witam, moje pytanie dotyczy leczenia partnera w przypadku zapalenia pochwy.
bylam u ginekologa, stwierdzil zapalenie pochwy, dostalaam Tinidazolum
(doustnie), gynalgin i clotrimazolum (dopochwowo). w sumie moje leczenie
potrwa prawie 3 tygodnie. Jak w takich sytuacjach u was wygladalo leczenie
partnera? dla niego dostalam tylkko tinidazolum 4 tabletki - i to cala
kuracja. czy to nie za malo? wiem ze mezczyznie nie da sie zapisac lekow
dopochwowych

ale tak sobie wlasnie mysle ze jego kuracja jest dosc
skromna w porownaniu z moja. przeciez ja tez wzielam tinidazolum i wcale nie
jestem jeszcze wyleczona i musssze sie jeszcze dlugo leczyc zeby wyzdrowiec.
powiedzcie jak to bylo w waszych przypadkach.