Witam.
Jestem na końcóweczce ciązy, więc już niedługo będę powracać do formy. W zasadzie już teraz zaczynam działać.. Wczesniej byłam uziemiona z powodu skracającej się szyjki, wiec troche sie zaniedbałam.
Na udach i pośladkach pojawił się cellulit. Nie jest tragiczny, ale mimo wszystko wolałabym go nie mieć. Przed ciąza prowadziłam bardzo aktywny tryb życia i zamierzam do niego wrócić po porodzie. Moje pytanie: Czy sport, kosmetyki, rękawica do masażu pod prysznic i duże ilości wody wystarczą? Możecie polecić jakieś SPRAWDZONE spodoby? Oczywiście nie oczekuję efektów po miesiącu. Jestem cierpiwa, ale chciałabym robic coś, co faktycznie poskutkuje.
Mój drugi probem, to niewielki zylak na łydce. Jest to raczej początkowe stadium, więc wydaję mi się, że jeżeli nie uda mi się go pozbyć, to mozna przynajmniej zatrzymać jego powstawanie. Smaruję nogę żelem z kasztana (sapoven) na zmiene z lotionem. Co jeszcze mogę zrobić? Czy leżenie kilkanaście minut dziennie z nogami do góry ma jakis sens?
Wszelkie sprawdzone porady mile widziane