Dodaj do ulubionych

ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • dchabas Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.06.04, 09:47
      No to już jutro z rana udaję się do szpitala(Wrocław). Czeka mnie zabieg :( ale trzeba się poddać i liczyć na szybki powrót do zdrowia... Obiegając od tematu, to w piątek zostałem mgr inż. :)
      Mam pytanie: ktoś z Was miał robiony zabieg we Wrocławiu w szpitalu wojskowym??
      Pozdrawiam serdecznie...
      • Gość: gosia Re: GRATULACJE!!!! IP: 212.244.54.* 20.06.04, 11:47
        Serdecznie gratuluję uzyskanych tytułów. Mgr inż. musi mieć zdrowe nogi, nie
        tylko głowę! Czekamy na powrót na forum. :)
        • Gość: PliP Re: ARTROSKOPIA-!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ar.szczecin.pl 21.06.04, 01:30
          Witajcie po długiej przerwie. Powiem jedno jak już człowiek wyzdrowieje to
          zapomina o tym kto i co mu pomagało w chrobie. Jak miałem załozony gips i nawet
          po jego zdjęciu gdy to o kulach ciągle jeszcze chodziłem zaglądałem TUTAJ kilka
          razy dziennie-teraz gdy już chyba jestem zdrowy zapominam.
          Przypomne, że u mnie wszytsko zaczeło się od NART (zresztą większość uszkodzeń
          kolana ma swój początek na NARTACH) gdy to bedąc na Łotwie chciałem wykonać
          skok z bajerem. Był bajer i to niezły- ale ja wstałem i nic mi specjalnego nie
          było- nawet jeszcze wykonałem jeden zjazd.
          Drugiego dnia jednak moja noga była niewładna i cholernie boląca w kolanie-
          wizyta w Łotewskim szpitalu nic nie pomogła dopiero w Szczecińskim Zdunowie po
          Artroskopi okazało sie, że mam rozerwaną torebkę stawową i jestem skazany na 6
          tygodzni w gipsie (cała noga w gipsie- ale kupiłem lekki gips)
          Dzisiaj mineły już 3 miesiące i 2 tygodznie i o wsztustkim zapomniałem co
          prawda kolano daje znać o sobie szczególnie w nocy i pod koniec dnia no i moja
          chuda noga jest równiez widoczna.
          REHABILITACJA- niestety nie miałem jej- zrobiłem sobie ją sam w pokoju w
          akademiku. Kupiłem alejki, maści i po prostu masowałem , machałem, stekałem i
          naciągałem, czasami łzy puszczałem a i jeszcze jedno NADZIEI na lepsze jutro
          nie miałem.
          Także to kto jak powraca do zdrowia zależy od niego samego- jest to
          indywidualna cech organizmu- ja chciałem zdrowieć bowiem już 24 lece w ramach
          studiów na praktykę do FINLANDII i nie mogłem sobie pozwolić aby przeszkodziła
          mi w tym moja noga- chociaż wiem, ze zdrowie jest najważniejsze.
          3-majcie się i zdrowiejcie a najważniejsze to nie poddawać się i dużo samemu
          ćwiczyć- ale tak z umiarem.
          • Gość: Aguś Re: ARTROSKOPIA-!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.04, 09:21
            mialam artroskopię 2 tygodnie temu. 7 lat temu mialam wypadek na rowerze i od
            tamtej pory cały czas bolało. oczywiście lekarze mi nie wierzyli i dopiero
            artroskopia pokazała że mam uszkodzone więzadło, brak chrząstki a przez 7 lat
            chodzenia z tym uszkodzeniem(i jeżdzenia na rowerze:)) starło mi sie 2,5 cm
            kości udowej. nie dziwie sie że tak bolało. miałam mieć zwylką artroskopię, ale
            od razu ponacinali mi tą kość aby odrosła i coś tam jeszcze... mam chodzić 6
            tygodni o kulach i mieć jakieś zastrzyki za 600 zł. miałam już 2 punkcje i
            szykuje sie następna a leki przeciwobrzękowe (ortex) jescze nie działają. ale
            nie ma sie czym przejmować, byle jak najszybciej wrócić do pelnej sprawności bo
            mam straszną ochotę pojeżdzić na rowerze. kto jest z wroclawia polecam szpital
            kolejowy na wiśniowej z sadystycznym ordynarorem, który, tu cytat"lubi pobawić
            się pacjętami", mną bawil sie dzień po operacji - podnoszenia nogi max do góry
            i wsadzanie palców w szwy, ale poza nim lekarze są spoko :)
            • Gość: zuza2 Re: ARTROSKOPIA-!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 10:26
              Niemożliwe chyba, żeby chrząstka starła Ci się przez jeżdżenie na
              rowerze.Przecież rower to postawowy przyrząd do rehabilitacji kolana (tj. do
              wzmacniania mięśni czterogłowych)!
              • Gość: gosia Re: ARTROSKOPIA-!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.244.54.* 21.06.04, 16:11
                Ona napisala, że starła się kość udowa z powodu braku chrząstki, a to chyba
                jest możliwe niestety. Aż strach pomyśleć! 2i pół cm krótsza noga. Ja też mam
                problemy z chrząstką, nie chce się regenerować mimo łykania leków (((:
                Pozdrowionka
                • Gość: Alex Re: ARTROSKOPIA-!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 18:40
                  I ja tez mam chorą chrząstkę, bo resztę juz mi częściowo naprawili na
                  artroskopii. Chrząstkę będa mi leczyć zastrzykami do stawowymi :-( pewnie
                  będzie bolało:-( pozdrawiam wasze kolanka:-)
                  • Gość: ROBAK Re: ARTROSKOPIA-!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 21.06.04, 22:35
                    Hej ja też mam problemy z chrząstką czy oni naprawią mi to za jednym zamachem z
                    tymi troczkami. Czy do tego bedą potrzebne nowe zabiegi?????? Wogóle taki mój
                    znajomy strasznie odradza mi artroskopie (ma brata lekarza) i twierdzi ze ona
                    może tylko za szkodzić!!!! Chyba musze go olać i udać sie na zabieg to już za
                    dwa tygodnie. Ale teraz o tym nie myśle bo trwa sesja :( Pozdrawiam wszystkich
                    R. A ja mam artroskopie w Szpitalu Dzieciątka Jezus w Warszawie czy ktoś tam
                    miał albo słyszał ?
                    • Gość: Alex Re: Do Robaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 11:05
                      Mi "oczyścili" chrząstkę w trakcie artroskopii, ale po zabiegu mam leczenie
                      farmakologiczne- łykam różne śmieszne tabletki,a w przyszłym miesiącu rj. już w
                      lipcu powinnam zacząć dostawać zastrzyki do stawowe na "utwardzenie" chrząstki.
                      ("oczyszczenie" i "utwardzenie" to takie moje określenia, jak to nazwac inaczej
                      nie mam pojęcia:-))
                      Co do szpitala to ja mialam zabieg na Wołowskiej, o szpitalu na Lindleya
                      niewiele wiem. Kolegi się nie słuchaj (moim zdaniem). Po zabiegu faktycznie
                      boli, jest niemiło, ale z biegiem czasu wszystko się poprawia. A jak nie pomoze
                      to na pewno nie zaszkodzi.
                      Papapapa
    • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.06.04, 14:06
      odróżnijmy jedną rzecz - Anka - tak ja podpisuje się od początku forum, od
      dnia, w którym zaczęłąm ten wątek. A Ania to ktoś inny, więc Haniu chyba coś
      pomyliłaś, bo ja jestem z Warszawy, a może ta druga ANIA ze Śląska. Jutro
      stukną mi równo 4 miesiące od artroskopowej plastyki troczków. Powiem krótko -
      drugiej nogi nie dam sobie już pokroić. To były chyba najcięższe miesiące i
      chwile w moim życiu. Nie byłam w szkole 3 miesiące, ale na szczęście wszystkie
      egzaminy na czwórki i piątki :-) Rowerek jest bardzo dobrą rzeczą w czasie i
      po zakończonej rehabilitacji, bo na nim ćwiczą wszystkie ważne grupy mięśni
      nogi. Dlatego nawet jeśli zakończycie rehabilitacje w szpitalach itd to warto
      pojeździć czasem, a i trochę się dotlenicie. Z tą żabką najgorzej - nadal nie
      wolno mi tak pływać, a kusi.. Gratuluję mgr inż!! A i studencikowi mykającemu
      do Finlandii-super że sobie poradziłeś sam z nóżką. Ja wciąż mam chude lewe
      udo, ale zauważyłam że jedna blizna chyba powoli zaczyna robić się jasna :-)
      bo do tej pory mam takie czerwonawe. Pamiętajcie o jednym a propos blizn : w
      tym sezonie NIE OPALAMY nogi.. :-( bo zostaną takie ciemne blizny. Warto kupić
      jakiś wysoki faktor (ja kupiłam 60!) i smarowac nawet pod ubranko, no i nie
      opalać. Wracając do obrzydliwego ściągania krwi - wszystkim którzy to mają
      jeszcze przed sobą bardzo współczuję ale pamiętajcie że wszystko da się przeżyć
      i wszystko co złe kiedyś się kończy!! :-) POZDRAWIAM WSZYSTKICH!!!! :-)
    • Gość: Hania Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.06.04, 17:03
      Dzień dobry, chciałabym skontaktowac się z Kims kto był operowany na Śląsku
      (rekonstrukcja wiazadła krzyżowego przedniego).
      Dziękuje i pozdrawiam serdecznie wszystkich
      • Gość: Ania Haniu, Anko... tu Ania IP: 62.89.110.* 23.06.04, 12:42
        Tak to jest, kiedy się ma najbardziej popularne imię w kraju...
        To ja jestem "Anią". Co prawda mieszkam w Warszawie, ale byłam operowana w
        Piekarach Śląskich. W czym mogę pomóc, Haniu?
        • Gość: Hania Re: Haniu, Anko... tu Ania IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 23.06.04, 16:39
          Cześć Aniu, dziękuję że się odezwałaś. Za tydzień mam wizytę u dr
          Wirduchowskiego. W marcu na nartach skręciłam staw kolanowy - założono mi gips
          na 6 tygodni po jego zdjęciu rehabilitacja i dalej nie jest dobrze, rezonans
          magnetyczny wykazał uszkodzone wiązadło krzyżowe przednie, coś z łękotką i
          uszkodzone poboczne. Chciałabym wiedzieć jak tam jest. Jak wygląda szpital i na
          co być przygotowaną (czy ewentualnie kule itp.) Proszę opisz mi zwyczaje tam
          panujące. Pozdrawaim serdecznie Hania
          ewentualny mój e- mail hankajanik@wp.pl
          • Gość: Ania Haniu... IP: *.chello.pl 23.06.04, 23:34
            ... operował mnie właśnie dr W. Jutro napiszę maila i wszystko Ci opowiem.
            Trzymaj się,
            Ania
    • Gość: Anka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.06.04, 17:03
      no to ladnie.. Od jakiegos czasu moje krojone kolanko czasem "strzelalo".Ale w
      niedziele tak strzelilo, ze nie moge cwiczyc tak boli.Wiec czekam-jak samo nie
      przejdzie mam isc do lekarza który mnie kroił, bo mogłam sobie podobno
      uszkodzić łąkotkę.........................Pięknie...........................
      • Gość: Monica Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dyn.optonline.net 22.06.04, 18:35
        • Gość: Monica Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dyn.optonline.net 22.06.04, 19:05
          Zdaje się, że wysłałam pusty list ;-))
          Aniu, słyszałam, że przez jakiś czas po artroskopii strzykanie i strzelanie w
          kolanach to norma. Mam więc nadzieję, że nie stało się nic poważnego w twoim
          kolanku. Dzięki za info o opalaniu nogi. Niestety za późno. U mnie od kilku
          tygodni panują upały i zdążyłam już swoją nogę wystawić do słońca. Będę
          ostrożniejsza od dzisiaj bo nie chcę mić ciemnej blizny.
          Robak, nawet nie zastanawiaj się nad zabiegiem. Zawsze znajdzie się ktoś kto
          będzie go odradzał. Ja też spotkałam takie osoby. Operacja jest jedynym
          wyjściem. Dowodem na to jest choćby list Agusi; 7 lat po wypadku i starte
          chrząstki. Niestety jej przykład potwierdza opinię lekarzy i wyniki badań
          medycznych. A, że komuś udało się odbudować 4głowy i funkcjonuje bez
          rekonstrukcji operacyjnej???? Być może, ale jak długo funkcjonuje i jak bedzie
          funkcjonować w przyszłości????????
          Pozdrowienia dla dzielnego Plipa i wszystkich innych.
          • Gość: Aguś ARTROSKOPIA fermathron IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 19:12
            u mnie wszysstko w porządku, może skończy sie na 3 punkcjach i jakiś
            zastrzykach.Czy ktoś z Was miał wstrzykiwany w kolano FERMATHRON? Jeżeli tak to
            proszę o opis efektów. Mam mieć wstrzyknięte 5 dawek. Czekam na informacje i
            pozdrawiam wszystkich właścicieli chorych kolanek!!!!!!!! zuza2 nie dziw sie,
            miałam rozwalone kolano, lekarze mi nie wierzyli i przepisywali tylko
            rechabilitacje, kazali jeździć na rowerze wiec jeździlam, a lubie rower to
            jeździłam 25 km dziennie a nawet bez roweru za kilka lat wylondowałabym na
            wózku. Robak nie czekaj tylko idz na artroskopię, bo bez niej jest tylko
            gorzej!!!!!!!! papatki
          • Gość: Anka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.06.04, 21:46
            To od dzisiaj zabezpieczaj nogę filtrami! A co do strzelania - też o tym wiem,
            dlatego na początku nie przejęłam się tym za bardzo.. Tylko że tropchę za długo
            boli.No ale zobaczymy.
    • Gość: ROBAK Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 23.06.04, 21:57
      HEJ dzięki wszystkim za dobre słowo!!!!!! Napewno bedzie lepiej. Tylko jak
      czytam listy ANKI(podpis ANKA) to zawsze jestem przerażona, to musiały byc
      naprawde straszne miesiące dla Ciebie. I właśnie tego się boje tych miesięcy i
      tych twoich słów że "drugiej nogi nie dasz sobie pokroić". Wiem że musze tam
      pójść, ale nie zmienia to faktu że zaczyna paralizować mnie strach. Jeszcze do
      tego oblałam dziś egzamin, lipa :( POZDRAWIAM R>
      • Gość: Aguś Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.04, 08:50
        ROBAK nie przejmuj sie. każdy w pewnym momencie mówi, że gdyby wiedział co go
        czeka nie poszedłby na operację, nie wierz w to! fakt, że tuż po operacji ;nie
        jest kolorowo ale potem jest już tylko lepiej!!! tak jak ja, od 3 tygodni
        pomykam o kulach i na początku nie można było ze mną wytrzymać, przede mną
        jeszcze conajmniej 4 tygodnie, lato w pełni, ale i tak nie żałuje, bo bez
        operacji zamiast kul mialabym wózek inwalidzki, a to nie jest mila perspektywa.
        jak jesteś jeszcze przed zabiegiem to możesz sobie pomóc: przede wsszystkim
        sprawdź, czy włożysz skarpetke na całkiem wyprostowaną nogę - mówię poważnie -
        to trudne prosić kogoś o pomoc za każdym razem, naucz sie chodzić o kulach, a
        jeśli nie chcesz zapeszać to chociaż poćwicz mięśnie rąk - przydaje sie. jeśli
        masz delikatne dłonie polecam rękawiczki na rower z żelową wkładką - je bez
        nich nie zaszłabym daleko. no i sprawdź jak sprawa stoi z łazienką - bardzo
        przydaje sie specjalny uchwyt nad wanną. no dosyć dobrych rad, nie przejmuj
        sie - jak sie dobrze przygotujesz to będzie CI lżej. pozdrowionka i
        papatki!!! :)
      • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.06.04, 11:25
        ojeju.. przepraszam Robaku!nie taki był mój zamiar. Każdy przypadek jest inny,
        mój widocznie był dość pechowy! Ale nie znaczy to że i z Toba tak będzie. Poza
        tym ja miałam rekonstrukcję.Dziś pani rehabilitantka powiedziała że lewe
        (krojone) kolano mam lepsze niż prawe (nietykane) więc chyba WARTO!!! Ludziska
        głowa do góry!!!
        • Gość: ROBAK Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 24.06.04, 17:31
          Dzięki dziewczyny jesteście kochane!!!!!!! Dziękuje za dobre rady, wiem ze
          musze sie zdecydować i to bedą najgorsze wakacje ale dam rade. O kulach lekarz
          też kazał mi sie pouczyc chodzić a mamie kazałam już kupić duży filtr. Chyba
          tak duży trzeba kupić w aptece, co? Pozdrawiam i wracam do nauki pa R.
          • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 18:27
            o kulach nie jest źle.. jeśli nie wazysz 200 kg :-) ja przy swoich 50-paru
            dałam radę! trzymanko się!!!
          • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 18:28
            jaki filtr.....?
            • Gość: ROBAK Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 24.06.04, 19:55
              O filtr chodziło mi UV (faktor), taki do opalania ;)UFF na szczescie ja też
              waże tylko 50 pare. A wogóle jak długo chodzi się o tych kulach?? Pozdrawiam
              gorąco R.
              • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 22:37
                Ja chyba chodziłam z miesiąc, potem kazali mi o jednej ale ja ją rzuciłam w ką
                (błąd bo przeciążałam drugą nogę.) Ale samemu łatwo wyczuć czy czujesz się już
                na siłach chodzić bez kul. Jakie na początku miałam przygody jak chodziłam o
                dwóch, a chciałam sobie przynieśćherbatę w kubku do pokoju.......ojoj....Powiem
                jedno-wielka radośćjak okazuje się, że już sama mogę sobie przynieśćkawę,
                talerz czy coś.Bo na początku byłam uzależniona od dobroci innych :-) A filtr
                w aptece. Ja wydałam prawie 60 zł.. :-/
                • Gość: ROBAK Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 25.06.04, 11:44
                  Dzięki Aniu chyba kupie ten faktor bez recepty, co? A co do tej kasy to już sie
                  przyzwyczaiłam że jak sie choruje to trzeba wydawać sporo, niestety. Nie ma jak
                  państwowa służba zdrowia. DZiś musiałam wyciąć sobie odcisk na stopie bo mi się
                  zrobił (lekarz mi kazał go usunąc) żeby pózniej mi sie "lepiej" chodziło,
                  bolało. Ale mysle że to był jeden z mniejszych bóli jaki czekają mnie tego
                  sezonu :( POZDRAWIAM R.
                  Ps. też licze na rodzinke i jej dobroć :)
                  • Gość: ROBAK Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 25.06.04, 11:49
                    A zapomniałam czy na poczatek nie potrzebuje jakiejś maści na te blizny zeby
                    lepiej sie goiły???????????????? POZDRAWIAM R.
                    • Gość: Monica Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dyn.optonline.net 25.06.04, 15:30
                      Maść będzie potrzebna dopiero jak brzegi blizny zbliżą się i zrosną całkowicie -
                      nie wcześniej, bo inaczej rozciągniesz ranę. Masz więc kilka dobrych tygodni po
                      operacji. Pytanie do kolanowiczów.....Jakie polecacie środki na blizny?
                      • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 15:58
                        podobno Cepan jest takie dobry, ale ja w niego nie wierze.. M<oje blizny już
                        same dochodza powolutku do siebie
                    • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 15:57
                      Na początku to ja miałam przez 3 tyg. opatrunki, a pod niczego nie wciśniesz.
                      Potem niby miałam smarowac cepanem, żeby nie zostałyu brzydkie blizny, ale.. A
                      w Wa-wie usuwałaś te odciski..?gdzie jeśli mogę spytać..?
                    • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 16:51
                      a takie dziwne pytanko-bo chyba tylko my dwie mamy problem z troczkami rzepki
                      na tym forum-możesz jeszcze raz, dokładnie opisać "swój przypadek" (ależ to
                      brzmi..) i napisac gdzie będą Cię kroić?
                      • Gość: ROBAK Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 25.06.04, 19:13
                        Wieć zaczne wszystko od początku: USG mojego lewego kolana wykazało niewielkią
                        chondronalacje, kolejnym etapem był rezonans który wykazał te przyparcia
                        rzepki. Oczywiście niemal przez cały rok chodziłam na dziwne zabiegi (prądy,
                        lasery itp.) któr miały mi w czymś pomóc ale chyba nik nie wie w czym. W koncu
                        lekarz zadecydował o tej artroskopi i cytuje " przecięciu troczków w celu
                        powrotu rzepki na swoje miejsce a miesien czterogłowy na przejąc ich funkcje".
                        Ale pewnie wszystko bedzie dokładnie wiadomo w trakcie artroskopii, bo chyba
                        jest to najdokładniejsze badanie. Wogóle chodze do poradni kolana w szpitaku
                        Dzieciątaka Jezus i tam też bede miała artroskopie. Chodze tam z tego wzgledu
                        bo nie pochodze z Warszawy i to jest ta którą polecił mi znajomy lekarz.O ile
                        dobrze sie orientuje ja jeszcze podczas zabiegu bede miała czyszczone tą
                        chrząstke. Wszystkiego dowiem sie bewnie już po i napewno wtedy dokładnie i
                        opisze co powiedzieli. A apropo odcisków to usuwałam u kosmetyczki przy Pl
                        Narutowicza koszt nie jest taki duzy bo ok. 20 zł, wcześniej trzeba kupić
                        plasterki na odciski w aptece bo ponoć mniej boli (nie wiem tego bo ja ich
                        wczesniej nie kupiłam i dało sie przezyć) pani kosmetyczka miła polecam. Lekarz
                        mi powiedział że kosmetyczka spokojnie mi to zrobi. Ale pomiedzy USG a
                        rezonansem mineło troche i kazali mi wtedy chodzić na basen wiec chodziłam i
                        pływałam żabką (czego jak wiesz nie mozemy robic)i tylko pogarszałam sprawe,
                        teraz tylko ćwicze ten miesień. To koniec historii mojego lewego kolanka ;)
                        Teraz został mi tydzień do artroskopii a pożnej największa atrakcja tego lata
                        rehabilitacja, a własnie po jakim czasie zaczyna sie ta rehabilitacje?
                        POZDRAWIAM CIEPLUTKO R.
                        • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 21:57
                          dzięki za info :-) Ja zaczęłam po rekonstrukcji troczków rehabilitację 3
                          tygodnie po krojeniu. No, ale ja żabką mam zakaz pływania odkąd mnie pokroili-
                          nie wiedziałam że wczesniej tez nie wolno było.. Ale miałaś jakiś uraz czy coś??
          • Gość: Ewka:) Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 81.219.161.* 22.02.05, 20:21
            elo! wiecie ja 5 miesiecy temu miałam kontuzjekolana w postaci wypadania żebki
            stało sie to po nieudanym salcie w przód dobrze ze to soie tylko tak skonczyło
            bo jak usłyszałam chrupnięcie kości to myslałam ze noge w kolanie złamałam ALE
            Jutro mam ARTROSKOPIE i podobno miesiąc mam o kulach chodzic troche mam
            pietra Powioedzcie czy mieliscie jakies komplikacje po zabiegu
    • dchabas Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.06.04, 12:07
      Witam ponownie :) Ja już jestem po artroskopii, lecz to dopiero początek... :(
      Jak pisałem wcześniej na zabiegu byłem w szpitalu wojskowym we Wrocławiu i polecam to miejsce :) teraz przytoczę co u mnie stwierdzono: Wykonano artroskopię stawu kolanowego w którym stwierdzono zastarzałe całkowicie uszkodzenie ACL i oderwany tylny róg łąkotki przyśrodkowej? usunięto oderwany róg tylny łąkotki pozostawiając stabilne 2/3 przednie. To się przedstawia tak. Powodem zerwanai była zła diagnoza w Zielonej Górze u naszych "rzeźników", co doprowadziło do takiego stanu. Zabieg artroskopowy jest najlepszym wyjściem gdyż USG, rezonans nic nie wykazało. ACL zerwany jest całkowicie i będą robili mi rekonstrukcję, ale to za jakieś 3-4 miesiące, mam nadzieję że będzie dobrze. Teraz po tym zabiegu samodzielnie chodzę i jeszcze lekko odczuwam ból, ale z czasem mija :) Zalecano mi chodzić w dobę po zabiegu i ćwiczyć zginacze i nie wzmacniać czworogłowego.
      Życzę Wam szybkiego powrotu do zdrowia i nie ma się co bać samego zabiegu.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Najan Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.zalasowa.sdi.tpnet.pl 26.06.04, 14:16
        Dlaczego Ci nie zrobili od razu rekonstrukcji, skoro było wiadomo,że to jak
        wcześniej pisałes uraz acl,tylko obcięli Ci samą łękotkę.Będziesz musiał
        przechodzić dwa razy przez to samo.
      • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.06.04, 17:56
        nie wzmacnisć czworogłowego?????????????????? chyba właśnie powinno się
        wzmacniać....?
      • tearis1 Artroskopia do dchabasa 18.07.04, 17:45
        Witam Wszytkich serdecznie,

        Mam do "dchabasa" pytanie jak długo czekałeś na Artroskopię w Szpitalu
        Wojskowym we Wrocławiu? Też jestem z Wrocławia i szukam szpitala w którym
        wykonać ten zabieg.
        Trafiłem do dr Andrzejewskiego, który wykonuje takie zabiegi w Prywatnym
        Szpitalu "Euromedicare". Tu za zabieg kosztuje 7,5tys (usunięcie częsci łękotki
        oraz wszczepienie więzadeł krzyżowych przednich), z dopłatą NFZ to koszt
        2,5tys. Tyle że w tym roku wszystkie miejsca zajęte i tylko można liczyć na to,
        że ktoś zrezygnuje i zwolni się miejsce. Wtedy dzwonią i albo się decydujesz
        albo sznsa przepada...
        Proszę o informacje czy ktoś może jeszcze zna szpitale godne polecenia we
        Wrocławiu w których wykonuje sie zabiegi ACL-a

        Pozdrawiam
        Tearis
    • Gość: ROBAK Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 26.06.04, 12:40
      Witam nie nie miałam żadnego urazu i jeszcze co najlepsze byłam u lekarza kiedy
      zaczeła mnie bolec noga, a on stwierdził ze nic mi nie jest tylko nadwyrężyłam
      noge. Wieć ja pojechałam do Angli do pracy i jak wróciłam zaczeły sie moje
      prawdziwe problemy, wieć poszłam do innego lekarza który po "obmacaniu" mojego
      kolanka juz wiedział ze z nim coś nie tak. A czy po artroskopi ma sie noge
      unieruchomioną i na jak długo ? Życze wszystkim szybkiego powrotu do sprawności
      ruchowej pa POZDRAWIAM R.
      • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.06.04, 14:38
        najnowsze metopdy nie polecają pakowania w gips. Ja po prostu nie mogłam zginac
        przez jakiś czas. pozdrawiam
    • Gość: ROBAK Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 27.06.04, 14:45
      Aniu a ty miłas jakiś uraz? O ile dobrze pamietam ty miałaś zabieg w MSWiA
      prosze napisz mi dane swojego lekarza i czy jest dobry zawsze to sprawdzony
      lekarz, może sie przydać na jakąś konsultacje jakby cos było nie tak. Z góry
      dziękuje POZDRAWIAM R.
      • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.06.04, 17:35
        Tak, moja artroskopia miała miejsce w szpitalu MSWiA przy ul. Wołoskiej.
        Przeprowadzał ją dr. Żbikowski - świetny chirurg, specjalista ortopeda
        traumatolog. Naprawdę niezły. A moja przygoda z kolankiem zaczęłą się 11
        miesięcy temu kiedy to w 1ch dniach wyczekiwanego wyjazdu wyskoczyła mi rzepka.
        (po prostu znalazłą się z boku kolana.) Co najśmieszniejsze - stałam, i po
        prostu chciałam zrobić krok w bok. No i bęc. Sama ją wsadziłam spowrotem na
        miejsce. Ale do lekarza trafiłam dopiero po 10 dniach - po powrocie do
        Warszawy, bo nie chciałam żeby 1y lepszy mi to kolano oglądał i oceniał. Potem
        gips, zero rehabilitacji. I dopiero dr.Ż. zauważył, że "rzepka chodzi jak w
        balecie" . Diagnoza - uszkodzone troczki i trzeba je pozszywać odpowiednio.
        Pozdrawiam wszystkie kolanka! P.S. ALe trzeba zapisywac się do niego duuuuuużo
        wcześniej..
        • Gość: ROBAK Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 27.06.04, 21:13
          Dzięki za informacje również mocno pozdrawiam kolankowiczów R.
      • wiola11 Re pytanie pomóżcie 09.07.04, 20:19
        witajcie chciałabym dowiedzieć się jak boli kolano gdy jest zerwane więzadło
        proszę mi napisać po czym można poznać i musi być wcześniej kontucj od czego
        zrywają się np więzadła czy kolano jest napuchnięte z góry dziękuje

    • Gość: ROBAK Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 29.06.04, 23:30
      Hej wszystkim dziś ostatni raz odwiedzam to forum przed artroskopią, jutro
      jeszcze egzamin, wyprowadzka do domu a póżniej tylko artroskopia. Ostatni raz
      bo w domu nie mam internetu wieć na razie nie bede "aktywnym kolankowiczem".
      Został mi niecały tydzień do tej artroskopii i jestem pełna obwa. PA
      POZDRAWIAM R.
      Ps. trzymajcie za mnie kciuki
      • Gość: gosia Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.244.54.* 30.06.04, 15:00
        Trzymamy kciuki Robaczku i czekamy na Twój szybki powrót. Będzie dobrze!
        • Gość: Monica Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dyn.optonline.net 30.06.04, 15:18
          Ja też trzymam za Ciebie R. kciuki. I pamiętaj, po pierwszych trudnych 2
          tygodniach będzie już tylko lepiej. ;-))
    • Gość: Aguś Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.04, 20:56
      Najgorsze jest to, że siada mi psycha... mam dosyć. Szlag mnie trafia gdy widzę
      ludzi na rowerach, gdyby nie operacja w taki dzień jak dziś też bym gdzieś
      pojechała rowerkiem... nie mogę już wytrzymać, w mieszkaniu czuję się jak w
      więzieniu, jeżdżę autem na działkę, ale to nie to samo. Wkurza mnie to, że nie
      jestem w stanie iść na spacer do parku tak jak przedtem, wszystko jest za
      daleko a ludziom brakuje cierpliwości żeby chodzić w moim tempie. Nie mogę się
      doczekać kiedy pozbędę się szczudeł, działają jak kula... u nogi ;(
      • Gość: Monica Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dyn.optonline.net 30.06.04, 21:54
        Hej Aguś,
        nie martw się; lato dopiero sie zaczęło. Nie wiem kiedy miałaś operację, ale po
        szczudełkach domyślam sie, że niedawno. U mnie mija dzisiaj dokładnie 11-ty
        tydzień po rekonstrukcji ACL. Od kilku tygodni nawet długie spacery nie
        sprawiają już problemu. Ostatnio kilka godzin włóczyłam się z koleżanką po
        muzeum, a dzień później po mieście. Nóżka jest OK. Musisz więc być cierpliwa. A
        czas, który spędzasz w domu może warto wykorzystać na rzeczy, na które zwykle
        nie ma czasu. Ja nadrabiam zaległości w czytaniu i porządkowaniu zdjęć. Nie
        mówiąc już o tym, że wreszcie mogę się wyspać, zwolnić tempo i spotkać ze
        znajomymi. Myślę, że jeszcze tego lata pojeździsz na rowerze. Głowa do góry.
        Jak przestaniesz chodzić o kulach to będzie dużo łatwiej.
        A teraz scenka rodzajowa z chodzenia o kulach. Ktoś już wcześniej rozpoczął ten
        zabawny wątek. Dwa pierwsze tygodnie po operacji z nogą w stabilaizatorze
        chodząc o 2 kulach próbowałam przenieść sobie kanapkę z kuchni do pokoju.
        Kanapka była cudna, wiosenna, pomidorek, ogórek etc i dumnie zrobiona jako
        jeden z pierwszych sukcesów pooperacyjnych. Dla bezpieczeństwa niosłam ją na
        papierowym talerzyku, trzymając między dwoma palcami. Trzy kolejne palce z
        trudem unosiły kulę. Druga ręka zajęta drugą kulą. Plastikowy kubek z sokiem
        mogłam juz tylko przenieść w zębach. Śpieszyło mi się do tej kanapki, a tu kula
        się zachaczyła o moją nogę, poleciała na podłogę, kanapka na nią a sok
        wystrzelił z kubeczka na ścianę. Noga mnie zabolała, ale utrzymałam się w
        pionie, strachu się najadłam a nie kanapki. ;)
      • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.04, 14:30
        znam ten ból.. Ale wierz mi - to minie.. Tylko potrzeba odrobinę
        cierpliwości.Ja też łapałam co jakiś czas takie "doły". Ale zobaczysz-powolutku
        wrócisz do normalności. Trzymam kcuiki i nie dawaj się nodze!!
    • droga2 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.07.04, 00:02
      ja miałšm ponad rok temu żle nie bylo. po 3 dniach wrociłam do domu, najpierw
      tak 3 tygodnie chodziłam o kulach potem miałšm 3 zastrzyki w kolano, a wtedy
      chodziłam z orteza, czasami bez. ogolnie cale wakacje uwazalam na kolano, a
      teraz po roku czasu to juz nawet po górach chodze
      • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.04, 14:35
        no to mnie osobiście odrobinę pocieszyłaś. Jestem 4,5 miesiąca po artro i nadal
        odczuwam nogę, ciągle puchnie, boli, strzela.. Ale skoro Ty po roku skaczesz po
        górach to może i ja dojde do siebie :-)
        • Gość: Monica Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dyn.optonline.net 01.07.04, 17:46
          Aniu na problemy z opuchlizną tyle czasu po artroskopii polecam Ci specjalny
          masarz limfatyczny i elektoprądy. Masarz może zrobić wytrenowany w tym
          rehabilitant albo masarzysta. Masarz jest śmieszny kładziesz się na plecach,
          podnosisz noge do góry masujesz kółeczkami okolice kolana, potem środek uda,
          pachwinę i brzuch. Chodzi o to, żeby limfa spłynęła do otrzewnwej. Mnie pomogło
          po kilku razach. Jeśli możesz to wypożycz gdzieś taki mały kieszonkowy
          elekrtostymulator na 4 elektrody. Taka codzienna 30 minutowa terapia też Ci
          pomoże. I nogę opieraj wysoko o ścianę kilka razy dziennie + lód.
          Wszystko działa, sprawdziłam na sobie.
    • Gość: ANKA koniec IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.07.04, 09:59
      muszę się Wam pochwalić - byłam dziś u Pani dr od rehabilitacji, i powiedziała,
      że mogę już dać sobie spokój z codziennym przychodzeniem do szpitala na
      ćwiczenia!!! Ćwiczyć mam w domu, a do szpitala tylko 2 razy w tyg na basenik
      (ćwiczenia wzmacniające). Ciekawe co na to wszystko powie w poniedziałek Pan dr
      który mnie kroił. A już myślałąm że całe wakacje spędzę jeżdżąć codziennie do
      szpitala :-))) Pozdrawiam kolanka.
      • Gość: Agnieszka Re: koniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 12:09
        O jejku, Anko, ale mnie przestraszylas temetem Twojej notki! Juz myslalam ze
        chcesz zakonczyc to forum!:) Cieszcze sie razem z Toba ze nie bedziesz juz
        musiala tyle biegac po szpitalach. U mnie jest podobnie, tyle ze ja odpuscilam
        sobie rahabilitacje i cwicze w domu. Wiem ze zle zrobilam i chyba sprobuje
        naprawic swoj blad.
        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • Gość: Aguś Re: koniec IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.04, 14:52
          GRATULUJĘ!!!!!!!!!!!
          • Gość: ANKA Re: koniec IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.07.04, 15:38
            dzięki :-) Jest tylko jeden mały problem-jestem totalnym leniuchem i wiem że
            strasznie nie będzie mi się chciało ćwiczyć samej, w domu.. :-( ale
            zobaczymy! :) pozdrawiam!!!
    • hermione_p Jaki tam koniec, piszcie dalej :) ntx 04.07.04, 05:28
      • Gość: ANKA Re: Jaki tam koniec, piszcie dalej :) ntx IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.07.04, 12:31
        piszemy, piszemy...
        • Gość: Agnieszka Re: Jaki tam koniec, piszcie dalej :) ntx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 13:42
          Tak tak, piszemy... No wlasnie. Mam pytanie. Jak mozna (bez lekarza:))
          sprawdzic czy ma sie zerwane troczki? Czy jesli rzepka nie jest na swoim
          miejscu to znaczy ze troczki sa zerwane? Kiedys jakis lekarz powiedzial mi ze
          mam ruchliwe rzepki.... Czy to ma cos wspolnego???
          • Gość: ANKA Re: Jaki tam koniec, piszcie dalej :) ntx IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.07.04, 16:23
            nie wiem jak bez lekarza... - moją diagnozę postawił lekarz. Trzeba znać się na
            tym jak rzepka powinna, a jak nie może sie przemieszczać - a tego chyba sam
            nikt nie wie... Ruchliwe..hmm..to zależy co miał na myśli.. Może masz po prostu
            naturalnie luźne troczki.pozdrawiam
          • ewo_lucja Re: Jaki tam koniec, piszcie dalej :) ntx 10.07.04, 18:49
            Ja jestem przypadkiem z "ruchliwymi rzepkami" - lekarze twierdzą, że ogólnie
            jestem rozciągliwa i elastyczna (np. mogę wygiąć palce dłoni na zewnątrz i
            zrobić z ręki szufelkę - tzw. przeprost) i taka moja natura, tyle że natura ta
            przeszkadza mi nieco, bo ruchliwe rzepki wylatują. Stwierdzono u mnie
            nawracające zwichnięcia rzepki, których miałam już kilka i właściwie nie dawały
            żadnych następstw poza chwilowym bólem i skutkami upadku (z utraty równowagi).
            Więc troczki się nie zrywały, jedynie naciągnęły. Rzepka przesuwała się na bok,
            upadałam, rzepka wracała na miejsce, a ja otrzepałam się, wstawałam i szłam
            dalej. I chociaż chodziłam i biegałam normalnie, nic mnie nie bolało, to w
            końcu poszłam do lekarza, bo ciągły lęk o to, że znów znienacka rzepka wypadnie
            nie dawał mi spokoju. No i będę miała operację na troczkach, 26 lipca idę do
            szpitala (Urazowo-Ortopedyczny w Piekarach Śląskich). Wszystkim mającym podobny
            problem życzę powodzenia. A Wy trzymajcie kciuki za mnie...
            • Gość: ANKA Re: Jaki tam koniec, piszcie dalej :) ntx IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.07.04, 21:16
              no to jesteśmy już dwie - ja tez jak sie okazało mam bardzo niestabilne,
              wiotkie stawy i dlatego rzepka mi wypadłą. Takie małe pytanko-po
              tych "wypadnięciach" miałaś noge i gipsie i czy sama umieszczałaś rzepkę na
              swoim miejscu czy sama "naskakiwała"? Ja sama sobie włożyłam rzepkę na miejsce,
              potem tydzień chodziłam z bandażem. A po 10 dniach trafiłam do lekarza i w
              gips... Potem po pół roku-rekonstrukcja troczków.
              • ewo_lucja Do ANKA o rzepce 14.07.04, 17:51
                Hej,

                po "wypadnięciach" nie miałam nogi w gipsie, rzepka sama wracała na swoje
                miejsce i po wstaniu po upadku nic mnie nie bolało i wszystko było OK, więc nie
                szłam do lekarza. Pierwszy raz zdarzyło się to ok. 12 roku życia na WF-ie,
                upadałam, ale rzepka sama "wskoczyła" na miejsce, więc nikomu nic nie
                powiedziałam, a nauczycielka nic nie zauważyła. Potem zdarzyło się to jeszcze
                parę razy, ale rzepka albo sama wracała, albo odruchowo popychałam ja dłonią na
                miejsce i znów było wszystko OK - bez bólu, bez obrzęku, chodziłam normalnie,
                do lekarza więc nie szłam, bo nie widziałam potrzeby.
                Jednak chodząc z obciążeniem lub szaleńczo tańcząc miałam zawsze lęk, że może
                mi znów wyskoczyć rzepka i to ten lęk mi najbardziej przeszkadzał. Dopiero
                przeglądając podręcznik ortopedii znalazłam info, że jest to nawracające
                zwichnięcie rzepki i że to się leczy operacyjnie. Ponieważ kolejne zwichnięcia
                mogłyby przyczynić się do zniszczenia chrząstki, po konsultacji z trzema
                lekarzami zdecydowałam się na zabieg - wybrałam opcję operacji na troczkach
                (ale to nie będzie artroskopia) i właśnie będę ją miała po 26 lipca w szpitalu
                urazowo-ortopedycznym w Piekarach Śląskich.
                • Gość: ANKA Do ewo_lucja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.07.04, 11:15
                  ojoj..to ładnie miałaś z tą rzeoką. Mi tylko raz wypadłą, ale lekarz doszedł do
                  wniosku, że mam za wysoko rzepki (na górze nic ich nie trzyma) więc trzeba
                  kroić. Ale już wróciłam do normalności. Teraz jadę na działkę gdzie będę szaleć
                  na rowerze! :-) A widzę że kroić Cię będą w moje imieninki :-) Życzę
                  powodzenia i szybkiego powrotu do normalności!!! trzymanko się
    • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.04, 19:15
      no i jak tam kolanka?
      • Gość: gosia Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.244.54.* 08.07.04, 19:58
        Witaj! Moje coraz lepiej, tylko ćwiczyć się nie chce bo za gorąco :)
        • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.04, 22:04
          a ja odkąd skończyłam rehabilitację w szpitalu nic nie robię.. Brak czasu i
          motywacji - po tylu miesiącach ćwiczeń czworogłowy nadal do kitu, a kolano
          nadal wygląda DOŚĆ dziwnie............... :-(((
          • Gość: gosia Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.244.54.* 09.07.04, 09:29
            Mam podobnie. Od lutego nie włożylam kiecki-tylko portki zmieniam. Noga jest
            chudsza i taka wlaśnie "dziwna". A tu lato, słoneczko... Pisaliście coś o
            dużych bliznach, ja mam po artroskopii dwie malutkie blizenki - prawie
            niewidoczne. Jak tu doprowadzic tę nożynę do dawnego wyglądu? Sam czas niewiele
            tu pomoże . Pozdrawiam serdecznie :)
            • hermione_p ACL recon 09.07.04, 11:46
              A ja mam rekonstrukcje ACL za 2 tyg..... :(. Macie jakies doswiadczenia w tej
              materii? Bardzo boli? Ile o kulach? Co z orteza? I ile trwa rehebilitacja..?


              :(
              • Gość: zuza Re: do narciarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 14:13
                Zwracam się do kolanowiczów - narciarzy, do których ja też należę. Czy nie
                uważacie, że narty taliowane zwiększyły ilość urazów kolan? Po moim wypadku
                lekarze podzielili się na dwie grupy: jedni uważali, że zdecydowanie tak, inni,
                że nie ma to żadnego znaczenia. Ja mam wrażenie, że w moim przypadku wyszłabym
                cało, gdybym jechała na "starych" nartach. Ale może zwalam winę?...
                Dzisiaj się dowiedziałam, że u następnej osoby z mojego grona znajomych wykryto
                zerwano ACL - wynik marcowej eskapady narciarskiej...
                • Gość: gosia Re: do narciarzy IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 09.07.04, 17:00
                  Lekarz w Żywcu zapytał: Co, karvingowych się zachciało?
                • hermione_p Re: do narciarzy 10.07.04, 02:27
                  No widze ze nie jestem sama. Moj wypadek to tez narty..tylko ze do mnie wjechal
                  snowboardzista ( ja stalam sobie z boku stoku ). Lekarze byli w szoku ze tylko
                  ACL mam zerwane.. A Tobie, Zuza co sie przydazylo?


                  P.S. Ja jezdze na pelnym carvingu, a zerwane ACl, skrecenie stawu kolanowego,
                  rozne krwiaki, klopoty z lakotkami...ma 80% znajomych ktorzy jezdza na
                  nartach...


                  Pozdrawiam
              • Gość: ANKA Re: ACL recon IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.07.04, 14:35
                boli jak (tj ja) nie dostaniesz po wyjściu ze szpitala przeciwbólowych -
                myślałam, że to moje ostatnie godziny.. :-/ Kule-tak, na jakiś 1-2 miesięcy.
                Rehabilitacja to dprawa indywidualna-u mnie 4 miesiące jeżdżenia do szpitala
                dzień w dzień.
                • Gość: Monica Re: ACL recon IP: *.dyn.optonline.net 09.07.04, 16:50
                  W moim przypadku ból trwał 2 tygodnie po operacji.
                  Używałam 2 kul przez 3 tygodnie, a potem jeszcze podpierałam się na 1 kuli
                  przez następne 2 tygodnie. Noga przez 6 tygodni w ortezie. Teraz jest całkiem
                  dobrze, jedynie schody dają się jeszcze we znaki chociaż schodzę juz
                  naprzemiennie, a nie jak przedszkolak ;))
                  Minęło 12 tygodni od operacji, rehabilitacja w procesie.
                  • hermione_p o nie...... 10.07.04, 02:34
                    No to ladnie sie zrobilam... Czyli mowicie ze ok miesiaca o kulach??? Ja juz
                    jestem po 2 artroskopiach, pierwsza - diagnoza, druga- oczyszczenie kolana (
                    usuniecie kikutow ACL ) przed rekonstrukcja... Po 2-giej artro noga mnie bolala
                    cholernie - jakby mi ktos kosc pilowal od srodka... No to widze ze jeszcze
                    wszystko przede mna. Najgorsze jest to ze po operacji mam tylko 2 m-ce na
                    rehabilitacje ( szkola&praca wzywaja ).


                    Pozdrawiam serdecznie i dzieki za odzew :)))
                    • Gość: ANKA Re: o nie...... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.07.04, 10:52
                      nie masz się czym martwić. Głowa do góry. Jeśli weźmiesz się do roboty, szybko
                      i solidnie będziesz ćwiczyć i dzielnie to wszystko znosić, to wszystko będzie
                      dobrze! :-) pozdrawiam
                    • Gość: Marcian Re: Stan waszych kolan IP: *.ld.euro-net.pl 26.07.04, 16:57
                      Witam Was. Od rekonstrukcji ACL minelo 6 tygodni i pragne poinformowac ze juz
                      chodze bez kul i prawie wogle nie utykam po schodal jednak nadal po nich musze
                      chodzic na prostej nodze zginac teraz moge 90 stopni a od 15 sierpnia juz bede
                      mogl do konca prawie zginac a kolanko me nadal jest nietsabilne tak jak przed
                      rekonstrukcja wiec czekam cierpliwie i cwicze.
              • Gość: mordka_19@tlen.pl do wszystkich IP: *.gdynia.mm.pl 09.07.04, 19:56
                byłam u lekarza i powiedziałam mu ze miałam wode w kolanie 5 razy a on dał mi
                skierowanie do szpitala na zabiag artroskopi !! czy ktos miał tez taka
                sytuacje??czy miał juz ktoś z was taki sam problem ??pomocy piszcie na mój e-
                mail mordka_19@tlen.pl
                • Gość: Aguś Re: do wszystkich IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.04, 20:14
                  kiedyś mialam wypadek, woda w kolanie, naderwane ścięgno. zrobili mi punkcję i
                  od tamtej pory nie odzyskało dawnego wyglądu a ćwiczyłam, biegalam, jeździłam
                  na rowerze itp po artroskopii okazało się ze nie mam chrząstki, kawałka kości
                  i uszkodzone ACL. chodzę o kulach już piąty tydień, w środę mialam pierwszy
                  zastrzyk dostawowy - fermathron(jeśli ktoś slyszal to dajcie znać), skierowanie
                  na rehabilitację i końca tej męczarni nie widać. boli, ma się dużo ograniczeń
                  ale chyba lepsze to niż wózek inwalidzki za kilka lat. mam dwie małe blizny,
                  prawie nie widać.
                  pozdrawiam wszystkie kolanka a szczególnie te bolące, papatki
                • Gość: Marcin Re: do wszystkich IP: *.ld.euro-net.pl 09.07.04, 20:47
                  Witam wlasnie skonczylem ponad 2 godzinne czytanie waszych wiadomosci :)
                  (oczeta zapiekly) i postanowilem opisac swoj przypadek z kolankiem


                  27 lutego tego roku grajac na wfie w pilke nozna poslizgnalem sie na plamie
                  wody powstalej w wyniku przeciekajacego dachu w szkole. Bol oczywiscie
                  niepowtarzalny. Pojechalem do lekarza, ktory ze usmiechem stwierdzil ze sie nic
                  nie stalo i odeslal do domu. Kazal tylko obserwowac i jak cos bedzie sie dzialo
                  to znow sie zglosic. No wiec dzialo sie ( nie spalem 2 noce) i sie zwijalem z
                  bolu , noga spuchla jak baniak wiec pojechalem znow. Tym razem byl inny lekarz
                  ktory na dziendobry zaczal sie do mnie rzucac ze on nie jest od gipsu (nie wiem
                  dlaczego odrazu zaczal gadac o gipsie). Jednak zbadal kolano i wyraznie zmiekl,
                  powiedzial mi ze podejrzewa uszkodzenie wiezadla krzyzowego przedniego i ze mam
                  krwiak nad kolanem ale on go nie bedzie sciagal. Kazal przyjechac kolejnego
                  dnia do poradni patologii kolana i tam mi mieli sciagnac. Wiec wybralem sie tam
                  i sciagneli mi 2 duze strzykawy krwii i lekarz kazal zglosic sie za 3 tyg do
                  szpitala na artroskopie. Jestem z Bialegosotku i w miedzyczasie dowiedzialem
                  sie ( tzn moja mama ktora jest w sluzbie zdrowia)ze u mnie w miescie od kolan
                  to sa same "rzezniki" a najlepiej w regionie kolana robia w Wysokiem
                  Mazowieckiem. Wiec dzieki dzialaniom mamy i jej znajomosciom po 3 tyg trafilem
                  do Wys Maz pod opieke DR. Kruszewskiego. Zrobiono mi artroskopie (znieczulenie
                  w kregoslup wybralem gdyz chcialem zobaczyc jak to jest bo od tego roku nie
                  nagrywaja operacji na vhs pacjentom . osobiscie nie polecam tego znieczulenia
                  nie podobalo mi sie bo jakos wszystko czulem jak mi tam ciagali i wycinali
                  tylko nie czulem bolu). Po artroskopii potwierdzila sie diagnoza z USG kolana :
                  uszkodzenie ACL i rogu tylnego lakatki bocznej. Lakotke mi odrazu naprawili a
                  rowniez ku memu zdziwieniu zrobiono tylko "resekcje kikutow ACL" Lekarz
                  powiedzial ze mialem zbyt duze uszkodzenie zeby robic wszystko naraz i pozatym
                  zalecal 8 tyg przerwy w celu odbudowania czworoglowego i rozruszania tego
                  kolana. Odrazu po operacji kazano mi napinac czworoglowy i podnosic
                  wyprostowana noge do gory, wprowadzono krioterapie i elektrostymulacje
                  czworoglowego. Ze zgeciem bylo gorzej do 90 stopni szlo lekko ale dalej ostro
                  bolalo ale z dnia na dzien sobie rozruszalem i po ok 4 tyg od operacji moglem
                  sie kopnac pieta w dupsko :P. Rehabilitacje mialem miesiac potem tylko jazda na
                  rowerze, basen i dalej cwiczenia (nawet samo prawidlowe chodzenie powoduje
                  odbudowywanie sie miesni odpowiedzialnych za stabilnosc kolana). Gdy wroiclem
                  juz do sprawnosci (w miedzyczasie zaliczylem mature) 16 czerwca poddalem sie
                  rekonstrukcji wiezadla ( tym razem wzialem jako znieczulenie spanie i bylo
                  bardzo fajnie tzn nieswiadomie szybko odelecialem a po narkozie czulem sie
                  normalnie). Wbrew wiekszosci tutejszych opisow noga prkatycznie mnie nie bolala
                  (podobnie bylo po pierwszej chociaz pierwsza operacja przyniosla wiecej bolu
                  bolu byc moze dlatego ze mialem cieta lakatke). No wiec przy podnoszeniu boala
                  rocieta rzepka no i nie wiem czy to tez mieliscie ( dreny w kolanie ktore sa
                  wyciagane 3 dnia,, niesamowicie nieprzyjemne uczucie jak wyciagaja czlowiekowi
                  2 rurki z kolana). Oczywiscie nie ma zadnej mowy o gipsie. Po 5 dniach lekarz
                  kazal mi zginac noge do ok 15 stopni zas po 10 dniach rehabilitantka zginala
                  juz mi noge do 45 stopni > W srode mina 4 tyg od operacji i juz moge zginac 90
                  stopni i narazie tylko tyle gdyz wiezadlo wchodzi w etap oslabienia i trzeba
                  uwazac> Nie zalecono mi tez zadnego stabilizatora gdzy lekarz powiedzial mi ze
                  stabilizator powoduje czeciowy zaniki miesni i lepeij jest jak sie radzi bez
                  niego oczywiscie przy jednoczesnej ostroznosci. Ja jednak mam do was pytanie
                  czy tak 3 tyg po opeeracji macie jakies luzy w kolanie bo ja wlasnie takie mam
                  kolano suwa mi sie na boki czuje jak kosc udowa i piszczelowa poruszja sie
                  wzgledem siebie ( na zdjeciu szwow zapytalem lekarza czy kolano moze byc
                  niestabilne on wiec wzial noge powyginal i powiedzial ze wszystko ok wiec sam
                  nie wiem ) czy poprostu jak odbuduje miesnie i zregeneruje sie wiezadlo rzepki
                  to wszystko wroci do normy> Mi juz przychodza najgorsze mysli do glowy ze sruby
                  sie poluzowaly xze jest cos nie tak sam juz nie wiem jak ktos moze to niech
                  pobada swoja noge i odpowie mi. Jak ktos mial cierpliwosc przeczytac tak dlugi
                  list to wielkie dzieki, POZDRO !! :)
                  • Gość: Aguś Re: do wszystkich IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.04, 10:23
                    Marcin ale sie rozpisaleś :)
                    ja też mam luzy w kolanie i ono tak jakby "przeskakuje" ale wg. lekarza "nie ma
                    prawa" :)
                    wyciąganie sączka, czy redonu to faktycznnie cholernie nieprzyjemne uczucie...
                    jakie śruby? czy po artr. masz coś w kolanie???
                    papatki :)
                  • Gość: ANKA Re: do wszystkich IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.07.04, 10:50
                    ja przeczytałam całość :-) Po pierwsze-takie pytanko: dostawałeś coś
                    przeciwbólowego? Czy tak samo z siebie nie bolało? Po drugie - po każdym
                    zabiegu, późniejszym oszcxzezaniu nogi nawet przez krótki czas czworogłowy
                    trochę zanika. Jest to jeden z takich mięśni, który baaaardzo szybko zanika, a
                    który baaardzo długo potem się odbudowywuje. Poza tym na pewno masz też inne
                    przykurcze (np przywodziciele). Dlatego tak ważna jest rehabilitacja. Dopóki
                    nie odbudujesz mięśni, kolano ma prawo być niestabilne. Ja jestem już 19
                    tygodni po rekonstrukcji troczków rzepki, a nadal mam niestabilne kolano!! Mimo
                    4 miesięcy codziennego ganiania na rehabilitację do szpitala. Pozdrawiam, życzę
                    cierpliwości!
                  • Gość: ANKA dreny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.07.04, 10:54
                    faktycznie.. 2 dreny też miałam. I jaka byłam szczęśliwa, że tak mało krwi mi
                    się zebrało... Tylko, że prawda byłą taka, że moje kolano "krwawiło" jeszcze
                    miesiąc PO, i musiałam mieć ciągle punkcje... :-((( Dreny miałam wyjęte na
                    drugi dzień po artro, ale na szczęście robiła to pielęgniarka, która
                    najwyraźniej miała doświadczenie z takimi rurkami i zrobiła to w miarę
                    szybko..uff
                    • Gość: Marcin Re: do Agus IP: *.ld.euro-net.pl 10.07.04, 11:27
                      Ja malem robiona rekonstrukcje i to sie robi roznymi metodami mi robili akurat
                      tak ze mam 2 srubki. Wlasnie gadalem z kumplem ktory tez ma luzy i byl u
                      lekarza i lekarz mu powiedzial ze po przeszczepie chodzi aby kolano nie
                      wylazilo ze stawu do przodu a to ze sie suwa na boki i wogle to wlasnie slabe
                      miesnie wokol kolana i 4glowego trzeba cwiczyc i dosc duzo spacerowac wtedy tez
                      sie udbudowuja miesnie tylko trza uwazac :)
                      • Gość: Marcin Re: do wszystkich IP: *.ld.euro-net.pl 10.07.04, 11:32
                        A noga po operacji faktycznie prawie nie bolala raz chyba skusilem sie na
                        tabletki byc moze dlatego nie bolalo az tak bo mialem 4 razy dziennie podawane
                        jakies tam antybiotyki dozylnie i one tez napewno mialy wlasciwosci
                        przeciwbolowe. Mi dreny wyjeli hmmm w srode rano zabiego to w piatek rano
                        wyjeli i kazali oblozyc noge lodem i lezec 4 godziny jak placek i nic nie
                        napinac bo byly przypadki ze kolanko sie pompowalo krwia (mi za te 3 dni
                        zlecialo 80 ml krwi a dla kumpla obok 8 butelek w tym 3 w ciagu 1,5 godziny az
                        sie lekarze wystraszyli ze gosc okresu dostal no ale mu przestalo w koncu
                        leciec okazalo sie ze mial duze uszkodzenie czegos tam) No a tak jak piszecie
                        ze to ze mi kolanko po rekonstrukcji lata nadal to wina miesni ktorych pewnie
                        prawie nie ma wiec trzeba machac jeszcze wiecej. Pozdro
                        • Gość: Agnieszka Re: do wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 12:36
                          Hehe mi po artro zlecialo pol flaszki i tez sie wystraszylam ze to duzo, ale
                          potem co tydzien biegalam jeszcze na punkcje. A czy nie boli Cie rzepka?
                          Podobno po rekonstrukcji zawsze boli.
                          Czy ktos slyszal o rozpuszczalnych srubach, ktore po mniej wiecej roku zanikaja?
                          • Gość: Marcin Re: Do Anieszki IP: *.ld.euro-net.pl 10.07.04, 12:47
                            no z tymi flaszkami to zalezy jak u kogo nie ma zasady ile leci. Co do rzepki
                            to sama rzepka nie boli tylko boli te wiezadlo od rzepki bo wiadomo ciete .
                            Smieszne jest wyjmowanie szwow po rekonstrukcji bo jest te wiezadlo rzepki
                            zszyte i wystaja dwa konca szwa z kolana bo to jest ajkos w srodku obszyte i
                            jak lekarz to wyciaga to jest takie dziwne uczucie jakby cos sie prulo w
                            kolanie i u mnie byly taskie dziwne strzelania. Co do srub to ja wlasnie mialem
                            miec sruby biowchlanialne (one tam sie rozpuszczaja po ok 2 latach i nie ma po
                            nich sladu) mi jednak wkrecili tytanowe bo akurat szpital nie mial tych
                            rozpuszczalnych ale te tytanowe tez w niczym nie przeszkadzja wiec tam glowy se
                            nie zawrwacam wazne aby z noga bylo ok bo na nastepne wakacje mam ochote znow
                            se pograc w pileczke
                            • Gość: Agnieszka Re: Do Marcina:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 13:03
                              Rzepka chyba tez powinna bolec, bo przeciez byl z niej brany kwalaek kosci. Z
                              reszta nie wiem, przekonam sie za kilka miesiecy:) Pamietaj ze nowe wiezadlo
                              bedzie w 100% dzialac dopiero po ok. 3 latach, przez ten czas czworoglowy
                              przejmuje funkcje stabilizujace kolana. 3maj sie
                              • Gość: Marcin Re: Do Agi IP: *.ld.euro-net.pl 10.07.04, 13:15
                                heh o tym ze po 3 latach to nie wiedzialem myslalem ze po 12 miesiacach to
                                kurde 3 lata w sumie trzeba uwazac.. Czyli ja mam slaby 4glowy jak mi kolano
                                lata wiec musze go ostro pocwiczyc. A rzepki chyba samej nie ruszaja tylko te
                                wiezadlo z rzepki w sumie troche to mnie pobolewa i przd kolana mam taki
                                obrzekniety ale to jest male piwo nawet uwagi nie zwracam. Pozdro

                                PS Kiedy masz rekonstrukcje i w jakim szpitalu ??
                                • Gość: Agnieszka Re: Do Marcina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 13:40
                                  Wejdz na www.paramussurgical.com/education/ed_knee_acl.htm i zobacz co miales
                                  robione w kolanie:) Kiedys Monica podala ten link na tym forum. Rekonstrukcje
                                  mialam miec w sierpniu, ale ze wzgledu na szkole zrobie to dopiero gdzies w
                                  lutym. Mieszkam w Bydgoszczy i tu mnie beda kroic:)
                                  • Gość: Marcin Re: Do Agi IP: *.ld.euro-net.pl 10.07.04, 13:43
                                    no widzialem tego linka w sumie jak popatrzylem na ta animacje to wcale to tak
                                    trudno nie wyglada ale to tylko pewnie tak prosto jest ukazane.. moglbym sobie
                                    w domu sam zrobic wiertarke mam wiertla tez tata jakies srubki by skombinowal
                                    gorzej by bylo z wycieciemfragmnentu wiezadla rzepki :P
                                    • Gość: Monica Re: Do wszystkich IP: *.dyn.optonline.net 10.07.04, 17:41
                                      Hej ;))
                                      Ale dajesz zmiany Marcin, ładnie się uśmiałam. Z Twoim poczuciem humoru szybko
                                      zapomnisz o artroskopii i będiesz sie zastanawiał, która noga była operowana.
                                      Niestabilność kolana po rekonstrukcji ACL jest niestety normą w pierwszych
                                      tygodniach, dlatego przez 6 tygodni po zabiegu nosimy ortezę lub jak niektórzy
                                      gips. Według mojego lekarza prawdziwa siła i krzepa "nowego" więzadła powstaje
                                      ok 12 tygodnia po operacji. Wyczytałam tez podobne info w fachowej lekturze.
                                      Nie biegaj przez 4 miesiące po operacji, bo to mogłoby tylko poluzować
                                      rekonstrukcję. A co do powrotu do sportu, to moi znajomi (3 osoby po ACL)po
                                      roku mieli juz deski na nogach i wszystko jest OK.
                                      • Gość: Marcin Re: Do wszystkich IP: *.ld.euro-net.pl 10.07.04, 18:09
                                        no tylko ze mi lekarz doradzal zebym sobie niczym kolana nie uszytwnial bo
                                        gorzej jest miesnie odbudowac
                                        • Gość: gosia Re: Do wszystkich IP: 212.244.54.* 10.07.04, 18:14
                                          Mnie też lekarz kazał chodzić jak najwiecej bez nawet opaski. A ja się w niej
                                          czuję "bezpieczniej", wiem że ona nie chroni przed urazami, ale
                                          przed "wyjściem" z domu nigdy o niej nie zapominam. Artro miałam 11 marca. I
                                          wiem jeszcze jedno - NIGDY więcej nie przypnę desek! Za dużo mnie to nerwów
                                          kosztowało.
                                          • Gość: zuza Re: Do gosi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 08:49
                                            Ja też mówiłam, że nigdy więcej nart, ale były silniejsze ode mnie. Jeżdżę
                                            nadal, chociaż pierwszy sezon po wypadku bardzo ostrożnie i w stabilizatorze.
                                            Drugi sezon też w stabilizatorze, ale już mniej ostrożnie. Trzeci sezon mam
                                            przed sobą, ale już wiem, że wyrzucam stabilizator. Nie bój się. Można załatwić
                                            sobie kolano poślizgnąwszy się na parkiecie, albo w inny prozaiczny sposób. Nam
                                            się to stało na nartach, ale mamy to za sobą. Więcej się już nie zdarzy.
                                            Pzdr
                                            • Gość: Marcin Re: Odszkodowanie IP: *.ld.euro-net.pl 14.07.04, 12:44
                                              ja slyszalem ze najlepiej ubiegac sie o odszkodowanie po zakonczonym leczeniu
                                              (ale jak ma sie sensowne ubezpiezpieczenie) W moim przypadku jak ja jestem
                                              ubezpieczony w szkole tzn bylem na 6000 tys to jak dostane np 12 % bo slyszalem
                                              ze tyle daja to bedzie to 720 zl :) tylko sie cieszyc za caly rok w plecy 700
                                              zl tylko .... no ale mam zamiar powalczyc ze szkola i sciagnac z ich OC troche
                                              bo w sumie tej wody na sali na ktorej sie wylozylem byc nie powinno
                                            • Gość: gosia Re: Do Zuzy IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 14.07.04, 16:37
                                              Moi bliscy też uważają, że jeszcze w tym roku zaszaleję na stoku. Ja w
                                              desperacji zaraz po wypadku chciałam sprzedać swoje akcesoria narciarskie
                                              (całkiem niezłej klasy). Wszystko zostało wywiezione do Dziadków, żeby mnie nie
                                              drażniło. Jestem ostrożna do granic możliwości co przy moim charakterku wyglada
                                              troszke dziwnie. Do zimy coraz bliżej...pożyjemy , zobaczymy. Dzięki za
                                              pozytywne myślenie - masz rację,więcej się nie może zdarzyć nic złego. Pozdrofki
                                        • Gość: Monica Re: Do wszystkich IP: *.dyn.optonline.net 10.07.04, 18:22
                                          No tak......jak widac jest wiele różnych metod. Trudno stwierdzic, która jest
                                          lepsza. Pozostaje zaufać lekarzowi o ile jest dobrym specjalistą. Ja np. nie
                                          miałam żadnych drenów w kolanie po operacji ani ściąganej krwi, czy też
                                          punkcji. Ale za to kilka dni po rekonstrukcji pojawiły sie na nodze siniaki, od
                                          kolana w dół, które schodziły mi 2 tygodnie. Ciekawa jestem, czy ktoś też miał
                                          taką przyjemność:C Już chciałam dzwonić do lekarza cała w strachu,że umieram
                                          ale wyczytałam,że tak jest i że minie. Więc cierpliwie czekałam. MInęło a ja
                                          odżyłam. Mam pytanie jak Wam wychodzi kucanie i klękanie po ok 3 miesiącach po
                                          zabiegu?????????? Proszę o info :-)))
                                          • Gość: Marcin Re: Do Monica IP: *.ld.euro-net.pl 10.07.04, 19:10
                                            ja rowniez mialem siniaki na nodze tzn jeden na cala lydke. Njapierw byl maly
                                            potem zrobil sie caly czarny a potem zżókł. schodzil jakies 3 tyg lekarz
                                            mowil
                                            ze to taka mala niewydolnosc zyl i ze mi jakies naczynko peklo dal masc o
                                            nazwie heparinium i duzo ona pomogla bo wszystko ladnie zeszlo teraz mam juz
                                            tylko lekko jkaby zoltawy siniak jednym slowem moro z nogi
                                          • Gość: ANKA Re: Do wszystkich IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.07.04, 21:13
                                            Ja m iałam z tyłu nogi, od kolana w dół, na linii żyły siniutką "kreskę".
                                            Zeszło po paru tygodniach. Po ponad 4 miesiącach jak kucam to tak bardziej na
                                            zdrowej nodze. I nadal nie próbowałam biegać. :-(((
                                          • Gość: Ania Monico, IP: *.chello.pl 13.07.04, 21:27
                                            Przypomnę się - miałam rekonstrukcję 24 marca, jutro minie 16 tygodni od
                                            zabiegu. Od blisko trzech tygodni bez bólu zginam nogę do końca, siedzę pupą na
                                            piętach, wreszcie wiążę buty w prawdziwym przykucu. Jeszcze odrobinkę
                                            cierpliwości i wszystko puści...
                                            Trzymaj się!
                • hermione_p odradzalabym.. 13.07.04, 23:28
                  Lepiej niech ci zrobia rezonans magnetyczny - wychodzi na to samo a nie jest
                  tak inwazyjne. Powalcz o to - w koncu artroskopia to nic przyjemnego....
                  • footlongpenis Re: odradzalabym.. 14.07.04, 20:09
                    A jak tam dupka? Analki mozliwe moja hermionko?
    • Gość: Marcin Re:wspomagacze cwiczen IP: *.ld.euro-net.pl 10.07.04, 22:06
      sluchajcie czy aby usprawnic odbudowywanie czworoglowego w celu pomocy mozna
      sobie kupic urzadzenie typu abgymnic zeby sobie przyczepic do nogi i napinal
      miesnia ???? lub moze ktos zna inne sposoby na cwiczenia i zabawy z pradem np
      podlaczenie nogi do gniazdka lub cos w tym stylu :P
      • Gość: Agnieszka Re:wspomagacze cwiczen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 23:19
        Nigdy nie slyszalam o zadnym abgymniku, ale wydaje mi sie ze nie jest to dobry
        pomysl...:/ Zeby wszystko wrocilo do normy to trzeba jednak sie troche namachac
        ta noga:) Jezeli chodzi o odszkodowania, to w moim przypadku staralam sie o nie
        po kazdym jednorazowym urazie (a bylo ich 3), i za kazdym razem dostawalam
        kaske, z tym ze coraz mniejsza. Ale to norma. Po zabiegu oczywiscie mozna
        ubiegac sie o odszkodowanie, ale powiem szczerze - nie mam pojecie ile. To
        zalezy tez czy juz wczesniej mialas przyznawany jakis procent trwalego
        uszczerbku na zdrowiu.
    • Gość: ANKA odszkodowanie...? DO WSZYSTKICH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.07.04, 20:19
      mam takie dziwne pytanko do Was - ubiegaliście się o jakieś odszkodowanie za
      Wasze kolanka ?? Ja tak, ale trochę mnie rozśmieszył mój ubezpieczyciel kwotą
      jaką mi przyznał za takie męki i tym samym wydatki... Jak to było z Wami?
      Jakieś rozsądne sumy? Czy daliście spokój?
    • Gość: Marcin Jakie macie cwiczenia IP: *.ld.euro-net.pl 14.07.04, 13:55
      mam pytanko do wszystkich ktorzy mieli rekonstrukcje ACL .. czy moglibyscie mi
      napisac jakie mieliscie cwieczenia na rehabilitacji po rekonstrukcji i mniej
      wiecej w jakim miesiacu lub tygodniu od operacji
      • Gość: Aguś Re: Jakie macie cwiczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 13:56
        ja nie mialam rec acl ale mam je lekko uszkodzone i jakiś ubytek chrząstki i
        kości... mamm tylko terapuls, krio i ćwiczenia zwiekszające ruchomość kolana,
        na rehabilitacje czekalam tylko kilka dni bo powiedziałam, że jestem po
        artroskopii. czy ktoś z was miał ubytek chrząstki? przeczytałam w necie, że
        chrząstka sie nie regeneruje, a mój lekarzz mówil coś innego. czy ktoś morze mi
        pomóc?
        • Gość: gosia Re: do Agusi IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 15.07.04, 16:32
          Ja mam uszkodzone więzadła i ubytki (uszkodzenia) chrząstki. Podobno ta
          ostatnia regeneruje się ale bardzo wolno lub wcale (-:. Brałam duże ilości
          Recalcinu, teraz popijam Arthryl. Dwa opakowania Arthrylu, potem 20 dni przerwy
          i tak w koło Macieju. Gdy nie biorę leku to wyraźnie czuję dotkliwy ból, tam
          gdzie miałam uraz chrząstki. Po kilku dniach pobierania leku ból zanika.
          Dopiero w październiku mam iść na kontrolę (USG)wcześniej nie mam po co, bo nie
          mam się co łudzić, że już będzie ok. Ćwiczyć mi się za bardzo nie kce, ale
          staram się jak najwięcej chodzić-łażenie też leczy takie schorzenia.No i jestem
          dobrej myśli - musi być dobrze, bo mam zamiar niedługo włożyć jakąś kieckę i
          butki na wysokich obcasach :-). Pozdrofki
    • Gość: gosiw cena badania IP: *.lubin.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 14:33
      przepraszam, ale nie mam czasu czytac wszystkich wypowiedzi, ale proszę o odpowiedź: dostałam skierowanie od rejonowego ortopedy na artroskopię diagnostyczna i nie wiem czy można te badanie wykonac na NFZ czy prywatnie. Ile się czeka i jeżeli ktoś wie ile się płaci "prywatnie".
      • Gość: gosia Re: cena badania IP: 212.244.54.* 16.07.04, 19:33
        Witam, ja za artroskopię nie płaciłam (jestem ubezpieczona). Na stronie
        szpitala ortopedycznego bodajże w Piekarach Śląskich wyczytałam, że ceny
        kształtuja się od 3 do 8 tys. zł w zależności od tego co się podczas
        artroskopii naprawia. Ale lepiej znajdź czas i przeczytaj calutkie forum -
        naprawde warto! Pozdrofki
      • Gość: Marcin Re: cena badania IP: *.ld.euro-net.pl 16.07.04, 19:35
        jak jak lezalem w szpitalu w Wysokiem Mazowieckiem to slyszalem ze szpital
        dostaje za artroskopie (tylko tu nie wiem czy bez znaczenia jest czy to tylko
        diagnostyczna czy tez naprawcza bo tam odrazu co sie da zrobic to robia np
        lekotki) w kazdym razie NFZ placi dla szpitala za taka operacje 1250 zl
        • Gość: Monica Coś na blizny IP: *.dyn.optonline.net 20.07.04, 19:58
          Hej, jak sie macie? Czy smarujecie czymś swoje kolanowe-blizny? Ja stosuję
          Medermę - maść na blizny. A mój rehabilitant polecił mi dzisiaj dodatkowo
          krzyżowe masowanie blizny palcami (na sucho)a potem olejek z Vit E i masłem
          kakaowym. Kilka dni temu niechcący kucnęłam na złej nodze i zabolało okrutnie.
          Czy my kiedyś będziemy jeszcze sprawni normalnie????????
          • Gość: ANKA do przyszłych "SPRAWNYCH NORMALNIE" :-))) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.07.04, 20:43
            ja miałam smarować blizny cepanem - nic nie dawał, więc przestałąm.. A co do
            sprawności-wciąż, po 5 miesiącach czuję się jak małą kaleka, szczególnie gdy w
            nocy idę po śpiącym domu i słychać tylko moje strzelające kolano.. :-/ Ale
            jest jeszcze coś - w miniony weekend 1y raz od artro jeździłam na normalnym
            rowerze!!! :-))) ależ to był hamulec psychiczny przed wskoczeniem na dwukołowca!
            ale jak już wskoczyłąm to długo nie chciałam zejść.. Szkoda tylko że nadal nie
            biegam-a przynajmniej nie próbowałam.. pozdrawiam wszystkie kolanka
            • Gość: Monica Re: do przyszłych "SPRAWNYCH NORMALNIE" :-))) IP: *.dyn.optonline.net 20.07.04, 23:00
              Rower to już znaczny postęp!!!!! Trzymaj tak dalej Ania
              • Gość: ANKA Re: do przyszłych "SPRAWNYCH NORMALNIE" :-))) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.07.04, 10:17
                owszem! :-) szkoda tylko że jak "biegłam" dziś do tramwaju to nadal kuśtykam
                dziwnie na tą pokrojoną nogę.. :-(
                • Gość: Marcin Sporo za mna, wiecej przede mna :))) IP: *.ld.euro-net.pl 21.07.04, 16:21
                  Witam Was. Ostatnio mnie nie bylo bo mialem awarie kompa. W miedzyczasie bylem
                  na kontroli u lekarza wszystko jest jak to pan doktor okreslil "cudnie" i
                  kazal mi za miesiac przyjechac i mam maszerowac jak zolnierz, wiec zasuwam
                  prawie wszedzie juz bez kul i prawie wcale nie kustykam (z noga lepiej bo jak w
                  wannie siedzialem i wogle mi sie cos w nodze blokowaloi jakos przycisnalem to
                  cos mi jakby wskoczylo na miejsca i juz mnie kolano przy prostowaniu nie boli)
                  teraz do 16 sierpnia moge zginac noge 90 stopni a wlasnie 16 mam do lekarza i
                  bedziemy giac do konca :) hehe.. Kolanko mam dalej niestabilne ale jakby
                  troszke mniej ..
                  • Gość: Aguś do wszystkich i gosi IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.04, 19:29
                    byłam dzisieaj u lekarza, kolejny zastrzyk fermatfrony do kolanka, mogę już
                    chodzić z jedną kulą, zginam kolano na 90 stopni i to po 6 tygodniach od
                    artroskopii. za 2 tygodnie zacznę chodzić bez kul, mogę trenować na rowerze
                    stacjonarnym i jak tylko się odważę wskakuję na normalny dwukołowiec!!!
                    Gosia! chrząstka nie odrasta! może odrosnąć jakaś tkanka chrzęstnojakaśtam,
                    podobna ale nie tak skuteczna. na odbudowę tej tkanki łykam glukozaminę (30 zł
                    za 100 tabletek bez recepty) i mam zastrzyki dostawowe (fermatfron). miałam
                    startą chrząstkę aż do kości i nawet kość ale nic mnie już nie boli. na ból
                    pomagają też zimne okłady z żelu do krioterapii. polecam i życzę powodzenia!!
          • Gość: Ania Re: Coś na blizny + a self-rehabilitacja??? IP: *.chello.pl 21.07.04, 21:43
            Ja, od trzeciego tygodnia po zabiegu, smaruję blizny maścią ZERADERM - to ta
            silikonowa, jakoby hit ostatnich czasów... (?) Niestety, mam tendencję do
            bliznowców, więc kosmetyczne szycie i tak się rozeszło - blizny wciąż ciemno
            różowe, ale trzeba czekać - wiadomo, że potrzeba ponad roku, by
            się "rozpłaszczyły" i nabrały koloru skóry.

            Czy też macie tak, że po "fachowej" rehabilitacji, samemu - w domu - trudniej
            pracować nad czworogłowym? Z tygodnia na tydzień mniej boli, ale strasznie
            trudno mobilizować się do wysiłku... Szczególnie, jeśli się pracuje, prowadzi
            dom itd...

            Pozdrawiam Wszystkich Rekunstrowiczów ACL.
            • Gość: ANKA Re: Coś na blizny + a self-rehabilitacja??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.07.04, 22:10
              przyznambez bicia, że od momentu zakończenia rehabilitacji w szpitalu, poza
              jednorazową jazdą w terenie na rowerze nie robię NIC!!! A dziś ktoś mi
              powiedział, że nadal po schodach chodzę jak kaleka (5 miesięcy po artro-w
              sobotę moja rocznica...) pozdrawiam!
              • Gość: Marcin Re: Do Ani IP: *.ld.euro-net.pl 22.07.04, 11:14
                no niestety jak juz czlowiek zacznie w miare chodzic to trudno znalezc czas na
                cwiczenia a trzeba pamietac ze sama rehabilitacja to 30 % sukcesu reszta to
                nasza wlasna systematyczna praca ;/ i jak tu sie zmusisc ;/
                • Gość: gosia Re: Do Wszystkich - byłam w G Ó R A C H IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 26.07.04, 17:58
                  Witajcie Wszyscy. Byłam kilka dni w Karpaczu, zaliczyłam wszystkie dolinki, w
                  górę spoglądając tęsknie. Głupio tak ostroznie chodzić a najgorsze dla mnie
                  było schodzenie w dół. Nawet niewielkie spadki starzały mi kłopotki. Ale nóżka
                  mniej boli po wysiłkach niż po bezruchu. Pozdrowionka dla Wszystkich Kolanek
                  • Gość: aguś Re: Do Wszystkich - byłam w G Ó R A C H IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.04, 21:06
                    gratulacje!!!!!!!!!! marzę o tym aby pojechać w górki. super że komuś z nas się
                    udało. aż chce mi się ćwiczyć żeby szybciej zacząć chodzić ;)
    • Gość: ROBAK Juz "po" IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 29.07.04, 15:18
      Hej witam wszystkich :), jak wiecie jestem juz "po", zadowolona ze juz po.
      Chwilowo mam dostep do netu wiec napisze co u mnie. artroskopie przezylam
      strasznie nigdy sie tak nie balam, ale wszystko poszlo dobrze,tzn. nie
      przecieli mi tych troczkow(niewiem czy byla to sluszna decyzja) bo lekarz
      stwierdzil ze te przyparcia rzepki sa na razie male, przeciol mi blone maziowa
      i wyczyscil te "syfy".Lekarz stwierdzil ze to moglo powodowac ból i jak to nie
      pomoze to bede miala jeszcze raz artro i wtedy przetna te troczki (szcesliwa z
      tego powodu nie jestem bo nie chce tego jeszcze raz przezywac) Jestem dopiero
      niecale trzy tygodnie po i chyba u mnie wszystko ok. Jeszcze kustykam o kulach,
      mam nadzieje ze w przyszlym tygodni zaczne rehabilitacje i juz bede sprawna
      (marzenia, co?). Teraz nawet nie jestem w temacie co tam slychac u wszstkich
      kolankowiczów. Dziekuje za wasze slowa otuchy bardzo mi sie przydaly, mam
      nadzieje ze u mnie na tym sie skonczy bo nie wiem czy dam sie jeszcze raz
      kroic. W miare mozliwosci bede sie odzywac pozdrawiam was a przedewszystkim
      wasze kolanka pa :) Ps mi tez strasznie skrzypi to kolanko :(
      • Gość: Monica Pływam żabką :-)) IP: *.dyn.optonline.net 01.08.04, 18:02
        Słuchajcie, udało sie, 3 i 1/2 miesiąca po rekonstrukcji ACL plywam normalną
        żabką. Na początku bałam sie troche i pływałam z wyprostowanymi nogami jak do
        kraula, ale po kilku dniach nieświadomie zaczęłam żabę i wszystko jest OK.
        Pływam 3 razy w tygodniu po 30-45 minut i noga w wodzie jest bardzo zadowolona.
        Polecam wszystkim cwiczenia w basenie.
        • Gość: Marcin Re: Pływam żabką :-)) IP: *.ld.euro-net.pl 01.08.04, 18:34
          O tak basen to jest miodzio, ja mam rehabilitacje w basenie od 3 tyg i bardzo
          sobie chwale cwiczonka rozne sie robi i noga jest lepiej rozruszana. Jestem juz
          6 tyg po rekonstrukcji ACL kolanko jakby juz mniej lata ale nadal jest takie
          nietsabilne zdeka wiec czekam i cwicz ei juz chodze normalnie
          • Gość: ANKA Re: Pływam żabką :-)) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.08.04, 14:20
            ćwiczenia w basenie OK - ale Tobie też pozwolono już żabką??!! Ja - 5 miesięcy
            PO i jeszcze niedawno miałam zakaz. Podpytam przy najbliższej kontroli.
            • Gość: Monica Re: Pływam żabką :-)) IP: *.dyn.optonline.net 02.08.04, 15:54
              W zasadzie, to nie pytałam o pozwolenie lekarza. Myslałam, że to raczej kwestia
              tego czy możesz wykonać taki ruch nogą czy nie. Okazało sie,że mogę bez
              problemu więc zaczęłam tak pływać. Jakieś 2 miesiące temu lekarz mówił mi, że
              żabką na początku będzie raczej niemożliwie. Nie pamiętam, ale zdaje się, że
              powiedział mi,że z czasem sama to wyczuję. Dla pewności i żeby nie narobić
              sobie kłopotu zapytam jeszcze raz jak to jest z tą żabą. :-( Czy już można czy
              należy czekać. Aniu daj mi proszę znać o tym co powie Twój lekarz.
              • Gość: Marcin Re: Pływam żabką :-)) IP: *.ld.euro-net.pl 02.08.04, 20:30
                tzn ja akurat nic zwiazanego z zabka nie robie, bo slyszalem ze plywac
                najbezpieczniej jest zaczac 3 miesiace po rekonstrukcji a cwiczonka mam inne
                tzn zginanie , nozyce pionowe, chodzenie na palcach i wspinanie na palce takie
                lekkie przysiady spoko sprawa
              • Gość: ANKA Re: Pływam żabką :-)) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.08.04, 14:37
                OK. Ja długo - po rekonstrukcji troczków - miałam zakaz żabki i
                innych "szpagatów" żeby te naprawione strukturyc nie ponaciągały się.
                • Gość: mia ACL IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 01:57
                  A ja mam za pare dni rekonstrukcje ACL w klinice sportowej w Zorach. Place za
                  to 10 tys PLN i mam nadzieje ze moje odszkodowanie pokryje przynajmniej polowe
                  wydatku na operacje :((((
                • Gość: AGUŚ Re: Pływam żabką :-)) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.04, 08:27
                  nie umiem plywać ale 2 miesiace po artro. już chodze normalnie i nawet wczoraj
                  wsiadłam na rower, przejechałam tylko kilkadziesiat metrów ale jaka to hbyłą
                  frajda!!!! dla mnie najlepsza rehabilitacja to rowerek stacjonarny po krio,
                  czy6li zamrożeniu kolanka, działa świetnie, polecam i pozdrawaiam!!!
                  • Gość: Marcin Re: Moj stan :) IP: *.ld.euro-net.pl 06.08.04, 10:30
                    Jestem 1,5 miesiaca po rekonstrukcji i chodze juz bez kul na nierownych
                    podlozach utykam ale ogolnie jest spoko wreszcie moge pojsc do sklepu i se
                    piwko przyniesc zimne .. noga dalej niestabilna cwicze i rehabilituje sie nadal
                    intensywnie
              • Gość: Ania Re: Pływam żabką :-)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 13:09
                Monico, uważaj, lekarze zabraniali mi przez pierwsze miesiące pływać żabką.
                Chodziło o to, by - cytuję -"nie wykoślawiać przeszczepu". Żabka po roku,
                najbezpieczniej. Póki co, nogi jak do kraula lub - jak ja - do delfina, przy
                okazji dużo lepsze ćwiczenie dla czterogłowych.
                • Gość: Monica Re: Pływam żabką :-)) IP: *.dyn.optonline.net 06.08.04, 20:04
                  Bardzo Wam dziękuję za dobre rady. Biorę sobie je do serca. Chyba się
                  rzeczywiście pośpieszyłam z tą żabką. Na szczęście żabą pływałam tylko 2 razy.
                  Mam więc nadzieję, że nic złego nie zdążyło się zrobić. Wracam więc do kraula :(
                  • Gość: Marcin Re: Pływam żabką :-)) IP: *.ld.euro-net.pl 07.08.04, 12:57
                    Ja tez slyszalem ze zabka jest niewskazane a kraulem mopzna juz parktycznie
                    pomalu 3 miesiace po operacji plywac ale na poczatek najlepiej tak jak do
                    delfinka i z deska miedzy nogami dobry efekt czworoglowy az zpod skory wylazi
                    tak pracuje
                    • Gość: Monica Re: Pływam żabką :-)) IP: *.dyn.optonline.net 07.08.04, 21:53
                      Marcin, łatwo Ci powiedzieć DELFINKIEM.....nie umiem pływać w tym stylu :-(((
                      Pozostanę więc przy kraulu. Ale dzięki za radę.
                      • Gość: Łusia Re: Pływam żabką :-)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 23:09
                        Witam!
                        Niestety muszę ponowić wątek o artroskopii kolana. Otóż takowa mnie czeka i
                        waham się, ponoć to nic nie daje, wręcz odwronie. Jak wygląda z usztywnieniem
                        kolana po operacji i ze znieczuleniem.
                        Proszę, pomóżcie!!!!

                        W razie czego jestem na forum "artroskopia kolana niestety ponownie"
                        • Gość: Marcin Re: Pływam żabką :-)) IP: *.ld.euro-net.pl 08.08.04, 10:09
                          Droga Monico ja sam nie umiem plywac delfinkiem <lol>.... ale rownie dobre jest
                          plywanie na plecach i machanie samymi nogami bez pomocy rak ja jak tak plywalem
                          jak mialem noge wporzo to po 3 taki basenikach to nogi z waty byly wiec tez
                          dobre to jest .. ale ja i tak bede wszystkie style konsultowal z lekarzem.
                          Pozdro :)
                        • Gość: Marcin Re: Artroskopia IP: *.ld.euro-net.pl 08.08.04, 10:15
                          Droga Łusiu artroskopia jest potrzebna zeby dowiedziec co tak naprawde jest z
                          Twoim kolanem (chyba ze uda Cie sie wykonac rezonans magnetyczny) ale i tak
                          slyszalem ze arttro jest nabardziej wiarygodne bo co lekarz sam osobiscie widzi
                          na zywo to zadne zdjecie ani film tak nie pokaze. Co do znieczulenia to ja
                          mialem do wyboru ledzwiowe (kregoslup) lub narkoza wiec wybralem ledzwiowe bo
                          chcialem zoabczyc jak to jest i szczerze mowiac nie podobalo mi sie jakos
                          dziwnie i do teraz cos mi w kregoslupie czasem strzeli ale ogolnie ok.
                          Osobiscie wole narkoze idziesz spac budza i po wszystkim. Ja tez mialem obawy
                          ale dzis to z tego sie smieje z tej calej artroskopii.
                          • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 11:27
                            Marcinie!
                            Tylko że mi stwierdzili bez artroskopii zerwanie łąkotki a blokiem kolana.
                            Założyli w Zakopanem gips na tydzień, w Poznaniu zdjęli i kazali normalnie
                            chodzić. Troszkę się boję, że w jakiś sposób coś mi się dodstkowo stanie, np.
                            zerwę wiązadło itp. Czego unikać-przysiadów, biegania?
                            Co do znieczulenie i całej artroskopii to w ogóle się waham, czy dać się
                            pokroić...
                            Pozdrawiam
                            • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 11:27
                              A tak w ogóle, to miałeś tylko łąkotkę czy coś jeszcze?
                          • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 11:29
                            A tak w ogóle, to iałeś tylko uszkodzoną łąkotkę czy coś jeszcze?
                          • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 11:40
                            No a co z usztywnieniem nogi po operacji?
                            • Gość: ANKA Re: Artroskopia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.08.04, 15:21
                              W chwili obecnej raczej nie praktykuje sie typowego usztywniania, choć czasem
                              jeszcze się to zdarza. Powiem Ci tak - jeśli chodzi tylko o usuwanie łąkotek to
                              małe piwo, jeśli o rekonstrukcję to jest to trochę dłuższy proces dochodzenia
                              do siebie ale i tak warto. Ja jestem już prawie pół roku po rekonstrukcji
                              troczków rzepki. Pozdrawiam.
                              • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 16:03
                                A jakie znieczulenie? Ja nie wiem, co mi jest, chol... boli jak chodze po
                                schodach i jak robie przysiady, czesto mam problemy ze zginaniem i prostowaniem.
                                Czy to moze byc cos wiecej niz lekotka? I czego unikac? Biegac moge?
                                Pozdrawiam
                                • Gość: Marcin Re: Artroskopia IP: *.ld.euro-net.pl 08.08.04, 16:49
                                  Wiec tak ja mialem uszkodzona lekotke przyboczna i zerwane wiezadlo krzyzowe
                                  przednie (ACL) . Uraz mialem w lutym br roku a operacje artroskopie
                                  diagnostyczno-lecznicza 16 marca. A 16 czerwca mialemn rekonstrukcje ACL.
                                  Jezeli wiadomo juz ze masz uszkodzenie lekotki to i tak trzeba je naprawic bo
                                  porobia ci sie zwyrodnienia , bedzie bolec kolano i cos tam strzelac i
                                  przeskakiwac a podczas arttroskopii lekarz wszystko naprawi. Co do usztywnienia
                                  p[o operacji to ja nie mialem nic, zadnych gispow, opasek zero usztywnienia,
                                  ale czasem jeszcze zdarza sie ze w niektorych placowkach stosuja na jakis czas
                                  usztywnienia ale najlepiej jest zeby odrzu cwiczyc miesnie bo szybko zanikaja a
                                  pelnia bardzo wazna role w funkcji kolana. Hmmm teraz artroskopia to juz nie
                                  krojenie to praktycznie zabieg (ma sie tylko 3 dziurki malutkie na kolanie PS
                                  nie wiem czemu ale Wys Maz robia 2 dziurkami tylko i ja mialem tylko 2 a nie 3
                                  jak tu niektorzy). Znieczulenie osobiscie Ci radze jezeli nie ma zadnych
                                  przeciwskazan to narkoze (chyba ze kiedys juz mialas spanie i zle znosisz to
                                  wtedy ledzwiowe, ledzwiowe tez nie jest zle ale ja preferuje spanie). Nie boj
                                  sie artroskopii bo to tylko taka powazna nazwa ;) predzej czy pozniej bedziesz
                                  musiala ja zrobic ale lepiej predzej bo potem juz na naprawe moze byc za pozno.
                                  • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 19:08
                                    A czego mama unikać? Przysiadów, biegania? Bo póki co łękotka wskoczyła na
                                    miejsce, wieć czy jest sens ingerować w kolano?
                                  • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 19:12
                                    I jakie są objawy uszkodzenia ACL? Można ruszać nogą, boli przy przysiadach?
                                  • Gość: Marcin Re: Artroskopia IP: *.ld.euro-net.pl 08.08.04, 22:58
                                    co mozesz robic to najlepiej zapytaj lekarza, uszodzenie ACL objawia sie
                                    przewaznie przednia nietsabilnoscia kolana czyli wyskakiwaniem kolana do przodu
                                    ale jak dokladnie to zbadac i zoabczyc co jest to lekarze potrafia ja niestety
                                    nie wiem jak lekarze tam po swojemu ta noge badaja i wiedza (poprostu polega to
                                    chyba na tym ze ma sie wieksze luzy w kolanie w sotusnku do zdrowego ale nie
                                    wiem do koca )
                                    • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 19:24
                                      Ale skoro miałeś takowe zerwane, to chyba powinieneś wiedzieć? Hm, szkoda, a
                                      mogę biegać i robić przysiady?
                                    • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 19:25
                                      No oczywiście jak go jeszcze nie zerwałąm. A noga mnie dzisiaj bolała, oj,
                                      bolała ;(;(;(
                                      Pzdr
                                      • Gość: Marcin Re: Artroskopia IP: *.ld.euro-net.pl 09.08.04, 21:57
                                        Wiem tyle ze po artroskopii jezeli mialo sie robiona tylko lekotke to mozna
                                        pobiegac sobie po ok 2 miesiacach od operacji tak lekko a potem juz na calego
                                        a przy uszkodzeniu ACL ja nie biegalem ale znam takich co z zerwanym ACL w
                                        pilke grali ale ja nie ryzykowalem kolejnych skrecen Natomiast po rekonstrukcji
                                        ACL mozna uprawiac pelna aktywnosc ruchowa po 6 miesiacach (teoretycznie) a w
                                        praktyce to lekarze mowia ze najbezpieczniej po roku zaczac szalec.

                                        Kurde jestem prawie 2 miesiace po rekonstrukcji ACL a kolano bardzo niestabilne
                                        suwa sie do przodu i na boki (moze za duzo sie juz przygladam) :(
                                        • lasota.a Re: Artroskopia 09.08.04, 22:17
                                          jestem ponad 2 miesiace po artroskopii, lekarz radził ten zabieg bo nikt nie
                                          wiedział co mi jest. zadnych typowych objawów tylko ból. miałam kiedyś wypadek
                                          na rowerze, gips i te sprawy. teraz okazało się, że gdyby nie artroskopia,
                                          mogłabym fza kilkanaście lat wylądawać na wózku inwalidzkim. nikt nie wiedział,
                                          że mam uszkodzoną chrząstkę i starte kości na 2,5 cm. dlatego Łusia radzę Ci
                                          iść na artro, bo ja mogłąm np. robić przysiady a miałam tak uszkodzony staw,
                                          nigdy nie wiadono co oni tam znajdą a im wcześniej tym lepiej!!!
                                          radzę narkoze a nie znieczulenie w kregosłup bo jest bezpieczniejsza i nie
                                          musisz leżeć 12 godzin plackiem. pozdrawiam!
                                          Aguś
                                          ps. może za 2 tygodnie pojadę w góry :)
                                          • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 14:20
                                            Dzięki, no to chyba pójdę, na razie stwierdzono zerwanie łękotki, nie wiem
                                            której, ale strasznie strzelają mi oba kolana, boli jak... przy przysiadach i
                                            chodzeniu po schodach, a dzisiaj to myslałam, że po schodach nie zejdę. O dziwo
                                            boli mnie bardziej przy schodzeniu niż wchodzeniu...
                                            Bywało lepiej...
                                            Pozdrawiam
                                            • Gość: Marcin Re: Artroskopia IP: *.ld.euro-net.pl 10.08.04, 16:40
                                              z tym chodzeniem po schodach to tak jest latwiej wejsc gorzej zejsc (czasem juz
                                              chcialem sie stoczyc po nich :P ) > Zoabczysz zrobia Ci artroskopie i bedziesz
                                              smigac i wogle nie pamietac ze cos mialas wogle z kolanem.
                                        • Gość: ANKA Re: Artroskopia IP: *.aster.pl / 212.76.39.* 09.08.04, 23:05
                                          ja po pół roku tak mam........... :-(((
                                          • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 17:35
                                            Że Ci strzyka?? Ojej, juz się boję... Chłopak, który mi się podoba :D idzie
                                            jutro do szpitala, w czwartek ma operację, jak się zgodzi to go odwiedzę i
                                            wypytam o szczegóły :)
                                            A Ty Aniu miałaś tylko łękotkę?
                                            • Gość: ANKA Re: Artroskopia IP: *.aster.pl / 212.76.39.* 10.08.04, 17:45
                                              jeśli to do mnie to miałam rekonstrukcje troczków rzepki, a nie łąkotki
                                              • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 17:47
                                                Tak, to do Ciebie :) od dawna tu jesteś na forum>? i jak zerwałaś
                                                • Gość: Marcin Re: Artroskopia IP: *.ld.euro-net.pl 10.08.04, 19:38
                                                  Ania napisala ze ma tak samo niestabilne kolano jak ja a jest po pol roku tylko
                                                  ze mielismy troche inne urazy :) Mi przed artrtroskpia tez strzelalo i po
                                                  jeszzce bardziej ale z czasem przestalo teraz po rekonstrukcji ACL znow mi cos
                                                  strzela i przeskakuje ale mysle ze minie za jakis czas. Pozdro ;)
                                                  • Gość: ANKA Re: Artroskopia IP: *.aster.pl / 212.76.39.* 11.08.04, 07:34
                                                    Mi też non-stop strzela :-) nawet to drugie..
                                                • Gość: ANKA Re: Artroskopia IP: *.aster.pl / 212.76.39.* 11.08.04, 07:30
                                                  założyłam to forum...(patrz wyżej) czyli jakieś 5 miesięcy :-) Zerwałam
                                                  troczki, gdy w tamte wakacje wypadła mi rzepka i sama ją na miejsce włożyłam
                                                  Łusiu może poczytaj wątki innych, dużo informacji tam znajdziesz.
                                                  • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 18:48
                                                    Tak, wiem, czytałam. Dziękuję. Jutro moj kolega ma artroskopie. Ja poki co mam
                                                    zerwana lekotke. Czy wtedy usuwa sie calosc czy fragment? A tego strzykania to
                                                    nie nawidzE Boli... :(
                                                    Pozdrawiam
                                                    P.S.nie wiedziałam ze to Ty zalozylas forum :) Mozna spytac ile masz lat i skad
                                                    jestes?
                                                  • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 18:50
                                                    A mi tez grozi zerwanie troczkow? Przy zerwanej lekotce? Mialam tez blokade
                                                    kolana ale sie odblokowalo, teraz roznie z nim bywa.
                                                  • Gość: Marcin Re: Artroskopia IP: *.ld.euro-net.pl 11.08.04, 20:05
                                                    Artroskopia Ci wszystko wyjasni ile lekotki zostanie usunietej i co Ci tak
                                                    naprawde dolega w tym kolanie. Narazie nie ma co spekulowac i snuc domyslow :)

                                                    Trzymaj sie cieplo i nie martw. (kurcze trzeba bedzie zorganizowac nasz zlot
                                                    kulawych <lol>:)
                                                  • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 21:44
                                                    Ten zlot to niezły pomysł!!! :D
                                                    Powiedzcie mi jeszcze czy przy zerwanym więzadle mogliście ruszać nóżką
                                                    kochaną?;) Noie wiem czy już o to nie pytałam, cóż... skleroza nie boli, ale
                                                    przeszkadza :)
                                                    Pzdr
                                                  • Gość: Marcin Re: Artroskopia IP: *.ld.euro-net.pl 12.08.04, 10:42
                                                    Ja jak juz po arttroskopi wiedzialem ze mam zerwane wiezadlo to sobie na
                                                    rowerze smigalem, plywalem, chodzilem po pijaku i nic nie bylo tylko nie
                                                    biegalem no i nie szalalem bo przy jakims wiekszym skrecie bym znowu srkecil
                                                    kolano. Noga do konca sie zginala bez problemu tzn. troche bolalo.
                                                  • Gość: Marcin Re: Niespodzianka !!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 13.08.04, 12:30
                                                    Nie mialem co robic wiec przepisalem na kompa rozpiske co mozna kiedy robic po
                                                    rekonstrukcji ACL. Zastanawia mnie tylko fakt ze juz po 9 tygodniach mozna
                                                    pomnalu truchtac (w praktyce kazdy dmucha na ziimne i po roku szaleje) :)


                                                    REHABILITACJA CHORYCH PO ARTROSKOPOWEJ REKONSTRUKCJI WIĘZADŁA KRZYŻOWEGO
                                                    PRZEDNIEGO PRZY UŻYCIU PASMA CENTRALNEGO WIĘZADŁA RZEPKI.



                                                    Planowane leczenie operacyjne przed rekonstrukcja więzadła krzyżowego
                                                    przedniego wymaga specjalistycznej rehabilitacji mającej na celu odtworzenie
                                                    siły mięśni w obrębie stawu kolanowego. Przyjmuje się zasadę, że chory
                                                    poddawany jest zabiegowi operacyjnemu dopiero wtedy gdy siła mięśniowa
                                                    prostowników, zginaczy i mięśni rotujących kolano wynosi przynajmniej 70 % w
                                                    porównaniu do kończyny nieuszkodzonej. Stosuje się kombinację ćwiczeń
                                                    izotonicznych, izometrycznych i izokinetycznych, które nie nasilają wtórnych
                                                    zmian na powierzchniach chrzęstnych.
                                                    Zabieg operacyjny rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego wykonuję
                                                    się z autogennego przeszczepu więzadła właściwego rzepki. Czynności operacyjne
                                                    wykonuję się pod kontrolą obrazu z artroskopu by ograniczyć rozległość
                                                    operacyjnego dostępu, zmniejszyć pooperacyjny ból i wcześnie rozpocząć aktywne
                                                    usprawnianie. Operacja jest związana z wystąpieniem krwiaka śródstawowego i
                                                    obrzękiem przedniej części kolana. Krwiak usuwany jest przez drenaż śród- i
                                                    około stawowy.
                                                    Prawidłowa rehabilitacja po rekonstrukcji ACL decyduje o końcowym
                                                    wyniku leczenia. Szczegółowy program rehabilitacyjny przedstawia się
                                                    następująco:

                                                    1 dzień:
                                                    Najwcześniej jak to możliwe rozpoczynamy ćwiczenia przeciwzakrzepowe
                                                    oraz napinanie mięśnia czworogłowego uda. Stosuje się co 1 – 2 godziny po 20
                                                    ruchów stopą i 10 ćwiczeń izometrycznych (czas napięcia mięśnia czworogłowego 5
                                                    sekund, czas przerwy 10 sekund).
                                                    Wprowadzamy chłodzenie stawu kolanowego co 1 godzinę przez 15 minut w
                                                    warunkach trzyłóżkowych okładem „cold pack”.

                                                    2 dzień:
                                                    • Chłodzenie kolana okładem co 2 godziny
                                                    • Wprowadzamy zabieg krioterapii
                                                    • Utrzymujemy ćwiczenia przeciwzakrzepowe po 20 ruchów stopą
                                                    • Ćwiczenia izometryczne mięśnia czworogłowego uda po 10 co 1 godz.
                                                    • Mobilizacja drenu Redona poprzez unoszenie kończyny z napięciem mięśnia
                                                    czworogłowego po 5 powtórzeń co 2 – 3 godz.


                                                    3 – 14 dzień:
                                                    Po usunięciu drenów Redona pacjentom zaleca się odpoczynek od 1 do 2
                                                    godz.
                                                    • Chłodzenie kolana okładem żelowym po każdej serii ćwiczeń
                                                    • Krioterapia
                                                    • Elektrostymulacja głowy przyśrodkowej mięśnia czworogłowego uda w
                                                    wyproście
                                                    • Ćwiczenia bierne rozciągania zginaczy kolana
                                                    • Ćwiczenia autoredresyjne rozciągania zginaczy kolana w siadzie prostym
                                                    i rozkrocznym po 10 powtórzeń w serii
                                                    • Ćwiczenia izometryczne mięśnia czworogłowego po 20 powtórzeń w serii
                                                    • Ćwiczenia czynne wolne głowy przyśrodkowej mięśnia czworogłowego po 10
                                                    powtórzeń w serii
                                                    • Ćwiczenia czynno – bierne kolana (0 – 45 stopni) w pozycji leżącej w
                                                    zamkniętych łańcuchach kinematycznych
                                                    • Ćwiczenia czynne wolne poprzez unoszenie kończyny z napięciem mięśnia
                                                    czworogłowego uda
                                                    • Ćwiczenia czynne wolne kolana w siadzie z podudziem poza leżanką i
                                                    asekuracja nogą zdrową ( 0 – 45 stopni)
                                                    • Bierna mobilizacja rzepki
                                                    • Nauka chodzenia o kulach z obciążaniem nogi w pełnym wyproście do
                                                    granicy bólu (kontakt pięty z podłożem – przetoczenie na śródstopie – palce)
                                                    • Nauka chodzenia po schodach z częściowym obciążaniem operowanej
                                                    kończyny (wchodzenie po schodach: noga zdrowa – dostawienie kuli razem z nogą
                                                    operowaną; schodzenie ze schodów: kule razem z nogą operowaną – dostawienie
                                                    nogi zdrowej)

                                                    2- 4 tydzień
                                                    • Kontynuacja zabiegów fizykoterapeutycznych 3 – 4 razy tygodniowo
                                                    • Zwiększamy ilość powtórzeń ćwiczeń czynnych wolnych i autoredresyjnych
                                                    do 15 w serii
                                                    • Ćwiczenia czynno – bierne kolana (0 – 60 stopni)
                                                    • Ćwiczenia czynne wolne kolana w siadzie z podudziem poza leżanką i
                                                    asekuracja nogą zdrową (0 – 60 stopni)

                                                    5 – 6 tydzień
                                                    • Kontynuacja zabiegów fizykoterapeutycznych 3 – 4 razy tygodniowo
                                                    (kontrola mięśni i wysięku)
                                                    • Ćwiczenia czynno – bierne kolana (0 – 90 stopni)
                                                    • Ćwiczenia czynne wolne kolana (0 – 90 stopni)
                                                    • Odstawiamy jedną kulę i uczymy prawidłowego chodu (kula po stronie nogi
                                                    operowanej)
                                                    • Ćwiczenia priorecepcji na ruchomym podłożu
                                                    • Ćwiczenia na rowerze treningowym początkowo z wysoko ustawionym
                                                    siodełkiem, następnie stopniowo je obniżając
                                                    • Ćwiczenia oporowe prostowników stawu kolanowego z taśmą w pozycji
                                                    trójzgięcia w kierunku wyprostu
                                                    • Ćwiczenia oporowe mięśni kulszowo – goleniowych w zamkniętych
                                                    łańcuchach kinematycznych oraz na fotelu do ćwiczeń oporowych

                                                    7 – 9 tydzień
                                                    Badanie stabilności kolana i zakresu ruchów. Instrumentalna ocena siły
                                                    mięśni zginaczy, prostowników i rotatorów goleni. Średnio w tym okresie chory
                                                    ma około 65 % siły mięśni stabilizatorów kolana w stosunku do kończyny
                                                    nieuszkodzonej. Wyniki badania decydują o dalszym postępowaniu, które w
                                                    większości przypadków chorych sprowadza się do:
                                                    • Zwiększamy zakres zgięcia stawu kolanowego początkowo do 120 stopni a w
                                                    9 – tym tygodniu do 130 stopni
                                                    • Zwiększamy ilość ćwiczeń siłowych mięśni prostowników i mięśni zginaczy
                                                    stawu kolanowego w zamkniętych łańcuchach kinematycznych oraz mięśni przedziału
                                                    bocznego i przyśrodkowego kolana
                                                    • Nauka wchodzenia po schodach krokiem naprzemienny
                                                    • Nauka truchtania

                                                    10 – 12 tydzień
                                                    • Nauka schodzenia ze schodów krokiem naprzemiennym
                                                    • Przygotowanie do biegania
                                                    • Pływanie z deską między nogami a następnie crawlem

                                                    13 – 16 tydzień
                                                    Najczęściej zakres ruchów jest zbliżony do prawidłowego a siła mięśni
                                                    ponad 70 %.
                                                    • Balansowanie na jednej nodze
                                                    • Skoki na skakance
                                                    • Skoki, zeskoki, wypady
                                                    • Skipp w miejscu

                                                    4 – 6 miesiąc
                                                    • Zabiegi fizykoterapeutyczne, jeśli jest taka potrzeba
                                                    • Pełna aktywność ruchowa
                                                    • Jazda na rowerze z pełnym oporem
                                                    • Bieganie po równym podłożu
                                                    • Ćwiczenia poprawiające czucie głębokie




                                                  • Gość: ANKA Re: Niespodzianka !!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.04, 11:00
                                                    aleś mnie załamał..z tym bieganiem. Chodze normalnie, ale jak próbuję biegać to
                                                    nadal wyglądam jak jednostronny paraliż...
                                                  • Gość: Marcin Re: Niespodzianka !!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 14.08.04, 19:58
                                                    nom najgorsze to sie przelamac ;/
                                                  • Gość: ANKA Re: Niespodzianka !!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.08.04, 17:06
                                                    nom, a ja jutro na kontrol idę...
                                                  • Gość: Marcin Re: Niespodzianka !!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 15.08.04, 20:40
                                                    trzymam kciuki.. ja na kontrol we czwartek jade
                                                  • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 16:13
                                                    Hm, czyli jeszcze z zerwanym więzadłem chodziłeś bez gipsu i "szalałeś"?? I
                                                    mogłeś zginać nogę itp? Bo ja mam ponoć błędną diagnozę... Nie można mieć
                                                    zerwanej łękotki, tylko więzadła...
                                                    Ja na tydzień znikam, może jeszcze uda mi się wskoczyć, jutro o 6.00 wybywam.
                                                    Pozdrawiam i wpadnę jak wrócę (22-23)!!!!
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: Marcin Re: Artroskopia IP: *.ld.euro-net.pl 13.08.04, 16:15
                                                    ja od lutego kiedy mialem wypadek nie widzialem gipsu na oczy.. takich spraw
                                                    nie bierze sie w gisp juz teraz da sie normalnie zyc z zerwanym acl

                                                    trzymam kciuki za Ciebie i nie dygaj bedzie dobrze .. ;)
                                                  • Gość: Łusia Re: Artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 18:13
                                                    Dzięki :)
                                                    To może ja też mam zerwane??? Ojej... No cóż, odezwę się jak wrócę, życzę
                                                    wszystkim zdrówka i miłych wakacji!!! Przynajmniej tego, co zostało...
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: ANKA Re: Artroskopia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.04, 10:57
                                                    Łusiu!weź na wstrzymanie, słuchaj uważnie lekarzy, diagnoz i ich dopytuj o
                                                    takie szczegóły. Nie jestem lekarzem, nie znam wyników Twoich badań i nie wiem
                                                    czy oprócz łąkotek masz i troczki naruszone.
                                                  • Gość: aguś niespodziewanka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 22:27
                                                    cześć! muszę podzielić się z wami czymś fajnym. 9 tygodni po artro wsiadłam na
                                                    rower, prawdziwy a nie stacjonarny, i przejechałam 10 km. jestem szczęśliwa! a
                                                    w dodatku nic nie boli, jeszcze- zobaczymy co będzie rano. trzymajcie kciuki i
                                                    ruszajcie się bo warto. ppozdrawiam!!
                                                  • Gość: Ona Artro :-( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.04, 11:46
                                                    NIe wierze w to zeby po artropskopii kolano w 100% bylo sprawne, ja mailam
                                                    operacje pare lat temu, mialam popekana rzepke, lakotke i naderwane wiezadlo
                                                    krzyzowe przednie.Minelo pare lat, kolano boli, zakazano mi grac w siatkowke,
                                                    koszykowke, jezdzic na nartach lyzwach itp, jesli nie che miec kolejej operacji
                                                    z przeszczepem. B. duzo jezdze na rowerze, wiec mam bardzo silne nogi, ale co z
                                                    tego zmiana pogody boli, duzo chodzenia boli, zle postawienie nogi, przeskakuje
                                                    i powstaje blokada i czase puchnie i zbiera sie woda... Gerelanie do chrzanu.
                                                    Moja znajoma maila artro na wiosne niby wszystko blo OK, dbala o siebie,
                                                    cwiczyla itp. minelo 6 mis. i boli, strzela czasem blokuje sie. Raz zepsute
                                                    kolano juz nie bedzie w pelni sprawne nigdy zreszta tak jak lokiec.
                                                  • Gość: ANKA Re: Artro :-( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.08.04, 12:44
                                                    hmm.. coś czuję, że co niektórych nie podniosła na duchu Twoja wiadomość. Ja
                                                    też jestem pół roku po artro, ale pamiętaj, że każde kolano regeneruje się
                                                    inaczej, a kządy przypadek jest indywidualny. Ja - jak wcześniej wspomniałam
                                                    pół roku po artroskopowej rekonstrukcji troczków rzepki nadal odczuwam kolano,
                                                    ostatnio bardziej niż zwykle boli, ale z każdym tygodniem, miesiącem jest
                                                    lepiej. Pozdrawiam
    • Gość: ANKA kontrola po pół roku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.08.04, 12:50
      Witam wszystkich! Tak jak obiecałam melduję się tuż po kontrolnej wizycie. Za
      dokładnie 8 dni minie mi pół roku od artro. Dziś pan doktor powiedział, że jest
      całkiem dobrze, kolano chodzi fajnie. Na moje narzekanie że nadal nie umiem
      biegać, a jeśli już to wyglądam jak paraliż kazał powoli, stopniowo zacząć
      biegać i ruszać się cały czas. Kolanko musi na nowo nauczyć się wielu nowych
      rzeczy , w tym np biegania itd.. Na pytanie a propos pływania żabką stwierdził,
      że żabka dla nikogo nie jest wskazana, nawet dla zdrowego człowieka, bo to
      nienaturalny ruch. Ale podobno niewyczynowe, spokojne pływanie żabką 2 razy w
      tyg. po 40 minut ma mi nie zaszkodzić :-))) No i to chyba na tyle.. pozdrawiam
      wszystkie kolanka!
      • Gość: obawa Re: kontrola po pół roku IP: *.eltur.com.pl 16.08.04, 14:58
        chciałam zapytać, w nadziei ze znajde w tresci odpwoiedz na pytanie
        przeczytałam wszytskie (a raczej wiekszosć) postow, i jej niestety nie
        znalazłam..
        nie wiem co mi jest, lekarz (chociaz chirurg to był) stwierdził po badaniu
        (jakies naciaganie nogi i uginanie, w tym czasie lezałam na lezance) ze nie mam
        uszkodzoenej lekotki ani rzepki. a bol spowodowany jest prawdopodobnym
        naderwaniem wiazadla.. a bolało po wyprawie w góry.. a plecak mialam wyjatkowo
        lekki!! prawie pusty był, tylko ze trasa dosyc długa i zejscie długie.. pod
        koniec trasy przystawałam co jakies 10 metrów zeby dac odpoczac nodze... czego
        konsekwencja było to ze osczedzajac jedna nadwyrezałam jednoczesnie druga...
        ale to jeszcze nie był koniec katorgi.. jazda autobusem: jedna pozycja dla
        nogi - nawet wczesniej w autobusie była meczaca -mam 180 cm wzrostu, a po
        przemeczeniu kolan to byla potwornosc.. jak wtawałam z siedzenia to jak
        paralityk, z jednej nogi przerzucajac ciezar ciala na druga zeby choc przez
        chwile nie bolalo. jak juz dojechalam do domu to najpierw spalam prawie dobe
        (chwala ze mialam zapas 1 dnia urlopowego po wczesniejszym z gor powrocie) a
        potem nie moglam chodzic po schodach, przy czym bardziej bolala mnie prawa
        noga..
        no i wlasnie jak juz moglam sie troche poruszac poszlam do pana chirurga..
        stwierdzil ze to pewnie naderwanie wiazadla w prawym kolanie (lewe zlekcewazyl
        gdy powiedzialam ze mniej bolalo - ale jezeli cos mam uszkodzone to jak mogl
        porównywac chory staw z chorym??) i jeszcze kazał mi opaske ochronna nosic z
        obwazankiem na kolanku. po miesiacu juz chodziłam normalnie po schodach ale
        ostroznie... jakis czas potem bylam na basenie i nie moge pływac zabka... boli
        jak.. przy kazdym ruchu noga...
        nie chcie mi sie w to wierzyc, ze to tylko wiazadło naderwane, a ostatnio po
        prostu zaczynam sie bac isc do specjalisty.. nogi, a szczególnie prawe kolano
        zaczyna mnie coraz czesciej bolec. nie wiem czy to juz nie rodzaj jakiejs
        fobii, boje sie na ta noga mocniej stanac.... zaczynam czuć jak mi się staw
        jakos nienaturalnie przestawia w momencie gdy np po schodachw chodze po dwa
        stopnie naraz... albo probuje sie obrocic nie zmieniajac ustawienia stopy... i
        to strzelanie i trzeszczenie jest nie do zniesienia juz... jakbym miala zaraz
        sie w prochno obrocic...

        czy wie ktos co to moze byc...
        chciałabym byc psychicznie nastawione na to co mi specjalista powie, chociaz
        ogólnie...
        • Gość: ANKA Re: kontrola po pół roku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.08.04, 16:45
          po 1e nie stresuj się aż tak. Wiem doskonale, z autopsji, że to żadna
          przyjemność i same zmartwienia z tymi nogami ale po wizycie u DOBREGO
          specjalisty, prawidłowej diagnozie i leczeniu da się żyć. Przede wszystkim udaj
          się do fachowca (ewentualnie napisz w jakim mieście by Ci pasoiwał-forumowicze
          na pewno podsuną Ci kogoś dobrego). Z tego co piszesz, chyba faktycznie masz
          uszkodzone więzadła, ale może tak jak ja - troczki. Najlepiej zrób na własną
          rękę usg kolana, a może i obydwu. Tam będzie wszystko opisane i z tym idź do
          ortopedy-traumatologa. Na podstawie tego badania będzie już wiedziała nieco
          więcej na temat kolan (-a). Niestety - moja przygoda z kolanem też zaczęła się
          w wakacje..Takie życie. Głowa do góry.
          • Gość: Marcin Re: kontrola po pół roku IP: *.ld.euro-net.pl 16.08.04, 17:14
            musisz poprstu znalezc dobrego specjaliste bo wyglada na to ze trafilas
            na "konowala" (tak jak ja na poczatku ktory twierdzilz e sie nic nei stalo a
            potem jakos 2 operacje trzeba bylo). Jezeli nie wiesz kto w twoich regionach
            jest dobry od kolan to popytaj sie znajomych lub napisz tu skad jestes moze
            ktos pomoze i doradzi.
            • Gość: obawa Re: kontrola po pół roku IP: *.eltur.com.pl 17.08.04, 07:59
              dzięki za odpowiedzi :).. nie uspokoiło mnie to oczywiście, ale jakoś
              faktycznie mniej nerwowo mi teraz na duchu... a ja jeszcze nie wszystko
              powiedziałam.. do głupoty nie zawsze miło się przyznawać ..ten uraz
              (szczególnie prawe kolano, lewe nadeszło z biegiem czasu) zaczął się kilka lat
              temu a nie w tym roku... kilka lat temu (jakieś 6 lat) tzn. wtedy gdy na
              studiach miałam jazdę konna, no i raz źle z siodła zeskoczyłam, kolano zabolało
              niewyobrażalnie ale gorzej zrobiło się potem, jak już do domu dojechałam
              utykając.. jakoś się zablokowało i nie potrafię nawet określić momentu kiedy,
              następna rzecz jaką pamiętam to prostowanie pomalutku nogi na siłę ... głupota
              rzecz jasna, trzeba było do lekarza iść a nie rozmawiać z koleżanka która u
              niego była z podobna historia.. to nic przyjemnego na drugim czy trzecim roku
              studiów usłyszeć słowo operacja, grzebanie w kolanie, a jakby spieprzyli???. od
              tamtej pory każda jazda konna bardziej wyczerpująca odbijała się na kolanach -
              stopniowo przestałam jeździć konno - ze strachu przed kalectwem (ta cholerna
              wizja operacji i wózka jakby się nie udało i całkowity brak znajomości żeby
              znać kogoś kompetentnego) i sporo mnie to wyrzeczenie kosztowało ale nie
              potrafiłam sobie nigdy odmówić gór.. tylko, że przed każdym wyjazdem musiałam
              zaopatrzyć się w świeże bandaże (potem z postępem w opaski na kolana) oraz żele
              przeciwbólowe, rozgrzewające i inne cuda. Dopiero teraz - po przeczytaniu tych
              wszystkich postów widzę że sama załatwiałam sobie kolana na raty... przez kilka
              lat, aż dziw ze dopiero teraz mi padają przy normalnym chodzeniu, o ile ono
              normalne.. ja zazwyczaj bardzo szybko chodzę (180 cm, raczej szczupła jestem -
              i może też dlatego kolana nie były wczesniej tak uciążliwe - wysiadały dopiero
              pod większym obciązeniem, np. na trasie w górach z plecakiem ok 15-19 kg) poza
              tym często zbiegam -wbiegam po schodach zeskakuje z nich, do tego pływanie,
              rower..
              a rozpisałam się żeby wyjaśnić ze ten mój uraz nie jest świeży ..
              ANKA, Marcin mam nadzieję, że napiszecie mi, że nadal jest szansa... ze cos
              się da jeszcze z tym zrobić?
              co do lekarzy to najbliżej mam do Wrocławia (jeśli chodzi o duże miasta) a
              tutaj (160 km od wrocka) nie dam się za nic pokroić...stado rzeźników
              a we Wrocławiu i tak nikogo nie znam...
              słyszałam za to o gościu który w moim miasteczku jest super fizykoterapeuta..
              jakieś naciąganie, masaże i inne cuda, póki co chce się wybrać i zobaczyć co on
              powie, może kogoś zna..
              a co do operacji, jak się domyślacie ja już pracuje i wybieram się na dalszą
              naukę stąd pytanie: jak długo trwa pierwszy etap po operacji? kiedy staje się
              na nogach na tyle żeby samemu sobie poradzić i dotrzeć tam gdzie się chce
              (łącznie z poruszaniem się w środkach lokomocji), bez łez, bólu i bez
              odpoczywania co 15 minut? czy też jedyną możliwością komunikacji ze światem
              pozostaje samochód?
              z góry dziękuje za pomoc
              A.
              • Gość: Marcin Re: Bez obaw;) IP: *.ld.euro-net.pl 17.08.04, 09:51
                z tym fizykoterapeuta to dobry pomysl napewno kogos poleci. Twoje urazy kolana
                jak to nazwalas na raty to mysle ze porobily Ci sie juz jakies zwyrodnienia na
                skutek malych mikrourazow lub tak jak napisalas raz sobie ostro krzywo
                zeskoczylas byc moze wtedy cos sie zrabalo w kolanku ale potem jakos
                rozchodzilas ta noge i dalo sie zyc ale niestety wszystkie urazy i tak po
                jakims czasie wychodza i u Ciebie chyba wlasnie wyszly, dlatego jednak musisz
                znalezc jakiegos specjaliste i pojsc do niego. Co do operacji i z dochodzeniem
                po niej do siebie to kwestia indywidualna kazdego pacjenta, ja po artroskopii
                po 2 tyg juz chodzilem bez kul topornie troche szlo na poaczatku ale po
                miesiacu juz na rowerze smigalem, plywalem, po schodach bez problemu, autobusy
                tez problemow nie stwarzaly tylko tyle ze nie biegalem i skakalem. Natomiast po
                drugiej operacji miesiac przy kuli a potem przy jdenej 2 tyg i jak juz sie jest
                przy jednej kuli to mozna zyc :), do autbusu da sie wsiasc ludzie miejsce
                ustapia. Ale ogolnie kazdy moze robic rozne zeczy w innym czasie bo u kazdego
                co innego jest robione. Na poczatek poszukaj dobrego lekarza i pojdz do niego
                zoabczymy co Ci zaproponuje.
                • Gość: obawa taka duża a się boi :) IP: *.eltur.com.pl 17.08.04, 10:04
                  ... cholera boje się, teraz przynajmniej mam jeszcze nadzieję i nawet jeśli
                  ograniczoną to jakąś tam sprawność... nie wiem nawet co bardziej mnie
                  przeraża.. czy wizja niesprawności czy zależności od innych ludzi... zawsze
                  starałam sie być samowystarczalna... niełatwo się pogodzić z zależnością i
                  jeszcze w takim stopniu jak na łóżku unieruchomiona będzie..
                  coś czuję że poza ortopedą-traumatologiem przydałby mi się dobry
                  psychoterapeuta... :)
                  o 11 ide do lekarza :) aby omówić kwestie fizykoterapii,
                  do szpitala mnie jeszcze nie wiozą.. więc może dzięki wsparciu :) grupy
                  wsparcia nie spękam tak jak pare lat temu


                  myśl jest bardzo szybka.. dotarło do mnie - to zależność od ludzi mnie
                  najbardziej przeraża
                  chciałabym już wiedzieć co mi w nogach siedzi:)
                  dzieki za pomoc :) i rady
                  • Gość: Marcin Re: taka duża a się boi :) IP: *.ld.euro-net.pl 17.08.04, 13:01
                    spoko spoko ja tez po wypadku o kulach chodzilem i nie dalem rady stanac a
                    teraz juz doczekac sie nie moge kiedy sobie pobiegam i poplywam, rower i te
                    sprawy eheh :) Nie martw sie jestem pewien ze zrobimy zjazd kolan i okrazymy
                    Polske na rowerach ;)
                    • Gość: oczy Strachu Re: taka duża a się boi :) IP: *.eltur.com.pl 17.08.04, 14:12
                      mam czas na przystosowanie się mojej psyche do sytuacji.. :)
                      od lekarza dostałam: skierowanie na badania krwi (jakies cuda: ASO, czynniki
                      reumatoidalne, keratynina?? CRP? żelazo i jeszcze coś nieprzeczytywalne);
                      skierowanie na prześwietlenie obu kolan; recepte na tabletki; i wspaniałe
                      skierowanie do ortopedy razem z nazwiskiem najlepszego w okolicy lekarza :)
                      zadzwoniłam od razu a że nasza służba zdrowia kwitnie to zarejestrowałam sie na
                      7.09 :)
                      dostałam też odrobine nadziei że może, skoro mam kolanka niezdeformowane
                      jeszcze to nie jest tak tragicznie i kto wie? może sama farmakologia wystarczy
                      tak więc z tą nadzieją (podszytą strachem że ortopeda dotknie nóżek i nadzieja
                      jak bańka mydlana pęknie) będę trwała do wrześniowego, wtorkowego poranka
                      a zjazd "Tych Co Się Wywinęli" można zrobić :)
                      a z nogami musi być dobrze, młoda jeszcze jestem, nie? i ze sportem miałam od
                      małego do czynienia a to chyba ułatwi sprawę?
                      Z Nadzieją w Nowe Jutro :)
                      pozdrawiam
                      A.
                      • Gość: Marcin Re: taka duża a się boi :) IP: *.ld.euro-net.pl 17.08.04, 14:34
                        jezeli chcesz byc przyjeta odraz to przyjedz do Wyskiego Mazowieckiego na
                        ortopedie tylko ze to bedzie "kosztowac" ale jak ty jestes z okolic wroclawia
                        to raczej ci sie nie oplaca gonic na drugi koniec polski
                      • Gość: Ola Re: taka duża a się boi :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 01:03
                        musze przyznac ze masz szczescie ze tak szybko bedziesz miala wizyte gdyz norma
                        to 2-3 miesiace czekania.jezeli chcesz byc od razu przyjeta wez skierowanie do
                        szpitala na oddzial ortopedyczny zapewniam ciebie ze bedziesz przyjeta od razu
                        a to nie zawsze konczy sie pozostaniem na kilka dni. U mnie skonczylo sie to
                        tym ze lekarz powiedzial mi ze nie wie co mi dolega, bo jest za mlody i nie ma
                        praktyki poczekalam miesiac az do dzis a w sumie wczoraj. Ale moze powiem
                        najpierw co mi dolega, 5 lat temu na wf cos mi przeskoczylo w kolanie, bol nie
                        przechodzil przez pare dni wiec zdecydowalam sie na wizyte u lekarza skonczylo
                        sie to fizykoterapia przez 2tyg i koniec wg lekarza nie powinno mnie juz nic
                        bolec (a nie mialam nawet zrobionego zdjecia) i tak żylam w niewiedzy. Bolalo
                        czasem mocniej czasem mniej kazda wizyta u lekarza konczyla sie przepisaniem
                        tabletek czy masci przeciwbolowych. Po 2latach od kontuzji mialam zrobione
                        zdjecie ale uslyszalam ze wyglada na to ze wszystko jest dobrze i znowu
                        fizykoterapia i splawienie pacjeta. Tak bylam odsylana przez 5 lat, czulam sie
                        jakby nikt do okola nie wierzyl mi ze cos mnie boli. I w tym roku zdecydowalam
                        się znowu pójść do lekarza (często chodziłam do innego mając nadzieje, że może
                        ten akurat coś z tym zrobi) i chyba tym razem miala małe szczeście w
                        nieszczęściu. Dowiedziłam się ze mam skręcony staw kolanowy i jedynym wyjsciem
                        w tym przypadku jest artroskopia, gdybym wczesniej miała diagnoze co mi dolega
                        być może bym nie musiała jej przechodzić. A moje szczęściej w tym wszystkim to
                        takie, że nie musze czekać pare miesiecy tylko wizyte mam wyznaczoną na
                        czwartek. Nie wiem jak to będzie jestem w miarę młodą osobą(20lat), musze
                        przyznać ze trochę się boje. Boję sie bólu że mimo znieczulenia miejscowego to
                        bede to czuła:(. Cghciałabym aby był już czwartek wieczór i abym była już po
                        wszystkim.
                        Mam nadzieje,że trafisz do normalnego lekarza który ciebie nie spławi tylko sie
                        tobą zajmie i u ciebie bedzie juz tylko lepiej. Będę trzymała kciuki. Trzymaj
                        się ciepło.
                        Pozdrowienia dla wszystkich
                        • Gość: Marcin Re: taka duża a się boi :) IP: *.ld.euro-net.pl 18.08.04, 10:05
                          artroskopia to male piwko i malo co boli..... jezeli boisz sie znieczulenia to
                          popros o narkoze u mnie z tym problemu nie bylo podczas 2 operacji.. bo w
                          pierwszej operacji mialem kregoslupowe znieczulenei i takie sobie jhest nie
                          boli ale paraliz smieszny
                          • mala-mi3 Re: taka duża a się boi :) 18.08.04, 10:28
                            tak sie zastanawiam.. czytałam o ćwiczeniach które pomagają w przypadku
                            artroskopii, możesz powiedzieć co moge robić? nie wiem jeszcze czy to mnie
                            spotka, ale przezorny zawsze ubezpieczony, a jak porobie badania to może się
                            okazać ze na mnie wypadnie. nogi mam generalnie silne ale kolana od lat juz
                            oszczedzac sie staralam.. no a przy wiazadlach z tego co czytalam rehabilitacja
                            trudniejsza i dluzsza
                            i czy sa cwiczenia, albo sporty ktorych nie powinno się albo nie wolno uprawiac?
                            to ze mi plywanie żabka szkodzi juz sama wiem - potworny bol mnie juz spotkal,
                            ale moze cos jeszcze? co akurat nie boli a szkodzi?
                            • Gość: Agnieszka Re: taka duża a się boi :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 13:49
                              ojjoj jak mnie dawno juz tu nie bylo, ale widze ze forumowicze nie traca czasu
                              i pisza nowe posty:) nie wiem czy wiecie, ale jestesmy na 1. miejscu pod
                              wzgledem liczby wypowiedzi:) mysle ze z tym zlotem to calkiem dobry pomysl,
                              poogladalibysmy sobie te nasze krzywe nogi;) ale trzeba bedzie zrobic to jak
                              najszybciej, jeszcze w czasie wakacji, chociaz wiem, ze nie wszyscy tutaj maja
                              2 miesiace wakacji... Proponuje zebrac sie w Bydgoszczy :D:D:D Wlasnie
                              obliczylam, ze od czasu mojej operacji (lakotka) minelo juz ponad 2 miesiace(!)
                              WOW!!! Nawet nie wiem kiedy to zlecialo! Przede mna jeszcze wymiana wiezadla,
                              zrobie to pewnie dopiero na poczatku nowego roku. Ale musze stwierdzic ze
                              ostatni zabieg bardzo mi pomogl, kolano nie lata juz na boki!! Oczywiscie
                              ucieka czasami do przodu, ale to wina wiezadla, a raczej jego braku:)
                              Pozdrawiam wszystkich, zycze ladniej pogody i pomyslcie o tym zlocie. Moim
                              skromnym zdaniem to swiena sprawa...
                              • Gość: Agnieszka Re: taka duża a się boi :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 13:51
                                ups poprawka, od czasu operacji minelo ponad 3 miesiace:) jeszcze lepiej:P
                              • Gość: Marcin Re: taka duża a się boi :) IP: *.ld.euro-net.pl 18.08.04, 16:23
                                a mi kolano lata dalej na boki hehe ale ja mysle ze juz tak mi zostanie i
                                mialem mocno uszkodzona lekotke przyboczna.. a po rekonstrukcji ACL kolanko do
                                przodu nie ucieklo ani raz .... owszem w sotusnku do zdrowego troche sie
                                przesuwa w przod ale mysle ze to kwestia czasu i odbudowy miesni
                                stabilizujacych kolano.... zlot to dobra sprawa ale ja mysle ze trzeba by bylo
                                go zrobic w nowym roku .. niech kazdy pozegna ten ciezki rok i zapomni ... no i
                                za wiecej czasu bedziemy mogli cos popic :D
                                • lasota.a Re: taka duża a się boi :) 20.08.04, 20:21
                                  czytam list naszej nowej forowiczki i widzę że to dokkladnie moja historia. nie
                                  bójcie sie artro bo po niej przynajmniej wiecie na czym stoicie, dosłownie:) .
                                  ja mialam artro 4 czerwca a już od tygodnia jeżdze na rowerze i prawie nie
                                  czuję bólu gdy wnosze go na 2 ppietro po koślawych schdach. przed artro nie
                                  bylo to możliwe, mialam popekanne i starte kości, które bez przerwy uszkadzały
                                  chrząstkę i cały staw. powodem było lekkie skrecenie po upadku z roweru ...
                                  siedem lat temu. nie bójcie sie artro bo troszkę boli i na początku nie można
                                  biegać ale warto bo po jakimś czasie są efekty.
                                  Aguś
                                  ps. jestem z wrocławia, mam tu niezlego lekarza, nazywa sie Jacek Porycki i ma
                                  gabinet w przychodni na Nowym Dworze i pracuje w szpitalu kolejowym na ul.
                                  wiśniowej. on mnie operował i chyba mu sie udało
                                  pss. zlot proponuje we wrocławiu :)
                        • Gość: liderek Re: taka duża a się boi :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 22:19
                          piszesz, że przez pięć lat Ci nie uwierzyli no...mi przez 16, tyle że moje
                          kolana mają wadliwą budowę i rzepka ściera się o zewnętrzną stronę kości. od 7
                          lat w każde wakacje miałam przygody <skręcenie, zablokowanie stawu itp> i nic
                          nie zauwarzyli!! w końcu przewróciłam się w szkole< w grudniu> okazało się przy
                          okazji, że kiedyś zerwałam troczki. więc wszystkie badania i ... wizyta 25
                          sierpnia. życze szybszych terminów
                          • Gość: Ola Re: taka duża a się boi :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 19:02
                            mialam wczoraj artroskopie faktycznie znieczulenie od pasa w dol i nic nie
                            czulam.tylko troche bolalo jak znieczulenie juz przechodzilo,ale zaraz morfina
                            i jakos mozna zyc.wyciaganie drena nie boli,tylko teraz opcja robienia sobie
                            zastrzykow przeciwzakrzepowych przez 10 dni w brzuch.zabieg mialam wczoraj a
                            juz dzisiaj w domu wiec nie jest zle.
                            naoprawde wszyscy przed artro nie bojcie sie bo strach ma wielkie oczy
                            pozdrawiam
                            • Gość: Marcin Re: taka duża a się boi :) IP: *.ld.euro-net.pl 22.08.04, 23:07
                              tez mialem zastrzyki w brzuch tylko ze po rekonstrukcji mialem ich az 15 .. OLa
                              i co Ci wyszlo z kolankiem ?
                              • Gość: Ola Re: taka duża a się boi :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 16:09
                                w sumie to do konca nie wiem co mi zrobili. wiem tylko ze wycieli mi jakas
                                blone i oczyszczali kolano wew bo bylo pare "smieci", wiecej na ten temat nie
                                jestem w stanie powiedziec gdyz od czasu artro nie widzialam sie z lekarzem a
                                nazwa lacinska mi nic nie mowi.
                                • Gość: Łusia Wróciłam!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 18:49
                                  Hej! Jakie zastrzyki???? robi sie je samemu w brzuch???? ojej... a ja bieglam
                                  szybko bardzo wczoraj na dworcu, bo mialam z biletem problemy i balam sie o
                                  kolano, bo na wyjezdzie cos mnie dodatkowo z tylu w obu bolalo, nie wiem co
                                  to...
                                  • Gość: Ania Zastrzyki w brzuch... IP: *.chello.pl 24.08.04, 19:47
                                    ... to zastrzyki przeciwzakrzepowe. Pierwszy dostałam dobę przed rekonstrukcją
                                    ACL, pozostałą serię - po zabiegu. Osoby, leżące na oddziale, a mające mieć
                                    wyłącznie artroskopię, nie dostawały takich zastrzyków.
                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                    • Gość: Marcin Re: Zastrzyki w brzuch... IP: *.ld.euro-net.pl 24.08.04, 21:03
                                      Łusia opowiedz wszystko jasniej gdzie bieglas i co sie dzialo :P ...

                                      Co do zastrzykow to u mnie wszyscy dostawali ale juz po. Ale jak z lekarzem
                                      rozmawialem to oni juz maja rezygnowac z tego bo np jak potem sie robi sinaiak
                                      na nodze lub inne duperele ja wlasnie mialem siniak to to jest wlasnie wina
                                      tych zastrzykow. Lekarz mowil ze dla mlodych ludzi nie potrzeba dawac takich
                                      zastrzykow tylko dla strszych zeby wspomoc rozpuszczanie zakrzepow ale niestety
                                      Minister Zdrowia zrobil taki przepis ze wszyscy maja ino i musza ( a minister
                                      napewno zgarnal za to kasiorke poniewaz fimry sie ucieszyly produkujace takowe
                                      leki)
                                      • Gość: Łusia Re: Zastrzyki w brzuch... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 22:30
                                        No to tak. Ponieważ zgubiłam legitymację, a informacja na kolie działa jak
                                        działa, to biegłam chyba 100 metrow sprintem do kasy, tam mnie odeslano jeszcze
                                        20 m do innego okienka i na 3 minuty pprzed pociagiem doń wsiadłam... No i
                                        bałam sie o kolanka ale w sumie niezle im sie wiodlo podczas biegu, natomiast
                                        na samym kursie ( w Nowym Sączu) coś mnie z tyłu i tradycyjnie z przodu bolało
                                        i się boję. Jeszcze nie wiem co ze mną, a konkretniej z moją artro będzie...
                                        Pzdr
                                        • Gość: Łusia Re: Zastrzyki w brzuch... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 22:32
                                          I dowuiedziałam się ze Poznan i osrodek jakos w piotrkowie czy cos, nie
                                          pamietam nazwy, to najlepsze dla kolan osrodki w Polsce, co mnie troche
                                          uspokoiło :)
                                          • Gość: Ola Re: Zastrzyki w brzuch... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 23:25
                                            faktycznie pierwszy zastrzyk dostalam od razu po operacji przed nikt na sali
                                            nie dostawal. i teraz jak sobie robie w domu to sie troche dziwie bo nie mam
                                            sladu po nich a po szpitalnych mam lekkie siniaki.czy wy mieliscie jakies slady
                                            po zastrzykach?
                                            pozdrawiam
                                            • Gość: Agnieszka Re: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 10:32
                                              Slady po zastrzykach w szpitalu sa bardzo czestym zjawiskiem, poniewaz
                                              pielegniarki na oddziale musza je zrobic kazdemu pacjentowi i robia to
                                              najszybciej jak potrafia:) Jesli teraz robisz je sama to poswiec na nie troche
                                              wiecej czasu i wstrzykuj powoli te lekarstwo. Pamietaj tez o codziennej
                                              zmianiie strony brzucha!
                                              • Gość: Marcin Re: Siniaki IP: *.ld.euro-net.pl 25.08.04, 13:00
                                                no ale mi chodzilo o siniaki na nodze jak zyla peknie ponoc te zastrzyki tez do
                                                tego sie przyczyniaja. No ale na brzuchu tez potrafia sie zrobic, kto ma
                                                troszke wiecej tluszczyku na brzuchu to ma dobrze bo to sie daje w smalec :) a
                                                widzialem typka co walnal w miesien brzucha i na dodatek w zylke jakas to mial
                                                caly brzuch granatowy
    • Gość: alek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 25.08.04, 21:27
      Pozwalam sobie dolaczyc do grona "kustykow"
      Na wtorek mam zaplanowana artroskopie lewego kolana. Dzisiaj uzgadnialem z moim
      lekarzem szczeguly:
      -zadnego jedzenia i picia przed operacja we wtorek
      -dostane "glupiego Jasia" w kroplowce i znieczulenie w lewa pachwine
      -powinno to trwac nie dluzej niz 30 min
      -zdjecie przed i po
      -beda dwa naciecia, zamkniete pozniej po jednym szwie, albo nawet plaster
      -ktos musi mnie przywiezc ze szpital
      -potrzebowac bede kule, aby przejsc z samochodu do domu - waze zbyt duzo jak na
      mozliwosci zony
      -chodzenie na nastepny dzien
      -2 dni pozniej gimnastyka 4-5 razy diennie przez 10 min -dali juz instrukcje
      -mozliwy bol/sztywnosc i opuchlizna przez 2 tygodnie

      To teoria - w praktyce zobacze niedlugo
      • Gość: Agnieszka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 09:41
        Aha no wszystko jest fajnie pieknie ale zapomniales powiedziec co Ci dolega z
        tym kolanem:) Jak wrocisz to napisz co Ci kroili
        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • Gość: Marcin Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 26.08.04, 13:55
          no ja tez jestem ciekawy bardzo co ci beda robic z noga.. pozdro dla wsich
          kalapetów
    • zabcia.pl Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.04, 14:45
      Czy ktoś miał robioną rekonstrukcję więzadła krzyżowego przedniego?
      Jestem siedem tygodni po operacji, jeszcze chodzę o dwóch kulach, ale jestem
      bardzo ciekawa, jak wyglądać będzie moja rehabilitacja, ile ona będzie trwała
      itp. I czy, tak jak mnie lekarz zapewnia, wróci mi pełna sprawność... Bo bez
      nart długo nie wytrzymam:)))))
      • Gość: rekonstrukcja ACL Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 26.08.04, 19:55
        no to witaj w klubie.. ja jestem po rekonstrukcji wiezadla krzyzowego
        przedniego, minelo juz 10 tyg od operacji noge zginam 120 stopni ale zdeczka
        boli i ciezko idzie do 90 stopni to jest luzik, rehabilitacje mam od 16 czerwca
        (data operacji) no i jutro ide ostatni raz, chodze juz bez kul po schodach ucze
        sie juz normalnie wchodzic i schodzic, ale ze schodzeniem to jakos sie boje,
        blokada psychiczna, rehabilitacja i jej czas to kwestia indywidualna, chociaz
        mi lekarz mowil ze brac ile daja i ile sie da jak najwiecej, od pazdziernik
        bede mogl juz poplywaz crowlem ale tak ostroznie i pomalu krecic na rowerku, na
        poczatek treningowy rowerek, zwolnie z wfu mam na rok i po roku moge szalec
        tak mi lekarz powiedzial niektorzy wracaja szybciej ale lepiej na zimne dmuchac

        PS tez masz male luzy w kolanie bo ja troche mam ale niby wszystko ok a luzy
        znikna jak odbuduje miesnie i wiezadlo sie przbuduje i wzmocni, cos z lekotkami
        mialas?
        • Gość: zabcia.pl Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.04, 20:26
          chyba jestesmy troche inaczej leczeni, Ty chyba metoda szybsza, bo ja na razie
          nie mam zadnej rehabilitacji, operacje mialam 12 lipca, od tego czasu nawet na
          ta noge stapnac nie moge... caly czas o tych nieszczesnych dwoch kulach, az
          minie 8 tygodni od operacji. Z lekotka nic nie mam, choc mialam podejrzenie o
          cos tam, ale to tylko ze wzgledu na to, ze ja wypadek mialam dwa lata temu i
          moglo mi sie zrobic zwyrodnienie. Rehabilitacje rozpoczynam za dwa tygodnie.
          Jedyne co mi lekarz powiedzial, to to ze mam miesnie cwiczyc, no i cwicze, choc
          moze nie za bardzo sie do tego przykladam:( Do dnia dzisiejszego noge zginam do
          ok. 100 stopni, idzie mi bez problemu. Dalej jest gorzej. Z basenu juz od
          miesiaca korzystam, ale nie uzywam poprostu tej nogi. Bo ja poprostu plywac
          musze, to jest uzaleznienie;) Lekarz mi mowil, ze po 9 miesiacach od operacji
          przyjdzie pelna 100% sprawnosc;) Ale jak to bedzie, zobaczymy....:)
          • Gość: Marcin Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 26.08.04, 21:52
            no rzeczywiscie bardzo inaczej.. w szpitalu gdzie ja mialem (Wysokie
            Mazowieckie) odrazy po operacji kaza cwiczyc i napinac potem juz ginac najpierw
            15,45,60,90,120,130 stopni dodtsja esie rozpiske i czlowiek wie co ma robic
            plus wlasnie rehablitacja czyli chlodzenie azotem, prady i takie duperele


            PS gdziem ty mialas robiona rekonstrukcje
            • Gość: Adam Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.244.141.* 27.08.04, 12:48
              Cześć. Przeczytałem wszystko, co pisaliście na forum. Szkoda tylko, że nie było
              mnie i was tu 4 lata temu, kiedy to właśnie rozwaliłem sobie kolano grając w
              piłkę nożną. Zerwałem wiązadło krzyżowe i połamałem łąkotkę. Noga zapadała mi
              się na każdym zakręcie.
              Jestem po dwóch operacjach kolana. Pierwsza operacja (03.2000 trzy dni po
              kontuzji) na otwartym kolanie, zszywanie wiązadła. Łąkotki nie wykryli. Trzy
              miesiące w gipsie. Rehabilitacja zakończona niepowodzeniem. Wiązadło z czasem
              rozciągnęło się jak guma do żucia. Kolano zaczęło przeskakiwać (efekt szuflady)
              podczas biegu podskoków, przeplatanki itp. Byłem na siebie wściekły, że oddałem
              się pod nóż rzeźnikom bez uprzedniego rozpoznania tematu. Nie mogłem patrzeć
              jak chłopaki grają a ja boję się nawet chodzić. Bez piłki czułem się jak bez
              nogi. Tak mi to przeszkadzało, że byłem wstanie zdecydować się na kolejną
              operację (oczywiście fachową) i zapłacić „jakąkolwiek” cenę. Jeździłem od
              kliniki do kliniki aż w końcu po czterech latach od kontuzji trafiłem
              do „Carolina Medical Center” (CMC) w Warszawie. Po pierwszej wizycie, która
              trwała około 2 godziny wiedziałem, za co płacę. Facet naprawdę znał się na
              rzeczy. Oczywiście zrobiłem rezonans magnetyczny, prześwietlenie kolana, co
              było mu między innymi potrzebne do diagnozy. Okazało się, że prócz popapranej
              roboty z wiązadłem mam rozwaloną łąkotkę, osłabione inne ścięgna w kolanie, na
              co między innymi miało wpływ długotrwałe gipsowanie. Rzepka zmieniła swoje
              położenie, co było spowodowane nienaturalnym chodem przez cztery lata, ale da
              się to naprawić podczas rehabilitacji. Szczęście w nieszczęściu, że nie było
              zmian zwyrodnieniowych. Zdecydowałem się na ponowną operację. Miałem zrobiony
              przeszczep ze ścięgna mięśnia smukłego oraz nakłuwaną łękotkę. Znowu
              rehabilitacja. Oczywiście były też momenty załamania z powodu opuchlizny, bólu
              i mało widocznych postępów w trakcie rehabilitacji.
              Obecnie jestem prawie sześć miesięcy po drugiej operacji. Uwaga: Biegam,
              skaczę, podskakuję jeszcze nie na sto procent, ale wszystko jest na najlepszej
              drodze do tego bym odzyskał pełną sprawność. Odczuwam jeszcze mały ból w
              kolanie, ale jak dobrze się rozgrzeję to czasami tracę poczucie, która noga
              jest chora a która zdrowa. Mam jeszcze pewną blokadę psychiczną, ale to już nie
              to samo, co wcześniej.

              Najważniejsze jest:
              1. Znaleźć dobrego fachowca ze sprzętem operacyjnym ! – 50% sukcesu
              2. Prawidłowa rehabilitacja – 50% sukcesu (zła rehabilitacja może zepsuć
              wszystko!)
              3. Nie tracić nadziei na wyleczenie.

              adres fachowej w strony, na której znajdziecie wszystko, co dotyczy kolana
              zatoka.icm.edu.pl/acclin/
              klinika, w której robiłem kolano po raz drugi
              www.carolina.pl

              Pozdrawiam Wszystkich
              • Gość: Marcin Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 27.08.04, 18:12
                no rzeczywiscie trafiles na ostrych rzeznikow, pierwszy ich blad to operowanie
                kolana po 3 dniach od urazu (powinno sie odczekac minimum 14 dni w tym czasei
                brac leki przeciwobrzekowe), druga sprawa to to ze otworzyli kolano i lekotki
                nie zobaczyli - smieszne, gips po operacji na 3 miesiace moj lekarz dostalby
                zawalu :), no ale dobrze ze trafiles przynajmniej pozniej na dobrych lekarzy
                (sie placi sie ma :) ). U mnie w Bialymstoku tez jak zajechalem do przychodni
                bo tez na pilce sie zalatwilem to lekarz stwierdzil z usmiechem ze sie "nic nie
                stalo" no ale potem jakos wyszla lekotka uszkodzona przyboczna i zerwane
                wiezadlo ale ja mialem szczescie i trafilem na trop dobrych lekarxzy od kolan w
                regione 50 kb ode mnie (wysokie Mazowieckie), spoko lekarze, spoko obsluga .
                jeste, juz po rekonstrukcji 10 tyg noge zginam 120 stopni z lekkim bolem, musze
                pracowac nad odbudowa miesni bo mialem spore zaniki i kolano mam narazie mao
                wytrzymale i troszke niestabilne, wlasnie ucze sie wchodzic i schdozic po
                schodach po ludzku od pazdziernika ide na basen a po roku zaczne szalec,
                najgorzej to sie zablokowac psychicznie, ja to mam juz czasem obsesje ze wydaje
                mi sie ze mam ciagle kolano nietsabilne i mi sie suwa na boki, ale naprawde
                troche sie suwa ale to juz dlatego ze nie mam fragmentu tej keotki wiec juz
                kolano tak sie nie trzyma w miejscu
                • Gość: Agnieszka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 13:29
                  Widac 4 lata temu byly inne metody leczenia niz teraz. A mowia ze sport to
                  zdrowie:) No tak, ale co zrobic, kiedy sport jest czyims calym zyciem, tak jak
                  w przypadku Marcina czy Adama... Troche martwi mnie to, ze kolega Adam napisal,
                  ze 6 miesiecy po rekonstrukcji juz sobie podskakuje... Lepiej uwazaj czlowieku,
                  wstrzymaj sie jeszcze troche, z tego co piszesz przeszedles ciezka operacje!
                  Nie rozumiem tylko po co miales nakluwana lekotke(?)

                  PS. Marcin, chyba doznalismy identycznego urazu, zerwane przednie i peknieta
                  lekotka:) ja dodatkowo mialam zerwane wiezadlo przysrodkowe, ale tego sie nie
                  przeszczepia, ono podobno po jakims czasie samo sie zrasta.
                  • Gość: Droga Agniesiu :) Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 29.08.04, 21:46
                    no ale ja nie wiem co ty mials ja dokladnie mialem tak "uszkodzona lekotke
                    przyboczna" no i uszkodzenie wiezadla krzyzowego przedniego kwalifikujace do
                    rekonstrukcji (czyli zerwane)... sportowcem to ja nie jestem no chyba ze
                    maratony picia piwa itp itd:) .. pozdro :)

                    PS wlasnie wrocilem z koncertu ich troje staneli na wysokisci zadania ale mnie
                    taka muzyka nie kreci :)
                    • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.08.04, 22:38
                      oj dzieje się na foum - Adam współczuję.. Ja 6 miesięcy po dopiero będe uczyć
                      się normalnie biegać, ale powoli zaczynam czuć się NORMALNIE!! pozdrawiam
                      wszystkich.. Jeju ale już wpisów... :-)
                      • Gość: Agnieszka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 23:14
                        Koncert Ich Troje w Bialymstoku? Slyszalam ze byl przedni;) Mam nadzieje ze nie
                        nadwerezyles nogi :P

                        Czy sa jakies przeciwskazania co do robienia rekonstrukcji zima? (Oprocz tej ze
                        mozna sie wywalic idac o kulach na lodzie?:)
                  • Gość: Adam Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.244.141.* 30.08.04, 09:30
                    Agnieszko „Nakłuwanie” to takie dziobanie łąkotki na powierzchni pęknięcia
                    (widziałem na monitorze podczas artroskopii). Jest jeden warunek: łąkotka po
                    takim nakłuwaniu musi zacząć krwawić. I to wszystko. Obie części zrastają się.
                    Oczywiście ze względu na łąkotkę noga wymaga usztywnienia i zakazu obciążania
                    przez trzy tygodnie. Jakiś czas po artroskopii miałem robione USG. Podobno się
                    zrosła.
                    Jeśli chodzi o bieganie i skakanie to nie mam wyboru. Moja pani rehabilitant
                    wręcz kazała mi jak najwięcej skakać, podskakiwać, biegać oczywiście zgodnie z
                    planem. No i skaczę. Przy intensywniejszej rehabilitacji, zaczyna odzywać się
                    drugie kolano i stawy skokowe. Chyba wszystko musi się dotrzeć.
                    Marcinie. Ad latającego kolana. Nie jesteś sam. Mi też ono kiwa się na boki
                    trochę bardziej niż zdrowe. Mówiłem to lekarzowi a on odpowiedział mi, że
                    wiązadło krzyżowe przednie odpowiada za ruch do przodu kości piszczelowej,
                    względem kości udowej a to, że się kiwa na boki to jeszcze słabe ścięgna i
                    mięśnie. Myślę, że dojdzie one do normy, ale to może jeszcze trochę potrwać.
                    • Gość: Marcin Re: Koncert ICh 3 IP: *.ld.euro-net.pl 30.08.04, 13:24
                      no w sumie bylo ponoc 30 tys ludzi naglosnienie slabe stlumione ale byl telebim
                      wiec mozna bylo cos widziec wiec stanalem daleko gdzie nie bylo tloku i
                      ogladalem ale ja nie lubie takiej muzy wiec mnie nie krecilo .... na koniec
                      pokaz sztucznych ogni i takie tam duperele a o 17 byl jeszcze Piasek....

                      nogi nie nadwerezylem samym stanie na szczescie :)
                      • Gość: Marcin Re: rekonstrukcja zima IP: *.ld.euro-net.pl 30.08.04, 16:31
                        no minus to to ze mozna ladnie wywinac orla na lodzie, duzo ubierania sie a
                        wiadomo jak noga boli to spodnie dlugie trzeba sie nameczyc zeby wlozyc ale sa
                        plusy np darmowa krioterapia na sniegu :)
                        • Gość: ANKA Re: rekonstrukcja zima IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.08.04, 18:10
                          ja miałam artro w lutym :-) Ze spodniami było ciężkooo!!! Ratowałam się
                          bojówkami baardzo szerokimi.pozdrawiam wszystkich! Zmykam na tydzien nad morze
                          i czuję że przegapię 500post!!! Kto by pomyslał gdy zakładałam to forum będzie
                          aż tylu kolankowiczów...
                          • Gość: ANKA Re: rekonstrukcja zima IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.09.04, 06:21
                            pare razy kule i buty poślizgnęły się, ale po prostu trzeba uważać.. Ale nic
                            nie pobije tego, jak na szpitalnym wypastowanym korytarzu tak mi sie
                            poślizgnęła kula że prawie sie wyłożyłąm.
                            • Gość: Marcin Re: Pozlizgi IP: *.ld.euro-net.pl 01.09.04, 17:51
                              no tak ty Aniu prawie upadlas, ja jak lezalem w szpitalu to codziennie panie
                              koserwatorki powierzchni plaskich myly podlogi i wtedy bylo ostro mokro i nikt
                              nie wazyl sie chodzic 30 min od mycia,... no ale jedna kobitka zaryzykowala i
                              sie ostro wylozyla na korytarzu ale miala szczescie i nic jej sie nie stalo a
                              miala noge po rekonstrukcji ACL i jak upadla to noge prosta w powietrzu ciagle
                              trzymala :)
              • Gość: zabcia.pl Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.04, 22:51
                pomimo tego, ze tak dlugo chodze o kulach, widze calkiem niezly postep:) Mysle,
                ze trafilam na dobrego fachowca, bo to ze po dwoch latach mialam dopiero
                operacje zawdzeczam setkom lekarzy, u ktorych bylam... kazdy mowil cos innego,
                kazdy chcial operowac cos innego. Dopiero po dwoch latach trafilam na jakiegos
                znajacego sie na rzeczy, bo on pierwsze co powiedzial, to wlasnie rezonans..
                Zoperowal mnie, no i teraz pomimo chodzenia o kulach jest niezle. Po 8 tyg.
                mialam odstawic kule, w srode jade na kontrole, ale juz od kilku dni sama
                zaczelam stawiac juz pierwsze kroki i nic mnie nie boli, nic nie puchnie, woda
                nie nachodzi, wiec calkiem niezle sie zapowiada;) Teraz zaczne od
                rehabilitacji, ale zginam juz niezle noge, nawet jak chodze;) Blizne mam
                malutka, najwieksza jest ta po wyciagnietym sciegnie z nogi, a tak to trzy male
                dziurki:) Zagoilo sie szybko;)
                Dzieki bardzo za ta strone internetowa, pozdrawiam:)
            • Gość: zabcia.pl Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.04, 22:58
              moja poprzednia wiadomos, byla skierowana do Marcina
              A rekonstrukcje mialam robiona w Poznaniu, w klinice Ortopedycznej:)
              • Gość: Łusia Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 23:27
                A jak sie żabciu nazywał lekarz ktory Cie kroił? bo ja jestem z Poznania :)
    • Gość: Gola Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 31.08.04, 21:27
      Ja mialam 2 miesiace artroskopie kolana,jak narazie jest wszystko w
      porzadku,uczeszczam na rehabilitacje,najgorsze jest dla mnie zgiecie kolana,jak
      narzie nie sciagali mi zadnych plynow zkolana i mam nadzije ze nie beda juz
      nic robic,zycze wsyztskim szybkiego powrotu do zdrowka,ja juz przechodze przez
      to wszytsko 2 raz,juz dawniej mialam operacje tego samego kolana,cala playstke
      i wiem jak ciezko jest zyc na kazdym kroku uwazac,ale wsyztsko jest do
      wyleczenia,moze nie 100% ,pozdrawiam wszytskich cierpiacyh na stway kolanowe i
      nie tylko.....
      • Gość: maksia Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.01.05, 23:34
        Czy mogłabyś podać przykłady ćwiczeń na kolanko. Jestem po operacji, zginam
        tylko 90 stopni , pracuję nad nim sama
        • Gość: Marcin do Maksia zginanie IP: *.ld.euro-net.pl 08.01.05, 12:10
          Hej ja tez mialem problemy po artroskopii jak i potem po rekonstrukcji wiezadla
          ze zginaniem nogi dalej niz 90 stopni. W sumie jak lekarz mi powiedzial zebym
          juz do konca probowal zginac to robilem to troche na hama .. mimo bolu pomalu
          sie udalo.. Jak chcesz to moge ci przeslac na maila rozpiske jaka ja dostalem i
          taki tekst ze zdjeciami pokazujacymi wspomaganie zginania kolana. Oczywiscie
          najpierw to lepiej skonsultowac z jakims obeznanym rehabilitantem.

          KONTAKT:
          marcin661@poczta.onet.pl gg 3711845
    • Gość: dddt(danka) Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.piekary.net / *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 10:25
      Bez żadnego problemu doszłam do zdrowia a miałam atroskopie kolana aż dwa razy
      bo na obydwu.Po tygodniu bylo już ok.Czasami tylko przy zmianie pogody bolą
      mnie kolana.
      • mala-mi3 Re: tell me pliz 01.09.04, 11:59
        czy ktoś z Was wie co to jest trzeszczka?? właśnie odebrałam prześwietlenie
        kolan: nie stwierdzili zwyrodnień (ale nie powiedzieli od czego w takim razie
        mnie kolana bolą) ZA to stwierdzili zwapnienie trzeszczki w prawym dole
        kolanowym. co to jest???? przeciez nie moge miec zwapnienia kosci jak mam 27
        lat???!!!
        • mala-mi3 Re: dlaczego? 01.09.04, 12:25
          chwile potem jak napisalam post znalazłam definicje:
          Trzeszczki

          Trzeszczki, kości znajdujące się w ścięgnach mięśni (np. mięśnia zginacza
          palucha). Największą trzeszczką jest rzepka.

          jesli mam zwapnienie trzeszczki czy to oznacza ze moge sie na zawsze pozegnac z
          gorami??? jazda konna??
          czy ktos wie jakie sa konsekwencje ograniczeń??
          poza tym ze wchodzenie np na 6 pietro po schodach moge przypacic tym ze na nim
          zostane na kilka dni (to juz wiem z wczesniejszych doswiadczen - potworny bol
          przy schodzeniu)
          i od czego one wapnieja??? lewe kolano tez mnie boli, tylko slabiej i rzadziej -
          moze uda mi sie to przystopowac???
          pomozcie prosze, niech ja cos wiem, dopiero za tydzien do ortopedy jade
          • Gość: Marcin Re: dlaczego? IP: *.ld.euro-net.pl 01.09.04, 17:47
            ja nie mam za duzo do powiedzenia na temat rzepki.. mysle ze powinnas znalezc
            dobrego specjaliste i wtedy sie dowiesz co ci jest, co cie czeka i co mozesz
            robic a czego nie :) pozdro
      • kmery Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.10.04, 16:48
        Witam wszystkich "artroskopowiczów".Własnie mija 2 tydzień jak jestem po
        artroskopii kolana. Diagnoza po to usunięty uszkodzony tylny róg łąkotki
        przyśrodkowej.Ponadto stwierdzono naderwanie wiązadła krzyżowego tylnego i
        chondromalacje II stopnia chrząstki kłykcia przyśrodkowego.Po zdjęciu szwów po
        9 dniach mam zalecopne ćwiczenie mięśnia 4-głowego poprzez unoszenie nogi i
        tyle!!!!!!!.Nie dowiedziałam się nic czy mogę próbowac normalnie chodzić i
        uginać choć trochę to kolano.Usłyszałam tylko "ostrożnie". Po przeczytaniu
        wszystkich wypowiedzi na ten temat na Forum zgłupiałam.Dowiedziałam się ze
        niktorzy już po tygodniu chodzą i wszystko jest ok.Co prawda ja też usiluję
        chodzić po prostym i lekko naginać( do bólu) to kolano ale trochę się boję ze
        moge sobie poszkodzić bo pamiętam o słowach lekarza:"ostrożnie". Prosze niech
        ktoś mi coś więcej napisze bo juz sama nie wiem czy robić coś na siłę
        czy "ostrożnie". Co do znieczulenia to czytając Forum okazuje się ze wszyscy
        albo mieli znieczulenie w kregosłup albo ogólne. Ja miałam w nerw kulszowy no i
        w pachwinę.Prosze może ktoś tez miał tylko tą nieszczęsną łąkotke wiec niech mi
        napisze jak to długo trwało tzn. powrót do normalności i kiedy przestalo boleć
        przy ruchach kolanem.
    • zebra46 ludzie powiedzcie mi 01.09.04, 16:54
      tyle tu tych listow, ze odechciewa mi sie czytania, troche leniwie
      mi...powiedzcie, czy bol w kolanach przy wchodzeniu na schody lub kucaniu
      wskazuje na to schorzenie?, dodam, ze jestem osoba bardzo aktywna, zadne bole
      zwiazane z dlugotrwalym brakiem ruchu nie wchodza w rachube...
      • Gość: Łusia WYVHOWANIE FIZYCZNE RATUNKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 17:33
        Ludzie help me!!!!
        Jutro mam w-f, nie wiem kiedy do lekarza ide, a kolana bolą niemiłosiernie.
        Zabandażować je czy co??????????? Proszę o szybkie odpowiedzi i rady!!!!
        • Gość: Marcin Re: WYVHOWANIE FIZYCZNE RATUNKU!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 01.09.04, 17:44
          najlepiej idz do swojego rodzinnego lekarza... ja jak chcialem od swojego co mi
          operowal to on powiedzial ze on nie ma czasu :) i zebym wzial od swojego no
          wiec poszedlem i pani doktor dala bez problemu na rok zwolnienie.. :)
        • Gość: Ola Re: W-F IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 22:36
          mysle ze zabandazowanie ci nie zaszkodzi a moze jak je troche usztywnisz to nie
          bedzie tak zle. sama gdy zblizal sie wf to wlasnie ratowalam sie pierwsze
          zajecia bandazem. Ale idz w najblizszym czasie do lekarza rodzinnego po
          zwolnienie, lepiej nie nadwyrezac kolana gdy czujesz ze cos jest nie tak.
          pozdrawiam
          • Gość: Łusia Re: W-F IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 22:50
            Ja mam mieć artoskopię i błędną diagnozę mi postawili i w ogóle ale dzięki
            • Gość: Ola Re: W-F IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 23:09
              tez mialam co roz inna diagnoze a i tak w koncu wyszlo co innego. Artroskopie
              miałam przeszlo tydzien temu i juz w miare chodze (jeszcze troche na schodach
              ciezko. czasem noga boli,ale mysle ze juz bedzie dobrze.
              • mala-mi3 Re: do Marcina 02.09.04, 07:55
                Hej, wlasnie tak pomyslałam ze i tak jestes biegły w temacie kolanka wiec moze
                mi cos powiesz..
                bo wlasnie zaczełam teoretycznie i hipotetycznie rozwalac swoj problem kolan..
                i wyszło mi, nie wiem czy słusznie, ze mam mowiac potocznie "przegwizdane"
                gdzies tutaj znalazłam taki informator dla ACL-owców:
                www.paramussurgical.com/education/ed_knee_acl.htm bardzo ładnie tam
                wyglada ze rzepka jest do wiazadła "doczepiona" - co bedzie jesli jej nie
                bedzie???
                po obejrzeniu zdjecia prawie przez lupe jedyna roznica miedzy L i P polega na
                malej bialej kropeczce pod prawym kolanem - o ile lekarze okreslaja to prawym
                dolem kolanowym to by znaczyło ze szlag mi trafia jakas trzeszczke w ściegnach,
                też fatalnie (zwapnienie w wieku 27 lat) ale za to jakies 10-13 cm od rzepki...
                jedyna obawa to ta ze mi kolana trzeszcza tak jakby sie ścierały..- a na
                zdjeciu tego nie widac? nie widac tez tego ze mi sie czasami stawy
                przestawiaja.. nie wiem jak to nazwac...tak jakby w srodku staw sie
                dopasowywal do zmiany połozenia kosci wbrew naturalnemu położeniu i jeszcze z
                głosnym klik -jak zaskoczy
                no i to zwapnienie przeciez nie bierze sie to znikad.... jesli rzepka to tez
                trzeszczka to za jaki czas trafi na nia????? wiazadła mozna podrobic...a rzepke?
                naukowo i teoretycznie:
                www.swarminteractive.com/subscriptions/knee/kneeanat.html
                jesli trzeszczki sa w sciegnach, jesli sa dwa sciegna (z tylu kolana) ktore
                trzymaja kolano zeby na boki nie skakalo - a mi przeskakuja.... jesli jedna
                trzeszczka mi zwapniala to czy moze to pojsc lawinowo??? i czy ktos wie co sie
                stanie jak mi wszystkie (ile ich tam jest) trzeszczki zwapnieja ??

                • Gość: Marcin Re: do Marcina IP: *.ld.euro-net.pl 02.09.04, 17:07
                  hmmmm no rzepka posiada swoje wiezadlo ja z tego wiezadla mialem wycinany
                  fragment i on zastapil mi zerwane wiezadlo krzyzowe, to ze ci jakby kolano
                  przeskakuje i sie dopasowuje to moga byc lakotki lub chrzasta stawowa.... no
                  ale co tak naprawde ci jest to nie mam pojecia i domniemam ze sporo lekarzy tez
                  nie bedzie wiedzialo napisz skad jestes tutaj to moze ktos sie odezwie i
                  poradzi ci dobrego lekarza z twoich rejonow
              • ekrzysiek zespół szelfu podrzepkowo - udowego 05.09.04, 07:54
                Witam wszystkich przed i po operacji. Właśnie próbuje przygotować sie
                psychicznie, bo mnie też czeka, ale jeszcze nie mam terminu. Wszyscy opisują
                problemy z łąkotką, więzadłami, a u mnie jest zespół szelfu podrzepkowo -
                udowego w lewym kolanku- inaczej mówi sie na to przerost fałdu błony maziowej.
                Ten fałd jest przerośnięty i trzeba go wyciąć, bo przy obciążeniu kolana daje
                ból. Czy ktoś miał coś takiego? (przy okazji jeszcze chondromalacja rzepek, ale
                to już chyba standard)
                Pozdrowionka
                • Gość: Ola Re: zespół szelfu podrzepkowo - udowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 13:31
                  miałam artroskopie 2 tyg temu - wyciecie fałdu błony maziowej. Ostatnio
                  widziałam się z lekarzem mówił, że w przyszłości nie powinnam odczuwać bólu w
                  kolanie. Teraz mam ćwiczyc sama w domu (wzmocnienie czworogłowego i zwiększenie
                  zakresu ruchu) za 4tyg kontrola i byc może wtedy jak bedzie potrzebna to
                  rehabilitacja.
                  • ekrzysiek Re: zespół szelfu podrzepkowo - udowego 05.09.04, 16:01
                    A możesz mi jeszcze napisać, ile spędziłaś w szpitalu, czy mogłaś od razu
                    normalnie chodzić(czy o kulach), czy potrzebne było zwolnienie? Piszesz, że w
                    przyszłości nie będziesz odczuwać bólu, to znaczy,że po operacji nadal cie boli???
                    • Gość: Ola Re: zespół szelfu podrzepkowo - udowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 16:50
                      do domu wrociłam na następny dzień po zabiegu. Chodziłam o kulach z 2-3 dni,
                      później stawanie na nodze nie sprawiało mi juz dużego bólu. Problem z
                      chodzeniem był po schodach, po nich chodziłam bez problemu dopiero po ok.
                      tygodniu (wcześniej z bólem). Teraz kolano czasami trochę boli, lekarz mi
                      mówił, że ból może się utrzymywać 2-3 tyg od operacji. Teraz kolano boli
                      podczas wykonywania ćwiczeń,które są konieczne by noga wróciła do normy.
                      Pozdrawiam
                      • ekrzysiek Re: zespół szelfu podrzepkowo - udowego 05.09.04, 18:44
                        Dzieki serdeczne za te informacje. Nie wygląda to aż tak strasznie, tylko że u
                        mnie poza wycięciem fałdy, będzie prawdopodobnie skrobana jeszcze rzepka
                        (chondromalacja). Lekarz nie umiał mi powiedzieć w jak złym stanie są moje
                        rzepki, to okaże sie dopiero podczas artroskopii, no i jeszcze tylko musze
                        zrobić rtg kolana.
                        A jakie miałaś znieczulenie?
                        • Gość: Ola Re: zespół szelfu podrzepkowo - udowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 21:45
                          U mnie skończyło się na całe szczęście na fałdzie (na artroskopie szłam z
                          diagnozą, ze mam rozwaloną łąkotkę co się okazało mylną diagnozą). Znieczulenie
                          miałam miejscowe - od brzucha w dół, podczas zabiegu nic nie czulam.
                          Po zdjęciu drena jest robiony opatrunek, który nie utrudnia chodzenia więc to
                          zależy idywidualnie od osoby kiedy zacznie ona chodzić. Lekarz mówił mi żeby
                          jak najszybciej próbowac poruszać nogą.
                          Pozdrawiam
                          aha przed artroskopią nie miałam robionego rtg lekarz stwierdził ze nie jest
                          potrzebne skoro i tak zajrzą do kolana
            • Gość: zabcia.pl Re: W-F IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.04, 19:26
              idz do tego lekarza rodzinnego, powiedz ze masz miec artroskopie, ze nie mozesz
              teraz cwiczyc i tyle... nie rozumiem o co tyle szumu... Lekarz powinien Ci bez
              problemu chociaz tymczasowe zwolnienie wystwic. Poza tym jak masz miec tylko
              artroskopie, to po tygodniu bedziesz juz w pelni sprawna, wiec nie ma sie czego
              obawiac. Zostawia Cie na dwa trzy dni w szpitalu, zaraz po operacji juz
              bedziesz chodzila, a po tygodniu juz pelna sprawnosc Ci wroci i bedziesz mogla
              cwiczyc na wuefie... Dwie male blizny znikna Ci po 2,3 miesiacach
              • Gość: Kamila Re: W-F IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 17:42
                Co Ty tak na tą Łusię najechałaś??? Po to jest forum, żeby się pytać, a jak nie
                może iść do lekarza? Poza tym nie wiadomo co artroskopia wykaże, więc
                wypadałoby ją chyba przeprosić...
                • Gość: S55 Re: W-F IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 16:18
                  ŁUSIA ..PAMIĘTAJ W MOIM PRZYPADKU P[IĘCIU LEKARZY POSTAWIŁO SUPER ZŁĄ
                  DIAGNOZĘ....WSZYSCY MÓWILI ..WIĄZAF=DĘŁ BRAK....A TU OKAZAŁO SIĘ ..WIAZADŁA SĄ
                  CĄŁKOWICIE SPRAWNE....I ARTROSKOOPIA POTWIERDIZŁA TĄ JEDNĄ DIAGNOZĘ !!!!
                  BĘDZIE OK...SPOKO
                • Gość: S55 Re: W-F IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 16:23
                  NIE RZUCAJCIE KUL ZA WCZEŚNOIE JEŻĘLI MACIE ROBIONE CHRŻASTKI...TO MUSI BYĆ
                  CZAS NA WYTWORZENIE CZEGOŚ ZASTĘPCZEGO
                  LEPIEJ DŁUŻEJ MIN DO 8N TYGODNI PO OPERACJI
                  KORFANTÓW ..REHABILITACJA...JEST SUPER...SUPER LUDZIE NA REHABILITACJI
                  • Gość: s55 Re: W-F IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 20:07
                    WITAJ NIC NIE BIORĘ TZN TERAZ ROZPOCZYNAM NOWĄ SERIĘ PIASCLEDINE 300 JAKO
                    DRUGA SERIA....I NIE MAM NIC WIECEJ ZAŻYWAĆ....NIC ,,,ALE TO NIC.....A CO DO
                    CHRŻĄSTKI TO ONA SIĘ NIE ODRADZXA...TO POWSTAJE NOWE JAKIEŚ SPOIWO KTÓRE
                    PRZEJMUJE ROLĘ CHRZĄSTKI
      • Gość: Marcin Re: ludzie powiedzcie mi IP: *.ld.euro-net.pl 01.09.04, 17:46
        ale o jakie schorzenie ci chodzi bo nie napisalas ... :)
        • zebra46 Re: ludzie powiedzcie mi 01.09.04, 18:08
          niewiem co to za schorzenie,, nie bylam jeszcze u lekarza, poniewaz bol pojawia
          sie okresowo i znika...wiem, ze nie mam reumatyzmu, mialam robione badania krwi
          w tym kierunku..co to moze byc?,,kiedys slyszalam o "wodzie w kolanach "..Co to
          haslo oznacza? Panie Marcinie...madry Marcinie...
          • lasota.a Re: ludzie powiedzcie mi 01.09.04, 18:52
            woda w kolanach to wysięk płynu do stawu, miałam to kilka razy fzapewniam, że
            zauważyłabyś! kolano jest spuchniete, bardzo, no nie możnago zgiżć, bo czuję
            sie "blokadę". przynajmniej tak było u mnie
            sukces!! byłam w górach i w 5 godzin zwiedziłam piechotką czła Pragę, wszystko
            to w jede weekend a w dodatku niecałe 3 miesiące po artroskopii :)
            pozdrawiam wszystkich
            • zebra46 Re: ludzie powiedzcie mi 01.09.04, 20:19
              dzieki dobre dusze, jesli to moj przypadek "mam na mysli wode", to jakie jest
              leczenie? kolana moge zginac, ale mnie bola. Jak sie pozbylas tego paskudztwa?
              • Gość: Marcin Re: ludzie powiedzcie mi IP: *.ld.euro-net.pl 01.09.04, 20:36
                mysle ze jakies leki ... zabiegi typu laser, lampy
          • Gość: Marcin Re: ludzie powiedzcie mi IP: *.ld.euro-net.pl 01.09.04, 19:11
            kiedys slyszalem takie powiedzenie "ile kolan tyle roznych powodow zbierania
            sie plynu (wody ) w kolanach"

            u jendych zbiera sie bo od urdozenia cos jest nie tak , u drugich od uprawianai
            sportu np ze sa zuzyte, u innych od np uszkodzen spoowaowanych kiedys tam
            malymi zwichnieciami.... wiec zostaje dobry lekarz :)
      • Gość: s55 Re: ludzie powiedzcie mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 16:15
        rok temu miałem upadek na nartach. WYLĄDOWĄLEM W REHABIE NA TRZY MIESIĄCE.
        MIAŁEM REZONANS...I CO??? WSZYSCY POWIEDIZLEI WIĄZADŁA DO REKONSTRUKCJI ..BO
        ICH NIEMA....2 CHCIAŁO JUZ OPEROWĄĆ I REKONSTRUKCJA...A TRZECH,ŻE TAK ŻYĆ..INNE
        PODZESPOŁY KOLANA NAUCZĄ SIĘ PEŁNIĆ ROLĘ WIĄZADĘŁ..JEDEN NAWET KAZĄŁ JEŹDZIĆ
        DLA SPORTU NA NARTACH. I TAK PRZETRWAŁEM ROK..OD LUTEGO MIAŁEM DIAGNOZĘ
        KTÓRA WYDAWAŁA MI SIĘ NAJNBARDZIEJ LOGICZNA.......RZEPKA I CHRZĄSTKI DO
        CZYSZCZENIA, A W CZASEI UPADKU MIAŁEM PĘKNIĘTY CZWÓRGLOWY......A KREW KTÓRA MI
        USÓWANO PRZEZ PONAD MIESIĄC SĄCZĄĆ SIE USZKODZIŁA CAŁE CHRZĄSTKI.....JESTEM
        TERAZ PO ARTROSKOPII CZTERY TYGODNIE I TRZY PO REHABILITACJI....CODŻE O KULACH
        MAM 125 STOPNI RUCHLIWOŚC KOLANA..JESZCZE BĘDĘ CHODIZŁ O KLULACH MINIMIM 4
        TYGODNIE. NIE MAM BÓLU...TYLKO CZWÓRGŁOWY JESZCZE SŁABY...BRAK WYPROSTU W
        POZYCJI NA KRZESEŁKU....REAHBILITACJI W BASENIE....SUPER...ODEZWĘ SIĘ ZA DWA
        TYGODNIE
        AN BLIZN ..PRAWIE BRAK...ARTROSKOPIA MINIMALAN..DWEI KROPECZKI
        • Gość: gosia Re: do s55 IP: 212.244.54.* 04.09.04, 16:44
          Witaj Nowy Kolankowiczu. Powiedz proszę czy pobierasz jakieś leki na chrząstkę.
          • Gość: S55 Re: DO GOSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 20:09
            GOSIU....A TY JESTEŚ NA JAKIM ETAPIE????
            • Gość: gosia Re: s55 IP: 212.244.54.* 04.09.04, 20:52
              Cytuję siebie z maja tego roku :"Historia mojego prawego kolanka zaczęła się 25
              lutego br. : śnieg, góry, narty i trrrach. Upadek, ból, niestabilność kolanka,
              jednym słowem czarna rozpacz. Prześwietlenie w Żywcu wykazało tylko lekke
              uszkodzenie ACL. Stabilizatorek nosiłam 10 dni. USG innego lekarza i decyzja o
              artroskopii przeraziła mnie okropnie. Ale niech tam, 11 marca odbył się zabieg.
              Diagnoza dużo poważniejsza: częściowe uszkodzenie ACL, chodromalacja kłykci
              udowych III st., uszkodzenie więzadła pobocznego piszczelowego pkd. Nie miałam
              rekonstrukcji więzadeł, bo lekarz stwierdził, że lepiej mieć samoistnie
              zregenerowane, zabliźnione przez organizm niż rekonstruowane. OBY MIAŁ RACJĘ!
              Założyli mi gips na calutką nogę na 6 tygodni. Po 2 tyg. zdjęli mi ten gips, bo
              mi nożyna okropnie drętwiała.Kule - rzecz bardzo przydatna. Zaczęła się
              rehabilitacja - ból prawie nie do wytrzymania, ale byłam dzielna. Nie miałam
              żadnych komplikacji do tej pory. Odrzuciłam kule, kuśtykam coraz lepiej. Mam
              problem z chrząstką i zanikiem mieśni. Czworogłowy był chudszy o 3 cm, teraz o
              2. Ćwiczę i ćwiczę.Mięsień musi przejąć rolę więzadeł. Efekty przychodzą wolno
              ale jestem szczęśliwa, bo robię już prawie wszystko, co zdrowy człowiek.Łykam
              RECALCIN i popijam ARTHRYL. Mam nadzieję że nóżka kiedyś tam będzie całkiem
              zdrowa ale to chyba nierealne marzenie.Pozdrawiam wszystkich , będę tu częstym
              gościem. :)))" Tak było, jest ogólnie lepiej, ale marzę żeby tej nogi nie czuc
              wcale. Różnica mięśni to tylko 1 cm. Niezauważalna... jak sie nie wie.
              • Gość: S55 Re: DO GOSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 21:28
                GOSIU...TO MI PRZYPOMINA MÓJ PRZYPADEK..SZLO W DOBRYM KIERUNKU..A CO CI
                POKAZAŁ REZONANS????
                ILE MASZ LAT? OKOŁO??? JA MIAŁEM TEN PRZYPADEK W SPYTKOWICACH....TY JESTEŚ W
                MICH REJONACH ..JA JESTEM Z KRAKOWA...ALE CŻESTO JESTEM W PEWLI I ŻYWCU
                • Gość: gosia Re: do S55 IP: 212.244.54.* 05.09.04, 19:06
                  Szpital w Żywcu wystąpił w mojej historii bo był najbliżej Korbielowa, gdzie
                  byłam na nartach ze znajomymi. Artroskopia byla robiona w Puławach (lubelskie)
                  skąd pochodzę. Nie miałam rezonansu magnetycznego - tylko USG i prześwietlenie.
                  Mam prawie 40 lat co chyba nie pomaga w leczeniu takich uszkodzeń. Kraków to
                  piekne miasto, od października mój syn będzie studiował na Akademii
                  Ekonomicznej. Wiem, że chrząstka się nie rgeneruje. A miałam spore jej
                  uszkodzenia (:. Nadal popijam Arthryl z nadzieją na powrót do niedawnej
                  znakomitej sprawności fizycznej. Rower stacjonarny przyrósł mi prawie do
                  siedzenia, schody to dla mnie pestka. Kilometrowe spacery - uwielbiam. Ale cały
                  czas odczuwam ból w kolanku. Pozdrowionka z lubelszczyzny
                  • Gość: s55 R: do gosi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 22:02
                    CO DO CHRZĄSTI TO WIEM ,ZE ONA SIE NIE REGENERUJE, DOPIERO W SZWECJI W W
                    STANACH SĄ PRÓBY WYHODOWANIA Z KOMÓRKI MACIERZYSTEJ CHRŻASTKI KTÓRĄ POTEM MOŻNA
                    BĘDZIE INSTALOWĄĆ NA RODZIMEJ KOŚCI...ALE JESTĘŚMY SKAZANI NA TZW TWÓR KTÓRY
                    PEŁNI ROLĘ CHRZĄSTKI. JA BYŁEM NA REHABILITACJI W KORFANTOWIE SPOTKĄŁEM TAM
                    KILKA OSÓB..BEZCHRŻASTKOWCÓW...RÓŻNIE Z NIMI BYWA..A JA MAM 49
                    LAT..POZDROWIENIA Z KRAKOWA..WIERŻE ,ZE BĘDZIE OK...SIEDZĘ CODZIENNIE NA
                    BASENIE PO GODZINIE...FULL GIMNASTYKA I BASENOWE JACUZZY...
                    • mala-mi3 Re: rzepki 08.09.04, 08:36
                      Wczoraj u ortopedy-traumatologa byłam
                      skończyło sie teoretyzowanie: albo mam chondromalacje rzepek albo fałd
                      rzepkowo -kolanowy
                      im wiecej o tym czytałam tym wieksza mialam nadzieje ze mi sie uda wywinac..
                      poki co zalecił mi chłodzenie groszkiem dwa razy dziennie, zadnego dogrzewania
                      kolan, do łykania musovan ?(o ile włąściwie pamiętam nazwe), do tego jeszcze
                      przez miesiac łykać arthrostop a w ramach rehabilitacji laser i jonofereze
                      jedyna aktywnosc na jaką mogę sobie pozwolić to pływanie kraulem
                      o górach moge sobie pomarzyć a jeśli to nie pomoże (wizyta za dwa miesiące) to
                      będą zastrzyki
                      czy ktos z was brał jakieś zastrzyki na podobne schorzenie??
                      jak to wyglada?? co jeszcze moge zrobic żeby miec szanse ze jeszcze w gory
                      pojde??
                      bardzo bym chciala uniknac artroskopii o której była już mowa (ostateczność po
                      tabletkach i zastrzykach w kolana) tylko, że problemy z kolanami mam juz od lat
                      i o ile na początku tylko sporadycznie pod obciążeniem i większym wysiłku to
                      teraz nawet na płaskim terenie mnie momentami pobolewają.
                      czy komus udalo sie uniknac artroskopii tylko po tabletkach??
                      • Gość: krzysia Re: rzepki IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 08.09.04, 16:55
                        Czesc. U mnie jest podobnie. Juz dwoch lekarzy postawiło ta sama diagnoze:
                        chondromalacja i fald. Zaczelo sie od bolu po fitnessie, ale teraz kolano boli
                        nawet jak wiecej pochodze, podbiegne, albo na schodach. Przestalam cwiczyc, bo
                        doprowadzilam sie do takiego stanu, ze nie moglam nawet siedziec (przy siedzeniu
                        na krzesle tez po jakims czasie kolana dretwieja). Ufam swojemu lekarzowi, bo
                        wyslalo mnie do niego kilka osob- bardzo zadowolonych i on podobno operuje tylko
                        w ostatecznosci, a jednak ten fald musze miec wyciety. Jesli masz przerosniety
                        fald, to ci sie juz nie zmniejszy i przy odrobinie obciazenia bedzie ciagle
                        bolalo a zastrzyki niektorym pomagaja przy chondromalacji, ale tez podobno nie
                        zawsze. Lekarz powiedzial, ze musze sama zadecydowac, ale wyciecie tego faldu to
                        tylko kwestia czasu, albo naucze sie zyc z bolem, bo przeciez nie mozna przestac
                        chodzic!!! Nie usmiecha mi sie ta operacja, ale z drugiej strony codziennie
                        odczuwam dyskomfort z powodu kolan, a juz nie wspomne, ze chcialabym wrocic do
                        treningow, co bedzie absolutnie niemozliwe bez operacji. Wlasciwie, to nie mam
                        wyjscia:-( Tak to wyglada, ale musisz miec pewnosc, ze diagnoza jest trafna. A
                        co do plywania, to mi lekarz z kolei zakazal plywac kraulem, zeby nie prostowac
                        do konca nog, jesli juz bardzo chce plywac to zabka...
                        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka