14.11.09, 16:03
Od jakiegos czasu żle sie czułam ciągle spałam, byłam zmeczona i
wypadały mi włoscy wręcz garsciami.Przy przypadkowych badaniach
laboratoryjnych wynik żelaza był niski ( 2.7) ale morfologię mam ok.
Od ponad 2 miesięcy biorę preparaty żelaza i wit B, czuję sie lepiej
( nie jestem już tak senna) ale włosy nadal wypadają straszliwie.
Kontrolne Fe takie samo. Czy może tak być że Fe jest niskie a
morfologie w normie? i ile trzeba łykać tab by wróciło wszystko do
normy- przeciez to juz prawie 3 mies. :(
Obserwuj wątek
    • nie-lubi-gazety Re: żelazo 14.11.09, 17:42
      Mnie się wydaje ,że cynku też masz mało.
      • nicola261 Re: żelazo 14.11.09, 21:59
        Cynk? możliwe.Ja nie jestem zbyt chętna do kolejnych tab :(
        Zastanawia mnie tylko jak to możliwe że przy prawidłowej morfoligi
        jest takie żelazo? kilka lat temu Fe miałam 23.
    • artur737 Re: żelazo 14.11.09, 22:21

      Wlosy wypadaja z roznych przyczyn. Dermatolog moze czasami pomoc.

      Sprawdz tez czy nie masz niedoczynnosci tarczycy - jest to bardzo powszechna
      dolegliowosc, moze nawet 20% ludzi tak ma i niktorym z nich moga wypadac wlosy.
      Nie wiem dlaczego jest to tak powszechne, moze jakies zanieczyszczenia
      srodowiska to robia. Wiadomo, ze dodatki do paliwa odrzutowcow maja takie
      dzialanie.

      Sprawdz tez hormony plciowe. Czasami spadek progesteronu tez owocuje spadekim
      uwlosienia.

    • wedrowiec2 Re: żelazo 14.11.09, 22:24
      W pierwszej kolejności organizm uzupełnia niedobry żelaza, a dopiero
      potem zwiększa się jego stężenie w surowicy. Te procesy są
      długotrwała. Bądź cierpliwa.
    • stef63 Re: żelazo 15.11.09, 08:24
      Byłaś z tym żelazem u lekarza? Jeżeli tak, to czy mogłabyś napisac co mówi
      lekarz na to, że pomimo leczenia poziom żelaza nie poprawia się.
      Żelazo bierze się z witaminą C nie B. Witamina C ułatwia wchłanianie żelaza.
      Przy dużym niedobrze żelaza powinno się brac jeszcze kwas foliowy.
      Ja miałam kiepskie żelazo i kiepską morfologię.
      Mnie lekarz powiedział, że można miec też niedobór żelaza po leczeniu witaminą
      B. Moje badania nie wskazywały na to żeby tak było, więc stanęło na tym że gubię
      żelazo przez miesiączki. Zresztą ja nie brałam sztucznej witaminy B.
      Napisz jakie są normy żelaza w labie w którym robiłas badania.
      Ja miałam 17,9 przy normie 60-180. Ty masz 2,7 to bardzo mało (muszą byc chyba
      inne normy w tym labie).

      Tym razem dałam radę brac sztuczne żelazo 7 tygodni (wysiadł mi żołądek).
      Więc postawiłam na produkty zwierzęce i żelazo bardzo szybko poszło mi w górę
      (mój lekarz jest bardzo zaskoczony moimi dobrymi wynikami - ja też, mój problem
      z żelazem to problem od lat).
      Zawsze jadłam dużo warzyw i owoców (bo lubię) i miałam kiepskie żelazo.
      Żelazo znacznie lepiej się wchłania z produktów zwierzęcych niż roślinnych.
      Czerwone mięso, wątroba wieprzowa. Warzywa zielone też mają sporo żelaza i
      suszone owoce.

      Podam ci kilka sposobów na uzupełnienie żelaza w sposób naturalny (wypróbowałam
      na sobie).
      - codziennie robię sok w sokowirówce z dużego czerwonego buraka, dużej
      marchewki, kawałka selera i korzenia pietruszki.
      - dwa banany (w przepisie były trzy) i pół pęczka natki pietruszki miksuję i do
      tego dodaję sok z cytryny (ilośc soku na oko) - podobno jest to bomba żelazowa
      (w smaku nawet dobre).
      - raz w tygodniu robię tatara.
      Tatara robię po swojemu (nie tak jak podaje się na stół);
      Kupuję ok 20 dkg dobrej wołowiny (ligawa, polędwica wołowa lub ładna wołowina),
      sama mielę to w maszynce (żeby nie zostało dużo mięsa w maszynce to na koniec
      mielenia daję kromkę lub dwie chleba), kroję w drobną kostkę dwie duże cebule i
      dwa duże ogórki kiszone. Wszystko to mieszam w misce doprawiam magi i pieprzem.
      Ja robię bez jajka. Wkładam do lodówki i po kilkunastu minutach jem. Taka porcja
      tatara starcza mi na dwa - trzy dni (niezjedzoną resztę cały czas trzymam w
      lodówce).
      Myślę że to surowe mięso ma ogromnie znaczenie w uzupełnieniu niedoboru żelaza.
      Wcześniej nigdy w życiu nie jadłam tatara - nie mogłam się przemóc do jedzenia
      surowego mięsa. Jak zrobiłam pierwszy raz tatara to go jadłam z zamkniętymi
      oczami, a teraz nie mam z tym problemu i nawet mi smakuje.

      Pamiętaj o podstawowej zasadzie przy braniu żelaza:
      żelazo bierze się z witaminą C.
      Sztuczne żelazo + sztuczna witamina C
      produkty bogate w naturalne żelazo + produkty bogate w naturalną witaminę C


      • nicola261 Re: żelazo 15.11.09, 09:51
        Z kontrolnymi wynikami nie byłam jeszcze u lekarza. To lekarzmi
        zapisał preparat żelaza i wit B. Jeśli chodzi o dietę to duzo jem
        produktów zawierajacych wit C, natomiast nie lubię mięsa i w
        zasadzie go nie jem. Przepisy na sok wypróbuje, tatara daruję sobie-
        nie dam rady;).
        Normy w moim lab zaczyną sie od 10.
        • stef63 Re: żelazo 16.11.09, 00:06
          Powinnaś jak najszybciej iśc do lekarza - tu nie ma na co czekac.
          Zapytaj lekarza dlaczego przy kiepskim żelazie masz dobrą morfologię.
          Jaki może byc powód, że nie wchłania Ci się żelazo (wyniki bez poprawy).
          Może masz problem z jelitami i żelazo się nie wchłania. To wtedy trzeba by podac
          Ci żelazo w inny sposób (np. w zastrzykach), ale o tym to decyduje lekarz. Przy
          zastrzykach istniej ryzyko wstrząsu żelazowego (bardzo niebezpieczne).
          Czemu kazał Ci brac witaminę B a nie C.
          Powiedz lekarzowi, że nie jesz mięsa.

          Ludzie którzy nie jedzą mięsa, bardzo często mają problem z żelazem.
          Trzeba bardzo dużo wiedziec na temat: czym zastąpic - to co mięso ma
          wartościowego dla człowieka, aby nie wpakowac się w poważną chorobę.
      • oktisek Re: żelazo 25.11.09, 01:20
        stef63 napisała:
        > Podam ci kilka sposobów na uzupełnienie żelaza w sposób naturalny (wypróbowałam na sobie).- codziennie robię sok w sokowirówce z dużego czerwonego buraka, dużej marchewki, kawałka selera i korzenia pietruszki. - dwa banany (w przepisie były trzy) i pół pęczka natki pietruszki miksuję i do tego dodaję sok z cytryny (ilość soku na oko) - podobno jest boba żelazowa<
        Chyba nawet termojądrowa!! Zawierają za :(www.ile-kalorii.pl/) burak 0,8 , banan 0,26 marchew 0,3,seler 0,2,pietruszka 0,2 ,sok z cytryny0,03 mg Fe na 100g produktu Z ilości którą podajesz masz ok. 150gr soku o zawartości aż 0,4mgFe i przyswajalności 10% Czyli nic!!!!!!!!! Potrzebujesz dziennie żelaza 1,5 czy 2mg ? Natomiast z twojego tatara masz 2,38mg Fe/100gmięsa. O przyswajalności ok. 50%! Jeśli podniosłaś sobie przy tym jadłospisie żelazo, to chyba dodatkowo klamki i kraty żeliwne lizałaś, lub tatar robisz zamiast z ligawy , to wątroby np. wieprzowej 23mgFe/100g Zanim zdecydujesz się coś napisać to sprawdź prawdziwość źródła , a nie powielaj radosnej twórczości redaktorek kolorowych magazynów dla niedouczonych panien.Bez pozdrowień.
        • stef63 Re: do oktisek 25.11.09, 19:40
          Chyba nawet termojądrowa!! Zawierają za :(www.ile-kalorii.pl/) burak 0,8 ,
          banan 0,26 marchew 0,3,seler 0,2,pietruszka 0,2 ,sok z cytryny0,03 mg Fe na 100g
          produktu Z ilości którą podajesz masz ok. 150gr soku o zawartości aż 0,4mgFe i
          przyswajalności 10% Czyli nic!!!!!!!!! Potrzebujesz dziennie żelaza 1,5 czy 2mg
          ? Natomiast z twojego tatara masz 2,38mg Fe/100gmięsa. O przyswajalności ok.
          50%! Jeśli podniosłaś sobie przy tym jadłospisie żelazo, to chyba dodatkowo
          klamki i kraty żeliwne lizałaś, lub tatar robisz zamiast z ligawy , to wątroby
          np. wieprzowej 23mgFe/100g Zanim zdecydujesz się coś napisać to sprawdź
          prawdziwość źródła , a nie powielaj radosnej twórczości redaktorek kolorowych
          magazynów dla niedouczonych panien.Bez pozdrowień.



          Przepisy, które podałam wypróbowałam na sobie; a o tym, że są dobre świadczą
          moje wyniki badań.

          W sierpniu miałam:
          żelazo 17.9 norma 60-180
          HGB 8.5 norma 11-17.

          W październiku (dwa miesiące później)
          żelazo 67 norma 60-180
          HGB 12.8 norma 11-17 - badania robione w tym samym labie.

          Tardyferon brałam tylko przez siedem tygodni, ponieważ więcej nie dałam rady
          (zbyt duże działanie uboczne). Kontrolne badanie zrobiłam po 5 dniach od
          odstawienia sztucznego żelaza, więc uważam ten wynik za wiarygodny.
          Czuję się też o wiele lepiej. Mój lekarz jest bardzo zaskoczony moimi dobrymi
          wynikami badań.

          Ja jestem już stara baba, problem z żelazem to mój problem od lat.
          Leczenie (sztuczne żelazo) i jedzenie dużych ilości warzyw i owoców nie wiele
          dawało.
          Dlatego uważam, że to tatar dał mi tak wiele (wcześniej nigdy w życiu nie
          jadłam), z wątrobą idzie mi najgorzej i jem jej mało.
          Moim zdaniem duże znaczenie ma to z czym się łączy jedzenie.

          Do Twojej agresji i nadmiaru jadu nie będę się odnosic.

          Kto będzie chciał to skorzysta z moich przepisów, kto nie chce nie musi.
          Ja dzięki swoim wynikom polubiłam tatar.
          Dla mnie ważne że moje wyniki są dobre i dużo lepiej się czuję, a co Ty o tym
          myślisz to niewiele mnie obchodzi.







          • stef63 Re: do oktisek 25.11.09, 21:52
            Kto będzie chciał to skorzysta z moich przepisów, kto nie chce nie musi.


            Przepisy nie są mojego autorstwa. Ja je tylko wypróbowałam na sobie.
          • oktisek Re: do oktisek 26.11.09, 13:03
            Autor: stef63 napisała:
            >Przepisy, które podałam wypróbowałam na sobie; a o tym, że są dobre świadczą moje wyniki badań……….itd< Pochopnie wyciągnięty wniosek i to udowadniam poniżej.
            Chcąc mieć właściwy poziom żelaza w organizmie należy go do niego wprowadzić, albo go nie wydalać. Na wydalanie nie ma Pani wpływu* Ja udowodniłem w moim poście, że ilość żelaza dostarczana w pisywanych przez Panią potrawach, nie zapewnia pokrycia zapotrzebowania dziennego, nie mówiąc o wyrównaniu niedoborów.** Do tego się Pani w ogóle nie odniosła. Trudno mi kwestionować wyniki laboratorium. Błąd gruby przy przepisywaniu wykluczam. Pozostaje w/w przypadek uznać jako perpetuum mobile "żelazowe" I rodzaju. Proponuję jednak wziąć pod uwagę ,zanim powiadomi Pani szersze grono o tym odkryciu ,że wszelkiej maści perpetuum ..zostały dawno zdyskredytowane przez naukę ,a słowo bilans ma znaczenie nie tylko ekonomiczne. Cóż więc pozostaje, skoro wzrost samopoczucia i poprawa wyników jest faktem? Tylko dostawę Fe poza wymienionymi przez Panią w poście pokarmami. Żeliwne klamki i zażelazioną wodę raczej wykluczam. Prawdopodobnie jada Pani mięso nie tylko surowe. Może kaszankę, strzępy wątróbki, wątrobiankę. I one są odpowiedzialne za wzrost hemoglobiny. Mikstury które Pani stosuje ,bez względu na to co Pani o nich myśli to placebo. Tatar- przyznaję- szczególnie bez żółtka, które utrudnia wchłanianie Fe jest znacznie lepszym dostarczycielem żelaza niż np. szpinak ***!
            >Przepisy nie są mojego autorstwa.< Ja tego nie twierdziłem. Zarzuciłem tylko powielanie radosnej twórczości redaktorek….. a przez to działanie przez wpływ na ileś tam czytelniczek. No bo skoro w magazynie napisali, na forum potwierdzono., to ja jush wiem co mam robić!I to byłoby tyle w temacie.

            * 46 letnia kobieta, sądząc z Nicka, nie jest starą babą .
            ** Zawartość Fe w produktach m/in. tu: http//www.ile-kalorii.pl/ Zapotrzebowanie, przyswajalność żelaza m/in tu: www.pfm.pl/u235/navi200379
            *** By zaspokoić Fe ze szpinaku trzeba by go zjeść ok. 1kg.Jak wyglądały by nerki po usuwaniu nadmiaru szczawianów w nim zawartych, nie wiem.
            • stef63 Re: do oktisek 26.11.09, 22:37
              Szpinaku nie jem bo nie lubię.
              Jem bardzo dużo warzyw i owoców, ale zawsze jadłam dużo warzyw i owoców i miałam
              kiepskie żelazo. Wiem o tym, że żelazo znacznie gorzej się wchłania z produktów
              roślinnych niż z produktów zwierzęcych. Sama o tym pisałam w tym wątku i w
              innych wątkach na tym forum.
              Nie jem żadnych kaszanek, wątrobianek itp. bo też nie lubię.
              Jak już pisałam wcześniej mój problem z żelazem to problem od lat, i próbowałam
              różnych sposobów, aby podnieśc poziom żelaza.
              Efekty były niewielkie lub żadne.
              Jedyna nowośc u mnie to tatar.
              Dlatego będę się upierac, że to surowe mięso daje mi tak wiele.
              Zjadam też przynajmniej jedną gorzką czekoladę w tygodniu.
              Czekolada wzięła się z powodu okropnych skurczy łydek w nocy.
              Myślałam, że za skurcze odpowiada magnez. Zrobiłam poziom magnezu i wynik dobry,
              a skurcze były.
              Od momentu kiedy poprawiła mi się morfologia i żelazo - skurcze się skończyły.
              Sztucznego żelaza nie biorę bo nie mogę, a powinnam brac, i tak cud, że dałam
              radę brac Tardyferon 7 tygodni (oczywiście nie na czczo, więc się gorzej
              wchłaniało).

              Badania uważam za bardzo wiarygodne.
              Robiłam je w bardzo dobrym prywatnym labie.
              Napisałam wcześniej, że zrobiłam dwa badania. Naprawdę zrobiłam trzy.
              Pierwsze tak jak napisałam 17.9 przy normie 60-180.
              Drugie po miesiącu w innym labie na sztucznym żelazie (takie było zalecenie
              lekarza - chciał zobaczyc czy to się ruszyło) wynik:
              żelazo 40,7 norma 25-156
              HGB 12.2 norma 12-16.
              Tym drugim badaniem lekarz był bardzo zdziwiony, że tak mi się szybko wyniki
              poprawiły. Ja się ucieszyłam, ale kilka dni później na tym forum przeczytałam
              niezbyt pochlebną opinię o labie w którym robiłam to drugie badanie i zaczęłam
              miec wątpliwości co do wiarygodności tego badania (pisałam wtedy w tamtym wątku).
              Dlatego zrobiłam trzecie badanie po dwóch miesiącach od pierwszego tego 17.9
              tak jak pisałam wcześniej 67 norma 60-180 (ten sam lab co pierwsze badanie) i
              ono potwierdziło dobre wyniki.

              Za kilka dni zrobię kolejne badanie i o wynikach napiszę. Czuję się dobrze, więc
              mam nadzieję że wynik też będzie ok.



              • stef63 Re: do oktisek 26.11.09, 22:40
                Wątrobę wieprzową staram się jeśc raz w tygodniu (kilkanaście dkg) i z tym idzie
                mi najgorzej.
    • nicola261 Re: żelazo 21.11.09, 19:56
      a czy Fe może mieć związek z infekcjami? bardzo czesto choruję.
      • stef63 Re: żelazo 21.11.09, 20:38
        Przy anemii ma się obniżoną odpornośc.
        • stef63 Re: potwierdzenie dobrego wyniku 22.01.10, 18:19
          Odebrałam dzisiaj wyniki badań żelaza i morfologii.
          Jest potwierdzenie dobrego wyniku żelaza.
          Teraz mam 65 przy normie 50-168, jak dla mnie to rewelacja (lab ten sam tylko
          normy dla żelaza zmienili).
          Trochę poniżej normy mam HGB i HCT i nie bardzo wiem dlaczego.
          Dalej będę się upierac że to zasługa tatara, zwłaszcza że trochę odpuściłam inną
          dietę (brak czasu), żadnych leków nie biorę bo źle na nie reaguję. Tatara robię
          raz w tygodniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka