Dodaj do ulubionych

zatoki-pomozcie,pytanie

21.04.09, 22:46
mam problem z zatokami-mialam rtg bo mnie nawet bolalo pod okiem (po
mocnym przeziebieniu)i sie okazalo ze mam tak juz zablokowane
(prawdopodobnie juz to nawet stara sprawa) ze nie nadaje sie to do
punkcji ale cos wiecej-zabieg chirurgiczny.
Pani Doktor oczywiscie okreslila ta nazwe ale nie pamietam-chodzi w
kazdem razie o to co opisalam(wyzej od punkcji).
Jesli mieliscie takie cos,wiecie o co chpodzi,napisze Ci prosze bo
sie boje co to moze byc,jakie konsekwencje takiego zabiegu,jak to
sie odbywa itd?teraz biore drugi antybiotyk ale chyba mowia ze male
szanse ze sie to tak wyleczy,odblokuje,pisze wiec do Was o
rade,opinie.
Obserwuj wątek
    • allija Re: zatoki-pomozcie,pytanie 22.04.09, 01:17
      Mój mąż miał otwieraną zatokę przez podniebnienie, nie wiem czy to
      cos podobnego do twojej sytuacji. Zabieg w narkozie, rozcięli mu pół
      podniebienia, cos tam pogmerali, a obecnie chodzi ze szwami.
      Generalnie nie jest to przyjemne ale jak nie ma wyjscia to nie ma.
      • pati-888 Re: zatoki-pomozcie,pytanie 22.04.09, 16:26
        dziekuje za odpowiedz.
        jestem przerazonasad
        czyli taki zabieg to jest w szpitalu pod ogolna narkoza czy jako
        miejscowe znieczulenie?
        jaka Twoj maz mial sytuacje?ja mam zatoke szczekowa-po okiem
        zablokowana-na rtg to wyszlo.
        • allija Re: zatoki-pomozcie,pytanie 23.04.09, 01:55
          u męża sytuacja była trochę inna, miał kiedyś tak wyrwany ząb że
          została częściowo otwarta zatoka /przez dziąsło/ a ponieważ przez
          dłuższy czas z nia chodził to coś w tej zatoce sie porobiło ze
          śluzówką i czyms tam jeszcze, tak że musiał miec ja wyczyszczoną i
          doprowadzoną do normalnego stanu. To była także zatoka szczękowa pod
          okiem. Zabieg operacyjny w szpitalu, w sumie z szyciem dziąsła i
          zatoką trwał 4 godziny, w pełnej narkozie. Cały zabieg był
          wykonywany przez usta. Nie jest to przyjemne później bo troszkę usta
          rozerwane, opuchnięte /a mąż ma usta stosunkowo duże/ i obolały
          kark, widocznie ustawiano głowę wg potrzeb, sączki w nosie. Ale
          tragedii nie ma, da sie przeżyć. Poszukaj dobrego szpitala i dobrego
          chirurga, poproś żeby ktos z rodziny czy bliski był po zabiegu przy
          tobie. Mąż leżał po zabiegu oddychając przez usta /w nosie sączek/ a
          wtedy śluzówka bardzo sie wysusza i, zwyczajnie, chce sie pić.
          Niestety, nie było pielegniarki, która podałaby łyk wody nawet kiedy
          mąż odłączył apararurę monitorującą akcje serca - żeby ktos
          przyszedł ale nikt się nie zjawił.
          Nie przejmuj się, w sumie w czasie zabiegu i tak nie wiesz co sie
          dzieje i nic nie czujesz. Bedzie dobrze.
          Mąż wyszedł do domu po 3 dniach.
    • asdaa Re: zatoki-pomozcie,pytanie 22.04.09, 20:16
      koleżanka miała kiedyś coś podobnego (już drugi raz), robili to na szczękówce w
      narkozie, rozcinali górną szczękę by oczyścić zatoki przynosowe. Mówi, że to
      daje spokój na wiele lat i biega zimą z gołą głową. Kilka dni spędziła w
      szpitalu i jest bardzo zadowolona, nawet nie bolało zbytnio, w przeciwieństwie
      do punkcji.
      • 5_monika Re: zatoki-pomozcie,pytanie 22.04.09, 21:49
        a ja zlikwidowałam coś takiego lekiem homeopatycznym
        • Gość: iwona298 Re: zatoki-pomozcie,pytanie IP: *.access.telenet.be 22.04.09, 21:52
          a mozesz powiedziec, co to za lek homeopatyczny? mi w ct wyszlo, ze
          oprocz zapalenia zatok, mam polipa.
          • edytka8080 Re: zatoki-pomozcie,pytanie 22.04.09, 22:05
            ja też choruje na zatoki i jestm ciekawa jaki to lek
        • Gość: ??? Re: zatoki-pomozcie,pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 08:07
          5_monika napisała:

          > a ja zlikwidowałam coś takiego lekiem homeopatycznym

          boszszszszsz....
          • pati-888 Re: zatoki-pomozcie,pytanie 23.04.09, 11:33
            u mnie bylo tak ze generalnie caly rok mam lekki katar(nie wiadome
            bylo do konca czy to alergiczny-bo mam alergie na kurz a wiec caly
            rok mozliwe,czy jednak co innego).ale ostatnio po przeziebieniu
            ostatni,m mialam ewidentnie zatkany nos,mowilam przez nos przez 3
            dni jeszcze od wyleczenia kataru a wiec widac ze pozostalo w
            zatokach.Co wiecej,przy tym zaczelo mnie bolec wlasnie pod
            okiem.poszlam wtedy do lekarza i zrobiono mi rtg ktore wykazalo ze
            mam prawie calkowicie zaciemniona/zablokowana zatoke pod okiem
            (jedna,z jednetj,lewejj strony).
            Najprawdopodobniej,powiedziano mi,ze to juz stara sprawa bo jest to
            nie plym ale jest to juz "zatwardziale".tak wiec,dano mi antybiotyk
            ale lekarka jasno uprzedzila,ze male szanse ze pomozew,bo to juz do
            punkcji sie nie nadaje.Potem dostalam drugi antybiotyk i teraz
            czekam na decyzje,po skonczeniu brania,ide na wizyte.
            i sie boje bo co mi da taki antybiotyk na zatoke?to powinno splywac?
            gdzie?przez nos w kazdym razie nic mi nie splywauncertain
    • sundry Re: zatoki-pomozcie,pytanie 23.04.09, 11:36
      Mój chłopak miał zabieg usuwania torbieli z zatok.Odbywało się to
      narkozie,przez nos,kilka dni miał katar z krwią,ale zabieg pomógł mu
      bardzo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka