Dodaj do ulubionych

Dziewczyny pomóżcie cos ze mnie wypłynęło :'(

IP: 80.55.239.* 10.10.08, 20:30
Biorę tabletki antykoncepcyjne, 1 opakowanie i od początku mam plamienia i
lekkie bóle brzucha. Jednak dziś się nie na żarty wystraszyłam bo z krwią
wyleciało ze mnie coś okropnego, to wyglądało jak jakiś mały pęcherz, nie wiem
jak to opisać. To na pewno nie był żaden skrzep krwi, to coś było koloru skóry
z czerwonymi przebarwieniami. Okropnie się wystraszyłam. Dopiero w nast.
tygodniu mogę iść do lekarza sad
Obserwuj wątek
    • maleninki Re: Dziewczyny pomóżcie cos ze mnie wypłynęło :'( 10.10.08, 20:40
      ja też miałam plamienia przy pierwszym opakowaniu pigułek, ale nic ze mnie nie
      wypływało. Nie czekałaby, do następnego tygodnia, ale czym prędzej pobiegłabym
      do gina.
      • Gość: xXX Re: Dziewczyny pomóżcie cos ze mnie wypłynęło :'( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 21:07
        Amoze ty byłąś w ciaży i to zarodek wypłynął co....?
        • Gość: emka Re: Dziewczyny pomóżcie cos ze mnie wypłynęło :'( IP: 91.104.95.* 10.10.08, 22:33
          Od czego od tabletek anty? Nie rozśmieszaj mnie i nie stawiaj diagnoz
          on-line-zwłaszcza takich bo jeszcze dziewczyna zawału dostanie.
          • only_isabelle Re: Dziewczyny pomóżcie cos ze mnie wypłynęło :'( 10.10.08, 23:31
            stosowałaś może Albothyl?
            • Gość: zuza Re: Dziewczyny pomóżcie cos ze mnie wypłynęło :'( IP: 80.55.239.* 11.10.08, 07:37
              only_isabelle napisała:

              > stosowałaś może Albothyl?

              Nie, w sumie nawet nie znam tego leku...
              Tabsy które biorę to Novynette.
    • Gość: POLUK Wyrzuciłaś to? IP: *.ramtel.pl 11.10.08, 09:43
      Trzeba zostawić to do badania. I raczej od razu iść do lekarza.
      Słuchaj, ja poroniłam ciążę 11 tygodniową i powiem Ci, ze nie wyglądało to jak w
      Twoim opisie. Było to podobne do wątróbki z takimi rurkami wewnątrz. Na pewno
      nie miało koloru cielistego.
      Więc może to coś innego?
      Tylko co?
      Zanieś to do badania.
      • Gość: ladna pani Re: Wyrzuciłaś to? IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.08, 10:37
        a moze torbiel ???
        • Gość: Bea Re: Wyrzuciłaś to? IP: 83.119.115.* 11.10.08, 11:35
          Tez mysle,ze to torbiel.
      • jodi20l Re: Wyrzuciłaś to? 11.10.08, 11:58
        > Zanieś to do badania.

        tampona i podpaskę też
        • Gość: zuza Re: Wyrzuciłaś to? IP: 80.55.239.* 11.10.08, 17:41
          Dziewczyny wy piszecie serio o tym badaniu? Ja to od razu wyrzuciłam razem z
          papierem sad więc już po ptokach.
          Mylicie że to mogło być poronienie? Mnie nic nie bolało, no może trochę jajniki...
          Jak to potwierdzi lekarz to ja sobie tego do końca życia nie wybaczę!
        • Gość: ela Re: Wyrzuciłaś to? IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.08, 17:43
          Ze mnie kiedyś też coś dziwnego wyleciało, było to białe i wyglądało
          jak fasolka z czerwonymi przebarwieniami. Byłam przerażona i
          wyrzciłam to natychmiast. Żałuję że nawet zdjęcia nie zrobiłam.
          Opowiedziłam to lekarzowi i popatrzył na mnie jak na barana.
          Zmieniłam lekarza ale grugiemu już nie opowiedziałam.
          • Gość: jej Re: Wyrzuciłaś to? IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.08, 17:58
            dziewczyno nie panikuj ze poronilas ,moze to byla torbiel
            czekoladowa.
            Idz do lekarza i mu to opowiedz , powinien wiedziec co i jak.
            • claratrueba Re: Wyrzuciłaś to? 12.10.08, 08:16
              Jeśli wyglądało jak płatek naskórka to fragment wyściółki macicy, która jest
              wydalana z @. Krwawienie małe tłumaczy jej "niekrwisty" wygląd i sporą wielkość.
              Poronienie nie, taki płód jest wyraźnie "fasolkowaty". A torbiel nie mogła
              przepchnąć się przez jajowód tak jak pies bernardyn nie wejdzie do samochodu
              przez rurę wydechową- podobne proporcje. Nie ma powodu do paniki, ale
              ginekologowi powiedz "dla świętego spokoju".
              • mel.la Re: Wyrzuciłaś to? 12.10.08, 09:42
                Claratrueba "A torbiel nie mogła
                przepchnąć się przez jajowód tak jak pies bernardyn nie wejdzie do samochodu
                przez rurę wydechową- podobne proporcje. "
                Nie musi sie przepychac,jesli byla umiejscowiona na przyklad w przedsionku pochwy. - czyt. www.nowotwory.choroby.biz/Torbiel

                Z opisu to wyglada na torbiel pecherzykowa.
        • Gość: POLUK jodi20l IP: *.ramtel.pl 12.10.08, 12:31
          Rób sobie jaja, rób. A nie masz o tym pojęcia i obyś mieć nie musiała. Ja
          poroniłam dwa razy. Raz z szpitalu. Właśnie wtedy wyleciało ze mnie to coś, co
          było na wpół rozłożonym płodem. Takie rzeczy zostawia się do badania
          histopatologicznego. Każdy lekarz Ci to powie. Ja też to w pierwszej chwili
          zawinęłam w ligninę i wyrzuciłam. Ale złapali mnie na korytarzu i jak im
          powiedziałam: "już po wszystkim" to kazali mi to przynieść. Na szczęście
          wyrzuciłam do kosza, nie do ubikacji. Więc przyniosłam. Wyniki badania była za
          kilkanaście dni.
          Takie są procedury postępowania i kobieta powinna o tym wiedzieć.
          • Gość: zuza Re: jodi20l IP: 80.55.239.* 12.10.08, 15:08
            Dziewczyny napiszcie mi czy podczas poronienia was bolało? Bo ja czułam tylko
            lekki ból jajników.
            • Gość: Agnieszka R. Re: jodi20l IP: 78.8.139.* 12.10.08, 16:58
              Zuza!!! Błagam!!! Idz do lekarza i nie czytaj tych głupot!!! Zauważ,
              że diagnoz już jest kilka: ciąża, torbiel... zaraz będzie HIV, rak i
              wszystko razem do kupy.
              Zauważ, że żadna z nas nie jest lekarką i ciężko na podstawie
              Twojego opisu powiedzieć co to było... tymbardziej laikom (również
              ja jestem laikiem, nie obrażając nikogo).
              Jeszcze raz: idz do lekarza i spróbuj choć na chwilkę o tym
              zapomnieć. Powodzenia.
              • Gość: zuza Re: jodi20l IP: 80.55.239.* 12.10.08, 18:54
                Wiem wiem do lekarza pójdę na 100% tylko choć na chwilkę chciałam się uspokoić
                pytając dziewczyn które być może przeżyły coś podobnego.
                To prawda diagnoz jest kilka... Torbiel miałam kilka razy i za każdym razem
                czułam że ją mam a USG tylko to potwierdzało. Tym razem nie czułam nic prócz
                delikatnego bólu jajników jak przed miesiączką. Za każdym razem wchłaniala się
                po 3 miesięcznym przyjmowaniu tabletek anty.
                Najbardziej się boję że to mogło być poronienie, że podczas brania tabletek
                mogłam zajść w ciążę a poprzez dalsze ich przyjmowanie mogłam poronić.
                Zostaje mi tylko czekać na wizytę u lekarza sad
                • Gość: ??? Re: jodi20l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 19:09
                  a niby jakim cudem w czasie jednego opakowania mogłaś zajść i poronić
                  coś tak dużego?
                • lilith76 Re: jodi20l 12.10.08, 20:00
                  Zerowa szansa, że to było poronienie. Prawdopodobnie macica ci się oczyszczała tak dziwnie. Mam nadzieję, że lekarz cię uspokoi.
                • Gość: Agnieszka R. Re: jodi20l IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.10.08, 20:27
                  Zuza! Jak już się wyjaśni, jak lekarz powie Ci, co to było, to daj
                  znać. Sama jestem ciekawa.
                  Jeszcze raz życzę Ci powodzenia.
                  Ps. Nie ma szans, żebyś zaszła w ciążę biorąc tabletki.
                  • czarna.kotka.psotka Re: jodi20l 13.10.08, 10:37
                    Agnieszka R. napisał(a):
                    Ps. Nie ma szans, żebyś zaszła w ciążę biorąc tabletki.

                    A o wskaźniku Pearla słyszałaś? W przypadku tabletek jest bardzo
                    niski (ok. 1 %), ale zawsze jakaś możliwość zajścia w ciażę
                    istnieje. Niestety.
                    • Gość: Agnieszka R. Re: jodi20l IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.10.08, 18:11
                      Słyszałam o wskaźniku Pearlasmile Ale ten 1% dotyczy sytuacji, gdy nie
                      weźmiesz tabletki, albo gdy nie bierzesz tabletek o tej samej porze,
                      albo gdy tabletka nie zdążyła się wchłonąć np. w przypadku wymiotów.
                      Jeśli nie wydaży się nic nieprzewidywanego, to nie ma szans na ciążę.
                      • Gość: ewaq Re: jodi20l IP: *.tpnet.pl 13.10.08, 19:57
                        Gość portalu: Agnieszka R. napisał(a):

                        > Słyszałam o wskaźniku Pearlasmile Ale ten 1% dotyczy sytuacji, gdy
                        nie
                        > weźmiesz tabletki, albo gdy nie bierzesz tabletek o tej samej
                        porze,
                        > albo gdy tabletka nie zdążyła się wchłonąć np. w przypadku
                        wymiotów.
                        > Jeśli nie wydaży się nic nieprzewidywanego, to nie ma szans na
                        ciążę.

                        Niestety nie masz racji. Wskaznik Pearla ma 2 wartosci - jedna dla
                        brania przecietnego, czyli takiego, gdy mozna zapomniec tabletki,
                        miec biegunke czy wymioty, a druga wartosc dotyczy brania idealnego.
                        I zadna z tych wartosci nie jest rowna 0 czyli nie zapewnia 100%
                        bezpieczenstwa!
                        pl.wikipedia.org/wiki/Wska%C5%BAnik_Pearla
                        Nawet jak nie wydarzy sie nic nieprzewidywalnego - są szanse na
                        ciaze.
                    • lilith76 Re: jodi20l 13.10.08, 18:31
                      > A o wskaźniku Pearla słyszałaś? W przypadku tabletek jest bardzo
                      > niski (ok. 1 %), ale zawsze jakaś możliwość zajścia w ciażę
                      > istnieje. Niestety.

                      Jasne, a poronienie kilku-kilkunastodniowej ciąży niby tak wygląda...
                      Przecież widać, że od początku jej ciało źle reagowało na te pigułki. Może trzeba przeczekać, może zmienić.
    • Gość: ela Re: Dziewczyny pomóżcie cos ze mnie wypłynęło :'( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 20:36
      nie panikuj,prawdopodobnie blona sluzowa wyscielajaca macice,...takie cos i mnie
      sie trafilo,a lekarz uswiadomil, ze to sie zdarza..ja mialam doslownie jak to
      nazwal odlew macicy..
      • Gość: zuza Re: Dziewczyny pomóżcie cos ze mnie wypłynęło :'( IP: 80.55.239.* 13.10.08, 08:18
        Dzięki dziewczyny uspokoiłyście mnie. Wizytę mam dopiero w weekend więc od razu
        napiszę co powiedział lekarz. Pozdrawiam was serdecznie! kiss
    • Gość: Almanzor Re: Dziewczyny pomóżcie cos ze mnie wypłynęło :'( IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.10.08, 10:53
      czekaj cierpliwie, napewno w internecie uzyskasz rozwiazenie tej
      zagadki i nie idz do lekarza!
      • Gość: Almanzor Re: Dziewczyny pomóżcie cos ze mnie wypłynęło :'( IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.10.08, 11:01
        to bylo oczywiscie ironicznie, nie wypytuj w internecie tylko smaruj
        czym predzej do lekarza!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka