Dodaj do ulubionych

Czy nie boicie sie..

08.08.03, 20:54
...zazywac pigulki antykoncepcyjne?
Ostatnio zaczelam sie zastanawiac, czy czasem nie sa szkodliwe, tak jak np.
terapia hormonalna dla kobiet w wieku menopauzalnym.
Zazywam cilest chyba juz 10 lat. Czy mam sie spodziewac jakiegos nowego
odkrycia? Nagle naukowcy stwierdza, ze dlugotrwale zazywanie cilestu
powoduje raka piersi lub czegos tam.
Obserwuj wątek
    • starlette Re: Czy nie boicie sie.. 08.08.03, 21:02
      Ze wzrasta ryzyko nowotworu piersi i szyjki macicy to wiadomo od zawsze, za to
      zmniejsza się ryzyko raka jajnika.
    • mamalgosia Re: Czy nie boicie sie.. 09.08.03, 11:18
      niektórzy tak cenią sobie wygodę, że nie myślą o zdrowiu
      • zalotnica Re: Czy nie boicie sie.. 09.08.03, 14:48
        mamalgosia napisała:

        > niektórzy tak cenią sobie wygodę, że nie myślą o zdrowiu

        No wiesz, w tym przypadku to mezczyznom nic nie zaszkodzi,
        to nie ich pozniejsze zmartwienie...
      • wiktorkaa Re: Czy nie boicie sie.. 11.08.03, 10:23
        mamalgosia napisała:

        > niektórzy tak cenią sobie wygodę, że nie myślą o zdrowiu

        otóż nie tylko dla własnej wygody - jak to ujęłaś zażywam tabletki,ale nie będę
        tego tłumaczyć bo wyraźnie widać,że żadne argumenty do Ciebie nie dotrą jeżeli
        chodzi o ten temat.
    • magda010 Re: Czy nie boicie sie.. 09.08.03, 15:58
      Moja lekarka mowi, ze moge uzywac tabletek przez kilka lat, wlasnie je odstawiam po 6 latach brania. Pewnie po dluzszej przerwie mozna do nich znowu wrocic, ale ja nie sadze, ze wroce. Na pewno pigulki sa szkodliwe, im dluzej sie bierze, tym bardziej. Wszystko, co wymieniono w ulotce ma coraz wieksze szanse realizacji.
    • moboj Re: Czy nie boicie sie.. 09.08.03, 16:22
      nie mam żadnych obaw co do pigulek. biorę je od 8 lat i jestem okazem zdrowia.
      wyniki badań mam zawsze świetne, poziom hormonów także.
      • zalotnica Re: Czy nie boicie sie.. 09.08.03, 23:40
        moboj napisała:

        >nie mam żadnych obaw co do pigulek. biorę je od 8 lat i jestem okazem zdrowia.
        > wyniki badań mam zawsze świetne, poziom hormonów także.

        Ty i okaz zdrowia...? Zawsze zapominasz jednak dodac, ze u Ciebie sztuczne
        hormony w pierwszym rzedzie spelniaja role leku, czyli wypelniaja to ,
        czego natura Ci poskapila...a potem dopiero sluza Ci jako anty.
        Dobrze byloby aby ktos niedoswiadczony, a pelno tu ich na tym forum, mial
        pelny obraz co do Twoich zachwytow nad tymi pigulkami....

    • moboj Re: Czy nie boicie sie.. 09.08.03, 16:43
      gwoli ścisłości dodam jeszcze, że oczywiście zdaję sobie sprawę, że skutki
      uboczne mogą wystąpić - jak przy wszystkich lekach. całkiem niedawno okazało
      się, że moja współlokatorka cierpi na niewydolnośc żył głębokich. brała pigułki
      przez 6 lat, odstawiła je już chyba prawie dwa lata temu, więc lekarze
      (endokrynolog, ginekolog i chirurg naczyniowy) nie łączą tych dwóch spraw, no
      ale być może coś jest na rzeczy.
      póki co ja się czuję świetnie i to jest najważniejszesmile
      • maoya Re: do zalotnicy 10.08.03, 01:12
        pytanie bylo czy ktos sie boi zazywac pigulki wiec odpowiedz na pytanie albo
        napisz swoja opinie - boisz sie skutkow ubocznych itp wiec nie bierzesz.
        kropka. i ok - pzreciez to twoja prywatna sprawa,masz do tego prawo, twoj
        wybor, twoje zdrowie, twoje zycie itd.
        ale nie, ty musisz komus cos dogryzc bo najwyrazniej daje ci to wiele radochy.
        po jaka cholere? zlosc i "zyczliwosc" do innych az sie z ciebie wylewa. opanuj
        sie kobieto, to nie jest forum do wymiany bezsensownych zlosliwosci.....
        moboj bierze tabletki i pisze ze jest zdrowa wiec nalezy sie z tego cieszyc i
        zyczyc oby tak bylo zawsze!!! a ty wyjezdzasz z jakim idiotycznym komentarzem.
        masz jakis problem, nie lubisz innych kobiet? ludzi w ogole? sfrustrowana?
        palajaca nienawiscia do wszsytkich innych niz ty?
        oby ci letnie slonce troszke rozjasnilo nastawienie do ludzi...
        m.
        • zalotnica Re: do maoyna 10.08.03, 02:43


          ***Czy Ty naprawde nie dostrzegasz roznicy w tym , ze ktos zachwyca sie
          pigulkami poniewaz MUSI z nimi zyc na codzien, a tym , ze ktos
          je stosuje tylko jako anty i zastanawia sie , czy jemu przypadkiem nie
          zaszkodza...?
          Wydaje mi sie , ze byloby fer w stosuku do osob ktore czytaja to forum,
          zamieszczac pelna informacje a nie wprowadzac w blad.


          Maoyna napisala w innym watku :

          > maoya napisała:

          >> ...za to mi leb peka teraz ciagle .... sad
          > ah my to jestesmy biedne kobitki wink


          ***A Twoja napasc na moja osobe....wybaczam... bo widze , ze bardzo cierpisz...
          Mozesz sie zloscic i tupac nogami a mnie to absolutnie nie przeszkadza...
          i radze Tobie stac sie wreszcze kobieta i nie czuc sie "biedna"...
        • moboj Re: do zalotnicy 10.08.03, 08:31
          O tym, że pigułki służą mi również jako lek pisałam na forum już wielokrotnie i
          nie uważam, żebym musiała to za każdym razem powtarzać. Poza tym, Zalotnico, są
          osoby, które biorą hormony w celach leczniczych, a wcale im one tak dobrze nie
          służą, więc sama widzisz, że róznie to bywa. stąd moje zachwyty. a ja jestem
          okazem zdrowia, czy ci się to podoba, czy nie, choć moja rąbnięta pani doktor
          pierwszego kontaktu (bardzo wierząca katoliczka i wielka przeciwniczka pigułek
          hormonalnych) zdążyła mi nawymyslać różnych i różnistych chorób, z których
          żadna nie miała miejsca u mnie.
          Autorka wątku pyta, czy mamy jakies obawy w związku z hormonami. masz jakies
          doświadczenie w tej kwestii, Zalotnico? jeśli tak, to po prostu napisz, bo jak
          na razie to wszędzie wtryniasz się ze swoimi złośliwościami i nic z tego nie
          wynika, a co najwyżej skończy się ignorowaniem Ciebie i twoich postów (co już
          dało się zuważyć w jednym z tematów na Zdrowiu).
          pozdrawiam.
          • zalotnica Re: do moboj 10.08.03, 13:40
            moboj napisała:

            >...O tym, że pigułki służą mi również jako lek pisałam na forum już
            >wielokrotnie i nie uważam, żebym musiała to za każdym razem powtarzać.


            ***Jesli sama uwazasz, ze pisalas juz na ten temat wielokrotnie i nie
            musisz sie powtarzac, wiec nie rob tego, a jesli juz, udzielaj wyczerpujacej
            odpowiedzi. Zwlaszcza w Twoim przypadku az sie prosi aby zaznaczyc, ze Tobie
            sluza przede wszystkim jako leki. A naiwnych i glupiutkich dziewczat nie
            brakuje na tym forum, ktore wiedza tylko tyle po co matka natura ich
            stworzyla...i nic wiecej.
            Przyklad dziewczyny (maoyni) powyzej , zupelnie blednie zrozumiala
            Twoja wypowiedz.


            >Poza tym, Zalotnico, są osoby, które biorą hormony w celach leczniczych, a
            >wcale im one tak dobrze nie służą, więc sama widzisz, że róznie to bywa. stąd
            >moje zachwyty. a ja jestem okazem zdrowia, czy ci się to podoba, czy nie,

            ***a to, ze jestes zdrowa tylko i wylacznie dzieki tym tabletkom, ktore
            niestety, NADAL musisz uzywac, aby to Twoje "zdrowie" odpowiednio
            funkcjonowalo , zupelnie inaczej brzmi w takim ujeciu , niz jak Ty to
            wczeniej zasugerowalas , prawda...? A z Twojego "zdrowia" wierz mi ,
            ciesze sie razem z Toba.
            Zapewne zdazyals zauwazyc juz, ze sami lekarze nie odpowiadaja wprost
            na takie pytanie, nikt nic nie wie. Tylko taki zwykly BOL GLOWY jest
            juz wskazaniem do odstawienia tabletek , nie wspominajac juz o innych
            dolegliwosciach , ktore forumowiczki lekcewaza, znowu przyklad mayoni.
            W imie czego to robia...? ja tlumacze to zwykla glupota...a jak Ty to
            nazwiesz...?



            >Autorka wątku pyta, czy mamy jakies obawy w związku z hormonami. masz jakies
            >doświadczenie w tej kwestii, Zalotnico? jeśli tak, to po prostu napisz, bo jak
            na razie to wszędzie wtryniasz się ze swoimi złośliwościami

            ***nie , nie mam i nie bede miala i dziekuje za to, mojemu Prawdziwemu...
            hmmm... prawde nazywasz zlosliwosciami ? a co do mojego pisania, to
            pozwolisz, ze to ja bede decydowac co i jak bede pisac...

            Pomimo wszystko pozdrawiam

            Ps. Gwoli jasnosci pozwole sobie zacytowac Pania Doktor...:

            "Szczerze mówiąc sama mam problem jak odpowiadać na tego typu pytania.
            ...No i uważam ze wszystkie dolegliwosci- bóle wątroby, nasilenie
            dolegliwości ze strony zylaków, BOLE GLOWY które poajwiły się badź
            nasiliły podczas sytosowania pigułek są wskazaniem do odstawienia.
            Ostroznier ze stosoweaniem pigułek u kobiet z torbielkami piersi..."

            • moboj Re: do moboj 10.08.03, 14:54
              zalotnica napisała:

              > ***a to, ze jestes zdrowa tylko i wylacznie dzieki tym tabletkom, ktore
              > niestety, NADAL

              a dlaczego "niestety"? ja nie narzekam...

              >musisz uzywac, aby to Twoje "zdrowie" odpowiednio
              > funkcjonowalo , zupelnie inaczej brzmi w takim ujeciu , niz jak Ty to
              > wczeniej zasugerowalas , prawda...? A z Twojego "zdrowia" wierz mi ,
              > ciesze sie razem z Toba.

              uważam, że jestem zdrową osoba. cudzysłów nie jest tu potrzebny. ostatnie
              wyniki badan hormonalnych (robionych podczas kilkumiesięcznej przerwy w braniu
              tabletek) były w zupełnym porządku. w zasadzie i na tabletkach i bez
              funkcjonuję JUŻ zupełnie tak samo.

              > Zapewne zdazyals zauwazyc juz, ze sami lekarze nie odpowiadaja wprost
              > na takie pytanie, nikt nic nie wie.

              dlaczego NIKT? ja mam świetną lekarkę, gruntownie wykształconą. zawsze
              kompetentnie i wprost odpowiada na moje wszystkie pytania. odsyła również do
              wielu ciekawych medycznych źródeł. ja nie narzekam na brak informacji.

              > Tylko taki zwykly BOL GLOWY jest
              > juz wskazaniem do odstawienia tabletek , nie wspominajac juz o innych
              > dolegliwosciach , ktore forumowiczki lekcewaza, znowu przyklad mayoni.

              już samo to, że załozyła posta na tym forum świadczy o tym, że niczego nie
              lekceważy. nie rób z siebie jedynej inteligentnej na tym forum a z nas
              uciemiężonych przez hormony panienek, którym w dodatku rozum odebrało, oki?

              > W imie czego to robia...? ja tlumacze to zwykla glupota...a jak Ty to
              > nazwiesz...?

              a ja uważam, że każdy dba sam o siebie i nie interesuje mnie co kto robi ze
              swoim zdrowiem.

              > a co do mojego pisania, to
              > pozwolisz, ze to ja bede decydowac co i jak bede pisac...

              z ust mi to wyjęłaś
            • moboj Re: do moboj 10.08.03, 15:08
              poza tym jednej rzeczy nie rozumiesz. skutki uboczne podczas brania pigulek
              moga pojawić sie niezależnie od celu, w jakim celu się te tabletki bierze. a
              zdaje się o takie skutki uboczne pytała maoya.
              • zalotnica Re: do moboj 10.08.03, 15:35

                moboj napisała:

                >a ja uważam, że każdy dba sam o siebie i NIE INTERESUJE mnie co kto robi ze
                >swoim zdrowiem.

                ***Nic dodac nic ujac, sama napisalas za siebie...


                > poza tym jednej rzeczy nie rozumiesz. skutki uboczne podczas brania pigulek
                > moga pojawić sie niezależnie od celu, w jakim celu się te tabletki bierze. a
                > zdaje się o takie skutki uboczne pytała maoya.

                ***A widzisz, potrafisz cos zarzucic, nie zastanowiwszy sie nawet o czym tak
                dokladnie ktos pisze... a ja nie o jej depresji, tylko o BOLU GLOWY o ktorym
                tak beztrosko napisala...


                • moboj Re: do moboj 10.08.03, 15:59
                  zalotnica napisała:

                  > >a ja uważam, że każdy dba sam o siebie i NIE INTERESUJE mnie co kto robi ze
                  >
                  > >swoim zdrowiem.
                  >
                  > ***Nic dodac nic ujac, sama napisalas za siebie...

                  a co złego jest w takim podejściu do sprawy? swietnie byłoby, gdyby więcej osób
                  potrafiło nie wtrącać się do życia, zdrowia innych...
                  • zalotnica Re: do moboj 10.08.03, 16:22

                    moboj napisała:

                    > zalotnica napisała:
                    >
                    > > >a ja uważam, że każdy dba sam o siebie i NIE INTERESUJE mnie co kto ro
                    > >bi ze swoim zdrowiem.
                    > >
                    > > ***Nic dodac nic ujac, sama napisalas za siebie...

                    >
                    >a co złego jest w takim podejściu do sprawy? swietnie byłoby, gdyby więcej osób
                    >potrafiło nie wtrącać się do życia, zdrowia innych...


                    skoro Cie nie interesuje to nie pisz...proste...
                    • moboj Re: do moboj 10.08.03, 17:01
                      zalotnica napisała:

                      > skoro Cie nie interesuje to nie pisz...proste...

                      pozwól, że zacytuję Ciebie:

                      > a co do mojego pisania, to
                      > pozwolisz, ze to ja bede decydowac co i jak bede pisac...

                      o proszę, nic dodać, nic ująćsmile


                      • zalotnica Re: do moboj 10.08.03, 17:04

                        Widze, ze do Ciebie i tak nic nie dotrze...

                        • cleo14 Re: do moboj 10.08.03, 17:35
                          niunia, ty juz przestan. kazda kobieta ktora kupuje pigulki anty czyta ulotke
                          i o ewentualnych zagrozeniach wie. jej zdrowie, wiec i ewentualne konsekwencje
                          brania tych pigulek (tak na marginesie oczywiscie ze branie pigulek niesie ze
                          soba pewne ryzyko, ale wyjscie z domu na ulice tez, a przeciez nadal
                          wychodzisz Zalotnico, nieprwdaz, chociazby do kosciolka).
                          przestan sie wiec bawic w Joanne D'Arc, bo nie masz prawa decydowac ani
                          krytykowac nikogo jezei chodzi o metode antykoncepcji.
                          • moboj cleo:) 10.08.03, 17:54
                            cleo14 napisała:

                            > niunia, ty juz przestan. kazda kobieta ktora kupuje pigulki anty czyta ulotke
                            > i o ewentualnych zagrozeniach wie. jej zdrowie, wiec i ewentualne
                            konsekwencje
                            > brania tych pigulek (tak na marginesie oczywiscie ze branie pigulek niesie ze
                            > soba pewne ryzyko, ale wyjscie z domu na ulice tez, a przeciez nadal
                            > wychodzisz Zalotnico, nieprwdaz, chociazby do kosciolka).
                            > przestan sie wiec bawic w Joanne D'Arc, bo nie masz prawa decydowac ani
                            > krytykowac nikogo jezei chodzi o metode antykoncepcji.

                            dobrze powiedzianesmile
                          • zalotnica Re: do cleo14... 10.08.03, 18:37

                            Skoro zabralas glos, to sadze, ze przynajmniej przeczytalas powyzsze posty,
                            to ze nie zrozumialas , to jest juz zupelnie inna kwestia. Proponuje zatem
                            wrocic do lektury...
                            • cleo14 Re: do cleo14... 10.08.03, 19:15
                              posty przeczytalam, to ty zaczelas odbiegac od tematu atakujac jedna z
                              dziewczyn. rozumiem, ze ty pigulek anty nie uzywasz, temat ich szkodliwosci
                              ciebie nie dotyczy wiec a sio!!!! poszukaj na tym forum tematu dla ciebie
                              odpowiedniejszego. jezeli chodzi o temat pigulek anty to ty na tym forum
                              siejesz postrach i macisz gorzej od sredniowiecznych ksiezy.

                              a wracajac do tematu- nie nie boje sie. chodze regularnie do lekarza, jak
                              czuje ze cos sie dzieje zlego nie waham sie umowic na wizyte. kazda kobieta
                              jest inna i kazdej inna metoda lepiej pasuje. ja osobiscie przy moim trybie
                              zycia w kalendarzyk sie nie bawie (poza tym, bez obrazy, ale wtykanie
                              termometru w moja pochwe codziennie rano wydaje mi sie obrzydliwe i
                              ponizajace, ale to tylko moje zdanie). na pigulki zaczelam stosowac ok 2
                              miesiecy temy i czuje sie swietnie. oczywiscie w moim wypadku trudno mowic
                              jeszcze o komplikacjach, ale przy regularnych wizytach u ginekologa da sie im
                              zapobiec.
                              • zalotnica Re: do cleo14... 10.08.03, 21:24
                                cleo14 napisała:

                                >posty przeczytalam, to ty zaczelas odbiegac od tematu atakujac jedna z
                                >dziewczyn.

                                ***cieszy mnie , ze przeczytalas, ale znowu przeoczylas jakze istotny
                                punkt, a mianowicie to , ze ja tylko UZUPELNILAM wypowiedz kolezanki.
                                Czy nie uwazasz, ze to bylo wprowadzenie w blad autorki watku i
                                forumowiczek...?



                                >rozumiem, ze ty pigulek anty nie uzywasz, temat ich szkodliwosci
                                >ciebie nie dotyczy wiec a sio!!!!


                                ***OOOOooo, a coz to znowu...czy zawsze zachowujesz sie tak dziecinnie...?

                                > jezeli chodzi o temat pigulek anty to ty na tym forum
                                >siejesz postrach i macisz gorzej od sredniowiecznych ksiezy.


                                ***widze, ze to nie zalotnica, nie ksieza Cie mecza...tylko ta swiadomosc...


                                >a wracajac do tematu- nie nie boje sie. chodze regularnie do lekarza, jak
                                >czuje ze cos sie dzieje zlego nie waham sie umowic na wizyte. kazda kobieta
                                >jest inna i kazdej inna metoda lepiej pasuje. ja osobiscie przy moim trybie
                                >zycia w kalendarzyk sie nie bawie (poza tym, bez obrazy, ale wtykanie
                                >termometru w moja pochwe codziennie rano wydaje mi sie obrzydliwe i
                                >ponizajace, ale to tylko moje zdanie). na pigulki zaczelam stosowac ok 2
                                >miesiecy temy i czuje sie swietnie. oczywiscie w moim wypadku trudno mowic
                                >jeszcze o komplikacjach, ale przy regularnych wizytach u ginekologa da sie im
                                >zapobiec.

                                ***No coz, wypada mi tylko zyczyc Ci udanego sexu...o;

                                • cleo14 Re: do cleo14... 10.08.03, 21:42
                                  zalotnica napisała:

                                  >>
                                  > ***cieszy mnie , ze przeczytalas, ale znowu przeoczylas jakze istotny
                                  > punkt, a mianowicie to , ze ja tylko UZUPELNILAM wypowiedz kolezanki.
                                  > Czy nie uwazasz, ze to bylo wprowadzenie w blad autorki watku i
                                  > forumowiczek...?
                                  >
                                  > istotny? z tego co rozumiem to kolezanka o ktorej wspominasz bierze je w
                                  celach innych niz antykoncepcyjne, co nie zmienia faktu ze skutki uboczne tez
                                  jej dotycza. wiec odpowiedziala w swoim imieni, ze skutkow tych sie nie
                                  obawia, bo prala pigul;ki od wilu lat i jak dotad jest okazem zdrowia. nikogo
                                  wiec w blad nie wprowadzala.
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > ***OOOOooo, a coz to znowu...czy zawsze zachowujesz sie tak dziecinnie...?
                                  > nie tylko jak czytam infantylne wypowiedzia, takie jak twoje. nie moge sie
                                  powstrzyamc.
                                  >>
                                  >
                                  > ***widze, ze to nie zalotnica, nie ksieza Cie mecza...tylko ta
                                  swiadomosc..
                                  >
                                  jedyne co mmnie meczy, to ze wypowiedzi osoby niedoswiadczonej w temacie moga
                                  wprowadzic w blad. nie jestes lekarka, pigulek nie uzywasz wiec ani
                                  doswadczenie ani edukacja nie podpieraja twoich wypowiedzi. do tego
                                  dostosowujesz wypowiedzi pani doktor do swoich niekompetentnych postow, co
                                  mozna tylko porownac do komunistycznej propagandy (i jest z twojej strony
                                  ignorancja).
                                  >
                                  >
                                  > >>
                                  > ***No coz, wypada mi tylko zyczyc Ci udanego sexu...o;
                                  >
                                  seks jak najbardziej udany, dziekuje, zyczenia wiec zbedne.

                                  i jeszcze jedno. wypowiadam sie z perspektywy rodzica. majac juz jedno dziecko
                                  i bedac malzenstwem na dorobku nie mozemy sobie pozwolic na zadna wpadke.
                                  pigulki daja 99% pewnosc, ze wpadka sie nie wydarzy. mowie 99% bo ja solennie
                                  przestrzegam czasu ich brania.
                                  • zalotnica Re: do cleo14... 10.08.03, 22:30
                                    cleo14 napisała:

                                    > zalotnica napisała:
                                    >
                                    > >>
                                    > > ***cieszy mnie , ze przeczytalas, ale znowu przeoczylas jakze istotny
                                    > > punkt, a mianowicie to , ze ja tylko UZUPELNILAM wypowiedz kolezanki.
                                    > > Czy nie uwazasz, ze to bylo wprowadzenie w blad autorki watku i
                                    > > forumowiczek...?
                                    > >
                                    > > istotny? z tego co rozumiem to kolezanka o ktorej wspominasz bierze je w
                                    > celach innych niz antykoncepcyjne,

                                    ***Wlasnie tylko tym UZUPELNILAM jej wypowiedz...
                                    Czy tak trudno jest Ci to zrozumiec...?


                                    >co nie zmienia faktu ze skutki uboczne tez jej dotycza.

                                    ***ja juz w to nie wnikam...

                                    >wiec odpowiedziala w swoim imieni, ze skutkow tych sie nie
                                    > obawia, bo prala pigul;ki od wilu lat i jak dotad jest okazem zdrowia. nikogo
                                    > wiec w blad nie wprowadzala.




                                    Poczytaj jeszcze raz skoro nie rozumiesz...Cytuje :

                                    >moboj napisała:

                                    >nie mam żadnych obaw co do pigulek. biorę je od 8 lat i jestem okazem zdrowia.
                                    >wyniki badań mam zawsze świetne, poziom hormonów także.

                                    *Ty i okaz zdrowia...? Zawsze zapominasz jednak dodac, ze u Ciebie sztuczne
                                    *hormony w pierwszym rzedzie spelniaja role leku, czyli wypelniaja to ,
                                    *czego natura Ci poskapila...a potem dopiero sluza Ci jako anty.
                                    *Dobrze byloby aby ktos niedoswiadczony, a pelno tu ich na tym forum, mial
                                    *pelny obraz co do Twoich zachwytow nad tymi pigulkami....


                                    **Czy juz teraz zrozumialas w czym rzecz ? Jako rodzic powinnas wiedzic, ze
                                    OKAZ ZDROWIA to nie jest ten ktory jest sztucznie podtrzymywany przez pigulki.
                                    • cleo14 Re: do cleo14... 10.08.03, 23:40
                                      no i wychodzi na to ze mobojowi piguly nie tylko nie szkodza ale i pomagaja.
                                      • zalotnica Re: czy Ty aby dobrze sie czujesz...? n/t 11.08.03, 01:28
                                        • cleo14 Re: a ty juz lepszych argumentow nie masz...?n/t 11.08.03, 03:37
                            • jagna_jagna Re: do zalotnicy 10.08.03, 19:26
                              zalotnica napisała:

                              >
                              > Skoro zabralas glos, to sadze, ze przynajmniej przeczytalas powyzsze posty,
                              > to ze nie zrozumialas , to jest juz zupelnie inna kwestia. Proponuje zatem
                              > wrocic do lektury...
                              >

                              Aż się prosi dopowiedzieć "No i odezwała się Ta co Wszystko Rozumie".
                              O ile mnie pamieć nie myli to Rozumiejąca Wszystko nie potrafi nawet logicznie
                              uzasadnić swoich wypowiedzi (vide inne wątki) więc może niech porzuci juz wątki
                              pigułkopochodne bo próbuje się wypowiadać na tematy o których nie ma zielonego
                              pojęcia, że o doświadczeniu juz nie wspomnę.
                              • zalotnica Re: do jagny... 10.08.03, 21:26
                                jagna_jagna napisała:

                                >Aż się prosi dopowiedzieć "No i odezwała się Ta co Wszystko Rozumie".
                                > O ile mnie pamieć nie myli ....

                                ***oj widze, ze Cie myli, myli i to bardzo, bo ja o pigulkach sie nie
                                wypowiadam, nie polykam, wiec i doswiadczenia tez nie mam , ot i tyle ...
                                Lekarze tez sie jasno nie wypowiadaja na temat pigulek...to i ja z tym
                                Twoim oskarzeniem bede jakos spokojnie zyla...
                                • cleo14 Re: do jagny... 10.08.03, 21:46
                                  ja widze ze jagna sie nie myli, tylko potwierdzasz ze w temacie jestes zielona
                                  i tylko macisz.
                                  • zalotnica Re: do cleo... 10.08.03, 22:35
                                    cleo14 napisała:

                                    > a widze ze jagna sie nie myli, tylko potwierdzasz ze w temacie jestes zielona
                                    > i tylko macisz.


                                    ***Widze, ze masz trudnosci z kojarzeniem, bowiem wyraznie napisalam, cytuje :

                                    "... ja o pigulkach sie nie wypowiadam, nie polykam, wiec
                                    i doswiadczenia tez nie mam , ot i tyle "...
                                    • jagna_jagna Re: do cleo... 11.08.03, 08:11
                                      zalotnica napisała:

                                      > cleo14 napisała:
                                      >
                                      > > a widze ze jagna sie nie myli, tylko potwierdzasz ze w temacie jestes ziel
                                      > ona
                                      > > i tylko macisz.
                                      >
                                      >
                                      > ***Widze, ze masz trudnosci z kojarzeniem, bowiem wyraznie napisalam, cytuje :
                                      >
                                      > "... ja o pigulkach sie nie wypowiadam, nie polykam, wiec
                                      > i doswiadczenia tez nie mam , ot i tyle "...



                                      zalotnica napisała:

                                      > cleo14 napisała:
                                      >
                                      > > a widze ze jagna sie nie myli, tylko potwierdzasz ze w temacie jestes ziel
                                      > ona
                                      > > i tylko macisz.
                                      >
                                      >
                                      > ***Widze, ze masz trudnosci z kojarzeniem, bowiem wyraznie napisalam, cytuje :
                                      >
                                      > "... ja o pigulkach sie nie wypowiadam, nie polykam, wiec
                                      > i doswiadczenia tez nie mam , ot i tyle "...


                                      ################### Za to twoje zdolności kojarzenia wszystkiego ze
                                      wszystkim jak leci są niewyobrażalne. Ja o braku umiejętności logicznego
                                      uzasadniania a ty marudzisz, że pigułek nie bierzesz jakby to miało cos
                                      wspólnego ze sobą i jeszcze na innych naskakujesz. Gdybyś jednak nie
                                      skojarzyła, o czym mówię to wklejam ci jeszcze raz moją wypowiedź w całości i
                                      twoją reakcję. Poczytaj sobie kilkanaście razy albo poproś niech ci ktoś
                                      wytłumaczy, co się z czym kojarzy.


                                      Re: do zalotnicy
                                      jagna_jagna 10-08-2003 19:26 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                                      zalotnica napisała:

                                      >
                                      > Skoro zabralas glos, to sadze, ze przynajmniej przeczytalas powyzsze posty,
                                      > to ze nie zrozumialas , to jest juz zupelnie inna kwestia. Proponuje zatem
                                      > wrocic do lektury...
                                      >

                                      Aż się prosi dopowiedzieć "No i odezwała się Ta co Wszystko Rozumie".
                                      O ile mnie pamieć nie myli to Rozumiejąca Wszystko nie potrafi nawet
                                      logicznie
                                      uzasadnić swoich wypowiedzi (vide inne wątki) więc może niech porzuci juz
                                      wątki
                                      pigułkopochodne bo próbuje się wypowiadać na tematy o których nie ma
                                      zielonego
                                      pojęcia, że o doświadczeniu juz nie wspomnę.


                                      Re: do jagny...
                                      zalotnica 10-08-2003 21:26 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                                      jagna_jagna napisała:

                                      >Aż się prosi dopowiedzieć "No i odezwała się Ta co Wszystko Rozumie".
                                      > O ile mnie pamieć nie myli ....

                                      ***oj widze, ze Cie myli, myli i to bardzo, bo ja o pigulkach sie nie
                                      wypowiadam, nie polykam, wiec i doswiadczenia tez nie mam , ot i tyle ...
                                      Lekarze tez sie jasno nie wypowiadaja na temat pigulek...to i ja z tym
                                      Twoim oskarzeniem bede jakos spokojnie zyla...

                                • jagna_jagna Re: do jagny... 11.08.03, 07:56
                                  zalotnica napisała:

                                  > jagna_jagna napisała:
                                  >
                                  > >Aż się prosi dopowiedzieć "No i odezwała się Ta co Wszystko Rozumie".
                                  > > O ile mnie pamieć nie myli ....
                                  >
                                  > ***oj widze, ze Cie myli, myli i to bardzo, bo ja o pigulkach sie nie
                                  > wypowiadam, nie polykam, wiec i doswiadczenia tez nie mam , ot i tyle ...
                                  > Lekarze tez sie jasno nie wypowiadaja na temat pigulek...to i ja z tym
                                  > Twoim oskarzeniem bede jakos spokojnie zyla...
                                  >

                                  O ile mnie pamiec nie myli ( a nie myli) to moja wypowiedź dotyczyła twojego
                                  braku logicznego uzasadniania swoich wypowiedzi. Chyba nie myślisz, że jak
                                  obetniesz kawałek mojej wypowiedzi to nikt nie będzie wiedział do czego była. A
                                  może jednak ...?
    • monika.antepowicz Re: Czy nie boicie sie.. 10.08.03, 08:31
      Szczerze mówiąc sama mam problem jak odpowiadać na tego typu pytania. Uważam że
      piguyłka antykoncepcyjnea przechodzi ewolucję, naukowcy dążą do tego aby
      zawierała najmniejszą ilość hormonów która zapewni skuteczność i dobre
      samopoczucie.Spotkałam się z różnymi doniesieniami a propos ryzyka np raka
      sutka czy szyjki macicy u pacjentek stosujacych HRT - staram sie przy tym
      korzystać z jak najbardziej obiektywnych stron internetowych, aby uniknąć
      tendencyjności badań zlecanych przez firmy farmaceutyczne...Na razie przyjęłam
      jeden pewnik- że uważa sie za bezpieczne przyjmowanie pigułki do 10 lat przed
      urodzeniem pierwszego dziecka. Ale jesli w rodzinie były przypadki raka sutka
      przed 45 rokiem zycia to jeszcze zastanawiałabym sie... No i uważam ze
      wszystkie dolegliwosci- bóle wątroby, nasilenie dolegliwości ze strony zylaków,
      bóle głowy które poajwiły się badź nasiliły podczas sytosowania pigułek są
      wskazaniem do odstawienia.Ostroznier ze stosoweaniem pigułek u kobiet z
      torbielkami piersi.
      • moboj Re: Czy nie boicie sie.. 10.08.03, 08:40
        monika.antepowicz napisała:

        > Na razie przyjęłam
        > jeden pewnik- że uważa sie za bezpieczne przyjmowanie pigułki do 10 lat przed
        > urodzeniem pierwszego dziecka. Ale jesli w rodzinie były przypadki raka sutka
        > przed 45 rokiem zycia to jeszcze zastanawiałabym sie... No i uważam ze
        > wszystkie dolegliwosci- bóle wątroby, nasilenie dolegliwości ze strony
        zylaków,
        >
        > bóle głowy które poajwiły się badź nasiliły podczas sytosowania pigułek są
        > wskazaniem do odstawienia.Ostroznier ze stosoweaniem pigułek u kobiet z
        > torbielkami piersi.

        o, i w końcu kompetentna odpowiedźsmile dziękujemy pani doktorsmile
        kiedy bierze się pigułki warto poszukac naprawdę dobrego i kompetentnego
        ginekologa, który przeprowadzi z pacjentką szczegółowy wywiad, zleci
        odpowiednie badania. to naprawdę podstawasmile
        • maoya Re: Czy nie boicie sie.. 11.08.03, 01:29
          niniejszym wyrazam podziekowania dla wyjatkowo zyczliwej, szanownej zalotnicy
          za nazwanie mnie glupiutka i naiwna dziewczynka, ktora blednie rozumie teksty
          pisane oraz dziekuje za zyczenia dorosniecia do bycia kobieta.... nie wiem
          jednak czy bedzie mi dane osiagnac rownie wysoki jak twoj stan inteligencji,
          doroslosci i kobiecosci zwazywszy na to, ze pigulki biore i pzrez najblizszy
          czas brac bede, wiec wg wszelkich przepowiedni zejde smiertelnie np na bol
          glowy, o ktorym tu "beztrosko" wg zalotnicy sobie wypisuje....
          o ja glupia 28 letnia dziewczynka....ilez to razy mnie w zyciu glowa
          bolala......hmm nawet badania robilam i wiesz co wyniki mialam i nadal mam
          super a bole glowy no coz....wg lekarzy wszelakich niskie cisnienie, pogoda,
          przemeczenie, stres, komputer np....bole glowy zdazaja sie chyba nawet tak
          doskonalym osobnikom jak ty nieskazona hormonami prawdziwa kobieto? domyslam
          sie w swej naiwnosci dziewczecej, ze sie nie powstrzymasz od "przemilej"
          odpowiedzi ale gdyby ci sie udalo...sympatyczniej by bylo na tym forum.
          • zalotnica Re: Czy nie boicie sie..maoya 11.08.03, 01:59
            maoya napisała:

            > o ja glupia 28 letnia dziewczynka....


            Skoro sama tak twierdzisz.....
          • moboj Re: witaj maoya 11.08.03, 08:09
            cześćsmile właśnie odnalazłam ten wątek, do którego przyczepiła się zalotnica (w
            przeciwieństwie do niej nie mam obsesji na punkcie wątków o pigułkachsmile.
            z tego, co wyczytałam i pamiętam z dyskusji "sex bez tabletek" to Ty dopiero
            zaczynasz brać pigułki. organizm ma trzy miesiące na przystosowanie się do
            pigułek. jesli tabletki są dobrze dobrane to jakiekolwiek dolegliwości miną po
            tym czasie, a nawet szybciej. jeśli nie miną to wtedy dobrze jest sie wybrać na
            rozmowę do swojego ginekologa.
            co do bólu głowy: sama jestem niskociśnieniowcem (moja norma to 70/50), więc
            bóle głowy np. przy zmianie pogody i mnie dotyczą. zazwyczaj biorę wtedy Etoran
            (w zielonym opakowaniu) - bardzo skuteczny lek, a skronie smaruję sobie
            Migrenolem (taki środek z eukaliptusa - działa świetnie i bez skutków
            ubocznych).
            co do skutków ubocznych przy braniu pigułek: one moga wystąpić niezależnie, czy
            bierze sie je w celach antykoncepcyjnych, czy w celach leczniczych, czy i w
            tych i tych... i zdaje sie o takie skutki uboczne i strach przed nimi pytała
            autorka wątku. u mnie skutki uboczne nie wystapiły nigdy. jestem naprawdę pod
            świetną opieką lekarską, moja lekarka jest swietnie wykształconą osobą i zawsze
            zdecydowanie i dokładnie odpowiada na moje pytania.
            jesli masz jakieś pytania to pisz na priva, bo tu najwyraźniej każdy wątek o
            hormonalnej antykoncepcji będzie psuty przez zalotnicę...
            pozdrawiamsmile
    • malinaf Re: Czy nie boicie sie.. 11.08.03, 08:24
      zyje dość aktywnie, wszędzie pomykam rowerem, pływam a dziś zaczęłam drugie w
      życiu opakowanie tabletek(cilest)Po tygodniu pierwszego opakowania zauwazyłam
      ociężałość w nogach, czułam jakby były z kamienia, a każdy krok trwał 2 razy
      dłużej niżwcześniej. Boję się że tabletki osłabiły krążenie, czy krwi, czy
      limfy, nie wiem. co do cellulitu chyba za wcześnie w moim przypadku jeszcze na
      takie skutki, walcze z nim "na zaś". Jednak bolące,nabrzmiałe piersi, dziwne
      plamienia przed okresem, bóle w lewej części jamy brzusznej, tuż nad jajnikami
      mnie niepokoją i zastanawiam sie nad odstawieniem tabletek. Wezmę jeszcze to
      opakowanie na próbę, potem zobaczymy. Żal mui zdrowia... naprawdę bo takie
      objawy nie mogą być normalne i nie powinno byc tak ze to organizm dostraja się
      do "leku" gdy do tej pory wszystko było z nim w porządku. Raczej na odwrót...

      oza tym nie wiem o co chodzi z tymi badaniami na poziom hormonów, mi lekarz
      cilest przepisał na "oko", stwierzdził ze to najlepsze dla tak mlodej osoby jak
      ja, i na pierwszy raz, a tu sie dowiaduje ze istnieją jeszcze jakieś o niższym
      poziomie hormonów. Nawet mój chłopak nie che bym brała,mam tylko okres
      nieregularnie, a stosunek przerywany czy kondomy bywają żenujące

      a spadaek libido to fakt...może o to tu chodzi z tą antykoncepcją?...pozdrawiam
      • glupiakazia Re: Czy nie boicie sie.. 11.08.03, 10:57
        Jednego jestem pewna po przeczytaniu tego wątku: zarówno branie pigułek jak i
        niebranie powoduje znaczny wzrost hormonu złośliwości smile))
        Nie kłóćcie się, bo gołym okiem widać, że się nie porozumiecie, więc po co na
        siebie bluzgać?

        A co do pytania głównego: kiedyś łykałam - niedługo, jakieś 2,5 roku, ale
        więcej nigdy nie będę ponieważ: przed pigułkami miałam okres regularny jak w
        zegarku (dokładnie wiedziałam, czy będzie np. po południu i był) i doskonały do
        obserwacji płodności śluz, wręcz podręcznikowy. Ale mimo tego zaczęłam
        się "pewniej zabezpieczać". Teraz bardzo tego żałuję, bo mimo tego, że nie
        łykam już prawie 6 lat, mój organizm nadal nie funkcjonuje tak jak przed
        pigułkami, śluz nie pojawia się prawie wcale przez cały cykl. I okresy też mam
        mniej regularne. Nawet więc tak krótkie branie spowodowało zmiany w moim
        organiźmie, więc boję się pomyśleć co by było gdybym łykała dłużej. Dlatego
        już nigdy do pigułek nie wrócę. Przestawiam się na NPR. Pzdr!
    • elve Re: Czy nie boicie sie.. 11.08.03, 10:42
      ryzyko jest zawsze, i nikt za Ciebie nie zdecyduje czy chcesz je podjąć, czy
      nie. ja zaryzykowałam, wystąpiły skutki uboczne, których konsekwencje odczuwam
      do dziś. każdy decyduje za siebie. wkurza mnie jedynie, że na moich tabletkach
      o tych skutkach ubocznych, które ja miałam, nie było ani słowa, dopiero od
      lekarza dowiedziałam się, że to typowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka