23.09.03, 13:16

Dopadła mnie taka dość nieprzyjemna przypadłość. Ginekolog przepisała mi
Vratizolin, co jeszcze mogę zrobić? Może jakieś globulki?, bo tą maść dość
trudno nakładać. I właściwie skąd to się wzięło: higienę utrzymuję wzorową,
mam stałego partnera od 5 lat, używamy pezerwatyw.
Obserwuj wątek
    • maj03 Re: Kłykciny 23.09.03, 15:06
      Witaj,
      Wiesz co mi wykryto klykciny w 6 msc pierwszej ciazy, tez nie wiem skad i
      dlaczego, staly partner, cytologia 2 razy do roku, nie piszac o higienie , bo
      to oczywiste....
      Przejelam sie strasznie , trafilam do specjalisty ( oczywiscie wszystko
      zalatwialam na wlasna reke, bojac sie ze zaszkodzi to dziecku), pan doktor,
      okazal sie dorabiajacym sie lekarzem, ktoremu ciagle bylo malo, nastraszyl mnie
      nie na zarty i kazal przychodzic co 2 msc, zaznaczajac ze kazda wizyta bedzie
      kosztowala ok 200 zl haha.
      Po pierwszym porodzie, cytologia wyszla super i tak jest nadal, a to juz 2 lata
      i chyba po klykcinach nie ma sladu, skoro, zaden z lekarzy nic nie widzi , a i
      cyto wychodzi piekne.
      Ale, odbieglam od tematu, uslyszalam od jednej madrej i polecanej pani doktor ,
      ze czasem jak organizm jest oslabiony ( w moim wypadku ciaza) to jest poddatny
      na wszelkiego rodzaju infekcje i wirusy ( brodawki sa wirusami)i jezeli
      klykciny sa dosc duze to wypala sie je w gabinecie ginekologicznym i nie ma
      sprawy.
      Pozdrawiam
      Aneta
      • justynaber Re: Kłykciny 07.10.03, 13:41
        Czesc!
        Chyba jestes szczesciara.
        Ja justyna mam 25 lat.
        Mojego synka urodzilam w listopadzie 2001. Klykciny pojawily sie u mnie wlasnie
        w czasie ciazy i tez nie wiadomo skad!
        Ale o tym ze to sa klykciny dowiedzialam sie dopiero w sierpniu 2002. i to
        przez przypadek kiedy ogladalam ksiazke i natrafilam na zdjecie kobiety ktora
        byla juz okropnie porosnieta tym paskudztwem.
        Mimo tego ze w czasie ciazy chodzilam regularnie na badania do mojej pani
        doktor ta nic nie zauwazyla. Klykciny juz nie byly wcale male. Potem z powodu
        infekcji lezalam w szpitalu i bylam badana przez kilku innych lekarzy ale zaden
        niczego nie zauwazyl. Po porodzie bylam szyta bo peklo mi krocze tez nikt nie
        zauwazyl klykcin. Po jakims miesiácu trafilam znowu do ponownego zszycia
        krocza poniewaz moja pani doktor stwierdzila ze zle jestem zszyta i bede miala
        problemy. lekarz ktory mnie szyl tez nie widzial klykcin. Dopiero ja sama
        kiedys wlasnie przegladajac te ksiazke skojarzylam ze te wykwinty to moga byc
        klykciny. Zaraz byla wizyta u lekarki ktora nareszcie to zauwarzyla i musialam
        isc na zabieg wycinania bo byly juz za duze zeby je innymi sposobami zniszczyc.
        po zabiegu zaraz pojawily sie nowe. Lekarka dala mi specjalny mazak (jakies
        lekarstwo zrace)ktorym je sobie likwidowalam. Co z tego moje dziecko za chwile
        skonczy 2 latka a ja dzisiaj mam znowu kilka wykwintow malutkich na razie i
        czekam na wizyte u ginekologa. Wykancza mnie nerwowo to paskudztwo a
        najbardziej martwie sie o mojego synka bo skoro to swinstwo przenosi sie droga
        pluciowa to czy ja nie zarazilam go przy porodzie. A czy ty wiesz cos na temat
        wlasnie zarazenia dziecka poprzez porod od swojego lekarza. ja mieszkam w
        niemczech. Jezyk znam nie na tyle zeby fachowo porozmawiac o tym z lekarzem i
        wszyscy z ktorymi juz rozmawialam mowia cos innego. niew wiem co mam zrobic i
        jak pokonac to swinstwo. Czy Dziecko kapiace sie w tej samej wannie nie zarazi
        sie ode mnie, czy reczniki ktore wisza obok siebie nie przeniosa tego swinstwa.
        Napisz jeszcze co wiesz na temat tych klykcin. Dziekuje i pozdrawiam
    • nothingmore Re: Kłykciny 23.09.03, 21:27
      ap77,

      kłykciny są wywołane wirusami i jaki takie trudno się leczą, mają tendencję do
      nawrotów.
      Powinnaś przyjmować przez dłuższy czas leki poprawiające Twoją odporność,
      chociażby te pochodzenia roślinnego np. Esberitox (w aptece bez recepty) lub
      syntetyczne np. Groprinosine (na recepte).
      Same kłykciny można usuwać farmakologicznie bądź laserem. Tej ostatniej metody
      nie polecam ze względu na blizny, które jeśli są zbyt rozległe mogą stać się
      problemem (zaburzenia nawilżania, brak elastyczności).
      Dobrym lekiem jest Condylinum, którym miejscowo smarujemy zmiany. Po 2-3 dniach
      nie ma śladu po kłykcinach.

      Pozdrawiam
      N.
    • monika.antepowicz Re: Kłykciny 23.09.03, 22:26
      Mozna zastosować preparat o dziłaniu immunomodulacyjnym_aldara i ewentualnie
      smarowac preparatem przeciwwirusowym-condyline(podofilina)
      • ap77 Re: Kłykciny 25.09.03, 09:42
        Dziękuję za odpowiedzi. Gapa ze mnie,bo o kłykcinach juz duzo tutaj poisano
        (dopiero przejrzałam forum). Byćmoże to jakaś forma braku odporności-sego czsu
        raz na miesiąc dopadała mnie opryszczka (na ustach). Ale odkąd brałam Heviran
        to sięskończyło, może teraz przeszło na dół?sad( No nic używam Vratizolin i
        czekam na wyniki cyto. Potem zobaczymy.Napiszę co mi przepisano.
        Pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka