Dodaj do ulubionych

Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf

IP: *.chello.pl 26.03.08, 21:37
Co to oznacza. Jak taki zabieg wyglada??Mam miec taki zabieg. Mam
CIN III i IV grupe cytologii. Jakos w necie nie moge za bardzo
znalezc info na temat tej metody.Moze ktos wie cos wiecej??
Obserwuj wątek
    • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 26.03.08, 22:56
      Witaj.14.03.2008 miałam robiona operację metodą Sturmdorf.Myśle,że
      jest to ta sama metoda tylko nazwisko ginekologa -austriaka źle
      pisane.Jak wyglada taka operacja ?(bo nie oszukujmy sie to jest
      operacja a nie zabieg+ plastyka chirurgiczna).Sama operacja trwa
      ok.1,5 godziny.Przy tej metodzie szyjka jest wycinana w całości,
      bardzo wysoko.(I tak jak tłumaczył mi lekarz)po wycięciu szyjki
      zakłada się specjalny szew zespalający śluzówke pochwy ze śluzówka
      macicy...Bałam sie baaaardzo.Okazuje sie,że strach ma wielkie oczy.
      Jesli masz jakieś obawy albo pytania ...to prosze pisz naprawdę
      jestem na bieżąco w tym temacie postaram Ci sie pomóc chociąż
      psychicznie...Ja jestem niecałe dwa tygodnie po operacji,ale juz
      prawie zapomniałam o tym wydarzeniusmile głowa do góry
      • Gość: Karolina Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.chello.pl 26.03.08, 23:18
        Bardzo ci dziekuje za informacje.Faktycznie jak wpisalam nazwisko
        pisane inaczej to wyskoczylo mi wiecej informacji.
        Ja bede miec ten zabieg w poniedzialek.
        Nie wiem,moj gin mowil,ze ten zabieg trwa oko 15-20 min, ze jest to
        tylko kawaleczek szyjki ucinany-tak prawie na brzezku...Ty piszesz,
        ze duza jej czesc....czy mozesz naposac mi cos wiecej? Czy mialas
        znieczulenie ogolne?Jakie byly wskazania do takiej operacji?Jakie
        moga byc komplikacje takiego zabiegu?O zadnym szwie mi nikt nic nie
        mowil....juz zglupialam, boje sie bardzo....mam CIN III...Napisz
        prosze co wiesz, bardzo ci dziekuje za kazda informacje!!!!
        • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 26.03.08, 23:36
          Witam ponownie smileFaktycznie jeśli masz mieć ucinany tylko kawałek
          szyjki to bardzo prawdopodobne,że operacja będzie krótsza.Niestety u
          mnie przy CINIII i IIIgr wg PAP następowała bardzo szybka progresja
          dysplastycznie zmienionych komórek.Dlatego mój lekarz zdecydował sie
          na tak drastyczne posunięcie.To była główna przyczyna tej operacji.
          Miałam znieczulenie podpajęczynówkowe.Do tego dostałam 20 min przed
          operacją tabletkę, po której w sumie było mi wszystko jedno co mi
          zrobią(chyba "głupi Jaś").Na sali operacyjnej najpierw znieczulenie
          kręgosłupa w miejscu, w którym podawane było to główne znieczulenie.
          Czułam tylko lekkie ukłucie.Nie mogłam się ruszać.A potem czułam jak
          mi drętwieje cała dolna częśc ciała.Poprosiłam anestezjologa o cos
          na uspokojenie..i zasnełam.Obudziłam sie juz po wszystkim
          • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 26.03.08, 23:41
            O rodzaju znieczulenia decyduje anestezjolog.Po operacji w
            znieczuleniu podpajęczynówkowym musiałam sześć godzin lezęć
            plackiem. Ważne !!!Nie można podnosic głowy,ale wieczorkiem juz
            brykałam po oddzialewinkSpytaj lekarza czy operacja będzie
            przeprowadzana przez pochwę,czy przez brzuch.Po operacji 12 godzin
            miałam w pochwie opatrunek.Taka strasznie dłuuuuuuugą gazę.Nie wiem
            gdzie zmieściło się we mnie tyle.Nie krwawiłam .Miałam tylko lekkie
            plamienia.Zresztą mam je do tej pory...Pytaj dziewczyno!!Postaram
            sie rozwiać Twoje obawy
            • Gość: Karolina Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.chello.pl 27.03.08, 00:01
              Dzieki ci wielgachne!!!lwink) Bo umieram z niepokoju!!!Ty mialas
              grupe III, ja IV, i tez CIN III, najpierw w lutym pobrali mi wycinki
              (po cyt. gr.IV) i potem po wynikach wlasnie oznajmili mi, ze mam
              miec usunieta szyjke macicy.Tak,operacje mam miec przez pochwe.
              W szpitalu bede chyba 3 dni(jezeli oczywiscie bedzie wszystko ok).
              Czy to prawda, ze pozniej jeszcze badaja dalej ta wycieta szyjke?? I
              znowu czeka sie na wyniki okolo 2-3 tyg.?Czy mialas tez nadzerke??
              I czy to prawda, ze po usunieciu szyjki ma sie mniej problemow ze
              stanami zapalnymi?? Sama nie wiem o co pytac...jak rozmawialam z
              lekarzem to chyba z polowe nie zapamietalam co mowil bylam tak
              zestresowana....i mialam pustke w glowie....
              Mialas ta operacje robiona w szpitalu panstwowym?? Jak dlugo "po"
              dochodzilas do siebie? Cos cie bolalo? Moglas np. chodzic? Bolal cie
              brzuch???Mialas zwolnienie lekarskie?
              • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 27.03.08, 00:23
                Nie miałam nadżerki, nie miałam nawet stanu zapalnego!!Tylko ta
                niepokojaca IIIgr.lekarz zrobił mi kolposkopię.Dopiero wtedy wyszły
                zmiany.Pobrał do badania wycinki z szyjki macicy + wyskrobiny z
                kanału szyjki(to bolało).Po operacji były pobierane wycinki do
                badania.Wynik licząc od dnai operacji mam miec ok 5 kwietnia i wtedy
                równiez kontrolną wizytę u lekarza.Leczę sie prywatnie.Dostałam
                skierowanie do państwowego szpitala, w którym mój lekarz ma dyzury i
                on mnie operował.W szpitalu byłam w sumie 4 dni.Piątego dnia rano
                wyszłam.Do szpitala poszłam dzień przed operacją,poniewaz konieczne
                są badania lekarskie-morfologia, mocz, EKG, prześwietlnie
                płuc.Bardzo szybko doszłam do siebie po operacji.Jednak jest to
                bardzo indywidualna sprawa.Myślę,że duzo zależy tu od ogólnej
                kondycji zdrowotnej, wieku itd. W sumie po 12 godzinach juz wstałam
                z łózka.Kręciło mi się w głowie, ale myslę,że to bardziej z głodu.W
                pierwszej dobie po operacji duzo spałam.Zbytnio nic mnie nie
                bolało,ale myslę,że to był efekt leków przeciwbólowych.W następnych
                dniach brzuch pobolewał mnie wieczorem.Czułam takie ciągniecie w
                dół.Ból przypominający trochę ten przed miesiąćzką.Kilka dni po
                powrocie do domu żyłam na zwolnionych obrotach,ale w tej chwili juz
                wszystko wróciło do normy.Nie wolno dzwigać!!!!Jestem na zwolnieniu
                lekarskim.Niestety pracuję fiz. i w moim przypadku pewnie zwolnienie
                pociągnę tak długo jak sie da.Nie będę ryzykować
                • Gość: Karolina Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 80.72.33.* 27.03.08, 09:24
                  Jeszcze raz dziekuje Ci za te informacje.Ja mialam znieczulenie
                  ogolne na pobieranie tych wycinkow i wyskrobiny z szyjki macicy-
                  tego samego dnia wyszlam ze szpitala.Wiec zasnelam i obudzilam sie
                  po.Nic nie czulam ani nie pamietam. Ja tez nie mam nawet stanu
                  zapalnego, wyszlo to wszystko przy kontrolnej cytologii.
                  Rowniez lecze sie prywatnie i moj gin ktory tez pracuje w szpitalu
                  dal mi tam wlasnie skierowanie na ta operacje.
                  Co do zwolnienia to faktycznie indywidulana sprwawa, ale mysle, ze
                  wezme do konca tygodnia.
                  Teraz troche rozjasnilo mi sie w glowie.Ale i tak nie zmienia to
                  sprawy, ze sie cykam....no i tez denerwuje czy te badania dalsze
                  tego co mi wytna nie wyjda zle....bo jak wyjda to co wtedy????
                  W razie czego jak cos mi sie jeszcze przypomni bede pisac....na
                  razie sama juz nie wiem o co pytacwink Podstawy mamwink
                  Dziekuje!!!!!!

                  • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 27.03.08, 10:21
                    Jestem zaskoczona,że miałaś znieczulenie ogólne do pobierania tych
                    wycinków.Uwierz mi to boli,ale da sie przeżyć.Gdybym miała miec
                    drugi raz pobierane te wycinki wolałabym również bez
                    znieczulenia.Zresztą każde znieczulenie to jakaś ingerencja w
                    organizm..No,ale to lekarz decyduje...Wiesz,ja przestałam sie bac
                    gdy trafiłam juz na oddział w szpitalu i zobaczyłam kobiety w róznym
                    wieku przed i po operacjach.Wspólne rozmowy i duzo wsparcia
                    duchowego.Liczenie czasu ile pani X spod 7 juz leży na stole
                    operacyjnym albo pani Y dziś wreszcie wstała po operacji.Nawet nie
                    zdajesz sobie sprawy jak to bardzo pomaga, kiedy wiesz,że tyle osób
                    mysli o Tobie...no i oczywiście rewelacyjna opieka
                    pielegniarska.Chyle czoła przed pielęgniarkami z oddzialu
                    ginekologii na Rakowskiej w Piotrkowie Tryb.
                    Karolino trzymaj sie.Pamietaj optymizm to podstawa.Ja cały czas
                    myślałam o tym,że jeszcze jestem za młoda na najgorszesmile
                    • Gość: Kasik Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 11:47
                      Witam dziewczyny, czytam wasze posty i aż lepiej się na duszy robi.
                      Mi lekarz zalecił wycięcie całej macicy i cały czas nie wiem czy się
                      zgodzić bo strasznie się boję. Ale uspokajam się trochę jak to czytam
                      • Gość: Karolina Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 80.72.33.* 27.03.08, 13:01
                        A jaka masz diagnoze, ze musisz miec wycieta AZ cala macice?????

                      • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 27.03.08, 15:26
                        Własnie jaka jest diagnoza?I napisz ile masz lat..Wiek też mógł być
                        choc niekoniecznie przyczyną takiej a nie innej diagnozy.pozdrawiam
                        • Gość: Kasik Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 11:23
                          Mam 39 lat, 3 mięśniaki ale wg mnie dosyć małe bo największy ma
                          22mm, problem w tym że mam częste krwotoki. Jeszcze niedawno zdażały
                          się w tzw. każdej chwili przez okrągły miesiąc, teraz biorę
                          gravistat250 (słabsze nie pomagały) i krwotoki miewam tylko w tej 7-
                          mio dniowej przerwie. To nie są krwotoczne miesiączki, to są
                          krwotoki które trwają czasami 10, a czasami 4 godz. Gravistat biorę
                          drugi miesiąc więc może się to uspokoi ale boję się zbyt długo je
                          brać bo to bomby hormonalne. Dlatego lekarz zalecił wyciąć
                          • Gość: tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 12:24
                            Nie chciałabym Cie urazic żadnym słowem,które tu teraz napiszę, ale
                            przedstawie swoje zdanie na ten temat.Jeśli jesteś juz matką i nie
                            planujesz wiecej dzieci zdecydowałabym się na usunięcie całej macicy
                            wraz z przydatkami.Jesli chodzi o narządy rodne kobiety,operaracje
                            nie są zbyt przyjemne.Do tego dochodzi stres psychiczny.Wiem,że
                            wiele kobiet bardzo cierpi z tego powodu ,własnie psychicznie.
                            Decyzja jednak należy do Ciebie.
                            • kasiak37 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 28.03.08, 13:00
                              a ja natomiast odradzalabym usuniecie calego narzadu.Z powodu braku hormonow
                              zaczniesz sie momentalnie starzec.
                              • Gość: kasik Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 14:06
                                No i jestem dalej w kropce. Nie ukrywam że nagłe starzenie się nie
                                należy do rzeczy przyjemnych. Mam jednego syna (15 lat) i raczej nie
                                planuję więcej dzieci. Nie wiem co robić, tym bardziej że lekarz
                                powiedział mi że decyzja należy do mnie
                                • Gość: aga Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 193.0.242.* 28.03.08, 15:48
                                  a może warto skonultować się z innym ginekologiem? Może jest
                                  możliwość oszczędzenia macicy? Może wystarczy zwykłe wyłuszczenie
                                  mięśniaków? Wiesz - na usunięcie zdecydować się można zawsze, ale
                                  warto zawalczyć o inne możliwości smile
                                  • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 28.03.08, 16:28
                                    Masz racje aga, powinna byc konsultacja jeszcze z innym lekarzem.
                                    wyraziłam swoje zdanie i absolutnie nie chce przekonywac nikogo na
                                    siłę.Po usunieciu macicy jest stosowana terapia hormonalna zastępcza.
                                    www.surkont.pl/usuniecieMacicy.php#nastepstwaWyciecia
                                    a tu pare słów na temat wyciecia macicy
                                    • Gość: Karolina Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.chello.pl 28.03.08, 17:17
                                      Tak tez pomyslalam,ze konsultacja z innym lekarzem na pewno nie
                                      zaszkodzi. Moja znajoma tez miala miesniaki w macicy, nie wiem
                                      dokladnie jakiej wielkosci ale lekarze usuneli jej na razie same
                                      miesniaki. Co prawda powiedziele, ze niestety ale moze sie to
                                      skonczyc usunieciem mamcicy, ale na razie robia jej operacje
                                      osczedzajaca. Od operacji minelo juz z chyba 5 lat.I na razie nic
                                      niepokojacego sie nie dzieje.
                                      • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 30.03.08, 23:31
                                        Karolina trzymam kciuki!!!!będzie dobrze!!!!odezwij sie po wszytkim
                              • Gość: ANIA Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.14, 16:30
                                NIEPRAWDA JEST ZE PO USUNIECIU BEDZIESZ SIE SZYBCIEJ STARZEC.JA MIALAM USUNIETE 3 LATA TEMU , CZUJE SIE SUPER , JAK WYTNA TO MASZ SPOKOJ .A TAK ZAWSZE MOZE SIE COS PRZYPALETAC ,WIEC GLOWA DO GORY !!
                • Gość: lara79 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 18:48
                  Witam Was wszystkie Kobietki!!! jestem kolejna osoba,której ten problem dotyczy
                  i która chce Was wszystkie przestrzec zeby regularnie sie badać ...Mnie także
                  dopadło to świństwo!!!!Nigdy sie nie spodziewałam się ze to będzie dotyczyć
                  także i mnie a jednak....Na początku, kiedy miamlam 18 lat wykryto u mnie
                  nadżerkę, której leczenie zostało troszkę zbagatelizowane ze względu na moj
                  młody wiek i rade Pani ginekolog...która wówczas poradziła mi odłożyć jej
                  leczenie na później zrobić to dopiero wtedy kiedy bede planować ciążę ....w
                  lipcu 2008 powróciłam po trzech latach tułaczki i ciężkiej pracy do kraju, by
                  moc tu układać od nowa sobie zycie a sierpniu 2008 poślubiłam wspaniałego
                  mężczyznę ...bez którego moje życie juz całkiem nie miałoby sensu biorąc po
                  uwagę to wszystko przez co teraz przechodzę ...choć minęło juz 6 miesięcy od
                  powrotu z Anglii nadal szukam pracy i w międzyczasie podjęłam leczenie swojej
                  ....nadżerki ...co sie okazuje wyniki cytologii nie kwalifikują mnie do jej
                  wyleczenia niestety ....wyszła mi trojka i cin 2 i podejrzenie infekcji
                  hpv....włosy mi zdębiały ....skierowano mnie na kolposkopie i pobranie wycinkow
                  ,,,,ogarnęła mnie totalna panika ...i dodatkowe dwa tygodnie niepewności i
                  czekania na wyniki histopatologiczne ....znów hiobowe wieści ,,,tym razem juz
                  cin III i HGSIL czyli dysplazja dużego stopnia .z dużym stopniem ryzyka i
                  nowotwór w fazie zerowej ...ide dalej ....trzy tygodnie przed wigilia
                  wylądowałam w szpitalu…. Skierowano mnie na konieczną konizacje szyjki macicy
                  ...co sie okazało zamiast konizacji miałam wykonana bardziej radykalna operacje
                  czyli amputacje szyjki macicy metoda Sturmdorfa sad(((((...teraz znów czekam na
                  wyniki histopatologiczne i znów panicznie sie boje ...co będzie dalej ....lekarz
                  mnie przestrzegał ze jesli chce byc mamą powinnam sie śpieszyć bo mogę nie
                  zdążyć nia zostać ...bardzo bardzo pragnę mieć dzidziusia ale myślałam ze
                  zdążę jeszcze troszkę popracować zanim zajdę w ciąże żeby chociaż należały mi
                  się jakies zasiłki bo w tej sytuacji to na razie nic nie mogłabym dostac…..
                  Lekarz oświadczył ze jeśli choroba biedzie nadal postępować może czekać mnie
                  usuniecie całej macicy....Nadal nie mam jeszcze pracy i nie wiem jak to
                  biedzie...Czy zdołam zajść w ciąże a jeśli tak to, jakie mogą być powikłania po
                  tej operacji i czego się mogę spodziewać?....Wiem tylko tyle ze mogę miech
                  problemy z donoszeniem … ze pewnie większość ciąży spędzę w pozycji poziomej....
                  ….Mam tyle pytan i tak wiele obaw jak dalej sie wszystko potoczy....Staram się
                  sie być dobrej myśli i tylko obecność przy mnie mojego kochanego męża, jego
                  miłość i troska mnie ratuje i podtrzymuje na duchu ....Nie ukrywam ze i tak
                  jestem panicznie przerażona...Nie mogę wciąż w to uwierzyć ze ten koszmar mnie
                  dotyczy....Kochane dziewczynki nie lekceważcie swojego zdrowia i badajcie sie
                  regularnie!!!!! Jeśli macie ten sam problem to dzielmy razem swoje smutki jeśli
                  jakieś pytania to tez chętnie odpowiem ….pozdrawiam i ściskam Was wszystkie
                  trzymajmy sie razem !!!!!
                  • Gość: siwa Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.play-internet.pl 02.05.11, 12:22
                    witam mam ten sam problem w 2007 roku miałam cyt 3 cin 3 ,konizacje szyjki macicy teraz po kilku latach znowu cyt 3 cin 3 ,badam si e regularnie co pół roku, teraz nie wiem co mnie czeka mam juz dziecko jedno co prawda ale boje sie ze wytna mi wszystko(wyniki kolposkopii) bardzo sie boje co dalej,napisz co u ciebie od tego czasu.
                  • Gość: kasia Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.internetunion.pl 06.04.15, 23:22
                    Jesli mass kochajacego Meza to zappmnij o pracy a staraj sie jak mozesz o dzirciatko na prace zaesze przyjdzie pora jestes jeszcze mloda I disc sie jeszcze w zyciu napracujesz sama widzisz jakie sa skutki odkladania tego co jest takie oczywiste dla kobiety.
            • kamila0409 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 30.09.13, 23:14
              hej tymolka.mi nikt w zasadzie nie powiedzial ,że po znieczuleniu w kręgosłup nie mogę podnosić głowy .miałam to znieczulenie przy dóch porodach i tam z tego co pamiętam normalnie się ruszałam i chodziłam,a teraz po operacji nie chodziłam ale głowe i ogólnie przekręcałam sie na łózku bez przerwy.bolały mnie plecy.mam do Ciebie pytanie ,bo mi przed operacja dwóch konsultujących mnie lekarzy mówili o wycięciu kawałka szyjki.z wycinków z badania histopatologicznego wyszło mi cin 3.a p[o wypisie ze szpitala jak przeczytałam amp[utacja szyjki metodą sthundorfa ,wziernikowanie,plastyka pochwy,miałam napisane mniej więcej coś takiego.czytzm i czytam i w zasadzie niewiem do końca co miałam wykonane.czy kawałek szyjki tak jak mówili czy całą.siostra miała tą metodą robione i miała wycięty kawałek szyjki.z tego co czytam to niektóre kobiety tez miały wycięty ta metodą kawałek .już zglupiałam .a dopiero jestem 10 dni po operacji i jeszcze nie byłam na kontroli .poradzcie coś,czy mogłam mieć zrobione co innego niz lekarze mówili wcześniej .mam 33 lata.
        • Gość: marzena Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 83.2.100.* 06.04.08, 18:54
          ja idę jutro na taki sam zabieg.,,
          • Gość: ania trzymaj się... IP: *.nice.hnet.pl 06.04.08, 19:02
            będziemy tu na Ciebie czekały smile odezwij się...
            Będzie dobrze...
            • Gość: ANIA Re: trzymaj się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.14, 16:34
              TRZYMAJ SIE ..JESTESMY Z TOBA , JA IDE 23 LIPCA..
      • Gość: Ola Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.swidnica.mm.pl 25.07.09, 18:52
        Haj! Ja jestem przed amputacja szyjki. Maja mi dac znieczulenie w kregosłup ale
        sie strasznie boje. Czy to boli? Odpisz prosze!
        • megi9991 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 29.07.09, 12:50
          Ja miałam usuniętą szyjkę tą metodą prawie rok temu (CIN III) we wrześniu.Miałam
          znieczulenie " w kręgosłup" potocznie mówiąc i osobiście nie polecam. Do tej
          pory jeszcze mam czasem bóle w pośladku a trzy miesiące po operacji nie czułam
          wogóle kawałka pośladka jakby był porażony jakiś nerw. Podobno tak się zdarza.
          Samo wkłucie też nie jest przyjemne, tym bardziej że Pani anestezjolog
          stwierdziła że mam ścisłe kręgi i ma trudności z wkłuciem. Ale podobno to
          znieczulenie jest lepsze dla organizmu i lepiej potem goją się rany - tylko
          dlatego się zdecydowałam, ale drugi raz na pewno nie podjęłabym takiej decyzji.
          Ale jest to sprawa indywidualna - koleżanka z sali po tym znieczuleniu bardzo
          dobrze się czuła i nie miała żadnych powikłań ani nieprzyjemnych przeżyć z
          samego faktu wkłuwania. Tak więc musisz sama zdecydować. Najważniejsze jest to
          żebyś była zdrowa i żeby wycięli co mają wyciąć, reszta przy tym to pestka.
          powodzenia!.
        • Gość: Kasia Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.09, 19:39
          Witam Cię Olu.Chciałam Ci odp.na Twoje pytanie,ponieważ ja już od ponad 2
          mies.jestem po zabiegu usunięcia szyjki macicy i chciałam Cię pocieszyć,że
          znieczulenie do kręgosłupa,w ogóle nie boli,tylko lekkie ukłucie igłą,ale nic
          się nie martw ta igiełka jest tak cieniutka,że wcale,a wcale jej nie
          poczujesz.Ja również miałam obawy przed tym znieczuleniem,ale to tylko strach
          nas paraliżuje,a tak naprawdę,to nic strasznego,zapewniam Cię.Po prostu po takim
          ukłuciu bardzo szybko przestajesz cokolwiek czuć w dolnych partiach
          kończyn.Człowiek wtedy się czuje zniedołężniały,jakby i zdany tylko i wyłącznie
          na pomoc pienięgniarek.Ale to do 12 godz.Póżniej stopniowo mija i spowrotem
          zaczynasz po wolutku czuć sprawność od pasa w dół.Czyli nic strasznego,zapewniam
          Cię.A sama operacja to też chwilka strachu,ale tylko na początku operacji,bo po
          kilku minutach zobaczysz,że nic nie odczuwasz i nic nie boli,więc czekasz
          spokojnie aż wszystko usuną,zaszyją i już po starchu,ale.....powiem Ci,że ważne
          jest bardzo, w czasie pooperacyjnym takiego zabiegu,miłe i współczujące
          podejście od strony lekarskiej do pacjenta,ponieważ w tym czasie pomocne dobre
          słowo jest nam bardzo potrzebne.Ja powiem,że trafiłam do wspaniałej
          kliniki,gdzie zespół medyczny jest wręcz rewelacyjny,opieka również.....więc nie
          czułam się tam osamotnionaOperację miałam zaraz w dniu przyjęcia na oddział,a
          już na drugi dzień po operacji z rana zostałam wypisana do domu.Życzę Ci
          powodzenia i wiem,że wszystko będzie ok,nic się nie martw.Pozdrowionka
          Kasia
        • mrymra Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 08.10.14, 14:17
          Olu mam 67 lat i 10 dni temu miałam amputację szyjki ( z powodu wypadania macicy) i plastykę pochwy. Znieczulenie w kręgosłup to bajka, boli mniej niż zwykły zastrzyk ( lekkie ukłucie) nie prosiłam o dodatkowe uśpienie i cały czas słyszałam rozmowy lekarzy. Uczucie po znieczuleniu dziwne, wiem co czują ludzie na wózkach, ale po 3 godz. wszystko mija i wracasz do sprawnych. Ale do rzeczy, niczego się nie bój , bo skoro ktoś w moim wieku czuje się po zabiegu świetnie i nie czuje najmniejszych dolegliwości to co grozi młodej osobie. Głowa do góry to najlepsze i najmniej inwazyjne znieczulenie z obecnie dostępnych. Nie będę kłamać, że dwa dni po zabiegu nie będziesz odczuwać bólu w pochwie, ale będziesz dostawać środki przeciwbólowe i wszystko będzie ok. Głowa do góry, strach ma wielkie oczy. Życzę powodzenia.
      • Gość: Ania Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.10, 10:09
        To jest cos strasznego. ja mam zaledwie 24 lata, nie mężatka, co tez znaczy, ze tez nie mam dzieci. Zaczeło sie od cytologii-3 gr. Wtedy badanie na wirusa HPV-pozytywny niestety, następnie pobranie wycinka- CIN 2 (dysplazja srednia) teraz lekarz powiedzioał, ze mam zrobic u swego lekarza tzw typowanie, nie wiem na czym to polega, dowiem sie jutro dopiero, ale ordynator jesczze mi powiedział, ze jak wyjdzie zle, to beda musieli mi wycinac szyjkie macicy. Załamka. Zaniemówiłam i wyszłam. Nie wiem czy cała, czy czesc (bo tez słyszałam, ze sa wycinki miejscowe, nie wiem czy zapomiał o tym wspomiec, czy moze nie chciał, nie wiem jaka to róznica, jak myuslisz w moim przypadku bedzie cała, czy miejscowa? I Skutki na przyszłosc, dzieci, bede mogła miec, chyba nie? a Jesli tak, to pewnie cesarka? Wspołzycie? Słyszałam, jesczze ze zakładaja sztuczna, to prawda? Odezwij sie prosze na moj nr gg 6260276, nawet jak mnie nie bedzie.
        • Gość: KATARZYNA TOMCZYK Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.11, 21:59
          Witam serdecznie ja również jestem po amputacji szyjki metoda sthundorf ale to jest usuniety tylko kawalek szyjki tak zwane jej skrocenie odbywa to sie pod narkoza ja mialam 15 godzina opreracje w maju kilka lat juz temu bo tez mialam zly wynik cytologii po operacji mialam 30 dni zwolnienia z pracy a pozniej nic juz mnie nie bolalo tylko przez 2 tygodnie brzuch okropnie anie nie przrszkadza to w stosunku plociowym ani na dzieci ja po skroceniu urodzilam jeszcze trzecie dziecko a ze bylo duze i brak postepu porodu mialam to mialam wlasnie cesarskie ciecie pod brzuchem rowniez w pelnej narkozie a wiec glowa do gory bedzie dobrze i zycze powodzenia
      • Gość: miika Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 11:16
        jestem przed operacja mozna wiedziec gdzie robiona mialas operacje jak to wyglada
      • Gość: ewa39 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.11, 20:05
        jak tak wszystko wiez na ten temat to powiedz mi mam trzeci wynik z cytologi zły dostałam skierowanie na wycinek szyjki macicy jak to przebiega bo lekarz mi powiedział ze to jest jednio dniowy pobyt martwie sie troche bo mam małe dziecko
      • Gość: elzbieta Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.13-1.cable.virginmedia.com 13.03.12, 15:02
        Witam i bardzo prosze o wiecej informacj na temat operacji szyjki macicy w nastepnym miesiacu mam miec operacje jestem zalamana boje sie okropnie prosze jezeli jest taka mozliwosc o pomoc pozdrawiam
      • Gość: moris Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.12, 14:40

        góra pół godziny wliczając znieczulenie
      • kamila0409 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 22.09.13, 14:59
        hej,20 września 2013 roku miałam robioną amputację szyjki metodą sthundorfa.wyszla mi 3 cytologi i cin 3 po wycinkach.gdy byłam na konsultacji onkologicznej u doktora z badaniami histopatologicznymi jeszcze przed operacją lekarz mówił o wycięciu kawałka szyjki a nie calej.przed samą operacją jak przeprowadzano wywiad także mówiono o amputacji kawałka szyjki .dopiero po wypisie ze szpitala okazało się ze był to zabieg amputacja szyjki metodą sthundorfa wycięcie szyjki macicy z plastyką pochwy,badaniepalpacyjne macicy,wziernikowanie pochwy.dlaczego co innego miałam powiedziane a co innego zrobione .proszę poradzcie coś w tej sprawie
      • Gość: doris Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.173.28.158.tesatnet.pl 03.12.13, 11:46
        Witam serdecznie. Parę dni temu dowiedziałam się , że mają mi usunąc kawałek szyjki macicy . Niestety lekarz który pobierał wycinek jest bardzo milczący. Więcej o operacji dowiedziałam się gdy odbierałam wyniki . Lekarz powiedział że operacja może być przeprowadzona zimnym nożem , lub elektrycznym. Wiesz coś może na ten temat ? Pozdrawiam.
      • Gość: aga Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 5.174.119.* 29.10.16, 15:18
        witam....jestem tydzien po takiej operacji....czuje sie bardzo dobrze,choc mam plamienia...nie wiem czy tak powinno byc..
    • Gość: aga Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 193.0.242.* 28.03.08, 13:58
      witam

      Ja też miałam" Stumdorfa. Zabieg trwało ok 30 minut w krótkotrwałym
      znieczuleniu ogólnym. Wskazaniem do zabiegu była cytologia III,
      kolposkopia zmiany na szyjce, wynik wycinków CIN III.
      • Gość: Karolina Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.chello.pl 28.03.08, 17:19
        A ile wycieli ci tej szyjki? Mi maja wyciac podobno tylko cieniutka
        warstwe, kolezanka wczesniej pisala, ze jej wycieli wiekszy kawalek
        szyjki. A jak bylo w twoim przypadku? Orientujesz sie??I od czego to
        w sumie zalaezy??? Ja mam IV grupe i CIN III.
        • Gość: aga Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 193.0.242.* 28.03.08, 17:27
          odjęto mi niewielki kawałek, tak abym mogła jeszcze mieć dzieci. Był
          to zabieg oszczędzający szyjkę.
          Odcięcie wysłano do oceny histopatologa - ocena m in brzmiała "linia
          odcięcia bez zmian". Ordynator ginekologii kazał mi siebie traktować
          jak zdrową kobietę smile
          • Gość: Karolina Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.chello.pl 28.03.08, 17:33
            O!! To super ze wszystko jest u Ciebie OK!!! I tego Ci zycze!!
            Pewnie zalezy to od zmian i objetych nimi obszarow...Ja nie mam
            jeszcze dzieci.I tez wiem, ze ten wyciety kawalek maja wyslac do
            dalszego badania...mam nadzieje, ze tam wiecej nic nie znajda.A
            dawno mialas robiona ta operacje??
            • Gość: aga Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 193.0.242.* 28.03.08, 17:38
              Na pewno odcięty kawałek po zabiegu zostanie wysłany do analizy
              histopatologa (kroją go na plasterki i cząski oglądają pod
              mikroskopem)
              Zabieg miałam w lutym 2003, w lipcu byłam już w ciąży. Udało mi się
              ją donosić, chociaż sie bardzo bałam. Poród przebiegł bez
              komplikacji, kanał rodny nie był uszkodzony.

              Teraz muszę się kontrolować co pół roku (cytologia)

              Życzę Ci wszystkiego dobrego. Trzymam kciuki.
              • Gość: Karolina Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.chello.pl 28.03.08, 17:45
                No to juz troche czasu minelo od zabiegu. Jakie teraz miewasz wyniki
                cytologii? Ktore grupy Ci wychodza??? Moj gin powiedzial mi, ze
                podobno po amputacjach szyjek rzadziej sie "lapie" rozne stany
                zapalne. Czy Ty cos takiego u siebie zauwazylas moze...???A moze ja
                cos przekrecilam??
                • Gość: aga Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 193.0.242.* 02.04.08, 12:05
                  cytologię po zabiegu miała I wg Pap, teraz standardowo II, jednak
                  teraz pilnuję aby materiał zawsze był pobrany szczoteczką. Trudno mi
                  się wypowiadać, co do infekcji i ich częstotliwości. Myślę, że w tej
                  kwestii duże znaczenie ma urelgulowane życie seksualne. Mam stałego
                  partnera od 10 lat (o matko jak to szybko zleciało!!! smile) i
                  infekcje raczej mnie omijają
              • 1.aneta Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 31.03.08, 22:47
                NIE BAŁAS SIE PRZED OPERACJA?!LEKARZ DAŁ CI GWARANCJE?MOZE MOJE
                PYTANIA WYDADZA CI SIE TROCHE DZIWNE ALE JA PANICZNIE SIE BOJE BO
                MAM MIEC TEZ CZESC WYCIETE,LEKARZ OBIECUJE TEZ ZE MAŁĄ CZESC WYTNIE
                BYM MOGŁA MIEC DZIECI (BO MAM 27 LAT I NIE MAM DZIECI)W SIERPNIU
                WYCHODZE ZA MAZ I ZASTANAWIAM SIE CO ROBIC A JAK ZA DUZO WYTNIE I
                NIE BEDE MOGŁA MIEC DZIECI??!MOZE LEPIEJ NIE RYZYKOWAC I
                POCZEKAC ,ZAJSC SZYBKO W CIAZE A POZNIEJ WYCIAC.....RYZYKO JEST
                OGROMNE...PORADZCIE MI COS...
                • Gość: aga Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 193.0.242.* 02.04.08, 12:17
                  Bałam się strasznie, miałam mroczne wizje siebie w przyszłości,
                  zwłaszcza, że diagnozę postawiono mi, gdy starsza córka miała 3
                  lata. Przepłakałam kilka dni (ja tak mam - muszę się wyryczeć zanim
                  wezmę się w garść). Potem wszystko potoczyło sie szybko (jeszcze
                  musiałam zaszczepić się na żółtaczkę typu B). Samo przygotowanie do
                  zabiegu nie było przyjemne, ale potem było ok. Duże znaczenie miało,
                  to że na oddziale spotkałam się z naprawdę miłymi kobietami, które
                  były w znacznie gorszych stanach niż ja. Jednak wszystkie
                  podtrzymywałyśmy się na duchu. Miałam też duże szczęśćie, gdyż
                  wyniki histopatolgiczne wycinka otrzymałam po kilku dniach, jeszcze
                  będąc na oddziale ginekologicznym, więc przynajmniej stres
                  kilkutygodniowego czekania mnie ominął.
                  Anetko, trudno mi cokolowiek doradzić w Twoim przypadku. Jeżeli
                  miałaś prawidłową diagnostykę, która jednoznacznie kwalifikuje Cię
                  do usunięcia kawałka szyjki - to chyba trzeba poddać się zabiegowi.
                  Ważne jest aby zabieg przeprowadzić jeszcze wtedy, kiedy jest on
                  możliwy. Ciąża znacznie obniża odporność kobiety, trudno powiedzieć
                  jak twój organizm na nią zareaguje, czy nie nastąpi pogłębienie
                  zmian. Z drugiej strony mam znajomą, u której zdiagnozowaną IV grupę
                  cytologii w trakcie ciąży. Zabieg przeprowadzano na cito niedługo po
                  porodzie i teraz jest też wszystko ok.

                  Musisz przemyśleć wszystkie za i przeciw. Jednak czas ma tu
                  największe znaczenie.
          • Gość: młoda do agi: amputacja a dzieci IP: 82.160.190.* 30.03.08, 16:17
            zaznaczyłaś, że odcięli Ci tylko kawałek, żebyś mogła mieć później jeszcze
            dzieci. Czy to oznacza, że po amputacji całej szyjki nie można zajść w ciążę ???
            Ja będe miała amputację za 2 tygodnie, ale chciałabym mieć za jakieś 2 lata
            jeszcze jedno dziecko.
            • tymolka Re: do agi: amputacja a dzieci 30.03.08, 23:22
              Ja nie mam całej szyjki.Wprawdzie mam juz dzieci i wiecej nie
              planuję,jednak pytałam o to lekarza.Powiedział,że są szanse
              wprawdzie niewielkie na donoszenie ciąży, ale musiałabym
              najprawdopodobniej leżć przez całe 9 miesięcy
              • Gość: aga Re: do agi: amputacja a dzieci IP: 193.0.242.* 02.04.08, 12:19
                też słyszałam takie opinie, że ciąża zakończona sukcesem jest możliwa
        • Gość: tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 17:30
          To wszystko zalezy od tego,w którym miejscu znajduja sie chorobowo
          zmienione komórki.
          • motyl12341 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 30.03.08, 00:27
            Jak jest amputowana szyjka.Jak to jest przy współżyciu,bo ja uważam
            że szyjka posiada gruczoły które nawilżają pochwę,
            • Gość: tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 11:52
              Szyjka jest amputowana za pomoca noża chirurgicznego bądx petli
              elektrycznej czyli elektrokonizacja..a jeszcze nie wiem jak to
              bedzie przy współzyciu z tym nawilżeniem o tym moge napisac za
              jakies trzy tygodnie najwcześniejsmile
            • ensoleillement Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 30.03.08, 23:54
              co to znaczy że Ty uważasz, przecież to anatomia kobiety a nie subiektywne zdaniesmile
              nawilżenie pochwy przebiega dwoma frogami: presiękowe wydzielanie śluzu (przez
              mocno ukrwione scianki pochwy przenika śluz) oraz przez gruczoły bartholina u
              wejścia do pochwy. szyjka nie ma nic do tego..
      • Gość: wiosenka08 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 17:11
        Witam,jestem po amputacji tą metodą, zabieg miałam 20.01. w szpitalu na Szaserów
        w wawie... super opieka i lekarze.. teraz tylko stres bo czekam na wyniki
        histopatol. czy wycieli całą zmianę, jesli nie to kolejny etap- usunięcie
        macicy... tak się boję
        • bogusia767 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 13.02.09, 13:31
          witam wiosenko wyczytałam twój opis o amputacji jak mozesz to napisz
          jaki był wynik histopatologiczny.sama mam cin 3/cis jestem po
          amputacji czekam na wynik.bardzo dziekuje mój
          meyl.bsendorek@interia.pl
          • Gość: wiosenka08 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 13:07
            bogusiu767, wyniki odebrałam 11.02. po trzech tygodniach oczekiwania i
            nerwówki.... na drżących nogach jechałam po odbiór,,,wszystko jest ok, "linia
            cięcia poza zmianami rozrostowymi" - dostałam drugie zycie...
            Nic się nie martw u Ciebie napewno też tak będzie... Odezwij się.
            • Gość: Marz 09 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 18:00
              Cześć Wam dziewczyny smile)
              ja mam podobny problem jak Wy wszystkie jestem już tydzień po operacji miałam
              amputacje szyjki macicy mam38 lat czekam teraz na wyniki bardzo sie boje bo nie
              wiem co dalej bedzie jakie leczenie co dalej....jak mozecie napiszcie mi co
              dalej z ta choroba robicie pozdr.sad((
              • Gość: bogusia 767 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.autocom.pl 16.02.09, 13:39
                NIEWOLNO SIE PODDAWAC.SAMA CZEKAM NA WYNIK OK 24.02 POWINNY BYC JAK
                YLKO DOSTANE TO NAPISZE A TY KIEDY MASZ WYNIKI NAPISZ COS Z KĄD
                JESTES JAKI MIAŁAS WYNIK HISTOPATOLOGICZNY.POZDRAWIAM
            • Gość: BOGUSIA767 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.autocom.pl 16.02.09, 13:42

              TO FAKTYCZNIE 3 TYGODNIE NA WYNIK STRASZNIE DŁUGO.WIOSENKO MIAŁas
              dokładnie taki wynik histo jak ja czyli cin3/cis dysplazje duzego
              stopnia.pocieszam sie jak moge i mam nadzieje.pozdrawiam
              • Gość: wiosenka08 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 21:12
                Bogusiu ja jestem ze stolicy... moja choroba trwała od października, cytologia
                gr III, a potem wycinki,,, okazało się że mam raka przedinwazyjnego tzn. w
                miejscu i jest on w tym stadium w 100% do wyleczeniasmilez nerw obnizyła mi sie
                odporność i jak na złość zaczęłam chorować (zapalenie gardła, przeziębienia i
                tp) co opóźniło operację którą wyznaczono mi na 16.12,,,, więc potem drugi
                termin to 20.01.
                Trafiłam na superr ginkę , pracuje w wojskowym szpitalu w wawie i ona mnie
                operowała ( ukłony dla dr. Żak) ... Nie martw się najważniejsze że w porę
                zaczęłysmy leczenie... głowa do góry i czekam na dobre wieścismile)))
                • Gość: bogusia767 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.autocom.pl 17.02.09, 16:10
                  Wiosenko jak tylko wynik bede miała to napisze dopiero jest tydzien
                  a wydaje sie ze wiecznosc.pozdrawiam
                  • Gość: bogusia Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.autocom.pl 24.02.09, 23:28
                    WITAM WIOSENKO MAM WYNIK ZMIANA ZOSTAŁA W CAŁOSCI WYCIETA.LEKARZ
                    POWIEDZIAŁ ZE DOBRY WYNIK TERAZ KONTROLNA CYTOLOGIA I CZEBA SIE
                    PILNOWAC.TY JUZ MIAŁAS CYTOLOGIE KONTROLNĄ NAPISZ MI ILE BYŁAS NA
                    ZWOLNIENIU LEKARSKIM DZWIGAĆ MOZESZ.

                    • Gość: wiosenka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 21:03
                      gratuluję Bogusiu!!! ja miałam 23 dni zwolnienia, dźwigać nie kazali do około
                      pół roku....a pierwszą cytologię mam mieć na początku maja i potem co 3
                      miesiące następne.... Pozdrawiam.
          • Gość: Amelia_u Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.09, 22:16
            Wyczytałam, że miałaś tę operację na Szaserów w Warszawie.
            Jesli możesz, npisz mi jaki lekarz Cię operował i jaka była opieka.
            Ja mam mieć plastykę krocza i amputację kawłka szyjki macicy. Nigdy
            nie byłam w szpitalu poza urodzeniem 3 dzieci. Jak się to wszystko
            załatwia?
            • Gość: wiosenka08 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 19:25
              do Ameli..
              Nie miałam plastyki krocza, ale amputowali mi całą szyjkę, ponieważ miałam raka
              przedinwazyjnego,,, operowała mnie dr. Halina Żak, super specjalista-
              ginekolog-cytolog.. polecam również prof. Baranowskiego jest najlepszym
              fachowcem na tym oddziale na szaserów....Ogólnie opieka i otoczenie na wysokim
              poziomie.. Ja 21.01 miałam operację, a 23.01 wyszłam juz do domu, jeśli jest
              wszystko ok- nie ma krwawień mocnych i gorączki to wtedy idzie sie do domu....
              Miałam pełna narkozę, a cała operacja trwała ok. 40. minut,,,, to tyle, jak cos
              jeszcze chcesz wiedzieć to pytaj, chętnie odpowiem... Pozdrawiam,,,,
              ( a czemu masz mieć amputację części szyjki???? z tego co się orientuję to
              wycięcie j]kawałka szyjki nazywane jest- konizacją)
              • Gość: Amelia_u Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 23:24
                Do wiosenka08
                właściwie to moja ginekolog a chodze do LIM-u dała mi skierowanie na
                plastyke krocza ze Sturmdorfem. Kompletnie się na tym nie znam i
                szukam specjalisty, który mógłby to zrobić, ale wolałabym, żeby to
                jeszcze ktoś zdiagnozował. I spróbuję właśnie na Szaserów - może u
                dr. Baranowskiego. Nie wiesz czy on przyjmuje w jakieś przychodni
                prywatnej? Jak się do niego dostać?
                A Ty jak się czujesz teraz po ponad miesiacu po tej operacji?
                • Gość: wiosenka08 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 17:47
                  amelia , ja właśnie miałam też sthumdorfa, to jest całkowita amputacja szyjki, a
                  potem jej plastyka,,,, tak właśnie mam,,,, Dr Baranowski przyjmuje podobno w
                  jakims centrum medycznym Mediwa na Siennej 68 w Wawie ( wizyta ok, 200 zł),,,
                  ale warto, ja co prawda nie byłam u niego prywatnie, tylko badał i udzielał mi
                  konsultacji w szpitalu przed zabiegiem,,,,, operowała mnie tak jak pisałam dr,
                  Żak,,,, ona przyjmuje prywatnie na kondratowicza w przychodni , jak coś to dam
                  namiary.... jestem jej ogromnie wdzięczna , bo wycięła idealnie i bez powikłań,,,,
                  czuję się świetnie, nic mnie nie boli, żadnych upławów, tak jak
                  • Gość: wiosenka08 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 17:50
                    cd. nie czuje zadnej róznicy, tak jakby mi nic tam na dole nie robilismile)) Nie
                    wiem jeszcze jak z sexem, bo jeszcze tydzien abstynencjismilePozdrawiam... Główka
                    do góry, będzie dobrze!
                    • Gość: bogusia Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.autocom.pl 06.03.09, 21:53
                      do WIOSENKI mam pytanie mija 5-ty tydzień od amputacji czuje sie
                      dobrze mam tylko lekką wydzieline blado czrwoną na majtkach niewiem
                      czy tak ma byc dopiero ide do lekarza w pon to jest9.03 wczesnuej
                      miałam okres niedało sie zbadac.a co ze szwami strupkami bo tak
                      wyczytałam nic niewidze.apropo sexu 6 tyg niewolno niemało.badania
                      robiłas jkies moze masz jakies rady jestem zielona na ten
                      temat.pozdrawiam gorąco
                      • Gość: wiosenka08 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 13:43
                        Bogusiu. Upławy są rzeczą naturalną, ja tez tak miałam, szwy są rozpuszczalne,
                        strupek odpada w 5 lub 7 dobie po operacji, moze być wtedy obfitsze
                        krwawienie,,,ja miałam kontrole 3 tyg, po operacji, moja gin, tylko zajrzała
                        wziernikiem czy dobrze się goi i to wszystko,,, dała mi tylko furagin na wszelki
                        wypadek... sexu jeszcze nie uprawiałam, troszke jeszcze mam stracha...
                        • Gość: bogusia Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.autocom.pl 11.03.09, 23:56
                          Witam Wiosenko mam pytanie.byłam na wizycie kontrolnej zbadał mnie i
                          powiedział ze mam duzo szwów część sie rozpusciła a reszte czeba
                          wyjąć.Ty tez tak miałas czeba szwy wyjmowac.dał mi jeszcze
                          antybiotyk zeby sie szybciej goiło ZINNAT.CO ty na to.pozdrawiam
                          gorąco.
                          • Gość: wioseka08 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 09:46
                            Bogusiu , ja miałam tylko szwy rozpuszczalne, jak byłam na kontroli to moja gin.
                            powiedziała, że juz jest wszystko zagojone, a resztki szwów wypadały mi podczas
                            oddawanie moczu...Ja na szybkie zagojenie brałam ginalgin dopochwowo przez 10
                            dni.... Pozdrawiam
          • Gość: wiosenka08 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 09:41
            Do Ewy
            Mi wycięli szyjkę w styczniu, bo diagnoza była-rak przedinwazyjny .... nie ma
            żadnej róznicy, nic nie czuję, że jej nie mam,,, jestem zdrowa, szczęśliwa i
            spokojna, że na szyjce juz nie powstaną żadne paskudne zmiany.... nie ma róznicy
            podczas uprawiania sexu,,, nic nie boli itp. teraz tylko muszę kontrolować się
            regularnie co 3 mies. Pozdrawiam,,,, jak coś to śmiało pytajsmile)))
      • Gość: evi Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 13:44
        witam, właśnie minął rok od operacji wycięcia szyjki macicy, czuje
        się dobrze, wszystko wróciło do normy, cytologie sa ok, a zaznacze
        ze wycięto mi ją z powodu raka , szukam kontaktu z osobami które po
        takiej operacji zaszły w ciąże albo są szczęśliwymi mamami.Byłam
        operowana w Centrum Onkologii w Warszawie, jeśli ktoś ma jakies
        pytania , chętnie odpowiem.badajcie sie kobiety , bo to mam może
        uratować życie!!! pozdrawiam wszyskich serdecznie...
    • Gość: Ula Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.ae.krakow.pl 01.04.08, 17:18
      Na pewno tak się piszę tę nazwę metody?
      • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 01.04.08, 22:56
        a czytałas wcześniejsze wypowiedzi?dokładnie drugą?...Sturmdorf to
        jest prawidłowa nazwa
        • Gość: Karolina Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.chello.pl 04.04.08, 10:58
          Jestem juz po......jestem juz w domu. Te dni w szpitalu w sumie
          szybko zlecialy.balam sie bardzo.
          Samego zabiegu nie pamieatm za bardzo. Wieczorem na sen dano mi tabl
          naseene, rano znowu dwie jakies uspakajace i bylam nizele
          zakrecona...potem znieczulenie w kregoslup, zastrzyk w zyle
          i....zasne;am. Obudzilam sie w lozku juz "po".
          Bolal mnie brzuch, troche krwawilam. Teraz juz nie czuje , ze
          bylo "tam " cos robione. Minelo 2 dni od operacji a ja nawet nie
          krwawie. Teraz czekam na wyniki badan histo. Jezeli ktos ma jakies
          pytania sluze pomoca. Dziekuje Ci Tymolka ze wspieralas mnie przed.
          Twoje wypowiedzi bardzo duzo mi daly. Dziekuje!!!!!
          • Gość: kasik Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 11:09
            Karolina - cieszę się że czujesz się dobrze, życzę obyś dalej tak
            szybko wracała do zdrowia smile
          • Gość: aga Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 193.0.242.* 04.04.08, 11:30
            Karolinko - trzymam za ciebie kciuki.

            Aha - nie przestrasz się. Na pewno będziesz plamiła po zabiegu.
            Plamiania mogą wystąpić nawet po kilku dniach od operacji i trwają
            nawet kilka tygodni.
            • Gość: Karolina Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.chello.pl 04.04.08, 12:14
              Bardzo Wam dziekuje za informacje! Wlasnie 2 dni po zabiegu
              przestalam plamic i w sumie dziwie sie, ze tak szybko...ale jak
              widac moze to byc cisza przed burzawink
              • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 04.04.08, 13:49
                No super,że juz jesteśsmile))Ja też przestałam plamić jeszcze w
                szpitalu.Jednak po powrocie do domu zaczęło się od nowa..lekkie
                plamienia.Własnie dzis jestem dokładnie trzy tygodnie po operacji i
                na szczescie plamień juz nie ma.Myśl pozytywnie i głowa do góry!!
                • Gość: Karolina Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.chello.pl 04.04.08, 15:02
                  A w sumie to dlaczego tak sie dzieje, ze krwawienie ustepuje zaraz
                  po zabiegu a potem ewentualnie powraca???
                  • Gość: tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 22:15
                    sama chciałabym to wiedzieć,ale tak sobie mysle(jest to tylko moje
                    zdanie)...w szpitalu lezymy, ewentualnie wstajemy do toalety,
                    króciutkie spacerki po korytarzu oddziału...a w domu przeciez nie da
                    się "wyleżeć" zawsze znajdziesz sobie jakies zajecie cos
                    podniesiesz,dzwigniesz,za długo pochodzisz i może stąd te
                    powracające plamienia..
                  • Gość: aga Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.98.102.10.ip.airbites.pl 04.04.08, 22:34
                    to chyba ma związek z gojeniem się szyjki (wiadomo jest tam wilgotno i ciepło,
                    odpadają strupki) oraz ze szwami rozpuszczalnymi. Oczywiście jeżeli plamienie
                    przechodzi w krwawienie - koniecznie trzeba zgłosić się do ginekologa lub na
                    izbę przyjęć.
            • Gość: nowa Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.aster.pl 23.03.09, 09:40
              • Gość: nowa Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.aster.pl 23.03.09, 09:50
                niedlugo ide na operacje amputacje szyjki macicy czy musze miec szczepienie na
                zoltaczke
                • Gość: wiosenka08 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 13:54
                  nie przyjmą Cię do szpitala, jak nie będziesz miała, ja miałam też przyspieszoną
                  tę szczepionkę - 3 dawki..
      • kotek2425 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 03.05.08, 23:08
        Cześć dziewczyny
        Ja mam zabieg w środę,we wtorek idę do szpitala,lekarz w szpitalu zlecił
        amputację szyjki ale idę w poniedziałek do swojego lekarza podpytać się o
        wszystko,strasznie się boję.Mam CIN III
        • Gość: aga Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.98.102.10.ip.airbites.pl 04.05.08, 00:03
          też miałam CIN III,. Zastosowano zabieg oszczędzający - chciałam mieć jeszcze
          dzieci.
          • kotek2425 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 04.05.08, 14:42
            Ja też mam mieć taki zabieg ale zobaczę co powie mój lekarz jutro.Ja mam jedno
            dziecko i więcej już nie chcemy mieć z mężem,stan mojego zdrowia zbytnio na to
            nie pozwala,już w ciąży miałam spore problemy,dziecko ma 5,5 roku i sama nie
            wiem na co sie zdecydować
            Pozdrawiam
            • 5anula401 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 10.05.08, 11:02
              Witam
              Miałam cytologoię wyszła mi grupa III. Miałam podranie wycinków i
              lekarz ustalił mi juz operację konizacji szyjki macicy tą metodą.
              Mają mi usunąc kawałek. Mam 33 lata ale strasznie się boję.
              Czy któraś z Was miała to robione w Krakowie w szpitalu Ujastek ?
              Proszę napiszcie.
              Pozdrawiam Ania
              • iwett27 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 10.05.08, 19:50
                Wita, ja czekam na wynik wycinków. Cytologie mialam IIIB. Nie wiem co wyjdzie z
                wycinków ale juz po pobraniu lekarz powiedział ze ejst malutka zmianasad Mam
                pytanie czy CIN wychodzi własnie z badania wycinków czy z cytologii?? Czy po
                zabiegu jesli usuna mi szyjke tez bedzie robione badanie histopatologiczne?
                • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 10.05.08, 22:50
                  Cin wychodzi z cytologii
                  www.grabieniec.pl/pokaz_artykul.php?id_artykulu=611
                  Po operacji będzie badana histopatologicznie wycieta szyjka macicy
                  • iwett27 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 12.05.08, 08:04
                    No własnie a u mnie na wyniku cytologii nie jest napisane jaki to CINsad Tylko
                    podejrzenia o komorki rakowesad i PAPA IIIb nic wiecej.
                    • nating Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 12.05.08, 17:46
                      CIN nie wychodzi z cytologii, tylko z wycinków !!!
                      • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 12.05.08, 21:15
                        Wychodzi z cytologii
                        • iwett27 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 12.05.08, 21:34
                          No to sie zdecydujciesmilesmile Ale faktycznie z cytologii mi nie wyszło przynajmniej
                          nie napisali tego. Dowiem sie w srode jak odbiore wyniki...
                          • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 13.05.08, 11:49
                            czy cytologię miałaś robioną tylko wg PAP? Bo jeśli tak to na pewno
                            nie będzie tam określenia jaki to CIN.Do tego potrzebne jest
                            wykonanie cytologii wg systemu Bethesda.
                            • iwett27 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 13.05.08, 12:39
                              No własnie mialam ta metoda Bethesda robioną. Nawet nie ma wzmianki o zadnym
                              CIN, tylko ze wykryto podejrzane komorki najprawdopodobniej rakowe itd. Dziwne...
                              • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 13.05.08, 22:33
                                Mi wyszedł CIN własnie po badaniu wg Bethesda..dlatego piszę tu,że
                                cin wychodzi z cytologii
                        • Gość: Ania Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.cust.dsl.teletu.it 10.03.12, 15:36
                          Cin czasem wyjdzie w cytologii a najczesciej z wycinkow, dlatego tak wazna jest dobra interpretacja wynikow cytologii i rozmawianie o niej z ginekologiem. U mnie wyszlo ASCUS i zapalenie-potem kolposkopia, po ktorej nie zrobiono biopsji, potem znow po roku Ascus i po pol roku Ascus i dopiero po powtornej kolposkopii-biopsja i Cin 2-3 !!!! Jestem wsciekla, ze czekali az dojde do tego stanu!!! a ja glupia uwierzylam i juz nie chodzilam prywatnie do gin. ( sad ). Konizacja i strach czy i kiedy to swinstwo powroci...
                • kotek2425 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 11.05.08, 17:11
                  Właśnie czekam na wyniki histopatologiczne,mam nadzieje że będą ok
                  Pozdrawiam
                  • Gość: renata Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.esnet.pl 11.09.08, 12:59
                    żyję po amputacji 11lat grudzień stosowałam się tylko do zaleceń lekarza
                    pamiętaj tu działa psychika nie poddawaj się mój syn ma teraz 13 lat urodził się
                    6 grudnia 1995 ja byłam operowana 10 grudnia 1997 miał wtedy 2 latka miałam dla
                    kogo żyć teraz mi często mówi mamo kocham cię i żyję dalej stosując się do
                    zaleceń lekarza głowa do góry jutro też jest piękny dzień
                • mama-lena Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 26.11.08, 21:57
                  czesc
                  mam pytanie moze ktoras z was ma podobne wyniki i bedzie mi w stanie
                  pomoc. zachodze w glowe (bo tak jak u innych z was powtarzaja sie
                  wyniki u mnie nie- stanowie chyba wyjatek smile tak wiec na skierowaniu
                  do szpitala mam napisane Pap III b HGSIL, kobitki co to oznacza sad
                  pozdrawiam lena
                  • Gość: aneczka29 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 19:05
                    witam LENKO masz to samo co ja moja Kochana cin III i HSIL...
                    HSIL (ang. high-grade squamous epithelial lesion) – śródnabłonkowe zmiany
                    dysplastyczne dużego stopnia – odpowiednik CIN II i CIN III...u mnie po
                    rozpoznaniu tej zmiany skierowano mnie na zabieg konizacji ktory mialam miec w
                    szpitalu na karowej w warszawie....jednak podczas mojego pobytu juz wsamym
                    szpitalu po konsylium zdecydowano o amputacji szyjki macicy ...niestety sad((
                    ...jestem juz trzy dni po operacji ...na cale szczescie zdązylam wyjsc w Wigilie
                    i czekam teraz na wyniki histopatologiczne ...njabradziej boje sie tego ze moga
                    byc zbyt duze powiklania jesli chodzi o moja przyszla ciaze ...jestem swiezo
                    upieczona mezatka i oboje z mezem pragniemy miec dzieciaczka i w tym moemencie
                    szybko musimy sie o niego starac ...czekamy az sie wszystko zagoi no i na te
                    wyniki trzymaj sie cieplutko ....wiara czyni cuda !!!
                    • Gość: jola Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.aster.pl 30.07.09, 11:43
                      witaj ANECZKO, mam miec amputację szyjki macicy, napisz prosze czy
                      byłas zadowolona ze szpitala na karowej, czy była dobra opieka, a
                      może mozesz napisać jaki lekarz robił operacje,biorę pod uwage
                      jeszcze szpitalna szaserów.
          • Gość: Ewa Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.net.pbthawe.eu 12.03.09, 11:40
            Hej ja miałam zabieg oszczędzajacy czyli konizacje szyjki macicy w
            2005roku i co teraz muszę usunąć cała szyjke bo wyszło mi ze mam
            wirusa HPV i to typ 18.Masakra.W czerwcu mam operacje.
            • Gość: Ewa Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf i co IP: *.net.pbthawe.eu 13.03.09, 10:19
              Dziewczyny a co dalej po amputacji całej szyjki jak zycie sie
              układa z partnerem czy jest jakaś róznica?Piszcie.
              • Gość: Ewa A co dalej po amputacji? IP: *.net.pbthawe.eu 13.03.09, 10:20
                napiszcie co dalej po amputacji?
                • Gość: bogusia Re: A co dalej po amputacji? IP: *.autocom.pl 13.03.09, 22:26
                  witam Ewo miałas konizacje czyli część szyjki Ci wycieli a ampuyacja
                  polega na tym ze cała nic nieboli pełna narkoza.Masz dzieci w jakim
                  wieku jestes? w sumie szyjka do niczego Ci niejest potrzebna,chyba
                  ze niemasz dzieci to ciąża wysokiego ryzyka.tylko ten HPV wyszedł
                  jaką masz cytologie.strasznie długi termin masz tej
                  operacji.pozdrawiam
                  • Gość: bogusia Re: A co dalej po amputacji? IP: *.autocom.pl 13.03.09, 22:28
                    pisały dziewczyny ze SEX tak jak prze tak i po spoko.bez znaczenia
                    • Gość: Ewa Re: A co dalej po amputacji? IP: *.gorzow.mm.pl 16.03.09, 13:21
                      Czy jeżeli wytna mi cała szyjke to mąz bedzie czuł brak czegoś???
                      • Gość: bogusia Re: A co dalej po amputacji? IP: *.autocom.pl 16.03.09, 18:34
                        kompletnie żadnej róznicy nic sie niemartw.pozdrawiam
                        • Gość: Ewa Re: A co dalej po amputacji? IP: *.gorzow.mm.pl 17.03.09, 11:07
                          a co daleje, wytna i co, nie bedzie juz atakował ten holerny wirus?
                          Pod warunkiem że maz jest zdrowy.
                      • Gość: Baśka-08 12 2009r. Re: A co dalej po amputacji? IP: *.adsl.inetia.pl 08.12.09, 13:31
                        Bardzo proszę o odpowiedż czy po amputacji całej szyjki występuje suchość w
                        pochwie i problem ze stosunkiem?
                        • Gość: cinka Re: A co dalej po amputacji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.09, 17:36
                          jestem 18 miesięcy po amputacji całej szyjki .....czuję się super , nie odczuwam
                          suchosci ani problemów ze współzyciem ...jest identycznie jak było przed
                          operacją a nawet lepiej , po amputacji mozliwsza jest głębsza penetracja członka
                          co zapewnia mocniejsze doznania seksualne ...pozdrawiam
                          • Gość: gosc Re: A co dalej po amputacji? IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.09, 23:49
                            Mialam czwarta grupe, wiec natychmiast skierowali mnie do szpitala.
                            Lekarze zapytali sie, czy chce jeszcze miec dzieci, bo jesli nie to
                            wytna wieeelki trojkat,ale moze wystarczy malutki, wtedy bede
                            jeszcze mogla zajsc w ciaze. Mialam malutka coreczke i dopiero 29
                            lat, wiec zgodzilam sie na maly "trojkat". Operacja pod pelna
                            narkoza, po wycieciu pobrali mi probki z szyjki, ktora zostawili,
                            aby miec pewnosc, ze wycieli wszystkie komorki rakowe i pobrali tez
                            probki z macicy. Na wyniki mialam czekac trzy dni i byly, to
                            najgorsze godziny, bo grozila mi nastepna operacja i usuniecie
                            wszystkiego, gdyby cos znalezli. Po dwoch dniach, chyba o 21
                            przyszedl do mnie stary profesor, niesamowicie mily i powiedzial mi,
                            ze nie widzi powodu, abym czekala do jutra i sie denerwowala...nic
                            nie znalezli. Wredy pierwszy raz sie poplakalam, ale z radosci.
                            Lezalam w szpitalu dziesiec dni, a pozniej 2 tygodnie zwolnienia i
                            zakaz dzwigania czegokolwiek przez kilka miesiecy. Wycieta szyjka
                            zostala pocieta na miliony kawalkow i wyslana do instytutu i na te
                            wyniki czekalam miesiacami, ale moja ginekolog uspokoila mnie od
                            razu, bo powiedziala, ze jak to tak dlugo trwa, to znaczy, ze nic
                            nie moga zanlezc. Przez 5 lat musialam chodzic do ginekologa co 3
                            miesiace na cytologie i USG, a po pieciu latach juz normalnie jak
                            kazda zdrowa kobieta co 6 miesiecy. Niczego sie nie boj, bo po
                            operscji nic nie boli i bedziesz sie dobrze czula. Trzymam kciuki i
                            pozdrawiam serdecznie.
                        • rumiana6 Re: A co dalej po amputacji? 09.01.10, 22:43
                          jestem po amputacji 11 lat i nic takiego nie występuje
                      • Gość: Monika Re: A co dalej po amputacji? IP: 213.25.140.* 19.07.10, 08:00
                        Ja za kilka godzin bede miala usuniecie prawie całej szyjki .Tego akurat nie boje sie bo mam juz 3 dzieci i nie zamierzam miec wiecej .Niepokoja mnie inne rzeczy Piszecie dziewczyny ze w szpitalu bylyscie kilka dni ja mam wyjsc dzis wieczorem lub jutro rano do tego nikt nie dal mi szczepionki na zapalenie watroby typu B,no i znieczulenie mam miec ogolne i takie bym chiala boje sie ze anestezjolog podejmie inna decyzje .Ostatni porod (cesarskie ciecie)mialam pod znieczuleniem w kregoslup i bardzo zle je znioslam 3 miesiace po operacji odejmowalo mi rece,nogi i starszne migreny.Teraz borykam sie tez z innym problemem a mianowicie zdecydowanie nie mam ochoty na sex.Mam stalego partnera (ojciec moich dzieci)i ciagle cos wymyslam zeby uniknac zblizen .Panicznie sie boje i nie potrafie sie podniecac czy mi to przejdzie? ,miala ktoras z Was taki problem?
                  • Gość: Ewa Re: A co dalej po amputacji? IP: *.gorzow.mm.pl 16.03.09, 13:19
                    Witam,wiem co mnie czeka,dzieki za napisanie czego kolwiek,własnie
                    cytologia wychodzi prwidłowa bo II tylko te HPV,no własnie.Dziecko
                    mam jesdno i niech tak zostanie.Muszę wyzdrowiec to sie liczy teraz.
                    • Gość: Ewa Re: A co dalej po amputacji? IP: *.gorzow.mm.pl 23.03.09, 19:29
                      Przed świętami, jadę do Poznania do doktora Bremborowicza profesora
                      hab.specjalisty medycyny, mam nadzieje ze cos wiecej sie dowiem o HPV
                      • Gość: Ewa Re: A co dalej po amputacji? IP: *.gorzow.mm.pl 11.04.09, 17:40
                        Jestem po spotkaniu z profesorem,niestety nic ciekawego sie nie dowiedziałam
                        tyle że musze robic wyniki od nowa u nich w klinice i na razie nie mam sie
                        poddawac operacji u siebie.To tyle.
                        Wogóle to mam pytanie czy któraś z was miała HPV 18 i musiała usunac szyjke
                        macicy z tego powodu??????
                        • Gość: Ewa Re: A co dalej po amputacji? IP: *.net.pbthawe.eu 14.04.09, 11:28
                          Nie napisałam jeszcze że wycinek był i wyszło Cin1 lub na
                          pograniczu z Cin 2 ?????
                        • Gość: gosik Re: A co dalej po amputacji? IP: *.tvk.torun.pl 15.04.09, 18:02
                          ja mam pytanie czy któraś z was robiła cytologie po amputacji szyjki macicy i
                          wyniki nadal nie były prawidłowe?i jakie jest dalsze leczenie w takim przypadku?
                          • Gość: wiosenka08 Re: A co dalej po amputacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 18:35
                            Gosik,,, ja za 2 tygodnie będę miała pobierane pierwsze cyto po amputacji... juz
                            trzęse portkamisad ...A Ty miałaś???? jaki wynik???
                            Mi powiedziano, że jeśli nadal będzie cos nie tak, to wychlastają mi wszystko
                            tzn. macica i węzły,,, zostawią jajniki, jeśli będą zdrowe...
                            • Gość: gosik Re: A co dalej po amputacji? IP: *.tvk.torun.pl 15.04.09, 19:31
                              ja za tydzień idę dopiero na amputację.i mam same czarne myśli .
                              • Gość: wiosenka08 Re: A co dalej po amputacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 21:16
                                Nic się nie bój,zabieg w pełnej narkozie trwa ok. 40 min.. na drugi dzień
                                idziesz do domu.... troszkę krwawiłam około tygodnia, a potem juz wszystko
                                ok,,,, po 2 tyg. od zabiegu kontrola,,,, no a potem co 3 miechy cyto....jak coś
                                to pytaj, chętnie odpowiem Pozdrawiam.
                                • Gość: gosik Re: A co dalej po amputacji? IP: *.tvk.torun.pl 16.04.09, 18:15
                                  dzięki wiosenka.jak będę po zabiegu to się odezwę.pozdrowienia
                        • Gość: Ewa Re: A co dalej po amputacji? IP: *.net.pbthawe.eu 13.05.09, 10:32
                          Wciagnieto mnie w ten program profilaktyki raka szyjki macicy.W
                          ońcu nie musze płacic za wszelkie badania.
                        • Gość: 50-ka Re: A co dalej po amputacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.09, 23:48
                          Do przemyślenia!
                          Miałam upławy, badanie u ginekologa stwierdziło ,że mam zmiany
                          dysplastyczne szyjki macicy III stopnia, bardzo rozległe i do tego
                          wirusa. Szyjka się po prostu rozpadała, co się złapało , to
                          zostawało na pincecie. Najpierw miałam mieć operację wycięcia
                          wszystkiego. Ale mądra i czujna pani doktor (chwała jej za to)
                          stwierdziła , żeby najpierw przeprowadzić leczenie przeciw wirusowe,
                          wtedy może wystarczy tylko konizacja- czyli wycięcie samej szyjki.
                          Po dwóch tygodniach leczenia czopkami z metronidazolu, zmiany się
                          cofnęły. W badaniu nie było już wirusa a cytologia spadła na II
                          stopień. Dalej byłam leczona vagotylem spalającym chorą tkankę,
                          która odchodziła płatami. Mąż dostał jakieś pigułki do łykania i
                          maść do smarowania prącia- bo leczyć należy obu partnerów- tylko
                          wtedy może być skuteczne. Pół roku leczenia i żadnych zabiegów
                          chirurgicznych. Dziś od tego czasu minęło ok.15 lat i póki co
                          (odpukać w niemalowane..) wszystko jest cacy i na swoim miejscu.
                          • Gość: renia Re: A co dalej po amputacji? IP: 82.177.96.* 15.11.09, 15:12
                            Do 50-tki. Proszę podaj mi namiary na tą Twoją Pani doktor. Bardzo
                            pilne. Jestem po konizacji i znów cin2 i hisil. Jestem z dość małej
                            miejscowości. Nie mam się kogo zapytać o dobrego lekarza. W grę
                            wchodzi Warszawa lub Białystok.BŁAGAM. Polećcie mi jakiegoś dobrego
                            ginekologa onkologa i szpital. Dodam,że mam 28 lat i dwoje dzieci.
                            • Gość: kaaama Re: A co dalej po amputacji? IP: *.123.185.21.koba.pl 08.01.10, 22:00
                              Jestem z Białegostoku, tez mam podobny problem. Moj lekarz skierowal
                              mnie do dr Mackowiak - ginekolog-onkolog. Przyjmuje w Białymstoku
                              przy ul. Warynskiego. Podobno jest bardzo dobra od leczenia
                              nieprawidlowych cytologii
                              • kollin1973 Re: A co dalej po amputacji? 08.01.10, 22:18
                                i zapomnialam dodac ze przyjmuje tez w bialsotckim centrum onkologii.
    • gosiaczek1472 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 21.09.08, 23:33
      Ja mam pytanko.Czy po amputacji calej szyjki mozna zajść w ciąże bo
      nie moge nic znaleźć na ten temat.Dziekuje za odp.Pozdrawiam
      • Gość: asiunia29 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 89.194.132.* 20.10.08, 00:32
        sa sszanse na zajscie ale ponoc nikle na donoszenie smile
        ale trzeba byc dobrej mysli i probowac
        pozdrawiam
    • Gość: dorisIrl amputacja szyjki macicy IP: 89.100.207.* 03.03.09, 12:01
      ja mam polipus glandularis cervicalis
      histopatologia:
      fragmenty blony sluzowej trzonu macicy o gruczolach miernie rozrosnietych bez cech sekrecji.

      doktor powiedzial ze mam polipa o rozmiaze 18 mm na szyjce macicy ktora czeba amputowac polip jest niewielkiej wielkosci ale ma rozrosniete kozenie ktore znajduja sie w nodze.czy ktos mial podobna sytuacie i moze powiedziec mi cos wiecej na ten temat za 3 tyg jade na operacje.
      • Gość: Julka Re: amputacja szyjki macicy IP: *.netrun.cytanet.com.cy 21.03.09, 09:20
        Witam mam 30 lat , i 10 letniego syna właśnie otrzymałam wyniki biopsji CIN III
        i III g,cytologi oraz H-SILl lekarz zadecydował o amputacji szyjki , drogie
        Panie czytałam wszytko co było tu zamieszczone smile aż lepiej na duszy się
        zrobiło . mam tylko pytanie jak po operacji wygląda "zbliżenie intymne "? czy
        odczuwa się jakąś różnice ze swojej strony oraz partnera ?? Z góry dziękuje
        za odpowiedź smile)
        • Gość: wiosenka08 Re: amputacja szyjki macicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 13:05
          Julko, ja mam 35 lat i 2 mies. temu miałam amputację ( rak przedinwazyjny)... po
          6 tygodniach od operacji zaczęłam współżyć,,,, nie ma żadnej, ale to żadnej
          różnicy.Wszystko jest ok..... A mój mąż mówi że też nic nie czuje, żeby jakaś
          różnica była,,,Pozdrawiamsmile
          • Gość: Julka Re: amputacja szyjki macicy IP: *.netrun.cytanet.com.cy 21.03.09, 15:15
            Witam , bardzo dziękuje za odpowiedź jesteście genialne dziewczyny i faktycznie
            z tego co czytam to strach ma tylko wielkie oczy smile Raz jeszcze dziękuje . I
            życzę wszystkim powodzenia smile)))

            • Gość: ewik Re: amputacja szyjki macicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 10:32
              Ja miałam taką operację w 1979 r. Nie wspominam jej jako specjalnie
              obciażającej. Szczerze mówiąc nikt mnie wtedy nie straszył zmianami
              nowotworowymi i chyba dlatego psychicznie zniosłam to bardzo
              dobrze. Dopiero potem doczytałam o co tu chodziło. Mój ginekolog
              twierdził, że zrobił to wszystko tak aby istniała możliwość
              donoszenia kolejnej ciąży. Ja jednak nie próbowałam. Jak każda
              kobieta robię sobie badania cytologiczne. Jak do tej pory - a to już
              30 lat - nie miałam żadnych więcej problemów. Głowy do góry!
              • Gość: LAURA Re: amputacja szyjki macicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 15:19
                Ewik dzięki za ten post ...... tchnęłas we mnie wiarę i nadzieję ze wszystko juz
                będzie ok ... Jestem prawie rok po amputacji szyjki (carcinoma in situ) kazda
                cytologia to dla mnie straszne przezycie , boje się ab to "pieronstwo" nie
                powróciło ....
                Twoje 30 lat w zdrowiu ukoiły mój strach smile pozdrawiam i dalszego zdrowia zyczę
                wszystkim
    • Gość: nowa Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.aster.pl 24.04.09, 10:58
      mam pytanie jestem dwa tygodnie po amputaci szyjki i mam jeszcze uplawyale nie
      to mnie dziwitylko to ze to brzydko pachnie czy ktoras z was tak miala
      • Gość: LAURA Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 15:25
        DO nowa !
        umnie wszystko po zabiegu było ok !
        nie miałam zbyt wielkich upławów a zapach był normalny ...
        Myslę ze powinnas jak najszybciej udac się do lekarza , pewnie wdała się jakas
        infekcja
        • Gość: naomi Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.radom.vectranet.pl 03.05.09, 16:42
          Ja miałam CIN3.Jestem 1,5 m-ca po amputacji.Krwawiłam ponad miesiąc
          i zapach tez nie był ciekawy - myślę że to chyba była krew z
          ropą.Ale byłam na kontroli i wszystko jest ok.Cyt mam zrobić za 6 m-
          cy.Pozdrawiam.
          • Gość: wiosenka08 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 17:35
            cyto po amputacji dopiero za pół roku,,,to dziwne, na ogół zaleca się co 3
            miechy przez rok, a potem co pół.
    • Gość: daria Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 14:27
      Witam wszystkie kobiety.
      8 Maja miałam operacje usoniecia szyjki macicy. Ogólnie czuje sie
      juz ok. ale po operacji było strasznie.
      Mam pytanie do kobiet o podobnym przypadku...
      Jakie jest prawdopodowiestwo ,ze zajde w ciaze..
      Kto zna odpowiedz na moje pytanie prosze piszczie...
      Pozdrawiam..
      • Gość: jola Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.aster.pl 30.07.09, 11:54
        Witaj Daria, co to znacz "po operacji było strasznie",gdzie miałaś
        robioną operację.
    • dariakamil2 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 30.05.09, 14:46
      Witam...
      Mam pytanie...
      Czy po anputacji szyjki macicy zajde w ciaze?
      • Gość: basia Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.09, 21:05
        Brak szyjki macicy nie czyni was niepłodnymi ,,,,,,
        w ciążę mozna zajsc bardzo łatwo , tak samo jak z szyjką tylko problem jest z
        donoszeniem ciązy ...bez szyjki praktycznie nie ma szans na donoszenie ciąży smile
      • Gość: wiosenka08 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 18:35
        Dario, oczywiście ,że brak szyjki nie przeszkadza w zajściu w ciążę,,,, moja gin
        powiedziała, że spoko , bez szyjki też można donosić ciążę, jest sie na
        podszyciu no i leżenie jak najbardziej wskazane, a poród musi być przez
        cesarskie cięciesad
        Ja też nie mam szyjki ( w styczniu wycieta- diagnoza -rak przedinwazyjny) teraz
        jestem zdrowa i ciesze się każdą chwilą,,, a dzieci juz nie planujęsmile Pozdrawiam!!!!
        • Gość: evi Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 13:28
          witam, właśnie minął rok od operacji wycięcia szyjki macicy, czuje
          się dobrze, wszystko wróciło do normy, cytologie sa ok, a zaznacze
          ze wycięto mi ją z powodu raka , szukam kontaktu z osobami które po
          takiej operacji zaszły w ciąże albo są szczęśliwymi mamami.Byłam
          operowana w Centrum Onkologii w Warszawie, jeśli ktoś ma jakies
          pytania , chętnie odpowiem.badajcie sie kobiety , bo to mam może
          uratować życie!!! pozdrawiam wszyskich serdecznie...
          • Gość: agaaga Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.09, 16:00
            witam
            wyszedl mi cin 1
            ale zrobilam badanie dna w kierunku hpv - wyszlo 16
            jutro ide na kolposkopie
            czy z tych wycinkow tez wychodzi cin??
            • Gość: Anulla3 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.wislaNET.pl 20.11.09, 22:31
              Witam !!
              Ja miałam pobierane wycinki było to potwierdzeniem cytologi CIN2/3 taki wyszedł
              wynik histopatologiczny .Mam 15 grudnia zgłosić się na częściowe usunięcie
              szyjki macicy. Nie mam dzieci .Lekarz powiedział że to może 2 cm.Mój przypadek
              zaczął się tragicznie w publicznej przychodni lekarka powiedziała mi bez niczego
              że to jest rak i wytną mi macice. Nadal nie rozumiem dlaczego mnie tak
              potraktowała..na jakiej podstawie . Teraz po wycinkach nie mam komórek
              rakowych.Gdy wyszłam z gabinetu od niej wymiotowałam i potem dwa razy traciłam
              przytomność .Do takiego stopnia mnie doprowadziła że nie mogłam dwa dni spać bo
              miałam dreszcze które pojawiały się jak się położyłam.
              Zabrała mi miesiąc życia.Dopiero w szpitalu wspaniale się mną zaopiekowano i
              wszystko wyjaśniono..<Cieszy>
              Już się nie boję i dobrze czuję. Pozdrawiam wszystkich na pewno napiszę po
              operacji.
              • Gość: wiosenka08 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.09, 20:43
                Anulla, ja też mam usuniętą szyjkę ( prawie całą) moja diagnoza- to rak
                przedinwazyjny. operację miałam w styczniu, najgorsze będzie czekanie na wyniki
                pooperacyjne, czy wszystko wycięte i linia ciecia jest czysta ( to ważne)
                Trzymam kciuki, daj znać po wszystkim>
                • Gość: Anulla3 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.wislaNET.pl 07.12.09, 15:49
                  Dziękuję bardzo.Wiem co przeszłaś ..staram się myśleć pozytywnie a najlepiej nie
                  myśleć ..pomaga mi medytacja polecam wszystkim .
                  Pozdrawiam i na pewno napiszę jak wrócę ze szpitala.
                  • meg303 Można zajsc w ciąże 11.12.09, 23:07
                    Miałam częsciową amputację szyjki w marcu 2009 z powodu CIN III I HLSIL. Wycięto
                    3 cm szyjki, ja sama w miejscu gdzie kiedyś była pochwowa częsc szyjki nie czuje
                    nic, jest tam zupełnie gładko.
                    Wynik histopatologiczny wykazał wycięcie dysplazji w granicach zdrowej tkanki,
                    cytologia po poł roku wyszła w prawidłowa. We wrześniu zaszłam w ciaże, bardzo
                    sie cieszę. To 14 tydzień, na razie szyjka trzyma, mam nadzieję ze będzie ok.
                    Jestem od początku ciąży na zwolnieniu, mam sie oszczędzać itp.
                    • Gość: jkfjd Re: Można zajsc w ciąże IP: *.dip.t-dialin.net 12.12.09, 10:35
                      Bedziesz miala cesarke? Moja kolezanke lekarz uprzedzil, ze szyjka
                      prawdopodobnie nie bedzie pracowala i nie bedzie rozwarcia i tak
                      bylo, ale czasami moze sie obejsc bez cesarki. Dodatkowo na poczatku
                      ciazy musieli jej zszyc szyjke, zeby nie stracila ciazy i dopiero
                      przed samym porodem, szwy zdjeto.
                      • meg303 Re: Można zajsc w ciąże 12.12.09, 19:54
                        Tego nie wiem, moja lekarka twierdzi, ze moge urodzic normalnie. To maja druga
                        ciąża, starsza córka ma prawie 17 lat.
                        Jestem dobrej mysli, mam 40 lat i to zapewne moja ostatnia szansa na drugie dziecko.
                        • Gość: edka Re: Można zajsc w ciąże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 19:51
                          A ja jestem po wycięciu kawałka szyjki w listopadzie pętlą
                          elektryczną ,ale linia cięcia ma zmiany i właśnie 15 ide na docięcie
                          tą samą metodą(żałuję ,że zmieniłam gin.,mój stary lek., wysyłał
                          mnie w pazdzierniku na oper.met.sturmdorfa,teraz żałuje ,że sie nie
                          zgodziłam i zmieniłam gin. i szpital---może byłoby lepiej....)czuję
                          się jak ryba złapana w sieć-nie chce żeby się wirus HPV panoszył i
                          powodował coraz wieksze zmiany-i chce mieć dzieci bo jeszcze nie
                          mam.Przeraża mnie szybkość z jaką do dziadostwo się panoszy:w luty
                          cytologia I grup, w lipcu IIgrup. a we wrześniu już CINII i HSIL
                          • Gość: kaaama Re: Można zajsc w ciąże IP: *.123.185.21.koba.pl 08.01.10, 22:11
                            Trzynam kciuki i mam nadzieje, ze bedzie ok. Ja tez mam hpv18. Moja
                            historia jest dluzsza. W marcu 2008 po raz pierwszy wyszla mi zla
                            cytologia III B. Poszlam na wycinki - w wyniku badania
                            histopatologicznego nie stwierdzono cech dysplazji. Moj gin zalecil
                            usuniecie nadzerki. Ale ze jeszcze chcialam miec drugiego dzidziusia
                            to szybko - w lipcu bylam juz w ciazy. Kontrolne badanie cytologii
                            wykazalo III A. Teraz pol roku po urodzeniu coruni znow zrobilam
                            cytologie. Wyszla III grupa. teraz jednak zaczelam szukac przyczyny -
                            wykluczono mykoplazme, ureaplazme i chlamydie. Wyszlo za to HPV typ
                            18. Teraz w poniedzialek ide na elektrokonizacje czyli wyciecie
                            stozka z szyjki macicy i na pobranie wycinkow z kanalu i szyjki
                            macicy. I wierze ze na tym zakonczy sie leczenie i wszystko bedzie
                            dobrze. boje sie tylko, jak bedzie z narkoza, bo swojego maluszka
                            wciaz karmie piersia. Wciaz tylko zastanawiam sie, co z tym HPV,
                            wszyscy ginekoklodzy - w tym takze ginekolog onkolog zapewnia ze z
                            tym sie da zyc.
                  • Gość: Anulla3 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.wislaNET.pl 09.01.10, 13:50
                    Jestem po konizacji szyjki macicy .Nie było to straszne może jedynie wyciąganie
                    tamponów po zabiegu .Byłam pod znieczuleniem ogólnym więc nic nie czułam.Nic nie
                    bolało.Teraz czekam na wyniki ale to za dwa tygodnie. Cała ta sprawa raczej mnie
                    wzmocniła widząc to jakie przypadki i problemy mają inne kobiety. Jestem dobrej
                    myśli z pozytywnym nastawieniem że będę zdrowa i będę mieć dzieci.
                    • Gość: Anulla3 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.wislaNET.pl 28.01.10, 19:38
                      Odebrałam wyniki .Wyszło Cin 2 po konizacji .Prawidłowo wycięto wszystko -czyli
                      linia cięcia jest czysta. Rana zagojona .Jedynie czekać następnej cytologi.
                      Jeśli ktoś ma pytania odnośnie konizacji chętnie odpowiem.
                      Pozdrawiam .
                      • Gość: antonina13 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.xdsl.centertel.pl 22.04.10, 11:55
                        hej dziewczyny, własnie poczytałam o Waszych problemach.Ja dzisiaj wyszłam ze
                        szpitala, miałam usuwany fragment szyjki macicy, nie było zle, po narkozie
                        dobrze się czułam.Teraz tylko czekac na wynik trzeba,bardzo sie boję bo jak źle
                        wyjdzie to znowu bedę musiała przezywać to samo.Niby nie było tak tragicznie w
                        tym szpitalu, ale sam ten pobyt i to słuchanie od innych o ich
                        problemach.pozdrawiam i trzymajcie się, a ciekawe czy czesto się zdarza ze
                        chodzi się na docinanie???jak myslicie??
                        • Gość: Aga Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.as.kn.pl 22.04.10, 23:15
                          A ja czekam na wyniki hpv, a we wtorek mam wycinki pobierane. Z
                          cytologii wyszla mi III i CIN1.
                          Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze.
                        • Gość: Anulla3 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 80.54.126.* 13.05.10, 23:23
                          Myślę że nie ...raczej osoby z którymi rozmawiałam nie powtarzały zabiegu ...ale
                          pewnie morze się wydarzyć. Ja miałam w styczniu zabieg. Robiłam cytologie już i
                          wszystko dobrze. Ale zdecydowałam się zaszczepić na HPV mimo iż akurat go nie
                          mam ale był...organizm zwalczył.Jednak człowiek zaraża się całe życie.
                          Konsultowałam się na medycynie i w kilku szpitalach ..powiedziano mi że są osoby
                          którym zakażenie się cofnęło i wyzdrowiały..po szczepieniu. Mam 35 lat ale warto
                          wydać te 1500zł i zaryzykować w każdym wieku by nie trafić na kolejne
                          zabiegi.Takie jest moje zdanie .Pozdrawiam gorąco. Anna
                          • Gość: monika Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 213.25.140.* 19.07.10, 08:04
                            Ja za kilka godzin bede miala usuniecie prawie całej szyjki .Tego akurat nie boje sie bo mam juz 3 dzieci i nie zamierzam miec wiecej .Niepokoja mnie inne rzeczy Piszecie dziewczyny ze w szpitalu bylyscie kilka dni ja mam wyjsc dzis wieczorem lub jutro rano do tego nikt nie dal mi szczepionki na zapalenie watroby typu B,no i znieczulenie mam miec ogolne i takie bym chiala boje sie ze anestezjolog podejmie inna decyzje .Ostatni porod (cesarskie ciecie)mialam pod znieczuleniem w kregoslup i bardzo zle je znioslam 3 miesiace po operacji odejmowalo mi rece,nogi i starszne migreny.Teraz borykam sie tez z innym problemem a mianowicie zdecydowanie nie mam ochoty na sex.Mam stalego partnera (ojciec moich dzieci)i ciagle cos wymyslam zeby uniknac zblizen .Panicznie sie boje i nie potrafie sie podniecac czy mi to przejdzie? ,miala ktoras z Was taki problem?
                            • kirri2 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 23.07.10, 22:03
                              Po zabiegu też nie miałam długi czas ochoty na sex ..bałam się jakiś strach ,
                              zupełnie nic byłam przerażona i do tego jeszcze suchość ..ale trzeba się nie
                              poddawać ,po kilku miesiącach wróciło wszystko do normy .
                              • Gość: monika Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 213.25.140.* 26.07.10, 08:42
                                No i po strachu.Wiecej strachu niz bolu. Zabieg w znieczuleniu ogolnym a pozniej hmmm ,oprocz lekkiego pieczenia nic zupelnie nie bolalosmile Obylo sie bez lekow przeciwbolowych po kilku godzinach smigalam normalnie, 1 dzien w szpitalu i do domku .Teraz jestem tylko na antybiotyku i tabletkach dopochwowych.W srode wizyta kontrolna mam nadzieje uslyszec ze jestem juz zdrowa kobietasmilePowodzenia i zdrowka wszystkim dziewczynom.Mam nadzieje ze i u mnie i u Was bedzie to tylko krotki rozdzial w zyciu ,ktory nie bedzie mial dalszego ciagusmile
                                • Gość: marzena Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.net024-g1.isko.net.pl 13.12.11, 17:41
                                  witam wszystkich.ja 8.12.11 miałam amputacje szyjki macicy metodą Sthundorfa,zabieg jak cie moge,ale po jak schodziło znieczulenie to strasznie bolało dostałam 3 dawki leku przeciwbólowego i nic dopiero domięsniowo pomogło.dzis czuje sie spoko bez krwawien tylko małe upławy koloru lekki brąz,za 2 tyg beda wyniki i tu ból bo to czekanie jest okropne.mysle ze bedzie oki innej opcij nie przyjmuje.dziewczyny nie bójcie sie my kobiety damy rade.pozdrawiam
                                  • Gość: basia Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 82.139.184.* 11.01.12, 13:35
                                    Witam Was dziewczyny,dotknięte tym samym problem co ja.Mam 61 lat,mam dorosłe dzieci,usamodzielnione,ale również marzenia pożyc na tym świecie.W dniu 2.01.2011 miałam amputację szyjki macicy metodą Stundorfa.Zaczęło się od tego ,że w 2009 roku robiłam cytologię wszystko było OK!.Po 2-tach znów zrobiłam cytologię.Wyszedł CinI i podejrzenie w kierunku hpv.Skierowano mnie na oddział tam pobrali wycinki i wyskrobiny.Wyszedł wynik CINIII z dużą dysplazją.Szybko decyzja o operacji.Znieczulenie w kregosłup.Poszło super.2 doby po zabiegu i do domu z zaleceniem leżenia przez tydzień w Łożko,4 tygodnie bez współżycia(akurat ta przyjemnośc mnie nie dotyczy bo od 11 m-cy jestem wdową),prysznic,a nie moczenie w wannie i czekanie na wynik.A TO CZEKANIE ODBIERAŁO MI ZAWSZE ZMYSŁY.Przed chwilą odebrałam wynik.Jest OK.Czyli nic dodatkowego nie znaleźli,tylko potwierdzili wycinki Teraz ryczę,ze szczęścia.Trzymajcie się i ryczcie jak trzeba,bo to przosi ulgę i koniecznie wpadajcie na forum,bo kto może nas lepiej zrozumie ,jak nie my same.Życzę wszystkim zdrówka.
                                    • Gość: moniqa Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.internetia.net.pl 15.02.12, 17:17
                                      Czytalam dzisiaj te wszystkie wpisy i jestem troche przerazona!U mnie wszystko zaczelo sie od rutynowej i systematycznej wizyty u swojego ginekologa.W trakcie badania usg wsystko bylo ok , dr pobral mi wiec wymaz do cytologii.Ja oczywiscie nie poszlam po wynik(nigdy nie chodze ,bo lekarz jak jest cos nie tak to dzwoni , anigdy tak nie bylo), no i jednak odbierm telefon , ze musze sie stawic bo jest zly wynik.Poszlam z sercem na ramieniu.Dr powiedzial , ze musze isc do szpitala na pobranie wycinkow.Nie chcialam isc do szpitala w swojej miejscowosci wiec pojechalam do poleconego lekarza (ordynatora szpitala), jednak on potwierdzil diagnoze i dal mi skierowanie do swojego szpitala.Po wycinkach myslalam , ze to koniec.Nic z tego , okazalo sie , ze wycinki sa zle i musza mi zrobic konizacje szyjki macicy. Jestam juz po (zrobino mi to 11.02)i nie wiem czy na tym koniec.Czekam na wyniki.Wczoraj strasznie bolal mni dol brzuch, a dzisiaj dosc mocno krwawie.NIe jestem z tych co z byle czym leca do lekarza, ale troch sie boje.Mam zwolnienie do konca tygodnia , a pracuje fizycznie. Podobno nie mozna dzwigac nawet miesiac?
                                      • limara666 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 03.03.12, 17:40
                                        WITAM SERDECZNIE MIAŁAM OPERACJE KOŃCEM LUTEGO AMPUTACJA SZYJKI MACICY USUNELI POŁOWE ILE SIĘ UTRZYMUJĄ PLAMIENIE.DZIĘKI ZA ODPOWIEDZ
                                        • Gość: mika Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.static.chello.pl 14.03.13, 09:00
                                          ja miałam amputacje szyjki w styczniu i jeszcze plamie ....byłam u kontroli i niby sie goje ale jak widze tak długo podpaske czerwona to mam juz dosc poprostu bo to juz 7 tyd..pozdr..
                                        • Gość: mika Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.static.chello.pl 14.03.13, 09:02
                                          jezeli któras z was tez tak długo sie goiła niech ..napisze..pozdr..
                                          • Gość: ona82 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.13, 21:59
                                            Miałam amputacje szyjki ta metoda 10mies temu. Krwawilam krotko bo ok tygodnia. Pójdz do lekarza, niech zajrzy jak to sie goi. Ja mialam wizyte po 4tyg od operacji.
        • Gość: lola Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.158.217.219.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.11.13, 16:18
          witam.ja w 2008r miałam operację,teraz obecnie jestem w 36 tyg.ciąży..i jak widać mozna donosić ciążę bez powikłań.co prawda jeszcze trochę mi zostało,ale wkroczyłam już w 9 msc i jestem dobrej myśli.pozdrawiam
    • ineska7 Konizacja szyjki - szwy Sturmdorfa 05.04.13, 21:05
      Miałam wczoraj konizację szyjki macicy i założono mi szwy Sturmdorfa. Czy któraś z Was miała takie szwy? Mam się zgłosić za 6 tygodni na zdjęcie szwów. Trochę się boję... Czy to boli?
      • Gość: ona82 Re: Konizacja szyjki - szwy Sturmdorfa IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.13, 17:24
        Pierwsze słyszę o czyms takim... moze miałaś taką metodą zabieg wykonywany...? ja miałam, ale szwy rozpuścily sie same... kontrolę miałam po 4 tyg.
        • ineska7 Re: Konizacja szyjki - szwy Sturmdorfa 06.04.13, 20:21
          Mam bardzo ogólnie napisane w wypisie: Konizacja chirurgiczna szyjki macicy. Wyłyżeczkowanie pozostałej części kanału szyjki.
          A w zaleceniach: Zdjęcie szwów Sturmdorfa za 6 tygodni.
          Jak rozmawiałam z lekarzem przy wychodzeniu ze szpitala to też szczególnie zwracał uwagę żebym za 6 tygodni przyszła koniecznie na zdjęcie szwów.
          Ciekawa jestem czy któraś z Was miała zdejmowane takie szwy i czy to boli...
          • ineska7 Re: Konizacja szyjki - szwy Sturmdorfa 08.04.13, 20:28
            Tak czytam o tych szwach Sturmdorfa i ze wszystkich znalezionych postów wynika, że tylko ja mam założone nierozpuszczalne szwy uncertain Mam nadzieję, że zdejmowanie ich nie będzie jakoś bardzo bolało. Będę musiała to znieść i zapomnieć wink nie rozumiem tylko dlaczego nie założono mi rozpuszczalnych...
      • Gość: Monika11m Re: Konizacja szyjki - szwy Sturmdorfa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.13, 22:01
        ja równiez miałam konizacje i mam szwy i sie bardzo boje tez mam nie rozpuszczaqlne i mam je za 2 tyg ściagac gin i bardzo sie boje bolu czy ktś mial wyciagane szwy z szyjki macicy?
        • ineska7 Re: Konizacja szyjki - szwy Sturmdorfa 22.04.13, 23:15
          Monika11m ja mam mieć zdejmowane szwy ok 16.05. Jak już będziesz po... powiedz mi czy to bolało i jak to wygląda. Wygląda na to, że będziesz miała zdejmowane wcześniej niż ja.
          • Gość: gość Re: Konizacja szyjki - szwy Sturmdorfa IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.13, 10:18
            Ja miałam zdejmowane szwy jakiś miesiąc temu i nie ma się czego bać, to nic nie boli smile
            • Gość: gość Re: Konizacja szyjki - szwy Sturmdorfa IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.13, 13:30
              Miałaś zdejmowane szwy z szyjki? Robią to w jakimś znieczuleniu miejscowym czy i bez tego nic nie boli?
              • Gość: gość Re: Konizacja szyjki - szwy Sturmdorfa IP: *.idk.net.pl 29.04.13, 12:48
                tak miałąm zdejmowane szwy z szyjki, i gdyby nie to że lekarz mi powiedział że dziś będzie zdejmował szwy to nawet bym o tym nie wiedziała tongue_out bez żadnego znieczulenia, nic kompletnie nie czułam tylko mój strach był większy i przy zdejmowaniu drugiego szwu, i po tym jak lekarz dumnie pokazał mi ten juz zdjęty to sie odsunełam i ucięło sie tylko kawałek a to co zostało będę miała juz "na zawsze" ale ponoć to nic bo to sie wszystko wrośnie w tkankę i już. Także nie trzeba sie stresować i spinać tak jak ja, żeby lekarz mógł wszystko powyciągać a naprawdę to nie boli nic - przynajmniej mnie nie bolało smile
              • Gość: Monika Re: Konizacja szyjki - szwy Sturmdorfa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.13, 22:08
                Miałam zdejmowane szwy na zewnątrz strasznie bolaly a w środku na szyjce nic nie czułam jak mi ściągał lekarz,wogóle to nie boli także niema się czego baćsmileżyczę powodzenia
            • Gość: Monika Re: Konizacja szyjki - szwy Sturmdorfa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.13, 22:11
              Dziękuję za wiadomość,jestem już po ściągnięciu szwów i jestem tego samego zdania co Ty-TO NIC NIE BOLIsmilePOZDRAWIAM
    • Gość: chora Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.play-internet.pl 07.12.13, 23:02
      Witam ja także jestem po amputacji szyjki macicy metodą Sthundorf operacje miałam 26.11.2013 teraz jestem na L4 aż 6 tygodni mam sporo szfów w środku po modelacji lekko krwawie ale nadal mnie boli podbrzusze i ciągnie w dół,teraz czekam na wynik histopatologiczny i tak jak wy panicznie się boje ja miałam CIN3/CIS.po operacji czuje się gorzej niż przed zaczeły bolec mnie pachy w poniedziałek idę do lek.rodzinnego bo nie wiem co się dzieje.pozdrawiam was .
      • Gość: mikołajka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.internetia.net.pl 16.12.13, 20:32
        Kochane,
        Ja również miałam amputację szyjki macicy 28.11.2013 r. Do tygodnia czasu czułam się wręcz rewelacyjnie. Byłam jedynie trochę osłabiona. Nic mi nie bolało, miałam tylko małe plamienia. Jednak po tym czasie zaczęłam od czasu do czasu bardzo krwawić skrzepami a później znowu prawie sucho. Po 10 dniach od zabiegu zaczęłam krwawić skrzepami/galaretą, że aż mnie przerażało. Po 3 godzinach, tj. o 3 nad ranem takiego krwawienia, jak już miałam zawroty głowy, zadzwoniłam na pogotowie. Zawieźli mnie do szpitala na ginekologię. Otrzymałam kroplówki wstrzymujące krwawienie i jakieś inne. Okazało się, że pękł jeden szew. Po trzech dniach wróciłam do domu. Trochę nalegałam. Po kolejnym tygodniu bycia w domu wróciłam do pracy. Mam nadzieję, że nic więcej się nie wydarzy.
        Wynik znałam już po tygodniu. Okazało się, że jest ok. Otrzymałam niesamowity prezent na Mikołajkismile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka