Gość: ~~szarliz
IP: 83.238.108.*
26.06.09, 13:06
Moze ktoś mi podpowie coś na tki temat:
mam na szyi znikający guzek - usg i rtg niczego nie wykazały,
skierowanie na biopsję nie do zrealizowania, bo guzek znika, nie
mogę go "złapać". To miejsce mnie pobolewa - zwłaszcza przy
kichaniu, kaszlu, generalnie "ciśnieniowo", ale nic tam nie ma na
stałe, a jedynie bywa - czsem wielkości pestki wiśni, czasem orzecha
laskowe, czasem włoskiego nawet... wówczas boli, ale nei jest to
jakiś dramat - wygląda tak, jakby to było wypełnione krwią - po
godzinie, dwóch znika do zera. A i wygląda na to, że moze mieć
zmiązek z hormonami, bo w trakcie okresu boli to miejsce
zdedydowanie, nawet gdy guzek się nie pojawia. A dzieje się to od
ok. 3-4 m-cy...