Dokładnie na tydzień przed okresem dostaję zapalenia sromu (tak
myślę). Skóra wokół robi mi się twardawa, czasami jak
skorupa,swędzi, często też pęka i krwawi. Po okresie problem znika i
jest ok, a na tydzień przed kolejnym okresem wszystko się zaczyna. I
tak już od 4 lat! Chodziłam już do wielu ginekologów, robili mi
różne badania i posiewy, ale nigdzie nic nie wyszło. Bieliznę i
ręczniki gotuję, prasuję. Podpasek stosuję jeden rodzaj, który mnie
nie uczula, wkładki też. Proszków i środków czystości nie zmieniam,
bo dzieci alergiczne. Właściwie środków czystości od roku stosuję w
stopniu minimalnym, bo kupiłam parownice, ale żadnej poprawy u mnie
też nie ma. Po prostu co miesiąc to samo... Tylko w ciąży tego nie
miałam, no ale nie zamierzam być wiecznie w ciąży

Czy ktoś ma podobnie? Czy wiecie co to jest i co na to pomaga?