, 08:44
              Tak,candida.Jest ona jednym z głównych zródeł w moim
              przypadku,powodujących wiele poważnych już dolegliwości.Nie jest to
              dla mnie żadna nowość gdyż przechodziłam już ten problem z synem,ale
              nie przypuszczałam,że stanie się również i moim.Zanim wydasz kolejną
              opinię polecam www.zdrowie.klips.org/cichy_zabojca_nowy.htm
              • Gość: dona Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! IP: *.centertel.pl 18.12.07, 08:56
                Po przeczytaniu waszych wypowiedzi wydaje mi się ,że to właśnie wy
                tkwicie w niewiedzy.Powinnyście więcej czytać i się informować na
                pewne tematy w dziedzinie medycyny i to nie tylko
                konwencjonalnej.Jeśli bezgranicznie wierzycie lekarzom to życzę wam
                powodzenia.Mam nadzieje,że nie spotka was taka sytuacja w której
                same będziecie musiała szukać przyczyn by ulżyć dziecku a nawet
                sobie.Apteki, lekarze przecież muszą się z czegoś utrzymywać co nie?!
                • agni-76 Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 20.12.07, 11:10
                  Po przeczytaniu waszych wypowiedzi wydaje mi się ,że to właśnie wy
                  > tkwicie w niewiedzy.Powinnyście więcej czytać i się informować na
                  > pewne tematy w dziedzinie medycyny i to nie tylko
                  > konwencjonalnej.Jeśli bezgranicznie wierzycie lekarzom to życzę
                  wam

                  Nie ładnie tak z góry oceniać kto tkwi w niewiedzy tylko dlatego że
                  ma się inny pogląd na medycynę. Lekarze również są omylni jednej
                  osobie ocenią trafnie stan zdrowia innemu nie, dlatego mamy
                  możliwość skonsultowania się z wieloma lekarzami czy to medycyny
                  konwencjonalnej czy nie.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: dona Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! IP: *.centertel.pl 21.12.07, 11:37
                    Nie ładnie z mojej strony by było,gdybym nazwała pewne tu wypowiedzi
                    głupotą lub ciemnotą.Niewiedza jest,ponieważ irydologia nie jest
                    zaliczana do jakiś tam wróżkowych sesji.Jest grono lekarzy,którzy
                    ściśle współpracują z panią irydolog u której byłam i opierają swoje
                    diagnozy na podstawie jej opini.Z tęczówki oka można wyczytać
                    naprawdę wszystko,to nie jest jakaś wymyślona teoria tylko fakt
                    potwierdzony naukowo.Jeszcze raz powtarzam- poczytajcie na ten temat
                    a potem dobiero zabierajcie głos w tej dziedzinie.
              • jeanne72 Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 18.12.07, 12:00
                Gość portalu: dona napisał(a):

                > Tak,candida.Jest ona jednym z głównych zródeł w moim
                > przypadku,powodujących wiele poważnych już dolegliwości.


                No widzisz, ... na oczy Cię nie widziałam, a postawiłam "trafną" ( znaczy:
                zgodną z diagnozą irydologa) diagnozę na odległość. Bez wnikania nawet w Twoje
                objawy! Cud, po prostu cud wink)
                • doral2 Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 18.12.07, 12:11
                  Jeanne - otwórz gabinet, bo wychodzi na to że jesteś wysokiej klasy specjalistą,
                  lepszą nawet niż irydolog, bo stawiasz diagnozy BEZ ogladania pacjenta
                  big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDD
                • to_jaaa Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 18.12.07, 12:44

                  >
                  >
                  > No widzisz, ... na oczy Cię nie widziałam, a postawiłam "trafną" (
                  znaczy:
                  > zgodną z diagnozą irydologa) diagnozę na odległość.


                  a jak sie nazywa lekarz stawiający diagnozę z patrzenia na nick?
                  • jeanne72 Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 18.12.07, 12:54
                    > a jak sie nazywa lekarz stawiający diagnozę z patrzenia na nick?

                    jak to jak - nikolog.
                    • to_jaaa Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 18.12.07, 13:03
                      albo jeannolog wink
    • szeptucha_forumowa Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 17.12.07, 20:11
      Ja tez czasem czytam z oczka.. tego zwanego "okiem demona"...

      tylko nie wiem, czemu zazwyczaj zauwazam hemoroidy ...
      • Gość: dona Re: IP: *.centertel.pl 19.12.07, 08:55
        Nie będę komentować waszych wypowiedzi, bo się poprostu do tego nie
        nadają.A skoro już rozpoczęłyście zabawę w lekarzy to pozwólcie ,że
        dla odmiany będę waszym psychodonalogiem.Na podstawie waszych form
        wypowiadania się na pewne tematy, można zasugerować,że w życiu
        prywatnym jesteście osobami bardzo zakompleksionymi.Szukającymi
        pewnego rodzaju akceptacji i dowartościowania się w życiu
        społecznym,chociażby poprzez krytykowanie pewnych wypowiedzi na tym
        forum.Nie potraficie z pewnym dystansem podejść do pewnych
        spraw,które dla kogoś stanowią problem.Mam nadzieje,że znajdując się
        kiedyś w podobnej sytuacji spotkacie się z równie życzczliwym
        odzewem.
        • aire1 Re: 19.12.07, 10:40
          Też własnie miałam napisać że to pewnie candida smile) Swoją drogą, czy
          potwierdziłas diagnozę irydologa testami u lekarza, czy może raczej
          zaufałaś mu bezgranicznie i dałaś się namówić na zakup ziółek i
          innych cud specyfików w gabinecie? A przecież mogłabyś choćby
          zbadać kał i sprawdzić czy nie ma przerostu drożdży w jelitach, to
          się akurat zdarza.
          • Gość: dona Re: IP: *.centertel.pl 20.12.07, 11:24
            Nigdy nie ufałam tak do końca lekarzom i nadal nie ufam,zwłaszcza po
            tym wszystkim co przeszłam z synem.Nie wierzę i tyle.Lekarz to też
            człowiek,może się czasem mylić- niestety.Na temat candidy naprawdę
            wiem już stosunkow sporo,więc nie musiała mi pani irydolog wciskać
            takiej diagnozy, a potem ziółek.Ja poprostu od bardzo dawna na
            podstawie objawów domyślałam się,że może to być candida.Objawy mam
            już od ponad 3 lat.Po zastosowaniu diety i odpowiednich
            probiotyków,było lepiej.Na podstawie badań kału,grzyby nie zawsze
            wyjdą(zależy jakie labolatorium,jak długo będę przetrzymywane itp)A
            tym bardziej jak już zaatakują krwioobieg jak jest w moim
            przypadku.Doszło do zanieczyszczenia jelit i wątroby objawem czego
            miałam bardzo suchą skórę
            (łokcie,palce u rąk,pięty,kolana,biegunki,bóle brzucha)do zaburzenia
            pracy trzustki(dlatego z niewiadomych przyczyn tyłam) Nawet gdyby
            irydolog wymyślił candidę,to jak wytłumaczyć fakt tego,że
            stwierdziła również pozapalne zmiany w nerce i pęcherzu moczowym
            które przechodziłam 2 lata temu,problemy z kręgosłupem który czeka
            na rehabilitację,zaburzenia hormonalne(2 dniowy okres,zatrzymywani
            wody)pozapalne zmiany gardła itd....Ja jej tego nie mówiłam.
            • aire1 Re: 20.12.07, 12:02
              .Na podstawie badań kału,grzyby nie zawsze
              > wyjdą(zależy jakie labolatorium,jak długo będę przetrzymywane itp)
              A
              > tym bardziej jak już zaatakują krwioobieg jak jest w moim
              > przypadku

              To śmieszne co piszesz, akurat grzyby wychodzą bardzo łatwo w kale,
              zwłaszcza skoro piszesz masz zaatakowane jelita, a jeśli zaatakują
              kwrioobieg to nie znaczy że z jelit się wyniosły, tylko jest ich
              bardzo dużo, tym łatwiej będzie je tam znaleźć... Ale ty wolisz
              wierzyć w gusła niż zrobić sobie banalny test. Powiem ci coś,
              zamiast tropić candidę wylecz sobie zaburzenia hormonalne bo to może
              byc przyczyną wielu twoich kłopotów.
              • Gość: dona Re:aire1 IP: *.centertel.pl 21.12.07, 11:06
                Nie wiem co widzisz w tym śmiesznego,ale polecam forum
                candida,alergie.Poczytasz,może dojdziesz do innych wniosków.Wyżej
                podałam również linka w tym temacie.Badania kału robiłam.I tropić
                candidy zapewniam cię ,że nie muszę.
                • aire1 Re:aire1 21.12.07, 12:10
                  Nie wierzę że robiłaś badanie kału. Tymczasem wystarczy próbke kału
                  obejrzeć pod mikroskopem żeby zobaczyć przerost drożdży. Znam to
                  forum wyznawców Candidy o którym piszesz i mogę je skomentować tylko
                  pełnym współczucia uśmiechem. Adieu!
                  • Gość: dona Re:aire1 IP: *.centertel.pl 21.12.07, 20:31
                    Nie musisz.Przecież badania robiłam dla siebie ,a nie dla
                    udowodnienia czegoś tobie.To jakaś paranoja!No to juz teraz wiem
                    skąd u ciebie takie krytyczne nastawienie na samo słowo c a n d i d a
    • Gość: bywamoptymistka Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! IP: *.mlphg-05-manc.dial.ntli.net 19.12.07, 23:55
      Ja jestem zwolenniczką leczenia domowmi sposobami, do lekarzy
      chodzę tylko po to żeby się upewnić, że jakieś tam dolegliwości
      jake posiadam są tylko dolegliwościami a nie jakąś poważną ukytą
      chorobą.To tak dla uspokojenia samej siebie, ale do czego zmierzam,
      otóż zgadzam się z Tobą że na podstawie czytania z tęczówki oka
      można wykryć różne choroby ale jednocześnie uważam że dobrych
      specjalistów w tej dziedzinie jest bardzo niewielu i trafić na
      jednego z nich jest bardzo trudno, czy miałaś szczeście?- nie sądze,
      bo jak dobrze zrozumiałam irydolog za głóną przyczynę twoich
      dolegliwości uznał candidę a przecież Candida to też nie przyczyna,
      jest to również skutek...Sama mam problem z candidą i nawet jakiś
      czas temu pisałam tutaj na forum o tym szukając pomocy i tak
      naprawdę dopiero odpowiedzi niektórych osób i kojarzenie faktów,
      naprowadziły mnie na właściwą drogę. Wiem że masa ludzi się ze mną
      nie zgodzi ale Ci wszyscy, którzy myślą niech się nad tym poważnie
      zastanowią. Wszyscy mamy tego grzyba w sobie i tylko odpowiednie
      warunki pozwalają na niekontrolowany rozrost a więc coś wywołuje ten
      stan rzeczy i to coś jest dopiero przyczyną wszelkich dolegliwości a
      nie candida sama w sobie. Dona życze powodzenia w powrocie do
      zdrowiasmilepozdrawiam
      • Gość: Aneta Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 18:06
        Witam,z uśmiechem,bynajmniej nie radosnym,lecz ironicznym,przeczytałam niektóre
        posty.Dziwi mnie i denerwuje wyśmiewanie się z dziedziny,o której,jak się
        orientuję,niewiele niektórzy wiecie.Do czego zmierzam...Mój mąż,30 latek,od
        kilku lat leczył się u lekarzy na zapalenie prostaty.Oprócz pieczenia w
        podbrzuszu,ma zdiagnozowane żylaki powrózka nasiennego(w klinice urologicznej
        miał robione usg).Lekarze potrafili przepisywac tonę antybiotyków,które pomagały
        na krótko,czasem wcale.W klinice urologicznej mąż usłyszał,że ta choroba raczej
        jest niewyleczalna,oczywiście się nie umiera,ale szkoda faszerowac się
        prochami.Niedawno mąż zaczął czuc się gorzej,doszły bóle
        głowy,stawów,kości,ogólne zmęczenie,dreszcze,niezależne od pory.Doszukiwał się u
        siebie róznych chorób,nowotworów,robił badania,chodził po kolejnych
        lekarzach.Namówiłam go na wizytę w klinice dra Wszelakiego,z którego ktoś tu
        już,nie pamiętam kto,ironicznie się podśmiewał.Dodam,że mąż nie był chętny tam
        jechac,nie wierzył,że ktokolwiek powie,co mu naprawdę jest.Właśnie dr Wszelaki
        zdiagnozował u niego żylaki na jądrach,przebyte zapalenie trzustki,o który mąż
        nie wiedział,chore zatoki.Dostał zastrzyk z własnej krwi w połączeniu z jakimś
        homeopatykiem.Na drugi dzień wstał w szoku,nic go nie bolało.Dodam,że badanie
        usg potwierdziło diagnozę tego lekarza,który jest lekarzem z wykształcenia,nie
        żadnym pseudomedykiem.Męza czekają jeszcze 3 serie zastrzyków,od wizyty minął
        miesiąc,on czuje się jak dawniej,gdy był zdrowy.Zapomniałam napisac,co było
        przyczyną jego dolegliwości:paciorkowiec.Jestem szczęśliwa,że mój mąż czuje się
        wreszcie dobrze.Niech nikt,kto nie ma bladego pojęcia o irydologii,nie wypowiada
        się lekceważąco.Mój mąż też w to nie wierzył,sam się przekonał.Pozdrawiam.
        • Gość: ??? Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 19:41
          lekarz spojrzał mu w oczy i ujrzał oczy paciorkowca?
          • doral2 Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! 20.12.07, 20:07
            zastrzyk z własnej krwi??
            linki
            www.google.pl/search?q=zastrzyk+z+w%C5%82asnej+krwi&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

            a tu słynny doktor wszelaki, specjalista od medycyny holistycznej
            www.drwszelaki.pl/odpornosc.html
            a tu linki do medycyny holistycznej
            www.google.pl/search?q=medycyna+holistyczna&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a
            to ja jednak wolę iść do normalnego lekarza od normalnej medycyny....
            • Gość: Aneta Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 20:35
              Taa...normalni lekarze na poczekaniu wypisują tonę leków,w dupie,za
              przeproszeniem,obchodzi ich pacjent.Skąd ta ironia???Mój mąż też nie chciał
              wierzyc,sam się przekonał,że to działa.Śmiejcie się,chodźcie do
              swoich"normalnych"lekarzy.Dla mnie przekonywujący jest efekt.Mogą mnie nawet
              leczyc końskim gównem,byle działało.Pozdrawiam niedowiarków.
              • Gość: ola Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 21:08
                Ale co mu w końcu wyleczono? Stare zapalenie, żylaki czy męską
                hipochondrię?
                • Gość: Aneta Re: Leczycie skutki a nie przyczyne!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 22:11
                  Hm,widzę,że Ty od razu stawiasz werdykt:męska hipochondria.Otóż nie,mój mąż
                  takich skłonności nie przejawia.Przez wiele lat żył z dokuczliwym bólem,a to,że
                  pewnego dnia,po wizycie u dra Wszelakiego poczuł się lepiej,to coś znaczy.Jak
                  już pisałam,pierwszy raz był u tego lekarza miesiąc temu,inny lekarz robił mu
                  dokładne,trwajace ok.pół godziny usg,z opisem i zdjęciami,które potwierdziły
                  diagnozę.Ja nie twierdzę,że stał się cud i po 2 zastrzykach choroby znikły.Po
                  prostu zniknął ból,zmęczenie,mąż poczuł się jak nowo narodzony.I to juz jest
                  ważne.Czas pokaże,co będzie dalej.A ironia jest zbędna...
                  • Gość: dona Re: Aneta IP: *.centertel.pl 21.12.07, 11:25
                    Nie daj się sprowokować.Dla nas ważne jest,że znalazło się w końcu
                    przyczynę i wiadome jest jak ją leczyć.Pewne tutaj osoby poprostu
                    nie miały jeszcze poważnych problemów zdrowotnych,gdyż wiedziałyby
                    zapewne ,że w takich sytuacjach jest się gotowym podjąć każde
                    wyzwanie i szuka się wszelakich sposobów,by człowiek mógł nadal
                    normalnie funkcjonować.Pozdrawiam
                    • doral2 Re: Aneta 21.12.07, 11:27
                      ależ szukaj sobie wszelakich sposobów na rozwiązywanie problemów zdrowotnych,
                      wszak nikt ci tego nie broni, szukaj na zdrowie....tyle, że może niekoniecznie
                      narzucaj je innym...i nie staraj się na siłę do nich przekonywać....
                      • Gość: dona Re: IP: *.centertel.pl 21.12.07, 11:56
                        Nie rozumiem cię doral2?! Skoro nie interesujesz się tym tematem,nie
                        wierzysz w taki sposób leczenia to dlaczego poprostu nie
                        zrezygnujesz z tego wątku.Tylko warujesz przy nim,by tylko mieć
                        sposobność skrytykowania kolejnych moich wypowiedzi.Widzę,że sprawia
                        ci to wiele przyjemności,swiadczyć o tym mogą również twoje
                        wypowiedzi w innych wątkach.Krytykujesz wszystkich i wszystko
                        dlatego twoje zdanie naprawdę mnie nie obchodzi.I nie wypowiadaj
                        się za innych.I jeszcze jedno z czego można wnioskować,że wciskam
                        coś na siłę.Chciałam podzielić się tylko moimi doświadczeniami, jak
                        każda zresztą tu osoba na tym forum.Każdy ma swój rozum i wolną wolę
                        więc i tak postąpi według swoich zasad, a przeczytanie tego nikomu
                        przecież nie zaszkodzi co nie?!
                        • jeanne72 Re: 21.12.07, 12:19
                          To jest forum związane z tematyką medycyny konwencjonalnej. Dlatego uważam (
                          może się mylę), że mamy pełne prawo krytykować metody hochsztaplerskie. Są fora
                          ( nawet wiele), poświęcone medycynie niekonwencjonalnej - tam możesz bez
                          problemu zachwalać zalety irydologii.
                        • doral2 Dona 21.12.07, 12:27
                          nie jestem tu jedyną osobą podchodzącą sceptycznie do rewelacji w postaci
                          diagnozy irydologa, więc nie bardzo rozumiem twoją agresję w stosunku do mnie.

                          i jeszcze raz powtarzam - gdyby irydologia była uznaną metodą diagnostyczną oraz
                          taką rewelacją jak opisujesz, to w kazdej przychodni i szpitalu byłby lekarz
                          irydolog na pełnym etacie...

                          ciągnąc dalej inne wypowiedzi, w każdym szpitalu i każdym ambulatorium
                          wykonywano by zatrzyki z krwi..

                          to że kilku lekarzy ściśle współpracuje z irydologiem, nie oznacza że jest to
                          już uznana metoda, bo tych kilku lekarzy to również zwykli ludzie, którzy być
                          może tak jak ty, zachłystnęli się rewelacją irydologii...

                          a zastrzyki z krwi, po których mąż jednej z wypowiadających się osób poczuł się
                          zdecydowanie lepiej - po transfuzji też ludzie czują się jak młody bóg....

                          zapewniam cię, że jeśli będę w stanie krytycznym to z całą pewnością sięgnę po
                          każdą metodę, byleby mi tylko pomogła, ale nie będę tychże metod narzucać innym
                          i czepiać się, że ci inni nie chcą uwierzyć w moje zapewnienia....

                          swego czasu własne dziecko zaprowadziłam dwukrotnie do słynnego harrisa, ale nie
                          jest to powód dla którego miałabym tu zaraz wszystkich nawracać do takiej metody
                          leczenia, o ile leczeniem można to nazwać...

                          ponadto zapomniałaś chyba o czymś takim jak autosugestia i efekt placebo...


                          może powinnaś rozważyć, jak odróżnić krytykanctwo od dyskusji?

                          jeśli nie interesuje cię moje zdanie to po co zakładasz wątek na ogólnodostępnym
                          forum, gdzie KAżDY ma prawo do wypowiedzenia swojej opinii?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka