Dodaj do ulubionych

martwię się

IP: *.ptim.net.pl 16.01.09, 22:26
Czesc,
moze to co napiszę będzie strasznie głupie ale zaryzykuję.Mam 21 lati od kiedy
pamiętam miałam bardzo nieregularne miesiączki, często zdarzało się, że okres
spózniał mi się ze 30 dni,a czasem nawet 2 miesiące się nie pojawiał. Jakoś mi
to nie przeszkadzało specjalnie bo nic mnie nie bolalo, a jak miałam okres to
był prawie bezbolesny i krótki. Nie wiem czemu ale balam sie iść z tym do
lekarza, miałam jakis paniczny lęk przed ginkologiem.
Potem poznałam chłopaka i jakos przełamałam strach i poszłam ale po tabletki
anty. Biorę je juz 4 miesiąc, no i wiadomo że teraz mam regularnie krwawienia
z ostawienia.Tak sobie myslę jednak, czy takie wczesniejsze dziwne zaburzenia
miesiączkowe mogą świadczyć, ze cos ze mną jest nie tak? Wiem, że moze po
czasie ale zaczynam się martwic, ze np. kiedys nie bede mogla zajsc w ciąże
czy cos. Proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • fabiankaa Re: martwię się 16.01.09, 22:36
      O rade to sie prosi ginekologa na wizycie.
      Czy przed przepisaniem tabletek mialas jakies badania? Cytologie,
      badanie ginekologiczne? USG?
      • Gość: patrycja Re: martwię się IP: *.ptim.net.pl 16.01.09, 22:51
        Wiem, że glupio postępowałam. Ale teraz skoro biorę te tabletki to nie wiem, czy
        wracać do tego, co było wczesniej.
        Tak, miałam badanie ginkologiczne i cytologię- wszystko było ok.
        • fabiankaa Re: martwię się 16.01.09, 23:01
          A USG?
          • Gość: patrycja Re: martwię się IP: *.ptim.net.pl 16.01.09, 23:14
            Nie. W sumie byłam tylko 2 razy u ginekologa.
            • fabiankaa Re: martwię się 16.01.09, 23:20
              Moim zdaniem powinnas przede wszystkim zmienic ginekologa. A u
              nastepnego, u ktorego bedziesz powiedz o swoich krotkicj i
              nieregularnych miesiaczkach. Moim zdaniem powinnas miec zrobione
              USG, bo zwykle badanie gin. nie jest wystarczajace.
              A tymi krotkimi okresamie i nieregularnymi sie tak bardzo nie
              przejmuj. Moze to nic powaznego. O plodnosc bedziesz sie martwic
              dopiero, gdy bedziesz sie chciala starac o dziecko. Czasem kobiety,
              ktore maja duzo wiecej probemów - zachodza w ciaze szybko i rodza
              zdrowe i piekne dzieci.
              Ale nie zaniedbuj tej sprawy, zrob USG, nie sciemniaj lekarzowi,
              powiedz co i jak.
              oto lista dobrych ginekologow
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18090
              • Gość: patrycja Re: martwię się IP: *.ptim.net.pl 16.01.09, 23:24
                Dziękismile
                W sumie to byłam u lekarza właśnie z tej listy.
                • Gość: patrycja Re: martwię się IP: *.ptim.net.pl 16.01.09, 23:27
                  Lekarz do którego chodzę wydaje się byc całkiem w porządku ale teraz głupio mi
                  się zapytać. Pomysli sobie, że jakas nienormalna jestem big_grin.
                  • fabiankaa Re: martwię się 16.01.09, 23:32
                    W porządku? Moim zdaniem niezrobienie USG kobiecie, ktora pierwszy
                    raz przychodzi do ginekologa - to duzy błąd.
                    Idz do innego gina, jesli glupio ci zapytac.
                    WYbacz, ale w tym wieku powinnas wiedziec, ze sprawy zdrowia są
                    wazniejsze niz wstyd.
                    • Gość: patrycja Re: martwię się IP: *.ptim.net.pl 17.01.09, 00:36
                      Nie chodzi o to, że się wstydzę, bo z tego juz rzeczywiscie wyroslam.
                      Fabiankaa, jestes lekarzem? Tak z ciekawosci pytam...
                      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
                      • Gość: emka Re: martwię się IP: 91.104.93.* 17.01.09, 02:02
                        Skoro to takie przeżycie dla ciebie-wizyta u gina= to proponuję spisać sobie na
                        kartce wszystko o co masz zapytać bo ze stresu sobie można zapomnieć-sama tak
                        robę bo czasami z zabiegania coś mi umknie, a potem nie chcę siedzieć w domu i
                        główkować nad jakąś kwestią.
                        Co się martwisz co gin sobie pomyśli-zależy ci na opinii kogoś obcego?
                        On ma ci powiedzieć- wyjaśnić wszystkie wątpliwości jakie masz i tyle.
                        Wchodzisz do gabinetu, mówisz dzień dobry, wyjmujesz kartkę i z żartem mówisz,że
                        ty dzisiaj z listą pytań-tak na wszelki wypadek jakbyś miała zapomnieć się o coś
                        zapytać, a miałoby ci to sen z powiek spędzać.
                        Wierz mi na tyle pacjentek które oni przyjmują to wszystko już widzieli także
                        takie coś ich nie zdziwi.
                      • fabiankaa Re: martwię się 17.01.09, 13:40
                        Nie, nie jestem lekarzem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka