29.01.09, 10:40
Pytanie, do kogo w pierwszej kolejności powinnam się udać do psychologa czy
psychiatry z w/w??

Leczył się ktoś?
Obserwuj wątek
    • gaskama Re: Nerwica 29.01.09, 10:53
      To trochę zależy od tego, ja źle z Tobą. Bądź ostrożna z
      psychiatrami. Często zbyt szybko przepisują psychotropy. Czasami
      starcza rozmowa z dobrym psychologiem.
      • emigrantka34 Re: Nerwica 29.01.09, 11:37
        zgadzam sie - wiekszosc znajomych, ktorzy lecza nerwice u
        psychiatry, jedzie na psychotropach. Ja sie leczylam u psychologa z
        uprawnieniami do terapii (psychoanaliza). Ani razu nie zapisal mi
        zadnego psychotropa. Ale tez nie mialam silnej somatyzacji. Doraznie
        bralam walidol albo melise. Wszystko zalezy jak silne i czeste
        objawy, czy mozesz normalnie pracowac i funkcjonowac.
        • umasumak Psycholog Ci nie przepisał, bo 29.01.09, 12:58
          nie jest lekarzem.
          A zawsze należy zacząć od wizyty u psychiatry, po to chociaż, żeby prawidłowo
          zdiagnozować. Dobry psychiatra nie przepisze leków, zanim nie będzie miał
          pewności, że istnieje taka konieczność.
          • emigrantka34 Re: Psycholog Ci nie przepisał, bo 29.01.09, 13:25
            moj terapeuta pracuje w poradni zdrowia psychicznego i jest na
            podoredziu psychiatra od przepisywania psychotropow. to nie ma nic
            do rzeczy. wcale nie nalezy zaczac od wizytyt u psychiatry, dobry
            terapeuta nie bedacy psychiatra tez zdiagnozuje wlasciwie o
    • renkag Re: Nerwica 29.01.09, 11:31
      A skąd wiesz, że to nerwica - jakie masz objawy? Kiedyś pisałaś, to
      przypominało depresję. Pójdź do dobrego psychiatry zeby Cię
      właściwie zdiagnozował.
      • emigrantka34 Re: Nerwica 29.01.09, 11:41
        do zdiagnozowania czy to sa zaburzenia nerwicowe czy depresyjne
        wystarczy wiedza dobrego psychologa - terapeuty. Jezeli to nerwica,
        to nie potrzebuje psychiatry, gdyz nie jest to choroba psychicza -
        terapia indywidualna albo grupowa w zaleznosci od tego co kto lubi
        • brombulina Re: Nerwica 30.01.09, 09:46
          Emigrantka, jesteś psychologiem czy psychiatrą, że piszesz z taką
          pewnością siebie? Bo wiesz, nie masz racji, nie tylko choroby
          psychiczne, ale i zaburzenia (w przypadku nerwicy baaardzo szerokie
          spectrum) leczy się farmakologicznie, bo czasami na początku terapia
          nawet nie ma sensu. Jak ktoś nie może spać, nie panuje nad sobą, boi
          się do tego stopnia, żę lęk go paraliżuje, to podaje się
          farmakologie. A potem zaczyna terapię. Pomyśl, że czasem możesz
          zaszkodzić udzielając w takiej formie rad - nie podkreślając, że to
          suubiektywne zdanie, ale przekazując je w formie aksjomatu.
          A soją drogą ludzie kochani, chcece obcinać włsoy - do fryzjera,
          chcecie pomocy psychologicznej - do psychologa. Na formum to się o
          namiar można zapytać. Albo korzystaćz forum, gdzie rad udzielają
          psychologowie.
          Pozdrawiam
          Psycholog
      • marty_chce_do_dzungli Re: Nerwica 29.01.09, 12:29
        W ciągu tygodnia przeszłam ze stanu "płaczę i chcę umrzeć" w stan "rozpie...
        wszystkich i wszystko natychmiast". Do stanu awantury może mnie doprowadzić
        krzywe (moim zdaniem spojrzenie) lub nie ta nutka w głosie. Wtedy rzucam
        wszystko w diabli i pędzę za winowajcom by mu nawtykać, lub co gorsza użyć siły.
        Dziś rano poszłam do męża do pracy. Pomachał mi za szybki open space i poszedł
        gdzieś dalej (nie do mnie) wzięłam kopnęłam biurko sekretarki, aż monitor spadł
        na szybę i pękła.
        sadsad
        • net79 Re: Nerwica 29.01.09, 12:49
          wiesz od razu mi lepiejsmile możesz poczuć, że spełniłaś dobry uczynek, bo ja
          siedzę i zastanawiam się czy to już czas na psychiatrę i wychodzi mi, że tak,
          ale miło poczytać, że rozjebałaś szybę monitoremsmile
        • renkag Re: Nerwica 29.01.09, 12:50
          O to nieźle smile Ale to chyba nie nerwica - myślę, że tutaj jednak
          psycholog wystarczy (sama nim jestem dlatego tak się "mundrzę" smile
      • mamaemmy Re: Nerwica 29.01.09, 12:55
        o rany niezle!
        Ja kiedys w takiej furri rozwaliłam taboret w domu,a ile szklanek stłukłam..
        Zawsze przed okresem.
        Nie masz PMS teraz?
        • net79 Re: Nerwica 29.01.09, 12:58
          czasem zazdroszczę takiej furii, ja tylko drę japę chwilowo i wyrzucam z siebie
          potok słów, a potem pół dnia jestem nie żywa, a problem nie rozwiązany.
        • somebody1234 Re: Nerwica 29.01.09, 13:00
          No rozwalić monitor...szacun hehe...ja też nieraz myślę o jakiejś terapii, mnie
          z kolej męczy cały czas moje dzieciństwo a konkretnie toksyczna matka,
          chciałabym komuś to wszystko wyładować, opowiedzieć oczyścić się...nie wiem czy
          są takowe terapie...a poza tym mam nieraz właśnie głównie przed okresem mega
          depresyjne nastroje...tzn wszystko do dupy,chce mi się wyć umierać itp
    • lubie_gazete Re: Nerwica 29.01.09, 12:59
      Jak z Tobą bardzo źle to psychiatra.A odnośnie leków psychotropowych: nie każdy
      lek przepisany przez lekarza psychiatrę i na receptę to psychotrop! Są leki
      (uspakajające,na depresję itd.) które przepisuje lekarz psychiatria,ale nie są
      to psychotropy: można spokojnie przy nich prowadzić samochód (nie ma
      przeciwskazań) a nawet pić alkohol!
      Psychotropy to jedno,ale są też leki przeważnie nowej generacji,które nie są
      psychotropami mimo,że przepisywane przez lekarza psychiatrę.
      Poprawa następuje przeważnie od tygodnia do dwóch.
        • emigrantka34 za wczesnie enter 29.01.09, 13:40
          otoz moja droga zanim trafilam do psychologa z somatyzacja
          polegajaca na bolach w klatce piersiowej, przeszlam przez trzech czy
          czterech lekarzy ogolnych i kardiologa i w koncu ostatni orzekl, ze
          to bole psychosomatyczne.
            • emigrantka34 Re: no wiec byłaś u lekarza 29.01.09, 13:47
              przeczytaj sobie jeszcze raz o co sie pyta autorka watku. poza tym
              kazdy przecietnie rozgarniety czlowiek chyba wie sam bez pytania sie
              na forum, ze najpierw nalezy sprawdzic sprawy organiczne -
              morfologie, poziom elektrolitow, witaminy, itp itd
              • umasumak Re: no wiec byłaś u lekarza 29.01.09, 15:07
                no właśnie przeczytałam dokładnie co napisała. Pytanie brzmiało do kogo wpierw,
                do psychologa, czy do psychiatry. Moja odpowiedź: do psychiatry, bo to lekarz
                specjalista, który pomoże zdiagnozować chorobę, skieruje na badania itp.
                • marty_chce_do_dzungli Re: no wiec byłaś u lekarza 29.01.09, 20:15
                  Ja tez byłam u lekarza.
                  W zasadzie jestem cały czas pod opieką poradni onkologicznej i internistycznej.
                  Badania krwi, usg, w normie, nic nie wykazały.
                  Psychiatrę zaliczyłam, zasugerował udanie się do psychologa.
                  Tylko, że ja nie jestem do końca przekonana, czy to dobry trop.
                  Bowiem, ja wiem, co mnie dręczy, jak to zmienić, tylko jakoś mi tak nie wychodzi.
                  • umasumak Dziewczyno! 29.01.09, 20:24
                    Skoro byłaś u psychiatry, a ten skierował Ciebie do psychologa, to po co pytasz
                    do kogo wpierw? Idź do tego psychologa i już. Jak nie spróbujesz, nie będziesz
                    wiedziała, czy to dobry trop. Powodzenia
                  • qunegunda Re: no wiec byłaś u lekarza 29.01.09, 21:35
                    > W zasadzie jestem cały czas pod opieką poradni onkologicznej

                    od dawna żyjesz w wielkim stresie, doświadczyłaś jednej z
                    najgorszych rzeczy jaka może się nam przytrafić, to może mieć
                    rozmaite konsekwencje i jak najbardziej jest wskazaniem zarówno do
                    leczenia farmakologicznego, jak i psychoterapii

                    zmień psychiatrę
      • marychna31 oczywiście, że Umma ma rację! 29.01.09, 20:23
        NAJPIERW lekarz bo tylko lekarz może diagnozować a potem, jeśli
        lekarz to zaleci dopiero terapeuta-psycholog. Przeciez psycholog,
        jako nie lekarz nie ma prawa diagnozować!

        Zresztą właśnie dlatego do psychiatry nie potrzeba skierowania a do
        psychologa tak.
        • emigrantka34 Re: oczywiście, że Umma ma rację! 29.01.09, 20:55
          Ty tez czytaj dokladnie
          przeciez napisalam ze bylam najpierw u internisty a potem u
          kardiologa
          do zdiagnozowania nerwicy nie jest potrzebny lekarz psychiatra
          poza tym autorka watku napisala - "nerwica - psychiatra czy
          psycholog" a wiec zalozylam, ze wie co pisze i ze ma juz diagnoze
          postawiona.
          • umasumak Re: oczywiście, że Umma ma rację! 29.01.09, 22:41
            1. Nerwica to choroba psychiczna. Jeśli psychiatra uznał, że wystarczy
            psychoterapia, to się nie spieram - ale autorka wątku dopiero teraz napisała, że
            u psychiatry była i jest pod stałą opieką onkologa i internisty i nie jest
            przekonana co do słuszności skierowania ją na psychoterapię.

            2. Natomiast Ty założyłaś, że każdy jest na tyle świadomy, że będzie wiedział o
            tym, że wpierw lekarz, a potem psycholog - to dość ryzykowne trwać w takiej
            pewności, nie uważasz?

            P.S. I czytam, czytam cały czas uważnie smile Między innymi dlatego nie wyskoczyłam
            z postem w stylu po co psychiatra, wystarczy psycholog.
            • emigrantka34 Re: oczywiście, że Umma ma rację! 29.01.09, 22:52
              Pierwsze slysze ze nerwica to choroba psychiczna. Jest to co
              najwyzej zaburzenia i dysfunkcje o roznym podlozu. Dziwie sie ze
              takie bzdury wypisujesz. Oznacza to ze Twoim zdaniem np osobe
              cierpiaca na zaburzenia somatyczne (a wiec np co piatego szostego
              czy byc moze czwartego Polaka) mozna zamnknac w szpitalu
              psychiatrycznym bez jego zgody. Tak by wynikalo z ustawy o ochronie
              zdrowia psychicznego.
              • umasumak Re: oczywiście, że Umma ma rację! 29.01.09, 23:24
                A kto powiedział, że każdego chorego można zamknąć w szpitalu psychiatrycznym
                bez jego zgody? Choroby psychiczne o umiarkowanym natężeniu można z powodzeniem
                leczyć bez hospitalizacji. I owszem, nerwica, depresja, hipomania są chorobami
                psychicznymi.
                • emigrantka34 Re: oczywiście, że Umma ma rację! 29.01.09, 23:28
                  teoretycznie mozna zamknac nawet i osobe zdrowa - a o wyroku
                  Trybunalu Konstytucyjnego slyszalas i sprawach przeciwko PL w EPCz z
                  powodu wlasnie zle sformulowanych przepisow? Wystarczalo pomowienie
                  np w toku procesu sadowego, zeby wlozyc zdrowa osobe na
                  kilkutygodniowa obserwacje i w ten sposb usilowac wykonczyc
                  przeciwnika procesowego.

                  Tak na marginesie "nerwica" to potoczne okreslenie roznych ZABURZEN
                  psychicznych, ktore nie sa chorobami psychicznymi.
                    • umasumak Re: oczywiście, że Umma ma rację! 30.01.09, 12:13
                      wszystkie wymienione terminy oznaczają zaburzenia o podłożu psychologicznym. Są
                      to stany chorobowe, które należy leczyć. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że
                      występują w różnych natężeniach, i leczenie farmakologiczne nie zawsze jest
                      potrzebne.

                      Natomiast uwierz, nie jest tek łatwo ubezwłasnowolnić.
                      • emigrantka34 Re: oczywiście, że Umma ma rację! 30.01.09, 12:18
                        Moja droga wlozenie kogos bez jego zgody do szpitala
                        psychiatrycznego a ubezwlasnowilnienie to dwie rozne instytucje
                        prawne.
                        Ty najwyrazniej nie rozrozniasz tych obu instytucji.
                        Ubezwlasnowolnic kogos jest rzeczywiscie trudno, a wlozyc do
                        szpitala na obserwacje np na podstawie nawet tylko pomowien - bylo
                        bardzo w PL latwo przed orzeczeniem TK a wiec pare miesiecy temu.
                        Mialam w swojej pracy prawniczej kilka przypadkow skarg osob, ktore
                        to wlasnie znalazly sie na takiej obserwacji, a sady przyklepaly
                        sprawe przepisujac slowo w slowo przepis prawny bez jakiegokolwiek
                        uzasadnienia.
                        Na przyklad bardzo czesto zdarza sie to w przypadku sporow
                        rodzinnych czy sporow sasiedzkich o miedze.
                        • umasumak Re: oczywiście, że Umma ma rację! 30.01.09, 12:23
                          Podobnie jak bez orzeczenia sądu można łatwo kogoś zatrzymać w areszcie do
                          wyjaśnienia. I co z tego wynika? Że jak nerwica nie będzie uznana za jednostkę
                          chorobową, to opisane przez Ciebie przypadki nie będą występować?
                          • emigrantka34 Re: oczywiście, że Umma ma rację! 30.01.09, 12:30
                            otoz nie jest to samo. zatrzymanie w areszcie bez orzeczenia sadu
                            nastepuja na podstawie uzasadnionego podejrzenia popelnienia
                            przestepstwa i max do 72 godzin. Natomiast do szpitala mozna bylo
                            wlozyc osobe zdrowa na kilkutygodniowa obserwacje.
                            Chyba widzisz roznice?
    • aneta_mil Re: Nerwica 29.01.09, 13:36
      Może zacznij od standardowych badań - krew, mocz, witamina b12, kwas foliowy. U
      mnie wyszedł niedobór wit b12 (b. ważna) i po 20 zastrzykach od razu skończyły
      się złe samopoczucia, nerwy itp. Psychiatra od razu chciała mi dać leki (na
      podstawie rozmowy!!!) ale na szczęście poszłam jeszcze do internisty, który
      okazał się dociekliwszy.
    • nikt_online Re: Nerwica 29.01.09, 21:15
      Objawy ktore opisujesz nie koniecznie muszą być objawem
      nerwicy.Istnieje wiele odmian tej choroby i w zależności od tego
      istnieją też rózne jej objawy.Ja znam bd tzw nerwicę lekową.Objawia
      sie ona ogromnym strachem i poczuciem zagrożenia ze wszechstron.A
      zwłaszcza lękiem o własne zdrowie i życie.Poczatki są podobne jak u
      Ciebie,czyli płaczliwość smutek poczucie bezsensu.Później jest o
      wiele gorzej.Osłabienie z omdleniami włącznie,brak apetytu,ciagły
      strach przed bliską śmiercią.Zgadzam sie z tym co napisał tu ktoś
      wcześniej ze podobne objawy ma wiele innych chorób.Objawy nerwicy
      mogą przypominać zawał,astmę paraliż,padaczkę....
      Czasem nie wystarczy leczenie w domu i wtedy tylko szpital niestety.
      Podstawą leczenia jest to aby chcieć samemu sobie pomóc.Depresja
      którą ktoś określił że to "tylko" depresja,jest również
      niebezpieczna gdy ten stan trwa zbyt długo.Nie leczona może
      prowadzić nawet do shizofrenii.
      Pewne jest to że im szybciej zaczniesz coś z tym robić tym lepiej.
      • nikt_online Re: Nerwica 29.01.09, 21:39
        do mie pijesz?
        to najwyraźniej nigdy nie miałaś stycznosci z tą chorobą!
        Widziałam na własne oczy dziewczynE która drętwiała od stóp do
        głów,chłopaka który miał takie przewrażliwienie na punkcie czystości
        i zarazków ze nie był w stanie uprac swoich rzeczy,kobietę która
        wynosili z kościola bo upadła i zaczęła sie trząść jak przy
        padaczce..mam wymieniać dalej?
        I to nie był szpital psyhiatryczny o ostrym dyżurze ale oddział
        nerwic!!!!
        A widziałaś kogoś kto boi sie sam zostać i wyjść z domu??
        Przeżywałaś coś takiego ???!!!!
        Czy ktoś zegnał sie z Toba że już umiera odchodzi,jeździłaś do
        lekarzy z taką osoba przez lata??? No pytam się?
        Leczono u niego wszystko,serce,żołądek i mogła bym tak długo łacznie
        z tym ilu lekarzy odwiedził i jakie rzeczy usłyszał.
        Wiec jeśli nie to nie mów mi że to brednie tylko poczytaj.
        • nikt_online Re: Nerwica 29.01.09, 21:42
          I coś jeszcze,to co tu napisałam nie wzieło sie z nikad.Są to
          informacje zbierane przez lata na ten temat aby umieć żyć z taką
          osobą i potrafić jej pomóc.
          Kobieta którą znam ma tak zaawansowaną nerwicę ze kiedyś idąc ulicą
          miała wrażenie ze cos wciaga jej jezyk do środka.Trafiła do
          przychodni i minęło dopiero po zastrzyku rozluźniającym.
          Jeśli coś Ci nie pasuje do sie dokształć a nie udawaj ze wiesz
          wszystko.
              • nikt_online Re: Nerwica 29.01.09, 22:43
                Moze i mam.Tak jak wiele ludzi w tym kraju.Ale wiem co mówię w
                przeciwieństwie do Ciebie.Obyś nigdy nie musiała przeżywać takich
                rzeczy.Ale takim jak Ty to czasem jest potrzebne.
                Dla Twojej wiadomości przez wiele wiele lat chorował na to mój
                ojciec.Nie będę opisywać co przeżywałam przez ten czas bo nie
                warto.Chciałam pomóc dziewczynie i uświadomić że nie trzeba
                bagatelizowac pewnych objawów.A teraz żałuję że sie odezwałam tylko
                po to żeby przeczytać to co napisałaś.Dla mnie i mojej rodziny to
                brzmi jak obelga.Pozdrawiam.
                • umasumak Re: Nerwica 29.01.09, 22:49
                  Nie przejmuj się. Sama pewne doświadczenia z walką z depresją, a nawet z
                  bardziej niebezpieczną jej formą, hipomanią i wiem jak może być ciężko. Nie
                  tylko choremu, otoczeniu także..
                  • l.e.a Re: Nerwica 30.01.09, 08:04
                    Masz problemy dot. psychiki ale nie powiedziałabym,że to nerwica -
                    nerwica nie ma nic wspólnego z agresją czy wybuchami złości i
                    troszke mnie to przyznam denerwuje,ze ludzie myla te pojęcia.
                    Nerwica to różne stany lęku, niemożliwości działania, które bardzo
                    często uniemożliwiają człowiekowi normalne życie w większości
                    przypadków dochodzą również dolegliwości fizyczne podobne do zawału,
                    drętwień, paraliżu, duszności. Wiem, bo leczyłam nerwicę.
                    • lola211 Re: Nerwica 30.01.09, 10:10
                      > nerwica nie ma nic wspólnego z agresją czy wybuchami złości

                      Otoz to.A ludziom sie wydaje, ze czlowiek znerwicowany to to samo co
                      zdenerwowany.Pomylenie pojec.
                        • l.e.a Re: Nerwica 30.01.09, 11:06
                          A czemuż to bzdury ? przez całe lata, w trakcie których zmagałam się
                          z nerwicą i uczęszczałam na terapię czy to grupową czy indywidualną
                          NIKT z osób cierpiących na nerwicę nie miał problemów dotyczących
                          agresji ale walczył LĘKAMI lub NNATRĘCTWAMI, i bardzo często
                          psycholog tłumaczyła nam,że objawy są różne ale rzadko mają
                          cokolwiek wspólnego z wybuchami złości. Zresztą o objawach każdy z
                          nas może sobie poczytać chociażby tu:

                          www.nerwica.org/objawy.php
                          • brombulina Re: Nerwica 30.01.09, 11:49
                            Hm, jak sama powiedziałaś, psycholog mówił, że rzadko, co nie znaczy
                            w ogóle, nie wyciągaj też wniosku na nierreprezentatywnej grupie
                            terapeutycznej, której byłaś członkinią. Skoro przesyłasz mi link,
                            może warto, byś sama poczytała, co tam jest napisane - i. e. np.
                            nerwica histeryczna.

                            Pozdrawiam
                            Psycholog, jakby kto pytał
                            • emigrantka34 Re: Nerwica 30.01.09, 11:57
                              Naskakujesz tutaj na osobniczki, ktorzy mieli (maja) zaburzenia
                              nerwicowe i dziela sie swoimi doswiadczeniami, twierdzac, ze
                              wypisuja bzdury - pijesz tez do mnie posrednio, a wiec ja
                              bezposrednio moge Ci powiedziec sio.
                              Dlatego jak masz cos wiecej do powiedzenia niz to ze "bzdury
                              wypisujemy", to sama napisz cos sensownego - jako psycholog zwlaszcza

                              • brombulina Re: Nerwica 30.01.09, 12:07
                                Otóż odpisałam Tobie bezpośednio (patrz dół), nie będę więć
                                powtarzać się tylko cytuję, czego nie doczytałaś. Wiesz, ludzie w
                                naiwności swojej słuchają "cioć dobra rada", które wszystko wiedzą i
                                można im zaszkodzić w ten sposób, nawet jeśli intencje ma się dobre.
                                Nie chcę się już "przepychać", bo nie po to zabrałam głos w tym
                                wątku. Miłego dnia.





                                Emigrantka, jesteś psychologiem czy psychiatrą, że piszesz z taką
                                pewnością siebie? Bo wiesz, nie masz racji, nie tylko choroby
                                psychiczne, ale i zaburzenia (w przypadku nerwicy baaardzo szerokie
                                spectrum) leczy się farmakologicznie, bo czasami na początku terapia
                                nawet nie ma sensu. Jak ktoś nie może spać, nie panuje nad sobą, boi
                                się do tego stopnia, żę lęk go paraliżuje, to podaje się
                                farmakologie. A potem zaczyna terapię. Pomyśl, że czasem możesz
                                zaszkodzić udzielając w takiej formie rad - nie podkreślając, że to
                                suubiektywne zdanie, ale przekazując je w formie aksjomatu.
                                A soją drogą ludzie kochani, chcece obcinać włsoy - do fryzjera,
                                chcecie pomocy psychologicznej - do psychologa. Na formum to się o
                                namiar można zapytać. Albo korzystaćz forum, gdzie rad udzielają
                                psychologowie.
                    • umasumak Lea 30.01.09, 12:08
                      Ale rodzajów nerwic jest całe mnóstwo. Lękowa, depresyjna, histeryczna,
                      hipochondryczna, neurasteniczna.
                      Może też występować w zaburzeniach dwubiegunowych - np nerwica depresyjna na
                      przemian z atakami agresji.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka