Dodaj do ulubionych

PMS, hormony

IP: *.lodz.mm.pl 27.06.09, 17:38
Drogie Kobiety, mam bardzo dokuczliwy PMS. Przez wiele miesięcy
(rok), po poronieniu, brałam Duphaston, potem Luteinę i teraz znowu
biorę Duphaston, z tym, że 1 raz dziennie, a wcześniej to było 2
razy dziennie po jednej tabletce. Zwłaszcza w drugiej połowie cyklu
czuję się obolała, robią mi się pryszcze, jestem spuchnięta, puchna
i bardzo bolą piersi i mam nalaną twarz - tak, jakby w ciągu paru
dni przybyło mi conajmniej 10 KG. Pomimo długiego snu, czuję się
bardzo słaba. W dodatku starania o ciążę są bezskuteczne.
Co zrobiłybyście na moim miejscu?
Obserwuj wątek
    • amoremio7 Re: PMS, hormony 27.06.09, 18:39
      > Co zrobiłybyście na moim miejscu?

      ja bym zdecydowanie zbadała tarczycę
    • rewolka404 Re: PMS, hormony 27.06.09, 21:59
      Zrobiłabym horomony tarczycy ft3 i ft4, TSH i prolaktynę...a lekarz co na to?
      Mówiłaś mu o dolegliwościach?
      • Gość: kobieta Re: PMS, hormony IP: *.lodz.mm.pl 28.06.09, 11:40
        Tak, regularnie chodzę do lekarzy i to nie do jednego, ale do kilku.
        Od samego początku błagałam lekarzy o skierowania na te badania, ale
        mi odmawiali. Usg nie jest wskazane robić przy tych hormonach, które
        przyjmuję, bo wynik wyszedłby zafałszowany. Lekarze od roku mamią
        mnie, ze dzięki tym hormonom zajdę w ciążę i donoszę. Ale nic z
        tego. Z tego powodu piszę tutaj, bo może kobiety mające takie
        doświadczenie prędzej mi coś doradzą. Na lekarzy nie mogę liczyć jak
        na razie.
        • amoremio7 Re: PMS, hormony 28.06.09, 13:04
          idź i zbadaj hormony tarczycy prywatnie , z tego co wiem to leki które bierzesz
          nie będą miały wpływu na wyniki ,jeśli się mylę to na pewno ktoś mnie poprawi
          ,masz objawy niedoczynności, a przy tym raczej w ciążę nie zajdziesz a jak już
          ci się uda to możesz jej nie donosić
          • Gość: kobieta Re: PMS, hormony IP: *.lodz.mm.pl 28.06.09, 20:26
            Dziękuję za tę radę - zamierzam jak najszybciej wybrać się
            doendokrynologa. Wszystkie objawy się zgadzają - z wyjątkiem
            jednego, bo przeczytałam, że niedoczynność tarczycy objawia się u
            kobiet między innymi obfitymi krwawieniami w czasie miesiączki, a
            moje są bardzo skąpe.
            • Gość: jolka Re: PMS, hormony IP: *.gl.digi.pl 29.06.09, 07:32
              Ja na Twoim miejscu poszlabym do kliniki niepłodności.
    • bystra_26 Re: PMS, hormony 29.06.09, 10:54
      Jeśli bierzesz Duphaston cały cykl, to nie dziwo, że ciązy nie ma i
      czujesz się jak się czujesz. Primo - duphaston to progesteron i
      branie go przed owulacją w cyklu najczęściej BLOKUJE owulację w
      ogóle, czyli możliwe, że od roku tówj organizm jest rozregulowany
      przez branie tego leku.

      Po drugie puchnięcie itp. to gromadzenie wody w organizmie związane
      z drugą fazą cyklu i PROGESTERONEM. U Ciebie to może być
      zintensyfikowane braniem Duphastonu. Jak ktoś ma taki PMS bez leków,
      to pomaga m.in, dieta w tej fazie cyklu - unikanie soli, tłuszczów,
      słodyczy - sama lekka dieta i dużo wody (żródlanej, a nie
      mineralnej!).

      Na Twoim miejscu odstawiłabym Duphaston i zaczęła prowadzić wykresy
      cykli. Z nich naprawdę wiele da się powiedzieć o prawdziwych
      przyczynach braku ciąży. I przede wszystkim da się wyznaczyć TWOJE
      FAZY CYKLU, a nie te statystyczne z owulacją w 14dc i mityczną
      długością 28 dni.

      Więcej tu i możesz też napisać do mnie maila:
      forum.gazeta.pl/forum/f,14906,Naturalne_Planowanie_Rodziny.html
      • Gość: kobieta Re: PMS, hormony IP: *.lodz.mm.pl 30.06.09, 20:17
        Zawsze mówię lekarzom, że bardzo mi zależy na zajściu w ciążę.
        Duphaston biorę w drugiej połowie cyklu, czyli od 16 dnia cyklu.
        Soli, tłuszczu, słodyczy wystrzegam się zawsze. Słyszałam od
        lekarza, że Duphaston jest prociążowy i łagodzi PMS, a tu ani ciąży
        nie ma i PMS do kwadratu.
        • idrilla Re: PMS, hormony 01.07.09, 18:24
          Widzisz Kochana...
          Co lekarz to opinia. I to nagminne przepisywanie Duphastonu w Polsce.
          Ja mieszkam w USA i opinia jest tu calkowicie odwrotna na temat tego
          leku.
          Naczytalam sie o nim na naszych polskich forach i zapytalam sie
          wprost mojego ginekologa o ten lek, zeby mi go przepisal jak dawno
          juz temu poronilam ciaze w 6 tygodniu.
          Odpowiedz byla jasna - nie ma naukowo potwierdzonych dowodow, ze
          Duphaston pomaga w zajsciu w ciaze, albo w donoszeniu ciazy.
          I ja slucham sie swojego lekarza. Pewnie zaraz zostane tutaj
          zakrzyczana, co ja za bzdury wypisujewink
          W kazdym razie pozdrawiam i duzo zdrowia zycze.
          • Gość: Kobieta Re: PMS, hormony IP: *.lodz.mm.pl 01.07.09, 23:16
            idrilla napisała:
            "Co lekarz to opinia."
            Brałam także Luteinę przez 3 miesiące. Natomiast faktycznie -
            zgadzam się, że co lekarz to inna opinia. To samo dotyczy
            diagnozowania. Od jednego lekarza słyszę coś, a drugi temu
            zaprzecza - i tak w kółko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka