Gość: julia
IP: 57.231.152.*
06.09.01, 09:24
Córka ma 13 lat, zaczęła właśnie naukę w gimanzjum i choć jestw swojeje starej
szkole to zmieniła klasę, nauczycieli. Jej koleżanki z przedszkola i 6 lat
podstawówki są w jednej z równoległych klas, ona ma same nowe koleżanki. Po
dwóch pierwszych dniach lekcji po przyjściu do domu płacze, nie potrafi
powiedzieć co jest problemem, ale jest bardzo rozżalona, zgaszona. Skarży się
na bóle brzucha, jest stale poddenerwowana. Proponowaliśmy jej zmianę klasy tak
aby była ze starymi koleżankami, ale ona zastanawia się jak to zostanie
odebrane przez nowe koleżanki, mówi " No przecież muszę się do nich
przyzwyczaić". Pierwzy raz dziecko się tak zachowuje, dotąd nie miałą kłopotu z
kontaktem z rówieśnikami, nie było takich sytuacji. Nie wiemy co robić, czy
namawiać do zmiany klasy póki można to jeszcze zrobić, czy przeczekać te dni,
czy zaprowadzić dziecko do szkolnego psychologa. Pozdrawiam i czekam na Pani
radę.Julia