Gość: Karola
IP: *.icpnet.pl
15.03.04, 19:05
Nie wiem co zrobić. Zawsze starałam sie unikać leczenia zębów na kasę (czy
też fundusz) i robiłam to prywatnie. Ale jakiś miesiąc temu trafiłam (z braku
własnych funduszy) do, wydaje mi się, świetnej dentystki współpracującej z
funduszem. Jest to młoda babka i widać, że się naprawdę przykłada do tego co
robi. Jak na razie wyleczyła mi wszystkie ząbki oprócz jednego, z którym są
niemałe problemy. Zaczęła leczy go kanałowo, ale po zdjęciu RTG okazało się,
że zmiany są już bardzo zaawansowane (według niej trwa to od ponad roku), do
tego kanały dziwnie pozarastane, ząb na dodatek nie ma juz prawie korony od
wewnątrz jamy ustnej(był prawie cały wypełniony plombami i ścianka ta
pokruszyła się, no i więc kobieta stwierdziła, że nadaje sie on już właściwie
do wyrwania, bo według niej raczej mało prawdopodobne, że się uda go
uratować, a jeżeli by się udało, to taki ząbek nie wytrzyma później długo. I
teraz, mój problem polega na tym, że nie wiem czy faktycznie rwać tego zęba,
bo może jednak udać się do kogoś prywatnie i sprawdzić czy jednak da się go
uratować, co o tym sądzicie?? Kurcze, bo babka wyznaczyła mi juz datę rwania
i nie wiem co robić.