IP: *.ostrowmaz.mm.pl 26.06.09, 19:08
Dziewczyny-chciałam napisać Wam,bo wiem jak wiele z Was boryka sie z
tym problemem-nie czekajcie juz dłużej zamknięte w domu, tylko marsz
do lekarza.
U mnie nerwica lękowa i nerwica serca pojawiła sie w ciąży-to był
koszmar- bałama sie wyjść z domu, bałam się, ze zaraz zasłabnę, że
coś mi się stanie itd. Po porodzie było jeszcze gorzej-napady
paniki, skoki cisnienia, ból w klatce piersiowej, ból głowy,
drętwienie kończyn i przede wszystkim ciągły paniczny strach.
Wytrzymałam tak około 1,5 roku, ale wyglądam jak wrak czlowieka-
chuda, szara, zaniedbana. Aż żal patrzeć. Waże 55 kilo przy wzroście
180 cm....
Wczoraj poszlam do mojej pani doktor rodzinnej,powiedziałam wszystko
co i jak. Najpierw zmierzyła mi ciśnienie. Miałam ze strachu
160/100. Puls 110. Powiedziała, zebym sie nie denerwowala, ze zarazz
zrobi mi EKg i, że wszystko bedzie dobrze. EKG wyszło dobre, poza
tym, ze serducho wali mi za szybko. Badania krwi też mam ok. Po tym
badaniu porozmawiałam z nią jeszcze z 10 minut-powiedzialam wszystko
co we mnie siedziało przez te 1,5 roku. Przepisala leki(anty lękowe,
wyciszające, obniżające ciśnienie +magnez). Wzięlam je od razu,
wieczorem jeszcze raz, dzis rano i już czuję znaczną poprawę. Moje
dziecko ma rok, a ja dzis pierwszy raz wyszłam z nim sama na spacer
(bo do tej pory sie balam, ze cos mi sie stanie....). Dzisiejszy
dzień nagle nabrał barw a ja widzę nadzieję na to, ze moje życie
może jeszcze wrócić do normy....
Musiałam to napisać, zeby pomoc komuś kto ma taki problem jak ja...
A gdybyscie chciały o tym pogadac to służe pomocą. Pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • wicca11 Re: nerwica 15.07.09, 21:45
      Cześć!
      U mnie w ciązy pojawiły się kołatania serca i bóle w żołądku, ale
      takie poziome w jednej linii. Po porodzie było OK, ale teraz (synek
      ma rok i trzy m-ce) znów sa kołatania serca, tak jakby pulsował mi
      żołądek i serce. Morfologia wyszła super, ekg też ok, wiec obawiam
      się, ze to tez nerwica... Ten ciągły strach o dziecko chyba tak
      działa?
      Jakie bierzesz leki i czy karmisz jeszcze piersią? Ja karmię wieć na
      razie popijam neospasminę i zacznę brać magnez. to swieża sprawa, bo
      porządny atak był dwa tygodnie temu. Naprawde nie jest łatwo.
      Na spacery chodziłam ,ale ciągle rozglądałam się, czy nie jedzie
      rower/samochód, denerwowały mnie hałasy itd.
      Czy po lekach czujesz ise lepiej?
      pozdrawiam
      wicca
    • bertrada Re: nerwica 16.07.09, 09:56
      Zaburzenia lękowe w zasadzie nie leczy się lekami przeciwlękowymi tylko
      antydepresantami z grupy serotoninowców. Przeciwlękowe stosuje się doraźnie,
      ewentualnie w pierwszej fazie leczenia, zanim inne leki zaczną działać. I
      zazwyczaj nie zajmuje się tym lekarz rodzinny tylko psychiatra.
      Leki przeciwlękowe działają doraźnie, coś jak leki przeciwbólowe. No i mogą
      spowodować mniejsze lub większe uzależnienie. Poza tym organizm się do nich
      przyzwyczaja i z czasem trzeba zwiększać dawkę. O ile oczywiście zażywa się to
      regularnie a nie okazjonalnie.
    • Gość: ja.. Re: nerwica IP: *.centertel.pl 22.07.09, 23:34
      Niusiek,
      Postaraj sie te leki przeciwlękowe odstawić jak najszybciej, mozesz
      się od nich uzależnić- ale spokojnie w małych dawkach przez krótki
      okres czasu nie zrobią nic złego- ale też nie wyleczą!!!Niestety, są
      tylko chwliową pomocą, powinnaś iść do dobrego psychiatry a
      najlepiej połączyć to z psychoterapią i przedewszystkim dbać o swój
      spokój- wiem to nie łatwe.
      Moja historia z nerwicą zaczeła sie dwa lata temu. Kiedy to jak grom
      z jasnego nieba spadło na mnie. Nie byłam w stanie zrobić nic..nawet
      jeść..funkcjonować w środowisku. Nie wychodziłam z domu bałam sie
      ludzi nawet przyjaciól. Mdlałam na ulicy, w ciągu miesiaca schydłam
      15 kilo. Jednym słowem wrak, nie obyłoby się bez farmakologii.
      Leczyłam się krótko ale skutecznie, nauczyłam sie też z tym żyć, bo
      niestety to wraca i wtedy musisz być silna..nie nakręcać się,
      uspokoić oddech i zając się czymś. Na dzień dzisiejszy czuję się
      zdrowa, ale przychodzi taki dzień i powoli zaczyna się jazda,
      natychmiast się czymś zajmuje żeby nie myśleć. To jest tak troche
      jak z paleniem papierosów. Nie palisz, ale czasem głód wraca.
      Głowa do góry, życzę mniej stresów i samych pozytywnych myśli...Ja
      dałam radę!!!
      P.S. Nie czytaj ulotek leków, bo jeszcze coś Ci się spodoba i zaraz
      będzie Ci się wydawało ze na to chorujeszsmile
    • ivonne.3 Re: nerwica 23.07.09, 00:22
      Nie znam nikogo,kto przy pomocy samych leków by wyszedł z nerwicy,owszem leki w jakiś sposób pomagają,wyciszają,poprawiają nastrój,ale nerwica to choroba emocji ,przyczyną nerwicy są wewnętrzne, nieuświadamiane konflikty, leczenie polega przede wszystkim na pomocy w dotarciu do nich, ich odkryciu i uświadomieniu, po to, by móc lepiej radzić sobie z własnym przeżywaniem i funkcjonowaniem. A lekami tego nie wyleczysz...Sama walczę z tym od 4 lat,i wierzyłam ślepo w leki,teraz jestem na Terapii psychodynamicznej...objawy ustąpiły już praktycznie wszystkie,ale jest to ciężka i trudna praca nad sobą.
      • evee1 Re: nerwica 23.07.09, 06:07
        Zgadzam sie z ivonne. Z tym, ze niekoniecznie trzeba miec jakies
        wewnetrzne, nieuswiadomione konlikty (patrz na przyklad fobia
        spoleczna czy agorafobia) smile. Wystarczy nadmiernie reagowac na
        rozne sytuacje czy wydarzenia. Ale fakt, ze terapia pozwala radzic
        sobie z przezywaniem i funkcjonowaniem. Ja chodze na terapie
        kongitywno-behawioralna. Czytalam o terapii psychodynamicznej, ale
        nie wiem czy bym sie do niej przekonala. Czy faktycznie trzeba sie z
        terapeuta spotykac niemal codziennie?
        • ivonne.3 Re: nerwica 23.07.09, 10:13
          evee1 napisała:

          Czytalam o terapii psychodynamicznej, ale
          > nie wiem czy bym sie do niej przekonala. Czy faktycznie trzeba sie z
          > terapeuta spotykac niemal codziennie?


          Ja chodzę ponad rok,jest ok,nie żałuje,pomaga bardzo,spotykam się z terapeutą
          raz w tygodniu na 50 min.
    • Gość: kubusiowa-mama Re: nerwica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.09, 08:38
      Ja mam takie objawy od ponad pół roku. Bóle głowy (tomografia
      komputerowa robiona w marcu wyszła ok), kołatanie serca (biorę leki
      od kardiologa i po lekach jest ok), cisnienie bardzo niskie (inaczej
      niż u Ciebie), wszelkie badania krwi ok, z tarczycą również wszystko
      ok. Słabo mi się robi często,czasami jak tylko wstanę z łóżka i taki
      stan utrzymuje się czasami cały dzień. Od pół roku nie byłam sama z
      dzieckiem (4 latka) na spacerze, panicznie boję się zostawać sama w
      domu. Czuję, że dłużej tak się nie dasad
      Co to za leki? Chętnie porozmawiamsmile
      • ivonne.3 Re: nerwica 23.07.09, 10:16
        kubusiowa-mama napisał(a):

        Zazwyczaj stosuje się leki przeciwdepresyjne,jest kilka rodzajów,poszukaj w
        googlach,tam dużo na ten temat pisze smilea poza tym jeżeli twój stan utrzymuje się
        długo,badania wychodzą ok,to może wybierz się do psychiatry,i wtedy okaże się co
        i jak smile
        • mamajulki05 Re: nerwica 23.07.09, 10:27
          Tylko wizyta u psychiatry.Sama sobie nie poradzisz,wiem co
          mówię,przechodziłam przez ten koszmar.Bóle głowy 24 na
          dobę,kołatanie serca,uczucie jakbym miała zaraz
          umrzec.Antydepresanty,psychiatra,najlepsze wyjscie z
          sytuacji,wszystkie badania oczywiscie dobre.Pozdrawiam
    • Gość: bettinka Re: nerwica IP: *.umwp-podlasie.pl 23.07.09, 14:13
      leki (np. bioxetin, xanax - choć to są tylko przeciwlękowe i
      uspokajające, mogą być za słabe. Antydepresanty np. effectin mr,
      lerivon) + psychoterapia np. poznawczo-behawioralna. Niestety wymaga
      to samozaparcia, pracy nad sobą czasami działania wbrew sobie, ale
      wyjdziesz z tego. Malymi krokami, ale wyjdziesz. znajdź tylko
      dobrego psychiatrę i psychologa. musisz sama uwierzyć w swoj sukces
      i sama bardzo go chcieć. ciesz siez każdego malego sukcesu i
      wyciszaj emocje.
      • Gość: gosc Re: nerwica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 09:02
        Gość portalu: bettinka napisał(a):
        > wyjdziesz z tego. Malymi krokami, ale wyjdziesz. znajdź tylko
        > dobrego psychiatrę i psychologa.

        Mala poprawka: do psychoterapii potrzebny jest psychoterapeuta, nie psycholog.
        Chyba, ze psycholog jest jednoczesnie psychoterapeuta (czasem sie zdarza).
    • Gość: Ma Re: nerwica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 17:11
      Dziewczyny mam pytanie. Jak rozkręcić całe koło- mam na myśli
      leczenie . Najpierw lekarz rodzinny czy od razu psychiatra? Czy
      terapia jest płatna? Jeśli tak, to jakie to kwoty? Jakie po kolei
      powinnam uczynić kroki? Zdecydowałam sie , gdyż cierpię na
      klaustrofobię i zdałam sobie sprawę ze mam też sporo innych lęków.
      Z g.óry dziękuję .
      • bertrada Re: nerwica 23.07.09, 17:43
        Psychiatra jest lekarzem pierwszego kontaktu, więc nie trzeba do niego
        skierowania. Po prostu zamawiasz wizytę w rejestracji jakiegoś ośrodka zdrowia
        psychicznego i idziesz na wizytę. Nie trzeba płacić. Możesz też wybrać się
        prywatnie. Cena ok 50-100PLN za wizytę. Jak to jakaś sława, to pewnie więcej.
        Wizyty są na początku ok 1raz w miesiącu, albo częściej, zależy od stanu zdrowia
        pacjenta i tego jak reaguje na leki. A potem jak uda się leki dobrać to wizyty
        co jakieś 2-3mies celem wypisania recepty. Leczenie trwa minimum 6mies. A
        poprawę odczuwa się najwcześniej po 6tyg.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka