Dodaj do ulubionych

Tampon - problem, prosze o pomoc ...

24.01.09, 22:07

Pod koniec okresu wlozylam tampon i kochalam sie z moim mezem.
Zapomnialam o tamponie, sznureczek wpadl do srodka.

Tampon wyjelam po 5 dniach!!
Wiem, ze to niebezpieczne, nigdy wczesniej nic mi sie takiego nie zdarzylo.

Prosze Cie o pomoc. Mieszkam za granica. Tutaj dostac sie do ginekologa to
pare dni czekania, skierowania od lekarza pierwszego kontaktu itp.

Czy to powazne?
Czy jest cos, co moglabym zastosowac od razu?


dziekuje
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... 24.01.09, 22:19
      a tak w ogole to o co Ci chodzi?Przeciez piszesz ze tampon wyjelas.
      A swoje droga nastepny "tampon z Gdanska" tylko ten w wydaniu zagranicznymtongue_out
    • fabiankaa Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... 24.01.09, 22:25
      Jak dla mnie - za glupie zeby bylo prawdziwe.
      Jak mozna zapomniec o tamponie i wyjac go po 5 dniach? Nagłe
      oświecenie?
      • kropla_beskidu Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... 24.01.09, 22:34
        fabiankaa napisała:

        > Jak dla mnie - za glupie zeby bylo prawdziwe.
        > Jak mozna zapomniec o tamponie i wyjac go po 5 dniach? Nagłe
        > oświecenie?


        Bez przesady. Jak widać można zapomnieć, i nosić 5 dni, 2 tygodnie. Szczęście,
        że się z niego opróżniła. Może się obejść bez infekcji, a może i coś się zjawić.
        Nie ocenisz bez lekarza. Nic nie rób sama.
        • kisstyla Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... 25.01.09, 00:07
          fabiankaa - well, oszczędziłam czytelnikom opisów, w jak sposób się
          "zorientowałam".
          Gwarantuję, ze nie było to miłe...
          Skąd te założenia, ze mój wątek jest "nieprawdziwy"...


          kropla_beskidu - jak poznam, ze wdała się infekcja?


          • kropla_beskidu Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... 25.01.09, 00:19
            Infekcja może przebiegać bezobjawowo, a z objawów interesujących - wszystko co
            nie jest normalne, jakiekolwiek niepokojące objawy - wydzielina, zapach, czy też
            jeśli współżyjesz - to smak, ból przy stosunku, pojawienie się czegoś u
            partnera. Jeśli niczego nie odczuwasz to niczego nie rób. Dbaj jedynie o
            higienę. Do mycia nie używaj gąbek, ani myjek. Miejsca intymne myj dwa razy
            dziennie, rano i wieczorem. Nie używaj mydła, ale płynu do higieny intymnej,
            najlepiej Lactacyd. Przy wycieraniu nie dopuszczaj do pozostawienia uczucia
            wilgoci. Miej oddzielny ręcznik do okolic intymnych. Wybieraj bieliznę osobistą
            z naturalnych tkanin, najlepiej bawełny. Niewskazane jest również częste
            noszenie bielizny typu stringi.
            Nie używaj zbyt dużo pachnących żelów pod prysznic, płynów do kąpieli.
            • kisstyla Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... 25.01.09, 00:35
              Tak też zrobię.
              Dziękuję kropla_beskidu.

              wink
              • kasiak37 Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... 25.01.09, 00:36
                i az dwoch nickow potrzeba zeby wystepowac w swoim watku?tongue_out
            • Gość: zaraz_zaraz Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... IP: 62.121.129.* 25.01.09, 01:04
              Miejsca intymne myj dwa razy
              > dziennie, rano i wieczorem.

              No i to jest jedna z mądrości ludowych, które mnie zawsze irytowały. Dwa razy
              dziennie. A zaraz zjawi się inny samorodny ekspert który napisze, że koniecznie
              cztery razy dziennie i że za każdym razem powinno się używać innego ręcznika
              intymnego.

              Człowiek powinien się myć, jak jest brudny. Raz raz, a innym razem pięć razy
              dziennie, jeśli trzeba.
              • kropla_beskidu Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... 25.01.09, 01:45
                Gość portalu: zaraz_zaraz napisał(a):

                > Miejsca intymne myj dwa razy
                > > dziennie, rano i wieczorem.
                >
                > No i to jest jedna z mądrości ludowych, które mnie zawsze irytowały. Dwa razy
                > dziennie. A zaraz zjawi się inny samorodny ekspert który napisze, że koniecznie
                > cztery razy dziennie i że za każdym razem powinno się używać innego ręcznika
                > intymnego.
                >
                > Człowiek powinien się myć, jak jest brudny. Raz raz, a innym razem pięć razy
                > dziennie, jeśli trzeba.

                Oczywiście, że mówimy tu o podwyższonym ryzyku zachorowania, złapania jakiejś
                infekcji. W takich przypadkach przynajmniej przez miesiąc winno się przestrzegać
                szczegółowej starannej higieny intymnej. Nikt nie mówi o używaniu za każdym
                razem innego ręcznika. Napisane w taki sposób by wziąć sobie to do serca.
                • Gość: zaraz_zaraz Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... IP: 62.121.129.* 25.01.09, 09:36
                  W jaki sposób pozostawiony w pochwie i wyjęty tampon miałby podwyższać ryzyko
                  infekcji jeszcze przez miesiąc? Dlaczego akurat przez miesiąc, a nie przez 2
                  tygodnie lub 1,5 miesiąca? Dlaczego należy się wtedy myć 2, a nie 3 razy
                  dziennie? Co mają z tym wszystkim wspólnego majtki typu stringi (które mogą
                  torować drogę infekcji, ale czemu właściwie miałyby to robić szczególnie po
                  wyciągnięciu przetrzymanego tamponu z pochwy?) i pachnące żele (które mogą
                  podrażniać skórę okolic płciowych i wywoływać świąd lub pieczenie, ale czemu
                  właściwie miałyby to robić szczególnie po wyciągnięciu przetrzymanego tamponu z
                  pochwy?)?

                  Nie wiem po prostu na czym opierasz swoje dobre rady. Kiedy przetrzymuje się
                  ciało obce, którego funkcja polega na wchłanianiu wydzielin, w pochwie przez
                  kilka dni, jest ryzyko, że w tym ciele obcym na pożywce z wydzielin rozwiną się
                  kolonie bakterii i spowodują zakażenie. Skoro nic takiego się nie stało i nie ma
                  żadnych objawów, a tampon został usunięty, należy po prostu zapamiętać, żeby go
                  wyciągać na przyszłość. Jeśli nawet pozostałe w pochwie bakterie zaatakowałyby
                  dpiero teraz (co nie miałoby większego sensu), to żadne mycie się 2 razy
                  dziennie (i czemu akurat 2?) na to nie pomoże.
                  • Gość: asia0212 zaraz_zaraz 100% prawdy IP: *.tczew.net.pl 25.01.09, 14:43
                    Nic dodać, nic ująć.
                  • kropla_beskidu Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... 25.01.09, 18:11
                    Skoro nic takiego się nie stało i nie m
                    > a
                    > żadnych objawów, a tampon został usunięty, należy po prostu zapamiętać, żeby go
                    > wyciągać na przyszłość. Jeśli nawet pozostałe w pochwie bakterie zaatakowałyby
                    > dpiero teraz (co nie miałoby większego sensu), to żadne mycie się 2 razy
                    > dziennie (i czemu akurat 2?) na to nie pomoże.

                    Nie wiemy czy nic się nie stało. Nie zawsze są znaczące objawy.
                    Z tego wynika, że różni lekarze mają różne podejścia do sprawy. Widocznie mój
                    jest wyjątkowo niedouczony, skoro wszystko co powiedział nie ma większego sensu.
                    • Gość: zaraz_zaraz Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... IP: 62.121.129.* 25.01.09, 18:48
                      Widocznie mój
                      > jest wyjątkowo niedouczony, skoro wszystko co powiedział nie ma większego sensu

                      Ty też zostawiałaś sobie tampon w pochwie na 5 dni? Jakaś plaga.
    • Gość: Khaki Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... IP: *.chello.pl 25.01.09, 11:42
      Poczytaj o wstrząsie toksycznym, ja bym zaczęła od porządnej irygacji, żeby
      wypłukać te wszystkie zarazki, które tam wyhodowałaś dzięki tamponowi.
      • Gość: ;-) Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 12:31
        tylko jakby miało nią wstrząsnąc, to juz by dawno to zauwazyła
        • Gość: Khaki Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... IP: *.chello.pl 25.01.09, 20:27
          Gość portalu: wink napisał(a):

          > tylko jakby miało nią wstrząsnąc, to juz by dawno to zauwazyła

          Wiem, ale lepiej, żeby jednak poczytała wink Warto takie rzeczy wiedzieć. Ja jak
          czytałam o tym zanim zaczełam stosować tampony to nigdy nie zapomnialam wyjąć
          ani nie zostawiłam na dłużej - ze strachu wink Może i jej to pomoże - na zaś wink
      • Gość: Kisstyla Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... IP: 79.97.238.* 25.01.09, 14:12
        A czym to wypłukać?
        • edor67 Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... 25.01.09, 16:28
          Jaja sobie robisz czy aż taka nie teges jesteś?Zapomnieć o tamponie
          przez pięc dni. A twój facet też nie tego?Ale się uśmiałam. Czasami
          brak mi słów na ludzkie zachowania
        • Gość: oj Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 19:14
          lepiej nie - jeszcze eszcze zapomnisz o gruszce..
        • Gość: Khaki Re: Tampon - problem, prosze o pomoc ... IP: *.chello.pl 25.01.09, 20:29
          Gość portalu: Kisstyla napisał(a):

          > A czym to wypłukać?

          Nawet zwykłą, przegotowaną wodą. Tantum Rosa chyba sie zbytnio nie przyda, bo
          jest znieczulające na świąd i pieczenie, a Ty nie wpominasz o takich objawach.
          Zawsze możesz spytać w aptece.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka