Dodaj do ulubionych

zmiana szkoły

IP: 57.231.152.* 06.09.01, 09:24
Córka ma 13 lat, zaczęła właśnie naukę w gimanzjum i choć jestw swojeje starej
szkole to zmieniła klasę, nauczycieli. Jej koleżanki z przedszkola i 6 lat
podstawówki są w jednej z równoległych klas, ona ma same nowe koleżanki. Po
dwóch pierwszych dniach lekcji po przyjściu do domu płacze, nie potrafi
powiedzieć co jest problemem, ale jest bardzo rozżalona, zgaszona. Skarży się
na bóle brzucha, jest stale poddenerwowana. Proponowaliśmy jej zmianę klasy tak
aby była ze starymi koleżankami, ale ona zastanawia się jak to zostanie
odebrane przez nowe koleżanki, mówi " No przecież muszę się do nich
przyzwyczaić". Pierwzy raz dziecko się tak zachowuje, dotąd nie miałą kłopotu z
kontaktem z rówieśnikami, nie było takich sytuacji. Nie wiemy co robić, czy
namawiać do zmiany klasy póki można to jeszcze zrobić, czy przeczekać te dni,
czy zaprowadzić dziecko do szkolnego psychologa. Pozdrawiam i czekam na Pani
radę.Julia
Obserwuj wątek
    • joanna.markiewicz Re: zmiana szkoły 15.09.01, 18:09
      Jeżeli Pani córka sama chce jeszcze próbować i widzi, że to kwestia czasu, że
      będzie próbowała przyzwyczaić się do nowej klasy - pozwólcie jej na to. Warto
      docenić jej dojrzałość, chęć zmierzenia się z trudnością i podjęcie
      samodzielnej decyzji. Wiem, że trudno jest patrzeć na to jak nasze dzieci
      zmagają się z przykrymi, trudnymi sytuacjami i chcielibyśmy wtedy szybko
      działać, tak żeby usunąć przeszkodę pojawiającą się na ich drodze do szczęścia.
      Ale życie jest stałym zmaganiem się z trudnościami i w takich sytuacjach,
      jakich przykładem jest opisywana przez Panią, uczą się przezwyciężać trudności,
      pokonywać własny lęk i stają się odporniejsze, silniejsze i bardziej gotowe do
      samodzielnych działań. Kiedy mają się tego uczyć, jak nie będąc jeszcze w
      bliskim kontakcie z rodzicami, mogąc liczyć na ich wsparcie i pomoc. Pozwólcie
      jej Państwo dużo mówić o tej sytuacji, nie pokazujcie, że jej trudności was
      przygnębiają. Wtedy będzie mogła lepiej sobie radzić i zwracać się do Was
      ilekroć będzie tego potrzebowała. Z przestraszonymi, zamartwiającymi się
      problemami dziecka, rodzicami wiele dzieci, które nie chcą ich martwić i
      dodawać problemów - nie rozmawia, nie dzieli się swoimi problemami.
      Oczywiście jeżeli ocenicie Państwo wspólnie z córką, że płaci zbyt dużą cenę za
      pokonanie tej trudności, wspólnie rozważcie możliwość zmiany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka